Dziś jest:
Czwartek, 29 października 2020

Listopad... boję się tego listopada. Wydarzą się na jesieni bardzo złe rzeczy, to będzie koniec tego świata, jaki znamy i lubimy, tej rzeczywistości spokoju i bezpieczeństwa. Widzę też wojsko na ulicach, dużo wojska. Wojsko... pojawi się wojsko.
Jasnowidz Krzysztof Jackowski, lipiec 2020

Pytania do FN
ODPOWIEDZI NA PYTANIA NASZYCH CZYTELNIKÓW
Wyślij do nas swoje pytanie - kliknij, aby rozwinąć formularz


Zachowamy Twoje dane tylko do naszej wiadomości, chyba że wyraźnie napiszesz, że zezwalasz na ich opublikowanie. Adres email do wysyłania historii do działu "Pytania do FN": pytania@nautilus.org.pl

Twoje imię i nazwisko lub pseudonim

Twój email lub telefon

Treść wiadomości

Zabezpieczenie przeciw-botowe

Ilość UFO na obrazie




CO MYŚLICIE O TEORII KRZYSZTOFA JACKOWSKIEGO W SPRAWIE WYDARZEŃ, KTÓRE SĄ ZAPISANE I KAŻDY MUSI JE PRZEŻYĆ?
Czw, 6 sie 2020 11:52 komentarze: 12 czytany: 1665x

[…] Witam, śledzę ten serwis i bardzo mnie interesują tematy, które poruszacie. Bardzo zafascynował mnie temat reinkarnacji, z którym wcześniej nie miałem do czynienia. Czy można ustalić, kim był w poprzednim wcieleniu jakiś człowiek, na przykład polityk czy aktor?Ostatnio obejrzałem materiał jasnowidza Krzysztofa Jackowskiego na youtube. Mówił jasnowidz o tym, że ludzkie życie jest grą, a niektóre.......

czytaj dalej

[…] Witam, śledzę ten serwis i bardzo mnie interesują tematy, które poruszacie. Bardzo zafascynował mnie temat reinkarnacji, z którym wcześniej nie miałem do czynienia. Czy można ustalić, kim był w poprzednim wcieleniu jakiś człowiek, na przykład polityk czy aktor?

Ostatnio obejrzałem materiał jasnowidza Krzysztofa Jackowskiego na youtube. Mówił jasnowidz o tym, że ludzkie życie jest grą, a niektóre wydarzenia są nieuchronne i zapisane, co oznacza muszą mieć miejsce. Czy zgadzacie się z nim? Bardzo będę wdzięczny za odpowiedź.

Uszanowanie

[…]

 

Dziękujemy za wiadomość. Oczywiście intuicja i w tej sprawie nie zawodzi jasnowidza – absolutnie są wydarzenia, które wynikają z przeznaczenia i muszą mieć miejsce. Takim wydarzeniem jest przecież śmierć każdego człowieka, którą osoby obdarzone talentem do jasnowidzenia są w stanie bardzo dokładnie przewidzieć. Czy nie jest to właśnie kolejny dowód, że są momenty na naszej linii życia, które są przeznaczeniem?

W ramach odpowiedzi prosimy przeczytać wiadomość SMS, którą po ostatnim odcinku wideo-bloga wysłał nasz kolega z pokładu okrętu Nautilus dla Krzysztofa Jackowskiego. Na końcu najnowszy odcinek jego wideo-bloga.


 





zwiń tekst

CZYM JEST WASZYM ZDANIEM CIEMNA MATERIA?
Pt, 7 sie 2020 10:40 komentarze: 5 czytany: 2451x

[...] Szanowna Redakcjo, Przede wszystkim gratulacje za wspaniały nieustający service dotykający “unikanych” tematów. W listopadzie zeszłego roku pisałem do Was w sprawie  „zniknięcia” Frander Ormand Taylora, zdarzyło to się w Kanadzie w miejscowości Dunken – British Columbia w 1980 roku.  Ciekaw jestem czy macie jakaś informacje na ten temat?Ale pisze do Was w innej sprawie przeglądając.......

czytaj dalej

[...] Szanowna Redakcjo, Przede wszystkim gratulacje za wspaniały nieustający service dotykający “unikanych” tematów. W listopadzie zeszłego roku pisałem do Was w sprawie  „zniknięcia” Frander Ormand Taylora, zdarzyło to się w Kanadzie w miejscowości Dunken – British Columbia w 1980 roku.  Ciekaw jestem czy macie jakaś informacje na ten temat?

Ale pisze do Was w innej sprawie przeglądając Wasza stronę ostatnio nasunęła mi się refleksja z którą chciałbym się podzielić z Wami. Moja “refleksja” dotyczy tzw. drugiej strony, ORBs, Rods itp. oraz czarnej materii

Czytając/oglądając Wasze informacje o różnych ORBS,  Rods, duchach I innych bliżej nie określonych  istnień, oraz sprawozdaniach osób, które przeżyły wyjście z ciała w momencie śmierci klinicznej przyszedł mi do głowy nieco zwariowany pomysł, że może należałoby połączyć przynajmniej cześć z tych “zjawisk” z tzw. ciemna materia, którą to fizycy od lat szukają by zrównoważyć siłę odśrodkowa generowana przez obroty galaktyk z siłą przyciągania grawitacyjnego, która powstrzymuje ich rozpadanie. (masy widzialnej jest po prostu za mało by galaktyki nie rozpadały się – stad konieczność istnienia ciemnej materii). 

Kiedyś robiono badania umierających ludzi by wykryć ile wazy dusza - ważono ich by określić jak zmienia się ich waga ciała w momencie śmierci. Według tych badan ciało umierającego człowieka w momencie śmierci traci na wadze 21g, - czyli wg tych badan dusza ma ważyć 21g. Używając tą informację można wyliczyć wagę wszystkich ludzkich dusz na Ziemi.  Proste obliczenie daje nam okolo1 600 ton (przy założeniu 7.8 miliardów ludzi).  Czytając sprawozdania ludzi którzy przeszli przez śmierć kliniczną I byli po “tamtej stronie” i opowiadali kogo tam spotkali i kogo widzieli można by też dodać dużo a nawet bardzo dużo kg.

Myślę, że do tego można by też dodać dusze innych stworzeń oraz istnień żywych co by znacznie podwyższyło wagę tej materii na Ziemi. 

Byłoby jednak błędem ograniczanie się tylko do Ziemi by wypełnić ta lukę w bilansie pomiędzy normalna materią a ciemną materią. W kosmosie są również inne światy, które też powinno się wsiąść pod uwagę z ich żyjącymi mieszkańcami. 

Z kolei w przestrzeni kosmicznej istnieją różne rodzaje/typy ORBS, których masę również należałoby uwzględnić. Przykładem jaka jest ich ilość w kosmosie jest video (https://www.youtube.com/watch?v=6AxK_M4Sfg0).

Podsumowując, jeżeli by się to wszystko dodało to może by wystarczyło to na tą brakującą ilość ciemnej materii a przynajmniej zmniejszyło wymaganą jej ilość.

 Ciekaw jestem Waszej opinii na ten temat.

 Pozdrawiam,

[...]


Szanowna Redakcjo,

 

Chciałbym sprostować swój tekst który wysłałem do Was otóż zakradł się  tam błąd w zdaniu “Proste obliczenie daje nam około1 600 ton (przy założeniu 7.8 miliardów ludzi).” powinno być "Proste obliczenie daje nam około 1 600 ton (przy założeniu 7.8 miliardów ludzi).”

 Druga sprawa, to komentarz Załoganta Gorki73, chciałbym wyjaśnić - użyłem jednostkę użytą w źródle informacji (g), dla wyjaśnienia, w tym przypadku g (gram siła formalnie powinno być gf) - jest to wartość siły, którą Ziemia przyciąga ciało o masie 1g w miejscu, w ktorym przyspieszenie ziemskie wynosi 9.80665 m/s^2. Jest to pozaukładowa - stara jednostka miary formalnie nie używana ale w dalszym ciągu używana w języku potocznym - z  reguły robimy zakupy które są są ważone w kg a nie w N, np. proszę mi zważyć np. 2 kg sera.

 Przeliczenie 21g wagi jednej duszy czy 1 600 ton - waga sumy wszystkich dusz obecnie na Ziemi - na jednostkę N  lub na jednostkę masy pozostawiam do przeliczenia Załogantowi Gorki73.

 Pozdrawiam

BR

 

Ps.

WIKIPEDIA definiuje jak ponizej.


Siła ciężkości, pot. ciężar – wypadkowa siły, z jaką Ziemia (lub inne ciało niebieskie) przyciąga dany obiekt oraz, siły odśrodkowej wynikającej z ruchu wokół centrum Ziemi. 

Siła odśrodkowa ruchu wirowego Ziemi z punktu widzenia siły jej przyciągania grawitacyjnego, nie ma praktycznie znaczenia.


kilogram-siła, 1 kgf = 9.80665 N



Bardzo dziękujemy za ciekawego e-maila. Naszym zdaniem ciemna materia to nic innego jak wypełniająca wszechświat energia duchowa. Ciemną materią są także wszelkie światy równoległe, w tym ten,do którego udajemy się po śmierci fizycznej. Byty typu 'orbs' także należą do tego świata, który możemy nazwać "światem czarnej materii".

Poszukiwania ciemnej materii prowadzonej przez np. CERN są oparte na błędnym założeniu, gdyż ciemnej materii szukają wśród cząstek zwykłej materii.



zwiń tekst

CO DALEJ Z PROJEKTEM KONTAKT?...  I KILKA INNYCH PYTAŃ OD CZYTELNIKÓW FN
Pon, 20 lip 2020 09:04 komentarze: 4 czytany: 1742x

Dostajemy sporo pytań o Projekt KONTAKT, który bardzo pobudził wyobraźnię naszych czytelników. Wiele osób chce nowych informacji na ten temat, ale w tej sprawie nie jest tak prosto… My możemy jedynie czekać na to, co się pojawi. Bardzo dobrze oddał to w krótkim zdaniu jeden z naszych czytelników Natenczas_Wojski . Przypomina to trochę sytuację, kiedy porywacze kontaktują się z rodziną i to od nich.......

czytaj dalej

Dostajemy sporo pytań o Projekt KONTAKT, który bardzo pobudził wyobraźnię naszych czytelników. Wiele osób chce nowych informacji na ten temat, ale w tej sprawie nie jest tak prosto… My możemy jedynie czekać na to, co się pojawi. Bardzo dobrze oddał to w krótkim zdaniu jeden z naszych czytelników Natenczas_Wojski . Przypomina to trochę sytuację, kiedy porywacze kontaktują się z rodziną i to od nich zależy, czy coś nowego w sprawie się pojawi. Oczywiście kontekst jest nieporównywalny, ale istota rzeczy samej specyficznej sytuacji jest dobrze uchwycona przez naszego załoganta.

 

-----Original Message-----

From: […]

Sent: Monday, July 20, 2020 6:47 AM

To: nautilus@nautilus.org.pl

Subject: Dziwne stworzenie

 

Witam,

W sobotę robiłem zdjęcia, by wystawić samochód na sprzedaż. Uchwyciłem dziwne "coś"

Serdecznie pozdrawiam redakcję

Wojtek.


 

Ps. Jak się toczy projekt kontakt? Jestem niesamowicie ciekaw. Po bardzo dynamicznym początku sprawa ucichła na Waszych stronach.....

 

 

Dziękujemy za zdjęcie. Być może to jest obiekt "rods" - pokażemy je w tekście w rubryce "PYTANIA DO FN".

Sprawa "Projektu Kontakt" - byliśmy ponownie u tej rodziny. Materiał i nowy tekst ukaże się na dniach, ale nie ma żadnych nowych elementów tej sprawy na tyle znaczących, aby stanowiły nowy etap. Niestety (lub na szczęście) w tej historii my niewiele możemy zrobić. Tu trzeba czekać... i tylko tyle nam zostaje. Mamy tylko nadzieje, że jest więcej ludzi, którzy dostrzegają w tej historii skalę i wagę sprawy. Proszę nam wierzyć - to w 100 proc. prawdziwa historia. Nie ma nawet sensu porównywać ją z innymi „historiami z pojawieniem się UFO”, które są w polskiej sieci www, czy nawet zagranicznych portalach. Próby zawiadomienia świata ufologicznego o tym wydarzeniu to całkowita porażka. Historia jest traktowana jako całkowity wymysł (tak można podejrzewać), albo ignorowana. W tej sytuacji musimy czekać na coś, co będzie absolutnym uwiarygodnieniem opowieści z Projektu Kontakt. Co to mogłoby być?

Na przykład pojawienie się obiektu o tym nieprawdopodobnym kształcie, który obserwowałyby tysiące świadków. Takie wydarzenie sprawi, że inni ludzie zajmujący się UFO na świecie przypomną sobie, że przecież taki obiekt był na zdjęciach z Polski… Kolejna sprawa ważna dla dalszego ciągu tego projektu to wyjazd ekipy FN w kolejne miejsce wskazane w przekazie z Rendlesham. Niestety rozwój pandemii koronawirusa na świecie i ograniczenia w ruchu lotniczym sprawiają, że nasze plany muszą ulec przesunięciu. Już powoli staje się jasne, że ze względu na sytuację w USA nasz wyjazd do Las Vegas we wrześniu staje pod znakiem zapytania. Nasze rodziny po prostu się boją o załogę okrętu Nautilus i jest w tym wiele racji. Nie pozostaje nam nic innego jak czekać. Na koniec mała uwaga – gdyby to był fałsz, to co chwila pojawiałyby się nowe elementy, co tydzień nowe historie. Ale to jest prawda, więc prosimy zrozumieć dość niezwykłą złożoność tej materii - tak po prostu wygląda sytuacja.

Pzdr

FN

 

[...] Witam i jak zawsze na początku pozdrowionka serdeczne dla FN i załogantów!

Mam parę pytań do FN, ale zwracam sie także do załogantów i wszystkich ludzi [wierzących, nie wierzących, wierzących inaczej- to tu nie ma najmniejszego znaczenia , będących na pewnym już stopniu uduchowienia, oświecenia, ludzi przebudzonych] o poważną debatę na temat życia po śmierci fizycznej, Reinkarnacji! Dlaczego ludzie nie wspominają o tym co jest NAJWAŻNIEJSZE, co jest po "TAMTEJ STRONIE"!? Żyją światem fizycznym, nie zdając sobie sprawy, że za niedługo i oni BĘDĄ PO TAMTEJ STRONIE! KAŻDY, KTO CHODZI PO PLANECIE ZIEMIA -BĘDZIE NIEDŁUGO PO TAMTEJ STRONIE!  Ale co najdziwniejsze- nawet największe egocentryczne, zatwardziałe, konserwatywne religie świata [z pewnymi wyjątkami] także praktycznie nic nie wspominają o DALSZEJ DRODZE DUSZY PO ŚMIERCI FIZYCZNEJ! I nikt z tym nic nie robi- to jest w tym najciekawsze i najdziwniejsze. Jakieś "piekło, niebo" wymyślili i to wszystko? Przeciez to jest absurd. I niech mi nikt nie mówi, że nie ma "świadków" :], bo ludzi którzy przeżyli śmierć kliniczą jest na prawdę sporo. Ateistom, którzy mówia ze tam nic nie ma, to powiem- bardzo się mylicie i wkrótce bardzo się zdziwicie. Jakoś ostatnio wielu tzw. "ateistów" zaczyna inaczej "spiewać" :] Ale to jest związane z licznymi relacjami ludzi po śmierci klinicznej, oraz faktami udowodnionych Reinkarnacji.

 I dochodze do sedna sprawy, czyli REINKARNACJI. Wiadomo - wędrówka dusz jest też podstawą niektórych religii, ale żadna religia nie ma tu najmniejszego wpływu na proces reinkarnacyjny, ŻYCIA JEDNEGO PO DRUGIM, czyli mechanizmu funkcjonującego w całym wszechświecie. Takich cywilizacji jak nasza są miliardy we wszechświecie, cywilizacja na planecie Ziemia niestety należy do tych "piekielnych" cywilizacji- wojny, zabijanie jeden drugiego, zabijanie zwierząt, okaleczanie ,terroryzm, wyzysk jeden przez drugiego-niewolnictwo itd...

Takim 100% dowodem na reinkarnacje jest historia SANTI DEWI, bardzo głośna sprawa, szeroko rozpisywana na całym świecie, a były to czasy przedwojenne. Ta dziewczynka podawała takie szczegóły nawet z życia intymnego ze swoim byłym mężem.  Sprawa tą zainteresował się Mahatma Gandi, który powołał specjalną rządowa komisje do zbadania tej sprawy. Wszystko wraz z naukowcami zostało zbadane, udowodnione na 1000%. Nawet jeden z największych sceptyków [szwecki naukowiec], który pojechał specjalnie do Indii, by udowodnic rzekome fałszerstwo- poddał się, przyznał- TAK, TO JEST W MOJEJ KARIERZE JEDYNY NA ŚWIECIE PRZYPADEK UDOWODNIONEJ PONAD WSZELKĄ WĄTPLIWOŚĆ REINKARNACJI.

Albo słynna na cały swiat sprawa małego chłopca Camerona Macauley, który pamietał swoje poprzednie wcielenie-jest nawet o tym film dokumentalny, szeroko jest to komentowane w necie itd... To są wszystko dowody na reinkarnację.

Albo choćby słynna sprawa Jenny Cole, na bazie której powstał film "WCZORAJSZE DZIECI" - film oparty na faktach , którego odtwórczynią głównej roli jest Jane Seimour [serialowa Dr. Quinn]. Film opowiada prawdziwe wydarzenia Jenny Cole- kobiety, spełnionej amerykanki, którą po zajściu w ciąże nawiedzają dziwne sny, które miewała w dzieciństwie. Jak sie okazało są to REALNE WSPOMNIENIA z poprzedniego wcielenia kobiety o imieniu Mary. Pojechała do Irlandii i spotkała swoje dzieci z poprzedniego życia. Jest to wszystko udokumentowane, film jest dostępny w internecie.

Albo nawet ten słynny przypadek z Polski- 3 letniego Marcinka z Bielska. Przecież on wtedy na tym zamku w Malborku opowiadal takie szczegóły, takie szczegóły, że przewodnicy którzy w tym czasie oprowadzali wycieczki słuchali go z zapartym tchem, znał bardzo wiele szczegółów bycia rycerzem na tym zamku. Tam pózniej po latach jak Marcin miał chyba juz 16lat wiem, że udali sie do Bielska jacyś badacze, ale Marcin mówił, że już nic nie pamięta. Ale nic dziwnego- pamięć dziecka w wielu 7-8lat ulega totalnemu wyczyszczeniu [wyjątkiem był przypadek SANTI DEWI, która jako już dorosła dziewczyna pamietała doskonale poprzednie życie]. Wiem to po sobie:] - praktycznie do czasu jak poszedłem do przedszkola nie pamiętam wcześniej co sie działo kompletnie nic. W różnym wielu, różne dzieci, różnie to mają, ale generalnie 5lat jest tą granicą czyszczenia mózgu z pamięci reinkarnacyjnej. Z tym, że tu trzeba wyraznie zaznaczyć, że tylko jedno dziecko na pare tysięcy pamięta w wieku 3-4lat swoje poprzednie życie, pozostałe dzieci maja co najwyżej przebłyski. Jedno i drugie jest niestety zwłaszcza w Europie traktowane jako "fantazje dziecinne"- to jest rzezcz straszna, skandaliczna, bo gdyby wysłuchać te dzieci- można sobie wyobrazić jak daleko bylibyśmy już z wiedzą na temat reinkarnacji, a tak tkwimy w miejscu jak "DZIECI WE MGLE"!

Ostatnio rozmawiałem z takim zgorzałym konserwatystą i przyszło coś na temat "życia po smierci", temat duszy itd.., on tak na mnie popatrzył jak na głupiego i powiedzial tu cytat "JA TAM W DUCHY NIE WIERZE" :]  Powiedziałem mu- "jak to w duchy nie wierzysz" przecież zaprzeczasz sam sobie, swojej wierze w "swiętych obcowanie" itd..[jeśli już tymi religijnymi kategoriami operujemy], zmieszał się, krzywo popatrzył na mnie i odparł : "A JA SIĘ TAM TYM NIE INTERESUJĘ" :] Niebywałe...heh   No naprawdę ludzie NIE MAJĄ BLADEGO POJĘCIA O ŻYCIU DUCHOWYM, ENERGETYCZNYM, O WEDRÓWCE DUSZ... -żyją tylko doczesnością.

 

Parę pytań:

-dlaczego ludzie nie rozmawiają o tamtej stronie, unikają tego tematu jak ognia, skoro za niedługo i oni sami tam będą? Jak można w ogóle nie rozmawiać, nie myśleć o tym, co niechybnie, na bank, bez wątpienia nas wszystkich czeka. Wy wszyscy, którzy tak latacie bez głowy z klapkami na oczach za tą idiotyczną kasą, dobrami fizycznymi, materialnymi -obudzcie się, wiedzcie, że w każdej chwili, a nawet jeszcze dzisiaj możecie stanąć przed faktem zejscia z tego ziemskiego padołu- I TO JUŻ NIE BĘDZIE SEN, TYLKO JAWA! -nie zapominajcie o tym

-dlaczego temat REINKARNACJI na którą są przecież empiryczne dowody [choćby historia Santi Dewi i inne które przykladowo wcześniej przytoczyłem] , dlaczego temat WEDRÓWKI DUSZ, na którego żadna z religii nie ma najmniejszego wpływu [bo z faktami sie nie dyskutuje,] dlaczego wciąz jest tematem TABU?

