Dziś jest:
Wtorek, 27 września 2022

Ich dowódca zdecydował, że wszystkie te wydarzenia zostaną wymazane z naszej pamięci. Pomyślałam wtedy - przecież to niemożliwe... ja to wszystko zapamiętam! Ale myliłam się. /fragment wywiadu z Betty Hill po seansie hipnozy, CE III miało miejsce 19 września 1961/

Komentarze: 20
Wyświetleń: 6090x | Ocen: 9

Oceń: 2/5
Średnia ocena: 5/5


Wt, 10 maj 2022 04:22   
Autor: FN, źródło: FN   

EMILCIN – TO SIĘ ZDARZYŁO 44 LATA TEMU!

10 maja 1978 roku w Emilcinie doszło do najsłynniejszego Bliskiego Spotkania Trzeciego Stopnia z UFO. To dzień bardzo ważny dla okrętu Nautilus, ale także… dla całego świata. Warto przypomnieć w tej sytuacji postać nieżyjącego Zbigniewa Blani-Bolnara, dzięki któremu ta historia jest tym, czym jest – dowodem na prawdziwość jednej z najważniejszych informacji w dziejach ludzkości. Jakiej? Istnieją obce cywilizacje, które przybywają na Ziemię.

 

Historia o najsłynniejszym polskim Bliskim Spotkaniu Trzeciego Stopnia z UFO w Emilcinie w 1978 staje się coraz bardziej znana na świecie. W 2022 roku znowu wspominamy wydarzenie sprzed – trudno w to uwierzyć – 44 lat.

W ostatnią niedzielę okręt Nautilus „przebył oceany i morza” i na chwilę zacumował w Emilcinie obok naszego Pomnika UFO. Oto kilka zdjęć z tego dnia.







Bardzo ciekawie to wyglądało podczas transmisji za pomocą naszego monitoringu. Zdjęcia dostaliśmy od niezawodnego Ortiona57 (dziękujemy!).


 

 

Musimy dziś wspomnieć autora książki o Emilcinie, Zbigniewa Blani-Bolnara.


Nie ma wątpliwości, że gdyby nie łódzki dziennikarz Zbigniew Blania-Bolnar, to historia CEIII w Emilcinie nigdy nie trafiła by do światowej klasyki UFO. Nazwa „Emilcin” jest znana dosłownie na całym świecie, o czym mieliśmy okazję się wielokrotnie przekonać podróżując po wszystkich kontynentach i rozmawiając z pasjonatami UFO.


Ilość materiałów, dokumentów, relacji czy filmów w tej sprawie jest absolutnie bezprecedensowa. Wraz z przejęciem przez archiwum warszawskiej organizacji UFO-WIDEO stało się jasne, że bogactwem materiałów Emilcin praktycznie przebija większość podobnych wydarzeń na świecie. Niewątpliwie wielka w tym zasługa Zbigniewa Blani-Bolnara, którego postać jest często wspominana na pokładzie Nautilusa i który wielokrotnie był na tym pokładzie gościem. Ostatnio podczas spotkania FN po raz kolejny przywołaliśmy wspomnienia związane z tym wyjątkowym człowiekiem, który dla spopularyzowania zjawiska UFO w Polsce w latach 70-tych czy 80-tych zrobił zdecydowanie najwięcej.

 

Zbigniew Blania-Bolnar (ur. 17 października 1948, zm. 1 października 2003) był z wykształcenia socjologiem, ale szybko pracować jako dziennikarz. Od zawsze mieszkał w Łodzi. Wyspecjalizował się w pisaniu tekstów o kosmosie i poszukiwaniu obcych cywilizacji. Praktycznie do historii z Emilcina nie do końca wierzył, że Bliskie Spotkania Trzeciego Stopnia (z bezpośrednim kontaktem z obcymi) są możliwe. Po Emilcinie zmienił zdanie. 1 października 2003 roku niespodziewanie zmarł na serce. Spoczywa na Cmentarzu na Zarzewie w Łodzi.


Wywiadów z nim są dziesiątki, jeśli nie setki. O Emilcinie mówił chętnie, z ogromną swadą, bardzo dobrze wypadał przed mikrofonem radiowym, co chętnie wykorzystywali dziennikarze. Oto jeden z jego wielu wywiadów, który jest dostępny w internecie.

SZKODA, ŻE GO NIE MA... BARDZO BY SIĘ CIESZYŁ Z TEGO, JAK ZNANY JEST EMILCIN NA ŚWIECIE! – rozmowa z naszym kolegą z pokładu Nautilusa, który znał osobiście Zbigniewa Blanię-Bolnara. (2016)

 

Często o nim mówisz. Lubiłeś go?

