Dziś jest:
Sobota, 8 maja 2021

Jeśli są gdzieś inne światy daleko w kosmosie, to na pewno stoją tam piramidy.
/Jon M. Taylor, badacz Egiptu/

Komentarze: 35
Wyświetleń: 2967x | Ocen: 24

Oceń: 2/5
Średnia ocena: 5/5


Czw, 15 kwi 2021 10:58   
Autor: FN, źródło: FN   

'RYBA ZE ZNAKAMI CELTYCKIEGO KRZYŻA' Z 2001 - FRAGMENT DOKUMENTACJI PROJEKTU WYLATOWO

HISTORIA ZNAKÓW NA RYBIE Z 2001 ROKU – EFEKT PRZEGLĄDANIA DOKUMENTACJI O HISTORII PROJEKTU „BAZA FN W WYLATOWIE”


Ryba miała znak z obu stron, który był w kształcie krzyża celtyckiego. Wędkarz z Lublina Robert Żmuda opowiedział zdumiewającą historię, która miała jeden bardzo ciekawy element, który łączył się z… kręgiem zbożowym w Wylatowie z czerwca 2000 roku. Prezentujemy jedną z ciekawszych historii w ramach przygotowania dokumentacji o wydarzeniach w Wylatowie w latach 1999-2003.


To wszystko trochę zostało spowodowane przypadkiem przez... prośbę p. Beaty Migas, która zwróciła się do FN z propozycją wystąpienia w filmie o historii kręgów zbożowych w Wylatowie. Zgodziliśmy się opowiedzieć o tym, jak w lipcu 1999 roku zaczęła się ta historia, jak w latach 2000-2001 doszło do całego szeregu tak dziwnych wydarzeń w związku z Wylatowem, że dosłownie „brakuje skali”, aby je jakoś właściwie zaszeregować.

Film p. Beaty Migas jest już praktycznie gotowy, większość wypowiedzi osób opowiadających o Wylatowie także została zarejestrowana. Pozostało już tylko czekać na miesiące letnie, gdzie zostaną wykonane tzw. „obrazki do filmu” czyli zdjęcia pól itp. Pod koniec kwietnia w Bazie FN ma być także nagrany wywiad o tym, co działo się w latach 1999-2003. Wiadomo, że w filmie fragmenty tego wywiadu będą stanowiły pewnie zaledwie 2-3 procent całości filmu i nie sposób zaprezentować całej historii wydarzeń w Wylatowie i tego, co na ten temat warto powiedzieć, aby ludzie zrozumieli złożoność tej historii, a także wagę tego, co się z nią łączy. Ten film oczywiście zasygnalizuje pewne tematy, ale z powodów oczywistych nie będzie w stanie zmieścić wszystkich wątków, które zaprezentuje FN.

Jak to w takim razie zrobić? Jest bardzo ciekawy pomysł na prezentację naszych materiałów, ale o tym innym razem.

Efekt zwrócenia się do FN z prośbą o wypowiedź dla filmu o Wylatowie już okazał się znakomity, jeżeli chodzi o efekty pracy w archiwum FN! Od kilku dni trwa przeglądanie materiałów wideo i zapisów audio o okresie 1999-2003 w Wylatowie w naszej Bazie FN. Mamy wewnętrzną listę ok. 30 tematów, które absolutnie warto pokazać w ramach przedstawienia wydarzeń w Wylatowie w latach 1999-2001. Jednym z najciekawszych (top of the top!) jest historia „Ryby ze znakiem krzyża celtyckiego”, która dosłownie wbija w fotel…

W tej historii bardzo ważny będzie symbol znany w wielu kulturach (także w Chrześcijaństwie), czyli krzyż z okręgami na końcach.


/poniżej opis w dokumentacji FN o historii ryby ze znakami – notatki i rozmowy audio z połowy września 2001 roku/

Dawne ludy zamieszkujące wybrzeża Morza Śródziemnego wierzyły, że przed wielkimi i ważnymi wydarzeniami dochodziło do przekazania ostrzeżeń dla ludzkości w postaci znaków na żywych zwierzętach.


Jest sierpień 2001 roku. Za miesiąc dojdzie do runięcia wież WTC w Nowym Jorku, które to wydarzenie zmieni na zawsze znany nam świat. W programie „Express Reporterów” w TVP 1 póżnym wieczorem  jest reportaż o kręgach zbożowych w Wylatowie. Potem rozmowa prowadzącego Michała Olszańskiego z gościem „z okrętu Nautilus”. W trakcie prezentowane są zdjęcia kręgów, które powstały w Wylatowie, w tym kręgu z czerwca 2000 roku – dziwnego krzyża z okręgami na końcach.

 


Prowadzący Michał Olszański mówi w trakcie programu:

- O, ten kształt wygnieciony na polu jest ciekawy... krzyż, a a końcu okręgi! I jakie to precyzyjne.