-ten polski przypadek reinkarnacji z Marcinem- czy ktoś próbował ponownie badać ten przypadek? Przecież ten 3 letni Marcinek opowiadał o takich szczegółach poprzednie życie, że nie było możliwości aby to sobie zmyslił- prawie wszystko tam na zamku w Malborku się zgadzało. Czy ktoś ma jakiś kontakt z tym już obecnie dorosłym człowiekiem? Czy ten jego Dziadek [ który nagłosnił tą sprawę], rodzice żyją? Ma ktoś aktualną wiedzę na ten temat?

Mam dużo więcej pytań.

Pozdrawiam. […]

 

OD FN

Absolutnie zgadzamy się, że sprawa reinkarnacji i wędrówki dusz jest absolutnie najważniejsza i priorytetowa. Mówimy o tym, piszemy o tym, przekonujemy do idei reinkarnacji kogo się da i jak się da. Mamy wiele sygnałów od czytelników, że wielu z nich zaczęło uważać reinkarnację za fakt po lekturze naszych serwisów od 30 lat. Już to uważamy za sukces – jeśli byłaby tylko jedna taka osoba… pisaliśmy o tym wiele razy.

Kontakt z rodziną małego Marcinka – oczywiście nic takiego nie ma miejsca, a powody są prozaiczne. Ledwo mamy czas, aby odpowiadać na korespondencję, prowadzić na bieżąco projekty, serwisy itp. Liczyć na chętnych wolontariuszy? Proszę nam wierzyć – to już było ćwiczone i zawsze kończy się w ten sam, smutny sposób. Ludzie są spragnieni przygody znanej im z serialu X`Files, a tymczasem prowadzenie projektu to żmudna, ciężka i robiono przeważnie w zaciszu praca, która nie ma nic wspólnego z wielką przygodą, której oczekują. Musimy wybierać rzeczy najważniejsze (jak projekt KONTAKT) i na nich koncentrować swoją energię. W sprawie reinkarnacji jest zresztą tyle dowodów, że naprawdę nie ma potrzeby po raz n-ty to udowadniać zwłaszcza dla czytelników naszych serwisów. Oczywiście byłoby wspaniale dotrzeć do rodziny małego Marcinka, porozmawiać z tym dzisiaj już dorosłym człowiekiem, ale znając podobne historie wiemy, że cała pamięć o poprzednim wcieleniu zamazała się w wieku 5-6 lat. Tak to po prostu wygląda.

Odpowiadając na pytanie zadane przez czytelnika: zgadzamy się w 100 procentach, że niepojęte jest traktowanie wiedzy o sensie życia, życiu po śmierci czy istocie bytu istoty ludzkiej jako rzeczy całkowicie nieistotnej, która przegrywają z najnowszymi wynikami ze sportowych arem czy równie absurdalnymi, nic nie znaczącymi informacjami z innych dziedzin życia, skoro po krótkim czasie naszego pobytu na Ziemi to wszystko pozostawiamy i ruszamy w dalszą podróż. Piszemy o tym, mówimy, przypominamy. Jeśli w ten sposób zmieniliśmy jedną osobę przez 30 lat, to i tak jest to nasz gigantyczny sukces. Nastawianie się na masowość jest drogą donikąd. My nasz przekaz kierujemy tylko do pojedynczych ludzi. 



zwiń tekst

LUDZKIE TWARZE W CHMURACH – czy macie takie zgłoszenia od czytelników?
Czw, 16 lip 2020 06:59 komentarze: 2 czytany: 2682x

[…] Szanowna FN, Nie wiem, czy ktoś kiedyś opowiadał wam o tym, że zobaczył dziwny obraz, który stworzyły chmury na niebie. Wiele lat temu miałem okazję sam zobaczyć taki obraz, choć wtedy nie było telefonów komórkowych i nie miałem przy sobie aparatu, żeby zrobić zdjęcie, bo to był 1987 rok. Z moim ojcem pojechaliśmy na ryby, był bodaj czerwiec albo lipiec – taki początek wakacji. Nagle na niebie.......

czytaj dalej

[…] Szanowna FN, Nie wiem, czy ktoś kiedyś opowiadał wam o tym, że zobaczył dziwny obraz, który stworzyły chmury na niebie. Wiele lat temu miałem okazję sam zobaczyć taki obraz, choć wtedy nie było telefonów komórkowych i nie miałem przy sobie aparatu, żeby zrobić zdjęcie, bo to był 1987 rok. Z moim ojcem pojechaliśmy na ryby, był bodaj czerwiec albo lipiec – taki początek wakacji. Nagle na niebie mój ojciec pokazał mi chmurkę, która idealnie pokazywała twarz starego człowieka. Pamiętam, że miał brodę, długie falowane włosy, ale przede wszystkim zapamiętałem jego oczy. Były dosłownie idealne, nawet miał źrenice. Żałowałem, że nie miałem aparatu, bo na pewno dziś bym takie zdjęcie przesłał dla FN. Oczywiście wiem, że jest zjawisko zwane pareidolią, czyli dopatrywania się znanych kształtów w przypadkowych szczegółach, a oczywiście najczęściej dotyczy to ludzkich twarzy. Mimo i tak zapamiętałem tę twarz na niebie. Trwało to oczywiście chwilę, bo zaraz wiatr rozwiał chmury i obraz zniknął. Ciekaw jestem, czy podobne relacje dostajecie od czytelników? Choć domyślam się, że pewnie tak.

Pozdrawiam

[dane do wiad. FN]

 

 

 

Dziękujemy za wiadomość. Oczywiście takie relacje zdarzają się bardzo często, a także my mamy pokaźny zbiór takich zdjęć w naszym archiwum. Zanim jednak zaprezentujemy kilka z nich – e-mail z ostatnich godzin.

 

From: […]
Sent: Thursday, July 9, 2020 3:26 PM
To: Fundacja Nautilus <nautilus@nautilus.org.pl>
Subject: foto szok

 

Witam serdecznie,

zwykle jeśli coś ciekawego znajdę zastanawiam się czy kogoś jeszcze może to zainteresować. Tak było i tym razem. Ciekawa chmurka, wyraźnie widać oczy i usta - oczywiście zadziałała wyobraźnia. Trzy dni później też zrobiłam zdjęcie tego samego obszaru na niebie i co? Szok! Znowu twarz. Fotki w załączeniu.

Pozdrawiam

[…]

2020-07-05



I chwilkę później



I trzy dni później, to samo miejsce tylko troszkę niżej

 

 

 

Dziękujemy za opis, e-mail i zdjęcia. Zgodnie z obietnicą kilka fotografii z naszego archiwum zdjęć „twarzy w chmurach”. Nie sposób powiedzieć, czy niektóre z fotografii nie były „retuszowane” na programach graficznych, ale i tak warto je zaprezentować w serwisie.















 

I jeszcze coś z naszej ostatniej poczty.

From: [...]
Sent: Sunday, July 5, 2020 8:59 PM
To: nautilus@nautilus.org.pl
Subject: Znaki

 

Witam Fundację Nautilus. Długo zastanawiałem się czy to co chcę przesłać coś znaczy. 10 lutego 2020 wstałem jak zwykle do pracy. Wyjrzałem przez okno. Było po 5 więc jeszcze ciemno. Światło nie było zapalane więc oczy jeszcze nie odwykly od ciemności. Wydawało mi się, że za oknem na pochmurnym niebie widać jakiś kształt. Zrobiłem zdjęcie i postanowilem pobawić się w edytorze w smatfonie. Zdjęcie rozjaśniłem no i niespodzianka. Na pochmurnym niebie widoczny krzyż. Jeśli to nietypowy układ chmur to bardzo ciekawy. Niebo było raczej pochmurne a tu taki nietypowy ciemny kształt. Co o tym Fundacjo sądzicie? W załączeniu 2 zdjęcia oryginalne i rozjasnione.

Pozdrawiam - - - 

Zalogant Xander.


 

 

I jeszcze coś z naszej poczty, choć tutaj stawiamy na fałszerstwo 100 procent.

From: [...]
Sent: Saturday, June 27, 2020 11:51 AM
To: nautilus@nautilus.org.pl
Subject: objawienie Maryjne film na fb

 

Witam,

czy cos wiecie na ten film na fb opisane jako objawienie Maryjne? Moze to fake news?

 Oto link:

https://www.facebook.com/100021845029391/videos/595353667869462/?fref=mentions

 Pozdrawiam

[...]

 

From: [...]
Sent: Monday, July 13, 2020 12:03 PM
To: Fundacja NAUTILUS <nautilus@nautilus.org.pl>
Subject: chmury,twarze

 

mam 3 zdjęcia przedstawiajace różne twarze




 

I jeszcze kilka zdjęć do naszego projektu ATLAS CHMUR.

 

 

From: [...]
Sent: Monday, July 13, 2020 11:37 AM
To: Fundacja NAUTILUS <nautilus@nautilus.org.pl>
Subject: chmurka

 

Witam.Właśnie obejrzałam zdjęcia chmur przedstawiające różne twarze i przypomniały mi się zdjęcia również dotyczące chmur ,ale ciekawe na inny sposób.Zdjęcia zrobione są w tym roku ,jedne z tą bardziej pękatą chmurką zrobione w kwietniu,a te z tą chmurką płaską w czerwcu.Wyjeżdżaliśmy właśnie z działki i zaciekawiło mnie to ,że na bezchmurnym całkowicie niebie pojawiła się tylko jedna chmurka i zrobiłam kilka zdjęć ,bo wyglądało to dosyć malowniczo jak z dziecięcych rysunków.Śledziłam jakiś czas chmurkę ,robiąc zdjęcia z jadącego samochodu przez otwatą szybę ,z nadzieją ,że może uchwycę coś ciekawego.Robiłam zdjęcia dopóki była widoczna i dopiero w domu zrzucając zdjęcia na komputer zauważyłm ,że na ostatnim zdjęciu między drzewami jest jakaś jasna smuga ,czego nie zauważyłam robiąc zdjecia .Podobna sytuacja zdarzyła się w czerwcu i też wyjeżdzając z tej samej działki i niemal dokładnie w tym samym miejscu też wisiała chmurka w nieco innym kształcie,ale też pojedyńcza,zrobiłam tak jak w poprzednim przypadku z samochodu kilka zdjęć ,ale tym razem nie widziałam już nic dziwnego,żadnej smugi.Podsyłam kilka zdjęć.









 

10.07.2020
15:40
Żabia Wola
Pozdrawiam
[...]



From: [...]
Sent: Sunday, July 12, 2020 9:27 AM
To: nautilus@nautilus.org.pl
Subject: Ludzkie twarze w chmurach

 

Witam serdecznie Fundację Nautilus !
W nawiązaniu do materiału pt. ,,Ludzkie twarze w chmurach " chciałbym pokazać wszystkim ciekawe zdjęcie z widocznymi chmurami. Ale zanim postanowiłem wysłać do Państwa to zdjęcie to wcześniej skonsultowałem się z jednym z załogantów by powiedział mi co widzi na tym zdjęciu. Wiem że każdy z nas potrafi w chmurach ,obłokach wyszukać coś co będzie przypominało mu jakiś przedmiot, postać lub też ludzką twarz. Ale skoro wspomniany załogant zobaczył to samo co ja to myślę że to zdjęcie warto wysłać do Fundacji. Wspólnie potwierdziliśmy że wskazana chmura przedstawia leżącego pieska jakby wtulonego u boku swojego Pana. Może się mylimy ale skoro widzimy to samo to znaczy że coś w tym jest. Nadmieniam, że w 2014 r odszedł od nas psiak ,,Czaruś" który był naszym kochanym przyjacielem. Mimo że minęło już kilka lat od jego odejścia to nadal go opłakujemy. Jego pyszczek jak też jego sylwetka uwita z chmury całkowicie  odpowiada tej na zdjęciu jakie mi jedynie pozostało po naszym najukochańszym psiaczku.
Pozdrawiam ( Orion_1957)   





 

From: [...]
Sent: Saturday, July 11, 2020 9:40 PM
To: nautilus@nautilus.org.pl
Subject: twarze w chmurach

 

Odnosnie artykulu o twarzach w chmurach przesylam zdjecia zrobione w UK w 2008. Na każdym zdjęciu widać jakaś twarz. 
Czym sa te twarze nie wiem ale naprawde ciarki po plecach przechodzą  jak sie na nie patrzy















[...] Był piękny i słoneczny dzień.13.06.2019 godzina 9:36. 

Byłem w swoim domu rodzinnym i rozmawiałem z tatą. Nagle dostrzegłem na zasłonie (okno było zasłonięte ponieważ światło słoneczne padało na telewizor) Twarz, taką wężową która się uśmiecha. Było to niesamowite dla mnie jak i dla mojego taty. To on kazał zrobić mi zdjęcie. Powiedział "rób zdjęcie zanim zniknie". Za zasłoną była firanka w takie wzory kwiatowe. Czy to tylko gra świateł ? Czy byłby to przypadek żeby tak idealnie się ułożyło ?Czy może naprawdę ktoś lub coś chciało mi coś przekazać ?




zwiń tekst

DLACZEGO TAK CZĘSTO OBIEKTY UFO MAJĄ KSZTAŁT DYSKÓW?
Nie, 5 lip 2020 07:15 komentarze: 8 czytany: 2422x

Czy zastanawialiście się Państwo, dlaczego obce obiekty mają kształty dyskoidalne? Odpowiedź jest prosta dla fizyka teoretycznego. Zapraszam do zapoznania się z publikacją Waltera Dröscher1a i Jochema Hausera, z Institut für Grenzgebiete der Wissenschaft, Innsbruck, Austria oraz Faculty Karl-Scharfenberg, University of Applied Sciences, Salzgitter, Germany, oraz z teorią Heima. W tym kontekście, jeśli.......

czytaj dalej

Czy zastanawialiście się Państwo, dlaczego obce obiekty mają kształty dyskoidalne? Odpowiedź jest prosta dla fizyka teoretycznego. Zapraszam do zapoznania się z publikacją Waltera Dröscher1a i Jochema Hausera, z Institut für Grenzgebiete der Wissenschaft, Innsbruck, Austria oraz Faculty Karl-Scharfenberg, University of Applied Sciences, Salzgitter, Germany, oraz z teorią Heima. W tym kontekście, jeśli macie znajomych fizyków zastanówcie się, do czego tym platformom potrzebna jest woda. Jeśli nie będziecie mogli znaleźć odpowiedzi, chętnie służę pomocą. ps. nazwa "UFO" nie jest używana przez służby. Używamy nazwy "ople" od Obce Platformy Latające.





Obiekty UFO mają różne kształty, ale rzeczywiście najczęściej są to dyski zwane także przez ludzi spodkami. Poniżej kilka przykładów tablic z najczęściej występującymi kształtami Niezidentyfikowanych Obiektów Latających.









Oczywiste, że kształt dysku wynika z technologii napędu tych pojazdów. Bardzo ciekawe informacje w tej sprawie podaje od lat Bob Lazar. Polecamy zwłaszcza ostatni dokument o tym człowieku, który jest do obejrzenia w serwisie Netflix. W nim Bob Lazar wyjaśnia, jak generowane jest pole antygrawitacyjne przez obiekty w kształcie dysków.






Co z Prometeuszem ze Strefy 51? Pisaliście, że nikt nie powstrzyma Prometeusza od pokazanie ludziom prawdy. Zatem dlaczego wciąż mamy tylko legendy o Strefie 51?
[…]

 



Sprawa Strefy 51 nie jest oczywista. Byliśmy wiele razy w pobliżu tej amerykańskiej bazy, rozmawialiśmy ze świadkami, ale cały czas teza o przetrzymywaniu obcych z UFO przez amerykańskich wojskowych wydaje się bajeczką rodem z filmów z Holywood. Możliwości tych istot są zbyt potężne, aby nie dały sobie rady z tak prostym zadaniem jak wydostanie się z jakiegoś hangaru US Army.

 






 

From: […]
Sent: Sunday, December 16, 2018 1:40 PM
To: nautilus@nautilus.org.pl
Subject: Ufo

FN! Powinniście się zainteresować fenomenem Ufo od strony że to nie jest pozaziemska manifestacja lecz to jest wymysł ziemski. Są w tej chwili dostępne tak skomplikowane technologie (lecz ukryte przed ludźmi) w posiadaniu ich - tych technologii - są takie państwa jak Niemcy, Japonia, Usa, Izrael i Rosja. To co widzimy to są ziemskie wynalazki i to sprzed lat - mniej więcej 80-90.  Bum technologiczny - dopracowywanie tych technologii - rozpoczął się w latach 2000-2015 i w tej chwili jest to cały czas rozwijane do przodu.
Te państwa ściśle współpracują ze sobą w ukryciu. Ludzie którzy to wymyślili są to tak tęgie umysły że w skali mądrości od 1 do 10  maja gdzieś po 7-9. Zwykły człowiek w tej skali to 1-3 by utrzymać się przy życiu. Dziesiątki nie ma na szczęście żaden człowiek.
Takie jest moje zdanie lecz ja nie jestem tęgim umysłem i dopuszczam możliwość pomyłki w swoim rozumowaniu.
Pozdr.


Nie zgadzamy się z tezą, że UFO to ziemska technologia. Materiał zebrany przez FN w ciągu 30 lat absolutnie tego nie potwierdza. To pozaziemskie pojazdy obcych cywilizacji. Wojsko USA czy Chin i ich pojazdy latające… w ogóle nie ma o czym gadać.




From: […]
Sent: Saturday, September 8, 2018 2:15 PM
To: nautilus@nautilus. org. pl <nautilus@nautilus.org.pl>
Subject: świadkowie

Witam,

Przed laty na spotkaniu (konferencji) MUFON-u zadaliście pytanie dlaczego świadkowie „wzięci” na pokład UFO płaczą opowiadając o swoich przeżyciach. Ciekawi mnie jaką dostaliście odpowiedź.

Pozdrawiam,
[…]



W 2014 na kongresie MUFON uczestniczyliśmy w spotkaniu, gdzie był poruszony ten temat. I my i nasi koledzy z MUFON mieliśmy to samo zdanie – łzy ludzi na wspomnienie spotkania z obcymi z UFO to nie efekt „bólu i cierpienia”, ale przebywania z istotami o bardzo wysokim stopniu rozwoju duchowego. Mówiąc krótko: wspomnienie wyższych duchowych wibracji, jakimi charakteryzują się te istoty wywołuje tak dziwny efekt jak wzruszenie i często mimowolny płacz.



[...]Dzień dobry,
Piszę do Państwa, ponieważ zauważyłam, że ostatnio pojawia się w internecie wiele wymyślonych informacji na ich temat. Tematyką kosmitów interesuję się praktycznie od dziecka. Najbardziej fascynuje mnie ich mentalność  i kultura. Swoją wiedzę opieram wyłącznie na podstawie prawdziwych relacji porwanych osób np. Travis Walton, Betty i Bradley Hill. W dzisiejszych czasach wiele osób chce zaistnieć, dlatego opowiadają bzdury na ten temat. Nie chcę nikogo obrażać, ale śmieszy mnie gdy słyszę, że kosmici wierzą w Boga i są dla nas jak zbawiciele. To tylko przykład jednej z kompletnie bezsensownych informacji. Czy mogą Państwo zająć się tą sprawą? Laicy uwierzą we wszystko, co powie im ktoś głodny sławy i tak powstaje sporo upiększony obraz istot z innych planet, które też mają wady. Proszę poczytać o okaleczaniu krów, lub o zaginięciu pilota Fredericka Valenticha. Kosmici nie są święci. To tylko ludzie z innych planet. Bardzo proszę o poruszenie tego tematu.
Pozdrawiam
[…]



Nie musimy szczególnie „poruszać tego tematu”, gdyż robimy to od 30 lat we wszystkich naszych serwisach. Sprawa tematu „obcy i religie na Ziemi” wydaje się bardziej skomplikowane niż można by to sobie wykoncypować na podstawie ufologicznej klasyki czyli np. relacji o spotkaniu z UFO Travisa Waltona, którego zresztą mieliśmy okazję poznać osobiście w Las Vegas w 2016 roku.

Wystarczy przeczytać książkę Misja Michaela Desmarqueta, która wydaje się być oparta na faktach i prawdziwym spotkaniu z obcymi. Wizja świata ducha i obcych cywilizacji przedstawiona przez obcych podczas spotkania z autorem książki jest zgodna z tym, co potwierdzają materiały zebrane przez Fundację Nautilus. Poniżej bardzo ciekawy fragment książki przeczytany przez jednego z youtuberów, który pokazuje historię pierwszych ludzi na Ziemi. Ale cała książka jest fantastyczna i rzeczywiście zgodna z tym, co nam się udało ustalić przez 30 lat.