Bardzo. To był bardzo barwny człowiek. Pamiętam, jak w latach audycji Nautilus Radia Zet poszukiwałem wszędzie ludzi potrafiących ciekawie mówić o UFO. Była z tym prawdziwa tragedia, ale pan Zbigniew był na tym tle wyjątkiem. Już po kilku słowach było jasne, że o tej historii wie wszystko. Dzięki jego tytanicznej pracy w dokumentowaniu historii z Emilcina wiele osób uwierzyło w UFO.

Ty też jesteś jedną z takich osób?

W pewnym sensie tak. Oczywiście ja miałem dość niezwykły incydent w mojej rodzinie, o którym czasami opowiadam na wykładach i to on był początkiem mojej pasji, ale historia z Emilcina była niczym lśniący diament. Pamiętam, że czytałem o tym z wypiekami w gazetach, które kupowała moja nieżyjąca babcia… Mam nawet do dzisiaj jakieś wycinki z gazet z 1979 roku.

Ile miałeś wtedy lat?

Dwanaście.

Kiedy poznałeś Zbigniewa Blanię-Bolnara?

Dość późno, bo w roku 1991. Miałem wtedy ogromne możliwości w zapraszaniu gości do audycji radiowej, a nawet nie tyle audycji, co robienia czegoś w rodzaju wywiadów, które potem ukazywały się na antenie. Piękne, pionierskie czasy polskiej prywatnej radiofonii. Jedną z rozmów zrobiłem wtedy z panem Blanią-Bolnarem. Zdaje się, że chyba nawet specjalnie pojechałem na ten wywiad do Łodzi, gdzie mieszkał. Wtedy wpisał mi dedykację do książki o historii z Emilcina, którą mam do dzisiaj.

Jaki to był człowiek?

Barwna postać, silna osobowość… nawet się bardzo zabawnie ubierał, nosił takie bardzo pstrokate spodnie, długie szale. W latach komuny wyróżniał się w stopniu absolutnym, ale w latach 90-tych też był oryginałem. Pamiętam, że kiedyś zaprosiłem go do audycji Nautilus Radia Zet razem z jednym z pasjonatów UFO z Warszawy. Po programie obaj panowie się mocno pokłócili, a Blania w tzw. kilku krótkich, żołnierskich słowach ocenił, gdzie ów badacz powinien udać się ze swoimi teoriami. Trzeba przyznać, że nie przebierał w słowach.

Miał rację?

W ocenie tego człowieka?

Tak…

O tak, jak najbardziej! Ale w ogóle dyskusje z tzw. ufologami nie były mówiąc oględnie jego najmocniejszą stroną.

Dlaczego?

Uważał ich w znacznej części za nawiedzeńców, którzy w sposób dramatyczny szkodzą w masowym postrzeganiu tego super-prawdziwego zjawiska. Narzekał, że wystarczy posłuchać tego czy tamtego na publicznych spotkaniach aby zrozumieć, dlaczego UFO jest uważane za domenę ludzi niepoczytalnych czy mających kłopoty natury psychicznej. Wtedy nie bardzo rozumiałem, o co mu chodzi, ale po wielu latach własnych doświadczeń zacząłem patrzeć na te sprawy inaczej. Kiedyś bardzo chciałbym to opisać w książce… jeśli dobry Bóg pozwoli, to może kiedyś to wszystko opiszę. Ale sam także miał swoje dziwactwa, których nie rozumiałem.

Na przykład?

Na przykład w ostatnich latach swojego życia uważał, że jedynym prawdziwym przypadkiem spotkania człowieka z załogą UFO jest Emilcin, a cała reszta opisywanych CEIII to oszustwa. Polemizowałem z nim, ale z nim się bardzo trudno rozmawiało.

Dlaczego?

Był uparty, a poza tym… Miał ogromną wiedzę na ten temat. Dysponując świetną pamięcią sypał jak z rękawa nazwiskami, datami, pamiętał nawet fragmenty rozmów opublikowanych przez jakieś periodyki amerykańskie poświęcone UFO, jak legendarny Flying Saucer Review. W latach 70-tych jako jeden z nielicznych w Polsce dziennikarzy mówił biegle po angielsku, co znakomicie wpływało na jego kontakty z podobnymi pasjonatami na całym świecie. Był naprawdę dobry, co budziło – jak to przeważnie w Polsce – ogromną zawiść i niechęć. Na brak wrogów nie narzekał… (śmiech)

Mówisz o sceptykach?