 

Zdjęcie Archiwum FN

Po programie do producenta dzwoni widz z Lublina. Prosi koniecznie o kontakt do gościa programu „z Nautilusa”, bo on ma coś, co ten facet powinien zobaczyć.

- Ja wiem, że nie dajecie telefonów do waszych gości, ale to wyjątkowa sprawa… Nie jestem wariatem, nie piłem alkoholu. Kilka tygodni temu wyłowiłem rybę, karpia ze stawu pod Lublinem, który miał na sobie dziwne znaki w kształcie krzyży z takimi okręgami na końcach. Czy fantazjuję? Proszę mi wierzyć – mówię prawdę! Kiedy ten facet z Nautilusa w waszym programie pokazywał zdjęcia, to jak zobaczyłem te zdjęcia z Wylatowa, to dosłownie spadłem z krzesła… Ten znak na rybie i ten znak na polu w tej wiosce koło Mogilna to jest to samo! Przysięgam, że mówię prawdę. Proszę, zadzwońcie do tego pana Roberta mojego imiennika zresztą i niech on do mnie oddzwoni, jak się boicie dać telefonu… - mówił producentce programu pan Robert Żmuda.

Producentka zadzwoniła i tak nagle można było usłyszeć o jednej z najbardziej nieprawdopodobnych historii „ever!”. Zanim o samej rybie jedna informacja z naszych notatek z tamtego czasu. Właściciel pola w Wylatowie zadzwonił z informacją, że w trakcie programu „Express reporterów” o kręgach zbożowych doszło u niego do awarii prądu i przez kilka minut „nie było napięcia w gniazdkach  wszystko zgasło”. Bardzo żałował, bo chciał obejrzeć program o jego polu, a przez tę dziwną awarię nie mógł. Potem okazało się, że chwilowy brak prądu wystąpił w kilku innych okolicznych gospodarstwach. Ale to nie wszystko – za godzinę kolejny telefon z Wylatowa.

- Panie Robercie, nie uwierzy pan... Mimo, że było ciemno, to w trakcie tego programu ktoś znowu zrobił krąg na polu! Tak, w pobliżu, pole tuż obok. Co przedstawia? Nie wiem, bo ciemno jest… ale raniutko od razu zobaczę, zrobię zdjęcia i zadzwonię. Jaki kształt? Nie wiem, ale koło jest na pewno… jakieś ścieżki… tak jak z latarką byłem, to bardzo ładnie to wygląda, ale trzeba będzie zobaczyć za dnia! – mówił jeden z gospodarzy. Następnego dnia okazało się, że powstał jeden z najpiękniejszych piktogramów w historii znaków z Wylatowa nazwany przez załogę Nautilusa „Hostią”.


 

Ale powróćmy do historii pana Roberta Żmudy. Telefon do pana Roberta następnego dnia.

- Dziękuję, że pan zadzwonił! Ja wiem, że pan się boi, że jakiś wariat albo maniak chce coś opowiedzieć i panu głowę zawracać, ale to zupełna prawda, a ja jestem  zbyt poważnym człowiekiem. Ta ryba to było coś nie z tego świata i ona ma związek z tymi kręgami w tej miejscowości, co pan o tym opowiadał i od tylu lat je bada. Proszę przyjechać do Lublina, zobaczy pan mnie i od razu pan zrozumie, że to jest najciekawsza historia, jaką kiedykolwiek… niech pan zapisze adres i mój numer telefonu! – mówił Robert Żmuda.

Kilka dni później jesteśmy w Lublinie. Robert Żmuda okazuje się fantastycznym człowiekiem, wiarygodnym i niezmiernie zaciekawionym całą historią. Po pierwszych 3 minutach rozmowy jest jasne, że nie jest żadnym oszustem, naciągaczem, fantastą itp. I opowiada wręcz nieprawdopodobną historię.

Jest zapalonym wędkarzem. Przyjechał nad staw pod Lublinem, który jest sztucznie zarybiany. Każdy wędkarz płaci, łowi rybę i zabiera ją do domu lub – jeśli chce – wypuszcza do stawu. Ile razy łowił w tym miejscu? Dziesiątki razy.


Czy zdarzyło się, że na rybie były jakieś dziwne znaki? Nigdy, a zresztą jest to niemożliwe – karp to delikatna ryba. Mocniej ściśniesz? Od razu zdycha. A wyciśnięcie takich znaków wymagałoby dużej siły, wręcz ogromnej.

Tego dnia zaczął łowić jak zwykle i poczuł, że „ryba chwyciła haczyk”. Wziął do ręki nowy, plastikowy podbierak, aby rybę wyciągnąć, a tu… rzecz niebywała – podczas próby wyciągnięcia tej ryby podbierak z hukiem pękł w trzech miejscach jednocześnie. Musiał zejść do wody i wyciągnąć karpia przy pomocy rąk. Kiedy go zobaczył, to po prostu… odebrało mu mowę. Karp z obu stron miał wyraźny znak krzyża celtyckiego!



