Dziś jest:
Sobota, 20 kwietnia 2024

Nasze położenie na tej Ziemi wygląda osobliwie, każdy z nas pojawia się mimowolnie i bez zaproszenia, na krótki pobyt bez uświadomionego celu. Nie mogę nadziwić się tej tajemnicy... 
/Albert Einstein/

Pytania do FN
ODPOWIEDZI NA PYTANIA NASZYCH CZYTELNIKÓW
Wyślij do nas swoje pytanie - kliknij, aby rozwinąć formularz


Zachowamy Twoje dane tylko do naszej wiadomości, chyba że wyraźnie napiszesz, że zezwalasz na ich opublikowanie. Adres email do wysyłania historii do działu "Pytania do FN": pytania@nautilus.org.pl

Twoje imię i nazwisko lub pseudonim

Twój email lub telefon

Treść wiadomości

Zabezpieczenie przeciw-botowe

Ilość UFO na obrazie




CZY MACIE PRZYPADEK W SWOIM ARCHIWUM, ŻE OBCY Z UFO ŚLEDZĄ LUDZKIE ŻYCIE OD POCZĄTKU DO KOŃCA?
Czw, 1 sty 1970 01:00 komentarze: brak czytany: 4788x

[...] Szanowna Załogo  Fundacji Nautilus.  Zwracam się do Państwa z prośbą o odpowiedź na pewne nurtujące mnie od dłuższego czasu pytanie. Wielokrotnie w waszych publikacjach na temat UFO poruszaliście temat tak zwanych rodzinnych uprowadzeń przez Niezidentyfikowane Obiekty latające oraz monitorowania przez kosmitów całych rodzin nieraz przez wiele lat. I właśnie z tym tematem związane jest moje pytanie.......

czytaj dalej

[...] Szanowna Załogo  Fundacji Nautilus.  Zwracam się do Państwa z prośbą o odpowiedź na pewne nurtujące mnie od dłuższego czasu pytanie. Wielokrotnie w waszych publikacjach na temat UFO poruszaliście temat tak zwanych rodzinnych uprowadzeń przez Niezidentyfikowane Obiekty latające oraz monitorowania przez kosmitów całych rodzin nieraz przez wiele lat. I właśnie z tym tematem związane jest moje pytanie które żeby ująć te kwestię dokładnie muszę podzielić na części.

1.Czy według waszej wiedzy wynikającej zarówno z prowadzonej działalności  jak i na podstawie danych zgromadzonych w Waszym ogromnym archiwum, miała już kiedykolwiek miejsce taka sytuacja aby obserwacji i monitorowaniu podlegała tylko jedna osoba w dodatku całkowicie pozbawiona jakiejkolwiek rodziny?

2.W dodatku czy taka obserwacja i monitorowanie mogłoby trwać nawet kilkanaście lat bez przerwy i aby nigdy przez cały ten okres nie doszło do żadnego epizodu uprowadzenia?

Chodzi mi konkretnie czy wydarzył się już taki przypadek gdy wszystkie wymienione przeze mnie okoliczności występują równocześnie. Do napisania tego listu do Was Szanowna Załogo

skłonił mnie przypadek mojego dawnego szkolnego kolegi, który w tajemnicy zwierzył mi się że  wymienione okoliczności osobiście go dotyczą.

Z góry Dziękuję za każdą Państwa 

odpowiedź i Pozdrawiam.

 [...]


 Dziękujemy pięknie za pytanie. Odpowiedź jest banalnie prosta: oczywiście, że mamy takie historie. Obcy są w stanie dokładnie obserwować życie człowieka od momentu narodzin do śmierci, ale – co naprawdę jest zdumiewające – śledzą także jego kolejne wcielenia.

Mamy przypadki, kiedy zarówno obserwowane są całe rodziny, jak i pojedynczy członkowie rodzin. Są sytuacje, kiedy np. cała rodzina jest regularnie brana przez obcych na pokład UFO, ale świadomy tego jest tylko jeden człowiek, a reszta rodziny myśli, że on fantazjuje…

 Najlepiej wytłumaczyć to na przykładzie. Proszę obejrzeć film z naszego archiwum, na którym jest przedstawiona historia amerykańskiej rodziny Reed`ów. Poza wszelką wątpliwością historia wiarygodna.

 




zwiń tekst

Czy można czuć dziwny strach przed jedną osobą?
Śr, 30 lis 2016 10:19 komentarze: brak czytany: 803x

Ktoś wchodzi do pokoju, a nasza energia natychmiast słabnie... takie osoby nazywamy "wampirami energetycznymi". O trochę innej osobie jest chyba ten e-mail, w którym jest zawarte pytanie do Fundacji Nautilus. Nie ma dla nas "trudnych pytań" i także na to postaramy się odpowiedzieć.From: [dane do wiad. FN] Sent: Tuesday, November 29, 2016 8:27 PM To: Fundacja Nautilus <nautilus@nautilus.org........

czytaj dalej

Ktoś wchodzi do pokoju, a nasza energia natychmiast słabnie... takie osoby nazywamy "wampirami energetycznymi". O trochę innej osobie jest chyba ten e-mail, w którym jest zawarte pytanie do Fundacji Nautilus. Nie ma dla nas "trudnych pytań" i także na to postaramy się odpowiedzieć.

From: [dane do wiad. FN]
Sent: Tuesday, November 29, 2016 8:27 PM
To: Fundacja Nautilus <nautilus@nautilus.org.pl>
Subject: pytanie

 Szanowna Fundacjo,

 w moim otoczeniu jest osoba w obecności której odczuwam nieuzasadniony strach. Osoba ta uprawia różnego rodzaju medytacje. Wiem że jest ona nastawiona do mnie bardzo pozytywnie. W jej obecności obserwuję że moje ciało elektryzuje się tzn przeskakują iskry kiedy dotykam różnych przedmiotów.

Po wyjściu takiej osoby wszystko jak ręką odjął.  Czy jest jakiś sposób na radzenie sobie z czymś takim?

 pozdrawiam całą załogę

[ODPOWIEDŹ FN]

Jesteśmy istotami duchowymi, którzy niczym pasażerowie poruszający się samochodem (czyli naszym ciałem) spotykamy się z różnymi wibracjami od innych żywych istot, w tym oczywiście najbardziej od ludzi. Wystarczy, że ktoś ma zakłóconą swoją wibrację przez alkohol, negatywne myśli, opętanie mrocznymi żądzami zmysłowymi, a "nasza dusza" niczym najlepszy system radarowy bezbłędnie odbiera sygnały wysyłane przez taką osobę. Oczywiście działa to także w drugą stronę, a więc osoby silnie rozwinięte duchowo potrafią wpływać na inne wokół. Takie osoby są niczym magnesy - przyciągają do siebie innych, bardzo często nawet nieświadomie dla nich samych...