Gdzie tam… Tak naprawdę sceptycy, czyli ludzie nie wierzący w UFO, nie są żadnym problemem, gdyż oni w to zjawisko nie wierzą i szkoda im czasu na jakieś dyskusje czy wielkie akcje demaskowania czegokolwiek. Problemem dla Zbigniewa Blani-Bolnara byli podobni jak on pasjonaci UFO! Wiem, że trudno to zrozumieć, bo jest to sprzeczne z naszą intuicją, że niby ludzie wierzący w to samo powinni się wspierać i sobie pomagać, ale… po wielu latach sam na własnej skórze przekonałem się o tym, o czym wiele lat wcześniej mówił mi autor książki „Zdarzenie w Emilcinie”. Jego popularność w Polsce była tak duża, że wielu tzw. badaczy wzięło sobie za punkt honoru, aby cały Emilcin storpedować jako oszustwo, a przy okazji skompromitować Zbigniewa Blanię-Bolnara. To chyba było praprzyczyną jego gigantycznej niechęci wobec ludzi zajmujących się badaniem tego zjawiska… tak, chyba właśnie to wpłynęło na jego wiele późniejszych postaw.

Rozmawiałeś z nim o tym?

Wielokrotnie, a raz – co przyznaję – popłakałem się ze śmiechu… Mam nagrany wywiad ze Zbigniewem Blanią-Bolnarem z 1998, kiedy opowiadał o przeróżnych wariackich teoriach mających ośmieszyć Emilcin, które do niego docierały. Ciągle sobie obiecują, że w Bazie FN kiedyś przejrzę stare archiwa kaset audio i zamienię je w postać cyfrową, a są tego całe pudła..

Ale wracając do tych teorii. Jak można było podważyć Emilcin?

Blania-Bolnar policzył, że w sumie było około trzydziestu wersji wyjaśnienia tej historii. Od banalnych, że sobie „chłopina popił i wszystko mu się przyśniło” aż po najbardziej wariacko-idiotyczne, że była to robota ówczesnego Komitetu Centralnego PZPR, zaś obcymi byli poprzebierani w stroje obcych członkowie kolonii radzieckiej młodzieży, która miała obóz pod Warszawą. Jeden z warszawskich ufologów przysyłał do niego opracowania w których dowodził, że sam Zbigniew Blania-Bolnar został przy pomocy spec-fal wysyłanych z ośrodka pod Moskwą zahipnotyzowany i stąd mu się wydaje, że tam w Emilcinie doszło do spotkania z UFO, a tam był jedynie eksperyment rosyjskich służb. Pan Zbigniew zapytał go, gdzie on widział taką supermegacud hipnozę, że ludzie chodzą jak roboty… Tamten ufolog z rozbrajającą szczerością mu wyjaśnił, że w jednym z odcinków serialu na pograniczu S-F „Rewolwer i Melonik”. Nie było granicy idiotyzmu, której by nie przekroczono, aby tylko ośmieszyć Emilcin i potem triumfować, że „się wszystko wyjaśniło”. Podobne zjawisko, choć w nieco innej skali, obserwowaliśmy wiele lat później przy okazji prowadzenia dokumentacji o Zdanach. Tu także przeróżnej maści zawistnicy wymyślali najbardziej zidiociałe teorie tylko po to, aby ten znienawidzony przypadek ośmieszyć, a rykoszetem trafić także w nas… Blania-Bolnar przeżywał to samo zjawisko, ale było mu i tak o niebo trudniej.

Dlaczego?

W jego czasach nie było internetu. Dziś wystarczy chwila i dowolny materiał można opublikować w sieci. Po godzinie czyta go cała Polska czy świat. O czymś takim Zbigniew Blania-Bolnar mógł tylko marzyć. Pamiętam, że swoją krucjatę w sprawie obrony Emilcina prowadził pisząc listy czy artykuły do gazet. Kiedy tygodnik „Kobieta i Życie” opublikował 1 kwietnia 1979 artykuł na tzw. rozkładówce, że cały Emilcin to był „żart pracowników lokalnego PGR-u”, to praktycznie powszechnie uznano sprawę za wyjaśnioną. Tymczasem był to bardzo prostacki żart primaaprilisowy, a sprostowanie tego faktu zajęło Blani-Bolnarowi dziesięć lat. A i tak do dzisiaj ten incydent gdzieś krąży w ludzkiej świadomości, że przecież „to wszystko wyjaśnili i były to chłopy z PGR-u”. Zresztą, to jeden z wielu przykładów tego, jak bardzo trudno było w tamtych czasach przebić się z prawdą do mediów. Ale pan Zbigniew walczył bardzo dzielnie.

