Dziś jest:
Piątek, 23 czerwca 2017

"Kto życia nie ceni - nie wart go!" Leonardo da Vinci

Komentarze: 33
Wyświetleń: 5925x | Ocen: 20

Oceń: 2/5
Średnia ocena: 5/5


Wt, 11 kwi 2017 11:42   
Autor: FN, źródło: FN   

MOJE TRZY GROSZE - WIADOMOŚĆ OD CZYTELNIKA SERWISU, KTÓRY ZAJMUJE SIĘ REINKARNACJĄ

Jeśli wprowadzić człowieka w stan głębokiej hipnozy, wtedy może sobie przypomnieć tekst artykułu z gazety, którą przez chwilę czytał kilkadziesiąt lat wcześniej. Ale jeśli poprosić go o to, aby cofnął się do okresu przed narodzeniem, to wtedy zaczyna mówić rzeczy... szokujące. Opisuje siebie jako kogoś innego, kim był zanim jego dusza weszła w obecne ciało. Nazywamy to regresją hipnotyczną (jej przykład będzie na końcu tej publikacji).

Dostaliśmy bardzo ciekawego e-maila od p. Henryka Markowskiego, który przeczytał nasz tekst o reinkarnacji i sam ma bardzo podobne zdanie jak my w tej sprawie - mowy nie ma o jakieś "wierze", bo w reinkarnację wierzyć nie można. Można o niej albo wiedzieć, albo nie wiedzieć! - innej możliwości nie ma.

Czytając jego słowa od razu zrozumieliśmy, że musimy nawiązać współpracę z tym człowiekiem, bo jego poglądy i obserwacje w 100% są zgodne z naszymi. Poprosiliśmy go także o wybranie jakiegoś tekstu, który moglibyśmy przedrukować w naszym serwisie. I tak oto dostaliśmy krótki esej zatytułowany "Moje Trzy Grosze", który publikujemy poniżej.

 

Moje trzy grosze

Oglądając filmik opublikowany 5 lutego, pod tytułem: Reinkarnacja to wiedza, a nie wiara, poruszyło mnie ogromnie. I to nie dlatego aby zabrać głos w tej sprawie, ale bardziej pomóc człowiekowi, który jest tam omawiany. Mężczyzna przypomina sobie, jak został rozstrzelany pod drzewem.

Otóż moje zainteresowania doprowadziły mnie do pracy z ludźmi mającymi podobne problemy życiowe. Może i między innymi dlatego, że sam w dzieciństwie przypomniałem sobie moje minione życie, które zakończyło się w młodym wieku, w tragiczny sposób.

Obecnie jestem hipnoterapeutą, a moim zamiłowaniem jest odkrywanie kołowrotu wcieleń, czyli ludzkich reinkarnacji w najróżniejsze cielesne role. Dlatego podobnych przypadków spotkałem wiele, kiedy ktoś ginie nagle, w nieoczekiwanych okolicznościach. Wówczas w kolejnym życiu, często bywa, że  posiada koszmarne sny związane ze śmiercią. Często przeradza się to w fobie, których nie sposób wyleczyć metodami znanymi psychologii. Dopiero regresja hipnotyczne do minionego wcielenia pozwala uwolnić się z wszelkich koszmarów, by dalej żyć normalnie.

Moje skłonności do poznawania nieznanego towarzyszyły mi już od dzieciństwa. Zaś pierwsze doświadczenia z terapią i odmiennymi stanami świadomości rozpocząłem w ’96  roku. Kiedy w 2001 roku przeszedłem szkolenie z terapii hipnozą, były tam również elementy regresji do minionych wcieleń.

Potem były kolejne kursy i szkolenia u różnych nauczycieli hipnoterapii. Zaś same regresje inkarnacyjne (do innych wcieleń), prowadzę od 16 lat z górą. W latach 2007 i 2008 prowadziłem szkolenia z podstaw hipnozy i hipnoterapii we Wrocławskim Centrum Terapii Naturalnych. O moich doświadczeniach z hipnozą, również z uczestnictwem medium, piszę w książkach „Wyprawa w głąb siebie” oraz „Fantazjowanie o przebudzeniu”.


 

Uważam więc, że moja działalność i wieloletnie doświadczenia w tej kwestii, upoważniają mnie do zabrania głosu. Albo dorzucenia swojej opinii, czy regresje do minionych wcieleń to wiara, czy wiedza?

