Dziś jest:
Niedziela, 26 maja 2019

Centuria I czterowiersz 56:
Szybko, choć i tak za późno, odczuje się wielką zmianę.
Spowoduje ona Wielki Strach, a potem próby tłumaczenia.
Bowiem, gdy Księżyc otrzyma towarzysza,
Cały firmament zacznie się chwiać!

Pytania do FN
ODPOWIEDZI NA PYTANIA NASZYCH CZYTELNIKÓW
Wyślij do nas swoje pytanie - kliknij, aby rozwinąć formularz


Zachowamy Twoje dane tylko do naszej wiadomości, chyba że wyraźnie napiszesz, że zezwalasz na ich opublikowanie. Adres email do wysyłania historii do działu "Pytania do FN": pytania@nautilus.org.pl

Twoje imię i nazwisko lub pseudonim

Twój email lub telefon

Treść wiadomości

Zabezpieczenie przeciw-botowe

Ilość UFO na obrazie




DLACZEGO LUDZIE NISZCZĄ SOBIE ŻYCIE CIĄGŁYM POWRACANIEM DO JEDNEJ SPRAWY?
Czw, 28 luty 2019 10:21 komentarze: 2 czytany: 1110x

Witam. Mój bliski znajomy postąpił wobec pewnej osoby bardzo niewłaściwie i upokarzająco. Po pewnym czasie chciał naprawić swój błąd, ale ta osoba się obraziła , przestała odbierać telefony i milczy. Minęło kilka lat, a mój kumpel dalej o tym mówi, męczy go poczucie winy, w dodatku doszło do tego, że zaczął się samookaleczać i zrobił sobie niewielki tatuaż z imieniem tej osoby. Wpłynęło to znacząco.......

czytaj dalej

Witam. Mój bliski znajomy postąpił wobec pewnej osoby bardzo niewłaściwie i upokarzająco. Po pewnym czasie chciał naprawić swój błąd, ale ta osoba się obraziła , przestała odbierać telefony i milczy. Minęło kilka lat, a mój kumpel dalej o tym mówi, męczy go poczucie winy, w dodatku doszło do tego, że zaczął się samookaleczać i zrobił sobie niewielki tatuaż z imieniem tej osoby. Wpłynęło to znacząco i bardzo niszcząco na jego życie. Mówi, że nie może od tego uciec i żyje z tym czynem w psychice. Moje pytanie do Was: czy działa  w tym przypadku duchowość czy zaburzona i załamana psychika?  Pozdrawiam.

 

Ta sprawa jest trochę bardziej skomplikowana. Ludzie bardzo często cierpią przez to, że ciągle myślami wracają do „starych spraw”, które tego nie wymagają. Tu jednak musimy wyjaśnić jedną rzecz: czym jest myślenie? To tak naprawdę też jest praca z czystą energią. „Myśl to też jest czyn” – te słowa warto zapamiętać i uważać na własne myśli. Panowanie nad nimi jest kluczem nie tylko do uporządkowania własnego życia, ale także szczęścia i- choć brzmi to może dziwnie, ale tak jest – także zdrowia.

Należy przede wszystkim żyć teraźniejszością, a nie zamartwiać się z powodu przeszłości lub przyszłości, gdyż w ten sposób wzmacniamy potężne myślokształty. To nie oznacza, żeby sprawę sprowadzać do absurdu i na przykład przestać myśleć o przyszłości, ale chodzi o „myślenie uporczywe na granicy obsesji”. Jest moment, kiedy ten niezwykły twór energetyczny (zwany dla uproszczenia myślokształtem) może przejąć kontrolę nad człowiekiem. Wtedy powstaje na przykład taka patologia jak samookaleczania.

Oczywiście współczesna medycyna nie mówi o żadnych tam „myślokształtach”, bo w nie nie wierzy. Mówi o psychiatrii, poczuciu winy itp. Tymczasem my jesteśmy jedną z kropel oceanu energii, którym jest świat. Wystarczy mały ruch nasz ruch w dowolnym kierunku, a przez ocean idzie fala, która może całkowicie zmienić każdy punkt tego oceanu. I jedna ważna uwaga: fala ma zawsze to do siebie, że wraca… Tak powstaje efekt karmy, czyli „co zrobiłeś bliźniemu swemu to tak, jakbyś sobie samemu zrobił”. Zło wyrządzone innym wróci z potężną siłę. Pół biedy, kiedy stanie się to w obecnym życiu, ale dramat zaczyna się wtedy, kiedy plon „zła” zbierzemy w życiu kolejnym…

Podsumowując: ludzie mający kłopot z obsesyjnym myśleniem powinni małymi krokami zmniejszać energię tego myślokształtu, który sami stworzyli. Wybaczyć nie tylko tej osobie, ale także sobie. Akt wybaczenia jest bardzo dobrym „narzędziem oczyszczającym” dla myślokształtów.

Długo by można pisać na ten temat, a jak zawsze czasu brakuje… Ale w tym miejscu jeszcze raz przypomnimy wszystkim (bo na pewno wszyscy ten film oglądali) „Sekret”. Warto wiedzieć, że mechanizmy poruszane w tym filmie to nie są jakieś wydumane „przemyślenia w wykładzie motywacyjnym”, ale one po prostu działają w codziennym życiu.

 



zwiń tekst

JAK TO JEST Z DUSZAMI SAMOBÓJCÓW?
Pon, 25 luty 2019 10:30 komentarze: 14 czytany: 1896x

[…] Witam. Pisaliście w tym temacie, że znacie człowieka, który w przeszłym życiu popełnił samobójstwo, a w tym jest synem swojej przyjaciółki. Moje pytanie brzmi: po czym rozpoznać, że ktoś jest tak bliską duszą? Czy po tym, jaki wpływ na nas wywarła? I skąd ta pewność, że człowiek ten w poprzednim wcieleniu popełnił samobójstwo? Czy jest to jeden przykład, czy macie takich przykładów więcej? Czy.......

czytaj dalej

[…] Witam. Pisaliście w tym temacie, że znacie człowieka, który w przeszłym życiu popełnił samobójstwo, a w tym jest synem swojej przyjaciółki. Moje pytanie brzmi: po czym rozpoznać, że ktoś jest tak bliską duszą? Czy po tym, jaki wpływ na nas wywarła? I skąd ta pewność, że człowiek ten w poprzednim wcieleniu popełnił samobójstwo? Czy jest to jeden przykład, czy macie takich przykładów więcej? Czy taka osoba schodzi na ziemię właśnie po to, by spotkać daną osobę, a gdy ta ją odrzuca to czuje się nieszczęśliwa i nie może pogodzić się z tym do końca wcielenia? Pozdrawiam

 

 

Dziękujemy za przesłanie pytania. Temat samobójstw przewija się w wielu naszych publikacjach, gdyż jest to temat i tragiczny, i fascynujący z punktu widzenia „wędrówki dusz”. Zebraliśmy dostatecznie dużo materiałów, aby postawić jasną tezę: wszystkie religie ostrzegając przed samobójstwem mają rację, gdyż jest to dramatyczny błąd! Powoduje złe konsekwencje dla osoby, która „zabiła siebie”, ale także dla jej bliskich. I nie jest ucieczką od problemu, a jedynie jej przesunięciem w czasie. A wraca ten problem w skali o wiele większej niż wtedy, kiedy taka osoba popełniała samobójstwo.

Pyta Pani: jak poznać taką osobę? Akurat w historii, o której było wspomniane, dziecko wprost powiedziało swojej matce, że jest… jej kolegą, który się zabił. Nie trzeba było szukać żadnych szczególnych znaków, znamion itp. Od wielu lat uczymy się prawidłowo rozpoznawać wcielenia i mamy własny zestaw reguł i znaków, których nie publikujemy, gdyż jest to nasza „instrukcja obsługi” dla ekipy projektu REGUŁY GRY. Proszę nam jednak wierzyć – kolejne wcielenie jest rozpoznać naprawdę łatwo. Takie osoby są nawet fizycznie podobne do swoich poprzednich wcieleń. Ile mamy takich przykładów? Już dawno przestaliśmy liczyć… bardzo dużo.

