Dziś jest:
Wtorek, 27 września 2022

Ich dowódca zdecydował, że wszystkie te wydarzenia zostaną wymazane z naszej pamięci. Pomyślałam wtedy - przecież to niemożliwe... ja to wszystko zapamiętam! Ale myliłam się. /fragment wywiadu z Betty Hill po seansie hipnozy, CE III miało miejsce 19 września 1961/

Pytania do FN
ODPOWIEDZI NA PYTANIA NASZYCH CZYTELNIKÓW
Wyślij do nas swoje pytanie - kliknij, aby rozwinąć formularz


Zachowamy Twoje dane tylko do naszej wiadomości, chyba że wyraźnie napiszesz, że zezwalasz na ich opublikowanie. Adres email do wysyłania historii do działu "Pytania do FN": pytania@nautilus.org.pl

Twoje imię i nazwisko lub pseudonim

Twój email lub telefon

Treść wiadomości

Zabezpieczenie przeciw-botowe

Ilość UFO na obrazie




CZY WY ZAMIERZACIE UCIEKAĆ Z POLSKI ZGODNIE Z WIZJĄ JACKOWSKIEGO?
Nie, 27 mar 2022 09:33 komentarze: 21 czytany: 7239x

Szanowna FN. Jackowski twierdzi, że Polska częściowo się wyludni, a ludzie będą z Polski uciekać. Mamy pytanie jeśli można: czy wy także planujecie ewakuację? Będę wdzięczny za odpowiedź. Pozdrawiam cały pokład okrętu! [dane do wiad. FNDziękujemy za pytanie. Czy planujemy ewakuację... raczej nie, chociaż nasze rozmowy z Krzysztofem Jackowskim naprawdę wystraszyłyby ludzi. Jackowski jest pewien, że.......

czytaj dalej

Szanowna FN. Jackowski twierdzi, że Polska częściowo się wyludni, a ludzie będą z Polski uciekać. Mamy pytanie jeśli można: czy wy także planujecie ewakuację? Będę wdzięczny za odpowiedź. Pozdrawiam cały pokład okrętu! [dane do wiad. FN

Dziękujemy za pytanie. Czy planujemy ewakuację... raczej nie, chociaż nasze rozmowy z Krzysztofem Jackowskim naprawdę wystraszyłyby ludzi. Jackowski jest pewien, że to się stanie. Podobnie jak był pewien (za co od trzech lat był niemiłosiernie opluwany "Jackowski.. gdzie ta wojna?!"), że wybuchnie gigantyczna wojna. I wybuchła obok Polski. A ona się niestety dopiero zaczęła rozkręcać...

 

[...] Witam, Robicie kawał dobrej roboty i dobrze, że w tych trudnych czasach zaczęliście więcej czasu poświęcać realnym problemom jak zbliżająca się wojna, zamiast wyłącznie kosmitom, którzy raczej na co dzień zupełnie nas nie dotyczą.

Z wielkim zainteresowaniem wysłuchałem Waszego ostatniego nagrania nad brzegiem Wisły z Kapitanem Robertem odnośnie Trzeciej Wojny Światowej i jednak dla pełnego obrazu zbliżającej się sytuacji zabrakło mi kilku bardzo ważnych elementów:

1) Wielokrotnie Krzysztof Jackowski mówił, że informacja o dużym skażeniu jakiegoś terenu okaże się zwykłym blefem: że to nie będzie zupełnie prawdą ale wszyscy niestety w to uwierzą, zaczną opuszczać te rzekomo zatrute miejsca i nie będą tam zbierane żadne plony naturalne pod pretekstem zatrucia, że nie nadają się do spożycia. Czy sądzicie, że ta wizja dotyczy akurat Polski? Ludzie w panice zaczną opuszczać południowo-wschodnią część Polski i uciekać w popłochu i tak naprawdę żadne realne skażenie nie będzie miało miejsca?

TAK MÓWI JACKOWSKI - TO MA DOTYCZYĆ POLSKI. RZECZYWIŚCIE POWTARZAŁ TAKŻE WIELOKRO0TNIE, ŻE ZAGROŻENIE NIE OKAŻE SIĘ AŻ TAK GROŹNE JAK PRZYPUSZCZANO, ALE DO UCIECZKI LUDZI MA JEDNAK DOJŚĆ.

2) Około półtorej roku temu Jackowski powiedział, że "wszystko" się zacznie po tym jak zostanie zabity jeden z największych światowych przywódców politycznych. Jackowski powiedział wprost, że podejdzie do niego człowiek że spluwą w ręku skieruje ją w jego kierunku, zrobi "pif-paw" i zabije tego przywódcę. Czy sądzicie że tym wielkim przywódca który zostanie zabity będzie Wołodymir Purin i czy sądzicie, że jego zgładzenie mogłoby przerwać bezsensowny rozlew krwi na Ukrainie?

NIE ZNAMY TEGO FRAGMENTU JEGO PRZEPOWIEDNI. PEWNIE TAK POWIEDZIAŁ SKORO PAN TO NAPISAŁ, ALE CHYBA RACZEJ NIE DOTYCZY TO PUTINA. TEN WEDŁUG JACKOWSKIEGO MA UMRZEĆ W GÓRACH.

3) Następny cytat z wizji Jackowskiego, że po zakończeniu wojny: "Rosja zostanie cofnięta pod Syberię !!!" Co o tym sądzicie? Czy Państwa NATO w odpowiedzi tak zbombardują Rosję że Rosja będzie zmuszona oddać swoje ziemie przylegające do NATO i szukać schronienia dalego stąd czy może użyją czegoś tak silnie trującego, że skażeniu ulegnie nie tylko część naszej Europy ale również znaczna część wschodniej Rosji i oni sami stamtąd uciekną gdyż znaczna część ich obecnych ziem nie będzie się nadawała do zamieszkania i do życia podobnie jak przez dziesiątki lat okolice elektrowni w Czarnobulu?

PYTALIŚMY O TO JACKOWSKIEGO. CHODZI O SKAŻENIE - TAK UWAŻA INTRERPRETUJĄC SWOJĄ WIZJĘ.

4) Jackowski mówił też, że przepowiedział synowi, że będzie zmuszony opuścić Holandię w której żyje i pracuje i przeprowadzi się do Hiszpanii gdyż takm będzie super okazja na osiedlenie się i Państwo będzie zachęcać emigrantów do osiedlenia się tam na stałe gdyż między innymi w Hiszpanii będą leży odłogiem ogromne połacie ziemi całkowicie opustoszałe i niezmieszkałe przez ludzi.
O ile Holandia jest położona w największej w Europie depresji i tylko kwestią czasu jest całkowite zatopienie tego kraju czy to przez zmiany klimatu czy też coraz szybsze topnienie lodowców czy choćby przez uderzenie meteorytu w ocean to co do cholery stanie się w innych krajach europ3hsjich takich właśnie jak Hiszpania, że będą tam całe duże regiony zupełnie wymarłe i opuszczone przez ludzi? Kolejna zaraza ? Efekt zbliżającej się wojny.... Czy Krzysztof Jackowski podzielił się z Wami kiedykolwiek taką wiedzą z jakiego powodu w Europie będą ogromne opustoszałe tereny?

JACKOWSKI SAM JEST ZDUMIONY TYM, CO MÓWI W TRAKCIE WIZJI. LUDZIE NIE ROZUMIEJĄ, ŻE DLA NIEGO JEGO SŁOWA WYPOWIADANE W CZASIE WIZJI TAKŻE SĄ NIECZYTELNE PODOBNIE JAK DLA WSZYSTKICH POZOSTAŁYCH SŁUCHAJĄCYCH TYCH WIZJI. NA TYM WŁAŚNIE POLEGA JASNOWIDZENIE.



Z góry dziękuję za odpowiedzi, dziękuję za Waszą codzienna pracę i serdecznie pozdrawiam całą Waszą załogę i Kapitana Roberta !!!