Moim zdaniem to najprawdziwsza wiedza, gdyż sprawdza się w doświadczeniach. Doświadczeniami są, między innymi, uzdrawianie z uciążliwych fobii. Fobii, które nie poddały się zabiegom psychologów, czy psychiatrycznemu leczeniu. Owe fobie miały przeniesienie traumatycznej śmierci ubiegłego życia do obecnej wędrówki w ciele. Takich przypadków było wiele. Zdarzało się, że sam psycholog korzystał z mojej pomocy. Ktoś, kto zarzekał się, że nie wierzy w czary. Lecz po 18 miesiącach terapii z agorafobii nie miał postępu, odesłał swego pacjenta na terapie hipnozą. Nakazał ścisłe nagranie sesji do wglądu. Agorafobia minęła już po drugiej sesji, kiedy klient zobaczył siebie, jak ginie w mroźniej pustce, po pas w śniegu i bez pożywienia.


Wracał wówczas z rozbitymi wojskami Napoleona spod Moskwy. Był wtedy polakiem mieszkającym w Sandomierzu, któremu ojciec zezwolił na przyłączenie się do wojsk Napoleona i wyprawy na Wschód. Kiedy rozbite wojska wracały, każdy musiał sam zadbać o przeżycie. Pustka, nic do jedzenia, mróz i śnieg. Zobaczył siebie jak ginie klęcząc na ziemi wsparty na mieczu wbitym w śnieg, oparty jak na krzyżu.


Podobnych przypadków mogę przytoczyć wiele, ale mechanizm owej traumatycznej reakcji zrozumiałem lepiej dopiero po szkoleniu przez Bruce Moena.

Otóż w 2005 roku uczestniczyłem  w kursie prowadzonym przez Moena, który już wielokrotnie przybywał do naszego kraju, aby szkolić adeptów odzyskiwania zagubionych duchów.

Okazuje się, że w trakcie nagłej, niespodziewanej śmierci, albo pod wpływem silnego sprzeciwu, duch człowieka rozdziela się. Część energii duszy pozostaje w tej ziemskiej scenerii, aby dokończyć swoje plany. Wtedy ów fragment energii błąka się tutaj.

Bruce Moen uczy swoich adeptów pomagać takim duchom, w odprowadzeniu ich do miejsca przeznaczenia.


Moim zaskoczeniem było to, że krotko po tym szkoleniu miałem kilku klientów z mocnymi koszmarami, snami ze śmierci w innym ciele. Wówczas zrozumiałem, że to jest owa część energii duszy, która dopomina się innej rozgrywki z końca życia. Dla niej czas – nasz czas – nie istnieje.

Dlatego od tamtej pory (rok 2005) gdy prowadzę regresje do minionych wcieleń i życie kończy się tragicznie, wtedy dopytuję czy jakaś cześć energii duszy nie pozostała przy Ziemi? Bardzo często dostaję potwierdzenie. Dopytując o szczegóły, dostaję różne odpowiedzi w procentach, od kilkunastu do kilkudziesięciu procent energii duszy. Wówczas razem z klientem w transie dokonujemy odprowadzenia tej energii do swego miejsca przeznaczenia. Duchowy przewodnik jest tutaj pomocny.

 Wziąwszy powyższe dywagacje pod uwagę, stanowczo sprzeciwiam się nazwanie reinkarnacji wiarą. To nie jest wiara, gdy daje się doświadczać owego zjawiska. Nie tylko doświadczać, ale też uzdrawiać za jego pomocą.

W naszym kraju jest ogromna ilość książek opisujących owe ludzkie doświadczenia. Wymienię takich autorów jak: Brian L. Weiss; Dolores Cannon, czy Michael Newton. Znaczny wkład w tym temacie posiada również Raymond Moody.

Dla niedowiarków sugeruję sięgnąć po pierwszą pozycję Weissa pod tytułem „Poza czas i nieśmiertelność”. Autorem jest doktor, szef oddziału psychiatrycznego szpitala klinicznego w USA. To jemu koledzy lekarze zlecili leczenie koleżanki, laborantki tego samego szpitala z nękających ją fobii i traumatycznych urazów.