From: […]
Sent: Friday, June 26, 2020 6:13 PM
To: nautilus@nautilus.org.pl
Subject: Związki

Dużo piszecie na temat rozwoju obcych istot, interesuje mnie czy u nich występują związku, małżeństwa, rozwody, pary homoseksualne. Czy moglibyście na to pytanie odpowiedzieć na stronie



O związkach homoseksualnych w relacjach o obcych cywilizacjach nic na nie wiadomo. Natomiast rodziny jak najbardziej są częścią tego, co obcy mówią na temat ich światów. Warto jako przykład przedstawić fragment książki Guido Moosbruggera „UFO z Plejad”, który jest relacją Billego Meiera o kontakcie z istotami z planety Erra w konstelacji Plejad.










zwiń tekst

CZY OBCY Z UFO PODCZAS BLISKICH SPOTKAŃ TRZECIEGO STOPNIA BYLI PYTANI O SPRAWY BOGA, DUSZY, SENSU LUDZKIEGO ŻYCIA?
Pt, 26 cze 2020 07:06 komentarze: 11 czytany: 3657x

Witam.Czy mogliby państwo mi podać przypadki ludzi którzy spotkali się z istotami pozaziemskimi i rozmawiali o istnieniu Boga, życia po śmierci i reinkarnacji? Bardzo mnie interesuje co mają do powiedzenia na ten temat istoty pozaziemskie. Najbardziej interesują mnie poszczególne przypadki ludzi którzy rozmawiali z nimi na ten właśnie temat.Z góry dziękuję. Pozdrawiam serdecznie całą Fundację :)Obce.......

czytaj dalej

Witam.
Czy mogliby państwo mi podać przypadki ludzi którzy spotkali się z istotami pozaziemskimi i rozmawiali o istnieniu Boga, życia po śmierci i reinkarnacji? Bardzo mnie interesuje co mają do powiedzenia na ten temat istoty pozaziemskie. Najbardziej interesują mnie poszczególne przypadki ludzi którzy rozmawiali z nimi na ten właśnie temat.
Z góry dziękuję. Pozdrawiam serdecznie całą Fundację :)



Obce istoty były bardzo często pytane przez ludzi podczas Bliskich Spotkań Trzeciego Stopnia o to, która religia jest najbliższa prawdy, jak to jest z Bogiem czy duszą. Niezależnie od tego, czy takie pytanie padło podczas CEIII w Japonii, Brazylii czy USA odpowiedzi są zgodne i odpowiadają filozofii, którą prezentuje okręt Nautilus. Jest duch, który jest wieczny i stworzył wszechświat, ale nie jest on tym, za co uważają go religie. Jest dusza i ma ją każda istota – wszędzie jest taka sama i ich dusza jest tylko bardziej rozwinięta niż nasza. I oczywiście jest wędrówka dusza.
Pytanie dotyczy „konkretnych przypadków”. Mamy je w przeróżnych książkach (głównie angielskojęzycznych) w naszej bibliotece, ale polecamy coś, co naszym zdaniem jest stuprocentowym przypadkiem kontaktu człowieka z obcymi, czyli historię Michel’a Desmarquet`a, która jest opisana w książce Misja. Jeden z rozdziałów jest poświęcony temu, jak obcy postrzegają sprawy duszy, ciała, Boga itp. Nie znamy bardziej precyzyjnego opisu niż ten.

Jeden z fragmentów książki (przeczytany przez internautę w sieci) prezentujemy poniżej.







Cześć.
Piszecie, że są zaawansowane cywilizacje/ istoty, które siłą umysłu tworzą pojazdy, aby w nich przybyć na Ziemię. Tak się zastanawiam, po co i do czego są im niezbędne te pojazdy?
Przecież nawet człowiek posiada zdolności zwane OOBE, które pozwalają udać się ciału astralnemu poza Ziemię. Tym bardziej nie rozumiem w jakim celu istoty na wyższym poziomie rozwoju, które mogą podróżować na poziomie wyższych wibracji, tworzą jakiekolwiek pojazdy UFO, zamiast przemieścić się na Ziemię siłą umysłu? Będę wdzięczny za wyjaśnienie tej kwestii. Pozdrawiam serdecznie, Rob.



Nie istnieje w tak zagadkowej materii jak świat obcych cywilizacji coś, co nazwane zostało w pytaniu „wyjaśnienie tej kwestii”. Mają potężne umysły, a jednak podróżują pojazdami. Wiemy, że możliwości pozazmysłowe obcych istot są różne i zależą od stopnia rozwoju duchowego. Są tacy na bardzo niskich poziomach, którzy także opanowali technologię poruszania się po wszechświecie, ale dopiero raczkują, jeśli chodzi o opuszczanie ciała. Ale są także prawdziwi giganci, którzy umysłem są w stanie stworzyć pojazdy półmaterialne / półduchowe, a także takie, które są wyłącznie z energii… duchowej. Opieramy się tylko i wyłącznie na tym, co płynie z wiedzy pozyskanej przez ludzi ze spotkań z obcymi istotami podczas CE III. Jednak nawet ci najbardziej rozwinięci duchowo także mają pewne ograniczenia. Przykład? Mogą lewitować, ale wymaga to od nich ogromnego skupienia i energii. Mówiąc krótko: nie są Bogami z greckiego Panteonu.



Witam. Zastanawia mnie to,co powoduje,że człowiek jest albo lewo albo praworęczny? Ma to jakieś podłoże, bądź cel? Pytanie może głupie, ale niezwykle mnie intrygujące, ponieważ większość wielkich tego świata jest leworęcznych. U mnie natomiast ostatnimi czasy uaktywnia sie dar prekognicji, a jestem oburęczny i nie wiem czy ma to jakis z tym związek. Pozdrawiam fundację.



Pytanie jest ciekawe, ale niestety, nie mamy żadnych informacji na ten temat. Być może jakiś ślad odpowiedzi kryje się w reinkarnacji i poprzednich wcieleniach. Prosimy o posłuchanie tego...




Czy waszym zdaniem uda się ocalić ten świat po uderzeniu koronawirusa, czy raczej będzie konieczny "twardy reset"?



Na ten temat powstaje na okręcie Nautilus oddzielny tekst. Obecna sytuacja (nonszalanckie traktowanie koronawirusa jako czegoś, co jest nieistotne) na pewno nie jest końcem tej historii. Czeka ludzkość o ile nie „twardy reset”, co zaskoczenie, że Covid-19 to nie tylko kaszel, brak węchu i smaku i gorączka, ale coś więcej, o czym jeszcze nie ma powszechnej wiedzy. I dopiero wtedy koronawirus zacznie być traktowany serio. Co to może być? Na przykład zmiany w mózgu, które wywołuje ta choroba. 20 czerwca 2020 świat naukowy obiegła informacja, że lekarze obserwujący pacjentów z nowym typem koronawirusa w szpitalu Salgrensk w Göteborgu w Szwecji odkryli, że niektórzy mają po chorobie uszkodzenia mózgu.
Badania krwi u 47 pacjentów z Covid-19, wykazały obecność dwóch biomarkerów świadczących o uszkodzeniach mózgu. Porównano je również z analizami grupy kontrolnej osób zdrowych. Badanie wykazało, że uszkodzenie jest obecne, ale nie jest jeszcze jasne w której część mózgu dochodzi do zmian.

Lekarze nie potrafią jeszcze powiedzieć, co dokładnie powoduje uszkodzenie - sam wirus lub zbyt intensywna odpowiedź immunologiczna organizmu na zakażenie. Szwedzkie badanie opublikowano w czasopiśmie Neurology. To tylko przykład tego, jakich rzeczy możemy się dowiedzieć w przyszłości o koronawirusie.



zwiń tekst

ANIOŁY I DEMONY - KILKA PYTAŃ
Nie, 21 cze 2020 07:12 komentarze: 12 czytany: 2708x

[…] Witam serdecznie! Mam do państwa kilka pytań dotyczących istot anielskich i demonicznych. Z tego co można przeczytać w recenzowanej na państwa stronie "Księdze Duchów" i państwa serwisie wynika że tzw. demony to nic innego jak przesiąknięte mrokiem dusze bardzo złych ludzi pozostających gdzieś w świecie duchów czy astralu. Aniołami natomiast w "Ks. Duchów" nazywa się w pełni udoskonalone dusze.......

czytaj dalej

[…] Witam serdecznie! Mam do państwa kilka pytań dotyczących istot anielskich i demonicznych. Z tego co można przeczytać w recenzowanej na państwa stronie "Księdze Duchów" i państwa serwisie wynika że tzw. demony to nic innego jak przesiąknięte mrokiem dusze bardzo złych ludzi pozostających gdzieś w świecie duchów czy astralu. Aniołami natomiast w "Ks. Duchów" nazywa się w pełni udoskonalone dusze ludzkie które dotarły już na sam szczyt "reinkarnacyjnej drabiny" i nie muszą się już wcielać. Tutaj pytania:

1) czy wg państwa może być tak, że przynajmniej część wyższych bytów duchowych została od razu stworzona doskonałymi, a potem część z nich upadła na samo dno jak podaje chrześcijaństwo ? Moim zdaniem bardziej logiczna jest wersja spirytystyczna (Ks. Duchów) bo byłoby niesprawiedliwe gdyby część istot miała "z górki" bez konieczności wcielania się, ale wolę się o to zapytać. Dla dalszych pytań przyjmijmy jednak tą spirytystyczną wersję.



Prosimy pamiętać, że filozofia FN to formułowanie odpowiedzi nie na podstawie takiej czy śmakiej (nawet bardzo dobrej) książki, ale zebranego przez nas materiału. W sprawie bytów, które określane są jako demoniczne, nie mamy wątpliwości, że wśród tych „mrocznych zawodników” są absolutnie dusze złych ludzi, którzy także po śmierci zaczęli przyciągać złe energie. Mamy na poparcie tej tezy dostatecznie dużo przykładów z naszego archiwum. Zawsze mogliśmy zamieszczać odpowiedni materiał z naszego niezwykle bogatego archiwum wideo, ale zablokowane zostały nasze serwisy na Vimeo.com Zostały tylko nieliczne… ;) Oto materiał z jednego z ostatnich, który nie został zablokowany (materiały z serii dokumentalnych emitowanych w stacjach tematycznych uznane są za takie, których zamieszczenie w sieci łamie prawa autorskie).



Historia wszelkich wyższych bytów (i tych pozytywnych i tych negatywnych) jest pewnie taka, jak to opisuje bardzo znakomita „Księga Duchów”, ale to z punktu widzenia naszych badań nie ma większego znaczenia.


2) Jak w takim razie odróżnić byt demoniczny od "zwykłej" zabłąkanej, mściwej duszy która została na Ziemi?



Jeśli ktoś nie jest medium najwyższej klasy nie ma na to szans. Dlatego lepiej porzucić wszelkie próby kontaktu z czymś, co jest niewidzialne i bardzo chętne do rozmowy. Można bowiem wpaść w ogromne kłopoty.

3) Jak wytłumaczyć to że demon dysponuje o wiele większą mocą i siłą od "zwykłego ducha" typu poltergeist, choć demon przecież też... był człowiekiem?



Zwykły duch typu poltergeist? Naszym zdaniem poltergeisty to nie są żadne „zwykłe duchy”, ale byty o na tyle dużej energii, że są w stanie wpływać na rzeczywistość materialną. Nie będziemy tutaj filozofować, dlaczego ten ma większą moc, a tamten mniejszą… To są tylko subiektywne oceny i nie sposób na podstawie zebranego materiału wyciągać racjonalne wnioski.

4) Jeśli zaś chodzi o anioły: Jak to się dzieje że każdy ma swojego Przewodnika/Anioła Stróża skoro intuicyjnie wydaje się że jedynie nieliczni powinni już (nawet w skali kosmosu) dotrzeć na sam szczyt i po prostu nie starczy "po przewodniku czy opiekunie dla każdego"?


Ten anioł stróż to może być po prostu nasza wyższa jaźń. Bardzo ładnie jest to wytłumaczone przez jednego z bohaterów znakomitego filmu „Życie po Życiu”. Prosimy posłuchać fragmentu relacji świadka przeżycia, który pojawia się ok. 36 minuty 30 sekundy filmu.






5) Czy sądzicie że człowiek ma swojego Przewodnika duchowego/Anioła stróża przydzielonego raz na zawsze czy tylko na konkretne wcielenie i potem może się to zmienić ?

Będę bardzo wdzięczny za odpowiedzi na poszczególne pytania.

Pozdrawiam i życzę dalszych sukcesów w zgłębianiu tajemnic ludzkiego przeznaczenia
załogant […]


Odpowiedź na wcześniejsze pytanie jest pośrednio odpowiedzią także na to pytanie. Opiekun duchowy jest częścią nas samych, a także integralną częścią centrum. Jest z nami od początku.

 

From: [...]
Sent: Friday, June 19, 2020 11:30 AM
To: nautilus@nautilus.org.pl
Subject: inny

Szanowni Państwo,
Po wizycie na Państwa stronie postanowiłem napisać.
Jakiś czas temu badałem pewien temat, ale jak za każdym razem brak funduszy pozbawił mnie dalszego poznawania. Jest taka ciekawostka, że w wielu miejscach, gdzie pozostały jakieś zagadki zamieszkiwali ludzie znani jako "niemieccy osadnicy", w wiosce mieszkało kila rodzin, a przede wszystkim wyróżniało ich to, że zmarłych chowano na leśnych cmentarzach składających się z kilku grobów.

W wielu miejscach w lesie natknąłem się na dziwne wały, jakby pozostałości po dawnych grodach, o których nikt obecnie niczego nie wie.

Od czasu do czasu w korespondencji do FN pojawiały się wątki dawnych skarbów ukrytych przez Niemców w czasie II Wojny Światowej, ale o wspomnianych przez Pana wałach czytamy po raz pierwszy.


From: [...]
Sent: Friday, June 19, 2020 9:14 AM
To: nautilus@nautilus.org.pl
Subject: wibracja a rośliny

Witam ponownie fundację,

mam tym razem do Państwa pytania w temacie wibracji. Dużo czytałem o tym, że nasza planeta ma niską wibracje, że jak ludzie przestaną jeść mięso wibracja planety się poprawi itp.

moje pytania są następujące:

1. Jak możemy poznać (i czy możemy w ogóle to zrobić), że ktoś wokół nas może mieć wyższą wibrację?
2. Czy rośliny odczuwają dobrą lub złą energię w otoczeniu?
3. Czy wibracja może mieć wpływ na wzrost i rozwój roślin? czasami słyszy się, że ktoś ma rękę do kwiatów, bo u niego rosną lepiej, a ktoś nie ma czegoś takiego. Czy "ręka" do kwiatów może mieć związek z wibracją danej osoby, która te rośliny pielęgnuje?
4. Jak można zwiększyć swoją wibrację? (poza odrzuceniem jedzenia mięsa)?

Z góry dziękuję za odpowiedź.

Czytelnik

P.S. Adres mailowy tylko do wiadomości Fundacji, treść maila można opublikować.

Pozdrawiam

[...]


Poznać wyższą wibrację można tylko w momencie, kiedy ma się umiejętność postrzegania aury. Bez niej można jedynie się domyślać, że ktoś ma wyższą wibrację, bo czujemy od niego tę dziwną, nienazwaną rzecz... Ale tylko aura da jednoznaczną odpowiedź na pytanie o wibrację. Widzenie aury to przywilej nielicznych ludzi na Ziemi.

Jak zwiększyć wibrację? Sposób jest jeden - medytacja. Regularna i wykonywana w fachowy sposób, ale proszę od nas nie wymagać, abyśmy "podawali sposoby" - internet aż kipi od przeróżnych wskazówek i sposobów medytacji.

W sprawie roślin - to są istoty żywe i czują to znakomicie.

Cleve Backster – agent CIA twierdził, że rozmawiał z roślinami i twierdził, że one mu odpowiadają. Agent specjalizujący się w przesłuchaniach był przekonany, że posiadają one ukryty zmysł, dzięki któremu są w stanie wykrywać ludzie myśli oraz emocje i reagować na nie. Jego eksperymenty z użyciem wariografu miały to udowodnić.



Grover Cleveland Backster Jr. od zawsze interesował się kłamstwem. Jego doświadczenie w wykrywaniu oszustów pomogło mu podczas służby w Marynarce Wojennej w trakcie II wojny światowej i doprowadziło do Counter Intelligence Corps (CIC), czyli kontrwywiadu Armii Stanów Zjednoczonych.

Backster specjalizował się w przesłuchaniach z wykorzystaniem hipnozy oraz substancji odurzających. Jako przykład można podać przesłuchania z zastosowaniem tzw. "serum prawdy", czyli substancji psychoaktywnej, która zwiększa prawdopodobieństwo wydobycia informacji od osoby, która nie chce ich ujawnić.
Specjalista w wykrywaniu kłamców

W 1948 roku Backster zdecydował się na wstąpienie do CIA, a dziesięć lat później przeprowadził się do Nowego Jorku. Tam otworzył Backster School of Lie Detection, gdzie szkolił detektywów z NYPD (New York City Police Department) oraz agentów FBI. Skupiał się głównie na metodologii wykorzystywania wariografu.

Jego technika stref porównania (nazywana obecnie techniką Backstera) zyskała ogromne uznanie na całym świecie i sprawiła, że agent stał się legendą amerykańskich organów ścigania. Chodziło w niej o różne reakcje na pytania kontrolne, krytyczne i dotyczące kwestii zewnętrznych u osób winnych, niewinnych i obawiających się udowodnienia ich związku z określonymi zdarzeniami.



Backster nie poprzestał jedynie na szkoleniach i rozwijaniu technik stosowania wariografu. Wszystko za sprawą jednego z zimowych poranków 1966 roku. Agent spędził bezsenną noc w swoim nowojorskim biurze. Kiedy rano nalewał sobie kawę, zauważył roślinę – dracenę wonną, którą do biura przyniosła jego sekretarka. Postanowił, że podłączy ją do wariografu.

U ludzi wariograf mierzy trzy rzeczy: puls, szybkość oddychania i reakcję skórno-galwaniczną, czyli pocenie się. U osób chcących zataić prawdę można obserwować różne, często niewidoczne gołym okiem zmiany w organizmie. Zmienia się puls czy szybkość oddychania. Wariograf wszystko wyłapuje i rejestruje.
Rośliny badane wariografem

Agent zdecydował, że wywoła podobne reakcje u rośliny podłączonej pod wariograf. Wpadł na pomysł podpalenia jednego z liści draceny. Efekt bardzo go zaskoczył, bo roślina zareagowała zanim cokolwiek zrobił, tak, jakby czytała w jego myślach. Backster doszedł do wniosku, że rośliny muszą posiadać jakiś wyjątkowy, dotąd nieodkryty zmysł. Nazwał go "pierwotną percepcją", pozwalającą na wykrywanie ludzkich myśli i emocji oraz reagowanie na nie.

Publikacja badań Backstera wywołała niemałe zamieszanie. Jego eksperyment stał się medialnym hitem. Na jego podstawie stworzono program telewizyjny, prowadzony przez Leonarda Nimoya. Powstała również bestsellerowa książka "The Secret Life of Plants”, zainspirowana badaniami Backstera. Agent udzielił licznych wywiadów, a jego byli pracodawcy zaczęli badać możliwości komunikowania się na linii człowiek-roślina.

Eksperyment nie wzbudził tyle entuzjazmu w świecie naukowym. Nikt nie był w stanie odtworzyć efektów osiągniętych przez Backstera, co agent tłumaczył na wiele sposobów. Przykładowo brak reakcji u liści sałaty wyjaśniał tym, że roślina przestała działać, by się chronić. W rezultacie Backaster samodzielnie kontynuował swoje badania, cały czas wierząc, że jego przekonania mają odzwierciedlenie w rzeczywistości. Publikował głównie w czasopismach związanych z parapsychologią.
IKEA też przeprowadziła eksperyment na roślinach

Backster nie był jedynym, który skupiał się na percepcji roślin. W późniejszym czasie zrealizowano wiele eksperymentów, które miały na celu wykazanie ich niezwykłych właściwości. W 2018 roku IKEA przeprowadziła badanie o nazwie "Bully a plant". Cały pomysł był związany z chęcią zaangażowania w walkę z prześladowaniami.

W jednej ze szkół w Zjednoczonych Emiratach Arabskich IKEA umieściła dwie draceny. Przez 30 dni każda z roślin "słuchała" różnych nagrań. Jedna z nich odbierała wyłącznie komplementy, a druga negatywne, obraźliwe słowa. Draceny miały dostęp do takiej samej ilości wody, światła oraz nawozu. Po 30 dniach komplementowana roślina rozkwitła, a obrażana roślina zwiędła. Ten eksperyment również spotkał się z krytyką, a wielu badaczy określiło go pseudonauką.