Samobójstwo wykonane komuś „na złość” powoduje, że powstaje bardzo silna negatywna energia, która wpływa na karmę zarówno samobójcy, jak i osoby, dla której „zostało zrobione samobójstwo”. Mamy bardzo smutną historię dokładnie udokumentowaną w naszym archiwum, kiedy te dwie osoby pojawiły się ponownie razem w jednym życiu i musiały zmagać się z tą samą, ciężką chorobą. To doświadczenie zbliżyło ich i pozwoliło zrozumieć „lekcję”. Ale tego całego cierpienia by nie było, gdyby nie doszło do tego czystego zła w postaci samobójstwa. Stąd z pokładu okrętu Nautilus będzie zawsze płynął bardzo jasny przekaz: nigdy nawet o tym nie myślcie, gdyż jest to najgorszy z możliwych wyborów! A jego konsekwencje będą wam towarzyszyć przez wiele wcieleń.



zwiń tekst

CZY WIECIE COŚ O TYM, ŻE DEMONY MAJĄ... TRZY PALCE?
Pt, 22 luty 2019 06:59 komentarze: 2 czytany: 1675x

Droga FN! Mam do Was nietypowe pytanie związane z czymś, co oglądałam na pewnym filmie o duchach i demonach na Discovery. Czy wiadomo Wam może coś o tym, że demony mają trzy palce? Tam była podana taka informacja.pozdrawiam[dane do wiad. FN]Dziękujemy za przesłanie pytania. Odpowiedź na nie jest prosta - to jest prawda. Kiedy jest dom z demoniczną istotą, która atakuje ludzi (fizycznie), wtedy są .......

czytaj dalej

Droga FN! Mam do Was nietypowe pytanie związane z czymś, co oglądałam na pewnym filmie o duchach i demonach na Discovery. Czy wiadomo Wam może coś o tym, że demony mają trzy palce? Tam była podana taka informacja.
pozdrawiam
[dane do wiad. FN]



Dziękujemy za przesłanie pytania. Odpowiedź na nie jest prosta - to jest prawda. Kiedy jest dom z demoniczną istotą, która atakuje ludzi (fizycznie), wtedy są bardzo charakterystyczne ślady ataku na ciele. Są to zawsze trzy blizny pozostawione przez demona.
Przez wiele lat udało nam się zebrać cały zestaw dziwnych znaków pokazujących, że mamy do czynienia z prawdziwym opętaniem demonicznym. Jednym z takich śladów są właśnie "trzy zadrapania / blizny na ciele ofiary". Skoro one są to znak, że możemy mieć do czynienia z demonem.
Dostaliśmy właśnie ciekawą grafikę z ub. wieków, na której autor narysował demona. Już wtedy ludzie musieli wiedzieć to, co my wiemy dzisiaj na temat tych potwornych istot "z dna piekieł", gdyż także demon jest narysowany z trzema pazurami.
Poniżej e-mail od naszego czytelnika:

From: [dane do wiad. FN]
Sent: Thursday, February 21, 2019 8:03 PM
To: nautilus@nautilus. org. pl <nautilus@nautilus.org.pl>
Subject: Trzy palce

Dlaczego diabeł na tym starym obrazie ma tylko trzy palce, ciekawe.

Pozdrawiam,
[dane do wiad. FN]




I na zakończenie materiał z naszego Archiwum Wideo FN. Znakomity odcinek serii "Doświadczyć Niezwykłego" o ataku demona, który właśnie także objawił się w bardzo "klasyczny" sposób, czyli w postaci trzech szram na ciele.




zwiń tekst

CO SĄDZICIE O SŁYNNYM FILMIE, NA KTÓRYM WIDAĆ OBCYCH 'KRZĄTAJĄCYCH SIĘ' OBOK UFO W KSZTAŁCIE SPODKA?
Pon, 18 luty 2019 09:40 komentarze: 2 czytany: 1963x

Witam ,jak zawsze pozdrowienia dla całej załogi FN. Tym razem tak króciótko w formie zapytania, bo znalazłem w sieci [moim zdaniem na 99% FAKE, ale mam pewne wątpliwości] takie nagranie z telefonu, które rok temu trafiło na YT. No  musiał ten materiał filmowy składać rzeczywiście wybitny profesjonalista, bo z pozoru wygląda na oryginał zrzucony bezpośrednio z telefonu. Chciałem się tylko zapytać.......

czytaj dalej

Witam ,jak zawsze pozdrowienia dla całej załogi FN. Tym razem tak króciótko w formie zapytania, bo znalazłem w sieci [moim zdaniem na 99% FAKE, ale mam pewne wątpliwości] takie nagranie z telefonu, które rok temu trafiło na YT. No  musiał ten materiał filmowy składać rzeczywiście wybitny profesjonalista, bo z pozoru wygląda na oryginał zrzucony bezpośrednio z telefonu. Chciałem się tylko zapytać, czy ten filmik był analizowany w archiwum FN? FAKE ten przesyłam w załączniku na filemail.

Pozdrawiam serdecznie. [...]



Film poniżej.


Dziękujemy za przesłanie filmu - mamy go od dawna w naszym archiwum. Czy w niego wierzymy? Nie, ale powodem jest brak świadków. Film jest zrobiony znakomicie, ale przy ocenie prawdziwości liczy się relacja człowieka, który był autorem filmu. Tak było w przypadku Zdanów czy ostatniej historii z "Operacji KONTAKT' - spojrzenie w oczy świadków i rozmowa z nimi i ich rodzinami pozbawiła wszelkich wątpliwości co do prawdziwości historii.

A tutaj? Tylko film i... zasłanianie się jakimś bzdurnym tłumaczeniem, że świadkowie "chcą zachować anonimowość". Prawdziwe historie wyglądają inaczej!



zwiń tekst

CZY ISTOTY Z UFO SĄ Z INNEGO WYMIARU? DLACZEGO MOGĄ DOPROWADZAĆ DO TEGO, ŻE POJAZD UFO PRZELATUJE PRZEZ MATERIĘ?
Nie, 17 luty 2019 10:04 komentarze: brak czytany: 1138x

[….] Witam, naszła mnie teraz taka refleksja, czy istoty pozaziemskie są pozaziemskie w sensie z innego układu słonecznego, planety, a może są ze świata duchowego innego wymiaru i są tu " od zawsze ".Zastanawia mnie zachowanie tych istot, ich możliwości zmieniania rzeczywistości oraz percepcji u ludzi, ale także "magiczne " zachowanie ich pojazdów. Czytałem ze ich pojazdy nagle znikają ,zmieniają .......

czytaj dalej

[….] Witam, naszła mnie teraz taka refleksja, czy istoty pozaziemskie są pozaziemskie w sensie z innego układu słonecznego, planety, a może są ze świata duchowego innego wymiaru i są tu " od zawsze ".

Zastanawia mnie zachowanie tych istot, ich możliwości zmieniania rzeczywistości oraz percepcji u ludzi, ale także "magiczne " zachowanie ich pojazdów. Czytałem ze ich pojazdy nagle znikają ,zmieniają kształt, dzielą się na kilka części, przelatują przez drzewa(materię) a same istoty mają różny kształt, wielkość, przechodzą przez ściany zmieniają swój kształt. Wszystko wydaje się mi a i do takich wniosków dochodzą inni wykształceni i na poziomie ludzie, którzy zajmują się tym zjawiskiem że najprawdopodobniej są to istoty inno wymiarowe, duchowe, nawet określane mianem upadłych aniołów demonów, istoty zmiennokształtne z czystej energii. Moje pytanie co Fundacja Nautilus sądzi na ten temat, jakie jest wasze zdanie ????

 

Dziękujemy za przesłanie pytania. Opieramy się na zgromadzonym przez nas materiale przez wszystkie lata działalności naszego archiwum i stawiamy dla nas oczywistą tezę – te istoty przybywają do nas z różnych miejsc. Z innych światów materialnych jak Ziemia, ale także z innych wymiarów, a raczej wszechświatów położonych w innym wymiarze niż ten, w którym my funkcjonujemy.

Wiele osób używa idiotycznego i potwornie zdziecinniałego naszym zdaniem sformułowania „zmiennokształtni”, co ma rzekomo podkreślić demoniczny charakter tych istot. Na zasadzie – skoro są w stanie umysłem sprawić, że ściana znika, to oczywiście muszą być demony. Tymczasem swoim umysłem bez problemu panował nad materią Jezus Chrystus. Tylko myślą powoływał nowe stworzenia do życia, stwarzał je z niczego (jest tego opis w ewangeliach apokryficznych), a także przemieniał jedną materię w inną (zmieniał wodę w wino). Był więc typowym „zmiennokształtnym”.