 

DZIĘKUJEMY! POZDRAWIAMY SERDECZNIE Z POKŁADU OKRĘTU NAUTILUS!



zwiń tekst

CZY OBCE CYWILIZACJE MOGĄ WPŁYNĄĆ NA POWSTRZYMANIE TRZECIEJ WOJNY ŚWIATOWEJ?
Nie, 13 mar 2022 08:42 komentarze: 13 czytany: 5239x

[...] Dzień dobry , Chciałem się podzielić dziś taka moją refleksją. Istnieje pogląd, że obce cywilizacje mają kontakt z rządami największych państw na świecie ( USA, ROSJA, WIELKA BRYTANIA, CHINY itd) po obecnej sytuacji jestem niemal, że w 100% pewny, że są to bzdury... Nie wyobrażam sobie sytuacji w której państwa mające kontakt z cywilizacjami o milion razy bardziej rozwiniętą świadomością mogły.......

czytaj dalej

[...] Dzień dobry , Chciałem się podzielić dziś taka moją refleksją. Istnieje pogląd, że obce cywilizacje mają kontakt z rządami największych państw na świecie ( USA, ROSJA, WIELKA BRYTANIA, CHINY itd) po obecnej sytuacji jestem niemal, że w 100% pewny, że są to bzdury... Nie wyobrażam sobie sytuacji w której państwa mające kontakt z cywilizacjami o milion razy bardziej rozwiniętą świadomością mogły by nadal postępować w sposób jaki aktualnie obserwujemy.
Być może któreś z cywilizacji jak z Thiahooba w sytuacji krytycznych sa w stanie mentalnie wpłynąć na danego polityka śmiem wątpić, że teraz to się dzieje... Jestem ciekawy Waszego zdania na ten temat.

Pozdrawiam

[...]


Dziękujemy za pytanie. Oczywiście, że ma Pan rację - te brednie o kontaktach "UFO z rządami" zatruły umysły tylu ludzi, którzy przesyłali sobie z wypiekami linki do tych idiotyzmów... FN chyba jako jedyna w polskiej ezoteryce ostrzegała, że tzw. wariackie, agresywno-szaleńcze teorie spiskowe są jak heroina. Oszałamiają, wielu początkowo zachwycają wprowadzając w euforię i uzależniają, ale na koniec powodują spustoszenie bredniami w umysłach i są tak naprawdę niewarte funta kłaków...

Czy obcy w jakikolwiek sposób ingerują w to, co teraz dzieje się na Ziemi? Naszym zdaniem nie - to jest wykluczone ze stu powodów! Rozwinięcie tej odpowiedzi zajęłoby zbyt dużo czasu, którego nie mamy. Proszę nam wybaczyć!

 

[...]

Szanowna redakcji N,

czy uważacie, że zamach na Putina zrobiony przez jego współpracowników może zatrzymać wojnę? Co o tym myślicie?

Będę wdzięczny za odpowiedź.

pzdr.

[...]

 

Absolutnie nie! Z tą tezą wydają się zgadzać nasi czytelnicy w naszej najnowszej ECHO-SONDZIE.

https://nautilus.org.pl/echosonda,728,ponad-70-procent-rosjan-popiera-atak-na-ukraine-przyjmujac-w.html

Ponad 70 procent Rosjan popiera atak na Ukrainę przyjmując w pełni narrację państwowej propagandy, że jest to "walka z faszystami i narkomanami w Ukrainie". Czy wierzysz, że śmierć Władimira Putina powstrzyma Rosję i zakończy wojnę?


I jeszcze jedna uwaga. My (Europa, Ukraina, świat zachodnich demokracji) nie walczymy z Putinem... my walczymy z kacapem!! Co to jest kacap? To stan umysłu 70 procent Rosjan. W Polsce to coś nazywamy "kołtunem", ale wersja rosyjska tego "nowotworu umysłu" jest agresywniejsza wielokrotnie i jest gotowa zabijać dla "wielkiej Rosji".  Co to znaczy? Ta historia nie zakończy się dobrze Panie i Panowie... Prosimy w spokoju obejrzeć wideo poniżej, które jest kwintesencją "UMYSŁU kacapa", który właśnie wyruszył wyzwalać świat w swojej nacjonalistyczno-psychiatrycznej krucjacie. I nic go nie zatrzyma!



zwiń tekst

CZY ‘NAJWIĘKSI Z WIELKICH’ MÓWIĄ O REINKARNACJI?
Nie, 6 mar 2022 09:24 komentarze: 2 czytany: 3353x

[...]Witam FN! Zauważyłem ciekawą rzecz związaną z najsłynniejszymi na świecie jasnowidzami, mediami i w ogóle ludźmi, którzy mają dar od boga kontaktu z niewidzialnymi bytami. Oni dosłownie wszyscy mówią, że istnieje wędrówka dusz czyli reinkarnacja. Czy zauważyliście to?! Oznacza to, że jeśli tylko ktoś ma prawdziwy dar (nie wynikający z odlotu czy ciężkiej choroby umysłu) widzenia duchów czy kontaktu.......

czytaj dalej

[...]Witam FN! Zauważyłem ciekawą rzecz związaną z najsłynniejszymi na świecie jasnowidzami, mediami i w ogóle ludźmi, którzy mają dar od boga kontaktu z niewidzialnymi bytami. Oni dosłownie wszyscy mówią, że istnieje wędrówka dusz czyli reinkarnacja. Czy zauważyliście to?! Oznacza to, że jeśli tylko ktoś ma prawdziwy dar (nie wynikający z odlotu czy ciężkiej choroby umysłu) widzenia duchów czy kontaktu z wyższymi bytami, to musi dowiedzieć się wcześniej czy później o reinkarnacji. Będę wdzięczny za odpowiedź!

Pozdrawiam

[dane do wiadomości FN]

 

Dziękujemy za wiadomość i pytanie! Oczywiście, że ma Pan 100 procent racji. Najwięksi, najwybitniejsi jasnowidze, media, ludzie obdarzeni darem postrzegania pozazmysłowego, którzy naprawdę mogą widzieć to, co jest ukryte przed wzrokiem zwykłych ludzi – w sposób otwarty, zdecydowany, jasny mówią o istnieniu wędrówki dusz czyli reinkarnacji. Podobnie obcy z UFO – jeśli kiedykolwiek była sytuacja, że ludzie mieli ich okazję zapytać o sprawy „życia po śmierci” zawsze odpowiedź jest jednoznaczna – istnieje reinkarnacja i tylko poznanie prawdy o wędrówce dusz jest kluczem do uratowania ludzkości przez zagładą.

Błędny ateizm (negowanie istnienia duchowości) czy pokraczno-dziecinna wizja świata typu „jedno życie – potem sąd – potem wieczna laba!” sprawiają bowiem, że ludzie przestają dbać o Ziemię, gdyż jest ona tylko mało istotnym przystankiem w drodze do „wiecznego byczenia się w raju”. Reinkarnacja sprawia, że ludzie nabiorą świadomości, że dbając teraz o Ziemię dbają także o przyszły dom dla siebie samych, bo tutaj powrócą.

Jako ciekawostkę Panu ujawnimy, że my od dawna traktujemy pytanie o reinkarnację jako test. Jeśli ktoś zaczyna opowiadać, że on ma kontakt z wyższymi energiami, ale „w żadne reinkarnacje nie wierzy”, to jest jednoznaczny znak, że mamy do czynienie albo ze skończonym durniem i oszustem, albo niestety jest coś nie tak z łepetyną… Ten test podobnie stosują ludzie na całym świecie zajmujący się na poważnie duchowością. Reinkarnacja jest faktem. Jak prawo ciążenia!

 

W ramach odpowiedzi na Pana pytanie prosimy zobaczyć materiał z naszego archiwum o największych jasnowidzach Australii i Nowej Zelandii. Każdy z nich oczywiście mówi o swojej absolutnej pewności w istnienie reinkarnacji.

 

 

Podobnie Kim Russo – najsłynniejsze medium USA! O reinkarnacji mówi tak jak my – jako o czymś oczywistym jak to, że po nocy nastaje dzień.

