Dziś jest:
Poniedziałek, 14 września 2026

Bezinteresowna dobroć jest jedyną wartością absolutną.
/Zygmunt Mysłakowski/

Komentarze: 0
Wyświetleń: 15254x | Ocen: 1

Oceń: 2/5
Średnia ocena: 5/5


Nie, 18 sty 2015 11:36   
Autor: FN, źródło: FN   

NIEZWYKŁE POWITANIA W GODZINIE ŚMIERCI

W momencie śmierci człowieka dzieją się dziwne rzeczy. Na naszych łamach wielokrotnie opisywaliśmy niezwykłe wydarzenia, które mają miejsca w szpitalach czy hospicjach. Bardzo trudno jest namówić lekarzy czy personel pielęgniarski do takich zwierzeń. Zawsze jest ogromny strach, aby „nie zrobić z siebie nawiedzeńca wierzącego w bzdury”, ale tam dzieją się prawdziwe „zjawiska niewyjaśnione do dwudziestej siódmej potęgi”.

 Tym razem o tylko jednej ciekawej rzeczy, która jest związana z niezwykłymi powitaniami. Bardzo często w ostatniej godzinie życia umierający ludzie zaczynają witać się z kimś, kogo nie ma pośród żywych. Opisał taką sytuację nasz czytelnik Krzysztof. Oto fragment jego listu:

 

„… Było to w sierpniu 2014 roku, kiedy razem z moją mamą pojechaliśmy odwiedzić wujka, który przebywał w hospicjum. Od razu wyjaśnię, że ja nie chciałem jechać, bo hospicjum budzi we mnie przerażenie i unikam szpitali, cmentarzy itp. Mama jednak bardzo prosiła i się zgodziłem. Wujek miał 56 lat i umierał w całkowitej samotności na bardzo ciężki nowotwór.  Jego rodzice dość szybko umarli, a jedną z nielicznych osób z rodziny była właśnie moja mama.

 Kiedy weszliśmy do sali, to ja nie poznałem wujka. Wyglądał tak źle, że przypominał takie obrazki znane z wyzwalania obozu w Oświęcimiu. Poznał nas jednak i się przywitał. Pamiętam, że nawet się uśmiechał i próbował żartować, że jest właśnie na ostatniej stacji tego pociągu i za chwilę będzie wysiadał, w sensie zakończy swoje życie. Wiedziałem, że ma rację, bo lekarze powiedzieli nam, że może umrzeć w każdej chwili. Moja mama poprosiła o telefon, jeśli z wujkiem będzie bardzo źle. Pożegnaliśmy się i pojechaliśmy do domu.

Tydzień później mama dostała informację z hospicjum, że z wujkiem jest bardzo źle. Ja nie mogłem pojechać, ale pojechała moja siostra. To, co opisały mi potem, uważam za ciekawe i warto przekazania dla archiwum Fundacji. Wujek bowiem mówił do kogoś niewidzialnego, który stał obok łóżka. Moja siostra zapamiętała zwłaszcza jedno zdanie:

- Mamo, jak ty pięknie wyglądasz…

Kiedy wujek mówił te słowa uśmiechał się i patrzył w pustą przestrzeń. Potem stracił przytomność i w nocy umarł. Jestem pewien, że w momencie śmierci przyszła odwiedzić go jego zmarła matka, która fizycznie nie żyła od 15 lat.

Mam nadzieję, ze moja historia zainteresowała Państwa. Dziękuję za wcześniejszą odpowiedź na mojego e-maila

Krzysztof (czytelnik serwisu)

 

W serwisie filmowym FN zamieściliśmy jeden z odcinków świetnej serii „Paranormal Witness”, w którym jest mała próbka tego, co dzieje się w szpitalach czy hospicjach. Tam także pojawia się moment, kiedy jest opis sytuacji, kiedy ludzie umierający witają się ze swoimi bliskimi patrząc w pustą przestrzeń.

