Czy zdarzyło się wam zgubić bagaż lub obserwować jakiegoś nieszczęśnika, który właśnie go zgubił?! Tragedia, to fakt... ręce się wtedy trzęsą, człowiek ma gonitwę myśli, co było w środku tej piekielnej walizki i co jest "nie do odzyskania"... Znamy to z własnego doświadczenia. Tu jednak mała uwaga natury technicznej:
Kiedy bagaż jest mniejszy, wtedy mniej boli (!) i człowiek szybciej macha ręką na to przykre wydarzenie, uśmiecha się i idzie dalej.
Wiele miesięcy temu z naszym kolegą z pokładu Nautilusa był nagrywany (na dyktafon) wywiad do gazety internetowej. Autor wywiadu uznał jednak także ku naszemu zaskoczeniu, że... warto wykorzystać ścieżkę dźwiękową z dyktafonu do zrobienia dość unikalnego materiału wideo. Jeśli ktoś sobie życzy poznać filozofię "małego bagażu" naszego kolegi z pokładu okrętu Nautilus - wystarczy kliknąć na link poniżej. Bon appétit!
[KONTAKT] Opowiem Wam moją historię. Być może uznacie, że wydarzenia w niej zawarte są zwykłym zbiegiem okoliczności (i może taka jest prawda), ale może też jest inaczej...
Dziś, 08:05 | W 1995 lub 1996 roku, latem, wraz z grupą kolegów (byliśmy wtedy dziećmi w wieku kilkunastu lat) zaobserwowaliśmy na niebie dwie kule, które obracały się względem siebie i jednocześnie oddalały się od nas. Nie wyglądało to na efekt świetlny, słupy światła czy cienie. Obiekty były wyraźnie widoczne gołym okiem i sprawiały wrażenie rzeczywistych, trójwymiarowych brył...
Informacja dotycząca cookies: Ta strona wykorzystuje ciasteczka (cookies)
w celu logowania i utrzymywania sesji Użytkownika. Jeśli już zapoznałeś się z tą informacją, kliknij tutaj, aby
ją zamknąć.