 

I jeszcze odcinek serii „Moje spotkania z duchami” o wstrząsające historii człowieka, który odnalazł dom ze swojego poprzedniego wcielenia, gdzie utonął w stawie jako mały chłopiec. Stanął naprzeciwko swojej matki... z poprzedniego życia!




zwiń tekst

Czy nadal go pytają ‘Jackowski… i gdzie ta wojna’?!
Czw, 3 mar 2022 05:52 komentarze: 7 czytany: 3295x

Szanowna FN! Piszę do Was w sprawie Jackowskiego. Facet od trzech lat mówił non-stop, że czuje nadchodzącą „wielką wojnę na wschodzie”, która wywoła monstrualny kryzys na świecie, w tym w Polsce. Wydawało się to absurdalne, bo niby jaka wojna? Kogo z kim????  Wylewano na niego kubły pomyj, drwiono „Jackowski… i gdzie ta wojna?!”, nazywano „czarnowidzem”, bo przecież żadna wojna nie przyjdzie, .......

czytaj dalej

Szanowna FN! Piszę do Was w sprawie Jackowskiego. Facet od trzech lat mówił non-stop, że czuje nadchodzącą „wielką wojnę na wschodzie”, która wywoła monstrualny kryzys na świecie, w tym w Polsce. Wydawało się to absurdalne, bo niby jaka wojna? Kogo z kim????  Wylewano na niego kubły pomyj, drwiono „Jackowski… i gdzie ta wojna?!”, nazywano „czarnowidzem”, bo przecież żadna wojna nie przyjdzie, a jeśli, to gdzieś daleko nad Zatoką Perską, punktowa. Teraz mamy wojnę jak z kronik o II Wojnie Światowej i to praktycznie przy naszych granicach.. Czy Jackowskiego nadal pytają „gdzie ta wojna?!”, czy już przestali? Pozdrawiam pokład okrtętu Nautilus

[dane do wiad. FN]

 

Dziękujemy za pytanie. O ile nam wiadomo takie pytania skierowane do Jackowskiego przestały się pojawiać.

 

From:
Sent: Friday, February 25, 2022 2:57 PM
To: FN
Subject: [PYTANIA DO FN] Kontakt z formularza na stronie WWW FN



www.nautilus.org.pl   


WIADOMOŚĆ Z OKRĘTU WWW.NAUTILUS.ORG.PL:

Mam pytanie Czy znane są Fundacji obecne losy Marcinka z wywiadu z lat 90-tych. Co on robi i czy obecnie żyje? Bo miał żyć w czasach bez wojny i pojedynków? A niepokoje zaczynają pukać do naszych granic. Miałby teraz ok. 27 lat?

________________________________________

 

 

FROM:
Sent: Tuesday, March 1, 2022 9:20 PM
To: FN
Subject: [PYTANIA DO FN] Kontakt z formularza na stronie WWW FN



www.nautilus.org.pl   


WIADOMOŚĆ Z OKRĘTU WWW.NAUTILUS.ORG.PL:


Dzień dobry Fundacjo.
Chciałbym się spytać jak odnosicie się do obecnych wydarzeń na Ukrainie, zagrożenia militarnego Polski że strony Rosji wobec twierdzenia kilkuletniego Marcinka, którego sprawę reinkarnacji prowadził Pan Robert Betnatowicz w latach 90. Powiedzial on wtedy, że wybrał tą rodzinę ponieważ nie będzie tutaj więcej wojen (czy coś podobnego ale w tym kontekście).
Pozdrawiam.




Witamy,
Absolutnie jesteśmy przekonani, że sprawa małego Marcinka, który „w niebie” poprosił Boga o inkarnację wtedy, kiedy nie będzie „musiał się bić” spełni się i na terenach Polski nie będzie walk. Wojna będzie jednak dookoła, a w Polsce będzie bardzo duży kryzys. Nie wiemy, co się dzieje z tym chłopcem. Ale będzie o nim w najbliższą niedzielę 6 marca 2022 o 21.00 - zapraszamy na pokład!




zwiń tekst

CZY OBECNE LOSY UKRAINY MOGĄ BYĆ EFEKTEM TEGO, CO SIĘ DZIAŁO NA TYCH TERENACH W PRZESZŁOŚCI?
Pt, 4 mar 2022 06:35 komentarze: 25 czytany: 5802x

Czy wojna Rosji z Ukrainą to karma tego narodu za Wołyń? Jak mówił kiedyś jasnowidz Norman w audycji o reinkarnacji chyba z 2007 r. odradzamy się najczęściej w tym samym narodzie. Więc by się zgadzało. Oni muszą doświadczyć krzywdy którą nam wyrządzili, i poczuć jak to jest.  OD FNWitamy i dziękujemy za wiadomość. Od dawna mówimy, że oprócz karmy indywidualnej jest także karma zbiorowości.......

czytaj dalej

Czy wojna Rosji z Ukrainą to karma tego narodu za Wołyń? Jak mówił kiedyś jasnowidz Norman w audycji o reinkarnacji chyba z 2007 r. odradzamy się najczęściej w tym samym narodzie. Więc by się zgadzało. Oni muszą doświadczyć krzywdy którą nam wyrządzili, i poczuć jak to jest.

 

 

OD FN

Witamy i dziękujemy za wiadomość. Od dawna mówimy, że oprócz karmy indywidualnej jest także karma zbiorowości. Ukraina jest w tak niezwykły sposób doświadczana przez los, że nie ma wątpliwości, że jest w tym coś więcej niż tylko zwykły pech znajdowania się przy Rosji owładniętej szaleństwem Putina i nacjonalizmu.

 

 

[...] Czesc, ostatnio w ankiecie padlo pytanie "Kto by wygral w przypadku wojny totalnej Rosja-NATO". I moje pytanie - w jaki sposob ktokolwiek mialby wygrac, skoro w takiej wojnie polecialoby okolo 10 tys glowic atomowych, ktore skutecznie skasowalyby obie strony konfliktu? :p

Tutaj ciekawa analiza;

 

 

OD FN

Jeśli zostanie używa broń atomowa, to… Ciekawe, że ostatnio coraz bardziej tego obawia się Krzysztof Jackowski, o czym mówi nam w rozmowach z pokładem okrętu Nautilus.

 

 

Witamy,

Odpowiadamy na pytania (poniże), dla uproszczenia dużymi literami.

 

Ta wiadomość została wysłana przez Fundację Nautilus.

Copyright © 1999-2022 FN. Wszelkie prawa zastrzeżone.

 

 

From: […]

Sent: Sunday, February 20, 2022 10:03 PM

To: FN

Subject:

 

 

Witam

 

Mam pytanie. Czy transeksualizm może być dowodem na reinkarnację.

TAK

 Jeśli ktoś w poprzednim wcieleniu był powiedzmy mężczyzną a teraz urodził się ponownie jako kobieta. Czy podświadomie tęskni za swoją dawną płcią?

TĘSKNI TO NIEWŁAŚCIWE SŁOWO. PŁEĆ JEST UWARUNKOWANA KARMICZNIE. I TAK NA PRZYKŁAD MĘŻCZYŹNI, KTÓRZY ZNĘCALI SIĘ NAD KOBIETAMI, CZĘSTO RODZĄ SIĘ Z BARDZO SILNYM KOBIECYM ELEMENTEM SEKSUALNOŚCI. W TYM ŻYCIU JEST IM POTRZEBNA TAKA LEKCJA.

 I nie może się pogodzić ze teraz wygląda inaczej? Czy jest to może głębszy problem?

JAK WYŻEJ.

 Czy też poprzez reinkarnację zawsze zmienia się płeć w kolejnym wcieleniu?

NIC NAM NIE WIADOMO NA TEN TEMAT.

 Czy można się rodzic powiedzmy parę razy jako mężczyzna? Czy jest to na zasadzie losowej?

LOSOWEJ NIGDY. TO SPRAWA KARMICZNA.