Ale to nie koniec dziwnych wydarzeń. Postanowił wykonać zdjęcie rybie, a następnie to zdjęcie zeskanować. To był 2001 rok – skanery były rzadkością. Jeden z nich był w punkcie FOTO w Lublinie. Każda próba zeskanowania zdjęcia tej ryby kończyła się wywaleniem korków w zakładzie fotograficznym!

- Panie, weź pan to zdjęcie i idź z tym… co to jest, że jak tylko włączę skaner, aby zeskanować tę całą pana rybę, to nagle korki wywala w zakładzie?! Kto to widział?! – mówił Robertowi Żmudzie właściciel zakładu fotograficznego, który miał w ofercie także usługę „robimy cyfrowe wersje zdjęć”.

Ale historia „Ryby ze znakami” ma jeszcze kilka innych niezwykłych okoliczności, które już dotyczą wydarzeń na okręcie Nautilus (na ich opisanie jeszcze przyjdzie czas). Oto jedna z ciekawszych.

Jest marzec 2004 roku. W Chicago (USA) trwa prezentacja Fundacji Nautilus o kręgach zbożowych w Wylatowie.


W czasie wykładu jest pokazane zdjęcie „Ryby ze znakami”. Prowadzący prezentację kapitan okrętu Nautilus opisuje bardzo dziwną sytuację.

- Powiedziałem, że na tej rybie był znak, który bardzo przypominał ten z Wylatowa z 2000 roku i że to znaczy w symbolice Sumerów „Prymat ducha nad materią”. I nagle poczułem, że dosłownie ścisnęło mi się gardło, do oczu napłynęły mi łzy i prawie nie byłem w stanie wydobyć z siebie słowa… W tym czasie wynajęty przez organizatorów miejscowy fotograf z Chicago Ted Prejzner robił zdjęcia. Kiedy ja z lekkim zażenowaniem walczyłem z obezwładniającym i dziwnym wzruszeniem, to on kilka razy zrobił zdjęcia z fleszem. Potem dowiedziałem się od jednego z organizatorów, że od razu podbiegł do tej osoby, pokazał okienko wyświetlacza aparatu cyfrowego i powiedział „Zobacz! Do tego faceta z Polski coś doleciało, co w powietrzu zarysowało kształt tej ryby… mam to na trzech zdjęciach!”. Potem z nim rozmawiałem. Wyjaśnił mi, że zdjęcie robił na zwykłych ustawieniach. Tym aparatem wykonał dosłownie dziesiątki tysięcy zdjęć na setkach imprez i nigdy się nie zdarzyło, aby na fotografiach wystąpiły takie dziwne smugi… nigdy! Wiedziałem, że tam na scenie w tej wielkiej hali dla tysiąca widzów stało się coś dziwnego, co ma związek z tą rybą wyłowioną przez pana Roberta Żmudę… - to fragment relacji z 2004 roku, która została zarejestrowana dla dokumentacji historii wydarzeń w Wylatowie w latach 1999-2001.

Poniżej zdjęcia z Chicago.




I jeszcze materiał wideo o tej historii, który został odnaleziony w naszej Bazie FN podczas szukania materiałów o Wylatowie po tym, jak o wypowiedź dla swojego filmu poprosiła p. Beata Migas. Do końca tygodnia będą prowadzone prace nad dokumentacją historii dziwnych wydarzeń w Wylatowie w roku 1999. Potem przyjdzie czas na rok 2002. Sporo pracy przed nami - trzymajcie kciuki! ; - )

 /link do filmu poniżej/

 

Z POCZTY DO FN: [...] Witam Fundacje Nautilus. Przeczytałem oraz obejrzałem film o rybie ze znakiem celtyckiego krzyża . Historie znam z miesięcznika NŚ, który zbieram. W tej sprawie nasunęła mi się myśl, że może tej rybie należało zwrócić wolność, przez swą wyjątkowość zasługiwała na to. Szkoda ,że w tej historii nie usłyszeliśmy tego. Pozdrawiam, stały załogant Sławek [...]

Z POCZTY DO FN: [...] Witam FN! Jeśli chodzi o znak krzyża celtyckiego na rybie to moim zdaniem to znak z Nieba do nas który w ewangelii jest opisany słowami Pana Jezusa  '...Jestem z wami przez te wszystkie dni aż do skończenia świata.." To są znaki od Boga, to nie tyczy się tylko Polski jako kraju ale i całego świata gdzie także znaki są ale powiedzmy nie tak nagłośnione.. Pozdr. [...]

Poniżej e-mail, który przyszedł na pokład okrętu Nautilus 18 kwietnia 2021.

[...] Drodzy Państwo z FN,

Jestem Waszym czytelnikiem od końca lat 90-tych […] Bardzo dziękuję za ten artykuł, bo jest dla mnie oczywiste, że zdjęcia z Chicago i zdjęcie ryby i historia z Wylatowa są ze sobą powiązane. Przy okazji – czy zwróciliście uwagę, że przy głowie p. Roberta na jednym ze zdjęć jest ewidetnie głowa klasycznej istoty z UFO zwanej szarakiem, czyli duże oczy itp. Zdjęcie załączam.



