Dziś jest:
Sobota, 15 sierpnia 2020

"Nie myśl o szczęściu. Nie przyjdzie - nie zrobi zawodu; przyjdzie - zrobi niespodziankę" B. Prus

Szalupa ratunkowa FN
KRÓTKI WYKŁAD NA KAŻDY DZIEŃ
1 2 3 4 16

#Dzień 233: 10 zasad DOBREGO życia według ZEN

Zgodnie z zen czas wartościowy to czas spędzony w pełnej świadomości (nawet jeśli ma to oznaczać bezczynne siedzenie w pustym pokoju). By żyć w zgodzie z zen, warto podążać za kilkoma prostymi zasadami. Mówią o nich Thich Nhat Hanh, Alan Watts i Charlotte Joko:

1. Naucz się robić jedną rzecz naraz

Tak w sztuce, jak i w filozofii, kultury wschodu od zawsze ceniły uważność i podążanie za naturalnym kierunkiem rzeczy. Najlepsza droga do osiągnięcia stanu pełnej szczęśliwości to, cytując wiersz bezimiennego chińskiego mnicha, „Siedzieć cicho, nic nie robiąc”. Amerykanka Joko, która tłumaczyła zen na język współczesnego świata, przestrzegała jednak, żeby nie myśleć o zen jak o wiecznym lenistwie i bezczynności, ale jak o życiu z pasją, która jest świadoma. Chodzi więc o to, żeby robić jedną rzecz naraz, ale w pełni i świadomie. Kiedy więc gotujesz, koncentruj się tylko na tej czynności. Nie rozmawiaj jednocześnie przez telefon i nie oglądaj telewizji. Znajdź spokój i cel w obieraniu produktów i łączeniu ich w pełnowartościowe danie. Gotowanie może być medytacją, jeśli tak do niego podejdziesz. Podobnie jest z innymi czynnościami: kiedy się kąpiesz, po prostu się kąp. Kiedy spacerujesz, bądź na spacerze. Kiedy słuchasz muzyki, daj się ponieść dźwiękom. Kiedy bawisz się z dzieckiem, nie myśl o tym, co ugotujesz na kolację.

Ta zasada jest ważna zwłaszcza w pracy. Multitasking, tak promowany swego czasu, to najlepsza ścieżka do psychicznego zmęczenia i wypalenia. Nauka zgadza się tutaj z zen. Nasz mózg ma tylko określony zasób uwagi, który poświęca na wykonywane czynności. Jeśli tych czynności jest wiele, uwaga jest dzielona, nie zawsze z dobrym skutkiem dla wykonywanego zadania. Ponieważ tzw. bazą kontrolną zarządza kora przedczołowa, im więcej zadań, tym więcej pracy dla niej. To dlatego mózg zwalnia obroty, a my jesteśmy mniej efektywni.

Badacze z Uniwersytetu Stanforda dowiedli nawet, że multitasking obniża nasze IQ. Obciążenie kognitywne, które towarzyszy wykonywaniu kilku zadań naraz (nawet jeśli jest to jednoczesne pisanie maili i rozmowa przez telefon), porównali do efektu nieprzespanej nocy albo palenia marihuany. Warto więc praktykować zen w pracy: koncentrować się tylko na jednej rzeczy i poświęcić się jej aż do ukończenia zadania.




 
2. Cokolwiek robisz, rób to wolniej niż zwykle

Kiedy staramy się wykonywać jedną czynność naraz, pojawia się pokusa, żeby szybko ją skończyć i przejść do następnej. Żyjemy w świecie, który szybko się nudzi. Coraz rzadziej czytamy książki, a coraz częściej przerzucamy kompulsywnie coraz to nowe artykuły na smartfonach. Neurobiolodzy lamentują, że nasz brak koncentracji kosztuje gospodarkę coraz więcej – rozedrgany mózg to niespokojny człowiek, bardziej podatny na choroby psychiczne, mniej wydajny w pracy i niezdolny do budowania dobrych związków z ludźmi. Buddyści zen wiedzieli o tym nawet wtedy, kiedy nikomu nie przyszłoby do głowy, że mantry można przesyłać sobie jako memy na telefon komórkowy.

Warto zacząć od zwolnienia tempa najprostszych, codziennych czynności. Czy zdarza ci się przyspieszać kroku na myśl o ilości obowiązków, które masz do wykonania? Zamiast pędzić, zwolnij. Zacznij też wolniej i głębiej oddychać. Prowadzisz spotkanie i masz wrażenie, że atmosfera staje się nerwowa? Zacznij mówić wolniej. Zauważysz, że inni szybko do ciebie dołączą. Wolniej jedz – to zdrowsze dla twojego organizmu. Wolniej prowadź samochód, nawet jeśli narazisz się na drwiny współpasażerów. Praktykuj chwile świadomego zwolnienia, a zobaczysz, że poczujesz w sobie spokój.