  Czy ktoś białej rasy zawsze urodzi się jako biały?

ABSOLUTNIE NIE!

 Czy kolor skóry też się zmienia?

TAK

 I jeszcze jedno pytanie czy będąc człowiekiem można się urodzić po raz kolejny jako zwierzę? Czy dusza ewoluuje w górę?

EWOLUUJE W GÓRĘ, ALE TAK – MOŻE SIĘ URODZIĆ JAKO ZWIERZĘ, MAMY NA TO DOWODY. DLACZEGO TAK JEST? TEGO NIE WIEMY, ALE MOŻEMY SIĘ DOMYŚLAĆ. STOPIEŃ BESTIALSTWA WIELU LUDZI WOBEC ZWIERZĄT JEST DLA TYCH LUDZI BARDZO RYZYKOWNY. DLACZEGO? MOŻE SIĘ PAN DOMYŚLEĆ.

 Pozdrawiam

 […]  (imię i nazwisko do wiadomości załogi Nautilusa)

 

 

WIADOMOŚĆ Z OKRĘTU WWW.NAUTILUS.ORG.PL:

Od: [dane do wiad. FN]

 

Proszę o opinię przypadku Andrzeja Domały dotyczącego uprowadzenia na planetę Nea w 1968 roku.

http://www.angelus-silesius.pl/domala.html

Tematyką zjawisk niewyjaśnionych interesuję się od wielu lat ale ta sprawa niesamowicie mnie intryguje.

[…] z Jeleniej Góry.

 

OD FN

Znaliśmy pana Domałę. Jego historia jest wiarygodna.

Pzdr

FN

 Ta wiadomość została wysłana przez Fundację Nautilus.

Copyright © 1999-2022 FN. Wszelkie prawa zastrzeżone.


 



From: [...]
Sent: Thursday, March 3, 2022 9:54 AM
To: NAUTILUS HD
Subject: Karma zbiorowości

 

Witam

 

Piszę w nawiązaniu do jednego z ostatnich pytań z działu " Pytania do FN " a mianowicie :

 https://nautilus.org.pl/pytania,482,czy-obecne-losy-ukrainy-moga-byc-efektem-tego-co-sie-dzialo-.html

 Czytając o karmie przypomniała mi się wypowiedz pewnej pani , która doświadczyła śmierci klinicznej a , która w wywiadzie także wypowiadał się na temat reinkarnacji oraz karmy.

Opisała bardzo osobliwą relacje lekarki , która miewała sny z czasów II Wojny Światowej , a które potwierdzone zostały podczas regresji hipnotycznej iż była SS-Aufseherin  ( Nadzorczyni) .

 Tą panią jest Beata Kempa , która opowiada o przypadku tejże lekarki podczas wywiadu między 39-42 minutą .

 Mając na uwadze jej wypowiedz , a konkretnie kolejne życie tej SS-manki ( obecnie jako lekarz ) zastanawia mnie jedno  : 

Czy tylko walczący oraz ginący dzisiaj z okupantem żołnierze , mieszkańcy Ukrainy byli w poprzednich życiach :

 - Członkami UPA - wedle zródeł  25-40tys.

-14 Dywizja Grenadierów Waffen SS (1 ukraińska) - w Polsce znana jako : 14 Dywizja Waffen SS-Galizien

( Po informacji o formowaniu dywizji, ogłoszonej 28 kwietnia 1943, do punktów werbunkowych zgłosiło się około 80 tysięcy osób)

- Funkcjonariusze służby pomocniczej m.in : Odziały wartownicze w obozach zagłady "Bełżec " , " Sobibór" oraz inne.

 Większość z nich okupowała , zajmowała tereny na dzisiejszej Lubelszczyźnie .

 Czy być może ( w świetle tego, o czym opowiadała pani Kempa) część z nich jest dzisiaj uciekającymi uchodźcami , którzy zamiast przysłowiowej " kuli w łeb " otrzymają coś zupełnie innego: współczucie , zrozumienie , dach nad głową itp ? 

 To taka moja refleksja na temat "Reguł Gry "

 Pozdrawiam serdecznie

[...]

 



zwiń tekst

CZY SĄ OSOBY, KTÓRE POTRAFIĄ TYLKO SWOJĄ OBECNOŚCIĄ WPŁYWAĆ DESTRUKCYJNIE NA INNYCH?
Sob, 12 luty 2022 05:05 komentarze: 15 czytany: 3650x

Dzień dobry ,       Droga redakcjo Nautilusa, o Waszym istnieniu dowiedziałem się śledząc i oglądając kanał Krzysztofa Jackowskiego, który niejednokrotnie wymieniał nazwę Waszej fundacji na swoim kanale.Śledzę Was od niedawna, z dużym zainteresowaniem, nie zdążyłem jeszcze przeglądnąć wszystkich artykułów, chciałbym jednak opisać pewne sytuacje, które zdarzyły  mi się.......

czytaj dalej

Dzień dobry ,       Droga redakcjo Nautilusa, o Waszym istnieniu dowiedziałem się śledząc i oglądając kanał Krzysztofa Jackowskiego, który niejednokrotnie wymieniał nazwę Waszej fundacji na swoim kanale.

Śledzę Was od niedawna, z dużym zainteresowaniem, nie zdążyłem jeszcze przeglądnąć wszystkich artykułów, chciałbym jednak opisać pewne sytuacje, które zdarzyły  mi się kilka lat temu i są powiązana z tylko jedną osobą.
Chciałbym poruszyć temat, czy jest to możliwe, że są osoby, które świadomie lub nieświadomie mogą nam szkodzić samym tylko spojrzeniem się bez wypowiadania czegokolwiek.

Mam tu na myśli, że spotykamy pewną konkretną "normalną" osobę (nie wróżkę lub inne tam-chyba?), albo ta osoba nas widzi i widzi, ze coś np w danej chwili robimy i nagle wszystko zaczyna nam się psuć: sprzęt się psuje, robota nie idzie, itd. Nie trzeba słów, wystarczy, że ta osoba tylko zwróci swój wzrok.

Piszę to ponieważ sam to przeżyłem z jedną konkretną osobą. Rozmawiałem z kilkoma osobami, które opowiadają również o swoich doświadczeniach albo osób im znajomych.
    Kolega opowiadał, że ma sąsiada, która wystarczy, że wystarczy iż zobaczy go ze swojego okna a już mu się coś psuje, to lutownica wybucha, to śruba się rwie itd. robota w warsztacie nie idzie. Jak go widzi idzie do domu zostawia robotę.
•    Druga osoba opowiada o znajomych, który również ma sąsiadkę, która podobnie jak wyżej mówiłem tylko popatrzy na niego a on wjeżdżając sprawnym sprzętem w pole wie, że tylko minie miedzę a sprzęt już się psuje. Mówi, że już jest świadom, że jak wie, że ona go widziała, nawet nie wyjeżdża w pole.
•    Kolejna osoba opowiadała, że jak wypływali w morze i wypływała z nimi pewna osoba, zawsze coś musiało się zepsuć np. w maszynowni.
•    Mi osobiście zepsuły się 3 motocykle.