I jeszcze jedna sprawa. Czy ktoś zwrócił uwagę, że ten niezwykły karp ze znakami został wyłowiony dosłownie tuż obok Emilcina, czyli w Opolu Lubelskim? Naprawdę trudno mówić o przypadku w takiej sprawie. Też załączam mapkę.


Jesteście rewelacyjni, najlepsi w Polsce. Czytam codziennie ten serwis i nie wyobrażam sobie bez niego dnia. Pozdrawiam serdecznie z Kołobrzegu!

[dane do wiad. Fundacji Nautilus]



-----Original Message-----
From: [...]
Sent: Sunday, April 18, 2021 4:34 PM
To: FN
Subject: Krzyże

 

  Witam FN

 Po przeczytaniu artykułu nt. karpia z krzyżem celtyckim chciałam przesłać zdjęcia dwóch krzyży.

Pierwszy to krzyż etiopski nawiązuje do piktogramu z Wylatowa,drugi do krzyża celtyckiego który ze zdjęcia jest krzyżem koptyjskim. Ma on dobrze nam znane symbole.

Pozdrawiam

[...]



Komentarze: 35
Wyświetleń: 2967x | Ocen: 24

Oceń: 2/5
Średnia ocena: 5/5


Czw, 15 kwi 2021 10:58   
Autor: FN, źródło: FN   


Komentarze (35)
Poniżej znajduje się lista komentarzy.
1 2

Wt, 20 kwi 2021 15:12 | ocena: + 2

Pedro-52 | Załogant

@Orion_1957, witaj Szanowny Załogancie!
W pełni zgadzam się i popieram Twoje
spostrzeżenia i uwagi, szczególnie dotyczące
dziwnego zachowania człowieka, który złowił
karpia. Od początku sprawa wydawała się
trochę dziwna. Każdy wędkarz po złowieniu
ryby, jest tym faktem podniecony i zawsze
ogląda swoją zdobycz. Tym bardziej, że mówił
o niespotykanej na co dzień sytuacji i problemie
z jej wyciągnięciem. Pękł ponoć podbierak, a
to też wyjątkowa sytuacja. Niech nie opowiada,
że nie przyglądał się rybie i nic nie zauważył.
Trochę to nie naturalne i pozbawione sensu.
Z jego wypowiedzi na filmie zauważyłem nieco
dziwną mimikę twarzy i jakby nieszczere słowa.
W swoim życiu zawodowym miałem do czynienia
z wyjaśnianiem niezwykle skomplikowanych spraw i wiem, że ten młody człowiek 20 lat temu coś przedobżył? O sprawach, które działy
się w tej okolicy było wiadomo już w latach 1999-2001. Jego przekaz na przedstawionym
filmie jest po prostu nieszczery. Mój szósty
zmysł mnie nigdy dotychczas nie zawiódł.
Dowód w sprawie, czyli karp był tak ważny, że
postanowił udokumentować wygląd ryby na
zdjęciu, ale nie zawahał się zjeść ten dowód.
Bardzo mi to brzydko pachnie i wygląda.
Najmilsze pozdrowienia. Pedro

Pon, 19 kwi 2021 18:45 | ocena: + 1

Pedro-52 | Załogant

@Korben, witam Szanowny Załogancie!
Tok rozumowania jest według mnie bardzo
logiczny i zawiera ważne uwagi co do sprawy.
Otóż w każdym przypadku badania zjawiska,
faktów dokonanych, czy też prawdy materialnej,
powinniśmy opierać się na niezaprzeczalnych
dowodach. Z zaprezentowanego materiału brak
jest pewnych elementów całej tej układanki.
Mamy tylko zdjęcie, brak jest natomiast dowodu
w postaci karpia. Są jedynie nagrane rozmowy, które wydają się mało przekonujące, szczególnie
ze strony mężczyzny, który rybę złowił.
Trochę jakby kluczył, coś próbował tłumaczyć,
ale nie jest to jednoznacznie ze strony dowodowej powalające. Proszę zwrócić uwagę na pewien fakt nie do obalenia. Skóra główna na rybie od części głowy jest do połowy ( na wysokości podbrzusza, do płetwy dolnej ) jakby odcięta lub uszkodzona. Nie możemy wydać wiążąceg werdyktu, nie mając możliwości zbadania głównego dowodu w sprawie, jakim jest zjedzony karp. Jak już wcześniej napisałem
w moim poście, udokumentowane fakty ( zdjęcie
i przekaz słowny ) to za mało, aby niepodważalnie wydać taki " wyrok w sprawie ".
Bez głównego dowodu trochę to za mało, chociaż z filozoficznego punktu myślenia, można jedynie powiedzieć, że zdarzają się sytuacje
i fakty, które filozofom się nie śniły.
Każdy ma własny pogląd i zdanie w tej kwestii, dlatego uważam, że nie powinniśmy dezawuować czyichś myśli i wyrażeń.
Najmilsze pozdrowienia. Pedro