Naukowcy potwierdzają, że rośliny są bardzo złożonymi organizmami, ale niewielu z nich zgadza się, że posiadają inteligencję czy wyjątkowe zdolności percepcji. Rośliny nie posiadają mózgów ani nerwów. Są natomiast wyposażone w elementy przypominające system nerwowy.




zwiń tekst

CZY ĆWICZENIA TYPU OOBE CZY ŚWIADOMY SEN SĄ BEZPIECZNE?
Pon, 15 cze 2020 07:45 komentarze: 9 czytany: 2618x

Witam !Czytałem jakiś czas temu "Księgę Duchów"- najważniejsze dzieło filozofii spirytystycznej i.....muszę stwierdzić że przedstawiona tam wizja świata, życia po śmierci i ludzkich losów jest bardzo spójna i zbieżna z filozofią FN. Jest w niej oczywiście mowa o reinkarnacji, jedynym Bogu, szacunku wobec innych religii, pacyfizmie, życiu pozaziemskim itp. Szczególnie jednak zaciekawiło mnie opisanie.......

czytaj dalej

Witam !
Czytałem jakiś czas temu "Księgę Duchów"- najważniejsze dzieło filozofii spirytystycznej i.....muszę stwierdzić że przedstawiona tam wizja świata, życia po śmierci i ludzkich losów jest bardzo spójna i zbieżna z filozofią FN. Jest w niej oczywiście mowa o reinkarnacji, jedynym Bogu, szacunku wobec innych religii, pacyfizmie, życiu pozaziemskim itp. Szczególnie jednak zaciekawiło mnie opisanie fenomenu ludzkich snów w rozdziale "wyzwolenie duszy" gdzie tłumaczone są one jako coś w rodzaju chwilowego "uwolnienia" naszej duszy która przez ten czas może wędrować jakby w wymiarze astralnym i komunikować się z innymi duchami. Stąd wniosek że zmarli których widzimy czasem w snach to naprawdę nasi bliscy którzy się z nami kontaktują. Naszła mnie wtedy taka myśl: to czym w takim razie różni się świadomy sen (LD) od podróży astralnych poza ciałem (OOBE) ? Zastanawiam się jak państwo podchodzicie do kwestii snów: czy to tylko przejaw naszych podświadomych marzeń i obaw - wytwór mózgu, czy jednak coś więcej ? Jeśli rzeczywiście nasza dusza wędruje to dlaczego gdy śni mi się np spacer z rodzicami, to ojcu śni się że np. gra w finale Ligi Mistrzów? Przecież wg powyższej tezy powinien mu się śnić spacer ?  Kolejne moje pytanie brzmi: Czy ćwiczenie technik LD jest bezpieczne i czy można tym samym niechcący wywołać stan OOBE  ? Czy to prawda jak mówią niektórzy "zagorzali katolicy" że może to grozić ...np opętaniem ?
 Jestem bardzo ciekaw odpowiedzi, bo ze snami spotykamy się codziennie a tak naprawdę zbyt wiele chyba nich nie wiemy. Zaznaczam że sam osobiście doświadczam często spontanicznych świadomych snów i nic mi nie jest ale nie wiem jak to jest ze sztucznie wywołanym zjawiskiem tego typu.

Z góry dziękuję za odpowiedzi na moje pytania.

Pozdrawiam,
[…]





Dziękujemy za pytania. Wszelkie sztuczne ingerencje w naturalny świat wynikający z ewolucji duchowości są błędem. Jeśli ktoś rodzi się bez możliwości opuszczania ciała, to nie jest to przypadkowe. Na jego etapie rozwoju duchowego taka umiejętność jest niepotrzebna z powodów, których nie sposób dociec z pozycji naszej – ten mechanizm jest wręcz doskonały i nie ma sensu na siłę wyprzedzać coś, co jest naturalną koleją rzeczy. To samo dotyczy jasnowidzenia, nie mówiąc już o regresji hipnotycznej. Czy OOBE jest niebezpieczne? Wiemy, że zdarza się, że ktoś nie chciał wrócić i umarł fizycznie przedwcześnie, co zakłóca harmonogram ustalony dla duszy i ma konsekwencje w kolejnych wcieleniach (każda lekcja musi być odrobiona). Podsumowując – jeśli ktoś urodził się z taką umiejętnością – nie ma sprawy. W pozostałych przypadkach jest to – powiedzmy – raczej niewskazane. To nasza opinia oparta o relacje od ludzi, którzy opowiadali o konsekwencjach swoich ćwiczeń z OOBE.




From: […]
Sent: Thursday, June 11, 2020 11:41 AM
To: nautilus <nautilus@nautilus.org.pl>
Subject: Reinkarnacja

Witam.

W świecie duchowym nie ma pojęcia czegoś takiego jak czas. Czy osoba odchodząca z naszego fizycznego świata dziś, za 4 lata może urodzić się np. W X wieku?

Pozdrawiam.
[…]



Też zastanawialiśmy się nad tym. Teoretycznie nie powinno to być problemem, ale w naszym archiwum nie posiadamy ani jednej historii potwierdzającej prawdziwość tej tezy. To może oznaczać, że jednym z praw Kreacji jest logiczna ciągłość czasu na osi czasu poza – być może - jakimiś specjalnymi wyjątkami.


From: […]
Sent: Wednesday, June 10, 2020 11:43 PM
To: nautilus@nautilus.org.pl
Subject:

Dobry wieczór.

Mam do Was kilka pytań.
Bardzo proszę o krótkie odpowiedzi, jeżeli tylko czas Wam pozwala. Rozumiem, że macie własne sprawy i zwyczajnie może Wam brakować czasu na dłuższe rozmowy. Bardzo bym się jednak ucieszył, gdybyście mogli odpisać. Byłby to dla mnie ogromny zaszczyt.
Jesteście dla mnie najważniejszym autorytetem w kwestiach duchowości. Bardzo cenię Waszą pracę i to, że pomogliście wielu różnym ludziom stać się lepszymi w swoim człowieczeństwie. To naprawdę bardzo wzniosłe, szlachetne i to jest po prostu bardzo piękne.

Jak Waszym zdaniem można kogoś nauczyć przebaczania, jeżeli ta osoba uważa, że nie potrzebuje żadnej pomocy? Jak można małymi krokami przekonać tą osobę do bycia coraz lepszym człowiekiem i wspólnego wspinania się na drabinie duchowej?
Jak Ważne są Waszym zdaniem zasady moralne w życiu, szczególnie pod względem duchowości?
Jaki wpływ ma karma innych na nasze życie? Czy np. jeżeli ktoś z naszych znajomych, krewnych, kolegów czy koleżanek postępuje w sposób niemoralny w swoim życiu i praktykuje rozwiązłość co powinno się Waszym zdaniem zrobić? Jak nauczyć tą osobę, żeby pokochała siebie? Nie chciałbym nikogo skreślać, a te pytanie bardzo mnie nurtuje.

Przepraszam jeżeli zawracam głowę moimi pytaniami, ale jeżeli Wam czas pozwala to bardzo bym prosił o jakiekolwiek wskazówki. Choćby w postaci linków z artykułów czy wpisów w Szalupie Ratunkowej które już są dostępne na Waszej kochanej stronie internetowej.

Pozdrawiam z wyrazami szacunku i życzę owocnego dalszego działania w wspaniałym dziele które czynicie!
Jesteście naprawdę największym moim autorytetem duchowym.

Pozdrawiam serdecznie,
[…]



Na wszystkie zadane pytania w zasadzie wielokrotnie padały z naszej strony odpowiedzi. W zasadzie cała nasza SZALUPA RATUNKOWA jest jedną wielką odpowiedzią na te pytania.

https://www.nautilus.org.pl/szalupa.html



Jedna sprawa: wpływ na inne osoby i ich zmiana. Wszelkie tłumaczenia, nakazy, sugestie – to wszystko nic nie da. Tylko nasz własny przykład może być dla takiej osoby inspiracją i może ją zachęcić do życia zgodnie z moralnością, zasadami Kreacji itp. Tak dziwnie zawsze jest, że ludzie żyjący zgodnie z zasadami duchowymi przyciągają innych jak magnes i stanowią bardzo silną inspirację. Zasady, według których powinniśmy się kierować są bardzo proste:

Wielcy mistrzowie mają jedną radę: viveka, zdolność rozróżniania i dharma, prawość.
Jeśli posiada się obydwie te cechy, nabędzie sięwcześniej czy później automatycznie prawdę, miłość, spokój wewnętrzny i niekrzywdzenie (sathya, prema, szanti, ahimsa).
Pisaliśmy wielokrotnie w Szalupie Ratunkowej, że tylko w tych czterech pojęciach jest klucz do osiągnięcia autentycznego spokoju duszy i szczęścia.




Na koniec zamieszczamy jeszcze ciekawy e-mail, który dostaliśmy na naszą pocztę.


[...] Witam

Szkodliwe promieniowanie z masztów telefonii komórkowej... Może i tak?!... Ale... Ale dlaczego nie robi najmniejszego wrażenia na małym ptaszku zwanym kopciuszkiem??!!...
Bezbronne "okopcone" maleństwo z rudym ogonkiem, siedzi sobie w najwyższych partiach dachów, na  antenach i.t.p. miejscach i, szczebiocze/szeleści tak charakterystycznie.
Rzecz w tym, że mu bez różnicy na jakiej antenie siedzi, byleby był to najwyższy punkt w okolicy!
Przysiada też na antenach telefonii komórkowej!... I w niczym, absolutnie w niczym mu to nie przeszkadza!...

Można sobie zadać pytanie - skoro promieniowanie telefonii komórkowej jest tak szkodliwe, czemu nie przeszkadza to kopciuszkowi??...
Może nie jest aż tak szkodliwe? Może nie dla tego maleńkiego ptaszka?!... Czy to maleństwo ma w sobie jakąś wrodzoną odporność??...

Tego nie wiem... I nie zamierzam się przekonywać na sobie jak to jest w istocie...
A zatem... A zatem jestem jedną z nielicznych osób na tej planecie, która nie używa telefonu komórkowego!!!...
Nie mam, ani nie czuję potrzeby jego używania - do niczego mi nie jest potrzebny! - to ludzie sobie tak wmówili, że "bez komórki/Smartfona, ani rusz"!...
Ależ można bez tego żyć!!! Jak i bez konta na FB!!!
Można!!!
Ale... Ale co to za życie, gdy jest się traktowanym jak "trędowata"............................... "Co ludzie powiedzą?!" Mam to gdzieś!!! Może, to przez to, że jestem introwertyczką? Może przez to jest mi łatwiej?........

Cóż... Kopciuszek dalej siedzi na antenach telefonii komórkowej na budynkach Silver Forum i dalej wyśpiewuje te swoje piosenki...
Pewno ma gdzieś w pobliżu swoje miniaturowe gniazdko?...
Kopciuszek żyje, ja też, a przyroda wokół rozkwita!...

Lecz ludzie ze wzrokiem wlepionym w swe Smartfony nie widzą, ani kopciuszka, ani mnie, ani Matki Natury...

"Bezkomórkowiec" pozdrawia!...
[...]



zwiń tekst

MAM PROBLEM Z OBJAWIENIAMI MARYJNYMI… CO SĄDZICIE NA TEN TEMAT?
Sob, 6 cze 2020 04:34 komentarze: 24 czytany: 3866x

[...] Witam! Piszecie że rożne religie, choć głoszą często zupełnie odmienne od siebie doktryny, są ścieżkami do tego samego źródła. Właściwie podzielam to zdanie tylko mam problem z tzw. "objawieniami maryjnymi". Większość pozornych sprzeczności jestem w stanie jakoś w swojej głowie pogodzić aby wyłoniła się w miarę spójna wizja świata, natomiast te objawienia jakoś się wymykają tym schematom... .......

czytaj dalej

[...] Witam! Piszecie że rożne religie, choć głoszą często zupełnie odmienne od siebie doktryny, są ścieżkami do tego samego źródła. Właściwie podzielam to zdanie tylko mam problem z tzw. "objawieniami maryjnymi". Większość pozornych sprzeczności jestem w stanie jakoś w swojej głowie pogodzić aby wyłoniła się w miarę spójna wizja świata, natomiast te objawienia jakoś się wymykają tym schematom... Czemu "Maryja" - wbrew stanowisku FN potwierdza że tylko Jezus jest jedyną drogą do Boga ?


Dlaczego nie mówi absolutnie nic o reinkarnacji,a nawet wręcz przeciwnie - straszy dosłownie rozumianym piekłem jak np w Fatimie ? Dlaczego nie mówi nic o cywilizacjach pozaziemskich albo o bardziej praktycznych rzeczach niż klepanie różańców (uprzejmie przepraszam tutaj wszystkich katolików) jak na przykład przeciwdziałanie ubóstwu na świecie, tworzenie lekarstw na nieuleczalne choroby, rozwiązywanie kryzysów militarnych, itp. Można przyjąć że odpowiada za to UFO albo jakaś zwodnicza zjawa ,ale.... jaki miałoby w tym cel ? Nie podjudza ona nigdzie do czynienia zła, więc interpretacja protestancka - mówiąca że to szatan - odpada. Jeśli miałoby za to odpowiadać zjawisko UFO to w jakim celu skoro kolejne objawienia nic nowego nie wnoszą ? Poza tym ludzie twierdzą że naprawdę doznają widzeń w Medjugorie, ateiści się nawracają, chorzy odnajdują zdrowie i spokój..... Trudno pogodzić przekaz który wyłania się ze strony FN z tymi objawieniami. (których wszystkich nie sposób zanegować czy zlekceważyć).  Kto tak naprawdę się objawia w miejscach jak Fatima, Lourdes, Medjugorie ? Jaką macie państwo teorie na ten temat ?

Będę wdzięczny za odpowiedź ale zrozumiem jeśli nie znajdzie się na to czas

Pozdrawiam
[…]

PS.: Proszę o zachowanie mojej anonimowości




Dziękujemy za zadanie pytania. Jak pisaliśmy wielokrotnie filozofia FN budowania opinii w jakieś sprawie polega na oparciu się o własny materiał. Są miliony linków, książek, artykułów na jakiś temat z jakąś tezą? My musimy mieć własne zebrane przez nas przypadki i historie, które są potwierdzeniem jakieś tezy i dopiero wtedy możemy uznać, że coś jest tak albo inaczej.



W sprawie tzw. Objawień Maryjnych dopiero w ostatnich trzech latach dostaliśmy poruszające materiały, które w znaczący sposób zweryfikowały nasze poglądy na ten fenomen. Zwrócił Pan słusznie uwagę na to, że przeważnie przekazy Maryi to jakieś nieznośne kocopały, ogólne, mętne, czasami wręcz żenująco puste w treści… I tu dochodzimy do sedna sprawy: nie mamy cienia wątpliwości, że przynajmniej część z Objawień Maryjnych to eksperyment socjologiczny obcych istot z UFO. Proszę pamiętać, że na Ziemię przybywa wiele różnych ras, które prowadzą na Ziemi przeróżne eksperymenty polegające nie tylko na obserwowaniu zarodków, ale także tego, na jakim etapie religijnym jest ludzkość.

To może być właśnie taki eksperyment, które daje im ważną wiedzę do właściwej oceny. Skąd takie przekonanie? Konkretne historie, które trafiły do FN. Jeden przykład. W 2018 trafiła do nas mocna historia mocno sędziwego już człowieka, który tuż po II Wojnie Światowej był głównym uczestnikiem całej serii Objawień Maryjnych w miejscu w Polsce, które dziś jest miejscem bardzo silnego kultu maryjnego (powstał tam kościół, ogromne centrum kultu itp.). Opowiedział nam coś, o czym nie mówił nikomu – po powrocie do domu po pierwszym spotkaniu na łące z anielską panienką nagle stracił „kilka godzin”, a potem po powrocie do domu zauważył u siebie pod skórą nogi mały przedmiot, który jest w tym człowieku do dziś. Ma także tę niezwykłą cechę, że potrafi się w jego ciele przemieszczać. To oczywiste, że jest to klasyczny implant często stosowany przez załogi UFO. Mamy nadzieję, że ta odpowiedź jednoznacznie pokazuje, jak oceniamy ten zagadkowy fenomen.





Czy dusze ludzi mogą się wcielać w ciała zwierząt?
[…]
/pytanie dotyczyło konkretnie dusz dzieci, które nie zdążyły nawet pojawić się na świecie, gdyż doszło do poronień/



Odpowiadając na to pytanie także posłużymy się naszą metodą weryfikacji, a więc opieramy się nie na żadnej „miażdżącej książce o reinkarnacji, gdzie ktoś tam wszystko opisał i wyjaśnił”, ale na własnym materiale. Nie ma cienia wątpliwości, że w drugą stronę ruch jest w 100 procentach. Mamy historie dzieci, które pamiętały swoje poprzednie wcielenie jako zwierzęta domowe – ich opisy pobytu u danej rodziny jako np. domowy kotek były tak wstrząsające, tak precyzyjne, tak obfitujące w szczegóły, że można śmiało postawić tezę – część ludzi miała w swoim życiu epizody bycie zwierzęciem. Czy możliwy jest ruch w drugą stronę, czyli z ciał ludzi do zwierząt? Nie mamy ani jednego przypadku z naszego archiwum, który mógłby potwierdzać tak intrygującą tezę, ale nie można tego wykluczyć.




zwiń tekst

CO WASZYM ZDANIEM BĘDZIE PRZEŁOMEM W HISTORII Z PROJEKTU KONTAKT?
Wt, 2 cze 2020 07:12 komentarze: 17 czytany: 2393x

Witam FN,Jak już wiecie jestem jednym z tych, który próbował wykonać zarówno model tego UFO, jak i uzyskać dźwięk, który został nagrany na tych dwóch filmach. W tym celu zakupiłem zarówno plastelinę, modelinę, jak i model tego aparatu. Po wielu tygodniach prób i pracy razem z moim synem oświadczam, że tak precyzyjnego modelu nie da się wykonać, a o tym odgłosie nawet nie ma co mówić. Moim zdaniem .......

czytaj dalej

Witam FN,
Jak już wiecie jestem jednym z tych, który próbował wykonać zarówno model tego UFO, jak i uzyskać dźwięk, który został nagrany na tych dwóch filmach. W tym celu zakupiłem zarówno plastelinę, modelinę, jak i model tego aparatu. Po wielu tygodniach prób i pracy razem z moim synem oświadczam, że tak precyzyjnego modelu nie da się wykonać, a o tym odgłosie nawet nie ma co mówić. Moim zdaniem każda osoba myśląca, że jest to coś nalepione na szybę, a ten furkot to jedynie coś naturalnego powinna zrobić to samo co ja, czyli spróbować wykonać model i uzyskać taki dźwięk. Jest to nie do uzyskania, aa efekty moich prób wysłałem Wam w trzech poprzednich e-mailach. Ale ja mam pytanie w innej sprawie. Kiedy Waszym zdaniem nastąpi przełom w tej sprawie? Pytam jako osoba, którą ten projekt wciągnął i naprawdę po moich doświadczeniach wiem, że tego nie wykonał ani ten ojciec rodziny, ani jego żona czy ten dziesięciolatek. Nie ma takiej możliwości.
Będę wdzięczny za jakąkolwiek odpowiedź.
Pozdrawiam razem z moim synem i proszę o zachowanie moich danych do waszej wiadomości. Zdjęcia i filmy naszych eksperymentów możecie pokazać i dysponować nimi do woli
[…]



Bardzo dziękujemy za materiały i e-maile. Odpowiadając na Pana pytanie, kiedy przełom – sprawa jest bardzo prosta. Ten obiekt ma tak nieprawdopodobny, nieintuicyjny, wręcz abstrakcyjny kształt, że nikt na świecie jego nie widział, nie sfotografował, nie sfilmował. Dla ludzi UFO to spodek, dysk, kula, wrzeciono itp. Ludzie robiący żarty czy fałszerstwa wykonują właśnie modele UFO w tych kształtach, gdyż dla nich UFO to właśnie „dysk lub kula”. Tak skomplikowany, wręcz abstrakcyjny kształt UFO z projektu KONTAKT to kolejny argument przemawiający za tym, że nie jest to oszustwo, bo oszuści idą „wytartą ufologiczną ścieżką kształtów UFO”.



O tym, że nikt (!) z ponad 40 osób nie był w stanie wykonać modelu nawet zbliżonego do obiektu na zdjęciu nawet nie ma co pisać.



Podobnie o tym dziwnym dźwięku nagranym jako ścieżka do obu filmów – proszę sobie wyobrazić, że studia montażowe post-produkcji filmowej dysponujące skomplikowanymi urządzeniami do wytwarzania przeróżnych dźwięków nie były w stanie tego odtworzyć. Sugerowanie, że taki efekt i w modelu, i w dźwięku uzyskała „ot tak, jako niedzielny żart” rodzina z podpoznańskiej wsi jest… nie ma nawet sensu o tym pisać.

Kiedy nastąpi przełom? To oczywiste – kiedy gdzieś na świecie zostanie zaobserwowany taki sam obiekt o tych samych kształtach i zostaną wykonane zdjęcia lub filmy z tym obiektem o takim samym (!) kształcie i szczegółach. Wtedy nasz materiał z Projektu KONTAKT nagle zyska coś, czego w tej chwili mu brakuje – potwierdzenie w zupełnie innym incydencie. I dopiero ta historia się zacznie – proszę zapamiętać te słowa!


 



Od:Ricardo36

... Oglądając film z Projektu Kontakt , przypomnę 10 letni Mateusz nakręcił dwa filmiki z dziwnym niewielkim obiektem , buczenie i w tle audycja w telewizorze na temat Ufo .. Pod koniec pierwszego filmiku , gdy obiekt obniżył się i w tle za nim były auta , zauważyłem ,że z jednego z tzw . kryształów tego po prawej stronie niebieskiego z paskami , wydobywa się jak gdyby wąski pasek mgiełki skierowany w dół ... Trwa to na oko około 2 sekundy . Nie widziałem aby ktoś to komentował , dlatego ta wiadomość . Mogę się mylić ,choć nie sądzę ,przyglądałem się kilkanaście razy temu krótkiemu odcinkowi filmu ,trzeba patrzeć szybko :) Co o tym sądzą załoganci . Pozdrawiam

Dziękujemy za wiadomość. Prosimy wszystkich czytelników o uważne obejrzenie tych filmów – naszym zdaniem… ale na razie chcemy poznać opinię innych.
Filmy poniżej.