PONIEŻEJ OPISUJĘ SWÓJ PRZYPADEK z 3 motocyklami

Pan R był "kolegą" z pracy, starszym ale wiele osób czuło od niego zazdrość (zwłaszcza ja)
1.    Pierwszy przypadek z panem R.  Podczas ukończenia prac lakierniczych najstarszej z moich maszyn, wsadziłem silnik w ramę. Byłem dumny z siebie z efektów mej pracy. Poprosiłem pana R. by przyszedł popatrzył, ocenił chciałem się po ludzku pochwalić. Pan R przyszedł. Ja uruchomiłem motor, wszystko działało bez zarzutu, pan R pochwalił, że ładnie zrobiona robota, że za młodu na takim jeździł z kolegami. Po wszystkim zgasiłem moto. i się rozeszliśmy. Za jakiś czas (bez obecności pana R), chyba dnia następnego odpalam moto. a tu słyszę silnik kaszle, prycha i sam zaczyna gasnąć, próbuję czegokolwiek, nic, silnik gaśnie i już więcej nie odpala. Diagnoza - trafiony wał korbowy.
2.    Drugi przypadek z panem R. Po jakimś czasie (może miesiąc lub dwa) przywiozłem kolejnego klasyka (młodszego) z większą pojemnością, który był w kapitalnym remoncie w zewnętrznym zakładzie. Moto pali jeździ, wszystko ok. Pewnego razu jestem nim w pracy. Pan R sam przyszedł powspominał jak wcześniej, że za kawalerki też na takim jak ten motor jeździł. Popatrzyliśmy pogadaliśmy, koniec. Za jakąś chwilę dostaje info od szefa: jedź z dokumentami do firmy X, niewiele myśląc siadam na moto. kopię a tu cisza! Kopie i kopie w kopnik, nic. Palimy na pycha - pada myśl. Pcham po placu i pcham NIC. W końcu po kilku kołowaniach na placu firmy (jak airbus po pasie startowym) moja maszyna zapala ale nie pracuje równo. Okazuje się - padła świeca na jednym cylindrze. Wymieniam, jest ok, sprawność wróciła.
3.    Trzeci przypadek z panem R - tutaj już zaczyna się moje przeczucie i łączenie kropek. Mija kilka miesięcy od 1 i 2 przypadku. Mam trochę pieniędzy, chce kupić nowe-używane moto z większą pojemnością. Szukam, znajduję, jadę, kupuję i przywożę. Wszystko podczas zakupu tj. jazda testowa ok, moto pali, jeździ nie szarpie i takie tam. Przywożę maszynę pod osłoną nocy na firmę i parkuje w garażu gdzie nikt nie widzi. Następnego dnia po pracy przyjeżdżam na firmę chcę zrobić wymianę oleju w nowym-starym moto. Jestem sam tzn ja i moje moto. Nagle przyjeżdża pan R z kolegą również po godzinach - mają swoje sprawy. Ja jestem u siebie pan R u siebie, dzieli nas ściana z drzwiami. Moto zrobione, oleje wymienione, czas posprzątać halę- nagle stuk do drzwi i zapytanie:
R:Jesteś tam może L... (moje imię)?,
J: TAK,
R: to otwórz, na chwilę (pada zza drzwi).

Otwierają się drzwi, pan R tylko się wychyla zza nich i mówi: szukam latarki, nie wiesz gdzie ją znajdę? i w tym czasie patrzy tylko chwile na moje moto. Odpowiadam, że nie wiem gdzie jest ale mogę pomóc poszukać, odpowiada mi, że nie trzeba. Zamyka drzwi i wychodzi.
W mojej głowie już zaczyna się rodzić przeczucie (na pewno coś się jutro w tym moto zepsuje), nie chce w to wierzyć, chce wyrzucić z głowy ale nie mogę. Czym prędzej jadę do domu odstawiam moto, zapominam.
Następnego dnia dzwoni mój brat: Ty L... nie zauważyłeś, że coś z tym moto jest nie tak, że silnik źle pracuje, coś się w nim tłucze?
Myślę: k.... stało się. I tak już zostało, próbowałem to naprawić, nie udało się, jeździła maszyna aż "zdechła". Silnik trafił szl....g.


Dziękujemy za opis i pytanie. Oczywiste, że każdy człowiek ma określoną energię, a nawet wibrację. Nie jest przypadkiem, że w pobliżu pewnych osób chcemy przebywać, a w pobliżu innych już nie. Czy ich aura może wpływać na otoczenie i na wydarzenia? Pewnie jest to możliwe, choć oczywiście nie sposób jest to udowodnić. Opisany przez Pana przypadek mógłby w pewien sposób pełnić rolę takiego dowodu.




zwiń tekst

REINKARNACJA – co dzieje się z naszą świadomością, skoro nic w obecnym życiu nie pamiętamy z tego poprzedniego?
Pon, 7 luty 2022 07:32 komentarze: 9 czytany: 3595x

Witam. Z dużym zaciekawieniem wraz z żoną oglądaliśmy wywiady z Panem Robertem o reinkarnacji. I teraz chciałbym podzielić się swoimi przemyśleniami. Z tego co doświadczamy codziennie , nikły procent ludzi pamięta swoje poprzednie wcielenie. I tu jest moje pytanie... Co dzieje się z naszą świadomością w nowym ciele skoro nic nie pamiętamy. Może się mylę, ale na ten moment mogę uznać, że jednak jest.......

czytaj dalej

Witam. Z dużym zaciekawieniem wraz z żoną oglądaliśmy wywiady z Panem Robertem o reinkarnacji. I teraz chciałbym podzielić się swoimi przemyśleniami. Z tego co doświadczamy codziennie , nikły procent ludzi pamięta swoje poprzednie wcielenie. I tu jest moje pytanie... Co dzieje się z naszą świadomością w nowym ciele skoro nic nie pamiętamy. Może się mylę, ale na ten moment mogę uznać, że jednak jest śmierć osoby której świadomość przepada ( w niepamięci ) w nowym wcieleniu. Kolejną sprawą są kontakty z duchami ( np. ze znaną nam osobą ) i znowu wracam do poprzedniego tematu, jak? skoro jest reinkarnacja i w większości nie pamiętamy siebie samych. To skąd ten kontakt lub fizyczna obecność ducha. Pozdrawiam.    [dane do wiad. FN]

 

 

Dziękujemy za przesłane pytanie i już odpowiadamy, choć odpowiedzi na nie padały na wirtualnym pokładzie okrętu Nautilus dziesiątki razy. Są jednak nowi czytelnicy, którzy nie czytali wcześniej naszego serwisu, stąd pewne pytania powracają jak bumerang. Zacznijmy od tego, co zawsze powtarzamy mówiąc o reinkarnacji – nie jest to żadna kwestia wiary, ale tylko i wyłącznie wiedzy i weryfikowanych faktów. Jest różnica pomiędzy budowaniem swojej wizji świata na wierze lub na wiedzy. Jak to rozumieć? To nie jest tak, że – na przykład - jakiś religijny nawiedzeniec opowiada duby smalone, że „on wie panie dzieju, że po śmierci jest tak czy siak, bo nawiedzonej biduli tak wyszeptały do uszu anioły i no tego…  od nich wie, jak jest i nie musi niczego badać i sprawdzać!”

Reinkarnacja to wiedza oparta nie tylko o przekazy buddyzmu czy hinduizmu, ale po prostu o setki, czy raczej tysiące konkretnych i prawdziwych historii, które trafiły na pokład okrętu Nautilus w ciągu ostatnich 30 lat i które jednoznacznie wskazują, że jest wędrówka dusz. Czy to się komuś podoba czy nie – po prostu jest… niczym prawo ciążenia! Dla naszej załogi jest poza przedmiotem sporu.


Przychodząc na Ziemię specjalnie nie pamiętamy poprzednich wcieleń, gdyż ta pamięć jedynie by nam przeszkadzała, a przecież naszym celem jest nauka. Oto konkretny przykład - jeśli mężczyzna poślubiający kobietę miałby świadomość, że jest to istota, z którą już kiedyś dzielił życie (a to bardzo często się zdarza), to ta wiedza uniemożliwiałaby prawdziwość doznań, których miał doświadczyć w tym życiu z tą konkretną osobą. Ta wiedza byłaby tylko obciążeniem i sprawiała, że życie wspólne z tą istotą stałoby się bardzo trudne, o ile wręcz niemożliwe.

Jesteśmy na tak prymitywnym etapie rozwoju duchowego, że mamy mieć „czystą kartę”, kiedy zaczynamy swoją grę. Ta pamięć o poprzednim życiu jest, ale jest ukryta w naszej podświadomości. Można ją odsłonić dopiero w czasie hipnozy.