Po wywiadzie Weiss uznał, że to zwykły „książkowy” przypadek i szybko upora się z jej przypadłością. Lecz kiedy minęło 18 miesięcy, cotygodniowych spotkań, a Katarzyna nadal nie miała poprawy, nasz doktor sięgnął po hipnozę. Robił jej regresje do dzieciństwa w poszukiwaniu urazów psychicznych, ale owe drobne przeżycia nie uzdrowiły głównej przyczyny jej urazu. Dopiero na kolejnej sesji w transie użył polecenia aby cofnęła się do przyczyny powstania jej urazu psychicznego. Wtedy ona zobaczyła siebie w innym wcieleniu. Podała rok i miejsce. Była młodą dziewczyną. Zdziwiony doktor Weiss, kazał przesunąć się jej do przodu w czasie, do śmierci w tamtym życiu. Wtedy Katarzyna zobaczyła siebie z małym  dzieckiem na ręku, jak woda zabiera całą wioskę. Ginie w otmętach wody wraz ze swoim maleństwem, podobnie jak mieszkańcy tej wioski.

Weiss nie wierzył sobie, że tego dokonał, ani też, że owa wizja Katarzyny całkowicie uzdrowiła jej życie. Szukał na to wyjaśnienia i dowiedział się, że wielu jego kolegów robi takie same regresje, lecz kryją się ze swoją działalnością.

Sięgnął też do swoich zapisków z religioznawstwa, które na trzecim roku studiów przerabiali. Tam znalazł zapiski, że Jezus nauczał o reinkarnacji, co wzburzało głosicieli jego narodowej religii. Musiał się z tym ukrywać. Owe zapiski krążyły jeszcze długo po jego śmierci. Aż dopiero na pierwszym soborze w 325 roku, zwołanym przez cesarza Konstantyna zrobiono z nimi dużą czystkę, gdyż owe nauki dla religii są mało wygodne.

Weiss napisał swoją pierwszą książkę w roku 1988 zaś jej edycja w naszym kraju ukazała się w roku 1993 – Wydawnictwo „Limbus”. Ogólnie w naszym języku wydano 4 pozycje tego autora.

 Myślę, że na temat sprawdzalnej wiedzy o reinkarnacji wyraziłem się dosyć jasno. Jednak to nie koniec moich doświadczeń. Bowiem istnieje coś takiego jak regresje duchowe, które wspaniale opisał Michale Newton. Polegają one na tym, że po śmierci ciała w minionym życiu nie przerywamy kontaktu ze świadomością duszy. Idziemy z nią do miejsca, gdzie dusze przebywają wtedy, gdy nie posiadają ciała. Dopiero tam zbieramy najciekawsze doświadczenia. Ale to może być temat innej pogadanki.

 Henryk Markowski

www.ezoteryka.info.pl

 

Jak wygląda regresja hipnotyczna? Można to zobaczyć na filmie z naszego Archiwum FN.



I jeszcze ciekawostka przysłana przez naszego czytelnika. Zwrócił uwagę na obraz, który zamieściliśmy jako grafikę do tekstu.

From: [dane do wiad. FN]
Sent: Wednesday, April 12, 2017 12:24 PM
To: nautilus@nautilus.org.pl
Subject: Obraz

 

Kochani,

może nie doczytałem całego tekstu "moje trzy grosze..." ale nie wiem co robi sfinks na tym obrazie?

To jakaś "wariacja na temat Egiptu"

 

Pozdrawiam

Z. [dane do wiad. FN]


Komentarze: 33
Wyświetleń: 5925x | Ocen: 20

Oceń: 2/5
Średnia ocena: 5/5


Wt, 11 kwi 2017 11:42   
Autor: FN, źródło: FN   


Komentarze (33)
Poniżej znajduje się lista komentarzy.
1 2

Czw, 20 kwi 2017 16:30 | brak oceny

Barberra2 | Gość

Panie Henryku - można dostać kontakt mailowy do Pana od redakcji?

Dziękujemy za ocenę.

Sob, 15 kwi 2017 17:13 | brak oceny

szczyglis | Oficer Techniczny

To nie jest Sfinks.
To głowa Jerzego Waszyngtona z pomnika-skały na Górze Rushmore.
https://pl.wikipedia.org/wiki/Mount_Rushmore

Pozdrawiam i życzę Wesołych Świąt!

Rozwiń odpowiedzi (2)

Sob, 15 kwi 2017 17:51 | ocena: -1

Z. D. | Gość

@szczyglis, Obawiam się, że rozpoznanie głowy na obrazie Kossaka jako głowy George Washingtona jest jednak pomyłką.
Załączam link do obrazu, gdzie raczej wyraźnie widać Sfinksa.
Obraz nosi tytuł "Wizja Napoleona w czasie odwrotu spod Moskwy, 1930 "
Zważywszy, że głowę prezydenta zaczęto wykuwać w 1930 a skończono w 1941 roku to jest moim zdaniem mało prawdopodobne, by taka mogła być wizja Napoleona w 1812 r.
A oto link do obrazu:
https://desa.pl/pl/auctions/67/object/10127/jerzy-kossak-wizja-napoleona-w-czasie-odwrotu-spod-moskwy-1930-r

Pozdrawiam i życzę miłych Świąt Wielkanocnych załodze Nautilusa.