 


From: […]
Sent: Sunday, May 31, 2020 6:56 PM
To: Fundacja Nautilus
Subject: Pytanie.
Witam FN,
Przeczytam ostatnio książkę "Misja". Bardzo interesująca, wciągająca i dająca wiele do myślenia. Na livestreamie odnośnie planety Buddów wspomnieliście że zrobicie kiedyś audycje na YouTube i opowiecie coś więcej na ten temat, może odpowiecie na pytania internautów ?
Często dajecie do zrozumienia, że wiecie dużo interesujących rzeczy (w co nie wątpię), ale że to nie jest czas aby teraz o tym pisać/mówić. Czy możecie kiedyś zrobić taką audycję albo napisać artykuł na tematy zawarte w książce ? Myślę, że sporo osób byłoby tym tematem zainteresowanych.

PS. Wiem, że jesteście zajęci i na wszystko nie starcza czasu, i wiem że sporo artykułów już jest na stronie..ale temat jest bardzo ciekawy.

PS 2. Widzieliście film z 2018 roku pt "UFO" ? wiem że to film s-f ale przydałby się ktoś taki mądry do odczytu informacji dźwiękowej z programu Kontakt.
--
Pozdrawiam,
[…]



Witamy,
Dziękujemy za e-mail. Książka Misja – fantastyczna. Pełna zgoda. Jedna z najważniejszych książek, jakie kiedykolwiek zostały napisane na Ziemi.
Z czasem ledwo się wyrabiamy, więc w ogóle nie ma sensu deklarować, że będzie taka czy siaka audycja, bo samej korespondencji do FN jest tyle, że… szkoda gadać. ;)
Ale zgadzamy się, że temat jest superważny. I wart kolejnej audycji.
Odczytanie kodu z dźwięku z projektu KONTAKT – robimy wszystko, co w naszej mocy, ale nie jest to takie proste. Na razie udało nam się ten dźwięk wyizolować ze ścieżki dźwiękowej filmów, a to i tak bardzo dużo. Wiele osób pisze nam o podobieństwie sytuacji z Projektu KONTAKT i filmu UFO. ;)
Pozdrawiamy
FN


From: […]
Sent: Saturday, May 30, 2020 2:06 PM
To: Redakcja FN GMAIL
Subject: nagranie z przelotu...

Witam

Czy na tym nagraniu coś widać ciekawego, czy mi się tylko zdaje?
https://tvn24.pl/swiat/ukrainskie-mysliwce-i-amerykanskie-bombowce-wykonaly-wspolny-lot-nad-ukraina-4597998
Pozdrawiam serdecznie
[…]

 



-----Original Message-----
From: […]
Sent: Monday, June 1, 2020 8:59 PM
To: nautilus@nautilus.org.pl
Subject: pytanie o Prawo Karmy

Witam serdecznie całą FN !
Jestem waszym stałym czytelnikiem od niemal półtora roku. To moja pierwsza wiadomość i chciałbym podziękować Wam za to co robicie, uświadamiacie ludzi i dajecie nadzieję. Muszę przyznać, że choć na początku traktowałem te wszystkie rewelacje o reinkarnacji itp z przymrużeniem oka, jako taką ot ciekawostkę, to z czasem zacząłem bardziej się zagłębiać w ten temat. Byłem zszokowany taką ilością przypadków dzieci pamiętających poprzednie życie czy rezultatami różnych badań nad hipnozą regresyjną i...w końcu dotarło do mnie że reinkarnacja musi być prawdą. Prócz wielu dowodów i przesłanek potwierdzających tą tezę i głoszenia jej przez niektóre wielkie religie, chyba najbardziej przemawia do mnie wewnętrzne przekonanie iż wędrówka dusz jest jedyną logiczną, spójną i najbardziej sprawiedliwą koncepcją życia po śmierci nadającą życiu głębszy sens i odpowiadającą na wiele pytań. Oczywiście nie byłoby tej sprawiedliwości i logiki bez Prawa Karmy i tutaj właściwie dochodzimy do mojego pytania.
Nie mam problemu z zaakceptowaniem tego że takie niezależne od nas rzeczy jak: uroda, miejsce urodzenia, choroby wrodzone jak np ślepota od urodzenia, tajemnicze "zbiegi okoliczności" sprawiające że znajdziemy się w nieodpowiednim miejscu, w nieodpowiednim czasie, urodzenie się w biednej rodzinie, czy różne poważne problemy życiowe są konsekwencją naszym zachowań z poprzednich wcieleń. Możemy rozpatrywać zarówno jako karę jaki próbę czy lekcję do odbycia.
Trafiam jednak na ogromnym problem gdy mam spojrzeć pod tym samym kątem na cierpienia które się ludziom przydarzają za pośrednictwem innych ludzi, konkretnie będących bezpośrednim wynikiem grzechów innych. Przykładem (niestety dość częstym ostatnimi laty w naszym kraju) są dzieci które są miesiącami lub nawet latami bestialsko katowane lub gwałcone przez rodziców-potworów.     Jak można zbywać to lakonicznym stwierdzeniem: "to taka karma z poprzednich wcieleń" albo "samo sobie dziecko wybrało w zaświatach takich rodziców"  ?! Przecież to totalnie nieczułe i okrutne stwierdzenie w takim przypadku.  Takie myślenie (że to zła karma) zabija w nas empatię wobec niewinnej ofiary, za to usprawiedliwia oprawce, który może się poskarżyć, że przecież on jest tylko trybikiem w wielkiej karmicznej machinie i wymierza słuszną karę (choć wiemy oczywiście że wszelka przemoc jest wbrew prawu Kreacji i mamy czynić dobro) ! Jeśli złoczyńca, morderca czy sadysta miałby być narzędziem w ręku Boga do ukarania grzeszników to dlaczego miałby ponosić za to winę ? Oczywiście takie założenie jest absurdalne, krzywdzące i nie do przyjęcia. Każdy jest odpowiedzialny za swoje czyny a Kreacja nie używałaby grzesznych występków jednych do ukarania drugich bo nie chce grzechu i sprzeciwia mu się z całą mocą. Nakazuje to myśleć: "to wina dziecka, widocznie zasłużyło sobie na taki los, pewnie w poprzednim życiu zrobiło coś złego". Czyż podobnie nie podchodzi się do tego w Indiach - "stolicy reinkarnacji" ?
Nie piszę tego po to aby obalić teorię reinkarnacji – jest mi ona wręcz bardzo bliska - ale żeby zwrócić uwagę na jej drugą stronę medalu. Piszecie często na waszej stronie że wiedza o reinkarnacji mogłaby przyczynić się do wielu dobrych zmian - ludzie wiedzieliby że zanieczyszczając planetę szykują ją dla samych siebie w przyszłych życiach, więc bardziej by dbali o środowisko,  pamiętali że wszystko co uczynią innym istotom wróci do nich z całą mocą prędzej czy później itp.    Tutaj pełna zgoda. Obawiam się natomiast że powszechna wiara w karmę i wędrówkę dusz mogłaby mieć również negatywny skutek - potężną znieczulicę społeczną na ludzi chorych, niepełnosprawnych, ubogich i w ogóle cierpiących.
Bardzo proszę Fundację o odpowiedź na te dręczące mnie pytania, które stanowią dla mnie wielki kłopot w zrozumieniu prawideł reinkarnacji. Czy cierpienia których doświadczamy, a które są złem czynionym przez innych ludzi wobec nas, również są skutkiem naszej karmy z poprzednich wcieleń czy może nie mają z nią nic wspólnego i są tylko przejawem źle wykorzystanej wolnej woli przez tych co nas krzywdzą? a jeśli to pierwsze, to jak połączyć Współczucie z uznawaniem prawa karmy? Jest to dla mnie niezwykle ważne gdyż uważam osobiście Współczucie jako klucz do postawy altruistycznej/miłosiernej i prowadzenia etycznego życia.

Z góry dziękuje za odpowiedź i serdecznie pozdrawiam Załogant Pablo_2000

 




Dziękujemy za pytanie, choć proszę wybaczyć, że odpowiemy bardzo krótko (brak czasu na długie laboraty!). Sprawa cierpienia jest kwestią, z którą akurat idea reinkarnacja radzi sobie wręcz modelowo. Proszę na zadane przez Pana pytanie odpowiedzieć z punktu widzenia założenia np. Chrześcijaństwa i jednego życia oraz miłościwego Boga, który 5-letnie dziecko obdarza „prezentem już na starcie” w postaci tatusia zwyrodnialca, który molestuje syna, po czym bestialsko go morduje, co przecież zdarza się na całym świecie niestety.
W sprawie karmy i wędrówki dusz sprawy są trochę bardziej skomplikowane, niż podpowiada nam niezawodna metodą „na chłopski rozum”. A więc biłeś – w następnym wcieleniu będziesz bity. Zamordowałeś? Acha, to w następnym wcieleniu ciebie zamordują.
Wędrówka dusz jest boskim mechanizmem, idealnym i doskonałym, który obejmuje tysiące kolejnych następujących po sobie inkarnacji. Proszę nam wierzyć – żadna z rzeczy, które nam się wydarzają pozornie losowa (na przykład ciężka choroba już w momencie narodzin) nie jest przypadkiem, ale ma swoje podłoże w jednym z poprzednich setek (!) wcieleń. Ma nas czegoś nauczyć i udoskonalić naszą duszę, a przez to wszechświat. Jest doskonale sprawiedliwa i wręcz bosko funkcjonująca. Czasami lekcja przychodzi w sposób bardzo złożony… proszę obejrzeć materiał z naszego archiwum o chłopcu, który wydłubywał ptakom oczy. Tu prawo karmy pokazało swoją moc jeszcze za obecnego życia tego człowieka, co rzadko się zdarza, ale się zdarza.




Hej fundacjo!
Bardzo dziękuję za Waszą pracę – od tej strony zaczynam każdy dzień. Wiem, że do Waszej Bazy FN przychodzą zwierzęta, w tym kot Czaruś. Co z nim? Macie może jakieś nowe zdjątko Czarusia?! ;-)
Pozdrawiam Was serdecznie
[dane do wiad. FN]


Bardzo dziękujemy za ciepłe słowa i pamięć o naszym tajemniczym przyjacielu, który wita nas zawsze, jak tylko pojawimy się u bramy wjazdowej do Bazy FN. Potem bardzo powoli idzie tuż przed samochodem, kiedy jedziemy drogą prowadzącą na teren naszej siedziby… Przeważnie następnie siada na masce auta i uważnie nas obserwuje domagając się oczywiście naszej uwagi. Poniżej zdjęcie Czarusia z 31 maja 2020. :)



Ostatnio Czaruś jest bardzo zazdrosny, gdyż do naszej Bazy FN zaczął przychodzić kolejny kot z zupełnie innej posiadłości obok naszej siedziby, który wabi się Soro. I zaczyna dokładnie powtarzać cały rytuał powitania i pożegnania, który od lat wykonuje Czaruś! Oba kotki za sobą nie przepadają, ale w pewien sposób się tolerują. I zabiegają o naszą sympatię, o co akurat nie jest trudno, bo je uwielbiamy… ;)






zwiń tekst

CO MUSZĘ ZROBIĆ, ABY ROZPOCZĄĆ PRACĘ W FUNDACJI NAUTILUS?
Wt, 26 maj 2020 08:55 komentarze: 6 czytany: 2179x

Witam,Mam pytanie odnośnie pracy w fundacji Nautilus. Od wielu lat interesuję się tematem UFO, wiele mojego wolnego czasu poświęcam tej tematyce i mam wrażenie że im więcej dowiaduję się, tym większa niewiadoma w mojej głowie. Inteligencja z którą możemy mieć bliski kontakt już w najbliższym czasie jest czymś niewyobrażalnym dla nas ludzi. Myślę że ludzie powinni być odpowiednio przygotowanie na chwilę.......

czytaj dalej

Witam,
Mam pytanie odnośnie pracy w fundacji Nautilus. Od wielu lat interesuję się tematem UFO, wiele mojego wolnego czasu poświęcam tej tematyce i mam wrażenie że im więcej dowiaduję się, tym większa niewiadoma w mojej głowie. Inteligencja z którą możemy mieć bliski kontakt już w najbliższym czasie jest czymś niewyobrażalnym dla nas ludzi. Myślę że ludzie powinni być odpowiednio przygotowanie na chwilę która prędzej czy później nastąpi. Wiadome jest, że istnieją organizacje które mają na celu ogłupianie, manipulację oraz wpajanie kłamstw o istotach które od zawsze odwiedzają naszą planetę. Dla wielu jest to temat do drwin i śmiechu ale Ja jestem przekonany że trzeba być przygotowanym i traktować bardzo poważnie to z kim przyjdzie nam się spotkać. Chcę zapytać, jakie potrzebne jest doświadczenie i wiedza aby dołączyć do fundacji Nautilus. Czy prowadzone są szkolenia i rekrutacja do Waszego zespołu? Bardzo proszę o odpowiedź.

Pozdrawiam serdecznie
[…]



Dziękujemy pięknie za pytanie. Dostajemy je często w e-mailach od ludzi, którzy są przekonani, że Fundacja Nautilus funkcjonuje jak znane im fundacje: jest budżet, są zatrudnieni ludzie, którzy wykonują pracę, za nią dostają co miesiąc pieniądze, mają etaty i tak dalej. Tymczasem okręt Nautilus jest utrzymywany przez bardzo wyselekcjonowaną, wręcz minimalną załogę, która nie jest ani zatrudniona w FN, ani nie dostaje żadnego wynagrodzenia. Kiedyś zwodniczo wydawało się, że siła jest w ilości: setki oddziałów, wolontariusze w każdym mieście, codziennie narada i podział zadań itp. Szybko się okazała, że tego typu zabawy bez pieniędzy sprawdzają się np. w USA, gdzie ludzie mieszkający w tym kraju mają wręcz w genach działanie zespołowe dla jakieś idei. W Polsce dla tak zwanych „chętnych do przeżycia przygody” szybko przychodzi moment, kiedy postawa „się znudziło” błyskawicznie przechodzi w etap „no nie ma czasu, bo coś tam”. To oczywiście znika, kiedy tylko pojawiają się pieniądze i płaci się za wysiłek, ale ponieważ nie zarabiamy na naszej działalności, więc obowiązuje zasada „minimum”. Stąd aby uniknąć kolejnych rozczarowań (od 30 lat poznaliśmy trochę, jak to z ludźmi w tej branży wygląda) zdecydowaliśmy się wiele lat temu na wariant minimum. Jedyny skuteczny. Inne grupy, które postawiły na ten drugi wariant już dawno… nie istnieją. ;)

Oczywiście kluczem jest czas, którego ciągle brakuje nie tylko na prowadzenie projektów, ale także serwisu. Mamy przeróżne pomysłowe udogodnienia, rozwiązania związane z algorytmem strony. Kiedyś był kłopot np. z przeróżnej maści głupkami, którzy codziennie zasypywali nasze komentarze czy informacje w „PYTANIACH DO FN”, „XXI PIĘTRZE” czy okienku „FN24” czy „KONTAKT” wulgaryzmami, linkami prowadzącymi do stron reklamowych, serwisów giełdowych itp.
Mamy tutaj własne, nowatorskie rozwiązania!

Został wprowadzony już dawno bardzo sprytny system rozpoznawania numeru ID już tylko przy wpisywaniu wiadomości do okienka w serwisie i w ten sposób automatycznego usuwania tzw. śmieciowych wiadomości. Taki […] jest przekonany, że ktoś jego wiadomości czyta, a tymczasem system bezbłędnie rozpoznaje ID jego komputera (z którego jest nadawana wiadomość podając nam jego numer)  i automatycznie kieruje ją do kosza. To jeden z przykładów bardzo sprytnych rozwiązań, które naprawdę pozwalają nam zaoszczędzić dużo czasu. Oskryptowanie FN ma jeden z najlepszych, najbardziej zaawanasowanych systemów rozpoznawania i usuwania niechcianych wiadomości czy komentarzy, który korzysta ze sztucznej inteligencji. I działa znakomicie. Dzięki temu w ogóle mamy jeszcze czas na cokolwiek… ;)

Podsumowując: do czasu, kiedy nie staniemy się bardzo bogatymi ludźmi, nie rozpoczniemy zatrudniania ludzi do projektów. A tylko jasny, finansowy układ pozwala mieć nadzieję, że sprawy związane z obdarzeniem zaufania danej osobie w konkretnym projekcie zaczną się toczyć we właściwym kierunku.

 

From:[...]
Sent: Monday, May 25, 2020 11:05 PM
To: nautilus <nautilus@nautilus.org.pl>
Subject: reinkarnacja - wątpliwość

Witam serdecznie
Słucham Waszych aktualnych programów oraz archiwum. Także zafascynował mnie temat reinkarnacji i mam takie wewnętrzne poczucie, że to prawda. Dziś słuchając wywiad P. Roberta z P. Jackowskim na temat reinkarnacji (z archiwum) zaświtała mi taka myśl i wątpliwość.

Czy nasze całe życie zdominowane jest przez wcześniejszą inkarnację? Czy tylko pewne wydarzenia muszą się zdarzyć, a na całą resztę mam wpływ i mogę korzystać w pełni ze swojej wolnej woli. Jeśli poprzednie inkarnacje zupełnie determinują kolejne wcielenia, wtedy nie byłoby szansy na naukę i poprawę samego siebie. Byłaby to czysta "zemsta".

Jeśli istnieje wolna wola i wcześniejsza inkarnacja nie determinuje w pełni kolejnego życia, to w takim razie rodzi się kolejne pytanie, gdzie jest granica między czynami na którymi wpływa wcześniejsza inkarnacja a  czynami wywołanymi naszą wolną wolą? Kurcze, to chyba ważne pytanie.

Jest audycja (nie pamiętam tytułu), gdzie jeden z gości mówi o czynach dużych i małych. Duże to te, które muszą się zdarzyć, a małe to te, o których sami zdecydowaliśmy. Jednak to chyba za mało. Co Wy myślicie na ten temat? Może macie odpowiedź na to pytanie.

Serdecznie pozdrawiam
[...]


Ludzie rozpatrują sprawę reinkarnacji na podobnej zasadzie jak prawa geometrii z podstawówki – logiczne, proste, co każdy może policzyć, wręcz „każdy głupi” i rozumie, co z czego, a z czego co. Jest taki kąt i taki? Acha, to tu wchodzi wzór i rysujemy punkt. Pojawia się nowy punkt odniesienia? No to kolejny wzór i mamy wynik. Tymczasem reinkarnacja i wędrówka dusz jest ewidentnie wynikiem wręcz boskiej doskonałości., gdyż żaden umysł „Kowalskiego czy Nowaka” nie będzie w stanie wykoncypować, dlaczego po np. 800 inkarnacjach w kolejnych życiu ktoś się urodził ślepym, choć w poprzednim przecież nikogo wzroku nie pozbawił. Tymczasem takie doświadczenie (braku wzroku) jest mu potrzebne do tego, aby się udoskonalić. Każde życie człowieka jest efektem nie tylko i wyłącznie konkretnego, poprzedniego życia, ale całej wstęgi przeżyć. Dochodzi do tego także coś, co nazywa się karmą zbiorową. Tylko nieliczne istoty ludzkie doszły do takiej doskonałości, że miały możliwość zajrzeć za ukrytą przed ludzkim wzrokiem kurtynę wielkiej doskonałości stwórcy wszechświata i dojrzeć kolejne inkarnacje ludzi, a także zrozumieć ich istotę.

Podobno tę wiedzę osiągnął Budda w momencie oświecenia, który zobaczył wszystkie możliwe poprzednie i przyszłe inkarnacje wszystkich istot we wszechświecie. Radzimy jednak, aby porzucić próby rozwikłania skomplikowanych zagadek wędrówki dusz na tzw. chłopski rozum, bo niestety nasz umysł jest na etapie tak prymitywnym, wręcz pszenno-buraczanym, że nie jest w stanie przebić się przez nawet proste pytania. Jedno jest pewne: każdy czy ma swoją konsekwencję. Zabiłeś człowieka? Poznasz, co to znaczy ból po straconym bliskim, jaki odczuła jego rodzina. Ale nie musi to się stać już w następnej twojej inkarnacji, gdyż z jakiegoś powodu byłoby to za wcześnie. Ale stanie się to wcześniej czy później.

Zastosowanie metody „na chłopski rozum” oczywiście doprowadza do absurdu, bo intuicja podpowiada układ „zabiłeś – w następnym wcieleniu ty będziesz zabity”, ale ten mechanizm jest bardziej złożony i bardziej doskonały, niż nawet najbardziej doskonały z układów scalonych, który jest w naszych komputerach. Możemy tylko ufać wielkim mistrzom duchowym, że jest absolutnie sprawiedliwy i obejmuje sprawiedliwość i rozwój na przestrzeni tysięcy, czy wręcz milionów inkarnacji wszystkich żywych istot, w tym zwierząt, roślin, a nawet minerałów, które także są istotami duchowymi, które ruszyły w długą drogę do doskonałości. Umysł logiczny się buntuje, gdyż według człowieka „wszystko da się policzyć”. Ale to błędne założenie, gdyż duchowość jest światem zbyt doskonałym, aby pojąć go trzymając ołówek i kartkę papieru w naszym materialnym świecie.