 

 


ANIOŁ ŚMIERCI - odcinek "Nawiedzone Szpitale" z serii dokumentalnej "Paranormal Witness" from FundacjaNautilus on Vimeo.

 

 

 

Podobny wątek „niezwykłych powitań w godzinie śmierci” pojawia się w wypowiedzi księdza Jana Kaczkowskiego, śmiertelnie chorego na glejaka mózgu, który prowadzi hospicjum. Zawiadomił nas o tym nasz wieloletni czytelnik.

 

Kochani,

To, co Wam załączam w linku ogladałem na TVN24 w programie "czarno na białym". Polecam! Takich ludzi i takich spraw Fundacja nie powinna "odpuścić". Pozdrawiam Was gorąco,

Zenon D. [dane do wiad. FN]

 http://www.tvn24.pl/wiadomosci-z-kraju,3/widzialem-ludzi-ktorzy-odchodza-jak-anioly-umierajacy-ksiadz-prowadzi-hospicjum,492417.html

 

 

 

Wart zacytowania jest następujący fragment wypowiedzi ks. Kaczkowskiego:

 Biologiczny mechanizm śmierci znam na pamięć - mówi i opowiada o pacjentach hospicjum, z którymi spędza całą dobę. - Konający pacjenci mówią przyciszonym, matowym głosem i często pomiędzy informacjami przeplatają bardzo ważne rzeczy: "Przebacz mi" albo "Oni tu już są", mówiąc o zmarłych, którzy po nich przychodzą.



* Komentarze są chwilowo wyłączone.

//

Wejście na pokład

//

Wiadomość z okrętu Nautilus

[KONTAKT] Opowiem Wam moją historię. Być może uznacie, że wydarzenia w niej zawarte są zwykłym zbiegiem okoliczności (i może taka jest prawda), ale może też jest inaczej...

UFO24

więcej na: emilcin.com

Sob, 12 wrz 2026 21:56 | Widziałem UFO z bardzo, ale to bardzo bliska nie byłem sam. Byłem z żoną, która zaniemówiła i zastygła w miejscu. Staliśmy na balkonie, 4 piętro - było bardzo późno. Zza wieżowca wyłonił się spodek. Był to ciemny jakby metaliczny trójkąt, który bardzo powoli się obracał. Wręcz płynął na niebie. Poruszał się bardzo powoli. Żadnego dźwięku...

Artykułem interesują się

Poniżej lista Załogantów, których zainteresował ten artykuł. Możesz kliknąć na nazwę Załoganta, aby się z nim skontaktować.

Brak zainteresowanych Załogantów.

Dziennik Pokładowy

Wtorek, 28 lipca 2026 | Wracam do publikacji w Dzienniku Pokładowym mocnym akcentem. A zresztą... przeczytajcie sami!

czytaj dalej

Archiwalne audycje FN

Playlista:

rozwiń playlistę




Właściwe, pełne archiwum audycji w przygotowaniu...
Będzie dostępne już wkrótce!

Poleć znajomemu

Poleć nasz serwis swojemu znajomemu. Podaj emaila znajomego, a zostanie wysłane do niego zaproszenie.

Najnowsze w serwisie

Wyświetl: Działy Chronologicznie | Max:

Najnowsze artykuły:

Najnowsze w XXI Piętro:

Najnowsze w FN24:

Najnowsze Pytania do FN:

Ostatnie porady w Szalupie Ratunkowej:

Najnowsze w Dzienniku Pokładowym:

Najnowsze recenzje:

Najnowsze w KAJUTA ZAŁOGI: OKRĘT NAUTILUS - pokład on-line:

Najnowsze w KAJUTA ZAŁOGI: Projekt Messing - najnowsze informacje:

Najnowsze w KAJUTA ZAŁOGI: PROJEKTY FUNDACJI NAUTILUS:

Informacja dotycząca cookies: Ta strona wykorzystuje ciasteczka (cookies) w celu logowania i utrzymywania sesji Użytkownika. Jeśli już zapoznałeś się z tą informacją, kliknij tutaj, aby ją zamknąć.