W sprawie „dlaczego są kontakty z duchami babć czy dziadków”, skoro jest reinkarnacja i oni powinni być w nowych wcieleniach, a tymczasem medium przywołuje przy wystraszonej rodzinie ducha babci, on się pojawia, a po chwili… pozdrawia w najlepsze wnuka.

Aby zrozumieć tę sprawę należy zacząć patrzeć na kwestię duszy i szerzej w ogóle istoty ludzkiej w sposób holograficzny, a nie liniowy. Mówiąc krótko: świat ducha jest o wiele bardziej skomplikowany niż wynikałoby z rozumowania w stylu „na chłopski rozum”. Zgodnie z naszą wiedzą można się wcielać w kilka ciał (!) jednocześnie, jeszcze przed urodzeniem człowieka sztucznie wprowadzać w pamięć danej istoty pamięć o życiu, którego nigdy nie przeżyła, jeśli tylko będzie jej to przydatne w jej obecnym życiu. Stąd kilka osób żyjących jednocześnie może teoretycznie pamiętać, jak było tą samą osobą, choć wydawałoby się irracjonalne, nielogiczne, sprzeczne ze zdrowym rozsądkiem.


Ale sprawy są jeszcze bardziej „poza skalą”. Wyobraźmy sobie, że dusza babci wcieliła się w małe, dwuletnie dziecko i w dodatku płci męskiej, które żyje po drugiej stronie półkuli. Kiedyś nasza znajoma i jednocześnie silne medium ostrzegała, aby nie wywoływać nigdy żadnych duchów, bo można uśmiercić żywą osobę. Wezwanie może być odebrane przez podświadomość takiej istoty i rzeczywiście spełni ona prośbę medium i przybędzie opuszczając ciało tego dziecka, które w tym momencie po prostu może umrzeć. Ale wizja holograficznego wszechświata zakłada, że podświadomość i energia (także żywa istota duchowa) może jednocześnie być w kilku miejscach równocześnie. A więc w czasie trwa danego życia duch owej babci może być jednocześnie w ciele małego dziecka, ale także w tym samym czasie już jako babcia odpowiedzieć na wezwanie medium!

Nasza znajoma będąca medium ostrzegała jednocześnie, aby nigdy nie przywoływać duchów, bo po drugiej stronie jest wiele bytów uwielbiających się podszywać pod daną osobę i robiących to bardzo skutecznie. Jak zrozumieć koncepcję holograficznego wszechświata? Polecamy obejrzeć wywiad z Dolores Cannon o niezwykłych aspektach wielowymiarowości zjawiska reinkarnacji.

 

O zasadach holograficznego wszechświata bardzo dobrze opowiedział Mark Davenport w naszym ulubionym jego wykładzie „UFO pojazdy spoza czasu”, który zawsze gorąco polecamy.

 

Co sądzicie o bieganiu po wodzie?

Kilkanaście lat temu wraz z synem brałem udział w warsztatach […] Na zakończenie wszyscy uczestnicy  kursu brali  udział w zajęciach  zwanych bieganiem po wodzie po zatoce. Najlepsi w tym mój syn wybiegali na około 80-100 m […] . Ja tylko na 40-50 m. […] Jak Państwa zdaniem jest to możliwe i prawdopodobne. Czy ulegliśmy zbiorowej  hipnozie.  Co sądzicie Państwo o bieganiu po ogniu. Uczestniczyłem w tym dwa razy w Krynicy Morskiej . Ja i jeszcze kilkanaście osób w nie najlepszej kondycji zdrowotnej, a jednak biegali. Czy macie Państwo jakieś wyjaśnienie w tej kwestii.

 

Bieganie po ogniu – żelazny element wielu kursów ezoterycznych, które są reklamowane w sieci www… Przez ostatnie trzydzieści lat mieliśmy kilkanaście razy okazję z bliska zobaczyć, jak ludzie przebiegają po żarzących się resztkach z ogniska, ale nie widzimy w tym żadnych pozazmysłowych elementów poza tym, że jak człowiek zrobi to w miarę szybko, to ma szansę, że się nie poparzy. Ale widzieliśmy też dramatyczne historie ludzi, którzy dali się namówić, że „będą chodzić po ogniu bezkarnie i w dowolnym czasie”. Jak najdalej od tego.

 

Bieganie po wodzie… skłaniamy się do tego, że to sprytne wykorzystanie napięcia powierzchniowego wody. W serwisie youtube są setki filmów, kiedy ludzie zakładają w miarę szerokie buty i jeśli są w miarę szczupli i sprawni, to są w stanie przebierając szybko nogami zasuwać po tafli wody budząc bezgraniczne zdziwienie widzów.

 

 

Tę cechę wody wykorzystują owady.

 

Z podobnych wyczynów są znane także łosie na Alasce.




zwiń tekst

CZY RZECZYWIŚCIE SPEŁNI SIĘ PROŚBA MAŁEGO MARCINKA ZE SŁYNNEJ HISTORII 'CHŁOPCA, KTÓRY W POPRZEDNIM ŻYCIU BYŁ RYCERZEM'?
Czw, 27 sty 2022 07:56 komentarze: 1 czytany: 4463x

Zapytanie - Chłopiec z PL pamiętający swoje poprzednie wcielenie (Marcinek,Rycerz,Malbork) Witam Kochaną Fundację, [...] Piszę w kwestii tematu chłopca, o którym było głośno ładnych parę już lat temu na platformie FN, a który przypomniał mi się dzisiaj po obejrzeniu kolejnego wywiadu z [...]. Chodzi o temat chłopca, który pamiętał swoje poprzednie wcielenie, w którym był rycerzem i zabrany na zamek.......

czytaj dalej

Zapytanie - Chłopiec z PL pamiętający swoje poprzednie wcielenie (Marcinek,Rycerz,Malbork) Witam Kochaną Fundację, [...] Piszę w kwestii tematu chłopca, o którym było głośno ładnych parę już lat temu na platformie FN, a który przypomniał mi się dzisiaj po obejrzeniu kolejnego wywiadu z [...]. Chodzi o temat chłopca, który pamiętał swoje poprzednie wcielenie, w którym był rycerzem i zabrany na zamek w Malborku doskonale opisał jego dawne funkcje oraz zwyczaje.

Przyznam, że temat zatrwożył mnie już wcześniej, chodzi o szczegół, który nasz „mały bohater”. Mianowicie o jego prośbę do Boga, aby mógł żyć w czasach/miejscu gdzie nie będzie wojen bo On już nie chce walczyć. Wierzę, że historia ta jest w 100 % prawdziwa, natomiast widząc dzisiejsze czasy, zbliżające się konflikty (cały świat nabrzmiał jak wrzód i nadchodzi moment gdzie musi pęknąć bo człowiek tak dalej bytować nie może na kredyt dla otaczającej go natury) nie raz zastanawiam się jak to co mówił chłopiec połączyć z realiami i… jest to trudne. Pomyślałem więc, że napiszę i może Wy podzielicie się ze mną swoimi rozmyślaniami na ten temat?

Usnułem nawet sobie prawdopodobną wersję, że może łączyć się to o dziwo wszystko z wizjami Pana Krzysztofa Jackowskiego gdzie powtarza, że on nie czuje, aby walki działy się na terenie naszego kraju, ale trzeba będzie z niego/z niektórych terenów uciekać. W tym wypadku jakby na to patrzeć, to co zostało przekazane dziecku sprawdziłoby się.

Jakie są wasze rozważania w tej materii? Czy pojawiły się jakieś nowe wiadomości od Marcinka?

Pozdrawiam Was wszystkich bardzo i dziękuję, za Waszą prace

MOC Z WAMI!

Z wyrazami szacunku
[...]



Dziękujemy za pytanie. Nasze przemyślenia są bardzo podobne do tych, które są przedstawione w e-mailu i które także są zawarte w tym, co mówi Krzysztof Jackowski. Być może na świecie będzie wojna, ale walk na terenie Polski nie będzie!
Pozdrawiamy
FN
p.s.
Poniżej historia małego Marcinka z naszego Archiwum FN z 1996 roku w bardzo skrótowej wersji.