Na koniec ciekawostka z naszego pokładu: 27 maja 1996 po raz pierwszy pojawił się okręt Nautilus w sieci www! Mogliśmy tylko wstawić jeden tekst i jeden obrazek, ale była to i tak wielka radość, bo to była jedna z pierwszych witryn tematycznych w polskiej sieci. To było... 24 lata temu!







zwiń tekst

W temacie UFO: czy Państwo próbowaliście robić pomiary intensywności emisji tych fal na przykład w Emilcinie przy pomniku lub okolicy?
Czw, 21 maj 2020 06:26 komentarze: 1 czytany: 1763x

Witam Państwa, Oglądam z zapartym tchem serię "Ranczo Kosmitów" na History. Po obejrzeniu dzisiejszego (czwartego) pewien aspekt przykuł  moją uwagę. Ekipa działająca na ranczo po raz pierwszy zaobserwowała niezidentyfikowany obiekt latający. Po analizie danych stwierdzili, że miernik fal GAMMA zarejestrował ich podwyższoną emisję w momencie obserwacji na określonej wysokości.Przyszło mi do głowy.......

czytaj dalej

Witam Państwa, Oglądam z zapartym tchem serię "Ranczo Kosmitów" na History. Po obejrzeniu dzisiejszego (czwartego) pewien aspekt przykuł  moją uwagę. Ekipa działająca na ranczo po raz pierwszy zaobserwowała niezidentyfikowany obiekt latający. Po analizie danych stwierdzili, że miernik fal GAMMA zarejestrował ich podwyższoną emisję w momencie obserwacji na określonej wysokości.
Przyszło mi do głowy, czy Państwo próbowaliście robić pomiary intensywności emisji tych fal na przykład w Emilcinie przy pomniku lub okolicy?
Na spotkaniu w Warszawie, Pan Robert wspomniał, że z pomnika w Emilcinie można usłyszeć jakieś "buczenie" czy "wibracje" (nie do końca pamiętam).  Ale może warto by było przeprowadzić takie pomiary. Zostawić tam miernik na kilka dni. Jeśli zarejestrowałby fluktuacje fal gamma to byłby to dobry punkt zaczepienia do znalezienia źródła.
Może warto by było przymocować go do drona i polatać nad Emilcinem. Albo na tej samej zasadzie pochodzić po polu w Zdanach? Gdzieś wspomnieliście Państwo, że jest takie miejsce gdzie kręgi w zbożu tworzone są regularnie - może tam też warto pomierzyć jakiej długości fale są emitowane w okolicy.
Być może znalezienie zniekształcenia tego pola o określonej charakterystyce stanie się czymś na kształt "wykrywacza"  technologii ekstraterrestrials'ów.  Być może jestem bardzo naiwny sądząc, że to co napisałem będzie dla Państwa nowością. Przypuszczam, że już dawno na to wpadliście.
Z moich doświadczeń duchowych wynika jednak, że żadna MYŚL nie jest dana nam przypadkowo. Dlatego, skoro ją "otrzymałem", uznałem że powinienem się nią podzielić.
POZDRAWIAM SERDECZNIE
[dane do wiad. FN]


 



Dziękujemy za wiadomość. Odpowiadając na pytanie – oczywiście, że takie pomiary były robione i to wielokrotnie. Nie było nigdy ani podwyższonego promieniowania, ani na przykład zwiększenia intensywności pól magnetycznych (FN posiada cały zestaw przeróżnych urządzeń do pomiarów). Jest tylko jeden wyjątek, kiedy faktycznie można odnotować różnice pomiędzy promieniowaniem wewnątrz i na zewnątrz danego miejsca – to tzw. lądowiska UFO. Jak wyglądają takie miejsca? Oto przykład ze Szwecji, gdzie byliśmy - na miejscu lądowania UFO został postawiony specjalny monument.


 

Można takie miejsce w Polsce zobaczyć na filmie poniżej.


Sprawa Emilcina – oczywiste jest, że tam należy zainstalować monitoring tego miejsca. I nie polany w lesie emilcińskim (gdzie doszło faktycznie do CEIII z UFO), ale naszego pomnika. Od wielu lat to właśnie tam dochodzi o manifestacji wszelkich niezwykłych fenomenów z szerokiej palety zjawisk niewyjaśnionych, w tym także tego dziwnego dźwięku przypominającego elektryczny transformator, który dobiegał z przestrzeni nad naszym pomnikiem UFO. Świadków jest naprawdę zbyt wielu, aby to zbagatelizować. Wśród nich są także ludzie związani z FN.


From: […]
Sent: Wednesday, May 20, 2020 1:50 PM
To: Redakcja FN
Subject: ...kilka pytań...

Czytujecie takie "lektury"? Co sądzicie o Niezwykłych Istotach? Wierzycie w Ich istnienie? - i nie mam na myśli kosmitów!... Jak bardzo jest ryzykowne nawiązywanie kontaktu z takimi Istotami?... Czy czarny turmalin może uchronić od tzw. "złych duchów"?...


 


Absolutnie wiemy (nie wierzymy, a wiemy!), że takie istoty istnieją. Mamy w naszym archiwum intrygującą relację z Pilicy, którą słyszeliśmy osobiście od niezwykle wiarygodnych osób, które już niestety nie żyją, ale ich prawdomówność była poza podejrzeniem. Zgodnie z ich opisem kiedyś wracając do domu nad ranem spotkali gigantycznego czarnego psa, który nie był zwykłym psem. Opis całego wydarzenia jest przerażający (rodem z horroru klasy B), ale na koniec ta istota nie z tego świata rzuciła się do jeziora, błyskawicznie dopłynęła na jego środek, po czym zaczęła się śmiać ludzkim głosem. To przykład stworu z innego równoległego świata, który jak najbardziej pojawia się w naszej rzeczywistości. A takich „zawodników z piekła rodem” jest znacznie więcej. Mothmam jest kolejnym tego przykładem, a wiarygodnych relacji o jego pojawieniu się w USA jest naprawdę sporo.





[...]Szanowna FN,
Czy wierzycie, że można stworzyć robota, który zacznie mieć duszę tak jak człowiek? Będę wdzięczna za odpowiedź. Pzdr. […]

 



Robot zawsze będzie tylko maszyną wyposażoną w program napisany w jakimś języku programowania. Nigdy nie będzie mógł dorównać istocie, która jest istotą żywą. Inna sprawa, że podobno niektóre rasy obcych są w stanie tworzyć sztuczne twory (roboty), w których za pomocą technologii umieszczają duszę i wtedy taki robot zaczyna przejawiać cechy istoty żywej. Na ten temat mamy jednak jedynie szczątkowe informacje.
Poniżej zapraszamy do odwiedzenia naszej galerii dzieł francuskiego artysty Nicolasa Bigota, który postanowił zmierzyć się z trudnym tematem „Robot i Człowiek”.



/link do galerii zdjęć poniżej/

https://www.nautilus.org.pl/galerie,46,1-czlowiek-i-maszyna---seria-zdjec-nicolasa-bigota.html?catId=25



zwiń tekst

CZY NIE SĄDZICIE, ŻE KORONAWIRUS TO NAJWIĘKSZY DAR DLA LUDZKOŚCI I ZIEMI?
Czw, 14 maj 2020 05:46 komentarze: 7 czytany: 3116x

Szanowna FN,Ostatnio zastanawiam się nad tym, jakie zmiany wywołuje koronawirus i tak myślę, że to jest coś najwspanialszego, co mogło spotkać naszą planetę. Zaczynają odradzać się zakątki planety zniszczone przez człowieka, spada zanieczyszczenie, być może spadnie także szaleńczy pęd zwłaszcza w Azji czy Afryce do wręcz króliczego tempa namnażania się i posiadania np. 15 dzieci, co w Afryce środkowej.......

czytaj dalej

Szanowna FN,
Ostatnio zastanawiam się nad tym, jakie zmiany wywołuje koronawirus i tak myślę, że to jest coś najwspanialszego, co mogło spotkać naszą planetę. Zaczynają odradzać się zakątki planety zniszczone przez człowieka, spada zanieczyszczenie, być może spadnie także szaleńczy pęd zwłaszcza w Azji czy Afryce do wręcz króliczego tempa namnażania się i posiadania np. 15 dzieci, co w Afryce środkowej jest raczej normą. Czy nie sądzicie, że koronawirus to największy dar dla ludzkości?
Pozdrawiam
[…]



To jest oczywistość – koronawirus to najlepsza rzecz, jaka wydarzyła się na Ziemi od tysięcy lat. Nie tylko jest w stanie zatrzymać proces destrukcji naszej planety (a na pewno go spowolnić), ale także jest pierwszym krokiem do rodzenia się świadomości planetarnej. Po raz pierwszy w historii jest coś., co dotyczy wszystkich ludzi na Ziemi i co jest wykraczające poza granice. Nagle ludzkość musi się zmierzyć z jednym problemem, który nie jest tak abstrakcyjny dla wielu ludzi jak np. globalne ocieplenie, zanieczyszczenie mórz i oceanów czy tony plastiku produkowane przez szaleńczy wyścig na PKB. Z każdym dniem pandemii widać, jak wiele korzyści przyniosła dla planety. To wydarzenie może się okazać także przełomowym momentem dla ludzkiej cywilizacji. I to w najbardziej pozytywnym znaczeniu tego słowa. Ta pandemia jest wręcz prezentem dla wszystkich istot na Ziemi, nad którymi pastwi się ludzkość.



Koronawirus nie jest właściwym lekiem dla Ziemi, bo ten dopiero przed nami. To jedynie mała zapowiedź tego, co nas czeka, a co będzie miało zbawienny wpływ dla naszej planety. Poniżej e-mail pokazujący, jak wiele osób nie zrozumiało sensu pojawienia się koronawirusa na Ziemi.




From: […]
Sent: Wednesday, May 13, 2020 12:50 PM
To: FN
Subject: foki - przyroda po kwarantannie

Dzień dobry. Piszę, ponieważ trafiłam właśnie na informację, że niektórzy ludzie pojawiający się na plaży nad morzem po poluzowaniu obostrzeń w wychodzeniu na zewnątrz i na plaże ponownie jak w poprzednim latach atakują bezbronne małe foki, które dotychczas miały spokój i mogły wylegiwać się na plaży. Rzucają w nie kawałkami drewna, drażnią.
W poprzednich latach dochodziło do zabijania tych zwierząt, więc można się i tego spodziewać, że niebawem będą znajdować martwe foki. To wszystko jest obezwładniające jak ludzie niczego się nie uczą. Dopiero co przyroda miała względny, krótki spokój dzięki kwarantannie od gatunku ludzkiego, a wystarczyło znieść ograniczenia i znowu dzieje się coś takiego. Ledwie niektórzy agresywni, tchórzliwi głupcy wylegli na zewnątrz i popisują się, jacy to oni są odważni atakując małe foki. Piszę o tym bo sami kilkakrotnie wspominaliście na łamach Nautilusa, jak przyroda odradza się podczas kwarantanny. Przytoczę tylko na koniec słowa Stefana Chwina: "Ludzkość jest niewyuczalna. W latach 1918- 1920 grypa hiszpanka zaraziła około 500 mln ludzi i zabiła około 50 mln. Nasz wirus to przy niej pchełka. A ludzkość? Powinna po tej hiszpance nauczyć się szacunku dla życia. A tu dwadzieścia lat minęło i zrobiła sobie gigantyczną rzeź o nazwie druga wojna światowa. 50 mln trupów, nie licząc okaleczonych. Ludzkość zapomina o wszystkim w pięć minut. I żyje dalej, jakby nic się nie stało. Tak będzie i teraz".

Warto też przytoczyć słowa Kuby Sienkiewicza: " Po stu latach od odzyskania niepodległości jesteśmy potęgą w produkcji mięsa i w uboju rytualnym - kompletna porażka. Naród, który pali swoje wysypiska, wyrzuca śmieci do lasu i wycina swoje puszcze, właściwie nie zasługuje na własne państwo. Raczej na kaftan bezpieczeństwa."

Gorzkie słowa, ale warto się nad nimi zastanowić. Do tego informacja sprzed kilku dni, że znaleziono zastrzelonego przez kolejnego kochającego przyrodę myśliwego wilka w Puszczy Białowieskiej... Przesyłam ten krótki artykuł o fokach. Wewnątrz artykułu jest też ciekawa 3 minutowa rozmowa, ile wart jest handel dzikimi zwierzętami na świecie dla zaspokojenia próżności ludzkości. Chciałam się z tym z Państwem podzielić, bo oczywiście wiemy to wszystko, ale i tak jest to załamujące. Pozostaje mieć nadzieję wracając do tych fok, że znajdą się też odważni, którzy jeżeli będą świadkami takich bestialskich zachowań sami zareagują i zgłoszą to policji i Błękitnemu Patrolowi, który od lat chroni te zwierzęta na plażach.
Pozdrawiam […]



https://wiadomosci.gazeta.pl/wiadomosci/7,114883,25939470,turysci-atakuja-foki-w-gdyni-ludzie-rzucaja-w-nie-kawalkiem.html?fbclid=IwAR1iLeXL0hSkE1KQ_49FGtzp3qXvYO5p_33xioOJ-lu8PGHl_MXWwp4kjeI#s=BoxOpImg6

 

 

UWAGA!

Zapraszamy do wzięcia udziału w naszej ECHO-SONDZIE. Pytanie: CZY KORONAWIRUS MOŻE OKAZAĆ SIĘ PREZENTEM DLA ZWIERZĄT I ŚRODOWISKA NATURALNEGO NA ZIEMI?

https://www.nautilus.org.pl/echosonda,605,czy-koronawirus-moze-okazac-sie-prezentem-dla-zwierzat-i-srodowiska.html





Chciałam tylko przesłać […] kilka rysunków dzieci, na które wczoraj trafiłam w Przekroju. Narysowały je dzieci do lat 5. Biorąc pod uwagę, że jest to jeszcze czas pamięci z poprzednich wcieleń, to interesujące są ich spostrzeżenia i odpowiedzi na konkretne pytania w postaci rysunków. Jak postrzegają drzewa - jako żyjące, kochające się nawzajem istoty razem trzymające małe dziecko - drzewko. Co jest po drugiej stronie tęczy, gdzie kończy się Wszechświat- ogromne serce, czują zatem, że siła Duchowej Miłości jest najpotężniejsza we Wszechświecie  i najbardziej smutny obraz tego jak świat będzie wyglądał w 2050 roku, ale taki spokojny jest z kolei obraz tego jak wygląda Wolność... Bardzo interesujące są te rysunki dzieci, wiele można z nich wyczytać.








From: […]
Sent: Wednesday, May 13, 2020 1:19 PM
To: Fundacja Nautilus <nautilus@nautilus.org.pl>
Subject: moja teoria

Witam wszystkich na pokladzie.


Ostatnio patrzę w niebo na piękne chmury deszczowe. Wysnułem teorie że gdyby nie ostatnie wydarzenia w Wuhan nie było by deszczu. Obecnie zmniejszony ruch lotniczy powoduje mozliwosc budowania chmur. Po prostu nie sa rozwiewane przez samoloty tak jak wczesniej. Dodam ze technike rozwiewania chmur stosuje sie przed defiladami. Co tym sadzicie??
Pozdrawiam

[...]



Wiadomo nam tylko o technice tzw. zasiewania chmur. Do najbardziej pospolitych związków chemicznych używanych do zasiewania chmur należy jodek srebra i suchy lód (zamrożony dwutlenek węgla). Rozprężanie ciekłego propanu w gaz było również używane i może wytworzyć kryształki lodu w wyższych temperaturach niż jodek srebra. Użycie materiałów higroskopijnych, takich jak sól, zwiększa swoją popularność z powodu pewnych obiecujących wyników badań naukowych.
Zasiewanie chmur wymaga, by zawierały przechłodzoną ciekłą wodę – to jest ciekłą wodę zimniejszą niż zero stopni Celsjusza.

Wprowadzenie substancji takiej jak jodek srebra, który ma strukturę krystaliczną podobną do struktury lodu, wywoła nukleację (zarodkowanie) krzepnięcia (zamarzania). Rozprężanie suchego lodu lub propanu oziębia powietrze do tego stopnia, że kryształki lodu mogą zarodkować spontanicznie z pary cieczy (fazy gazowej poniżej swego punktu krytycznego). W przeciwieństwie do zasiewania przy pomocy jodku srebra, ta spontaniczna nukleacja (zarodkowanie) nie wymaga uprzedniej obecności kropel lub cząsteczek ponieważ wytwarza niezwykle wysokie przesycenie pary cieczy w pobliżu zasiewającej substancji. Jednakże istniejące krople są niezbędne dla dostatecznego wzrostu kryształków lodu, aby mogło z chmury padać.
W szerokościach geograficznych między kołem podbiegunowym a zwrotnikiem typowa strategia zasiewania chmur zasadza się na fakcie, że ciśnienie (prężność) pary nasyconej jest niższe dla równowagi z lodem niż dla równowagi z wodą, gdy cząsteczki lodu formują się w przechłodzonych chmurach. Fakt ten pozwala kryształkom lodu rosnąć kosztem kropel cieczy. Jeśli rozrost jest dostateczny, cząsteczki stają się dość ciężkie, by jako śnieg (lub, jeśli ulegną stopieniu, jako deszcz) opadać z chmur, które w innej sytuacji nie wytworzyłyby opadów. Ten proces jest znany jako zasiewanie „statyczne”.

W klimatach ciepłych lub tropikalnych zasiewanie konwekcyjnych chmur typu Cumulonimbus (Chmur kłębiastych) stara się wykorzystać ciepło przemiany fazowej uwalniane przy zamarzaniu. Ta strategia „dynamicznego” zasiewania zakłada, że dodatkowe ciepło przemiany fazowej podnosi temperaturę, przez co zwiększa siłę wyporu, wzmacnia prądy wznoszące powietrza, zapewnia konwergencję na niższym poziomie i w rezultacie powoduje gwałtowny wzrost wybranych chmur.

Związki chemiczne do zasiewania chmur mogą być rozpraszane przez samoloty lub przez naziemne urządzenia rozpraszające (generatory lub pojemniki wystrzelane z artylerii przeciwlotniczej lub rakiet). Przy uwalnianiu z samolotów race (flary) jodku srebra są odpalane i rozpraszane podczas gdy samolot leci przez formowaną chmurę. Gdy uwalniane przez urządzenia naziemne, po uwolnieniu drobne cząsteczki są niesione z wiatrem i wzwyż przez prądy powietrzne.
W 2010 roku został przetestowany mechanizm elektroniczny, gdzie podczerwone impulsy laserowe zostały nakierowane na powietrze nad Berlinem, przez badaczy z Uniwersytetu Genewskiego. Prowadzący eksperyment postulowali, że impulsy spowodują, iż atmosferyczny dwutlenek siarki i dwutlenek azotu wytworzą cząsteczki działające jako zasiew.




 

From: […]
Sent: Tuesday, May 12, 2020 5:04 PM
To: nautilus@nautilus.org.pl
Subject: Twarz dziecka w ogniu

Witam. Nie wiem jak to opisać... Może zacznę od początku. Byłam w zeszłym tygodniu na ognisku u znajomego. Z głupoty zaczęłam robić sobie zdjęcia ogniska z nudów i zauważyłam coś na zdjęciu gdzie przeszły mnie ciarki po całym ciele.Jest to odcięta głowa małego dziecka? ( tak to wygląda) Pokazałam zdjęcie bliskim ( mamie, tacie, bratu, babci) znajomym również i wszyscy stwierdzili ze to faktycznie odcięta głowa dziecka na zdjęciu. Próbowałam doszukać się czegoś w internecie ale nic nie znałam na ten temat. Pomożecie mi to wyjaśnić w jakikolwiek sposób? Czy mam się tym przejmować czy raczej nie? Czy ktoś próbuje mi coś przekazać? Nie wiem jak to rozumieć. I nie daje mi to spokoju. Zdjęcie jest oryginalne i nie zostało przeze mnie przerobione w żaden sposób ( zdjęcie wysyłam w załączniku) Czekam na odpowiedź od was! Pozdrawiam




Dziękujemy za wiadomość i pytanie. Sprawę „twarzy w ogniu” omawialiśmy wiele razy na pokładzie okrętu Nautilus. Jesteśmy pewni, że natura potrafi tworzyć np. niesłychane iluzje twarzy, ludzkich sylwetek itp. Jest nawet takie określenie pareidolia czyli zjawisko dopatrywania się znanych kształtów w przypadkowych szczegółach, czemu towarzyszy poczucie nierzeczywistego charakteru owych spostrzeżeń (co odróżnia je od iluzji), przeważnie pojawiające się przy pełnej świadomości (wikipedia).

Czy jest w tym jakaś mistyka? Jesteśmy w tym względzie bardzo ostrożni i raczej sceptyczni. Zdjęcia ciekawych „twarzy w ogniu” publikowaliśmy wielokrotnie w serwisie. Przykład poniżej:

https://www.nautilus.org.pl/zdjecie-dnia,924,upiorna-twarz-w-ogniu---fn-2018.html



Zdjęć podobnych jak to powyżej mamy bardzo dużo (kilka przykładów).