Wszechświat w XXI wieku – planety, gwiazdy i inne kosmiczne cząstki – wcale nie zaczęły poruszać się szybciej niż tysiąc lat temu. To tylko nasze niezdrowe pojęcie czasu sprawia, że mamy wrażenie, że żyjemy wewnątrz gigantycznego kołowrotka.

3. Cokolwiek robisz, dokończ to

Czy zdarza ci się zaczynać czytanie książki, żeby po kilku chwilach przerzucić się na najnowsze wydanie ulubionego magazynu, a w końcu na dźwięk odbieranego maila spędzić długie godziny, przeskakując z informacji na informację w internecie? Każda nowa czynność, wiadomość, zdarzenie to zalew przyjemności w mózgowym układzie nagrody. To neutralne uzależnienie, z którego trudno jest nam zrezygnować. Ale im więcej wykonywanych jednocześnie zadań, tym mniejsza wydajność i satysfakcja z efektów. Warto?

Według zen zagłębienie się w działaniu sprawia, że ciało i umysł łączą się w jedno. Unika się więc frustrującego dla człowieka rozdziału między sferą aktywną (cielesną) a intelektualną (mentalną), czyli tego, co prof. Jonathan Haidt, amerykański psycholog z Uniwersytetu Wirginia, nazywa walką słonia z jeźdźcem. W książce „Szczęście. Od mądrości starożytnych po współczesne koncepcje” Haidt tłumaczy, że nasze emocje można porównać do słonia, a rozum do jeźdźca. Chociaż jeździec prowadzi słonia, jest od niego mniejszy i często przegrywa.

Rzeczywiście, gorące emocje nierzadko biorą w życiu górę nad racjonalnym myśleniem. Nie chodzi jednak o to, kto ma wygrać, ale o samą walkę – wyznawcy zen uważają, że to z tego starcia dwóch części ludzkiego istnienia wypływa niepokój i niepewność. Sam Haidt wyznaje też na pierwszych stronach swojej książki, że istnieją trzy drogi do szczęśliwości – jedną z nich jest prozac, kolejną terapia behawioralno-poznawcza, a trzecią – joga i medytacja.

W życiu zgodnym z praktyką zen każda czynność jest ważna, dlatego celebruje się ją i wykonuje do końca. Warto takie myślenie zastosować w pracy i w domu. Kiedy zaczynasz coś robić, nie przerywaj, dopóki nie skończysz. Jeśli zaś nie masz wyjścia, odłóż to, co już rozpocząłeś i posprzątaj ślady tej pracy. Ta zasada sprawdza się od zawsze w prostych domowych czynnościach. Jeśli zaraz po jedzeniu sprzątniemy bałagan, który powstał w kuchni podczas gotowania, będziemy mieć większą przyjemność z relaksu przy herbacie i deserze. I mniej sprzątania wtedy, kiedy organizm zwolni, bo będzie zajęty trawieniem.

 
4. Mniej znaczy lepiej

Mnisi buddyjscy nie należą do leni: wstają wcześnie i nie kładą się spać do późnych godzin wieczornych. Ich dni najczęściej wypełnione są pracą i medytacją. W zen nie chodzi więc o to, żeby całe dnie leżeć na kanapie, ale by unikać nadmiaru wydarzeń.

Zwłaszcza jeśli niektóre z nich nie sprawiają nam radości albo nie jesteśmy w nich dobrzy. Wykreślanie z listy zadań pewnych punktów zamiast dodawania nowych to akt prawdziwej odwagi. Zamiast bieganiny między pracą i domem, zajęciami tańca, gry na pianinie, obowiązkową kawą z dawno niewidzianą przyjaciółką, wybierzmy jedno główne wydarzenie dnia i poświęćmy mu się w pełni.

To trochę tak jak z mieszkaniem. Jeśli zapełnimy je rzeczami, po jakimś czasie poczujemy się przytłoczeni. Robiąc mniej, robisz lepiej.

