Dziś jest:
Wtorek, 8 września 2026

Ażeby po nas zostały jedynie ślady na piasku i kręgi na wodzie.
/Leopold Staff/

Komentarze: 0
Wyświetleń: 6891x | Ocen: 0

Oceń: 2/5
Średnia ocena: 0/5


Sob, 15 lip 2006 00:00   
Autor: FN, źródło: FN   

Dwaj młodzi ludzie przyznali się do wykonania kręgów
w miejscowości Borek koło Bochni. O znakach tych informowaliśmy 13 lipca.

Dzięki naszemu Załogantowi Patrykowi Salamonowi, do naszej redakcji szybko dotarła informacja o sfałszowaniu kręgów zbożowych w małej miejscowości Borek pod Bochnią. Są one dziełem dwóch młodych ludzi. Poniżej przedstawiamy artykuł, który ukazał się dzisiaj w serwisie www.bochnianin.pl: 16-letni Ariel i 19-letni Piotr pozazdrościli sławy piktogramom, które dwa lata temu pojawiły się w Rzezawie. Gdy jednak wokół ich "dzieła" zrobiło się zamieszanie wystraszeni przyznali się do wykonania kręgów... Nasz czwartkowy artykuł o piktogramach w podbocheńskim Borku wywołał ogromne zamieszanie. Wsią zainteresowały się prasa, radio i telewizja, a pojawienie się mediów wprowadziło dezorientację wśród mieszkańców. Chłopcy, którzy poinformowali o odkryciu znaleźli się pod presją i ostatecznie przyznali się do własnoręcznego wykonania kręgów przy pomocy deski i sznurka. Co oznacza, że "ufoków" w Borku nie było - czego jednak niektórzy mieszkańcy żałują... 16-letni Ariel i jego sąsiad 19-letni Piotrek poinformowali o pojawieniu się piktogramów w środę przysyłając do naszej redakcji swoje zdjęcia z pola pszenicy, na którym pojawiły się kręgi. - Znaleźliśmy coś bardzo dziwnego. Przypomina to piktogramy czyli kręgi zbożowe wykonane rzekomo przez UFO. Koła mają średnicę kilku metrów i są wykonane w sposób staranny i naprawdę robią wrażenie – alarmowali. Opublikowane na naszych łamach fotografie wywołały we wsi szum - potem informację podało też radio i napisała o nim prasa. – To od dziennikarzy dowiedziałem się o tym, że na borkowskich polach są ślady po UFO. Sam mieszkam w tej wiosce, ale nic nie widziałem – mówił Aleksander Dziadowiec, wicewójt gminy Rzezawa. Zdezorientowana była też sołtyska Borku Elżbieta Gnieć: – Ludzie przyjeżdżają i szukają, ale nie wiem nawet gdzie ich kierować. Dziennikarze szukali piktogramów z kościelnej wieży. Pomagał im nawet namówiony wicewójt Aleksander Dziadowiec. Bez skutku. Choć informatorzy nie podali swoich nazwisk ich zidentyfikowanie w niewielkiej społeczności nie było trudne. Zostali natychmiast rozpoznani na zdjęciach. Odnaleziono ich by zapytać gdzie zrobili fotografie. Ariel i Piotrek mocno wystraszyli się spowodowanym przez siebie zamieszaniem i wizytą w ich domu wicewójta. Przyznali się do zrobienia kręgów, ale za nic nie chcieli wskazać miejsca, w którym je wykonali. - Bali się pewnie, że właściciel zboża złoi im skórę - relacjonował potem A. Dziadowiec. Nam kręgi udało się odnaleźć. Mieliśmy ułatwione zadanie, bo w pierwszej informacji o piktogramach chłopcy przysłali też mapę z dokładną lokalizacją miejsca, w którym powstały. Wczoraj nie wyglądały już jednak imponująco - ewidentnie ktoś próbował podnieść leżące zboże, by zatrzeć ślady po "wizycie obcej cywilizacji" ;-). Chłopcy przyznali się, że piktogramy wykonali przy pomocy deski i sznurka według instrukcji znalezionej w internecie. Zajęło im to pół godziny. "Ufoków" więc w Borku nie było, ale gdy wczoraj po południu wędrowaliśmy po wsi wypytując mieszkańców o sprawę, niektórzy ze śmiechem trochę żałowali. - A ja to bym nawet chciała, żeby ufoludki przyleciały. Może wreszcie coś by się w tym kraju zmieniło na lepsze - żartowała pracująca w polu kobieta.


* Komentarze są chwilowo wyłączone.

//

Wejście na pokład

//

Wiadomość z okrętu Nautilus

[KONTAKT] Słucham programów o tematyce, którą Pan jest pochłonięty. Podobnie jak Pan zadaję sobie pytania. Wybaczy Pan, że będę może chaotyczny w wypowiedzi, ale postaram się powiedzieć co mnie „dręczy'. Otóż mam wrażenie, że moje doznania życiowe nie są przypadkowe i patrząc na otoczenie mam wrażenie, że dzieje się coś wyjątkowego...

UFO24

więcej na: emilcin.com

Wczoraj, 08:19 | Pewnego wieczora wychodząc na łąkę zauważyłem na niebie 'obiekt'. Składał się on z rzędu kilku świateł (5-6), wisiał w powietrzu bez ruchu i bezgłośnie  lekko pod skosem. Po chwili światła w nieregularnej kolejności zgasły lecz po chwili pojawiły się nagle kawałek dalej i znowu wisiały z bezruchu. Po czym odlatywały z linii w losowych kierunkach i gasły, by po chwili pojawić się w innym miejscu znowu w jednej linii. Po kilku minutach pojawił się drugi taki obiekt...

Artykułem interesują się

Poniżej lista Załogantów, których zainteresował ten artykuł. Możesz kliknąć na nazwę Załoganta, aby się z nim skontaktować.

Brak zainteresowanych Załogantów.

Dziennik Pokładowy

Wtorek, 28 lipca 2026 | Wracam do publikacji w Dzienniku Pokładowym mocnym akcentem. A zresztą... przeczytajcie sami!

czytaj dalej

Archiwalne audycje FN

Playlista:

rozwiń playlistę




Właściwe, pełne archiwum audycji w przygotowaniu...
Będzie dostępne już wkrótce!

Poleć znajomemu

Poleć nasz serwis swojemu znajomemu. Podaj emaila znajomego, a zostanie wysłane do niego zaproszenie.

Najnowsze w serwisie

Wyświetl: Działy Chronologicznie | Max:

Najnowsze artykuły:

Najnowsze w XXI Piętro:

Najnowsze w FN24:

Najnowsze Pytania do FN:

Ostatnie porady w Szalupie Ratunkowej:

Najnowsze w Dzienniku Pokładowym:

Najnowsze recenzje:

Najnowsze w KAJUTA ZAŁOGI: OKRĘT NAUTILUS - pokład on-line:

Najnowsze w KAJUTA ZAŁOGI: Projekt Messing - najnowsze informacje:

Najnowsze w KAJUTA ZAŁOGI: PROJEKTY FUNDACJI NAUTILUS:

Informacja dotycząca cookies: Ta strona wykorzystuje ciasteczka (cookies) w celu logowania i utrzymywania sesji Użytkownika. Jeśli już zapoznałeś się z tą informacją, kliknij tutaj, aby ją zamknąć.