I tę walkę wygrał?

Absolutnie wygrał. Miło upływu prawie 40 lat od słynnego spotkania Jana Wolskiego z załogą UFO historia z Emilcina lśni niczym diament. Sam widziałem, jak w różnych miejscach świata słowo „Emilcin” jest wypowiadane na przecudaczne sposoby… (śmiech) To wszystko, ten powszechny na świecie szacunek dla tego przypadku jest w ogromnej mierze jego zasługą. Szkoda, że nie doczekał tych czasów… na pewno bardzo by się z tego cieszył, jak bardzo ta historia żyje i jak dzięki jego pracy stała się światową klasyką badań UFO. Brakuje mi go i brakuje mi jego listów, które pisał w starym stylu.

Na maszynie do pisania?

Nie, ręcznie.

Dziękuję za rozmowę.

 

 

Kiedyś nasze materiały o Emilcinie zostaną przedstawione nie tylko w sieci. Oczywiście rolę swoistego „cyfrowego archiwum” pełni nasz serwis www.emilcin.com


Ale mamy na to także inny, ciekawy pomysł… na razie zobaczmy taką właśnie informację/e-mail – jeden z setek, które otrzymujemy w sprawie Emilcina.

Witam.

Jako mały chłopiec spędzałem wakacje we wsi Budzyń z której pochodzi moja mama. Wieś jest oddalona od Emilcina jakieś 10 km. Pamiętam, że mieszkańcy wioski rozmawiali o wydarzeniach w Emilcinie. Większość z nich osobiście znała Pana Wolskiego - jak to bywa w małych miejscowościach. Jednak najciekawsze jest to, że w tych okolicach wielokrotnie dochodziło do takich dziwnych spotkań. Sam słyszałem, jak mieszkańcy wsi Budzyń opowiadali o spotkaniach w lesie, na polu podczas orki, jak nad łąkami za wsią Budzyń "latały" ogniste kule. Dla potwierdzenia podam kilka nazwisk mieszkańców wsi, niestety nie pamiętam imion – [dane do wiadomości red. FN]. Myślę, że można zaryzykować wyjazd i porozmawiać z najstarszymi mieszkańcami .... kto wie, czego Państwo się dowiecie ;-). Do wioski można się dostać wyłącznie drogami polnymi od miejscowości Chodel lub przez miejscowość Przytyki. Nie szukam rozgłosu więc nie podaje do siebie kontaktu. Życzę powodzenia, pozdrawiam.

 

 

Na koniec jeszcze nasz monitoring pomnika UFO – wreszcie wykonaliśmy dobre zdjęcia kamery i tego nieprawdopodobnie wysokiego masztu, na której jest zamocowana.




 

Przypominamy, że obraz z Emilcina jest cały czas transmitowany on-line.

Obserwuj z nami pomnik UFO w Emilcinie! Transmisja ON-LINE przez 24 godziny na dobę.

 

A teraz uwaga dla wszystkich – poniżej link do bezpośredniej obserwacji pomnika w Emilcinie.

https://player.webcamera.pl/ufoemilcin_cam_bbcd4e

 

Obraz on-line z tego miejsca jest także poniżej.

 

Komentarze: 20
Wyświetleń: 6090x | Ocen: 9

Oceń: 2/5
Średnia ocena: 5/5


Wt, 10 maj 2022 04:22   
Autor: FN, źródło: FN   


Komentarze (20)
Poniżej znajduje się lista komentarzy.
1 2

Pt, 19 sie 2022 06:31 | ocena: + 2

Ordep | Załogant

@sidhartha, Szanowny Załogancie!
Nasze spojrzenie na przyszłe losy świata i człowieka nie musi być identyczne. Każdy ma prawo do swoich wyborów, przemyśleń i wniosków. Jednak w naszych ocenach i analizach najważniejsze jest abyśmy kierowali się sprawdzoną intuicją i prawdziwą zdolnością do prekognicji. Stabilność i stałość naszych emocji pozwala trafniej przewidzieć najbliższą i dalszą przyszłość.
Takie “rozdarcie” może przyczyniać się do uciążliwych rozterek. Na “szczęście” Twój mózg to przebiegły narząd i każdą pomyłkę, na którą wpadniesz, zracjonalizuje, a wszelką niekonsekwencję w Twoich zachowaniach, wyborach, poglądach podda odpowiedniej autokorekcie dostarczając Ci spójnej i bezpiecznej opowieści o otaczającym Cię świecie.
Świadomość tego faktu jest o tyle ważna, że po pierwsze otwiera drogę do samodoskonalenia (w sensie społecznym), a po drugie przynosi szereg praktycznych korzyści w postaci:
zwiększonej wrażliwości na różnego rodzaju manipulacje i błędy w ocenie,
zdrowszych relacji międzyludzkich (a co za tym idzie większego zadowolenia z życia),
rozwoju duchowego i cywilizacyjnego (wynikającego z większej wrażliwości na własne błędy i zachwiane decyzje),
pewności w kwestii stanowiska w niezwykle istotnych wyborach.
W dalszym ciągu nie zmieniam wyrażonego wiele lat temu i obecnie poglądu w kwestii zasadniczej. To, co ma nastąpić w podanym przeze mnie kalendarzu wydarzeń, powinno się ziścić? Czy mogę być pewnym na 100 %? To będę mógł potwierdzić za kilkanaście miesięcy.
Najmilsze pozdrowienia. Pedro