5-cio letni Marcin twierdzi, że kiedyś był rycerzem. Przybył na Ziemię po wybraniu sobie w zaświatach rodziny. Dziecko mówi, że jego obecna siostra cioteczna była w poprzednim życiu jego żoną. Czyżby dowód na istnienie reinkarnacji?

Ta historia zaczęła się w momencie, kiedy w rodzinie państwa G. mały Marcinek zaczął mówić. Dwuletnie dziecko co chwilę pytało, dlaczego nikt nie jeździ na koniach i nie nosi zbroi. Początkowo rodzice podejrzewali, że za wszystkim stoi dziecięca fantazja. Bezskutecznie szukali  książek, z których Marcin mógł o tym przeczytać. Im dziecko było starsze, tym jednak opowiadana przez niego historia była coraz ciekawsza.

Ku przerażeniu najbliższych Marcin oświadczył, że na ziemi nie jest pierwszy raz. W swoim poprzednim życiu był rycerzem, jeździł na koniu, nosił zbroję i uczestniczył w pojedynkach. Miał rodzinę, żonę i sześcioro dzieci. Mieszkał w zamku i miał własnego króla, choć " nie był bardzo ważnym rycerzem ".

Tu zaczyna się część opowieści chłopca, która zapiera dech w piersiach. Marcin pamięta dzień, kiedy przyszło mu stoczyć pojedynek na miecze. Obok niego walczył jego giermek. Chłopiec utrzymuje, że w tym pojedynku został zabity. Jest to o tyle niezwykłe, że kilkuletnie dzieci przeważnie w wymyślanych przez siebie historiach kreują się na bohaterów. Marcin przeciwnie, mówi że przegrał! Wspomina, że z góry obserwował swoje własne ciało, z którego po śmiertelnym ciosie mieczem sączyła się krew. Następnie opowieść Marcina przypomina jako żywo relacje ludzi, którzy przeżyli śmierć kliniczną. Dziecko opisuje świetlisty tunel, który pojawił się obok miejsca ostatniej walki. Tunelem udał się w stronę światła do cudownej krainy, gdzie było mu bardzo dobrze. Tam spotkał niezwykłe istoty, które nazywa aniołkami.

" One były zupełnie przezroczyste, można było przez nie przelatywać " - opowiada mi dziecko - " Nie musieli nic mówić, a ja i tak wiedziałem co chcą powiedzieć".

Według chłopca tam, gdzie był, jest bardzo jasno i bezpiecznie. Są tam miliony takich ludzi, jak na Ziemi. Nie można jednak tam przebywać wiecznie. Trzeba wrócić na Ziemię, aby dalej się uczyć.

" Każdy musi wrócić, tak samo jak każdy jest malutki, potem duży, a później przychodzi od aniołków do brzuszka mamusi " - mówi Marcin dziwiąc się, że nie wiem tak oczywistych rzeczy.

Powrót na Ziemię

Kiedy zbliżał się czas jego powrotu na Ziemię, Marcin ma do wyboru miejsce, czas, a nawet rodzinę. Jest zmęczony wojnami, nie chce więcej krwi i pojedynków. Kiedy pytam go o jego obecnych rodziców potwierdza, że przed swoim narodzeniem znał ich oboje. Pamięta nawet, jak przyszedł do brzuszka mamusi! Jednak to, co tak naprawdę przyciągnęło go do rodziny G., była jego była żona z czasów, kiedy był rycerzem. Z relacji chłopca wynika, że jego żona reinkarnowała się jako Monika. Ma dwadzieścia lat i jest dla niego ciocią. Nie jest to jednak jedyna osoba, którą Marcin pamięta z czasów, kiedy był rycerzem. Kolejną reinkarnacją z odległych czasów jest jego babcia, którą nazywa imieniem Gizela.

" Marcin był zdumiony, że babcia nie pamięta czasów, kiedy nosiło się zbroję i mieszkało w zamkach" - mówi matka Marcina - " Często opowiada, że przychodził do niej ze swoimi synami, zaś najstarszy był do niej niezwykle podobny..."

Mieszkałem w tym zamku!

Marcin opisuje mnóstwo szczegółów ze swojego rycerskiego życia. W tamtych czasach ludzie mieszkali w zamkach, ale także w namiotach. Bardzo wielu jeździło na koniach. Wokół zamków urządzano turnieje. Rycerze, tacy jak on, mieli własnych giermków i uczestniczyli w pojedynkach.
" A czy kiedy byłeś duży, to miałeś długopis, taki jak ten? " - pytam Marcina pokazując mojego Parkera.
" Nie było wtedy takich, ale pisaliśmy przy pomocy piór. Takich, jakie mają ptaszki " - odpowiada ze spokojem Marcin. Rodzice często pokazywali mu zdjęcia i rysunki różnych budowli z czasów średniowiecza. Chłopiec żadnej sobie nie przypominał. Dopiero kiedy na wakacjach cała rodzina G. pojechała do Malborka, chłopiec rozpoznał zamek.

" Mieszkałem tu, w tamtym skrzydle. Jak przyjechał król, to nas z niego wyrzucili, ale tylko na chwilę" - oświadczył zdumionym rodzicom. Okazało się, że zna znakomicie cały układ zamku. Wiedział, gdzie w dawnych czasach podnoszono konie z rycerzami do góry, gdzie były stajnie i gdzie odbywały się pojedynki. Co ciekawe, nie pamiętał w ogóle krzyżaków. Przewodnik zaprowadził chłopca do zbrojowni. Tam Marcin rozpoznał zbroje i stroje, które noszono w czasach, kiedy był na zamku. Z setek rekwizytów wybierał bezbłędnie te, które były z lat 1550-1600. Było to już po Hołdzie Pruskim, a więc wtedy na zamku krzyżaków już nie było! To nie jest jedyna rzecz potwierdzająca relację chłopca. I tak Marcin od małego opowiadał, że mieszkał w zamku, gdzie była podłoga w krawaty. Dopiero na miejscu okazało się, że posadzka komnat w Malborku jest zrobiona w charakterystyczne, czarno-białe romby. Chłopiec narzekał także na oświetlenie w zamierzchłych czasach. Jego zdaniem pod sufitami były świeczniki z normalnymi świecami, z których " strasznie kapało ".

Reinkarnacja istnieje.

" Nie wierzyłam w reinkarnację i nigdy się nad tym nie zastanawiałam " - mówi mama Marcina - " Teraz jednak jest dla mnie oczywiste, że zjawisko kolejnych wcieleń  dusz istnieje ". Jej zdaniem Marcin nie miał szans tego wszystkiego wymyśleć. Niemożliwe jest także, aby taką ilość szczegółów poznał z książeczek z obrazkami, czy nawet z telewizji.

" Przecież on o tym, że był rycerzem, zaczął opowiadać, jak miał niecałe dwa lata! " - dodaje ojciec Marcina. Z całej rodziny Marcin najbardziej jest przywiązany do swojej cioci Moniki, która - jak utrzymuje - kiedyś była jego ukochaną żoną. Kiedy przeprowadzam na miejscu wywiad, nie schodzi jej z kolan.

Marcin opowiada o swojej historii coraz rzadziej. Początkowo był zdziwiony, że nikt wokół niego nie pamięta rycerzy, koni i pojedynków.  To niezwykły przypadek, nawet na skalę światową. Bardzo rzadko zdarza się, żeby dziecko tak dokładnie pamiętało swoje poprzednie wcielenie. Każdy z nas częściowo pamięta swoje poprzednie życia. Każdy miał bowiem przynajmniej raz  sytuację, kiedy to pewne  miejsca czy nawet utwory muzyczne słuchane po raz pierwszy, wydawały się dziwnie znajome....

FN, 1996 rok

p.s.

Na 99 procent dziś chłopiec już niczego nie pamięta. Kontakt do tej rodziny jest gdzieś w naszej Bazie FN, choć znalezienie go wymagało by dużej ilości czasu.