Pon, 19 kwi 2021 14:49 | brak oceny

Orion_1957 | Załogant

Skoro to wszystko się działo praktycznie w obrębie Emilcina i znanych nam tam wydarzeń w 1978 r. to możemy się pokusić o to by stwierdzić, że ten złowiony karp mógł być ogniwem spinających oba wydarzenia. Szkoda ,że jej żywot był taki krótki bo przecież każdy człowiek widząc dziwne a w zasadzie tajemnicze znaki na rybie szybko by ją uwolnił z niewoli jaką stała się wędka. Nie wiem na co liczył wędkarz - może sądził że ryba przemówi do niego i zaproponuje mu trzy życzenia. Często się zastanawiam dlaczego tacy jesteśmy, tacy beznadziejni. A przecież mógł gość złapać rybę, dać jej buziaka a potem wypuścić. Może ten piktogram na karpiu był dla nas pewną życiową wskazówką. Pozdrawiam

Nie, 18 kwi 2021 14:36 | ocena: + 3

Korben | Załogant

Znaki na karpiu można próbować wyjaśniać, a nie od razu uznawać za "cud". Skoro podbierak pękł w 3 miejscach, to pytanie jakie maksymalne obciążenie potrafi utrzymać. Kolejną rzeczą to waga karpia + coś, co było do niego przyczepione i odcisnęło znak ten znak (i niekoniecznie musiało to być robione siłą, a po prostu przy rośnięciu ryby, która została w jakiś "śmieć" opakowana i z tym pływała) Podebranie ryby ze śmieciem, uszkodzenie podbieraka pod wpływem za dużej wagi ryby ze "śmieciem", co następnie spowodowało odczepienie go i gdy pan wyciągał ręcznie rybę, to został już tylko ślad. To jeden z możliwych przykładów - tylko trzeba chcieć dociekać, a nie ogłaszać cuda. Niestety coraz więcej jest tego drugiego, a coraz mniej tego pierwszego. Wtedy faktycznie można sobie dopowiadać i wszystko sklejać tak jak się chce żeby było.

Rozwiń odpowiedzi (3)

Pon, 19 kwi 2021 09:27 | ocena: + 1

John-316 | Załogant

@Korben, no i o to właśnie chodzi. Brawo! Brawo! Brawo!

Pon, 19 kwi 2021 18:44 | ocena: + 2

Pedro-52 | Załogant

@Korben, witam Szanowny Załogancie!
Tok rozumowania jest według mnie bardzo
logiczny i zawiera ważne uwagi co do sprawy.
Otóż w każdym przypadku badania zjawiska,
faktów dokonanych, czy też prawdy materialnej,
powinniśmy opierać się na niezaprzeczalnych
dowodach. Z zaprezentowanego materiału brak
jest pewnych elementów całej tej układanki.
Mamy tylko zdjęcie, brak jest natomiast dowodu
w postaci karpia. Są jedynie nagrane rozmowy, które wydają się mało przekonujące, szczególnie
ze strony mężczyzny, który rybę złowił.
Trochę jakby kluczył, coś próbował tłumaczyć,
ale nie jest to jednoznacznie ze strony dowodowej powalające. Proszę zwrócić uwagę na pewien fakt nie do obalenia. Skóra główna na rybie od części głowy jest do połowy ( na wysokości podbrzusza, do płetwy dolnej ) jakby odcięta lub uszkodzona. Nie możemy wydać wiążąceg werdyktu, nie mając możliwości zbadania głównego dowodu w sprawie, jakim jest zjedzony karp. Jak już wcześniej napisałem
w moim poście, udokumentowane fakty ( zdjęcie
i przekaz słowny ) to za mało, aby niepodważalnie wydać taki " wyrok w sprawie ".
Bez głównego dowodu trochę to za mało, chociaż z filozoficznego punktu myślenia, można jedynie powiedzieć, że zdarzają się sytuacje
i fakty, które filozofom się nie śniły.
Każdy ma własny pogląd i zdanie w tej kwestii, dlatego uważam, że nie powinniśmy dezawuować czyichś myśli i wyrażeń.
Najmilsze pozdrowienia. Pedro

Rozwiń odpowiedzi (1)

Wt, 20 kwi 2021 07:11 | ocena: + 3

John-316 | Załogant

@Pedro-52, tak właśnie być powinno, wnikliwa analiza. Karp powinien pływać w formalinie a nie kwasie żołądkowym. Pozdrawiam serdecznie.

