Dziś jest:
Poniedziałek, 14 września 2026

Bezinteresowna dobroć jest jedyną wartością absolutną.
/Zygmunt Mysłakowski/

Komentarze: 0
Wyświetleń: 28815x | Ocen: 3

Oceń: 2/5
Średnia ocena: 5/5


Pon, 25 paź 2010 15:32   
Autor: FN, źródło: Gazeta Współczesna   

Cud w Terespolu. Z obrazu w miejscu namalowanych oczu wypływa płyn.

O tym niezwykle rzadkim zjawisku poinformował nas nasz „stały” załogant.

 

-----Original Message-----

From: xxxxxxxxxx

Sent: Friday, October 22, 2010 5:51 PM

To: nautilus@nautilus.org.pl

Subject: Cud w Terespolu

Znalazłem coś, co was zaciekawi, i co więcej sprawa dotyczy moich okolic:

http://www.wspolczesna.pl/apps/pbcs.dll/article?AID=/20101020/KRAJSWIAT/190484465

O cudzie szeroko rozpisuje się też lokalna gazeta Słowo Podlasia, ale artykuł nie jest jeszcze dostępny w internecie.

Tego oleju to dużo musi ciec - w artykule jest zdjęcie słoika do połowy nim wypełnionego.

Pozdrawia

Zaciekawiony.

 

Oto ten tekst: /nasz komentarz poniżej/

 

Cud w Terespolu. Matka Boża płacze. Błogosławieństwo dla Podlasia

Z kopii ikony Matki Bożej Szybko Spełniającej Prośby płynie wonny olej. W każdą niedzielę w cerkwi w Terespolu przed obrazem tłumnie modlą się wierni.

 

Cud w Terespolu. Z ikony wycieka oleista substancja. Namaszczane są nim czoła wiernych przychodzących na modlitwy do terespolskiej cerkwi pw. św. ap. Ewangelisty Jana Teologa

(Fot. Łukasz Popławski)

Cud w Terespolu: W niedzielę 10 października do cerkwi w Terespolu, gdzie znajduje się płacząca ikona przyjechał abp Abel, ordynariusz diecezji lubelsko–chełmskiej. Mówił o szczególnym błogosławieństwie dla ziemi południowego Podlasia. Ale wszystko zaczęło się dużo wcześniej w domu państwa Popławskich z Terespola. 16-letni Łukasz Popławski zobaczył jak z oczu Matki Bożej spływają łzy. Ikonę przywiózł gimnazjaliście proboszcz parafii prawosławnej, ks. Jarosław Łoś.

Łukasz chciał reprodukcję słynnej z cudownych uzdrowień ikony ze świętej góry Atos. Kupiłem ją w Łucku – opowiada ks. Jarosław Łoś. – Chłopiec od najmłodszych lat jest związany z cerkwią. Był na warsztatach wykonywania ikon i sam próbuje ikonopisania – zauważa duchowny.

Chłopak o łzach na ikonie powiadomił proboszcza. Krople wonnej oleistej substancji płynęły intensywnie z oczu Madonny i z jednej z trzech jej gwiazd (na ikonach na czole i na ramionach Bogurodzicy przedstawiane są trzy złote gwiazdy, symbole Świętej Trójcy – przyp. red).

Wiadomość o cudzie szybko rozeszła się po Terespolu i okolicy. Do domu państwa Popławskich zaczęli przychodzić pielgrzymi, aby się modlić.

Nie ogłaszaliśmy żadnego cudu. Zapadła jednak decyzja, aby przenieść ikonę do cerkwi – informuje Andrzej Boublej, rzecznik Prawosławnej Diecezji Lubelsko-Chełmskiej. Ikona Matki Bożej "Szybko Spełniającej Prośby” została przeniesiona do terespolskiej cerkwi w przeddzień święta parafialnego.

W niedzielę 10 października w terespolskiej cerkwi pw. św. ap. Ewangelisty Jana Teologa nabożeństwu przewodniczył arcybiskup Abel, ordynariusz diecezji lubelsko–chełmskiej. W homilii powiedział, że cudowne objawienie łaski Bożej poprzez ikonę Bogurodzicy "Szybko Spełniającej Prośby” jest szczególnym błogosławieństwem doświadczonej w minionym stuleciu ziemi południowego Podlasia.

Przypomniał akcje przesiedleńcze i burzenie świątyń prawosławnych w dawnych latach.

Boublej przyznaje, że w świątyni wonny olej mniej wycieka z ikony. Ale namaszczane są nim czoła wiernych przychodzących na modlitwy.

Cerkiew doceniła pierwsze od ponad 70 lat nadprzyrodzone zjawisko nad Bugiem. Na początku listopada terespolskim objawieniem zajmie się Synod Cerkwi Prawosławnej w Warszawie.

Starsi ludzie podchodzą do tego objawienia z bezgraniczną wiarą, a młodsi i średni wiekiem sceptycznie czekają na ocenę zdarzenia przez biskupów – mówi Janusz Turecki, z Terespola.

Ks. prot. Jarosław Łoś i rodzina Łukasza są zaskoczeni i przerażeni rozgłosem całej sprawy.