Czw, 18 sie 2022 10:17 | ocena: + 1

sidhartha | Załogant

jak będzie wyglądał oficjalny kontakt?
tego nikt nie wie, na pewno w najbliższych miesiącach będą kontakty z pojedynczymi ludźmi, będzie ich wysyp, ludzie będą uznawali ich za czubów,
raz widziałem UFO, ale nie rozmawiałem z obcymi.
Pedro masz rację że kontaktu nie będzie w tym roku, choć końcówki tego roku nie lekceważyłbym.
są różne warianty TERAZ, tylko od nas zależy który wybierzemy.

Pon, 15 sie 2022 07:46 | brak oceny

sidhartha | Załogant

w sumie asteroidy też do końca nie można wykluczyć, a z moich snów wynika że uderzy ona jeszcze w tym roku :)
ludzkość żyje w ignorancji i grzeszy, niszczy wspaniała planetę jaką jest ziemia, a kreacja na to sobie nie pozwoli!
uderzy w coś ziemię, i ludzkość może się opamięta!
bo niestety ale nie sądzę żeby prędko obcy się ujawnili, musiałoby nastąpić coś poważnego w psychice ludzkiej, żeby do kontaktu miało dojść do końca 2024 roku ;)
no ale nadzieja umiera ostatnia :)

Czw, 11 sie 2022 08:36 | brak oceny

sidhartha | Załogant

kontakt nastąpi w okolicach 2024 roku
obcy już to planują, żeby to było jak najmniej bolesne np. dla kościoła ale jednocześnie z pożytkiem dla całej naszej cywilizacji, dadzą nam technologię o której nawet nie marzyliśmy, podwyższą też nasze wibracje, ziemia dołączy do kosmicznej wspólnoty gdzie już nigdy nie będzie cierpienia a obecnie nie mamy takiego stanu, co rusz się słyszy o nowotworach wojnach itp.
po 2024 roku już tego nie będzie.
wtedy każdy będzie jasnowidzem albo magiem :D
będziemy doświadczali pustki czy nirwany.
czy obce wysoko rozwinięte cywilizacje i to pod każdym względem. zarówno technologicznym i duchowym nam w tym pomogą? oni już nam pomagają ale na kontakt jeszcze za wcześnie, te może z 2 lata to nie jest wieczność. szybko zleci i powitamy braci z kosmosu, może spłacimy kiedyś dług wdzięczności i my kiedyś jakiejś zagubionej cywilizacji pomożemy ;)
choć anioły i obcy pozytywnie zorientowani nie oczekują od nas zapłaty za to że się ujawnią, zrobią to bezinteresownie.

Nie, 31 lip 2022 07:01 | brak oceny

sidhartha | Załogant

w sumie to Pedro nie byłbym taki pewien że wysoko rozwinięte cywilizacje z kosmosu lgną do nas, oni tylko wtedy się z nami skontaktują kiedy będziemy gotowi, wiem że może popadam że skrajności w skrajność, bo wcześniej mówiłem ze kontakt będzie jeszcze w tym roku czyli w 2022, a teraz mam zgoła inne zdanie, czyli że miną dziesiątki jeśli nie setki lat zanim dojdzie do ujawnienia, niemniej, rok 2024 albo 23 jest jak najbardziej możliwy, choć 100% gwarancji nie ma.
wątpię żeby coś niezwykłego przyszło w tym roku, no chyba że coś uderzy w ziemię.
bo w 3 wś nie wierzę

Rozwiń odpowiedzi (1)