Owe "przeskakujące iskry" to raczej niespotykane zjawisko i nie mamy podobnego przypadku w zebranym przez nas materiale, więc lepiej nie snuć żadnych hipotez.



zwiń tekst

Czy K. Jackowski to waszym zdaniem wcielenie Ossowieckiego? I inne pytania.
Nie, 27 lis 2016 01:39 komentarze: brak czytany: 910x

Nasz dział "Pytania do FN" cieszy się dużą popularnością, co widzimy po liczbie odsłon. Nie ma to większego znaczenia, gdyż jako chyba jedna z nielicznych stron w sieci nie mamy w ogóle reklam, ale... bardzo nam zależy, żeby nasi czytelnicy poznawali Fundację Nautilus i filozofię, która jest związana z FN. Wiele osób dostrzega (co bardzo cieszy), że serwis FN to jest coś znacznie więcej niż "kolejna.......

czytaj dalej

Nasz dział "Pytania do FN" cieszy się dużą popularnością, co widzimy po liczbie odsłon. Nie ma to większego znaczenia, gdyż jako chyba jedna z nielicznych stron w sieci nie mamy w ogóle reklam, ale... bardzo nam zależy, żeby nasi czytelnicy poznawali Fundację Nautilus i filozofię, która jest związana z FN. Wiele osób dostrzega (co bardzo cieszy), że serwis FN to jest coś znacznie więcej niż "kolejna strona o zjawiskach niewyjaśnionych, których w polskiej sieci www jest około pół tysiąca". Dobrze, a teraz... kilka pytań, na które postaramy się odpowiedzieć.

 

From: Andrzej [dane do wiadomości FN]
Sent: Saturday, November 26, 2016 3:40 PM
To: nautilus@nautilus.org.pl
Subject:

 Witam poklad Nautilusa.

Nazywam się Andrzej i mam kilka pytan.

1. Skoro można się inkarnować w przeszłość to czy mógłbym się po śmierci inkarnować np,. jako Żyd w Polsce przed Holocaustem? np. w dziewiętnastym wieku.  Nie chodzi mi o zmianę biegu historii bo to by było bardzo głupie pytanie, ale bardziej mi chodzi o pewien sentyment do narodu żydowskiego oraz fakt reinkarnacji w przeszłość.

 2. Jak się rozwijać duchowo patrząc na arcyważną wiedzę Nekungu? Gdzie jest możliwe poznanie podstaw tej filozofii?

 3. Czy Pan Jackowski jest inkarnacją Stefana Ossowieckiego?

 4. Jak reagować na dogmaty religijne, skoro ma się wiedzę o reinkarnacji, karmie itp. itd.

 5. Jak zmienić świadomość ludzi, żeby przestali być złymi? Oraz jak to zmienić w sobie.

p.s. dziękuję za Waszą pracę, jesteście moim wzorem w rozwoju duchowym bardzo Was cenię i szanuję

Pozdrowienia serdeczne

 

[ODPOWIEDŹ FN]

1. Skoro można się inkarnować w przeszłość to czy mógłbym się po śmierci inkarnować np,. jako Żyd w Polsce przed Holocaustem? np. w dziewiętnastym wieku.  Nie chodzi mi o zmianę biegu historii bo to by było bardzo głupie pytanie, ale bardziej mi chodzi o pewien sentyment do narodu żydowskiego oraz fakt reinkarnacji w przeszłość.

Jest to możliwie, choć z zebranego przez nas materiału wynika, że zachowana jest przeważnie zasada ciągłości czasu, a więc kolejne wcielenie następuje kilka lat (najczęściej 2-3) po śmierci fizycznej człowieka. Ludzie całe życie poświęcający zwalczaniu jakieś grupy (Żydów, osób o innej orientacji seksualnej itp.) mają naprawdę duże szanse, że w kolejnym wcieleniu będą mieli szansę zweryfikować swoje poglądy. Fascynujące materiały dostaliśmy ostatnio o poprzednich wcieleniach osób homoseksualnych. Bardzo często w poprzednim wcieleniu mężczyźni byli kobietami. Dlaczego w kolejnym życiu następuje ów "dziwny ślad" po poprzednim życiu w postaci np. homoseksualizmu? Na razie zbieramy materiały, ale przyjdzie czas na sformułowanie wniosków. Teraz jest jeszcze na to za wcześnie.

2. Jak się rozwijać duchowo patrząc na arcyważną wiedzę Nekungu? Gdzie jest możliwe poznanie podstaw tej filozofii?

Książki na ten temat mamy jedynie w języku angielskim i kupowaliśmy je w USA. Mistrzowie Nekungu są prawie wyłącznie w Chinach i nie są to osoby powszechnie dostępne. Jest z tym duży kłopot - nie ma nawet "czego polecić", zwłaszcza w Polsce. Słowo "tajemna wiedza" rzeczywiście akurat do Nekungu pasuje idealnie.

3. Czy Pan Jackowski jest inkarnacją Stefana Ossowieckiego?

Nie mamy najmniejszej wątpliwości, że tak! Kiedyś napiszemy o tym dłuższy tekst... ;)


 4. Jak reagować na dogmaty religijne, skoro ma się wiedzę o reinkarnacji, karmie itp. itd.

Oczywiście wiara w reinkarnację czy zejście wielu Awatarów narusza na przykład dogmaty wiary katolickiej, ale kiedyś wcześniej czy później Chrześcijaństwo będzie musiało je uznać. Bo tutaj nie ma żadnego rozróżnienia wiara/nie wiara. Jest tylko wiedza.

My patrzymy na to w jasny i prosty sposób - jest jedno źródło, do którego prowadzą różne ścieżki. Nie chodzi o to, aby zmieniać ścieżkę (Katolicyzm, Buddyzm, Judaizm itp.) lub zmuszać kogoś do zmiany ścieżki, gdyż idzie on w dobrym kierunku, a doświadczenie tej ścieżki jest widocznie potrzebne dla jego rozwoju. Ważne, aby być lepszym człowiekiem, a to wykracza poza wszelkie dogmaty religijne i jest czymś uniwersalnym.

5. Jak zmienić świadomość ludzi, żeby przestali być złymi? Oraz jak to zmienić w sobie.

Nie ma "zła"... jest tylko "brak miłości"! - taką definicję kiedyś usłyszeliśmy i bardzo nam się spodobała. Ale wracając do pytania: ludzka świadomość zostanie tylko i wyłącznie zmieniona przez uznanie przez ludzkość duchowości jako wiedzy prawdziwej i weryfikowalnej na podobnej zasadzie jak fizyka czy matematyka. Kiedy ludzie zrozumieją, że istnieje wędrówka dusz, a Ziemia jest także domem dla nich samym w przyszłym życiu, to wtedy jest szansa, że się opamiętają. Nie ma innej drogi dla naszej cywilizacji!

I jeszcze jedno: zmieniając jednego człowieka zmieniamy cały świat. Nawet, jeśli tym jednym człowiekiem jesteśmy my sami. Poprawę świata możemy rozpocząć jeszcze dzisiaj. Od najmniejszej rzeczy...




zwiń tekst

Dlaczego UFO się nie kontaktują z przywódcami państw? Dlaczego nie ma oficjalnego kontaktu?
Czw, 24 lis 2016 04:11 komentarze: brak czytany: 795x

Sprawa pojawia się regularnie w korespondencji do FN. Ludzie nie bardzo rozumieją, jak to możliwe, że jacyś obcy rzekomo przylatują, a nie lądują przed Bundestagiem i nie idą porozmawiać z kanclerz Angelą Merkel, tylko kontaktują się ukradkiem z jakimiś ludźmi na kutrze na Bałtyku. I takie właśnie pytanie zostało ponownie przysłane na naszą skrzynkę.[PYTANIA DO FN] Witam!Ostatnio czytając na stronie.......

czytaj dalej

Sprawa pojawia się regularnie w korespondencji do FN. Ludzie nie bardzo rozumieją, jak to możliwe, że jacyś obcy rzekomo przylatują, a nie lądują przed Bundestagiem i nie idą porozmawiać z kanclerz Angelą Merkel, tylko kontaktują się ukradkiem z jakimiś ludźmi na kutrze na Bałtyku. I takie właśnie pytanie zostało ponownie przysłane na naszą skrzynkę.