Rozwiń odpowiedzi (1) Dziękujemy za ocenę.

Sob, 15 kwi 2017 23:44 | brak oceny

szczyglis | Oficer Techniczny

@Z. D., Oczywiście, że tak. Napisałem o Waszyngtonie niejako humorystycznie, wiadomym jest, że to trochę nie te czasy. Chciałem jedynie zwrócić uwagę na pewien szczegół, że wykuta w skale głowa George'a Washingtona z profilu (przy małej rozdzielczości zdjęcia) wygląda prawie identycznie jak Sfinks na obrazie Kossaka: http://l7.alamy.com/zooms/7a0f688183fc48f9a7801c9704308787/mount-rushmore-sculptures-of-washington-and-jefferson-with-finished-dd76ya.jpg Pozdrawiam i Wesołych Świąt!

Pt, 21 kwi 2017 06:26 | brak oceny

Bartłomiej | Gość

@szczyglis,To Sfinks ;-) Taka wizja artysty. Przyminam, że Napoleon opanował Egipt.

Dziękujemy za ocenę.

Czw, 13 kwi 2017 19:54 | ocena: + 1

Toni | Gość

A wiec wynika z tej teorii, ze to działa też w drugą stronę - medium pomagając zbłąkanym duszom pomaga też nie wiedząc o tym żywym ludziom.
Tylko trzeba mieć szczęście.

Dziękujemy za ocenę.

Śr, 12 kwi 2017 20:59 | ocena: + 10

de press | Gość

kiedys poprosiłem załogę ,żeby wskazali kurs wyłączenia tego gó..na co zaśmieca ekran po bokach,po dosć marnej odpowiedzi ,może niech sami czytelnicy sobie sami ,jak zechcą włączą to gó..no ,zamiast reszty, co ma szukać sposobu pozbycia się tej bzdury

Rozwiń odpowiedzi (2) Dziękujemy za ocenę.

Śr, 12 kwi 2017 22:13 | ocena: + 3

promagna | Załogant

@de press,

musisz być zalogowany, aby to wyłączyć

Dziękujemy za ocenę.

Nie, 16 kwi 2017 10:07 | ocena: + 1

Mago | Gość

@de press,
wystarczy, że powiększysz nieco stronę do 110% już się te elementy strony nie pojawiają, bo one skalują się automatycznie gdy strona jest na 100%.

Dziękujemy za ocenę.

Śr, 12 kwi 2017 20:43 | brak oceny

ola | Gość

W którejś książce czytałam, że dusze są "oczyszczane" z traumy w tzw. zaświatach....jak to jest?

Dziękujemy za ocenę.

Śr, 12 kwi 2017 20:13 | ocena: + 3

ola | Gość

Ale....przecież fundacja nie poleca regresingu?

Rozwiń odpowiedzi (1) Dziękujemy za ocenę.

Czw, 13 kwi 2017 18:53 | ocena: + 1

relatysta | Gość

@ola, Naprawdę? Książki Newtona to podstawa naszej wiedzy - oczywiście jeżeli ktoś w przyszłości nie zdobędzie w inny sposób równie frapujące fakty. Jestem otwarty na wszelkie nowości.
Prawdziwa nauka/wiedza polega na jej sprawdzalności, możliwości powtórzenia. Jak to uczynić w przypadku reinkarnacji skoro nie możemy posłużyć się regresingiem? Oczywiście poza sporadycznymi przypadkami dziecięcej "pamięci".

Rozwiń odpowiedzi (1) Dziękujemy za ocenę.

Czw, 20 kwi 2017 19:39 | brak oceny

ola | Gość

@relatysta, no pisali o tym przecież...."nie polecamy takich doświadczeń"

Dziękujemy za ocenę.