Wt, 20 kwi 2021 09:54 | ocena: + 1

Orion_1957 | Załogant

@Korben, Witaj załogancie ! Widzę,że masz do mnie jakieś zastrzeżenia. Nie piszę tu o żadnych cudach tylko o przypadkach w obrębie Emilcina. Jeżeli chcesz coś napisać do Fundacji Nautilus to nic innego nie wypada jak napisać do nich dwa słowa i powiedzieć co Ci się nie podoba. Przecież oni nie wymieniają nazwisk i nie uderzają bezpośrednio w daną osobę. To że ludzie zachowują się jak barbarzyńcy wobec zwierząt jest faktem. Jak widać to się nasila coraz bardziej a nasze sądy podchodzą do tego jak do drobnego wykroczenia. Jeżeli to się nie zmieni to znaczy że jest na to przyzwolenie. Najmniejsze zwierzę nie jest narzędziem i nie możemy tak o tym myśleć. Jeżeli Ty obdarowałeś mnie minusem to będę o tym pamiętał. Pozdrawiam

Rozwiń odpowiedzi (2)

Wt, 20 kwi 2021 15:09 | ocena: + 2

Pedro-52 | Załogant

@Orion_1957, witaj Szanowny Załogancie!
W pełni zgadzam się i popieram Twoje
spostrzeżenia i uwagi, szczególnie dotyczące
dziwnego zachowania człowieka, który złowił
karpia. Od początku sprawa wydawała się
trochę dziwna. Każdy wędkarz po złowieniu
ryby, jest tym faktem podniecony i zawsze
ogląda swoją zdobycz. Tym bardziej, że mówił
o niespotykanej na co dzień sytuacji i problemie
z jej wyciągnięciem. Pękł ponoć podbierak, a
to też wyjątkowa sytuacja. Niech nie opowiada,
że nie przyglądał się rybie i nic nie zauważył.
Trochę to nie naturalne i pozbawione sensu.
Z jego wypowiedzi na filmie zauważyłem nieco
dziwną mimikę twarzy i jakby nieszczere słowa.
W swoim życiu zawodowym miałem do czynienia
z wyjaśnianiem niezwykle skomplikowanych spraw i wiem, że ten młody człowiek 20 lat temu coś przedobżył? O sprawach, które działy
się w tej okolicy było wiadomo już w latach 1999-2001. Jego przekaz na przedstawionym
filmie jest po prostu nieszczery. Mój szósty
zmysł mnie nigdy dotychczas nie zawiódł.
Dowód w sprawie, czyli karp był tak ważny, że
postanowił udokumentować wygląd ryby na
zdjęciu, ale nie zawahał się zjeść ten dowód.
Bardzo mi to brzydko pachnie i wygląda.
Najmilsze pozdrowienia. Pedro

Rozwiń odpowiedzi (1)

Wt, 20 kwi 2021 15:26 | ocena: + 1

Orion_1957 | Załogant

@Pedro-52, Witam serdecznie Pedro-52. Dzięki za ten komentarz. Pamiętam kiedy byłem młodym chłopakiem zawsze swoje wakacje spędzałem u dziadków. Czy to ze swoim ojcem czy też z dziadkiem chodziliśmy na ryby bo kiedyś taki był zwyczaj ( było to w latach 60- 70 tych ). Za każdym razem ta złowiona rybka była 20 razy oglądana i nie ma takiej możliwości aby ktoś z nas nie zauważył dziwnego znaku jaki mógłby się na niej pojawić. Jestem święcie przekonany że nawet wtedy nikt takiej ryby nie wziąłby ze sobą. Ja byłem jeszcze młodziakiem ale byli ze mną dorośli ludzie. I w tym przypadku człowiek pokazuje nam swoją zakrwawioną zdobycz i nic w nim nie drgnęło by darować jej życie. Ale patrząc na to zdjęcie z wędkarzem niczego więcej bym się nie spodziewał. Wszystko można wyczytać z twarzy. Może się mylę ale chyba nie. Szkoda że tak się stało. Zabrakło odrobiny wyczucia. Przecież rybak ten mógł sobie w zamian kupić puszkę śledzi a tą drobną istotę wypuścić. Pozdrawiam

Wt, 20 kwi 2021 19:17 | brak oceny

Korben | Załogant

@Orion_1957, Po pierwsze odnośnie "cudów" nie odnosiłem się konkretnie do Ciebie (nie wiem dlaczego to powiązałeś, bo na Twój inny komentarz odpowiedziałem bezpośrednio, a komentarz o cudach był komentarzem ogólnym do artykułu - to gwoli wyjaśnienia) Po drugie, minusy czy plusy? naprawdę Ci na tym zależy? jeżeli ma dla Ciebie to jakąś wartość, to mogę Ci dać plusa jeśli polepszy to Twoje samopoczucie, niemniej jakie ma to znaczenie? Pewnie, że miło gdy widać, że ktoś popiera i "lajkuje" wypowiedź, ale można zrobić to i bez "wizualnego" poparcia. Znów gwoli wyjaśnienia - nie dawałem minusa, musiałbym się bardzo nie zgadzać z wypowiedzią aby to zrobić. Upominanie, że dostało się od kogoś minusa, jest - wybacz - ale trochę dziecinne. Jednak wolna wola, nie będę z tym polemizował. Po trzecie, nie będę pisał bezpośrednio do Nautilusa, bo pewnie mają i tak wiele na głowie. Odniosłem się do wyzywania ludzi (nawet jeśli nie było to personalnie) bo jednak ogładę wypada wykazać. Zwłaszcza jeśli mają być wzorem dla innych. Pozdrawiam