[PYTANIA DO FN] Witam!
Ostatnio czytając na stronie FN o znanych ludziach, którzy mówią o UFO oraz opowieść pana Malczewskiego zdałem sobie sprawę jak powszechne jest to zjawisko. Jednak nie rozumiem jednej rzeczy - czemu obcy pokazują się tylko pojedyńczym ludziom i to w takiej konspiracji? Usuwają pamięć, wszczepiają tajemnicze implanty itp. Czemu obce cywilizacje, skoro chcą nam pomóc, to nie pokażą się całej ludzkości?

---------------------------------
[ODPOWIEDŹ FN]

To klasyczne pytania ‘jeśli ONI istnieją, to się nie kontaktują”. Bo przecież powinni wylądować i zaraz podpisywać listy, porozumienia i pakty. Najlepiej z każdym państwem z osobna.

I tu małe ćwiczenie. Proszę sobie wyobrazić, że po raz pierwszy ekspedycja z najnowocześniejszym sprzętem na Ziemi dociera przypadkiem na jakąś wyspę, na której są ludożercy. Barbarzyńskie plemię, które zżera się nawzajem. Czy tacy naukowcy... będą podpisywali porozumienia z takim plemieniem? Będzie "oficjalny kontakt" nawiązywany z ociekającymi krwią swoich braci dzikusami? Tak dokładnie wygląda postrzeganie naszej cywilizacji przez obcych.

Obcy istnieją i wiemy o nich naprawdę dużo, z każdym rokiem coraz więcej. Nie są to żadne demony jak bredzą niektóre nawiedzeńcy religijni, nie są to także jacyś „Niemcy, którzy uciekli w kosmos przed aliantami w 1945”. Wizja tego , co przylatuje tutaj i dlaczego jest z każdym rokiem dla nas bardziej jasna i czytelna. Wszystko to pasuje to siebie, wszystko tworzy pewien obraz, wszystko sprawia, że nagle człowiek zaczyna rozumieć, dlaczego jest tak, jak jest. I nabiera pokory. Aby zrozumieć, dlaczego obce cywilizacje o niebo bardziej rozwinięte od naszej i obserwujące Ziemię nie przylatują do nas z „flagami i umowami o wymianie handlowej”, aby to zrozumieć wystarczy obejrzeć walki ludzi w klatkach, które coraz częściej pokazują kanały sportowe. Chwilę pomyśleć i wtedy naprawdę wszystko stanie się jasne. Jesteśmy naprawdę na początku drogi i to na odcinku trasy pomiędzy przystankiem „barbarzyństwo” i przystankiem „bestialstwo”. Oni są 20, 30 stacji dalej.

Będzie moment, kiedy ludzkość będzie musiała uznać istnienie obcych cywilizacji za fakt oczywisty, ale budzą wątpliwości okoliczności takiego wydarzenia. Czy jest obca cywilizacja, która została by uznana za „godną” do tego, aby ludzkości przekazać wiedzę o energii próżni czy sile kreacji – największej sile we wszechświecie? Ziemia jest pełna przeróżnych szaleńców, którzy natychmiast takich obcych okrzyknęli by „okupantami”, choć przychodzą mi także o wiele mocniejsze określenia… Tak kiedyś myśleliśmy, ale teraz zaczynamy rozumieć, że to będzie wyglądało inaczej. Kiedy przyjdzie „ten moment”, to owszem – pojawią się pomocnicy i mistrzowie, którzy podadzą ludzkości rękę i wskażą ludzkości właściwi kierunek, ale nie będą oni wcale z odległych planet i światów. Wiele wskazuje na to, że będziemy to… my sami, czyli ludzie z przyszłości. Dziwnie to brzmi, ale tak nam dokładnie wychodzi z posiadanych przez FN materiałów.

Trochę szkoda, że nie będzie to wyglądało tak, jak to wszyscy widzieliśmy w "Bliskich Spotkaniach Trzeciego Stopnia".



zwiń tekst

Czy medytacja może być niebezpieczna?
Nie, 20 lis 2016 18:55 komentarze: brak czytany: 1309x

To pytanie pojawiło się w naszej poczcie akurat wtedy, kiedy dostaliśmy także historię związaną z medytacją, którą opisał nasz czytelnik. W jego przypadku medytacja o mało nie zakończyła się - jak to sam napisał - śmiercią. Zanim napiszemy o medytacji, to najpierw jego niepokojący e-mail na pokład okrętu Nautilus.[KONTAKT] Przeczytalem artykul. Magia - ogromna moc potrafiaca zniszczyc zycie.Chcialbym.......

czytaj dalej

To pytanie pojawiło się w naszej poczcie akurat wtedy, kiedy dostaliśmy także historię związaną z medytacją, którą opisał nasz czytelnik. W jego przypadku medytacja o mało nie zakończyła się - jak to sam napisał - śmiercią. Zanim napiszemy o medytacji, to najpierw jego niepokojący e-mail na pokład okrętu Nautilus.

[KONTAKT] Przeczytalem artykul. Magia - ogromna moc potrafiaca zniszczyc zycie.
Chcialbym aby znalazl sie tam moj wpis.

Medytacje - nie polecam!

Jako mlody szczyl zaczalen bawic sie medytacja co niemal zakonczylo sie smiercia a na pewno odebraniem zmyslow.

W pewne popoludnie gdy to po wielu latach moze miesiacach medytacji postaniwilem lewitowac ogarnela mnie zla energia. Myslalem ze zaraz zwariuje wlosy na brzuchu zaczely stawac mi deba. Niezwyjly prad przewodzil moje cialo, a ja myslalem ze zaraz sie zapale. Zaczalem sie modlic do boga. Obiecalem ze juz nigdy tego nie zrobie i opowiem swoja hiatorie. Niezwykle trudno bylo wyjsc z tego stanu. Oto moja historia. A wszystko przez to ze podaczas medytacji wkrecilem sobie ze zaraz sie zapale.

---------------------------------
KOMENTARZ FN:

Drodzy załoganci okrętu Nautilus,

Czym jest medytacja? To jest przyspieszenie przepływu energii przez nasze czakry. Używanie medytacji jest jak z używaniem energii elektrycznej: można za jej pomocą zrobić dobre rzeczy, ale także straszne. Medytacja jest trochę jak otworzenie na oścież drzwi do naszego umysłu. Tylko wtedy może skorzystać coś, na czym nam na pewno nie zależy i wejść przez te drzwi. Używanie jej do celów nikczemnych i niemoralnych zawsze wcześniej czy później musi zakończyć się źle. Umiejętnie prowadzona medytacja jest cudownym narzędziem oczyszczającym duszę. Wiele osób pyta nas, jak medytować. No cóż... to jest trochę jak z pilotowaniem odrzutowca - trudno nauczyć się tego "korespondencyjnie". Ale możemy Wam polecić bardzo prostą medytację, która trwa krótko i w żaden sposób nie zagraża osobie, która ją zastosuje.