Sob, 13 sie 2022 22:08 | ocena: + 1

Ordep | Załogant

@sidhartha, Szanowny Załogancie!
Nasze spojrzenie na przyszłe losy świata i człowieka nie musi być identyczne. Każdy ma prawo do swoich wyborów, przemyśleń i wniosków. Jednak w naszych ocenach i analizach najważniejsze jest abyśmy kierowali się sprawdzoną intuicją i prawdziwą zdolnością do prekognicji. Stabilność i stałość naszych emocji pozwala trafniej przewidzieć najbliższą i dalszą przyszłość.
Takie “rozdarcie” może przyczyniać się do uciążliwych rozterek. Na “szczęście” Twój mózg to przebiegły narząd i każdą pomyłkę, na którą wpadniesz, zracjonalizuje, a wszelką niekonsekwencję w Twoich zachowaniach, wyborach, poglądach podda odpowiedniej autokorekcie dostarczając Ci spójnej i bezpiecznej opowieści o otaczającym Cię świecie.
Świadomość tego faktu jest o tyle ważna, że po pierwsze otwiera drogę do samodoskonalenia (w sensie społecznym), a po drugie przynosi szereg praktycznych korzyści w postaci:
zwiększonej wrażliwości na różnego rodzaju manipulacje i błędy w ocenie,
zdrowszych relacji międzyludzkich (a co za tym idzie większego zadowolenia z życia),
rozwoju duchowego i cywilizacyjnego (wynikającego z większej wrażliwości na własne błędy i zachwiane decyzje),
pewności w kwestii stanowiska w niezwykle istotnych wyborach.
W dalszym ciągu nie zmieniam wyrażonego wiele lat temu i obecnie poglądu w kwestii zasadniczej. To, co ma nastąpić w podanym przeze mnie kalendarzu wydarzeń, powinno się ziścić? Czy mogę być pewnym na 100 %? To będę mógł potwierdzić za kilkanaście miesięcy.
Najmilsze pozdrowienia. Pedro

Rozwiń odpowiedzi (1)

Czw, 18 sie 2022 09:58 | ocena: + 1

sidhartha | Załogant

@Ordep, czyli pewnym na 100% nie jesteś?
kontakt nastąpi, i to moim zdaniem wkrótce.
ale nie chodzi o to by robić z tego pożywkę dla mediów, obcy wielokrotnie już w przeszłości się ujawniali ludzkości np. Atlantydzie, tyle że jak na razie ludzkość nie miała z tego pożytku, bo byli głupi, każda cywilizacja ulegała zagładzie, inną sprawą że obce cywilizacje które się ujawniały były potężne technologiczne, i dlatego niektóre cywilizacje na naszej planecie mieli wysoko rozwiniętą technologię, a że byli ubodzy duchowo, to byli nieszczęśliwi i ulegli zagładzie, my jesteśmy wyjątkowi, i odwiedzą nas obcy rozwinięci duchowo jak i technologicznie, na przestrzeni dziejów wielu mistyków i filozofów to przewidywało.
nasza cywilizacja paradoksalnie jest bardzo uduchowiona, choć na kontakt jest jeszcze ciut za wcześnie, ale myślę że nastąpi on w roku 2024, ewentualnie w 23 :)

Nie, 10 lip 2022 09:17 | ocena: + 1

sidhartha | Załogant

jedno jest pewne z czym ty Pedro i ja się zgadzamy(pomimo pewnych różnic w przeczuciach)kontakt nastąpi najpóźniej do końca 2024 roku :)
z majem się myliłem, za co przepraszam, teraz do moich przeczuć podchodzę z dystansem.