 
5. Rób sobie przerwy

Jeśli twoje życie to nieustająca bieganina, zainwestuj chociaż w chwile postoju między różnymi zdarzeniami. Czas wartościowy to czas spędzony w spokoju i pełnej świadomości. Wszystko jest kwestią chęci i organizacji. Może warto kilka dni w tygodniu wstać pół godziny przed domownikami, nawet jeśli byłby to blady świt, żeby przy ulubionej herbacie posiedzieć na balkonie i pomedytować? Albo tak ustawiać spotkania biznesowe, żeby między końcem jednego a początkiem drugiego mieć pół godziny dla siebie? Nawet jeśli ma to oznaczać bezczynne siedzenie w pustym pokoju. Staraj się nie sięgać wtedy po telefon!

 
6. Nie bój się rutyny

Wprawdzie zen unika sztywnych reguł, ale kocha powtarzalność. Pozwala ona odciążyć umysł, wzmocnić koncentrację i wyzwala siłę na mierzenie się z tą stroną życia, której nie da się zaplanować.

Rutyna to dla buddystów ważna część życia – wstają o ustalonych godzinach, jedzą codziennie podobne posiłki, mają stały harmonogram zajęć. Zdrowym nawykiem może być wszystko – spacer z psem o stałej godzinie, 15-minutowa sesja oddychania rano, cowieczorna godzina spędzona na czytaniu, słuchaniu muzyki czy pisaniu. Ważne, żeby skupić się tylko na nich i nigdzie się nie spieszyć.

Amerykański psycholog-behawiorysta William James pisał pod koniec XIX w. w książeczce „Habit” („Zwyczaj”), że codzienna rutyna uwalnia wyobraźnię i pozwala na osiąganie szczytów.

7. Postaw na rytuały

Buddyści kochają rytuały. Dlaczego? Jeden z mistrzów zen mówi, że pomagają dostrzec nadzwyczajne w zwyczajnym. Rytuał przydaje ważności nawet drobnym codziennym zajęciom. Czy można rytualnie zmywać naczynia? Można, jeśli pomyśli się o tym jak o uwolnieniu od brudu. Buddyści przywiązują dużą wagę do rytuałów przyrządzania potraw – pozwala im to praktykować uważność. Rytualne mogą być też chociażby spotkania towarzyskie – coniedzielne śniadania z przyjaciółkami czy wieczorna kołysanka dla dziecka, którą śpiewają wspólnie rodzice. Tak jak w przypadku innych czynności wykonywanych w duchu zen – ważny jest cel i jego świadomość. A potem wystarczy już czysta radość z działania.




8. Naucz się siedzieć, nic nie robiąc

Wprawdzie słowo zen oznacza medytację, ale praktykujący filozofię Wschodu nie upierają się, że każdy musi medytować. Jednak indyjski mistrz duchowy Osho podkreśla, że medytacja to „związek między tobą a tobą”. Warto pielęgnować tę relację. Wyznawcy zen uważają, że najlepszą praktyką medytatywną jest pozycja siedząca – tzw. zazen.

Pozwala wyjść poza cielesne ograniczenia (np. ból pleców, kompulsywne myśli) i skupić się na „tu i teraz”. Tak naprawdę w codziennym życiu zazen można praktykować wszędzie i niekoniecznie tylko siedząc – spacer czy jogging też mają to do siebie, że pozwalają na swobodny strumień myśli oraz połączenie ciała i umysłu. Ważne, żeby tych myśli nie kontrolować. Niech płyną jak strumień wody – z góry na dół, aż przestaną nad nami dominować.

9. Uśmiechaj się i bądź dla innych

Według myślenia zen świat jest jednością – każda cząstka jest mną, a ja jestem częścią wszystkiego, co mnie otacza. Także innych ludzi. Mnisi zen poświęcają dużą część swojego życia na pracę dla innych. Wolontariat, co pokazują też badania naukowe, wyzwala empatię i sprawia, że czujemy się spełnieni. Nawet jeśli nie mamy czasu na działalność charytatywną, możemy praktykować drobne akty życzliwości – uśmiechać się do przechodniów, wyręczać domowników w czynnościach, których nie lubią robić, sprawiać ludziom radość, chociażby pamiętając o ważnych rocznicach.


10. Żyj prosto

Ta najprostsza z zasad życia według zen jest jednocześnie jedną z najtrudniejszych w realizacji. Żyjemy w świecie rzeczy – nawet jeśli chcemy posiadać ich mniej, bywamy fałszywie przekonywani, że potrzebujemy więcej.