Usiądź w spokojnym miejscu na mniej więcej 20 do 30 minut. 

Zapal świecę i usiądź przed nią. Przyglądaj się przez pewien czas płomieniowi i uzmysłów sobie, że może on przekazać swoje światło wielu innym świecom nie zmniejszając się. Jeśli obserwowałeś światło wystarczająco długo, zamknij oczy i wyobraź sobie w duchu, że płomień promieniuje światłem na twoim czole między oczami.

Przeprowadź to światło do serca, gdzie otworzy ono kwiat lotosu czakry sercowej. Niech światło płynie przez całą klatkę piersiową. Odczuj, że jest ono oczyszczeniem i miłością. Skieruj się teraz na szyję i głowę oraz pozwól, by światło uspokoiło i oczyściło twoje myśli.

Poprowadź je następnie od głowy ku sercu, ramionom, rękom aż do dłoni i końców palców. Od serca niech płynie ono dalej do brzucha i niech go całkowicie wypełni. Wydychaj wszystkie troski i napięcia, a wdychaj czyste, jasne światło. Poprowadź światło dalej ku nogom i stopom, a stąd, poprzez plecy, o których nie powinieneś nigdy zapominać, aż do czubka czaszki, gdzie znajduje się czakra koronna. Uświadom sobie, że całe twoje ciało jest wypełnione światłem, tzn. składa się ze światła, które sięga aż do najdalszej krawędzi aury.

Poślij teraz światło z czakry koronnej twoim krewnym i przyjaciołom. Otul ich nim całkowicie. Otul światłem również wrogów. Następnie rozciągnij twoje światło nad miastem, nad całym krajem, nad kontynentem i nad całym światem. Twoje światło kieruje się w końcu ku minerałom, roślinom, zwierzętom i ludziom. Rozciągnij je na wszystkie niewidoczne istoty znajdujące się wokół świata i w świecie.

Daj mu promienieć w całym wszechświecie i rozkoszuj się tą rozległością. Po pewnym czasie zbierz z powrotem swoje światło i pozwól mu przez czakrę koronną wpłynąć do kwiatu lotosu twojego serca. Utrzymuj ten płomień jako stałą siłę, do której możesz zawsze sięgnąć i którą możesz się wzmacniać. Poproś Boga, by zechciał cię pobłogosławić i poprowadzić.

Następnie otwórz oczy i miej radosny dzień.



zwiń tekst

Skoro przylatują do nas obcy, to jak pokonują ogromnne odległości?
Śr, 16 lis 2016 06:02 komentarze: brak czytany: 657x

To pytanie często pojawia się w dyskusjach o UFO. W największym skrócie dotyczy ono kwestii "pokonywania odległości". Ludzie mają wątpliwości co do tego, że skoro prędkość światła jest największa w naszym świecie, to przecież nikt nie przeleci np. stu tysięcy lat świetlnych. Niestety jest to błąd, gdyż zawiera się w takim myśleniu założenie, że ludzkość "oczywiście zna podstawy fizyki". Bo Einstein.......

czytaj dalej

To pytanie często pojawia się w dyskusjach o UFO. W największym skrócie dotyczy ono kwestii "pokonywania odległości". Ludzie mają wątpliwości co do tego, że skoro prędkość światła jest największa w naszym świecie, to przecież nikt nie przeleci np. stu tysięcy lat świetlnych. Niestety jest to błąd, gdyż zawiera się w takim myśleniu założenie, że ludzkość "oczywiście zna podstawy fizyki". Bo Einstein, bo radioteleskopy, bo wielkie akceleratory cząstek itp. Tymczasem według obcych cywilizacji znamy zaledwie pierwszą stronę z książki o fizyce, która ma tysiąc stron. Oto pytanie, które przyszło na naszą skrzynkę:

From: [dane do wiad. FN]
Sent: Tuesday, November 15, 2016 7:42 PM
To: nautilus@nautilus.org.pl
Subject: ...

 

Proszę mi wybaczyć, ale jednego tylko aspektu spośród wielu informacji zamieszczanych na Waszej stronie kompletnie nie rozumiem. Albo jesteśmy sami w Kosmosie, albo nie. Nie ma niczego pomiędzy! Skoro nie jesteśmy sami oraz istnieją cywilizacje, które dysponują stworzonymi przez siebie technicznymi sposobami dotarcia do Ziemi, pierwsze pytanie jakie zada każdy, chociaż trochę przytomny człowiek brzmi: Jak oni to robią?? Pytający bardzo szybko także dojdzie do wniosku, że prędkość światła na wielkich dystansach nie może być nieprzekraczalną barierą w procesie komunikacji i transportu na wielkich dystansach!! Einstein twierdził (błędnie!), że żaden obiekt materialny nie może przemieszczać się w przestrzeni szybciej od światła. Jedynym sposobem jest stworzenie technologii, które redukują masę obiektów materialnych!! Kiedy masa dąży do zera, prędkość dąży do nieskończoności!! Jest to JEDYNA metoda komunikacji i transportu w nieskończonej przestrzeni Kosmosu.

 

Pozdr. [dane do wiad. FN]


I nasza odpowiedź:

Witamy,

Uczestnicy CEIII wielokrotnie pytali obcych o sposób pokonywania ogromnych przestrzeni. Odpowiedź jest zgodna z tym, co mówią także obecni najlepsi fizycy teoretycy: naginają czasoprzestrzeń . To daje możliwość pokonania odcinka miliona lat świetlnych w… czasie równym zero.

Podróżują także swobodnie między wymiarami poprzez tunele czasoprzestrzenne.

Pzdr

FN




zwiń tekst

Czy to możliwe, że rozmawialiśmy z... duchami lub kosmitami?
Nie, 13 lis 2016 07:16 komentarze: brak czytany: 755x

Przeważanie alkohol sprowadza wiarygodność historii w okolice "dolnych poziomów", ale tym razem robimy wyjątek i prezentujemy przysłaną historię. Opis naszego czytelnika jest bowiem dość rzeczowy i - jeśli wierzyć jego słowom - przeżycie było bardzo silne i mimo spożytego alkoholu - według autora listu wiarygodne.From: [dane do wiad. FN]Sent: Wednesday, November 02, 2016 3:38 PMTo: nautilusSubject.......

czytaj dalej

Przeważanie alkohol sprowadza wiarygodność historii w okolice "dolnych poziomów", ale tym razem robimy wyjątek i prezentujemy przysłaną historię. Opis naszego czytelnika jest bowiem dość rzeczowy i - jeśli wierzyć jego słowom - przeżycie było bardzo silne i mimo spożytego alkoholu - według autora listu wiarygodne.

From: [dane do wiad. FN]
Sent: Wednesday, November 02, 2016 3:38 PM
To: nautilus
Subject: Rozmowa z duchami albo kosmitami

Witam serdecznie.
 