Tu najważniejsza jest sfera sacrum – z przejęciem przypomina proboszcz obawiając się, aby sensacja nie przyćmiła nadzwyczajnego zdarzenia metafizycznego. Podobnie uważa rodzina szesnastolatka, która nie pozwala na kontakt z chłopcem.

Źródło: Dziennik Wschodni

 

 

Kilka rzeczy. Po pierwsze od dawna na pokładzie Nautilusa nikt nie kwestionuje fenomenu „płaczących figurek”. Po dokładnym zbadaniu przypadku z Niżankowic (pisaliśmy o tym wiele razy) nie mamy wątpliwości, że jest w tym coś więcej, niż „zakwaszenie materiału” czy „naturalny wyciek oleju z drzewa”. Zawsze wyciek jest tam, gdzie obraz lub figurka ma oczy (podobnie jest w przypadku z Terespola). Poza tym taki wyciek jest z figurek z… plastyku czy gipsu. Tu wszelkie „wymądrzanie się” o naturalnych „olejach” traci sens.

Można oczywiście na siłę starać się wyśmiać i zbanalizować wszystko – to oczywiście też. Że „ciemnota”, że „naiwniactwo”, że to przecież „zwykły wyciek”, jakby z każdego obrazu na całym świecie w miejscu namalowanych oczu wyciekał olej. Wiemy jednak dobrze, że muzea takiego efektu nie znają...

Co pozostaje? Oszustwo, którego nigdy nie można wykluczyć i zawsze to podkreślamy. A więc tu oczywiście padnie nieśmiertelne sformułowanie „system zbiorniczków i rurek”. Po co? Dla sławy kościoła, i oczywiście „dla kasy”, której co prawda nikt na oczy nie widział, ale… niech będzie – a więc „dla kasy”. Tak jednak mówią ludzie, którzy nie mają pojęcia, co kryje się za tym niewinnie brzmiącym hasłem „system rurek”. Bo aby coś takiego zrobić, nie wystarczy „zapał wikarego i kibicowanie proboszcza”. Tego typu mistyfikacja oznacza wiele problemów i komplikacji, o których ludzie rzucający te hasła „systemu rurek, tak przecież banalnych” nie mają pojęcia.

Pozostaje jeszcze jedna hipoteza: jest to coś, czego wyjaśnić nie sposób, gdyż nie mamy ani w tej sprawie tak zwanych „ekspertów”, ani wiedzy. Wszystko jest tylko domysłami.



* Komentarze są chwilowo wyłączone.

//

Wejście na pokład

//

Wiadomość z okrętu Nautilus

[KONTAKT] Opowiem Wam moją historię. Być może uznacie, że wydarzenia w niej zawarte są zwykłym zbiegiem okoliczności (i może taka jest prawda), ale może też jest inaczej...

UFO24

więcej na: emilcin.com

Sob, 12 wrz 2026 21:56 | Widziałem UFO z bardzo, ale to bardzo bliska nie byłem sam. Byłem z żoną, która zaniemówiła i zastygła w miejscu. Staliśmy na balkonie, 4 piętro - było bardzo późno. Zza wieżowca wyłonił się spodek. Był to ciemny jakby metaliczny trójkąt, który bardzo powoli się obracał. Wręcz płynął na niebie. Poruszał się bardzo powoli. Żadnego dźwięku...

Artykułem interesują się

Poniżej lista Załogantów, których zainteresował ten artykuł. Możesz kliknąć na nazwę Załoganta, aby się z nim skontaktować.

Brak zainteresowanych Załogantów.

Dziennik Pokładowy

Wtorek, 28 lipca 2026 | Wracam do publikacji w Dzienniku Pokładowym mocnym akcentem. A zresztą... przeczytajcie sami!

czytaj dalej

Archiwalne audycje FN

Playlista:

rozwiń playlistę




Właściwe, pełne archiwum audycji w przygotowaniu...
Będzie dostępne już wkrótce!

Poleć znajomemu

Poleć nasz serwis swojemu znajomemu. Podaj emaila znajomego, a zostanie wysłane do niego zaproszenie.

Najnowsze w serwisie

Wyświetl: Działy Chronologicznie | Max:

Najnowsze artykuły:

Najnowsze w XXI Piętro:

Najnowsze w FN24:

Najnowsze Pytania do FN:

Ostatnie porady w Szalupie Ratunkowej:

Najnowsze w Dzienniku Pokładowym:

Najnowsze recenzje:

Najnowsze w KAJUTA ZAŁOGI: OKRĘT NAUTILUS - pokład on-line:

Najnowsze w KAJUTA ZAŁOGI: Projekt Messing - najnowsze informacje:

Najnowsze w KAJUTA ZAŁOGI: PROJEKTY FUNDACJI NAUTILUS:

Informacja dotycząca cookies: Ta strona wykorzystuje ciasteczka (cookies) w celu logowania i utrzymywania sesji Użytkownika. Jeśli już zapoznałeś się z tą informacją, kliknij tutaj, aby ją zamknąć.