 



zwiń tekst

CZY OBCY PRZYBYWAJĄCY NA ZIEMIĘ W UFO ROZMNAŻAJĄ SIĘ TAK JAK LUDZIE? I INNE PYTANIA ZWIĄZANE Z FENOMENEM UFO
Sob, 9 maj 2020 04:05 komentarze: 1 czytany: 2839x

Czy Fundacja Nautilus ma jakieś dane na temat tego w jaki sposób rozmnażają się poszczególne rasy obcych? I co sądzicie o sposobie rozmnażania się ludzi i ogólnie ssaków? Moim zdaniem jest on po prostu obrzydliwy i okropny, do tego jeszcze kobiety w większości przypadków bardzo cierpią podczas porodu... I co ciekawe doskonalsze (w mojej ocenie) sposoby rozmnażania się można znaleźć nawet na Ziemi, .......

czytaj dalej

Czy Fundacja Nautilus ma jakieś dane na temat tego w jaki sposób rozmnażają się poszczególne rasy obcych? I co sądzicie o sposobie rozmnażania się ludzi i ogólnie ssaków? Moim zdaniem jest on po prostu obrzydliwy i okropny, do tego jeszcze kobiety w większości przypadków bardzo cierpią podczas porodu... I co ciekawe doskonalsze (w mojej ocenie) sposoby rozmnażania się można znaleźć nawet na Ziemi, bez zaglądania do obcych cywilizacji.

Czyż nie doskonalszy jest sposób w jaki rozmnażają się gady i ptaki poprzez jajka? Nie jest tak obrzydliwy jak ciąża i poród, a do tego nie wiążę się z cierpieniem (a już na pewno nie aż takim) bo przecież gad czy ptak znosząc jajko chyba nie cierpi, a i sam proces nie trwa tak długo jak poród u ludzi (podobno niektóre kobiety rodzą nawet przez 30 godzin, czytałem o tym ostatnio). Do tego jeszcze nie ma przy rozmnażaniu się poprzez jajka problemu aborcji ani poronień.

Co o tym sądzicie? Jeśli ludzie są niby tak doskonałymi istotami w stosunku do innych gatunków na Ziemi to czemu ich rozmnażanie jest tak obrzydliwe, a porody są koszmarem? Przecież przyroda ma lepsze sposoby na to (jajka).

Jestem w tym kontekście ciekaw jak to wygląda u ras obcych które są wyżej w rozwoju od Ziemian, ale nie aż tak aby tworzyć nowe istoty siłą umysłu jak to podobno robią rasy które są w absolutnym top pod względem rozwoju.
[…]




Dziękujemy za bardzo ciekawe pytanie. Z całej wiedzy o obcych cywilizacjach dzięki ufologii można postawić tezę, że najbardziej prymitywne rasy rozmnażają się tak jak my. W rasach ludzkich są kobiety i mężczyźni, a cały proces powstawania dziecka wygląda podobnie. Sprawy zaczynają być coraz ciekawsze w miarę tego, jak cywilizacja osiąga coraz wyższy poziom rozwoju duchowego. Aby mieć jaką skalę porównawczą – nasz wszechświat liczy sobie ok. 13,5 miliarda lat od słynnego „wielkiego wybuchu”, co jest prawidłowym odczytem ziemskiej nauki (według informacji od obcych). Ludzka cywilizacja liczy kilkadziesiąt tysięcy lat, choć oficjalna nauka mówi, że jest to znacznie mniej, ale powiedzmy, że są to tysiące lat. My wiemy o tym, że we wszechświecie są planety zamieszkiwane przez cywilizacje, które mają za sobą dziesiątki milionów (!) lat rozwoju technologicznego i duchowego.

Na pewnym etapie istnienie płci przestaje mieć znaczenie, gdyż nie jest potrzebne, aby zrozumieć istotę miłości (tak tłumaczą to obcy). I na najwyższym etapie rozwoju planet w naszym wymiarze są istoty, które są hermafrodytami, czyli są dwupłciowe lub – jeśli ktoś sobie życzy – nie mają płci. Co ciekawe, ich twarze są bardzo harmonijne i kobiece, co dla ludzi jest zwodnicze, gdyż podczas Bliskich Spotkań Trzeciego Stopnia myślą, że mają do czynienia z załogą istot z planety Amazonek… ale tak nie jest. To potężne istoty, o niewyobrażalnej wręcz sile duchowej. Wiemy, że one rozmnażają się używając do tego siły umysłów, ale wiedza na ten temat jest dla nas niedostępna. Ale potem poprzeczka idzie w górę i jeszcze wyżej są istoty, które są już czysto duchowe, choć siłą swoich umysłów tworzą także ciała materialne, w których także podróżują pojazdami UFO tworzonymi także tylko i wyłącznie energią duchową. To już są istoty tak potężne, że sformułowanie „rozmnażanie” w ich przypadku jest nieporozumieniem.



Czy obce cywilizacje miały wpływ na postęp ewolucji biologicznej na Ziemi i przyczyniły się do "przyspieszenia" w rozwoju gatunku ludzkiego/jego przodków, itp?
[…]

To zbyt mało powiedziane. Według naszej wiedzy wszystkie ludzkie rasy na Ziemi nie są wynikiem ewolucji „od płazów i gadów”, ale wręcz pochodzą z innych światów. Słynny „brakujący element” z teorii Darwina nie istnieje, gdyż historia ludzkości jest intergralnie związana z obcymi cywilizacjami. Wiedza o prawdziwej historii ludzkich istot na Ziemi jest bardziej skomplikowana niż na grafice, którą zamieszczamy poniżej.






From: […]
Sent: Saturday, October 19, 2019 1:41 AM
To: FN
Subject:

Szanowni,

wiemy, że istnieją "obcy" i wiemy, że w zależności od tego jak bardzo są rozwinięci duchowo, są albo podobnymi (albo i niepodobnymi) do nas "cielesnymi" istotami, albo są to już byty duchowe/energetyczne działające poprzez siłę swoich "umysłów".
Wiemy jednak także, że istnieje sfera związana z duchami, siłami demonicznymi i czystym złem.

I teraz kilka moich pytań:

1. Co "obcy" mówią na temat aniołów/demonów oraz duchów?
2. Czy siły demoniczne mają swój obszar działania tylko na ziemi?
3. Jaka konkretnie jest różnica pomiędzy "bezcielesnym obcym" a duchem/demonem?
4. Jaki jest stosunek duszy (po śmierci ciała) każdego z nas do sił demonicznych?


Oczywiście, w żadnym wypadku nie próbuję tutaj przemycić pomysłu pt. "ufo to demony" ;)

Pozdrawiam serdecznie
[…]




Sformułowanie „demony” z taką lubością używane przez ludzi o poglądach ortodoksyjnych (dotyczy to zarówno katolików, jak i protestantów, ale także żydów czy zwolenników islamu) jest przez obcych odzierane z owego przerażającego wydźwięku. Mówią o tym tak, jak o fizyce czy matematyce – każda istota materialna ma duszę (o wiele bardziej skomplikowaną niż ciało materialne, gdyż złożone z kilku ciał – astralnego, mentalnego itd.). Po śmierci ciała fizycznego istota już w postaci duchowej jest w stanie poruszać się zarówno w ziemskim, tak dobrze nam znanym wymiarze, jak i innych czysto duchowym. Podobnie jak ludzie na Ziemi bywają źli i dobrzy, tak i po śmierci pojęcie „złych i dobrych istot” jak najbardziej istnieje. Zły człowiek po śmierci fizycznej bardzo często zaczyna funkcjonować jako „zły duch”. To on atakuje żyjących ludzi, zamienia ich życie w koszmar, potrafi być złośliwy i niezwykle wulgarny, a także bardzo groźny. Z czasem przybiera na sile i tak zdobywa na tyle dużą moc, że – powiedzmy – można go nazwać w popularnym tego znaczeniu demonem. Zgodnie z tą wiedzą demony w powszechnym, wręcz ludowym znaczeniu to nie są jakieś diabły z ogonami i kopytami, które przycwałowały do nas z krainy piekielnej, ale źli ludzie, którzy po śmierci także wybrali drogę zła. Bo tam po śmierci też jest taki wybór. Takie istoty potrafią być nieprawdopodobnie groźne i dlatego od lat mówimy, że wszelkie wywoływania duchów to igranie z ogniem, gdyż wzywa się istoty dobre i otwiera drzwi, przez które potrafi przemknąć się czyste zło. I wtedy są kłopoty.

Potężne istoty duchowe zamieszkujące bardzo rozwinięte duchowo światy są w stanie radzić sobie z tą całą „szemraną zbieraniną”, która na Ziemi straszy po nawiedzonych domach czy atakuje ludzi przy okazji seansów spirytystycznych. Na Ziemi także przecież rodzą się od czasu do czasu potęgi duchowe jak Jezus czy Budda. Ale my już wcześniej sugerowaliśmy delikatnie, że istnieją „planety Buddów”, gdzie są tylko takie istoty o potędze duchowej wykraczającej poza ludzką wyobraźnię. Tam problem „złych duchów” po prostu nie istnieje z powodu tego, że na tych planetach naprawdę nie ma zła w naszym rozumieniu.



Dobry Wieczor
Macie dobra ,ciekawa i interesujaca strone. Brakuje na niej jednak jakiegos konkretnego kontaktu dla osob porwanych czy uprowadzonych.Tak naprawde niema do kogo zwrocic sie o pomoc, czlowiek boi sie wysmiania, szyderstwa i kpin. Mam swoja historie zwiazana z UFO powiedzialem o niej tylko 3 osobom ,zonie,siostrze i w zeszlym roku opisalem to dla MUFON. Kazde z nich mi uwierzylo ale to sa wyjatki.Nadal mam w sobie pamiatki po tamtym spotkaniu,MUFON gdy badal moja sprawe byl zywo zainteresowany.W polsce takiego zaimteresowania nie ma w ogole nie ma gdzie sie zwrocic mam 44 lata zdarzenie miolo miejsce ok 28 lat temu a ja do tej pory nie uzyskalem odpowiedzi na pytania dlaczego ja, czemu robili mi te wszystkie rzeczy, czemu trzymali mnie tak dlugo czemu wlozyli mi to cos w cialo i po co mnie w ogole wzieli? Czy potraficie odpowiedziec na ktores z tych pytan?
Dziekuje […]



Dziękujemy za wiadomość. Istnieje kilka udokumentowanych przez nas także w Polsce przypadków, kiedy to ludzie byli zabierani na pokład obiektów UFO, poddawani eksperymentom, a następnie odstawiani z powrotem z nadajnikiem w ciele w postaci implantu. Domaganie się jednak od ludzi zajmujących się UFO odpowiedzi, która to konkretnie rasa obcych istot stoi za CE III czy CE IV, a także „dlaczego to zrobili” przekracza możliwości nas, MUFON-u i wszystkich ludzi zajmujących się UFO na świecie. Oceniamy, że na Ziemię regularnie przylatuje ok. 3 tysięcy różnych ras z tego wszechświata i wszechświatów równoległych. Część z nich rzeczywiście prowadzi eksperymenty, a nawet monitorują wybranych ludzi. Jednak wiedza dotyczący motywów ich postępowania jest bardzo szczelnie skrywana przed ludźmi. Docierają do nas strzępy informacji, mamy własne hipotezy, ale nigdy nie będziemy mieli w tym względzie pewności. I trzeba się z tym niestety pogodzić, jeśli ktokolwiek chce się zmierzyć z tak fascynującą dziedziną wiedzy jak ufologia. Na tym też polega jej ogromny urok, o czym mamy okazje się cały czas przekonywać.



zwiń tekst

CZY ZNACIE HIPNOTYZERA, KTÓRY MOŻE TAK ZAHIPNOTYZOWAĆ LUDZI, ŻE BĘDĄ CHODZILI ‘JAK ROBOTY’?
Pon, 4 maj 2020 06:53 komentarze: 3 czytany: 2599x

[...] Witam Fundację, Mam pytanie dotyczące hipnozy. Kiedyś dawno temu widziałem na scenie hipnotyzera, który zahipnotyzował taką jedną babkę z widowni, a ona dosłownie wykonywała jego polecenia na przykład podnosiła ręce w górę, kiedy on do niej mówił, aby podniosła. Miała wtedy zamknięte oczy i byłem trochę zdziwiony, bo ten hipnotyzer mi wyjaśnił potem jak do niego podszedłem, że po pierwsze w .......

czytaj dalej

[...] Witam Fundację, Mam pytanie dotyczące hipnozy. Kiedyś dawno temu widziałem na scenie hipnotyzera, który zahipnotyzował taką jedną babkę z widowni, a ona dosłownie wykonywała jego polecenia na przykład podnosiła ręce w górę, kiedy on do niej mówił, aby podniosła. Miała wtedy zamknięte oczy i byłem trochę zdziwiony, bo ten hipnotyzer mi wyjaśnił potem jak do niego podszedłem, że po pierwsze w hipnozę wprawić można tylko niektórych ludzi, a poza tym lepiej, jak mają zamknięte oczy, bo jak mają otwarte, to się mogą wybudzić. Trochę mnie to rozczarowało, bo inaczej sobie wyobrażałem hipnozę. Czy znacie przypadki takich hipnotyzerów, którzy mogą zahipnotyzować ludzi, aby chodzili jak roboty na przykład przez kilka lat? Sory za moje pytanie, ale bardzo mnie rozczarował wtedy ten hipnotyzer, choć ta kobieta na scenie faktycznie podnosiła do góry ręce na jego polecenie.
Pozdrawiam


[dane do wiad. FN]


Odpowiedź jest bardzo prosta: nie ma ani jednego przypadku w historii kryminalistyki, aby ktokolwiek użył kogokolwiek do jakiegoś przestępstwa i użył do tego hipnozy. Po prostu nie ma, gdyż tego typu bajki o „mocarzach-supermenach-hipnotyzerach” są bredniami z amerykańskich komedii czy filmów science-fiction... Trzeba być naprawdę dziecięco naiwnym, żeby kupić tak idiotyczne bajki jak ta, która została przedstawiona w znakomitej komedii „Naga Broń”. Naciskasz guzik, a tu – bach! – zahipnotyzowana osoba chodzi jak ten robot.



Hipnoza jak najbardziej jest faktem i rzeczywiście podobno można kogoś za jej pomocą tak ustawić, że jak sięgnie po papierosa, to natychmiast będzie rzucał palenie. Nie ma jednak możliwości, aby komuś hipnotycznie „wdrukować jakieś polecenia na przykład zamordowania kogoś” albo przez długie miesiące czy lata „odgrywania teatru”. Historia świata (nie tylko kryminalistyki) nie zna ani jednego takiego przypadku, ani jednego! ;)

 Ten zakłamany, zidiociały mit o hipnozie wykorzystany został przez nikczemnych, paskudnych krętaczy do „opluskwienia” osoby Jana Wolskiego (który miał być zahinotyzowany jak w filmie „Naga Broń”) przez demona zła i „mistrza hipnozy wszechczasów”, czyli Ś.P. Witolda Wawrzonka miał uderzyć w nas… dopiero skontaktowanie się z rodzina p. Witolda (jego synem i żoną) pozwoliło nam zrozumieć, jak to draństwo z hipnozą było klecone.
Warto przypomnieć postać Witolda Wawrzonka, spojrzeć na twarz tego człowieka, a także przez chwilę jego posłuchać. Już to pozwala wyleczyć się z bredni o  hipnotyzerze "mistrzu wszechczasów"...

 


Po tym, jak w sposób nikczemny została zszargana jego pamięć i – to już prawdziwe Himalaje skretynienia – na siłę zrobiono z niego hipnotyzera, aby tylko opluskwić znienawidzony Emilcini, a w ten sposób, aby uderzyło to w nas… ;) Zawiść, zazdrość, małość – te trzy słowa są kluczem do zrozumienia, jak powstała hipoteza o „mistrzu hipnozy z warsztatu w Lublinie, gdzie reperowano zepsute telewizory”.
Poniżej rozmowa z żoną Ś.P. Witolda Wawrzonka.



I rozmowa z jego synem Adamem.


W sprawie Emilcina i tej sprawy mamy pewien pomysł (zaprezentował go nam pewien czytelnik śledzący losy Emilcina) i wrócimy do niego wtedy, jak tylko będzie można bezpiecznie go zrealizować i minie największe zagrożenie związane z pandemią koronawirusa.



[…] Dzień dobry, mam pytanie dotyczące artykułu o samospaleniach. Zainteresowała mnie historia małego chłopca, który uległ samospaleniu. Czy Państwo jako Fundacja lub wcześniej, w latach 90-tych, jako indywidualni badacze mieli kontakt bezpośredni z tą rodziną? Jestem ciekawa okoliczności i tła tej historii. Czy mogło tam dziać się coś co spowodowało kumulację złej energii? Czy w historii rodziny były wzmianki o pożarach? Czy samospalenie chłopca mogło być jakąś karmą z poprzednich wcieleń - stąd pytanie o pożary?
[…]

 


Witamy,
Tak, mieliśmy kontakt z tą rodziną, a także byliśmy u nich w domu. Ale nie przypominamy sobie nic z tego, o co Pani pyta. Było to w 1998 roku.
Pozdrawiamy
FN

 

From: […]
Sent: Sunday, May 3, 2020 8:46 AM
To: nautilus@nautilus.org.pl
Subject: Czy obcy umierają? - pytanie do FN

Droga Fundacjo,

w jednym z wywiadów dotyczących UFO Kapitan załogi mówił, o życiu po śmierci, ale wątek nie został rozwinięty stąd moje pytania:  czy Obcy umierają jak my? Czy to wygląda jak u nas, opuszczenie ciała fizycznego? [ oczywiście jeśli wszyscy Obcy mają ciała fizyczne ] Czy zjawisko śmierci istnieje też na wysoko rozwiniętych planetach? Co mówią o życiu po śmierci? O Bogu? Czy po śmierci wszyscy trafiamy do jednego "miejsca", czy są różne "miejsca" dla przedstawicieli różnych planet/gatunków/poziomów rozwoju itp. Napiszcie proszę co wiecie na ten temat.

Pozdrawiam serdecznie. Wspaniałą pracę robicie.

A.


Witamy,
Prosimy wybaczyć, że odpowiedź będzie krótka, ale… sam Pan rozumie. Czy umierają fizycznie? Oczywiście (choć jest jeden wyjątek, o którym za chwilę). Mają taką samą duszę jak my, idą w to samo miejsce jak my po śmierci. Ich też dotyczy reinkarnacja, choć żyją z punktu widzenia ludzi bardzo, bardzo długo (zależy od ras zamieszkujących dany świat-planetę, ale ci najkrócej żyjący i nam znani żyją minimum 800-1000 lat, czyli mniej więcej tyle, ile ludzie opisywani w Biblii przed Potopem). Śmierć dla nich nie jest straszna i nie jest związana z bólem i lękiem jak na Ziemi, lecz jest traktowana jako „przejście do kolejnego etapu życia”. Bóg? Wszyscy mówią o potężnej Kreacji, która stworzyła życie i była od zawsze, co mniej więcej odpowiada naszemu wyobrażeniu Boga, więc nie ma z tym najmniejszego problemu.
I teraz ten wyjątek: istoty zamieszkujące najbardziej rozwinięte duchowo „złote planety” (z dziewiątek, najwyższej grupy zamieszkałych planet) są w stanie za pomocą umysłów całkowicie powstrzymać starzenie. Cały czas wyglądają (istoty ludzkie, a są takie!) na ok. 20-23 lata. Wspominaliśmy o tym bez wymieniania tego szczegółu w LIVESTREAM „PLANETA BUDDÓW”.



 

From: […]
Sent: Saturday, May 2, 2020 7:10 PM
To: Fundacja NAUTILUS <nautilus@nautilus.org.pl>
Subject: Pytanie do fundacji

Witajcie załogo!

Teraz jak wiadomo jest jeden temat ciągle na tapecie tylko zaraza, strach, bankructwa i same czarne wizje. Od kilku miesięcy nic nie pojawia się w sprawie projektu KONTAKT. Czy coś może wydarzyło się nowego może jakieś nowe ustalenia ?? Tak szczerze chciałbym w końcu przeczytać coś pozytywnego coś co będzie jakąś siłą napędową. Człowiek traci prace zostaje z dnia na dzień z niczym wkoło tylko same negatywne rzeczy. Pan Bernatowicz widzę, że prowadzi wydanie informacyjne w telewizji gdzieś mam taką obawę, żę nautilus będzie jakoś ( proszę źle nie zrozumieć ) nie zaniedbany ale będzie mniej czasu na projekty i sprawy które do tej pory prowadzone. Może jakieś medium ma kontakt z istotami z tego projektu były takie plany by nawiązać z nimi jakąś komunikację. Dajcie proszę znać czy coś w tej sprawie jest nowego, dajcie czytelnikom troche czegoś pozytywnego. Trzymajcie się wszyscy w zdrowiu i nie przestawajcie dążyć do prawdy.
Pozdrawiam
[…]

Od wielu miesięcy nie mieliśmy najmniejszego nawet sygnału w sprawie projektu KONTAKT. Jest całkowita cisza, co także jest oczywiście niezwykle intrygujące. Niech to jednak będzie dowodem dla wszystkich zainteresowanych, że ta historia jest w 100 procentach prawdziwa i jeśli nic się nowego nie pojawia, to nikt z nas na siłę nie tworzy nowych rzeczy… tu jest czysta prawda. I tylko prawda!
To nie znaczy, że nie mamy dużo pracy w związku z tym projektem. Teraz będziemy starali się przetłumaczyć na angielski wykład na temat wszystkich etapów nieprawdopodobnej, wręcz zapierającej dech w piersiach historii z Projektu Kontakt i prześlemy ten materiał do osób, które uczestniczyły osobiście w słynnym Incydencie Rendlesham. Oni muszą się dowiedzieć, że coś tak niezwykłego, co ma absolutnie jakiś związek z tym ich spotkanie z UFO, miało miejsce w Polsce.