Piszę do Państwa poniważ ostatnio mi i mojemu kuzynowi przytrafiło się coś dziwnego i liczymy na pomoc w wyjaśnieniu sprawy z Państwa strony.
A więc tak:
 
Była sobota, kilka tygodni temu wybraliśmy się z moim kuzynem na stację PKP w małym miasteczku Złotów w celu pogadania i wypicia czegoś w plenerze :) Miejsce w którym siedzieliśmy jest kilkanascie metrów oddalone od stacji na której zatrzymuje się pociąg, jest dość zaciemnione i niewidoczne od strany dworca.
Siedzimy sobie i rozmawiamy, nagle słyszymy, że ktoś idzie, wstałem patrze a tam policja więc alkohol pod skrzydła, żeby mandatu nie dostać. Przyszli pogadali, spisali i poszli. Siedzimy dalej i kiedy pół litra wódki już było obalone (tu zaznaczam, że mamy mocne głowy, ćwiartka na głowę to dla nas tyle co nic) zaczęły się rozmowy typu ufo, duchy świadome sny itd. No i sobie rozmawiamy i w tym miejscu stało się coś dziwnego, za bardzo nie wiem od czego zacząć, ponieważ nie pamiętam początku... Po prostu kiedy z kuzynem siedzieliśmy i gadaliśmy nastąpiło jakieś płynne przejście, że nawet się nie zorientowaliśmy kiedy obok mnie siedziały jakieś istoty i włączyły się w naszą dyskusję... W tamtym momencie było to dla nas mega naturalne, tak jakby oni przyszli z nami, jakby byli cały czas z nami... Nie mam pojęcia o czym rozmawialiśmy z nimi bo nikt z nas tego nie pamięta, nie potrafię opisać ich twarzy ani nawet tego czy byli ludźmi bo ich nie pamiętamy. Pamiętamy jedynie, że siedzieliśmy i z nimi rozmawialiśmy, że siedzieli po mojej lewej stronie około 10 bytów, obok mojego kuzyna już nikt nie siedział i że bardzo przyjaźnie byli do nas nastawieni, pamiętamy, że zadawaliśmy im pytania ale nie pamiętamy jakie, pamiętamy, że razem z nimi się śmialiśmy ale nie pamiętamy z czego. Siedzieliśmy tak i rozmawialiśmy około pół godziny w naszym odczuciu czasu po czym znów usłyszeliśmy, że ktoś idzie, kuzyn wstał żeby sprawdzić czy czasami znów nie policja , po sekundzie ja też się podniosłem i nagle przeżyliśmy szok... Te postaci zniknęły, tak po prostu. Byłem na prawdę mega zszokowany, że ich nie ma bo ich obecność była dla mnie bardzo naturalna i nie mogłem uwierzyć, że jestem tylko ja z kuzynem skoro oni tu przed chwilą byli. Po około 10 sekundach od podniesienia się i ich zniknięcia dotarło do mnie w końcu, ze na prawdę nikogo poza nami tu nie ma i mówię do kuzyna coś typu " Kuzynek co tu się odj...ło!!!" on do mnie, że nie wie, że siedzieli tu jacyś ludzie i z nami gadali... Pokazał miejsca w których siedzieli, mówił, że siedzieli obok mnie a koło niego nikogo nie było. Był w szoku tak samo jak ja, nawet się popłakał z wrażenia.  Wtedy do mnie dotarło, że nie zwariowałem skoro on też to widział. Przez pozostałą część nocy cały czas byliśmy podjarani tym spotkaniem ale za cholerę nie pamiętamy dlaczego te istoty się tam zjawiły, czego chciały i o czym była rozmowa. Pamiętamy jedynie, że byli, siedzieli obok mnie, byli przyjaźni i z nimi rozmawialiśmy.
I tu kilka pytań do Was - czy spotkaliście się z podobnymi przypadkami? Co to były za istoty? Dlaczego przyszły do nas? Dlaczego odczuwaliśmy mega dużą przyjaźń i więź z nimi? I dlaczego nikt z nas nie pamięta jak wyglądali oraz o czym rozmawialiśmy? Jaki sens był tej rozmowy skoro nikt z nas nie pamięta jej przebiegu?
 
Pozdrawiam serdecznie i czekam na odpowiedź.
D. [dane do wiad. FN]

[odpowiedź FN]

Witamy
Dziękujemy za przesłaną historię. Oczywiście musi Pan się domyślać, że dla większości ludzi czytających taką historię wypity alkohol sprawia, że wiarygodność takiej opowieści spada do zera. Można oczywiście założyć, że w stanie stępienia zmysłów coś lub ktoś nawiązał z Wami kontakt, ale… nie mieliśmy tego typu zgłoszenia, więc trudno nam to z czymkolwiek porównywać.
Czy byty niewidzialne istnieją? Jak najbardziej. Czy się kontaktują z ludźmi? Jak najbardziej. Czy są w stanie „wykasować pamięć”? Jeśli chodzi o obcych z UFO – nie ma z tym problemu. Czy byty duchowe to potrafią? Pewnie też, ale nie spotkaliśmy się z czymś takim.
Mamy nadzieję, że nasza odpowiedź Pana usatysfakcjonuje.
Pozdrawiamy
FN



zwiń tekst

Czy możecie zrobić... spotkanie z czytelnikami serwisu?!
Pt, 10 cze 2016 10:20 komentarze: brak czytany: 813x

Witam kapitana oraz załogę Nautilusa. Piszę do Was z ciekawym innym zapytaniem. Mianowicie ciekaw jestem jak byscie zapatrywali się na spotkanie z Waszymi Fanami w tym ze mną - również fanem na kiełbasce, grillu, zupce grochowej, czy po prostu pogadance przy kawie na terenie łąki bądź w jakimś fajnym miejscu. tak mnie naleciało, że skoro czytam Wasze publikacje, piszę do was i wysyłam listy, i pewnie.......

czytaj dalej

Witam kapitana oraz załogę Nautilusa. Piszę do Was z ciekawym innym zapytaniem. Mianowicie ciekaw jestem jak byscie zapatrywali się na spotkanie z Waszymi Fanami w tym ze mną - również fanem na kiełbasce, grillu, zupce grochowej, czy po prostu pogadance przy kawie na terenie łąki bądź w jakimś fajnym miejscu. tak mnie naleciało, że skoro czytam Wasze publikacje, piszę do was i wysyłam listy, i pewnie nie tylko Ja to może dało by się zorganizować spotkanie fanów NAUTILUSA.

Co Wy na to? Pogoda piękna więc pomaga na razie :) Pozdrawiam
Rafał

ODPOWIEDŹ FN:

Dziękujemy serdecznie za zaproszenie. Od czasu do czasu pojawiają się pomysły, aby odwiedzić to czy inne miejsce, spotkać się z ludźmi, opowiedzieć o naszych badaniach i materiałach. Czy zgadzamy się na takie spotkania? Tak, ale... musimy to robić rzadko. Ogrom pracy związanej z FN i całą resztą (mamy firmy, rodziny, obowiązki prywatne) jest tak znaczący, że niestety nie jesteśmy w stanie wszystkiego porzucić i jeździć po Polsce. Choć bardzo byśmy chcieli!