Wt, 24 maj 2022 17:53 | ocena: + 2

Ordep | Załogant

@sidhartha, witam ponownie.
Kilkanaście dni temu wyraziłem już swoje zdanie na ten temat. Powtarzam raz jeszcze, że nie będzie tego ani w maju, ani w tym roku. Tak przynajmniej wynika z "przekazu", o którym piszę od blisko 10 lat. Nie zmieniam tego pod wpływem żadnych bodźców, sugestii, informacji medialnych, nowinek ze strony NASA i Pentagonu, czy też innych organizacji i instytucji międzynarodowych zajmujących się tymi zagadnieniami. Po prostu trzymam się pierwotnej wersji, bo tak mi nakazuje poczucie odpowiedzialności za treść i obraz przyszłości.
Gdy w 2013 r. opisałem mój pierwszy sen proroczy, już wówczas wiedziałem, że coś nadzwyczajnego nastąpi na naszej Planecie w nieodległym czasie. W marcu 2014 roku otrzymałem jakby potwierdzenie wcześniejszego przeczucia i sprecyzowany czas wydarzenia, związanego z tajemniczym kontaktem przedstawicieli Cywilizacji pozaziemskiej z Ziemianami. Wiedziałem tylko, że cały ten proces trwał będzie około 9 lat, stąd piszę od początku o tym, że ma do tego dojść około 2023-2024 roku? Nie zmieniam zdania na temat tego terminu. Przypominałem też, że z upływem czasu będziemy dowiadywać się coraz więcej o sprawach dotyczących tajemniczych manifestacji ze strony obcych. Wymieniałem od dawna, że dużą rolę odgrywać będą w tym rozpoznaniu amerykańskie instytucje badawcze zajmujące się tymi problemami oraz NASA i Pentagon. Dzisiaj już wiem, że "odzew" taki powoli następuje i mamy pierwszą jaskółkę, chociaż jeszcze wiosny nie czyni. Ale jesteśmy coraz bliżej pewnych, wstępnych ujawnień. Wiedziałem, że to nastąpi. Nawet twierdziłem, że nie da się dalej utrzymywać tych spraw w tajemnicy przed opinią publiczną. Następne etapy rozwoju sytuacji związane z tymi tajemnicami będą powoli wyciągane na światło dzienne. Jeszcze trochę czasu upłynie, ale podobnie jak obecnie, nastąpi szersze otwarcie kurtyny dotyczącej tajemnicy związanej z życiem pozaziemskim. Nikt i nic tego nie zatrzyma.
Szanowny Sidhartho! , proszę o większą wstrzemięźliwość i wytrwałość. Jeszcze kilkanaście miesięcy. Cierpliwość popłaca, a wytrwali są nagradzani.
Pozdrawiam serdecznie. Pedro

Wt, 24 maj 2022 17:52 | brak oceny

Ordep | Załogant

@sidhartha, witam ponownie.
Kilkanaście dni temu wyraziłem już swoje zdanie na ten temat. Powtarzam raz jeszcze, że nie będzie tego ani w maju, ani w tym roku. Tak przynajmniej wynika z "przekazu", o którym piszę od blisko 10 lat. Nie zmieniam tego pod wpływem żadnych bodźców, sugestii, informacji medialnych, nowinek ze strony NASA i Pentagonu, czy też innych organizacji i instytucji międzynarodowych zajmujących się tymi zagadnieniami. Po prostu trzymam się pierwotnej wersji, bo tak mi nakazuje poczucie odpowiedzialności za treść i obraz przyszłości.
Gdy w 2013 r. opisałem mój pierwszy sen proroczy, już wówczas wiedziałem, że coś nadzwyczajnego nastąpi na naszej Planecie w nieodległym czasie. W marcu 2014 roku otrzymałem jakby potwierdzenie wcześniejszego przeczucia i sprecyzowany czas wydarzenia, związanego z tajemniczym kontaktem przedstawicieli Cywilizacji pozaziemskiej z Ziemianami. Wiedziałem tylko, że cały ten proces trwał będzie około 9 lat, stąd piszę od początku o tym, że ma do tego dojść około 2023-2024 roku? Nie zmieniam zdania na temat tego terminu. Przypominałem też, że z upływem czasu będziemy dowiadywać się coraz więcej o sprawach dotyczących tajemniczych manifestacji ze strony obcych. Wymieniałem od dawna, że dużą rolę odgrywać będą w tym rozpoznaniu amerykańskie instytucje badawcze zajmujące się tymi problemami oraz NASA i Pentagon. Dzisiaj już wiem, że "odzew" taki powoli następuje i mamy pierwszą jaskółkę, chociaż jeszcze wiosny nie czyni. Ale jesteśmy coraz bliżej pewnych, wstępnych ujawnień. Wiedziałem, że to nastąpi. Nawet twierdziłem, że nie da się dalej utrzymywać tych spraw w tajemnicy przed opinią publiczną. Następne etapy rozwoju sytuacji związane z tymi tajemnicami będą powoli wyciągane na światło dzienne. Jeszcze trochę czasu upłynie, ale podobnie jak obecnie, nastąpi szersze otwarcie kurtyny dotyczącej tajemnicy związanej z życiem pozaziemskim. Nikt i nic tego nie zatrzyma.
Szanowny Sidhartho! , proszę o większą wstrzemięźliwość i wytrwałość. Jeszcze kilkanaście miesięcy. Cierpliwość popłaca, a wytrwali są nagradzani.
Pozdrawiam serdecznie. Pedro

Pt, 20 maj 2022 07:54 | brak oceny

sidhartha | Załogant

Pedro to co zaraz napiszę, jest tylko moim poczuciem, ty uważasz że kontakt z cywilizacjami wysoko rozwiniętymi, i to nie tylko technologicznie ale i duchowo inaczej mówiąc: dobrze nam życzącymi nastąpi w 2024 roku.
z moich wizji które mam, uważam że kontakt może nastąpić już w tym roku, choć tak nie musi być, obstawiałbym końcówkę maja, a właściwie już ją mamy, jeśli się mylę to ok, nie wiem nie jestem(póki co)jasnowidzem jaki Jackowski, ale trochę na ezoteryce się znam,
kto ma rację osądzi kosmos.