Śr, 12 kwi 2017 18:55 | ocena: + 2

relatysta | Gość

Regresja hipnotyczna, to jest coś co otwiera "drzwi". Daje możliwości i nadzieje na poznanie "prawdy o sobie" - gdzie o sobie , o duszy - prawdziwej duszy o nie o jakimś tam Ego, osobowości...
Problem w tym że tak jak w religii trzeba doznać aktu łaski by być wierzącym - tak mówi Pismo Święte - i chyba z reinkarnacją jest podobnie.
Ja kiedyś wydałem ze trzy stówy na znanego łódzkiego hipnotyzera, który z rozbrajającą szczerością powiedział że nie jestem podatny na hipnozę i już.
Czułem się tak jakby ktoś przekreślił moją przyszłość. No bo co ja teraz mogę zrobić, przyszłość dobrze rokującego ezoteryka, o numerologicznym "mistrzowskim" numerze 33, zawisła na włosku.
Jak mam wypowiadać się o reinkarnacji jeśli nie doznałem łaski wiary w nią.
Zostaje mi zimna analiza naukowa i logika. A ta stawia pytania o sens życia, nie prze zemnie kierowanego. Nie ja decyduje, nie moje czyny nim kierują, nie moja wola jest moja...
Niewolnik, marionetka, figurka...? Wy to kupujecie? To jest uwłaczające istoty ludzkiej.

p.s.
Jeśli po raz kolejny nie zostanie opublikowany mój komentarz to proszę/żądam o uzasadnienie. W innym wypadku dalsze czytanie tych stron staje się bezsensowne.

Rozwiń odpowiedzi (1) Dziękujemy za ocenę.

Nie, 16 kwi 2017 10:18 | ocena: + 1

Mago | Gość

@relatysta,
Zostałem załatwiony tak samo. Jestem kimś w rodzaju weryfikatora. Szybko odnajduję wady w systemach i nie nabieram się na ich sztuczki. Nigdy nie próbowałem, ale wydaje mi się, że również nie jestem podatny na hipnozę. Jednak jeszcze to kiedyś sprawdzę. Religia zawsze wydawała mi się podejrzana. Od dziecka patrzyłem na nią jak psychiatra na pacjenta z urojeniami. Dla mnie reinkarnacja to również kwestia wiedzy i poznania mechanizmu tak zautomatyzowanego, jak fabryka coca coli, a nie jakiejś tam wiary z kolorowe smoki. Nigdy nie widziałem żadnych duchów, mimo iż byłem w domach, w których inne osoby je widziały. Nie mam kontaktu z żadnymi siłami ponadnaturalnymi, jednak doświadczyłem działania siły, która z pewnego powodu po zrzucała w moim mieszkaniu kilka rzeczy z regału. Te siły po prostu są, tak samo jak elektryczność, czy ciśnienie atmosferyczne, tylko my ich jeszcze nie poznaliśmy. Na razie raczkujemy w tej materii.

Rozwiń odpowiedzi (1) Dziękujemy za ocenę.

Śr, 19 kwi 2017 21:39 | brak oceny

relatysta | Gość

@Mago, O.K.
Przy takich doświadczeniach polecam "Nieuchwytną siłę" ANNA OSTRZYCKA, MAREK RYMUSZKO.
Najrzetelniej opisane i udokumentowane przypadki latających przedmiotów...

Dziękujemy za ocenę.

Śr, 12 kwi 2017 11:04 | ocena: + 6

and | Gość

wiedza, to znajomość faktów z autopsji. jakieś własne, nawet szczątkowe badania, bezpośredni kontakt. ponieważ temat znam tylko z opisów i relacji, uważam, ze jedyne, na co mogę sobie pozwolić, to wiara w ten fenomen. dlatego nie przekreślajcie postawy wiary w to zjawisko, tylko dlatego, że sami jesteście nieco dalej na tej ścieżce poznania, gdyż w ten sposób, niezbyt roztropnie, odrzucacie proces indywidualnego dochodzenia do prawdy, do którego każdy ma prawo.

Dziękujemy za ocenę.

Śr, 12 kwi 2017 08:28 | ocena: + 42

Igor77 | Załogant

Temat oczywiście bardzo ciekawy i bez wątpienia współpraca z P. Henrykiem będzie bardzo owocna. Sam artykuł nie wnosi nic nowego poza tym że jest dobre napisany i inteligentnie autor robi sobie reklamę.

Dziękujemy za ocenę.

