Z poczty FN:
Dzień dobry Panie Robercie,
Po obejrzeniu podcastu gdzie był Pan gościem u Pani Katarzyny Nosowskiej i jej syna chciałam podzielić się z Panem swoim snem. Robię to dlatego, że wspomniał Pan że snów „o” lub „z” Sai Babą się nie ignoruje. Liczę również na to że może skomentuje Pan jakoś to co mi się przyśniło… Mój tata przez ostatni czas przechodził trudny czas z chorobą nowotworową. Działo się to około 1,5 miesiąca temu, tata był już w domu po przeszczepie i izolacji z tym związanej.
Mialam sen.
Śniło mi się że byłam u fryzjera. Gdy do niego szłam coś mi kazało iść drogą naokoło i słyszałam płacz kobiety - że coś się dzieje z jej mężem że jest nawiedziony przez duchy.
Gdy wracałam od tego fryzjera, zaczęłam czuć sie dziwnie i nieswojo, czułam jakby ktoś za mną szedł. Odwróciłam się i jakiś dziwny typ w szarym stroju z kapturem mowi do mnie a w zasadzie krzyczy - ale siwo !!! Tak jakby za mną, gdy szłam, było siwo. Ta postać została po drugiej stronie ulicy a ja szłam do domu. Wyszedł po mnie mąż a ja zaczęłam płakać że nie wiem co się ze mną dzieje, że dziwnie się czuję. W mijanej szybie/witrynie zobaczyłam że mam dziwne czarne obrysowane jakby kredką oczy.
Potem w domu ciągle płakałam że dziwnie się czuję i nie wiem co się ze mną dzieje. Ten dom nie wyglądał jak mój dom. Przychodzili tam różni ludzie żeby mnie zobaczyć, bo byłam jakby opętana.
Nagle zaczął dzwonić telefon, taki stary plastikowy, otwierany, który wyglądał trochę jak gwizdek/kalkulator. Otwieram go - patrzę a na wyświetlaczu wyświetla się ze dzwoni Sai Baba. Nie mogłam uwierzyć oczom gdy to zobaczyłam.
Odebrałam to połączenie i usłyszałam coś w stylu: Natalka niczym się nie martw, wszystko będzie dobrze. Twoj tata wyzdrowieje. Nawet jak jest w szpitalu sam to ja tam z nim jestem. On długo będzie żył jeszcze, ponad 10 lat. Jeszcze jedno zdanie jakieś powiedział ale ja tego nie zrozumiałam. Byłam przeszczęśliwa gdy się rozłączyłam i zaczęło mi się poprawiać moje samopoczucie, jakby to opętanie zaczęło ze mnie schodzić.
Pozdrawiam serdecznie
Natalia
Komentarz FN:
Pani Natalio,
bardzo dziękujemy za przesłanie tej niezwykłej relacji. Sen pojawił się w czasie ogromnego stresu i troski o zdrowie taty, dlatego jego przesłanie wydaje się szczególnie ważne.
Od lat otrzymujemy opowieści od osób, którym śnił się Sai Baba. Bardzo często pojawia się w nich ten sam motyw – uspokojenie, poczucie opieki i przekaz, że człowiek nie jest sam ze swoimi problemami. W Pani śnie Sai Baba nie tylko przyniósł otuchę, ale także zapewnił, że czuwa przy Pani tacie, nawet gdy ten przebywał w szpitalu.
Najbardziej poruszające jest to, że po rozmowie zniknął lęk i poczucie zagrożenia, które dominowały wcześniej. Niezależnie od interpretacji takiego doświadczenia, trudno nie zauważyć, że przyniosło ono spokój i nadzieję w bardzo trudnym momencie życia.
Dziękujemy za zaufanie
Pozdrawiamy serdecznie