Jeżeli nawet życie ludzkie jest bezcenne, postępujemy zawsze tak, jakby istniało coś, co jest więcej warte niż życie ludzkie... Ale co? /Antoine de Saint-Exupéry/
Program „Dzień Dobry TVN” postanowił zmierzyć się z tematem „duchów”. O pomoc redakcja programu zwróciła się do Fundacji NAUTILUS.
Okres Świąt Wszystkich Świętych zawsze skłania różne redakcje do tego, aby podjąć temat „duchów” lub „życia po śmieci”. Bardzo często o pomoc zwracają się do FN, a my sugerujemy różne osoby lub... sami zabieramy głos. Tak było także w tym wypadku. Zasugerowaliśmy doborowy skład FN na czele z jasnowidzem, Krzysztofem Jackowskim. Prowadzący program Wojtek Jagielski i Jolanta Pieńkowska trochę mało szczęśliwie poprowiadzili rozmowę z jasnowidzem, gdyż on – o czym mało osób wie – miał w życiu kilka przypadków, które absolutnie dowodzą, że śmierć ciała fizycznego wcale nie oznacza śmierci człowieka. Tymczasem jego wypowiedź poszła w trochę innym kierunku, ale... będzie jeszcze okazja, żeby o tej sprawie opowiedział Jackowski na stronach nautilus.org.pl
Prosicie nas często o to, aby informować Was o wszelkich występach FN w mediach, ale przez nieprawdopodobnie pracowitą jesień nie mamy po prostu do tego głowy i tak było w tym przypadku. Na szczęście Mikołaj Jastrzębski wstawił program na youtube i teraz możemy go Wam zaprezentować.
Przy okazji jeszcze kilka słów o Krzysztofie Jackowskim. Zebraliśmy materiał związany zarówno ze zjawiskiem UFO, jak i słynnymi sprawami na świecie związanymi z poszukiwaniem zaginionych osób i przy najbliższym spotkaniu w FN jasnowidz obiecał „zmierzyć się” z kolejnymi zadaniami.
Na razie przegrywamy z czasem (a raczej jego brakiem), ale... do naszego eksperymentu z Jackowskim dojdzie bardzo szybko. Relacja jak zwykle na stronach FN.
[KONTAKT] Powiem wprost: widziałem wraz z kolegą obiekt UFO. Kształtem ten obiekt przypominał tictaca (gdzieś w internecie widziałem taki opis obiektu UFO i zdecydowanie pasuje do tego co widzieliśmy). Nie było to jakieś chwilowe migniecie obiektu na niebie, tylko ten obiekt stał przez kilkadziesiąt sekund, może parę minut na ziemi i dopiero po czasie zaczął się pionowo wznosić w górę. Było to poprzedzone przypadkowym spotkaniem z nieznajomym starszym panem...
Artykułem interesują się
Poniżej lista Załogantów, których zainteresował ten artykuł. Możesz kliknąć na nazwę Załoganta, aby się z nim skontaktować.
Informacja dotycząca cookies: Ta strona wykorzystuje ciasteczka (cookies)
w celu logowania i utrzymywania sesji Użytkownika. Jeśli już zapoznałeś się z tą informacją, kliknij tutaj, aby
ją zamknąć.