#323 Obserwacja UFO nad dworcem Kolejowym w Solvesborg (Szwecja) - materiał wewnętrzny FN
...Autorem relacji jest Polak, pan Ireneusz, pracujący w Szwecji, który postanowił zachować anonimowość. W naszym systemie informacyjnym pojawiła się wiadomość zapisana przez naszą koleżankę Gosię po krótkiej rozmowie telefonicznej ze świadkiem:
Przed chwilą dzwonił ten pan. Nazywa się Ireneusz [nazwisko do wiad. Red.]. Rok temu widział UFO nad Szwecją. W biały dzień widział z bliska, od spodu. Obiekt dyskoidalny, metaliczny czerwony i zielony. Mówi, że nigdy nic podobnego nie widział. To było na stacji kolejowej 100 km od Karlskrony. BYło mnostwo swiadków. Ktos nawet zrobil zdjęcie, ale wyszla jedynie plama.
Pan Irek czeka na telefon od nas [...]
We wrześniu lub październiku (świadek nie jest tego pewien do końca, ma ustalić dokładną datę) czekał na pociąg na dworcu kolejowym w miejscowości Sölvesborg (ok. 100 km od Karlskrony , Szwecja). W pewnym momencie ujrzał widok, który na zawsze wywrócił jego wizję „świata z gazet i podręczników". Zobaczył świecący metalicznym odblaskiem dysk, który majestatycznie leciał nad okolicznymi zabudowaniami. Jego opis niezwykłego „zamrożonego świata" w trakcie lotu UFO jest tak wspaniale pasujący do tekstu, że postanowiliśmy go zaprezentować mimo bardzo słabej jakości technicznej nagrania.
Było ono wykonywane tylko na potrzeby obiegu wewnętrznego informacji FN. Nagrane było przy użyciu komunikatora SKYPE, a świadek miał prawdopodobnie uszkodzony mikrofon (stąd zła jakość i trzaski). Jednak załoga Nautilusa z pewnością wybaczy te niedoskonałości i z zainteresowaniem wysłucha słów świadka o tym, że „świat nagle przestał oddychać, kiedy leciał ten dysk". Nawet, jeśli jest to tylko nagranie techniczne na potrzeby Archiwum FN.
[KONTAKT] Opowiem Wam moją historię. Być może uznacie, że wydarzenia w niej zawarte są zwykłym zbiegiem okoliczności (i może taka jest prawda), ale może też jest inaczej...
Sob, 12 wrz 2026 21:56 | Widziałem UFO z bardzo, ale to bardzo bliska nie byłem sam. Byłem z żoną, która zaniemówiła i zastygła w miejscu. Staliśmy na balkonie, 4 piętro - było bardzo późno. Zza wieżowca wyłonił się spodek. Był to ciemny jakby metaliczny trójkąt, który bardzo powoli się obracał. Wręcz płynął na niebie. Poruszał się bardzo powoli. Żadnego dźwięku...
Informacja dotycząca cookies: Ta strona wykorzystuje ciasteczka (cookies)
w celu logowania i utrzymywania sesji Użytkownika. Jeśli już zapoznałeś się z tą informacją, kliknij tutaj, aby
ją zamknąć.