A jaka jest prawda? To umysł jest kluczem. Istoty przybywające pojazdami UFO na Ziemię mają umysły równe ziemskim awatorom. Swoje cudowne statki powietrzne nie produkują w fabrykach z dymiącymi kominami, ale wytwarzają je… siłą własnego umysłu. Mamy bardzo wiarygodne informacje, że tak właśnie jest w przypadku jednej z grup takich istot, które odwiedzają naszą planetę.


I jeszcze ciekawa relacja o UFO, która trochę nawiązuje do naszej odpowiedzi.



zwiń tekst

CZY OBCY Z UFO SĄ W STANIE ZROBIĆ 'MISSING TIME' (brakujący czas) DLA LUDZI JADĄCYCH SAMOCHODEM PO AUTOSTRADZIE?
Pt, 15 luty 2019 08:33 komentarze: brak czytany: 1105x

Witam, cztery lata temu zgłosił się do Panstwa moj byly mąż opowiadając naszą historię o kontakcie z Ufo w Niemczech nad autostrada. Piszę do Państwa, ponieważ po tym czasie zaczyna mi się coraz wiecej pytań nasuwać i wątpliwości. Wracajac myślami do tego zdarzenia mam wrażenie jakbym wtedy byla poza czasem w wyciętym kadrze rzeczywistosci. Te samochody przed nami byly ciągle w tej samej odległości.......

czytaj dalej

Witam, cztery lata temu zgłosił się do Panstwa moj byly mąż opowiadając naszą historię o kontakcie z Ufo w Niemczech nad autostrada. Piszę do Państwa, ponieważ po tym czasie zaczyna mi się coraz wiecej pytań nasuwać i wątpliwości. Wracajac myślami do tego zdarzenia mam wrażenie jakbym wtedy byla poza czasem w wyciętym kadrze rzeczywistosci. Te samochody przed nami byly ciągle w tej samej odległości, lewa strona autostrady w kierunku przeciwnym zupelnie pusta co jest nie realne przeciez, po autostradzie jeżdżą samochody ciągle. Nie ma przerw w ruchu. Poza tym maz mowil o zielonym aucie przed nami a ja widzialam czerwone. Czyżby każde z nas widzialo cos innego? Ja "widziałam" mentalnie co i kto jest w środku tego obiektu. Im więcej czasu uplywa tym bardziej sie nad tym zastanawiam. Czy mogliby Panstwo jakoś mi to wytłumaczyć? Nie radzę sobie kompletnie z tą sytuacją.


Dziękujemy za wiadomość. Pani wątpliwości w sprawie tego dnia są oczywiście bardzo ciekawe, ale wykluczenie opcji "brakującego czasu jako narzędzia użytego przez obcych" jest możliwe tylko i wyłącznie poprzez seans hipnozy regresyjnej. A to jest dość skomplikowane. I nie ma gwarancji, że sprawa okaże się warta organizacji takiego seansu (tu jednak był jadący samochód po autostradzie, więc "obcy' musieliby pokonać wiele barier, których nie muszą robić np. na drodze lokalnej położonej gdzieś na uboczu, a na tych przeważnie dochodzi do CEIII)
W każdym razie opis trafia do naszego archiwum.
Pzdr
FN




zwiń tekst

CZY JESTEŚMY TYLKO ELEMENTEM W GRZE PROWADZONEJ PRZEZ OBCE ISTOTY?
Pt, 8 luty 2019 13:01 komentarze: 8 czytany: 2343x

[...] Witam, pisaliście kiedyś w artykule o UFO, o tym jak ufo stworzyło żywopłot przed ludźmi którzy chcieli się do niego zbliżyć. Jeżeli te obiekty potrafią robić coś takiego w naszej rzeczywistości, tak jak my w grze komputerowej stwarzamy, budujemy itp. to może na serio żyjemy w jakimś matrixie gdzie wszystko można jak w grze. Tylko przeraża mnie to że to oni jak by są władcami tej gry. [...]Dziękujemy.......

czytaj dalej

[...] Witam, pisaliście kiedyś w artykule o UFO, o tym jak ufo stworzyło żywopłot przed ludźmi którzy chcieli się do niego zbliżyć. Jeżeli te obiekty potrafią robić coś takiego w naszej rzeczywistości, tak jak my w grze komputerowej stwarzamy, budujemy itp. to może na serio żyjemy w jakimś matrixie gdzie wszystko można jak w grze. Tylko przeraża mnie to że to oni jak by są władcami tej gry. [...]


Dziękujemy za wiadomość i pytanie. Faktycznie obcy są w stanie własnym umysłem "tworzyć rzeczy" jak wspomniany żywopłot. Mamy wiele dowodów na to, że możliwości ich umysłów zahaczają o pogranicze naszych "baśni" - tworzenie tylko siłą umysłu na przykład pojazdu UFO nie jest żadnym problemem.

Bylibyśmy ostrożni jednak w twierdzeniu, że jesteśmy tylko "elementem ich gry". Tego typu założenie jest bowiem sprzeczne z jednym z podstawowych praw Kreacji, które te istoty przestrzegają. Skąd to wiemy? Z wielu przekazów z całego świata, w tym z Polski.

Na koniec polecamy uważnie obejrzeć ten niesłychany odcinek z serii "Bliskie Spotkania", kiedy uczestnicy CEIII napotkali żywopłot utworzony przez obcych.




zwiń tekst

CZY PRÓBOWALIŚCIE KIEDYŚ USTALIĆ, JAK WYGLĄDAŁA 'DROGA REINKARNACJI' POLSKICH KRÓLÓW?
Wt, 5 luty 2019 15:09 komentarze: 1 czytany: 1913x

Doktryna reinkarnacji jest dla nas czymś równie oczywistym jak np. Powszechne Prawo Ciążenia Issaca Newtona. Tylko reinkarnacja daje odpowiedź na trudne pytanie, dlaczego jedno dziecko rodzi się zdrowie, a drugie od razu w pakiecie dostaje "śmiertelną i bolesną chorobę". Ale fascynująe jest ustalanie "drogi wcieleń konkretnych dusz". Pisaliśmy sporo o Lechu Wałęsie czy innych polskich politykach. .......

czytaj dalej

Doktryna reinkarnacji jest dla nas czymś równie oczywistym jak np. Powszechne Prawo Ciążenia Issaca Newtona. Tylko reinkarnacja daje odpowiedź na trudne pytanie, dlaczego jedno dziecko rodzi się zdrowie, a drugie od razu w pakiecie dostaje "śmiertelną i bolesną chorobę". Ale fascynująe jest ustalanie "drogi wcieleń konkretnych dusz".
Pisaliśmy sporo o Lechu Wałęsie czy innych polskich politykach. Ostatnio jednak dostaliśmy ciekawe pytanie o polskich Królów i ich "reinkarnacyjne ścieżki".
Nie zajmowaliśmy się tym tematem, ale dostaliśmy ciekawy e-mail od jednego z naszych czytelników. Prezentujemy go poniżej.




From: [...]
Sent: Friday, February 1, 2019 5:41 PM
To: nautilus@nautilus.org.pl <nautilus@nautilus.org.pl>
Subject: Analiza życia władców polskich