Rozwiń odpowiedzi (1)

Wt, 20 kwi 2021 19:55 | brak oceny

Orion_1957 | Załogant

@Korben, Witam. Może Ja zbyt szybko przeczytałem Twój komentarz i dokładnie się nie wczytałem. W związku z tym wypada mi jedynie Ciebie przeprosić. Co do minusów to muszę Ci powiedzieć ,że Ja się w nie nie bawię ale są tu tacy od lat którzy muszą codziennie wykonać normę minusów i walą jak leci. Sami natomiast nie udzielają się w żadnej sprawie. Szkoda bo może też by mieli coś do powiedzenia. Wszystko jest w porządku. Może zadziałała na mnie dzisiejsza szczepionka. Pozdrawiam.

Rozwiń odpowiedzi (1)

Sob, 24 kwi 2021 16:23 | ocena: + 1

Korben | Załogant

@Orion_1957, Nie ma sprawy, nic się nie stało i najważniejsze, że udało się wyjaśnić tą sprawę. :) A co do tych którzy stawiają minusy i mają taką potrzebę, cóż... nie mamy na to wpływu, a myślę, że i bez względu na ilość plusów, czy minusów, to ważna jest treść i to jak ją odbieramy, a nie to czy ma plusy czy minusy. Pozdrawiam!

Sob, 17 kwi 2021 22:33 | ocena: + 1

88kropka | Załogant

SYNCHRONICZNOŚĆ Carl Gustav Jung - przyczyna i skutek.

Sob, 17 kwi 2021 22:19 | ocena: + 1

mandarin | Załogant

Tajemnicze ułożenie owiec na jednym z angielskich pól. Stworzyły krąg stojąc nieruchomo i spokojnie, jakby pod wpływem transu: https://www.youtube.com/watch?v=3slgkupwGIc

Sob, 17 kwi 2021 21:31 | ocena: + 3

Lohengrin | Załogant

Nie jest to absolutnie krzyż celtycki. Wszystko rozgrywa się na poziomie kwadratu, który jest zmultiplikowany w okręgi i krzyże - na płaskiej poeierzchni ti siatka wzoru geometrycznego. Kwadrat z krzyzykiem i czterema okregami. Multiplikujący się - świeta geometria :). Jeżeli to jest prawdziwe to zastanawiam się po co robià to w noc nieznaczących miejscach i u nic nieznaczących ludzi / bez urazy, no ale inne rzeczy miałyby miejsce gdyby raką rybę złowił Planck, Schroedinger albo Hawkings

Sob, 17 kwi 2021 17:55 | ocena: + 1

Chronos | Załogant

Może to zabrzmieć dziwnie, ale uważam, że Fundacja i jej działania od wielu lat są obserwowane przez kogoś "z góry"... Za dużo w tym wszystkim przypadków, zbyt wiele dziwnych historii składających się w jedną całość. Jeśli jakaś wyższa cywilizacja (lub cywilizacje!) monitoruje nasz rozwój, to zapewne mają też wgląd w działania ludzi zajmujących się czymś więcej, niż tym, co świat uznaje za ważne. Podobnie jak z projektem kontakt - jest to coś czego jeszcze nie rozumiemy, ale wyraźnie ktoś spoza naszego świata puszcza do Was oko, tak jak to robił w przypadku Wylatowa czy Zdanów - i niejako potwierdza, że jesteście na dobrej drodze w Waszych poszukiwaniach i rozważaniach dotyczących natury rzeczy.

Sob, 17 kwi 2021 16:13 | ocena: + 2

Rimobul | Załogant

Oczywiście wydarzenia w Wylatowie i opisane w artykule zjawiska i znaki, które były z tym związane są nawet dla wytrawnych załogantów naszego Okrętu takich jak ja (nie skromnie rzecz ujmując) "kozackie". Szekspir w istocie nie przez przypadek pisał "...są na niebie i ziemi rzeczy które nie śniły się filozofom." Niemniej to co pisze nasz MOSTEK KAPITAŃSKI w komentarzach o tych przepraszam za użyte określenie kretynach, którzy te biedne karpie imadłami próbowali "znakować" w zasadzie trudno nawet zakwalifikować! To chyba należałoby podciągnąć pod zaburzenia psychiczne bowiem normalny człowiek nie jest wstanie coś takiego wymyślić! Rozumiem, że komuś nie podoba się taki czy inny pogląd/myślenie adwersarza. Jestem wstanie zrozumieć zwyczajną zawiść ludzką. Przecież ludzie, a w szczególności Polacy nienawidzić potrafią za takie rzeczy, które w ogóle przekraczają elementarną logikę! Jak kiedyś ktoś powiedział mądrze "Polak drugiemu Polakowi nawet porażki zazdrości!". Niemniej posuwanie się do tego typu praktyk poza oczywistym bestialstwem jest jednak dowodem przekroczenia jakieś nieuchwytnej granicy zdrowego rozumu. To jednak oznaka jakieś jednostki chorobowej w obszarze psychicznym! Nikt mnie nie przekona, że jest inaczej. Choć w istocie z drugiej strony jeśli znalazł się jakiś inny kretyn co napisał książkę nt. hipnozy zastosowanej u Jana Wolskiego z Emilcina, która zgodnie z jego logiką miała trwać przynajmniej 5 lat to w zasadzie... proszę mi wybaczyć. Ale większego debila chyba już trudno znaleźć?! Pozdrowienia ze Szczecina dla całej naszej Załogi na naszego Kapitana!:)