Wyświetl według: Chronologicznie Ocena
w kolejności: rosnąco malejąco

STRONA
1 2
* Informujemy, iż treści zamieszczane w komentarzach, lub innych rubrykach, w których internauta może dodać swój wpis nie są stanowiskiem Fundacji Nautilus i nie stanowią one odzwierciedlenia naszych poglądów, upodobań bądź sympatii. Fundacja Nautilus nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy zamieszczanych przez Użytkowników.

Aby dodać komentarz, zaloguj się.
szukaj:  

Wejście na pokład

Zapamiętaj mnie

Wiadomość z okrętu Nautilus

Z POCZTY DO FN: Witam. Chciałbym przedstawić swój sen z bodajże marca br. Śniło mi się, że ubrany byłem w ubranie moro i uciekałem przez las od spadających z nieba zestrzelonych samolotów wojskowych. Uciekałem leśną drogą do momentu pojawienia się zabudowań. We śnie wiedziałem, aby omijać takie miejsca, wróciłem więc na leśną drogę. W oddali zauważyłem światła samochodu. Zacząłem uciekać. Jednak samochód był coraz bliżej. Wiedziałem, że mnie dogoni. Był to pomarańczowy Matiz, który podjechał ...

UFO24

więcej na: emilcin.com

Pt, 16 wrz 2022 19:45 | 20.07.2022 w środę około godz. 22.00 wyszedłem na ogród przez domem i zauważyłem świetlny punkt jasny obiekt przypominający samolot lecący w nocy.Obiekt przelatywał bezpośrednio nad moim domemw zupełnej ciszy nie wydając żadnych dźwięków.Zacząłem ten obiekt obserwować i wydawało mi się że zauważył mnie że jego obserwuję . Obiekt świetlny próbował zawrócić w przeciwległym kierunkujak znajdował się bezpośrednio nad moim domem.Na pewno nie był to samolot ponieważ...

Artykułem interesują się

Poniżej lista Załogantów, których zainteresował ten artykuł. Możesz kliknąć na nazwę Załoganta, aby się z nim skontaktować.

Dziennik Pokładowy

Niedziela, 18 września 2022 | Mamy najciekawszy moment w historii ludzkości– powiedzmy – ostatniego tysiąca lat. Czeka nas całkowita zmiana naszego sposobu życia. I przyszedł czas płacenia rachunku życia ponad stan. Łatwiej to wszystko znieść, kiedy spojrzy się na rzeczywistość wokół jak na przepiękną mandalę z piasku tworzoną przez tybetańskich mnichów. Jest piękna także dlatego, że na końcu znika...

czytaj dalej

FILM FN

Na wyższych piętrach... - opowieścć z pokładu okretu Nautilus wrzesień 2022

archiwum filmów

Archiwalne audycje FN

Playlista:

rozwiń playlistę




Właściwe, pełne archiwum audycji w przygotowaniu...
Będzie dostępne już wkrótce!

Poleć znajomemu

Poleć nasz serwis swojemu znajomemu. Podaj emaila znajomego, a zostanie wysłane do niego zaproszenie.

Najnowsze w serwisie

Wyświetl: Działy Chronologicznie | Max:

Najnowsze artykuły:

Najnowsze w XXI Piętro:

Najnowsze w FN24:

Najnowsze Pytania do FN:

Ostatnie porady w Szalupie Ratunkowej:

Najnowsze w Dzienniku Pokładowym:

Najnowsze recenzje:

Najnowsze w KAJUTA ZAŁOGI: OKRĘT NAUTILUS - pokład on-line:

Najnowsze w KAJUTA ZAŁOGI: Projekt Messing - najnowsze informacje:

Najnowsze w KAJUTA ZAŁOGI: PROJEKTY FUNDACJI NAUTILUS:

Informacja dotycząca cookies: Ta strona wykorzystuje ciasteczka (cookies) w celu logowania i utrzymywania sesji Użytkownika. Jeśli już zapoznałeś się z tą informacją, kliknij tutaj, aby ją zamknąć.