Witam!
Ostatnio zauważyłem pewne podobieństwa w rządach oraz charakterach pierwszych królów i książąt Polski.
1.Bolesław I Chrobry (Wielki) (ur. 967, zm. 17 czerwca 1025)/Bolesław II Szczodry (Śmiały) (ur. ok. 1042, zm. 2 lub 3 kwietnia 1081 lub 1082)
-imię Bolesław
-podobna polityka; liczne wyprawy wojenne, konflikty z sąsiadami, zaniedbanie polityki wewnętrznej
-odwaga, wojowniczość, brawura
-powiązania z postacią świętego (św. Wojciech Sławnikowic i św. Stanisław Szczepanowski)
2.Henryk II Pobożny (ur. 1196/1207, zm. 9 kwietnia 1241)/Władysław III Warneńczyk (ur. 31 października 1424 w Krakowie, zm. 10 listopada 1444 pod Warną)
-śmierć podczas bitwy z przeciwnikiem spoza kultury europejskiej
Pewne podobieństwo jest również widzoczne u Jana III Sobieskiego, który być może "dokończył' dzieło swojej wczesniejszej inkarnacji tj. Warneńczyka. Jak podaje wikipedia:
 „Krewni przyszłego króla od strony Sobieskich, Daniłowiczów i Żółkiewskich zasłużyli się szczególnie w walkach z wyznawcami islamu – Turkami i Tatarami, ginąc nieraz w brutalnych okolicznościach, co nie pozostało bez wpływu na jego ukształtowanie. Po latach wspominał: „(...) pradziad, dziad, wuj i brat rodzony od pogańskiej położony ręki; jakiego przykładu w domach, lubo rycerskich i wojennych, podobno mało się trafiało”.
3.Jadwiga Śląska (ur. między 1178 a 1180 w Andechsie, zm. 14/15 października 1243 w Trzebnicy)/Jadwiga Andegaweńska ( ur. między 3 października 1373 a 18 lutego 1374 w Budzie, zm. 17 lipca 1399 w Krakowie)
-imię Jadwiga
-obcokrajowiec
-święta Kościoła Katolickiego
-osoba pobożna i uduchowiona oraz fundatorka licznych kościołów, klasztorów, inicjatyw charytatywnych
-atrybuty (but w ręce, buciki)
Andegaweńska imię otrzymała po Jadwidze Śląskiej, prowadziła skromny żywot wypełniony mistycyzmem, wspierała szpital św. Jadwigi Śląskiej.
4.Kazimierz I Odnowiciel (ur. 25 lipca 1016, zm. 19 marca 1058 w Poznaniu)/Kazimierz III Wielki (ur. 30 kwietnia 1310 w Kowalu, zm. 5 listopada 1370 w Krakowie)
-imię Kazimierz
-uznanie polityki wewnętrznej za priorytet
-unikanie konfliktów zbrojnych
-rezygnacja z części terytoriów w celu utrzymania pokojowych stosunków międzynarodowych
-sojusz z Węgrami
-konflikt o Śląsk
5.Mieszko II Lambert (ur. 990, zm. 10 lub 11 maja 1034)/Władysław II Wygnaniec (ur. 1105, zm. 30 maja 1159)
-destabilizacja władzy
-konflikt o koronę
-ucieczka za granicę i szukanie sojusznika w ościennych krajach
6.Leszek Biały (ur. zap. w 1184 lub 1185, zm. 24 listopada 1227 w Marcinkowie k. Gąsawy)/Przemysł II (ur. 14 października 1257 w Poznaniu, zm. 8 lutego 1296 w Rogoźnie)
-próba zjednoczenia Polski
-śmierć w wyniku zabójstwa

Zapewne można napisać więcej porównań. Ustalenie linii inkarnacji jest wręcz niemożliwe u postaci historycznych, ale pewne podobieństwa mogą być dla nas wskazówką.


Z wyrazami szacunku
Waldemar




zwiń tekst

CZY SŁYSZELIŚCIE O KATASTROFIE UFO W GDYNI W 1959?
Śr, 23 sty 2019 07:54 komentarze: brak czytany: 1848x

[...] Czy w 1959 r. w porcie w Gdyni doszło do katastrofy UFO? Zdarzenie o którym chcę napisać jest znane w polskiej ufologii jako "incydent gdyński". Słyszałem o nim z dwóch źródeł:audycja Nautilus Radia Zet z 1997 r. oraz kwartalnik "Ufo" także z lat 90-tych. W audycji radiowej wystąpił znany polski ufolog Bronisław Rzepecki, który opisał zdarzenie mniej więcej tak: W godzinach wieczornych grupa.......

czytaj dalej

[...] Czy w 1959 r. w porcie w Gdyni doszło do katastrofy UFO? Zdarzenie o którym chcę napisać jest znane w polskiej ufologii jako "incydent gdyński". Słyszałem o nim z dwóch źródeł:audycja Nautilus Radia Zet z 1997 r. oraz kwartalnik "Ufo" także z lat 90-tych. W audycji radiowej wystąpił znany polski ufolog Bronisław Rzepecki, który opisał zdarzenie mniej więcej tak: W godzinach wieczornych grupa pracowników gdyńskiego portu zaobserwowała obiekt w kształcie dysku który z dużą prędkością wpadł do jednego z basenów portowych. W ciągu 30 minut pojawiło się wojsko.Pracownikom kazano oddalić się ,a cały teren odgrodzono.Istnieją poszlaki że obiekt wydobyto z dna portu.

Na plaży zaobserwowano humanoidalną istotę o wzroście 1,30 cm,którą prawdopodobnie zabrano do szpitala wojskowego w Gdyni,gdzie wkrótce zmarła.

Pojawiły się służby specjalne które kazały świadkom milczeć na temat wydarzenia.

Szanowna Fundacjo: Jak na dzień dzisiejszy wygląda wasz stan wiedzy na ten temat?

Pozdrawiam.Marcin B.

[...]


Oczywiście znamy znakomicie sprawę i zajmowaliśmy się tą historią wiele lat temu. Poniżej zdjęcie z naszego archiwum - Stanisław Kołodziejski - jeden ze świadków upadku obiektu do basenu portowego nr 5 w Gdyni.


/zdjęcie archiwum FN/

Mamy także sporo wycinków prasowych na ten temat.


Poniżej tekst naszej ekipy z 2008 roku.


Gdynia 1959-2008

 

Tu patrol NAUTILUS! Zbieramy materiały o katastrofie UFO w Gdyni, która miała miejsce w 1959 roku. „To było czerwone, przeleciało nad statkami i ze świstem uderzyło w wodę!” – oto nowy świadek tamtego upadku.

 

 

Ta historia jest znakomicie znana wszystkim miłośnikom UFO w Polsce. 21 stycznia 1959 roku do basenu portowego numer pięć w Gdyni. Na Bałtyku był sztorm, a siła. wiatru dochodziła do 8 stopni w skali Beauforta. W porcie na nocnej zmianie pracowało kilkadziesiąt osób. Zbliżała się godzina 5:00, kiedy nagle na niebie pojawiła się jaskrawe światło, które na niskiej wysokości przeleciało nad stojącymi w porcie statkami. Spory, różowy lub czerwony przedmiot w kształcie beczki z rozgałęzioną, ognistą smugą wpadł do wody. Rozległ się świst, a na wodzie jeszcze długo unosiła się para.

 

Sprawa owego przedmiotu miała swój ciąg dalszy. Pojawili się świadkowie twierdzący, że z dna wydobyto dziwny, pomarańczowy przedmiot o wymiarach małej butelki, ale o niespotykanym ciężarze. Podobno kilka osób musiało ten mały przedmiot przenieść na samochód.

 

W 2008 roku możemy kontynuować kiedyś zaczęte śledztwo w tej sprawie. Wielu świadków już nie żyje, ale udało nam się namówić na wypowiedź specjalnie dla czytelników stron FN jednego z najważniejszych świadków. Stanisław Kołodziejski był dźwigowym i widział lecący przedmiot. Jego zdaniem nie było to nic, co znała współczesna nauka. Przedmiot miał kształt beczki, która jarzyła się jasnym światłem.

 

Ciekawy wątek do tej historii dołożył główny inżynier portu, Alojzy Data. Powiedział on bowiem, że w kilka dni po katastrofie UFO nas portem był widziany... stojący nieruchomo na wysokości kilku tysięcy metrów latający spodek!

 

- Myśleliśmy, że to ruskie jakieś pomiary robią i diabli ich tam wiedzą, może mają takie spodki... tak wtedy myśleliśmy – opowiadał inżynier Data. Jego relacja pokazuje, że ta sprawa ma jak najbardziej „ufologiczny charakter”, a wszelkie dywagacje o spadających z kosmosu rosyjskich satelitach są jedynie usilną próbą racjonalnego wyjaśnienia tego przypadku.

 

W naszej eskapadzie dotyczącej śledztwa w sprawie Gdyni będą mowili nowi świadkowie. Przykładem jest jeden z twórców samolotu Iskra, inżynier Leszek Czarnecki, który pracuje w warszawskim Instytucie Lotnictwa. Pan Leszek wtedy w 1959 roku była na wojskowym okręcie kilkadziesiąt metrów od upadku tajemniczego obiektu!

Jego relacja jest bardzo ważna i specjalnie dla czytelników zamieszczamy ją w materiale. Na koniec Leszek Czarnecki opowiada o własnej obserwacji UFO, której dokonał w latach 90-tych. Od tego czasu interesuję się niezwykle zjawiskiem Niezidentyfikowanych Obiektów Latających i z czasem stał się jednym z nas, ludzi Fundacji NAUTILUS...