Wt, 11 kwi 2017 22:44 | ocena: + 15

Margot7 | Załogant

Temat wspanialy i tez bardzo mnie interesuje...
Uwazam jednak, ze trzeba bardzo uwazac, bo cwaniakow nie brakuje.
Jak wyczuwam reklame , lub widze cennik to juz trace zaufanie...
Czlowiek z prawdziwym przeslaniem-talentem, nie robi na tym interesow...
Nie mowie tego w stosunku do autora tekstu bo go nie znam, ale w stosunku calej masy cwaniakow wykorzystujacych zagubionych wrazliwych ludzi...

Dziękujemy za ocenę.

Wyświetl według: Chronologicznie Ocena
w kolejności: rosnąco malejąco

STRONA
1 2
* Informujemy, iż treści zamieszczane w komentarzach, lub innych rubrykach, w których internauta może dodać swój wpis nie są stanowiskiem Fundacji Nautilus i nie stanowią one odzwierciedlenia naszych poglądów, upodobań bądź sympatii. Fundacja Nautilus nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy zamieszczanych przez Użytkowników.

Nick / imię i nazwisko

Email

Treść komentarza:

Zabezpieczenie przeciw-spamowe

Ilość UFO na obrazie




* Publikując komentarz oświadczasz, iż zapoznałeś się oraz akceptujesz regulamin naszej strony.

szukaj:  

Wejście na pokład

Zapamiętaj mnie

Wiadomość z okrętu Nautilus

To jedno z największych odkryć w historii astronomii. Teleskop Keplera namierzył 219 planet pozasłonecznych, w tym 10 skalistych podobnych do Ziemi. Położone są w gwiazdozbiorze Łabędzia. O wszystkim poinformował w poniedziałek Mario Perez, jeden z naukowców biorących udział w poszukiwaniach w Centrum Badawczym imienia Josepha Amesa w Kalifornii.

UFO24

więcej na: emilcin.com

Wczoraj, 08:46 | Przez kilka dni na początku czerwca rodzina w Inowrocławiu obserwowała dziwne zjawiska na niebie. Kumulacja wydarzyła się 2 czerwca 2017, kiedy ok. 22.00 po przelotach UFO pojawiły się... wojskowe śmigłowce. Opis i relacja jest w naszym serwisie o UFO, czyli www.emilcin.com w dziale POLSKA. .. zapraszamy! ...

Artykułem interesują się

Poniżej lista Załogantów, których zainteresował ten artykuł. Możesz kliknąć na nazwę Załoganta, aby się z nim skontaktować.

Dziennik Pokładowy

Wtorek, 16 maja 2017 | Wczoraj zadzwonił do mnie Krzysztof Jackowski. Długo rozmawialiśmy o historii śmierci Magdaleny Żuk w Egipcie. Jasnowidz podzielił się ze mną swoimi obserwacjami w tej sprawie i był zaskoczony, że wcześniej doszedłem do tych samych wniosków.

czytaj dalej

FILM FN

DUCH NA DRODZE oraz ATAK UFO NA HELIKOPTER

archiwum filmów

Informacje z Hydepark "N"



2 listopada :: Hipoteza symulacji - czy żyjemy w Matrixie? Naukowe i filozoficzne argumenty na temat możliwości życia w symulowanej rzeczywistości. Czy to możliwe i co na ten temat twierdzą naukowcy? Dyskusja na ten temat na forum Hydepark: viewtopic.php?f=33&t=4621
2 listopada :: Cybernetyka, SI i etyka maszyn - do czego zaprowadzi nas przyszłość? Dyskusja o kierunku rozwoju świata i możliwych scenariuszach. Sztuczna inteligencja, technologie i wynalazki, które zaważą na naszym gatunku: viewtopic.php?f=28&t=4291
9 maja :: Czy liczby to "boski" kod Wszechświata? Czy matematyka to coś więcej, niż może się nam wydawać? Dyskutujemy o tajemnicach liczb, zagadkach, paradoksach, tajemnicach matematyki oraz o...informatyce. Zapraszamy: viewtopic.php?p=62550#p62550

wejdź na forum i dołącz do dyskusji

Archiwalne audycje FN

Playlista:

rozwiń playlistę




Właściwe, pełne archiwum audycji w przygotowaniu...
Będzie dostępne już wkrótce!

Poleć znajomemu

Poleć nasz serwis swojemu znajomemu. Podaj emaila znajomego, a zostanie wysłane do niego zaproszenie.

Informacja dotycząca cookies: Ta strona wykorzystuje ciasteczka (cookies) w celu logowania i utrzymywania sesji Użytkownika. Jeśli już zapoznałeś się z tą informacją, kliknij tutaj, aby ją zamknąć.