Dziś jest:
Niedziela, 5 kwietnia 2020

Pandemia koronawirusa wydaje się być największym prezentem matki Ziemi dla dzikich zwierząt całego świata. One wolne i pozbawione lęku przed zarażeniem są teraz ponad ludzkimi bestiami, które ich z takim upodobaniem mordowały na krwawych polowaniach. Dziś triumfują, bo nieoczekiwanie zyskały potężnego sprzymierzeńca!
Stephen King, marzec 2020


#10 listopada 2018 MOJA MISJA - wpis w Dzienniku Pokładowym 10 listopada 2018

Ostatnio jeden mój znajomy powiedział, że każdy człowiek na Ziemi ma swoją misję do wykonania. Zapytał mnie: a jaka jest twoja misja Robert? Odpowiedziałem. A on na to, że się mylę. I pewnie miał rację.

Rozmawialiśmy o tym, że nikt z nas nie wie, jaki jest jego cel czy może raczej misja na Ziemi. Bardzo często osoby przeżywające śmierć kliniczną podczas spotkań z wyższą istotą ze świata światła słyszy: „to jeszcze nie jest twój czas… masz do wykonania ważne zadanie tam na Ziemi!”

Jakie to zadanie? Tego nigdy nie słyszą, ale ciekawe jest, że tego typu dialogi „po tamtej stronie” powtarzają się tak często, że można postawić jasną i zdecydowaną tezę: każdy z nas ma do spełnienia w tym życiu jakąś misję. Jedna osoba ma wychować dziecko, inna poznać smak utraconej miłości, inna współczucia, jeszcze ktoś inny bólu po stracie bliskiej osoby lub szczęścia z odzyskania przyjaźni. Każde z tych doświadczeń nas wzbogaca, jesteśmy bardziej doświadczeni, lepsi. Dzięki temu zyskuje cały wszechświat – taki dokładnie jest cel i sens ludzkiego życia, wędrówki dusz, życia w ciele fizycznym, a wreszcie opuszczenia tego ciała i udania się w dalszą podróż. Piękne. Jasne. Logiczne.

Ale wracając do mojej rozmowy ze znajomym – zapytał mnie, jaki w takim razie jest cel mojego życia, jaka jest moja misja. Dłuższą chwilę się zastanawiałem, a w końcu powiedziałem tak:

- Myślę, że moją misją była zmiana jednego człowieka na lepsze. Jeśli mi się to udało, to moja misja okazała się sukcesem.

Kolega uśmiechnął się i powiedział:

- To nie jest twoja misja, bo tym co mówisz już dawno zmieniłeś mnie i moje podejście do świata, o czym zresztą dobrze wiesz. A więc to nie jest twoja misja. Pytanie tylko, co nią w takim razie jest?

Tym razem mocno zacząłem się nad jego pytaniem zastanawiać i wreszcie po długim namyśle delikatnie powiedziałem:

- Być może moją misją jest pomoc im…

- Komu? – zapytał mój kolega.

- Naszym braciom mniejszym… zwierzętom! – moja odpowiedź go trochę zaskoczyła. Tymczasem ja od dłuższego czasu mam przemożne uczucie, że mam właśnie w ich sprawie coś zrobić. Coś ważnego, głośnego, bardzo potrzebnego. Nie wiem do końca, co to ma być, ale mam pewne podejrzenia i moje życie można uznać za wielkie przygotowanie się do tej jednej, najważniejszej operacji.

Nasi „młodsi bracia” cierpią i są traktowani jak żywe przedmioty, a nawet gorzej – ładnych przedmiotów się nie rozbija, a te biedne istoty będące cudem Boga ludzie bestialsko mordują i przerabiają na szereg produktów (kremy, torebki, czy wreszcie po prostu mięso), dzięki którym ludzie stają się bogatsi i mogą kupić inne, ładniejsze przedmioty.

Z wielu źródeł wiem, że obce cywilizacje nazywają naszą Ziemię „planetą bólu i łez”. To trzeba zmienić, jeśli mamy zrobić krok do przodu. Na pierwszym miejscu jest pomoc naszym „młodszym braciom” uwolnić się od ludzkiej bestii. Jak to zrobić? Mam pewien plan, którego wam nie zdradzę teraz, ale który może doprowadzić do wielkiej zmiany na całej Ziemi. Może dołożenie się małej cegiełki do tego wielkiego planu jest właśnie ową misją, o którą pytał mnie mój znajomy?

Wiem także, że na innych planetach nie istnieje coś takiego jak „zwierzę domowe”. Skąd wiem? Mniejsza z tym – zaufajcie mi, że wiem to z „dobrego źródła”. Obcy uważają, że naturalnym środowiskiem zwierząt jest wolność, a człowiek sztucznie odebrał im tę wolność myśląc, że w ten sposób przecież robi im prezent. Tymczasem czynił to ze zwykłego egoizmu. Nie wierzycie mi? Podam przykład - cudowne istoty, nasi najwierniejsi przyjaciele na tym padole łez, czyli psy.