Pan Leszek bardzo nam pomógł w namówieniu ekspertów Instytutu do analizy zdjęć ze Zdanów, a obecnie zaangażował się w sprawę poszukiwania załogi samolotu pasażerskiego (sprawa sprzed kilku tygodni), która nie tylko widziała obiekt UFO, ale także odczuła jego obecność. Efektem całego wydarzenia był raport na biurku szefa służby ruchu lotniczego, ale o tym innym razem.

 

Ttrudno trafić do ówczesnych świadków. Wielu z nich nie żyje, inni opuścili wybrzeże. Udało się skontaktować z emerytowanym pracownikiem portu - Stanisławem Kołodziejskim. Pan Stanisław bardzo dobrze pamięta tamtą noc. Pracował wtedy na najwyższym w porcie dźwigu, stojącym w pobliżu Basenu Polskiego. Wszystko widział dokładnie.

- Miałem wtedy 30 lat - wspomina - Nagle zrobiło się widno, coś płonącego wpadło do basenu. Pobiegłem na statek "Jarosław Dąbrowski", zwróciłem się do lukowego z pytaniem, czy coś widział. Potwierdził. To było wielkości dwustulitrowej beczki!

A jednak okazuje się, że coś wydobyto z gdyńskiego basenu portowego. Inż. Alojzy Data, do dziś pracujący w porcie, dokładnie przypomina sobie wygląd znaleziska.

- Był to walcowaty pojemnik jakby z folii szklanej - wspomina inżynier - wypełniony rdzawą cieczą o wiele cięższą od wody. Nasze laboratorium bardzo bało się sprawdzić ten pojemnik. Wie pani, po wojnie dno morza usiane było różnymi świństwami. Podejrzewano, że to może być iperyt albo fosgen. Problem został rozwiązany w bardzo prosty sposób: natychmiast pojawił się pracownik Urzędu Bezpieczeństwa, który zabrał znalezisko. I tyle je widzieliśmy.

W zachodnich książkach na ten temat powoływano się na zaznania strażników portowych, którzy to widzieli na plaży istotę w dziwnym uniformie, ze spaloną twarzą i włosami. Istota ponoć mówiła nieznanym językiem. Podobno zabrano ją do szpitala uniwersyteckiego, gdzie stwierdzono u niej inny system krążenia i inne organy wewnętrzne. Po kilku dniach istota zmarła po zdjęciu bransoletki z jego ramienia. Niestety nie podano nazwisk relacjonujących to osób, co uniemożliwia sprawdzenie tego, a mało kto uwierzy takim zeznaniom bez żadnych dowodów.

Katastrofa UFO w Gdyni - czyżby rodzime Roswell ?

Z piskiem ocierających się o siebie blach, otoczony czerwonym światłem i ciągnący za sobą długi ogon płomieni, wpadł do spokojnej wody potężny bolid. W kilka sekund później znów było ciemno i tylko duże fale świadczyły o tym, że coś się wydarzyło. Dochodziła 6 rano 21 stycznia 1959 roku.

Następnego dnia "Wieczór Wybrzeża" powołując się na relacje naocznych świadków, na pierwszej stronie zamieścił informację o katastrofie nieznanego pojazdu nad Gdynią tej oto treści:

Zaobserwowany obiekt był dużych rozmiarów i miał kształt koła. Talerz ten był koloru pomarańczowego, jego brzegi zabarwione były na różowo. Obiekt nadleciał od strony miasta i wykonując gwałtowny manewr, jakby chciał uniknąć rozbicia się a ląd, spadł prawie pionowo do wód portu.

W ubiegłym roku telewizji japońskiej i Bronisławowi Rzepeckiemu, badaczowi zjawisk UFO, udało się odszukać dwóch świadków tego wydarzenia - pracowników portu, dźwigowych: Stanisława Kołodziejskiego i Władysława Kuczyńskiego, którzy potwierdzają ten opis.

Ale wróćmy do tamtych dni. Miasto huczało od plotek. I nagle tropiący niecodzienne wydarzenie dziennikarze zamilkli. Najwyraźniej ktoś, kto miał wpływ na publikacje prasowe, skutecznie "odradził im" dalsze zajmowanie się tą sprawą. Ponieważ jednak zbyt wielu świadków widziało katastrofę, trzeba było zrobić coś, co w sposób naturalny zakończy sprawę.

Za zgodą władz portu ekipa nurków przeprowadziła poszukiwania w wodach portowego basenu, ale niczego szczególnego nie wykryła. Może poza kawałkiem metalu, który w żaden sposób nie przypominał części jakiegokolwiek pojazdu latającego.

Powstaje pytanie, dlaczego zacierano ślady w sposób tak nieprofesjonalny? Wystarczyło przecież podać do wiadomości publicznej, że był to meteoryt lub część jakiegoś samolotu, którego nie można pokazać ze względu na tajemnicę wojskową. Wszystko byłoby dobre, prócz nagłego milczenia, dającego podstawę do wszelakich plotek i mobilizującego ciekawskich do dalszych poszukiwań. Tymczasem okazało się, że cały incydent gdyński miał "drugie dno".

Bronisław Rzepecki próbując dzisiaj wyjaśnić tajemnicę zdarzenia w gdyńskim porcie, natknął się na zachodnie źródła, które wtedy podawały m.in.:

W kilka dni po upadku obiektu do basenu portowego Gdyni strażnicy portowi napotkali dziwną postać płci męskiej, która całkowicie wyczerpana czołgała się po plaży. Istota ta nie mówiła w żadnym znanym języku i była ubrana w jakiś uniform. Część twarzy i włosy miała spalone. Zabrano ją do szpitala uniwersyteckiego i tam poddano ją badaniom. Okazało się, że tajemniczego przybysza nie można rozebrać, bo rozcięcie uniformu zrobionego z materii podobnej do jakiegoś cienkiego metalu wymagało użycia specjalnych narzędzi. W trakcie badań lekarze ku swojemu zaskoczeniu stwierdzili, iż istota ma zupełnie inny układ narządów wewnętrznych niż człowiek, a jej krwiobieg biegnie poprzecznie do ciała na kształt swoistej spirali. Ponadto liczba palców u rąk i nóg była różna od naszej (ale raport nie precyzował, jaka).

Istota żyła dopóty, dopóki miała na ręku bransoletę. Gdy ją zdjęto, umarła. Wspomniane już źródła twierdziły także, że kiedy tajemnicza istota przebywała na terenie szpitala, został on zamknięty i otoczony przez funkcjonariuszy służb bezpieczeństwa.

Bronisławowi Rzepeckiemu udało się ustalić, że agencje zachodnie opierały swoje relacje na doniesieniach spotkanego w Londynie byłego pracownika tego szpitala.

Do dzisiaj pozostaje tajemnicą, co stało się z ciałem pozaziemskiej istoty. Jedni twierdzą, że po zakończeniu wstępnych badań wywieziono ją samochodem chłodnią do ówczesnego ZSRR. Biorąc pod uwagę, że całe zdarzenie miało miejsce 1959 roku, kiedy wszystkie tego typu sprawy niezmiennie kończyły się "współpracą z ZSRR" jest to najprawdopodobniejszą hipoteza.

Inni uważają, że ten KTOŚ nadal spoczywa w jakimś inkubatorze na terenie jednego z naszych szpitali lub laboratoriów wojskowych. Mogło się bowiem zdarzyć i tak, że z obawy, by transport nie zakłócił śpiączki istoty, pozostała u nas.

Piszemy "śpiączki", bowiem sprawa fizycznej śmierci istoty - jak wszystko w tym zdarzeniu - nie jest ostatecznie przesądzona. Wielu zachodnich badaczy twierdzi, że to, co nazwano śmiercią istoty, jest w gruncie rzeczy jedynie swego rodzaju letargiem, z którym ziemska medycyna nie potrafi sobie jeszcze poradzić.

W całej sprawie pozostaje oczywista wątpliwość: czy mamy tu do czynienia z prawdziwym polskim wypadkiem typu Rooswell, czy też wszystko pozostaje wytworem ludzkiej fantazji.