 


From: […]
Sent: Saturday, May 2, 2020 5:40 PM
To: Fundacja Nautilus <nautilus@nautilus.org.pl>
Subject: Pytanie :)

Witam szanowną Fundację,

Kiedyś w artykule pisaliście że nastąpią takie czasy że ludzie którzy całe życie gonią za pieniędzmi i trzymają je w bankach w postaci cyferek... utracą je, bo coś się wydarzy i nie będzie można już dojść do tego ile każdy miał tych pieniędzy na koncie...
Czy myślicie, że może to nadejść niedługo ? np. w tym roku, czy może to być związane z obecną sytuacją ?
--
Pozdrawiam,
[…]

 


Dziękujemy za wiadomość i pytanie. Koronawirus jest stosunkowo mało groźny dla życia osób, które zostały zainfekowane (zabija zaledwie 2-3 procent głównie starszych), ale naszym zdaniem z koronawirusem idzie energia duchowa związana z energią Gai (ducha Ziemi), której celem jest oczyszczenie Ziemi z tego, co my nazywamy „filozofią mordowania planety, zasobów naturalnych, roślin i zwierząt”, aby tylko dobrze się bawić i utrzymać wzrost gospodarczy wyższy, niż w krajach wokół, bo tego wymagają agresywne nacjonalizmy… Ta taktyka jest mordercza dla Ziemi i właśnie rozpoczął się proces jej ograniczania. O tym, że ludzie „utracą cyferki w bankach” mówimy nie tylko ludzie tacy jak my, ale także naukowcy. Prosimy przeczytać fragment wywiadu z prof. Marcinem Królem, który jest na końcu najnowszego wpisu w Dzienniku Pokładowym.

https://www.nautilus.org.pl/dziennik,193,3-maja-2020--kilka-porad-dla-tych-ktorzy-nie-chca-odpasc-od-.html



O najnowszym tekście Kapitana Okrętu Nautilus napisała także niezrównana autorka wielu tekstów w serwisie FN, czyli Beata Dąbek (bardzo się cieszymy, że już jest Pani z nami na pokładzie po krótkiej – spowodowanej wyższymi czynnikami - przerwie!)

From: […]
Sent: Saturday, May 2, 2020 4:19 PM
To: Mostek Kapitański Okrętu Nautilus
Subject: Poprzez piąty wymiar

Dzień dobry. Chciałam podziękować za bardzo ciekawy wpis w Dzienniku Pokładowym i zamieszczenie w nim rozmowy z profesorem Marcinem Królem. To ważne, aby udostępniać w tym właśnie czasie rozmowy z mądrymi ludźmi, którzy doskonale wiedzą,co mówią. Wracając do Pana wpisu w Dzienniku, to tak jak Pan zauważył, to ci badacze faktycznie mają rodzaj obsesji na Pana punkcie, bo jak Panu napisałam jakiś czas temu o tej książce Krzysztofa Drozda "Emilcin 1978 w poszukiwaniu prawdy", to zadałam sobie trud i wysłuchałam wtedy wykładu tego pana. Tam była mowa między innymi o tym, że zarówno on jak i B.Rdułtowski po wydaniu swojej książki byli zdziwieni brakiem reakcji ze strony Fundacji Nautilus, a oni chcieliby, aby Pan podjął z nimi dyskusję, a tu kompletna cisza :) Faktycznie ci ludzie mają zapewne z zazdrości i innych tego typu emocji obsesję na punkcie […], gdzie lata mijają, a Pan się cały czas z zaangażowaniem tymi sprawami zajmuje.
A tego typu pasje tak jak Pan zauważył zaczynają się od najmłodszych lat, dlatego chciałam już kiedyś wspomnieć, a teraz mi się to ponownie przypomniało o dwóch krótkich filmach nakręconych na podstawie opowiadań science fiction. Może w tym czasie zarazy wspomnieć sympatykom Fundacji o takich małych polskich perełkach filmowych z dawnych lat dla zrelaksowania? Mam tutaj na myśli film z 1964 roku "Gdzie jesteś Luizo" o lądowaniu statku UFO, porwaniu, przekazie, a wszystko zaczyna się od spotkania przez głównego bohatera (Władysław Kowalski) tajemniczej kobiety siedzącej na fotelu na środku autostrady. Film został nakręcony na podstawie opowiadania z tomu "Bardzo dziwny świat" pt.:"Fotel na autostradzie" Czesława Chruszczewskiego. Dla ludzi interesujących się tą tematyką może być ciekawa informacja, że był to autor,który napisał wiele opowiadań na tematy SF, przedstawień radiowych i telewizyjnych. Zdobył wiele nagród za swoją twórczość, propagowanie tematyki SF i twórczości fantastycznonaukowej. Był też wiceprezydentem Komitetu Europejskiego SF. Zmarł w 1982 roku. Napisał między innymi opowiadania oprócz wspomnianego "Bardzo dziwnego świata", "Rok 10000","Potrójny czas galaktyki","Miasto nie z tej planety", oraz powieści "Fenomen Kosmosu","Gdy niebo spadło na ziemię" i "Powtórne stworzenie świata". Opracował też antologie np.:"Ludzie i gwiazdy" czy też "Gwiazdy Galaktyki".
Drugi film to również krótka nowela z roku 1973 "Poprzez piąty wymiar" na podstawie noweli Konrada Fiałkowskiego. Tutaj ciekawa jest postać samego autora tej noweli, na podstawie której nakręcono ten krótki film, ponieważ jest nim żyjący nadal naukowiec, profesor zwyczajny specjalizujący się w informatyce i cybernetyce. Pracował w zespole tworzącym oprogramowanie pierwszego polskiego komputera XYZ. Był operatorem-programistą pierwszej polskiej maszyny cyfrowej. Jest specjalistą od spraw komputerowych organizacji UNESCO, napisał ponad 80 prac naukowych z zakresu informatyki, a jego głównym kierunkiem badań jest modelowanie ewolucyjne, gdzie prowadzone są prace nad hipotezą dotyczącą powstania mózgu ludzkiego jako efektu ubocznego stresu cieplnego. Jest twórcą koncepcji maszyny cyfrowej ANOPS do zastosowań biomedycznych. Pracował na wielu uniwersytetach na świecie, jest członkiem-seniorem Institute of Electrical and Electronics Engineers.
Profesor Konrad Fiałkowski jest też pisarzem fantastyki naukowej. Tutaj ciekawe jest to, że przedstawione koncepcje podróży w czasie w noweli "Poprzez piąty wymiar" są całkiem realne z naukowego punktu widzenia. Warto na to zwrócić uwagę, że nie są to jakieś wymysły, ale koncepcje naukowe znajdujące potwierdzenie we współczesnych badaniach naukowych. Postać profesora zagrał w tej noweli jak zawsze wspaniały Gustaw Holoubek.
Pomyślałam zatem, że może jeżeli Pan zechce, można polecić czytelnikom Nautilusa do obejrzenia te dwie krótkie etiudy filmowe sprzed lat dla zrelaksowania. Obecnie niestety się takich rzeczy nie filmuje, a szkoda. Oczywiście to tylko taka moja propozycja, więc nic się nie stanie, jak Pan tego nie zamieści :) Dziękuję jeszcze raz za ciekawy wpis w Dzienniku Pokładowym (dzięki tej nieustającej pasji zauważono Pana w tym ciemnym pokoju:)) i pozdrawiam serdecznie BD

Link do filmu "Gdzie jesteś Luizo":


Link do filmu "Poprzez piąty wymiar":




From: […]
Sent: Saturday, May 2, 2020 11:14 AM
To: nautilus@nautilus.org.pl
Subject: David Icke i teorie dotyczące Pandemi Koronawirusa

Witam Fundacje.
Postaram sie napisać najkrócej jak sie da.
Oczywiście znane jest mi stanowisko Fundacji Nautilus dotyczące obecnej sytuacji związanej z pandemią COVID-19. I do czasu kiedy nie trafiłem na bardzo ciekawy wywiad z Davidem Ickiem - brytyjskim pisarzem i osobą która od 30 lat głosi teorie spiskowe dotyczące "Grupy trzymającej władze nad światem", miałem takie samo zdanie o tym wszystkim jak Wy. W wywiadzie do którego link przesyłam poniżej David w sposób bardzo spokojny i przekonywujący tłumaczy z czym mamy do czynienia. Co najważniejsze tłumaczy również jak wygląda cała struktura tego spisku i jak to jest możliwe ze tak niewielu potrafi wprowadzić tak wielkie i diametralne zmiany przy asyście nic nie świadomych wszystkich innych, którzy również, nieświadomie pomagają te zmiany wprowadzić. Szanowna Fundacjo, wiem ze macie niedobór czasu ale wywiad ten tak mnie zaintrygował, a argumenty w nim przytoczone są tak spójne, ze postanowiłem go do was wysłać. Trwa ponad 2 godziny ale sam obejrzałem go dwa razy żeby lepiej zrozumieć co chce nam przekazać David Icke. Sam wywiad został usunięty z Portalu YouTUBE oraz Facebooka, pod pretekstem tego ze teorie łączące Pandemie i technologie 5g wpływają na postawę ludzi - są przypadki gdzie ludzie zniszczyli anteny do sieci 5g) Na portalu https://londonreal.tv/   jutro kolejna odsłona (już część III) wywiadu z Davidem ICKE. Uważam ze pozycja obowiązkowa dla wszystkich a Wy powinniście chociaż raz przesłuchać tego wywiadu i skonfrontować swoją wiedzę z tezami prezentowanymi przez Davida.

Poniżej link do strony gdzie wywiad przetłumaczony jest na język polski. Pierwszy film pod tekstem
https://zmianynaziemi.pl/wiadomosc/slynny-wywiad-z-davidem-icke-usuwany-z-sieci-co-takiego-powiedzial

Pozdrawiam i życzę wszystkiego dobrego
[…]


Dziękujemy za wiadomość. Pana e-mail jest pewnie trzydziestym e-mailem z linkami do tego „materiału Icke”, który rzekomo jest tak usuwany, a chyba z pół Polski go już czytało sądząc po ilości e-maili do nas. ;) Ale to na marginesie.
No cóż… jak by to Panu powiedzieć… Pan Icke wiele lat temu zdemaskował „Smoleńsk” jako oczywistą robotę „wiadomo kogo”. Mówił o tym spokojnie, bez emocji, w sposób bardzo przekonujący i „merytoryczny” wręcz zmiażdżył oficjalną wersję mówiącą o tym, że katastrofa w Smoleńsku była efektem łamania wszelkich procedur i powtórką wypadku pod Mirosławcem, bo przecież „polski pilot wyląduje nawet na drzwiach od stodoły”. Ilość bredni, kłamstw i naprawdę wyjątkowo nikczemnych wariackich bełkotów podawana przez pana Icke`a pokazała, że nawet największe bzdury można podawać „w sposób bardzo spokojny i przekonywujący tłumaczyć z czym mamy do czynienia”. Jeden z naszych kolegów z FN był także członkiem Państwowej Komisji Badania Wypadków Lotniczych. Kiedyś zamieściliśmy link do materiału „Icke dosłownie miażdży oficjalną bajeczkę o Smoleńsku” i nasz kolega zagroził, że jeśli jeszcze raz zamieścimy jakikolwiek materiał z tym nawiedzonym, ciężkim id….ą, to on nie chce mieć z nami nic wspólnego. Pomni jego słów i ostrzeżenia najnowsze zdemaskowanie pandemii jako „wielkiego światowego teatru” (bo nie ma żadnego koronawirusa… nie ma!) umieszczamy w katalogu „ciężkie odloty spiskowych wariatów”. Proszę nas zwolnić z wątpliwej przyjemności recenzowania kolejnych wystąpień człowieka, którego teoriami zachwyca się – lekko licząc – tak z 90 procent polskich użytkowników internetu, a którego my uznajemy za… nawet nie kończąc tego zdania Pan dobrze wie, jakie słowa powinny się tam znaleźć. ;)


I jeszcze coś, co dostaliśmy na pocztę w ostatnich godzinach:


Kilkadziesiąt godzin temu Centrum Przeciwdziałania Nienawiści Cyfrowej (CCDH) opublikowało list otwarty wzywający firmy technologiczne do zakazania działalności w sieci pana Davida Icke'a. W liście napisano, że Amazon, Facebook, Twitter i YouTube wzmocniły „dezinformację Icke'a o Covid-19 dla milionów ludzi”. CCDH twierdzi, że filmy Icke'a przedstawiającego „nieprawdziwe i spiskowe twierdzenia o Covid-19” były oglądane w Internecie ponad 30 milionów razy.

Jako przykłady przytoczyli:

  • wywiad na YouTube, w którym Icke fałszywie twierdził, że za koronawirusem stoi grupa żydowska
  • post na Instagramie, w którym fałszywie twierdził, że sieci komórkowe 5G uniemożliwiają ludziom wchłanianie tlenu
  • film na YouTube, w którym fałszywie twierdził, że nie można złapać wirusa z uścisku dłoni
  • post na Twitterze, w którym fałszywie twierdził, że Niemcy zamierzają „zalegalizować gwałt” dla muzułmanów

List został opublikowany po tym, gdy Facebook nagle usunął stronę pana Icke'a. W kwietniu YouTube usunął też wywiad z nim, w którym stwierdził, że „istnieje związek między 5G a tym kryzysem zdrowotnym”. Facebook uznał również, że teorie spiskowe wielokrotnie promowane przez Icke'a mieszczą się w przedziale "szkodliwych dezinformacji". Tym razem jednak platforma społecznościowa nie usunęła tylko treści, które uważa za niewłaściwe, ale poszła o krok dalej, usuwając całą jego stronę.

więcej:

https://zmianynaziemi.pl/wiadomosc/david-icke-zostal-usuniety-z-facebooka-i-youtube-za-rozprzestrzenianie-niebezpiecznych

 



I ostatnie pytanie pośrednio związane z ostatnim e-mailem.

From: […]
Sent:  May 1, 2020 13:14 AM
To: nautilus@nautilus.org.pl
Subject: Koronawirus i ośrodki Pomocy Społecznej – mój pomysł!

Witam,
Mam pytanie w sprawie teorii, że „koronawirusa nie ma”. Czy nie sądzicie, że wszyscy głoszący ten idiotyzm powinni zgłosić się jako wolontariusze do pomocy w Domach Opieki Społecznej, które są w tak potwornej sytuacji przez koronawirusa? Akurat mam żonę pracującą w takim miejscu i dosłownie tam jest piekło, bo wiele osób z personelu się zakaziło tym świństwem nie mówiąc o mieszkańcach tego domu, czyli ludziach starszych. Tymczasem zwolennicy tego kretyńskiego kłamstwa mogliby pomagać w takim domu bez maseczek czy jakiś ochronnych kombinezonów, bo przecież nie zarażą się czymś, czego nie ma, nie? ;)
Może jakby 3, 4 tych spiskowych półgłówków zmarło na skutek zakażenia, to by reszta otrzeźwiała, bo inaczej będzie jak ze Smoleńskiem i kłamstwo zacznie być uznawane za alternatywną prawdę. A ta choroba naprawdę potrafi wystraszyć! Wiem od żony, która ją przeszła, a raczej przechodzi, choć najgorsze ma już za sobą. Już sama gorączka 40 stopni jest czymś, z czym wiele osób ma do czynienia pierwszy raz w życiu. Potem trudności z oddychaniem - tego typu objaw sprawia, że ludzie chcą się ratować i dzwonią na pogotowie. Załączam linka do materiału, jak wygląda koronawirus z punktu widzenia osoby, która zachorowała. Ostatnio takie farmazony opowiada też Krzysztof Jackowski w swoich blogach. Kiedyś startował do sejmu z list Samoobrony za czasów Leppera. Dostał łomot i przegrał z kretesem, co powinno go wyleczyć do obwąchiwania się z idiotami, ale wyraźnie niczego się nie nauczył.
Pozdrawiam FN
[dane do wiad. FN]



Dziękujemy za link – już kiedyś prezentowaliśmy ten materiał. Pomysł, aby ludzie opowiadający te żenujące kocopały spiskowe głoszone przez przeróżnych naprawdę nawiedzonych ludzi (wielu niestety bardzo przekonywujących dla zwłaszcza młodych, podatnych na „pornografię dla duszy”, czyli agresywne teorie spiskowe) o tym, że miliardy ludzi na Ziemi uczestniczy w wielkim „teatrze NWO, BŚ, Tesli, UE, WHO, UFO, MFW itp.”
Faktycznie w sprawie koronawirusa sprawa jest prosta. Chcesz „zachwycić Davide`a Icke`a? Chcesz być bohaterem milionów miłośników teorii spiskowych?”. Tym razem jest to bardzo proste. W całej Polsce są poszukiwani wolontariusze do pomocy w Domach Opieki Społecznej, które są na krawędzi po tym, jak dostał się tam koronawirus. Każdy miłośnik „Icke`a, który zmiażdżył oficjalne bajeczki!” powinien zgłosić się jako wolontariusz, dostać się domu i wejść do pokoju, gdzie są seniorzy, u których jest potwierdzony koronawirus. Już w pokoju powinni… zdjąć maseczki i wszystkie zabezpieczenia, a potem śmiejąc się z tego, jak setki tysięcy symulantów udają coś, czego nie ma – zrobić sobie z nimi na przykład zdjęcie typu „selfie”… ;)



Ale oni jakoś-takoś nie bardzo się do tego palą… bo to, bo śmo. Ale dla chcącego nic trudnego! 

¯_()_/¯




Szanowna FN,
Kiedy usprawnicie komentarze, o czym wam pisałem? Jestem gotowy wam pomóc
Pzdr.
[…]


Dziękujemy za ofertę pomocy. Mamy całą listę błędów, które dotyczą działania systemu strony. Planujemy kompleksową modernizację skryptu. Tam także dołączymy Pana uwagi.
 



zwiń tekst

STRONA
1 2 3 4 5 29
Strona 2 / 29

szukaj:  

Wejście na pokład

Zapamiętaj mnie

Wiadomość z okrętu Nautilus

27 października 2020 zapadły decyzje o udziale Fundacji Nautilus w dwóch ważnych wydarzeniach zagranicznych związanych z UFO, które będą transmitowane on-line. Niestety dostęp do nich będzie wyłącznie możliwy dla ich uczestników i będą miały charakter zamknięty.

UFO24

więcej na: emilcin.com

Nie, 25 paź 2020 08:45 | [...] Dzisiaj nad Warszawską Wolą zauważyliśmy dziwne światło dość duże nieruchome i wyglądające  na zawieszone pod chmurami. Pojawiło się na południowym , poludniowo-wschodnim niebie. Chciałabym się dowiedzieć czy jest to zjawisko naturalne czy jakiś sztuczny obiekt. Wysyłam w załączniku zdjęcia. Pozdrawiam serdecznie.Z Poważaniem[dane do wiad. FN]

Dziennik Pokładowy

Czwartek, 15 października 2020 | Koronawirus kryje w sobie wiele tajemnic i ukrytych przed nawet najlepszymi laboratoriami na świecie niespodzianek, które właśnie wywracają znany nam świat do góry nogami. Proces wielkiej przemiany zaczął się śmiesznie, wręcz zabawnie – ot, jakiś śmieszny wirus z Chin, co to zabija tylko starców, a resztę traktuje „bezobjawowo”. Ale to nie jest takie proste.

czytaj dalej

FILM FN

FENOMEN LATAJĄCYCH KUL - film z archiwum wideo FN

archiwum filmów

Archiwalne audycje FN

Playlista:

rozwiń playlistę




Właściwe, pełne archiwum audycji w przygotowaniu...
Będzie dostępne już wkrótce!

Poleć znajomemu

Poleć nasz serwis swojemu znajomemu. Podaj emaila znajomego, a zostanie wysłane do niego zaproszenie.

Najnowsze w serwisie

Wyświetl: Działy Chronologicznie | Max:

Najnowsze artykuły:

Najnowsze w XXI Piętro:

Najnowsze w FN24:

Najnowsze Pytania do FN:

Ostatnie porady w Szalupie Ratunkowej:

Najnowsze w Dzienniku Pokładowym:

Najnowsze recenzje:

Najnowsze w KAJUTA ZAŁOGI: OKRĘT NAUTILUS - pokład on-line:

Najnowsze w KAJUTA ZAŁOGI: Projekt Messing - najnowsze informacje:

Najnowsze w KAJUTA ZAŁOGI: PROJEKTY FUNDACJI NAUTILUS:

Informacja dotycząca cookies: Ta strona wykorzystuje ciasteczka (cookies) w celu logowania i utrzymywania sesji Użytkownika. Jeśli już zapoznałeś się z tą informacją, kliknij tutaj, aby ją zamknąć.