Czasami to się udaje, jak ostatnio w Koluszkach podczas spotkania z serii "Kosmiczny Podwieczorek". Organizatorzy umieścili zresztą na youtube mały materiał po tym spotkaniu, na którym można zobaczyć kilka zdjęć z naszej prezentacji...


 

 


zwiń tekst

Skoro jest ta cała reinkarnacja, to dlaczego są duchy i nawiedzone domy?
Wt, 7 cze 2016 07:21 komentarze: brak czytany: 812x

Witam bardzo serdecznie! Od lat jestem Waszym czytelnikiem, ale dopiero od niedawna nurtuje mnie jedno pozornie głupie pytanie. Mianowicie: Skoro dusze zmarłych osób często nas odwiedzają, to znaczy że przestały się inkarnować? Nie moge tego zrozumieć, że niektóre dusze normalnie po ludzku się od nowa inkarnują, a niektóre nie. =) Z góry dziękuję za odpowiedź! Pozdrawiam, Andrzej. ODPOWIEDŹ FNOczywiście.......

czytaj dalej

Witam bardzo serdecznie! Od lat jestem Waszym czytelnikiem, ale dopiero od niedawna nurtuje mnie jedno pozornie głupie pytanie. Mianowicie: Skoro dusze zmarłych osób często nas odwiedzają, to znaczy że przestały się inkarnować? Nie moge tego zrozumieć, że niektóre dusze normalnie po ludzku się od nowa inkarnują, a niektóre nie. =) Z góry dziękuję za odpowiedź! Pozdrawiam, Andrzej.

 
ODPOWIEDŹ FN

Oczywiście, że nie ma jasnej odpowiedzi na Pana pytanie. Wszyscy trochę „błądzimy we mgle” składając elementy układanki na podstawie przeróżnych relacji, dowodów, historii itp.

Sprawa wydaje się jeszcze bardziej skomplikowana, jeśli spojrzy Pan na film „Mały Budda”. Pokazuje on sytuację, kiedy jedna dusza (jednego mistrza) inkarnowała się w trzy ciała dzieci… jednocześnie! A więc przeżywa trzy równoległe, ale różne życia. Takie rzeczy także są możliwe, co już - trzeba przyznać - naruszą naszą intuicyjną "mądrość życiową", gdyż nasze umysły patrzą na świat tylko poprzez nasze zmysły i nie jesteśmy w stanie pojąć świata wielowymiarowego.

Proszę zauważyć, że tak zwanych „nawiedzonych domów przez zmarłe babcie, dziadków czy wujków” nie ma aż tak wiele… Mówimy o duszach, które zostały na Ziemi i nie poszły w stronę światła.

Pozostałe dusze jednak ulegają inkarnacji. Proszę pamiętać, że Ziemia jest jednym z miliardów miliardów miliardów (jest ich praktycznie nieskończenie wiele) światów, do których inkarnują się dusze. A więc nie jest jedynym! Kiedy człowiek spojrzy na ten nieprawdopodobny ocean światów z duszami, gdzie Ziemia jest jedynie jedną jego kropelką, wtedy dopiero pojmuje bezmiar czegoś, co się nazywa ścieżką inkarnacji.

A na koniec powiemy Panu ciekawostkę. Nasza nieżyjąca już znajoma egzorcystka opowiadała, że bardzo często ludzie wywołując duchy popełniali dramatyczny błąd. Wywoływali na przykład ducha zmarłej mamy, a ona już się zdążyła inkarnować w ciele dziecka. Duch „otrzymywał sygnał”, opuszczał ciało dziecka, a ono nagle umierało… Jej zdaniem tego typu sytuacje mają miejsce bardzo często i są przyczyną wielu tzw. nagłych zgonów ludzi.

Pozdrawiamy

FN

 

 



zwiń tekst

Co myślicie o tzw. uzdrawiaczach?
Nie, 5 cze 2016 10:37 komentarze: brak czytany: 720x

[PYTANIA DO FN] Na świecie jest dużo ludzi, którzy zajmują się niekonwencjonalnymi metodami uzdrawiania. Co myślicie o takich osobach? Bioterapia, operacje fantomowe, oczyszczanie karmy, itd.-metod jest bardzo dużo. Czy jest możliwe uzdrowić kogoś na odległość, mając tylko jego zdjęcie? Czy znacie kogoś w Polsce kto ma wyjątkowy dar uzdrawiania?ODPOWIEDŹ FN:Nie ma wątpliwości, że jest taka możliwość.......

czytaj dalej

[PYTANIA DO FN] Na świecie jest dużo ludzi, którzy zajmują się niekonwencjonalnymi metodami uzdrawiania. Co myślicie o takich osobach? Bioterapia, operacje fantomowe, oczyszczanie karmy, itd.-metod jest bardzo dużo. Czy jest możliwe uzdrowić kogoś na odległość, mając tylko jego zdjęcie? Czy znacie kogoś w Polsce kto ma wyjątkowy dar uzdrawiania?

ODPOWIEDŹ FN:

Nie ma wątpliwości, że jest taka możliwość. Jeden z naszych kolegów miał w rodzinie taką osobę, która tylko na postawie "imienia i nazwiska" przez telefon... bezbłędnie mówiła na temat chorób nękających taką osobę. W tym wypadku nawet zdjęcie było niepotrzebne!

Ten człowiek od wielu lat nie żyje. Potrafił używając metod znanych z radiestezji przekazywać chorym osobom energię i - co niezwykłe najbardziej - wydaje się, że był w tym skuteczny. Co to wszystko oznacza? Absolutnie zjawisko bioenergii jest prawdą. W sieci www ogłasza się tak ze 100 tysięcy takich osób, ale nikogo z czystym sumieniem nie możemy polecić.

Był kiedyś jeszcze inny człowiek, który mieszkał na Śląsku, zajmował się takim właśnie uzdrawianiem i miał fenomenalne osiągnięcia (radził sobie nawet z nowotworami). Znaliśmy go osobiście i mieliśmy wiarygodne relacje o jego osiągnięciach. Ale od czasów jego śmierci (zmarł na serce kilka lat temu) nie znamy nikogo takiego, co nie znaczy, że takich ludzi nie ma.



zwiń tekst

Czy możemy inkarnować się w przeszłość?
Nie, 5 cze 2016 09:42 komentarze: brak czytany: 820x

[PYTANIA DO FN] W związku z reinkarnacją nurtuje mnie pewne pytanie: jeśli prawdą jest to, że w kolejnych wcieleniach wcale nie musimy inkarnować w przyszłości, tylko możemy cofnąć się do przeszłości i inkarnować np. w roku 1916, to czy istnieją jakieś relacje osób pamiętających swoje poprzednie wcielenia w przyszłości, np. posiadają wspomnienia z życia w roku 2200?ODPOWIEDŹ FN:Nie mamy takich relacji.......

czytaj dalej

[PYTANIA DO FN] W związku z reinkarnacją nurtuje mnie pewne pytanie: jeśli prawdą jest to, że w kolejnych wcieleniach wcale nie musimy inkarnować w przyszłości, tylko możemy cofnąć się do przeszłości i inkarnować np. w roku 1916, to czy istnieją jakieś relacje osób pamiętających swoje poprzednie wcielenia w przyszłości, np. posiadają wspomnienia z życia w roku 2200?