To, co zaobserwowali świadkowie, mogło być np. meteorytem lub zwykła katastrofą lotniczą, do której nie chciały się przyznać władze. Tajemnicza istota mogła być poranionym pilotem, a strój jakimś eksperymentalnym skafandrem.

Mogło tak być, gdyby nie fakt , że na opis tego wydarzenia natknął się przez przypadek, całkiem niedawno, pewien oficer. Korzystając przy robieniu doktoratu ze zbiorów biblioteki Wyższej Szkoły Oficerskiej Wojsk Lotniczych w Dęblinie - także z tajnych raportów - znalazł w jednym z nich opis gdyńskiej historii i znalezienia człekopodobnej istoty oraz informację, że przechowywana jest ona w inkubatorze w stanie śpiączki! Oczywiście wojsko zbywa milczeniem pytania o ten raport. Nikt jego istnienia nie potwierdza, ale i nikt nie chce w sposób jednoznaczny zaprzeczyć. I ten ślad jest istotną przesłanką, by całe zdarzenie traktować poważnie.

Archiwum FN 2008



zwiń tekst

JAK TŁUMACZYCIE TO, ŻE SĄ LUDZIE, KTÓRZY CAŁE ŻYCIE 'MAJĄ POD GÓRKĘ' I CIĄGLE PRZYDARZAJĄ SIĘ IM PECHOWE SYTUACJE?
Sob, 19 sty 2019 06:15 komentarze: 4 czytany: 2450x

[...] Witajcie. [...] Czy Fundacja mogłaby kiedyś napisać coś o ludziach, których całe życie prześladuje pech i czy można to czemuś przypisać. Jestem ciekawy ponieważ mam znajomego, który ciągle ma jakieś kłopoty. Powodują je jakieś nieprawdopodobne zbiegi okoliczności. Ma tak dużo tych przypadków, że kiedyś zastanawialiśmy się czy to nie klątwa. Oczywiście nie na serio, ale jemu chyba nie było do.......

czytaj dalej

[...] Witajcie. [...] Czy Fundacja mogłaby kiedyś napisać coś o ludziach, których całe życie prześladuje pech i czy można to czemuś przypisać. Jestem ciekawy ponieważ mam znajomego, który ciągle ma jakieś kłopoty. Powodują je jakieś nieprawdopodobne zbiegi okoliczności. Ma tak dużo tych przypadków, że kiedyś zastanawialiśmy się czy to nie klątwa. Oczywiście nie na serio, ale jemu chyba nie było do śmiechu, bo chociaż się śmialiśmy to minę miał nietęgą. Czy istnieje jakaś teoria, która coś podobnego wyjaśnia?

[...]

Dziękujemy za wiadomość. Oczywiście napiszemy o tym, choć… prawdę mówiąc wielokrotnie pisaliśmy przy okazji różnych publikacji. Sprawa „permanentnego pecha” (cały czas na kole fortuny wypada im pole "bankrut") może wynikać oczywiście z karmy, ale może być także efektem myślenia tego człowieka i niewłaściwego posługiwania się energią myśli. Polecamy uważnie obejrzenie filmy SEKRET, w którym bardzo dobrze jest wyjaśniony ten subtelny i w sumie zagadkowy mechanizm „grze w świecie energii”, którą w końcu jest ludzkie życie.

Pozdrawiamy

FN




zwiń tekst

CZY INTERESUJĄ WAS ZDJĘCIA W PODCZERWIENI?
Pt, 18 sty 2019 09:33 komentarze: 1 czytany: 1300x

witam, Jestem załogantem statku nautilus od niedawna. Tematem ufo interesuje się jakiś czas. Od niedawna "poluję" z aparatem na ufo - może się kiedyś uda. I w tym temacie mam pytanie - czy zajmowaliście się robieniem zdjęć ufo w podczerwieni? Ostatnio pod tym właśnie kątem zacząłem się interesować fotografią infrared ( czyli w podczerwieni).Raz pod kątem właśnie moich"polowań" a dwa że zdjęcia w podczerwieni.......

czytaj dalej

witam, Jestem załogantem statku nautilus od niedawna. Tematem ufo interesuje się jakiś czas. Od niedawna "poluję" z aparatem na ufo - może się kiedyś uda. I w tym temacie mam pytanie - czy zajmowaliście się robieniem zdjęć ufo w podczerwieni? Ostatnio pod tym właśnie kątem zacząłem się interesować fotografią infrared ( czyli w podczerwieni).


Raz pod kątem właśnie moich"polowań" a dwa że zdjęcia w podczerwieni są bajeczne i piękne. W związku z tym zacząłem przeglądać różne fora i ogólnie internet w poszukiwaniu wiadomości na ten temat - jak robić zdjęcia, jak przerobić aparat itd.

Zacząłem również przeglądać różne galerie ze zdjęciami w podczerwieni i znalazłem ciekawą fotkę (daję ją w załączniku) Proszę zobaczyć na punkty nad drzewami - jeden na wprost -czarny i drugi po prawej stronie - bardziej srebrny. To nie są moje zdjęcia, to zdjęcia znalezione w necie. Proszę o waszą opinię czy to może być Ufo?




Drugie pytanie to maskowanie pojazdów UFO - czy macie w swoich archiwach coś na temat maskowania pojazdów ufo poprzez kształt chmury? Czy to bzdura?

znalazłem szczątkowe informacje na Facebooku i chciałbym się dowiedzieć więcej. Z tym tematem z kolei wiąże się zdjęcie zrobione przeze mnie zdjęcie  nad moim domem ( fotka w załączniku)

Proszę o info lub chociaż kierunek gdzie szukać

 pozdrawiam

 

Dziękujemy za wiadomość. Proszę wybaczyć za zdawkowość odpowiedzi, ale mamy tyle pracy, że... musimy racjonalnie dawkować czas na pisanie tekstów. Oczywiście zdjęcia w podczerwieni nas interesują i kiedyś nawet obszernie pisaliśmy o tym bodaj w tym dziale, ale... nie damy rady teraz tego odszukać.

W sprawie "chmur w kształcie dysków" - tutaj jednak raczej skłaniamy się do wyjaśnień naturalnych, gdyż czasami chmury przybierają taki właśnie kształt.



zwiń tekst

CZY DRAMAT W GDAŃSKU TO... SPEŁNIONA WIZJA KRZYSZTOFA JACKOWSKIEGO?
Śr, 16 sty 2019 15:20 komentarze: 2 czytany: 3412x

Witam!Wiem, że macie Państwo teraz problemy techniczne, w które nie wnikam i myślę, że szybko się rozwiążą ale sprawa jest na tyle ważna że myślę, iż warto byłoby o niej wspomnieć chociażby na fejsie.https://www.fakt.pl/wydarzenia/polska/jasnowidz-o-wielkiej-zalobie-w-sejmie-w-2017-roku-wizja/k5w77yd[...] "najgorsze, wydarzy się jesienią". – W Sejmie będzie wielka żałoba. Zdarzy się coś bardzo poważnego.......

czytaj dalej

Witam!
Wiem, że macie Państwo teraz problemy techniczne, w które nie wnikam i myślę, że szybko się rozwiążą ale sprawa jest na tyle ważna że myślę, iż warto byłoby o niej wspomnieć chociażby na fejsie.

https://www.fakt.pl/wydarzenia/polska/jasnowidz-o-wielkiej-zalobie-w-sejmie-w-2017-roku-wizja/k5w77yd

[...] "najgorsze, wydarzy się jesienią". – W Sejmie będzie wielka żałoba. Zdarzy się coś bardzo poważnego, tragicznego, nieszczęście. Sejm jednogłośnie wyrazi ubolewanie – zapowiada jasnowidz. [...]

Czy nie sądzicie, że ostatnie wydarzenia w Gdańsku są spełnieniem tej wizji Jackowskiego - wprawdzie z poślizgiem czasowym, ale pan Krzysztof zawsze powtarza, że ulokowanie jego wizji w czasie jest trudne i może często się mylić.

Co o tym myślicie?
Pozdrawiam
Czytelniczka.