Sob, 17 kwi 2021 09:31 | ocena: + 2

-relatysta | Załogant

Ciekawe jest że w chwili złapania ryba nie miała znaków. Trudno nie zauważyć takich dużych znaków przy wyciąganiu haczyka z pyska.
Zauważył je dopiero na drugi dzień.

Wyświetl według: Chronologicznie Ocena
w kolejności: rosnąco malejąco

STRONA
1 2
* Informujemy, iż treści zamieszczane w komentarzach, lub innych rubrykach, w których internauta może dodać swój wpis nie są stanowiskiem Fundacji Nautilus i nie stanowią one odzwierciedlenia naszych poglądów, upodobań bądź sympatii. Fundacja Nautilus nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy zamieszczanych przez Użytkowników.

Aby dodać komentarz, zaloguj się.
szukaj:  

Wejście na pokład

Zapamiętaj mnie

Wiadomość z okrętu Nautilus

8 maja 2021: [...] Kolejna niepokojąca wizja przyszłości Krzysztofa Jackowskiego. W miesiącach wakacyjnych wydarzenie, które wstrząśnie światem - w konsekwencji pojawi się gospodarczy kryzys, który ze świata dotrze także do Polski. Na jesieni jak powiedział jasnowidz 'powrót zarazy z ogromną siłą. O wizji jasnowidza piszemy w ramach projektu MESSING  [...]

UFO24

więcej na: emilcin.com

Dziś, 15:12 | [...] Witam wczoraj [ 7 maja 2021 - przyp. FN] około 19:10 dostrzegłem kilka ciemnych punktów wiszących rozproszonych na niebie. Miejscowość Bełżyce. obserwowałem je z okolic ulicy Przemysłowej na zachód. Zrobiłem nagranie i udało mi się złapać jeden z tych obiektów. Chociaż robiłem to trochę na ślepo, ponieważ lepiej było je widać okiem niż w ekranie telefonu. Nawet myślałem, że nic nie nagrałem. W każdym razie przesyłam nagranie do analizy. Proszę o anonimowość [dane do wiadomości Fundacji ...

Artykułem interesują się

Poniżej lista Załogantów, których zainteresował ten artykuł. Możesz kliknąć na nazwę Załoganta, aby się z nim skontaktować.

Brak zainteresowanych Załogantów.

Dziennik Pokładowy

Wtorek, 20 kwietnia 2021 | Kolejne informacje podawane przez Pentagon i armie USA nie pozostawiają wątpliwości – zjawisko Niezidentyfikowanych Obiektów Latających jest równie prawdziwe jak istnienie Antarktydy. Praktycznie nikt z czytających ten tekst nie był na Antarktydzie, ale dobrze wie, że Antarktyda istnieje. Z UFO jest tak samo. I tak pojawił się poważny problem. Z czym? A z tym, co mówią "obcy z UFO...

czytaj dalej

FILM FN

UFO NAD BEŁŻYCAMI - 7 maja 2021, godz. 19:10

archiwum filmów

Archiwalne audycje FN

Playlista:

rozwiń playlistę




Właściwe, pełne archiwum audycji w przygotowaniu...
Będzie dostępne już wkrótce!

Poleć znajomemu

Poleć nasz serwis swojemu znajomemu. Podaj emaila znajomego, a zostanie wysłane do niego zaproszenie.

Najnowsze w serwisie

Wyświetl: Działy Chronologicznie | Max:

Najnowsze artykuły:

Najnowsze w XXI Piętro:

Najnowsze w FN24:

Najnowsze Pytania do FN:

Ostatnie porady w Szalupie Ratunkowej:

Najnowsze w Dzienniku Pokładowym:

Najnowsze recenzje:

Najnowsze w KAJUTA ZAŁOGI: OKRĘT NAUTILUS - pokład on-line:

Najnowsze w KAJUTA ZAŁOGI: Projekt Messing - najnowsze informacje:

Najnowsze w KAJUTA ZAŁOGI: PROJEKTY FUNDACJI NAUTILUS:

Informacja dotycząca cookies: Ta strona wykorzystuje ciasteczka (cookies) w celu logowania i utrzymywania sesji Użytkownika. Jeśli już zapoznałeś się z tą informacją, kliknij tutaj, aby ją zamknąć.