Nowsze Nowsze
Strona 1 / 16


Są ludzie, którzy w kościele przed ołtarzem zamykają oczy. Robią tak,  aby skierować uwagę od zewnątrz do wnętrza, gdyż poszukują boskiego pierwiastka w sobie. Robią to nieświadomie, wręcz intuicyjnie. Myślą, że w ten sposób nawiązują lepszy kontakt z energią źródła. Czy się mylą? I tak, i nie....

czytaj dalej


Śmierć nie istnieje – taki komunikat od lat jest wysyłany w przestrzeń międzygwiezdną z pokładu okrętu Nautilus. Oczywiście nie chodzi tu o to, że istoty materialne są wieczne, ale wieczny jest wypełniający je duch. To on używa ciała, aby zdobywać wiedzę, doświadczenia, rozwijać się i doskonalić. A ...

czytaj dalej


Gdzie jest ten Bóg? Gdzie go znaleźć w otaczającym nas świecie? Te pytania dla wielu ludzi stanowią ogromne wyzwanie. Jeden z naszych mistrzów duchowych powiedział kiedyś tak:[...] Kiedy jesteś w kościele, albo gdy siedzisz przed swoim ołtarzem i modlisz się - zamykasz oczy.W obydwu przypadkach siedzisz...

czytaj dalej


Ludzie uwielbiają myśleć i w myślach (wyobrażając sobie różne rzeczy) popełniają przeróżne świństwa, których wstydziliby się zrobić w świecie rzeczywistym. Myślą, że to wszystko jest bezkarne, bo w końcu... to tylko myśl. Nasz Mistrz kiedyś wygłosił bardzo ciekawy, krótki wykład na temat myślenia, który...

czytaj dalej


Jest tylko jedna energia źródła, jedno centrum, do którego spływają wszystkie informacje. Ludzie nazywają to centrum różnie: kreacją, mocą wszechświata czy bogiem. Nazwa jest bez znaczenia, lecz najważniejsza jest świadomość jej istnienia. Ludzka cywilizacja na Ziemi stworzyła jednak religie, które ...

czytaj dalej


1. "Jeśli myślisz, że jesteś za mały, aby uczynić różnicę, spróbuj spać w obecności komara."    2. “Moja religia jest prosta. Nie wymaga kamiennych świątyń, nie wymaga filozoficznych dociekań. Świątynią jest nasz umysł i nasze serce; filozofią – dobroć.”    3. “Miłość i...

czytaj dalej


Człowiek składa się z ciała materialnego i ciała duchowego. Jeśli porównać to do góry lodowej to materia jest tym, co widać na powierzchni, a prawdziwa potęga czyli ciało duchowe jest tym, co skrywa się pod wodą. Ludzie myślą, że jest dokładnie odwrotnie i dlatego 99,99 procent swojego czasu przeznaczają...

czytaj dalej


Kto wierzy w przypadek, ten nie wierzy w doskonałego ducha wiecznego (Boga, kreacji itp.) przenikającego otaczającą nas prymitywną materię. Kto nie wierzy w moc duchową absolutu, nie może w niczym dostrzec opatrzności, a jedynie dostrzega przypadek po przypadku. Od tej zasady nie ma wyjątku.Czy nie ...

czytaj dalej


Budda nauczał nas, abyśmy nie uznawali wszelkich nauk za prawdziwe tylko dlatego, że głosi je jakiś słynny mistrz albo że zostały zawarte w świętych księgach. Dotyczy to również kanonu buddyjskiego. Możemy przyjąć tylko te nauki, które głęboko zrozumieliśmy i włączyliśmy do naszej praktyki, które poznaliśmy...

czytaj dalej


Powoli dobiega końca marzec - kiedyś miesiąc o bardzo niskich temperaturach, a dziś przypominający wiosnę. Wszystkie miesiące zimowe kiedyś były srogie. Grudzień, styczeń, luty, marzec - wszystko się zmieniło w tych dziwnych czasach.- Macie niekiedy duże trudności ze światem, gdyż często widzicie rzeczywistość...

czytaj dalej


Każda przemiana duchowa powoduje trzęsienie ziemi w świecie materialnym. To czego teraz wszyscy doświadczamy jest konsekwencją zmian, które zachodzą w nas samych. Jeśli czujesz lęk postaraj się usiąść w dogodnej dla ciebie chwili i pomedytuj. Wycisz umysł, który pewnie teraz krzyczy tymi wszystkimi...

czytaj dalej


Nie ma nierozwiązywalnych sytuacji ani sytuacji bez wyjścia. Do złudzenie wynikające z tego, że ludzie są przekonani, że żyją tylko raz. Nie ograniczaj nigdy swojego myślenia tylko do jednego życia. Istnieje nie tylko jedno życie, a twoje złudzenie ma ogromny sens. Jest to konieczne, aby nie obciążały...