Z POCZTY DO FN [...] W 2017 roku Pan Jackowski przepowiednia na koniec jesieni żałobę w sejmie. Pogoda jest jesienna a umiejscowienie zdarzenia wydaje się być bardzo bliskie prawdzie co do ostatnich wydarzeń. Przesyłam link i pozdrawiam wasz czytelnik i fan. Miki



zwiń tekst

CZY MOŻECIE ZROBIĆ LIVESTREAM O... JEZUSIE CHRYSTUSIE?
Sob, 5 sty 2019 12:04 komentarze: 2 czytany: 1468x

[...] Dzień dobry całej Ekipie Nautilusa, Z uwagą i zainteresowaniem śledzę Państwa stronę, kiedyś z niecierpliwością czekałam na audycje Pana Roberta Bernatowicza w radiu i nadal odsłuchuję z wielkim zainteresowaniem live streamy na youtube. Tematy poruszane przez Państwa są mi bardzo bliskie, każdą informację dotycząca UFO, reinkarnacji ect. dosłownie chłonę ponieważ dostępna wiedza niezaprzeczalnie.......

czytaj dalej

[...] Dzień dobry całej Ekipie Nautilusa, Z uwagą i zainteresowaniem śledzę Państwa stronę, kiedyś z niecierpliwością czekałam na audycje Pana Roberta Bernatowicza w radiu i nadal odsłuchuję z wielkim zainteresowaniem live streamy na youtube. 

Tematy poruszane przez Państwa są mi bardzo bliskie, każdą informację dotycząca UFO, reinkarnacji ect. dosłownie chłonę ponieważ dostępna wiedza niezaprzeczalnie świadczy o istnieniu omawianych zjawisk.

Rzecz w tym, że pracuję (m.in.) w [...]  i mimo wielkiej sympatii zarówno do dyrekcji i moich koleżanek i kolegów z redakcji, im dłużej "siedzę" w doktrynie katolickiej, tym jestem dalej od samego tematu; tz.: Jezus Chrystus jest i będzie mi bardzo bliski, ale tylko i wyłącznie ewangeliczne interpretowanie Jego życia i przeznaczenia tu na ziemi jest mocno zniekształcone. Być może dziwne, że pisze to dziennikarka katolickiej rozgłośni, ale moje wątpliwości to coś co mi towarzyszy od dziecka, nigdy nie czułam owych rytuałów kościelnych i tego żeby cokolwiek wnosiły w moje życie. Natomiast praca w mediach katolickich wręcz pogłębiła moje przeświadczenie  że owa PRAWDA której szukamy jest gdzieś indziej, albo na pewno jest zdecydowanie bardziej skomplikowana  i wielowątkowa niż tylko sprowadzanie ludzkiego żywota do katolickich reguł.

 Natomiast z całą stanowczością chcę podkreślić, że wierzę w Boga, a dowody na Jego istnienie i działanie mam w swoim życiu jak "na dłoni". Tak jak absolutnie jestem przekonana co do działania Jezusa w moim życiu, bo tego też doświadczyłam w przedziwnym okolicznościach, bardzo osobistych o których wolałaby nie pisać w szczegółach, ale mam 200 procentową pewność co do Jego cudowczo-zbawczej ingerencji w życie mojej skromnej osoby.

 Zmierzając do celu mojej pisaniny do Państwa/do Pana, Panie Robercie, ponieważ nie wiem kto z Państwa odbiera wiadomości:

Chciałabym uprzejmie poprosić, zaproponować, żeby jednym z tematów najbliższego live streamu na youtube była właśnie kwestia religii tz postaci Jezusa Chrystusa, Jego życia, oraz faktów które kościół skrzętnie skrywa pod groźbą "piekielnych cierpień"; kwestii związanych z objawieniami Jezusa św Faustynie Kowalskiej, postaci stygmatyka ojca Pio, innym stygmatykom którzy w swoich wizjach potwierdzili istnienie podziału na Niebo i Piekło, konfrontacji tego co mówią Oni jako święci kościoła a tego czym jest wiedza nt. reinkarnacji i wędrówki duch, punktów wspólnych, punktów spornych, próby uargumentowania że dróg do Boga jest wiele, i każdy ma prawo wybierać i podążać własną ścieżką... Nieprawdopodobnie mnie wnerwia (proszę wybaczyć emocjonalność sformułowania) ta ciasnota umysłowa w naszym społeczeństwie, którego przedstawiciele wykazują małe zainteresowanie istotą duchowości, jej nieprzecenionej i absolutnie bezdyskusyjnej roli w życiu człowieka, a odbębniając "cepelniane" praktyki kościelne mienią się osobami wielce uduchowionymi... Jest to tak odczuwalny rodzaj fałszu, z którym spotykając się w życiu aż mnie coś ściska w środku bo nie umiem i nawet nie chcę być wobec takiego człowieka specjalnie serdeczna.

Dlatego widzę ogromną potrzebę żebyście Państwo/Pan, Panie Robercie poświęcili więcej uwagi i czasu audycji/audycjom które poruszały by nadmienione przeze mnie kwestie. Znam ludzi, nie jest to może wielka grupa która przyznaje się do wątpliwości podobnych do moich, którzy czekają na tego typu rozmowy/wywiady, starają się czytać, poznawać coraz to nowe kwestie z tzw nieznanego obszaru (niedostępne informacje w mainstreamie), a którym szalenie brakuje miejsc "na fali" gdzie mogliby posłuchać komentarzy ekspertów na interesujące ich tematy.

 Mam nadzieję, że nie zmęczyłam tym długim mailem, chodzi mi po prostu żeby usłyszeć więcej o tym czego nie ma szansy usłyszeć w zbyt wielu rozgłośniach/programach publicystycznych.

 Pozdrawiam noworocznie :),

[dane do wiad. FN]


Bardzo ciekawy pomysł - mamy naprawdę intrygujące materiały na temat tej postaci. Uważamy Jezusa za awatara - jednego z "wielkich potęg duwchowych", które zeszły na Ziemię. Musi być jeszcze pomysł zaakceptowany przez "mostek kapitański Nautilusa", ale temat jak najbardziej na pewno zainteresuje sporo ludzi. Dziękujemy za zgłoszenie pomysłu.



zwiń tekst

CZY W SWOICH ARCHIWACH MACIE INFORMACJE O TYM, ŻE 'OBCY Z UFO' ZABIJAJĄ I... MASAKRUJĄ LUDZI?!
Pt, 4 sty 2019 06:28 komentarze: 54 czytany: 1526x

[...] Szanowni Państwo Interesuje się tematem ufologicznym przeszło 15 lat, wiele przeczytałam o tym, wiele usłyszałam, sporo zobaczyłam. Jednakże zupełnie przez przypadek natrafiłam jakiś czas temu na informacje o których wolałabym nigdy nie usłyszeć. Chodzi o okaleczenia przez obcych. Ale nie zwierząt, lecz ludzi. Czy mają Państwo w swoich dokumentach jakiekolwiek informacje o znalezionych zmasakrowanych.......

czytaj dalej

[...] Szanowni Państwo Interesuje się tematem ufologicznym przeszło 15 lat, wiele przeczytałam o tym, wiele usłyszałam, sporo zobaczyłam. Jednakże zupełnie przez przypadek natrafiłam jakiś czas temu na informacje o których wolałabym nigdy nie usłyszeć. Chodzi o okaleczenia przez obcych. Ale nie zwierząt, lecz ludzi.

Czy mają Państwo w swoich dokumentach jakiekolwiek informacje o znalezionych zmasakrowanych zwłokach ludzi na terenie Europy (Polski) z wyraźnymi oznakami tortur i ran, które zostały zadane w sposób kompletnie odbiegający od współczesnych standardów medycyny?


Chodzi mi tu głównie o coś w rodzaju przypadku mężczyzny z Sao Paulo w Brazylii z 1994 roku. Wyniki sekcji zwłok wykazywały, że zarówno zwierzęta jak i ludzie byli okaleczani przez narzędzia głównie ssące w czasie ich całkowitego paraliżu i co gorsze - byli wówczas przytomni.

Często w swoich opiniach powołują się Państwo na ukazanie obcych jako przyjaźnie nastawionych przybyszy, których inteligencja i rozwój technologiczny mocno przewyższa naszą ziemską, ja jednak coraz częściej zadaje sobie pytania odnośnie zasad moralnych owych istot i pytam samą siebie czy uleganie iluzji jakoby byli naszymi "kosmicznymi braćmi" nie jest po prostu naiwne.