ODPOWIEDŹ FN:

Nie mamy takich relacji w naszym archiwum. Z innych źródeł wiemy, że takie wcielenia "w przyszłość" są możliwe, ale nigdy się nie zetknęliśmy z relacją osoby, która pamiętała by swoje życie z roku np. 2200. Nic nie wiemy o podobnych przypadkach na świecie, choć nie można wykluczyć, że takowe istnieją.

Nie mamy natomiast wątpliwości, że z kilkoma osobami na Ziemi kontaktują się... ludzie z roku 8100! Nie jest to słynne "Wingmakers" (o tym nie mamy zdania), ale to zupełnie inna historia. Ludzkość za pięć tysięcy lat nauczy się zakrzywiać czasoprzestrzeń i podróżować w czasie. Ta wiedza jest najtrudniej dostępna ze wszystkich annałów wiedzy o zjawiskach niewyjaśnionych. I na pewno nie jest to przypadek.



zwiń tekst

Czy są ludzie stwarzający 'coś z niczego'?
Nie, 5 cze 2016 09:33 komentarze: brak czytany: 696x

[PYTANIA DO FN] Czy FN ma jakieś stanowisko co do legend dotyczących tzw. czarodziejów, magów itp. Czy tacy ludzie, którzy niejako panowali nad materią np. stwarzali coś z niczego, mogli kiedyś istnieć? I dlaczego już ich nie ma?ODPOWIEDŹ FN:Nazywanie ich "magami" jest uproszczeniem. To są ludzie, którzy osiągnęli poziom duchowy pozwalający na zmianę siłą umysłu materii, a także tworzenie jej. Nie.......

czytaj dalej

[PYTANIA DO FN] Czy FN ma jakieś stanowisko co do legend dotyczących tzw. czarodziejów, magów itp. Czy tacy ludzie, którzy niejako panowali nad materią np. stwarzali coś z niczego, mogli kiedyś istnieć? I dlaczego już ich nie ma?

ODPOWIEDŹ FN:

Nazywanie ich "magami" jest uproszczeniem. To są ludzie, którzy osiągnęli poziom duchowy pozwalający na zmianę siłą umysłu materii, a także tworzenie jej. Nie ma tam żadnego udziału "złych demonów", jak to trochę rozpaczliwie tłumaczą religijni doktrynerzy.

Z pomocą idzie nam tutaj wiedza Nekungu, chińska szkoła rozwoju duchowego, która pozwala ludziom pokonywać kolejne poziomy. Z każdym kolejnym wyższym poziomem moc ulega podwojeniu. Poziomów jest 72. Od poziomu 30 tworzenie siłą myśli przedmiotów nie jest żadnym problemem. Powyżej 50-go chodzenie po wodzie to banał... Czy są teraz tacy ludzie na Ziemi? Jak najbardziej. Ilu ich jest? Według naszej wiedzy ok. 10-ciu. Wszyscy oni są świadomi swojej obecności na tej planecie. Nie wiemy, czy się znają nawzajem, ale na takim poziomie jest to możliwe.

Czy czasami na Ziemię schodzi poziom 72? Tak. Wszyscy bez problemu wymienią imiona tych ludzi, którzy schodzili na Ziemię jako wielcy nauczyciele w ostatnich tysiącleciach jako Awatarzy. Nigdy do końca nie zdradzili swoich możliwości panowania nad materią, a jedynie odsłonili "rąbek tajemnicy". Czy teraz jest taka postać na Ziemi? Według naszej wiedzy nie, ale urodzi się za siedem lat.



zwiń tekst

Czy znacie Sadguru Vasudev`a?
Nie, 5 cze 2016 09:20 komentarze: brak czytany: 688x

[PYTANIA DO FN] Witam ! Fundację!! Natrafiłem na youtubie i nie tylko , na ciekawą o której usłyszałem od znajomych z pracy a konkretnie jednego hindusa.Tą osobą jest Sadguru Vasudev! Słuchając go ,czuć w nim niesamowita wiedzę , poczucie humoru oraz mądrość ! Także jego doświadczenie " duchowe" podczas medytacji w wieku 25 wiąże sie z ciekawym zjawiskiem , ponoć dosłownie wszystko wokół niego znikneło.......

czytaj dalej

[PYTANIA DO FN] Witam ! Fundację!! Natrafiłem na youtubie i nie tylko , na ciekawą o której usłyszałem od znajomych z pracy a konkretnie jednego hindusa.Tą osobą jest Sadguru Vasudev! Słuchając go ,czuć w nim niesamowita wiedzę , poczucie humoru oraz mądrość ! Także jego doświadczenie " duchowe" podczas medytacji w wieku 25 wiąże sie z ciekawym zjawiskiem , ponoć dosłownie wszystko wokół niego znikneło , drzewa oraz góra na której medytował !!
Moje pytanie brzmi , czy fundacja ma jakiekolwiek informacje na temat tego człowieka ? Myślę iż warte byłoby zaprezentowanie tej postaci na łamach Nautilusa . Pozdrawiam. Paweł [dane do wiad. FN]

ODPOWIEDŹ FN:

Oto przykładowy materiał z udziałem Sadguru Vasudev`a. W bardzo zabawny sposób tłumaczy, jak Hindusi rozumieją istotę Boga.

ODPOWIEDŹ FN:

Wiemy o tej postaci od dawna, jego materiały na youtube biją rekordy popularności. Nie mamy zastrzeżeń do jego przekazu - widać wyraźnie, że potrafi używając medytacji zajrzeć "za kotarę tajemnicy śmierci i życia". To zniknięcie "wszystkiego wokół" zdarza się tylko wtedy, kiedy medytują ludzie na bardzo wysokim poziomie rozwoju duchowego. Pamiętamy wszyscy tę scenę z filmu "Matrix", kiedy główni bohaterowie są nagle w pustce... jest ona wzięta z opisów incydentów z życia wielkich mistrzów.

Będziemy obserwować tę postać.



zwiń tekst

Jak wygląda niebo?
Nie, 5 cze 2016 09:01 komentarze: brak czytany: 719x

Czy FN mogłaby coś napisać o miejscu, w którym przebywamy pomiędzy wcieleniami, czyli o naszym PRAWDZIWYM DOMU? Jak tam jest, gdzie tam mieszkamy i z kim przebywamy? Jak rzekł Jezus, "w domu mego Ojca jest mieszkań wiele". Zapewne chodziło mu właśnie o nasz prawdziwy dom duchowy, do którego pewnie wiele osób tęskni, tak jak ja i chce wrócić tam jak najszybciej z tego łez padołu.ODPOWIEDŹ FN:O tzw.......

czytaj dalej

Czy FN mogłaby coś napisać o miejscu, w którym przebywamy pomiędzy wcieleniami, czyli o naszym PRAWDZIWYM DOMU? Jak tam jest, gdzie tam mieszkamy i z kim przebywamy? Jak rzekł Jezus, "w domu mego Ojca jest mieszkań wiele". Zapewne chodziło mu właśnie o nasz prawdziwy dom duchowy, do którego pewnie wiele osób tęskni, tak jak ja i chce wrócić tam jak najszybciej z tego łez padołu.


