Dziś jest:
Sobota, 19 czerwca 2021

To oczywiste, że obróbkę kamieni w starożytności robiono przy użyciu zaawansowanej technologii. Dowodem może być to, że wykonanie nawet prostego muru z tamtych czasów z dopasowanymi do siebie  głazami ważącymi każdy po kilkadziesiąt ton jest dzisiaj poza zasięgiem specjalistycznych zespołów, które dysponują współczesnymi maszynami.
Erich von Däniken, W krzyżowym ogniu pytań (Im Kreuzverhör, 1978)


#9 maja 2015 POŻEGANIE PANA JERZEGO SZPULECKIEGO - wpis do Dziennika Pokładowego 9 maja 2015

Był kwiecień 2002 roku, kiedy przyjechałem do Wylatowa. To właśnie tam od dwóch lat pojawiały się kręgi zbożowe i byłem pewien, że w 2002 roku pojawią się ponownie. Szukałem jakiegoś miejsca przy słynnym polu „ground zero” w Wylatowie, gdzie mógłbym rozbić namioty, postawić przyczepę kampingową itp. W pewnym momencie wpadł mi w oko dom, który był położony idealnie z punktu widzenia naszych planów, a jednocześnie był w stanie surowym.

Podszedłem do tego domu, po chwili natrafiłem na właściciela, którym był pan Jerzy Szpulecki. Powiedziałem mu, że jestem gotowy wynająć na wakacje jego dom, gdyż zamierzam tam stworzyć Bazę Fundacji Nautilus i obserwować pola, na których powstają kręgi zbożowe.

- Panie Robercie, nie ma problemu żadnego, ale wszystko jest w takim stanie, jak tu… jak się położycie na podłodze, to będziecie cali w tym pyle!

Tak poznałem pana Jerzego, który z upływem kolejnych lat stał się postacią legendarną dla polskich badaczy zjawisk niewyjaśnionych. Jego dom stał się także moim domem i mimo upływu lat wiedziałem, że zawsze o każdej porze dnia i nocy mogę do niego zadzwonić, a po chwili już będzie czekał na mnie nocleg i posiłek. Wraz z jego śmiercią właśnie kończy się ważny etap. Mija właśnie bezpowrotnie coś, czego nawet nazwać nie sposób.

Niezwykle szanowałem tego człowieka. Wiele lat temu czyste zło wynikające z ludzkiej zazdrości i takiej typowo polskiej zawiści postanowiło przeprowadzić w Wylatowie wyjątkowo paskudną rzecz, której kulisy dość szczegółowo opisałem na kartach książki o Wylatowskich kręgach, która czeka spokojnie na swój czas. W każdym razie wtedy także próbowano rozmawiać z Jerzym Szpuleckim, namówić go do uczestniczenia w pewnej wyjątkowo paskudnej intrydze, ale on – jak mi to później opowiedział świadek tamtych wydarzeń – dosłownie pogonił to całe zakłamane towarzystwo. W moich oczach naprawdę ten człowiek stał się wtedy wielki i nigdy... nigdy mu tego nie zapomnę.

- Ja znam prawdę, bo tu byłem i wszystko widziałem… panie Robercie, ja przecież wszystko wiem, jak było… nie musi mi nikt bajek opowiadać i zachęcać, żebym kłamał! – tak jeszcze mówił p. Jerzy Szpulecki w 2007 roku, kiedy nagrywałem go na kamerę w jego domu robiąc dokumentację do mojej książki o Wylatowie. Trudno mi sobie wyobrazić, że już p. Jerzego nie ma z nami…