Być może jest ich wiele, może jak twierdził Phil Schneider odwiedza nas 11 ras, z czego tylko 2 są nam życzliwe. Nigdzie również nie znalazłam żadnego artykułu odnośnie świadectwa wspomnianego przeze mnie Schneidera zamordowanego za głoszenie skrajnych tez o istnieniu baz kosmitów na Ziemi. On sam twierdził, że powinniśmy się przed nimi bronić, gdyż są naszymi największymi wrogami. Bardzo zależy mi na tym, aby poznać Państwa opinię.

Dziękuje i pozdrawiam!

[...] - Wierna czytelniczka


Z całą mocą oświadczamy - nie mamy żadnych tego typu informacji, a gdyby "było coś na rzeczy", to po tylu latach działalności w sieci na taką skalę jak FN mielibyśmy "pełne katalogi" tego typu zgłoszeń. Skoro ich nie ma, to znaczy, że te upiorne "agresywne teorie spiskowe o obcych zabijająco/mordujących" są wielką bzdurą!

Poniżej ciekawostka z naszej "poczty do FN" - link do filmu polecany przez jednego z naszych czytelników. Relacja polskiego kierowcy pracującego na Wyspach Brytyjskich o spotkaniu z UFO.



zwiń tekst

CZY POD ZIEMIĄ JEST SEKRETNA SIEĆ TUNELI?
Sob, 5 sty 2019 11:25 komentarze: 5 czytany: 1933x

Witam raz jeszcze w tego Sylwestra!  Fajne nagranie UFO z okolicy Doliny Pięciu Stawów... a tak na marginesie mam pytanie, czy nie słyszeliście, że w polskich górach jest gdzieś ponoć wejście do podziemnego systemu tuneli.Nie pamiętam kiedy i czy akurat na stronach FN czytałem o dojrzałym już mężczyźnie z Polski, który jako mały chłopiec z ojcem miał wejść właśnie do jakiegoś tunelu gdzieś w .......

czytaj dalej

Witam raz jeszcze w tego Sylwestra!  Fajne nagranie UFO z okolicy Doliny Pięciu Stawów... a tak na marginesie mam pytanie, czy nie słyszeliście, że w polskich górach jest gdzieś ponoć wejście do podziemnego systemu tuneli.

Nie pamiętam kiedy i czy akurat na stronach FN czytałem o dojrzałym już mężczyźnie z Polski, który jako mały chłopiec z ojcem miał wejść właśnie do jakiegoś tunelu gdzieś w naszych górach. Chyba Tatrach ale tego akurat nie pamiętam. Generalnie miała być wtedy taka sytuacja, że po tym wejściu zobaczyć miał ogromny tunel, jaskinię...z której musiał (musieli) w pewnym momencie uciekać, gdyż zbliżał się jakiś ogromny, bardzo szybki obiekt. Miało to ponoć związek z systemem tuneli jakie mają obiegać dokoła ziemię, który stanowi tajny system umożliwiający się przemieszczać tym którzy mają do niego dostęp. To jest m.in. cywilizacji o której jak się domyślam pisał m.in. kmdr. Bird po jego ekspedycji na Antarktydę w ramach programu HIGH JUMPING.

Poza tym mam drugie pytanie. W czasie jednego z livestremów Kapitan FN mówił coś o portalu w jakimś lesie bodaj koło Olsztyna. Portal ten ma umożliwiać przechodzenie w inny czas. Informacja ta miała być przekazana przez kogoś ale wymagała weryfikacji. Czy coś w tej materii zostało ustalone? Mogę liczyć na odpowiedź? Pozdrawiam raz jeszcze cała Załogę FN!


Witamy,

Dziękujemy za przesłanie pytania. Akurat sprawa "sekretnych tuneli" jest tą, w którą nie wierzymy, gdyż przez wszystkie lata nie mieliśmy żadnych dowodów na to, że jest to prawda. A więc nie wierzymy w tunele pod Tatrami i w "sieć sekretnych tuneli" oplatających Ziemię.

Sprawa tego portalu, o którym była mowa w LIVESTREAM - autor tej relacji więcej się nie odezwał, choć były próby komunikacji z naszej strony. Z naszego doświadczenia wynika, że skoro się nie odzywa - wiarygodność relacji spada do zera absolutnego.

Pozdrawiamy

FN


From: [...]
Sent: Friday, January 4, 2019 12:19 PM
To: nautilus@nautilus. org. pl <nautilus@nautilus.org.pl>
Subject: F. Zalewski i tunele

 

https://www.youtube.com/watch?v=lCCkJPjF0_k

 Z Nowym Rokiem

 Pozdr

 JR




zwiń tekst

STRONA
1 2 3 4
Nowsze Nowsze
Strona 1 / 4

szukaj:  

Wejście na pokład

Zapamiętaj mnie

Wiadomość z okrętu Nautilus

Amerykańska firma SpaceX umieściła w piątek na orbicie ziemi 60 niewielkich satelitów, za pośrednictwem których świadczone będą usługi dostępu do szybkiego internetu. To pierwsza partia urządzeń z 1800, które na początek chce w kosmosie umieścić firma Elona Muska.

UFO24

więcej na: emilcin.com

Dziś, 03:47 | [KONTAKT] Witam, piszę w sprawie zjawiska w nocy z dnia 24 na 25 maja 2019r. Również z koleżanką zauważyłyśmy wyraźny ciąg świateł. Jesteśmy z województwa opolskiego. Nie jestem w stanie jednak określić ile czasu to trwało. Natomiast my widziałyśmy to jakiś czas przed pierwszą w nocy. Było to niesamowite, nigdy się z czymś takim nie spotkałam. Nieświadoma tego zjawiska myślałam że to po prostu jakieś samoloty. Dziwi mnie fakt, że inni zauważyli to nawet o 23:30, a my dopiero około 00:50. ...

Dziennik Pokładowy

Piątek, 10 maja 2019 | Czy widzieliście kiedyś sytuację, kiedy samochód mocno „wchodzi w zakręt”, ale szybkość jest zbyt duża i jest skazany na wypadnięcie z tego zakrętu? Na nic zda się hamowanie, kontrowanie kierownicą czy jakieś spektakularne manewry skrzynią biegów – katastrofa jest nieunikniona. W takiej sytuacji znalazła nasza cywilizacja na Ziemi. Powodem jest oczywiście bezwzględne eksploatowanie naszej planety ...

czytaj dalej

FILM FN

SABAT CZAROWNIC

archiwum filmów

Informacje z Hydepark "N"



25 sierpnia :: Dowód na to, że żyjemy w hologramie? Nauka dochodzi do coraz bardziej zaskakujących wniosków na temat natury naszej rzeczywistości. Czy jest możliwe, że świat to hologram?: viewtopic.php?f=33&t=5532
25 sierpnia :: Paradoks bilardowy - podróże w czasie Dyskusja na temat hipotez dotyczących podróży w czasie od trochę innej strony. Możliwe, czy nie? Oto jest pytanie: viewtopic.php?f=53&t=5626
2 listopada :: Cybernetyka, SI i etyka maszyn - do czego zaprowadzi nas przyszłość? Dyskusja o kierunku rozwoju świata i możliwych scenariuszach. Sztuczna inteligencja, technologie i wynalazki, które zaważą na naszym gatunku: viewtopic.php?f=28&t=4291

wejdź na forum i dołącz do dyskusji

Archiwalne audycje FN

Playlista:

rozwiń playlistę




Właściwe, pełne archiwum audycji w przygotowaniu...
Będzie dostępne już wkrótce!

Poleć znajomemu

Poleć nasz serwis swojemu znajomemu. Podaj emaila znajomego, a zostanie wysłane do niego zaproszenie.

Najnowsze w serwisie

Wyświetl: Działy Chronologicznie | Max:

Najnowsze artykuły:

Najnowsze w XXI Piętro:

Najnowsze w FN24:

Najnowsze Pytania do FN:

Ostatnie porady w Szalupie Ratunkowej:

Najnowsze w Dzienniku Pokładowym:

Najnowsze recenzje:

Najnowsze w KAJUTA ZAŁOGI: OKRĘT NAUTILUS - pokład on-line:

Najnowsze w KAJUTA ZAŁOGI: Projekt Messing - najnowsze informacje:

Najnowsze w KAJUTA ZAŁOGI: PROJEKTY FUNDACJI NAUTILUS:

Informacja dotycząca cookies: Ta strona wykorzystuje ciasteczka (cookies) w celu logowania i utrzymywania sesji Użytkownika. Jeśli już zapoznałeś się z tą informacją, kliknij tutaj, aby ją zamknąć.