czytaj dalej


Zgodnie z zen czas wartościowy to czas spędzony w pełnej świadomości (nawet jeśli ma to oznaczać bezczynne siedzenie w pustym pokoju). By żyć w zgodzie z zen, warto podążać za kilkoma prostymi zasadami. Mówią o nich Thich Nhat Hanh, Alan Watts i Charlotte Joko:1. Naucz się robić jedną rzecz narazTak...

czytaj dalej


List Albert Einsteina do córki o uniwersalnej sile jaką jest MiłośćPod koniec lat osiemdziesiątych ubiegłego wieku, Lieserl, córka sławnego geniusza, przekazała Uniwersytetowi Hebrajskiemu 1400 listów napisanych przez Einsteina z zastrzeżeniem, aby nie publikować ich treści dopóki nie minie 20 lat od...

czytaj dalej


Na całym świecie są ludzie mocno zagubieni w poszukiwaniu miejsca na gigantycznym rynku religii, przeróżnych wierzeń i kultów. Internet sprawił, że nagle wszyscy zobaczyli, że nie ma jednej, dwóch czy pięciu religii – są ich tysiące, a raczej dziesiątki tysięcy i codziennie powstają nowe. Jedni wierzą...

czytaj dalej


Zalewają nas reklamy, w których króluje młodość. Piękni, zdrowi, uśmiechnięci ludzie zdobywają kolejne przedmioty, które sprawiają, że są jeszcze bardziej szczęśliwi, choć wcześniej także przecież byli szczęśliwi. Starości tam nie ma, a jeśli nawet przez chwilę się pojawia, to także jest uśmiechnięta...

czytaj dalej

STRONA
1 2 3 4 16
Nowsze Nowsze
Strona 1 / 16

szukaj:  

Wejście na pokład

Zapamiętaj mnie

Wiadomość z okrętu Nautilus

Poleca,y lekturę najnowszego wpisu w dziale FN24 o nowych, nieznanych efektach zarażenia koronawirusem. [...]

UFO24

więcej na: emilcin.com

Sob, 8 sie 2020 20:40 | Witam serdecznie Fundację Nautilus !  W dniu dzisiejszym tj. 08.08.2020 r. o godz. 22.05 na rozgwieżdżonym niebie można było zaobserwować przelot białego światła które sunęło bezszelestnie z zachodu w kierunku wschodnim. Światło to przesuwało się wolno i dość nisko - niżej jak satelity które możemy dostrzec na niebie. Światło to obserwowałem przez około 15 sekund na terenie Pragi Południe w Warszawie. [...]

Dziennik Pokładowy

Niedziela, 3 maja 2020 | Miałem zabawne spotkanie z moim wiernym słuchaczem sprzed lat. Wtedy młodym chłopakiem, a dziś poważnym panem z rodziną, dziećmi i siwiejącymi skroniami. Dopiero patrząc na niego zobaczyłem dyskretny urok upływu czasu, który dotyczy przecież każdego z nas. Zadał mi ciekawe pytanie... Panie Robercie, jak można utrzymać pasję przez tyle lat? Przecież reszta pasjonatów panu podobnych dawno odpadła od...

czytaj dalej

FILM FN

DZIWNY OBIEKT NAD STARYM MIASTEM W ZAMOŚCIU - 2 sierpnia 2020

archiwum filmów

Archiwalne audycje FN

Playlista:

rozwiń playlistę




Właściwe, pełne archiwum audycji w przygotowaniu...
Będzie dostępne już wkrótce!

Poleć znajomemu

Poleć nasz serwis swojemu znajomemu. Podaj emaila znajomego, a zostanie wysłane do niego zaproszenie.

Najnowsze w serwisie

Wyświetl: Działy Chronologicznie | Max:

Najnowsze artykuły:

Najnowsze w XXI Piętro:

Najnowsze w FN24:

Najnowsze Pytania do FN:

Ostatnie porady w Szalupie Ratunkowej:

Najnowsze w Dzienniku Pokładowym:

Najnowsze recenzje:

Najnowsze w KAJUTA ZAŁOGI: OKRĘT NAUTILUS - pokład on-line:

Najnowsze w KAJUTA ZAŁOGI: Projekt Messing - najnowsze informacje:

Najnowsze w KAJUTA ZAŁOGI: PROJEKTY FUNDACJI NAUTILUS:

Informacja dotycząca cookies: Ta strona wykorzystuje ciasteczka (cookies) w celu logowania i utrzymywania sesji Użytkownika. Jeśli już zapoznałeś się z tą informacją, kliknij tutaj, aby ją zamknąć.