ODPOWIEDŹ FN:

O tzw. niebie, czyli miejscu pełnego światła, do którego przechodzi dusza człowieka po śmierci fizycznej, pisaliśmy tysiące razy, ale będziemy pisać kolejne tysiące razy, gdyż temat jest tego wart. Skąd czerpiemy wiedzę na ten temat? Przede wszystkim od ludzi, którzy przeżyli tzw. śmierć kliniczną. Przykładem mogą być wypowiedzi bohaterów filmu "Life after Life", który jest w naszym archiwum i którego obejrzenie polecamy każdemu.


Fantastycznie ciekawe są także opisy "nieba", które przynoszą do nas dzieci pamiętające swoje poprzednie wcielenie i okres, w którym przebywali w świecie "pomiędzy". Nazywają niebo zabawnie, jako "kraina aniołków". Mówią o Bogu, z którym rozmawiają i momencie smutku, kiedy znowu przychodzi czas lekcji i zejścia na ziemię, aby odegrać rolę "kolejnego wcielenia". Niebo z opisów tych dzieci jest bardzo zbliżone do tego, co zawierają opisy świętych pism. Jest tam dobro, jasność, szczęście. Można zobaczyć tam także czasami zaskakujące rzeczy, ale... o tym napiszemy innym razem w oddzielnym tekście.



zwiń tekst

Czy 'dobre uczynki' są w stanie wymazać 'te złe'?
Nie, 5 cze 2016 08:32 komentarze: brak czytany: 676x

Kolejne ciekawe pytanie z naszej poczty:  [...] Przy okazji muszę zadać to pytanie trochę z innej beczki, czy dobre uczynki niweczą te złe? Czy przynajmniej je trochę łagodzą? Nad tym pytaniem zastanawiam się dość długo, I nie ukrywam ze zależy mi na odpowiedzi dodam tylko ze reinkarnacje traktuje jako pewnik.  Jeszcze raz pozdrawiam Was.ODPOWIEDŹ FNOczywiście, że odpowiedź brzmi: tak, jak.......

czytaj dalej

Kolejne ciekawe pytanie z naszej poczty:  [...] Przy okazji muszę zadać to pytanie trochę z innej beczki, czy dobre uczynki niweczą te złe? Czy przynajmniej je trochę łagodzą? Nad tym pytaniem zastanawiam się dość długo, I nie ukrywam ze zależy mi na odpowiedzi dodam tylko ze reinkarnacje traktuje jako pewnik.  Jeszcze raz pozdrawiam Was.

ODPOWIEDŹ FN

Oczywiście, że odpowiedź brzmi: tak, jak najbardziej. Tu jednak mała uwaga: co rozumiemy za "dobry uczynek"? Oczywiście każdy z nas intuicyjnie wyczuwa, czy coś jest "dobre" czy nie jest "dobre", ale radzimy zawsze kierować się jednym kryterium: bezinteresowności. Jeśli robimy coś dobrego nie oczekując w zamian niczego, wtedy nie ma wątpliwości, że tzw. zła karma (konsekwencje wcześniejszych złych rzeczy) ulega zmianie.

Proszę pamiętać, że konsekwencje złych rzeczy potrafią ciągnąć się przez wiele wcieleń, podczas których dusza musi zrozumieć wcześniejszy błąd. Ten mechanizm jest absolutnie doskonały i sprawiedliwy - tylko "boska energia" mogła zrobić tak precyzyjny układ. Wszystkie religie zachęcają do "dobrych uczynków" i mają absolutną rację, choć nie wszystkie precyzują dokładnie, dlaczego one mają tak ważne znaczenie dla każdego z nas. Warto spojrzeć na straszne choroby nękające ludzkość, które są związane z ogromnym cierpieniem. W innych, lepszych światach takich chorób nie ma, a śmierć fizyczna przychodzi "łagodnie i w sposób kontrolowany". Dlaczego tak jest? Bo stopień poszanowania praw kreacji w tamtych światach jest tak wysoki, że takie choroby przestały mieć sens dla rozwoju duszy i znikły. Obecna fala nowotworów na Ziemi to jest efekt w dużej mierze traktowania zwierząt jako "materiału do zjedzenia, a także do wykonania toreb". Dopóki będą rzeźnie, dopóki problem nowotworów nie zniknie na naszej planecie. To tylko przykład tego mechanizmu zależności. Jeden z wielu.



zwiń tekst

STRONA
1 2 3
Nowsze Nowsze
Strona 1 / 3

Wejście na pokład

Wiadomość z okrętu Nautilus

ONI WRACAJĄ W SNACH I DAJĄ ZNAKI... polecamy przeczytanie tekstu w dziale XXI PIĘTRO w serwisie FN .... ....

UFO24

więcej na: emilcin.com

Sob, 3 luty 2024 14:19 | Z POCZTY DO FN: [...] Mam obecnie 50 lat wiec juz długo nie bedzie mnie na tym świecie albo bede mial skleroze. 44 lata temu mieszkałam w Bytomiujednyna rozrywka wieczorem dla nas był wtedy jedno okno na ostatnim pietrze i akwarium nie umiałem jeszcze czytać ,zreszta ksiażki wtedy były nie dostepne.byliśmy tak biedni ze nie mieliśmy ani radia ani telewizora matka miała wykształcenie podstawowe ojczym tez pewnego dnia jesienią ojczym zobaczył swiatlo za oknem dysk poruszający sie powoli...

Dziennik Pokładowy

Sobota, 27 stycznia 2024 | Piszę datę w tytule tego wpisu w Dzienniku Pokładowym i zamiast rok 2024 napisałem 2023. Oczywiście po chwili się poprawiłem, ale ta moja pomyłka pokazała, że czas biegnie błyskawicznie. Ostatnie 4 miesiące od mojego odejścia z pracy minęły jak dosłownie 4 dni. Nie mogę w to uwierzyć, że ostatnią audycję miałem dwa miesiące temu, a ostatni wpis w Dzienniku Pokładowym zrobiłem… rok temu...

czytaj dalej

FILM FN

WYWIAD Z IGOREM WITKOWSKIM

archiwum filmów

Archiwalne audycje FN

Playlista:

rozwiń playlistę




Właściwe, pełne archiwum audycji w przygotowaniu...
Będzie dostępne już wkrótce!

Poleć znajomemu

Poleć nasz serwis swojemu znajomemu. Podaj emaila znajomego, a zostanie wysłane do niego zaproszenie.

Najnowsze w serwisie

Wyświetl: Działy Chronologicznie | Max:

Najnowsze artykuły:

Najnowsze w XXI Piętro:

Najnowsze w FN24:

Najnowsze Pytania do FN:

Ostatnie porady w Szalupie Ratunkowej:

Najnowsze w Dzienniku Pokładowym:

Najnowsze recenzje:

Najnowsze w KAJUTA ZAŁOGI: OKRĘT NAUTILUS - pokład on-line:

Najnowsze w KAJUTA ZAŁOGI: Projekt Messing - najnowsze informacje:

Najnowsze w KAJUTA ZAŁOGI: PROJEKTY FUNDACJI NAUTILUS:

Informacja dotycząca cookies: Ta strona wykorzystuje ciasteczka (cookies) w celu logowania i utrzymywania sesji Użytkownika. Jeśli już zapoznałeś się z tą informacją, kliknij tutaj, aby ją zamknąć.