W tych kilku słowach pożegnania z Jerzym Szpuleckim jeszcze jeden, niezwykły moment, bardzo ważny dla mnie osobiście. Dwa lata temu po raz kolejny odwiedziliśmy Wylatowo i jak zawsze przy tej okazji zadzwoniłem do p. Jerzego Szpuleckiego. Już po chwili jedliśmy wspólnie obiad w największym pokoju naszej „Bazy Nautilusa”, czyli domu p. Jerzego (w kolejnych latach stał się prawdziwą „Mekką” badaczy zjawiska UFO). Moją uwagę przykuło zdjęcie, które jako jedyne stało na telewizorze… Okazało się, że to nasza wspólna fotografia, którą p. Jerzy oprawił i ustawił w tam eksponowanym miejscu. Naprawdę pamiętam, że ze wzruszenia odjęło mi mowę…

Dziś jest nam ciężko, ale przecież nikt do końca nie umiera, tylko przechodzi w kolejny etap swojej podróży. A więc mówię:

- Drogi Panie Jerzy, nie mówię „żegnaj”, lecz jedynie „szczęśliwej podróży”!

Mimo wszystko jest to dla mnie i dla naszej ekipy bardzo trudny, bardzo smutny dzień.

 

szukaj:  

Wejście na pokład

Zapamiętaj mnie

Wiadomość z okrętu Nautilus

19  czerwca 2021: [...]  Afrykańskie upały sprawiły, że w Bazie FN musieliśmy uruchomić klimatyzację, co przeważnie nie jest konieczne. Jasnowidz Jackowski zapowiada, że od połowy lipca nastąpi załamanie pogody [...]

UFO24

więcej na: emilcin.com

Wt, 15 cze 2021 07:29 | [...] Zwracam się do Państwa z takim pytaniem,które od wczoraj chodzi mi po głowie i nie potrafię sobie na nie odpowiedzieć. Otóż wczoraj tj 14.06 wraz z żoną i synem poszliśmy na spacer i wracając do domu zobaczyliśmy 2 białe pkt na niebie (często patrzymy w stronę.nieba ponieważ lubimy obserwować  jak samoloty kierują się do lądowania na lotnisku w Pyrzowicach ) . Początkowo myśleliśmy,że to samoloty,jednak po chwili owe punkty stanęły w miejscu. Po około 3_4minutach obiekty odleciały ...

Dziennik Pokładowy

Poniedziałek, 7 czerwca 2021 | Kiedyś do Pabla Picassa przyszedł młody człowiek mówiąc, że on także chce być wielkim malarzem jak Picasso, też tak potrafi malować i chce kilku lekcji „od mistrza”. Picasso postawił przed nim wazon z kwiatami i poprosił, żeby namalował go najbardziej realistycznie, jak tylko potrafi – bez żadnych uproszczeń, pojedynczych linii czy abstrakcyjnych symboli znanych z obrazów Pabla Picassa. Wyjaśnił mu...

czytaj dalej

FILM FN

11 czerwca 2021 - dwa podłużne obiekty zarejestrowane przez kamerę drona (UTAH, USA)

archiwum filmów

Archiwalne audycje FN

Playlista:

rozwiń playlistę




Właściwe, pełne archiwum audycji w przygotowaniu...
Będzie dostępne już wkrótce!

Poleć znajomemu

Poleć nasz serwis swojemu znajomemu. Podaj emaila znajomego, a zostanie wysłane do niego zaproszenie.

Najnowsze w serwisie

Wyświetl: Działy Chronologicznie | Max:

Najnowsze artykuły:

Najnowsze w XXI Piętro:

Najnowsze w FN24:

Najnowsze Pytania do FN:

Ostatnie porady w Szalupie Ratunkowej:

Najnowsze w Dzienniku Pokładowym:

Najnowsze recenzje:

Najnowsze w KAJUTA ZAŁOGI: OKRĘT NAUTILUS - pokład on-line:

Najnowsze w KAJUTA ZAŁOGI: Projekt Messing - najnowsze informacje:

Najnowsze w KAJUTA ZAŁOGI: PROJEKTY FUNDACJI NAUTILUS:

Informacja dotycząca cookies: Ta strona wykorzystuje ciasteczka (cookies) w celu logowania i utrzymywania sesji Użytkownika. Jeśli już zapoznałeś się z tą informacją, kliknij tutaj, aby ją zamknąć.