Oczywiście ja uwielbiam psy i uważam je za gatunek „praktycznie ludzki” (tak mówił prof. Kotarbiński i ja się z nim zgadzam), ale nie mogę zrozumieć tego, że nasi czworonożni przyjaciele są hodowani niczym „żywe prezenty”. Wiadomo bowiem, że lepiej wziąć szczeniaczka i go odchować „jak najlepszą zabaweczkę”, a nie brać biednego, zastraszonego psa ze schroniska. „Psy schroniskowe” nie dają tyle "fanu" i zabawy co „nowy, mały piesek”. Ot, fajniejsza zabaweczka od tego, którym bawił się przecież już ktoś inny. Co to jest? Czysty egoizm. Pomijam już niewyobrażalny temat oddawania psów do schronisk, kiedy przestał być „tak słodki jak był malutki”, gdyż pisanie o tym przekracza nawet moją wytrzymałość…

Kiedyś na Ziemi będzie taki moment, że ludzie zobaczą w zwierzętach to samo światło, które mieszka w nich samych. Kiedy tak się stanie, wtedy nagle nasza cywilizacja poszybuje w przestrzeń gwiazd, rozwiążemy problemy wielu chorób, a także uwolnimy się od problemu braku energii czy wielu innych wyzwań, z którymi współczesna nauka sobie nie radzi. Ktoś zapyta: - a co ma piernik do wiatraka? Nauka to nauka, a na przykład rzeźnie to rzeźnie – nic jednemu do drugiego. A ja powiem na to, że jest dokładnie odwrotnie! Te dwie rzeczy są integralnie powiązane, gdyż np. uwolnienie z cierpienia naszych „młodszych braci” podniesie wibrację całej planety, co z kolei zaowocuje wydłużeniem się ludzkiego życia do kilkuset lat, a to z kolei sprawi, że naukowcy będą mogli np. 200 lat pracować nad antygrawitacją i bez problemu dojdą do zasady jej działania. Dziś po osiągnięciu najwyższego naukowego poziomu błyskawicznie dopada ich starość. A to tylko jeden z wielu przykładów.

Prowadzimy wiele projektów pobudzających wyobraźnię, jak projekt KONTAKT czy OTWARTE NIEBO, ale uwierzcie mi, że ten najważniejszy jeszcze jest w ukryciu i ma już nawet własną nazwę. Jeszcze nie jestem gotowy, jeszcze nie  mam dostatecznie dużo mocy, aby go zacząć, ale ten moment spokojnie się zbliża.


szukaj:  

Wejście na pokład

Zapamiętaj mnie

Wiadomość z okrętu Nautilus

Trwa klątwa rodu Kennedych. Piszemy o tym w dziale TAJNE ARCHIWUM FN w KAJUCIE ZAŁOGI. Rzecznik rodziny Kennedych potwierdził że dwie zaginione osoby widziane ostatnio w kajaku u wybrzeży Zatoki Chesapeake na wschodnim wybrzeżu USA to Maeve McKean i jej ośmioletni syn Gideon. Kobieta jest wnuczką Roberta F. Kennedy'ego. To kolejne tajemnicze zaginięcie członków znanej rodziny. Media już od kilkudziesięciu lat mówią wręcz o 'klątwie rodziny Kennedych'.

UFO24

więcej na: emilcin.com

Pt, 3 kwi 2020 05:24 | 2/04 woj. świętokrzyskie, godz. 4;41. Na niebie zaobserwowaliśmy 'przelot gwiazd' z zach na wsch w ilości około 30 szt. Rozkład nieregularny, w pierwszej kolejności około 15 szt - w formacji jak 'bombowce', również blisko siebie. Następna 15 w ciągu kilku minut również w nieładzie. To było wrażenie jakby nieboskłon zaczął się ruszać [...]

Dziennik Pokładowy

Piątek, 13 marca 2020 | Mam wrażenie, że większość ludzi nie zdaje sobie sprawę z tego, co się stało na świecie w związku z koronawirusem. Cały czas czytam, że ‘to zwykła grypa, z tym że mniej groźna’, a w ogóle to ‘jest to burza w szklance wody’, wszystko minie, a o tym całym wirusie z Wuhan szybko zapomnimy. Moim zdaniem jest dokładnie odwrotnie – koronawirus zmieni świat, jaki znamy.

czytaj dalej

FILM FN

TO BĘDZIE TRWAŁO 3,5 ROKU - Krzysztof Jackowski o czarnym okresie w dziejach naszej cywilizacji

archiwum filmów

Archiwalne audycje FN

Playlista:

rozwiń playlistę




Właściwe, pełne archiwum audycji w przygotowaniu...
Będzie dostępne już wkrótce!

Poleć znajomemu

Poleć nasz serwis swojemu znajomemu. Podaj emaila znajomego, a zostanie wysłane do niego zaproszenie.

Najnowsze w serwisie

Wyświetl: Działy Chronologicznie | Max:

Najnowsze artykuły:

Najnowsze w XXI Piętro:

Najnowsze w FN24:

Najnowsze Pytania do FN:

Ostatnie porady w Szalupie Ratunkowej:

Najnowsze w Dzienniku Pokładowym:

Najnowsze recenzje:

Najnowsze w KAJUTA ZAŁOGI: OKRĘT NAUTILUS - pokład on-line:

Najnowsze w KAJUTA ZAŁOGI: Projekt Messing - najnowsze informacje:

Najnowsze w KAJUTA ZAŁOGI: PROJEKTY FUNDACJI NAUTILUS:

Informacja dotycząca cookies: Ta strona wykorzystuje ciasteczka (cookies) w celu logowania i utrzymywania sesji Użytkownika. Jeśli już zapoznałeś się z tą informacją, kliknij tutaj, aby ją zamknąć.