 

 

 

 

[...] Droga Fundacjo,
chciałbym zwrócić uwagę na informację o ćwiczeniach rosyjskiej marynarki na różnych akwenach:

https://www.pap.pl/aktualnosci/news%2C1060489%2Crosyjska-marynarka-wojenna-20-okretow-wyplynelo-na-morze-baltyckie.html


Krzysztof Jackowski wspominał podczas którejś ze swoich wizji online, że widzi dużo statków chyba na Morzu Śródziemnym. Że one "nic nie będą robiły" i że to będzie demonstracja siły, czy coś takiego. Nie pamiętam, kiedy dokładnie była robiona ta wizja, ale pamiętam, że Jackowski mówił coś o statkach, które "nic nie będą robiły".
Może ta wizja właśnie zaczyna sprawdzać się na naszych oczach. Co o tym myślicie?
Pozdrawiam
Andrzej

Ciekawa wiadomość. Przekażemy ją Krzysztofowi Jackowskiemu.



zwiń tekst

ONE SIĘ RÓŻNIĄ!!! CZY KTOŚ Z WAS ZWRÓCIŁ NA TO UWAGĘ?!! - MOJE PYTANIE DO PROJEKTU KONTAKT
Czw, 27 sty 2022 06:20 komentarze: 10 czytany: 6513x

Po naszej publikacji w serwisie FN PROJEKT FOTO-LAB FN – KRÓTKI WYWIAD O ANALIZIE ZDJĘĆ UFO dostaliśmy bardzo ciekawy e-mail z pytaniem, który postanowiliśmy opublikować. Wstyd powiedzieć, ale rzeczywiście ta sprawa nam po prostu umknęła, a może inaczej – nikt z nas nie zwrócił uwagi na to, że jest to fundamentalna kwestia dla analizy tego zdjęcia. E-mail, który dostaliśmy 20 stycznia 2022 przedstawiamy.......

czytaj dalej

Po naszej publikacji w serwisie FN PROJEKT FOTO-LAB FN – KRÓTKI WYWIAD O ANALIZIE ZDJĘĆ UFO dostaliśmy bardzo ciekawy e-mail z pytaniem, który postanowiliśmy opublikować. Wstyd powiedzieć, ale rzeczywiście ta sprawa nam po prostu umknęła, a może inaczej – nikt z nas nie zwrócił uwagi na to, że jest to fundamentalna kwestia dla analizy tego zdjęcia. E-mail, który dostaliśmy 20 stycznia 2022 przedstawiamy poniżej.

[2022-01-20] Szanowna FN,

Bardzo dziękuję za ostatni wywiad o zdjęciach UFO. Przyznam szczerze, że temat bardzo mnie interesuje i też kiedyś wysłałem Wam fotografię UFO wykonaną przypadkiem przez moją żonę, którą zamieściliście w okienku „Zdjęcie Dnia”. Piszę jednak w innej sprawie. Zafascynowała mnie fotografia obiektu z waszego projektu kontakt, gdyż daje ona możliwość niezwykle precyzyjnego obejrzenia kształtów i kolorów tego obiektu. Chciałem Wam zwrócić uwagę na jeden, istotny szczegół, który być może mi umknął, a może już o nim pisaliście i jeśli tak, to wybaczcie, że zawracam Wam głowę, ale ja tego nie znalazłem. Chodzi mi o bardzo prostą rzecz, otóż te dwa kryształy/diamenciki na obu końcach obiektu różnią się nie tylko kolorem co jest oczywiste, ale także różnią się w sposób bezprecedensowy kształtem. Jeśli wyostrzycie to zdjęcie szybko dojrzycie, że liczba ścianek tworzących nazwijmy to „diamencik” jest mniejsza, gdyż konstrukcja tego diamencika po lewej jest całkowicie inna od tego, który jest po prawej.


Ktoś powie, że to jest drobiazg, ale tak nie jest z punktu widzenia osoby, która zdecyduje się zrobić model tego obiektu. Oznacza to bowiem, że musi mieć dwa rodzaje „diamencików/koralików” o różnej liczbie ścianek bocznych tworzących bryłę!!! Czy ktoś z Was zwrócił na to uwagę? Zwykły zakup na allegro akrylowych koralików nie rozwiązuje tego problemu, gdyż wszystkie one mają ten sam kształt i jedynie różne kolory, a aby wykonać ten model prawidłowo należy mieć dwa zupełnie różne modele „diamencików/koralików”, co praktycznie w sposób niesłychany utrudnia całą operację wykonania modelu. Osoba lub osoby, które - jeśli tak założymy – wykonały ten model i umieściły go zawieszając na szybie do inscenizacji musiały pokonać kilka trudności, na które natrafiłem podczas mojej próby wykonania modelu. Po pierwsze ani modelina, ani plastelina nie pozwalają na uzyskanie tego kształtu z wielu powodów. Podam jeden banalny – wyciskanie kształtu korpusu palcami sprawia, że zostawia się ślady linii papilarnych, czyli trzeba to robić w rękawiczkach i na pewno używając precyzyjnych narzędzi. Pytanie tylko jakich?



Ale o wiele większy problem powstaje wtedy, kiedy do modelu na allegro czy innej aukcji internetowej zdecydujemy się zakupić „diamenciki/koraliki”. Szybko okaże się, że wybór jest więcej niż skromny, a praktycznie wyboru nie ma – wszystkie koraliki są sprzedawane zawsze w tym samym kształcie i w różnych kolorach. Oto przykłady tego, co można kupić na allegro i w sieci www.

 

 








Zwracam Wam jednak uwagę, że zakup kompletu koralików na allegro rozwiązuje powiedzmy problem kolorów, choć moim zdaniem wcale nie, bo te barwy na obiekcie są naprawdę szczególne. Natomiast zakup koralików na allegro nie rozwiązuje jednego, podstawowego problemu przy wykonaniu modelu, czyli tego, że „diamenciki/koraliki” na końcach całkowicie się różnią, czyli  po lewej ma zupełnie inną bryłę niż ten po prawej!!!!!!!! Jeśli mi nie wierzycie, to zobaczcie na zdjęcia, które dołączam do wiadomości.



 

Najlepiej widać to na zdjęciach poniżej, na których wyostrzyłem zarysy obiektu.




Zwracam Wam także uwagę za inne zarys u podstawy "koralika/diamencika".


Czy ktoś z Was zwrócił na to uwagę? Konsekwencje tego mojego spostrzeżenia są bardzo interesujące z punktu widzenia działania rzekomego fałszerza lub rzekomych fałszerzy tego modelu. W tej konkretnej sprawie łatwo ich wskazać: jest to ta rodzina, czyli pan Mariusz, jego żona Agnieszka i syn Mateusz, których zdjęcie zamieściliście stojących przed Waszym samochodem.

Panią Agnieszkę raczej można wykluczyć, a więc pozostają nam jedynie trzy możliwości, a w zasadzie jedna. A więc mamy trzy warianty inscenizacji, bo model i całą inscenizację mógł zrobić:

I     Tylko 10-letni Mateusz

II     Tylko pan Mariusz

III    Pan Mariusz razem z synem Mateuszem

W sposób oczywisty odrzucam dwie pierwsze możliwości, gdyż zdjęcia jak dobrze wiemy wykonał p. Mariusz, a filmy z UFO jego syn Mateusz, a więc jasne i logiczne jest, że obaj musieliby być zaangażowani w robienie oszukańczego fake-cyrku i to oni (lub jeden z nich) musieli także zrobić model (lub modele UFO). Skoro tak, to musieli natrafić na jeden poważny problem z „kryształkami/diamencikami”. O ile zakup modeliny czy plasteliny nie jest problemem, podobnie jak żyłki w sklepie wędkarskim, na której zawiesili model, to już zakup „koralików z allegro” naprawdę poważnie zaczyna komplikować tę historię. Jakie koraliki są dostępne? Jest ich bardzo niewiele, ja znalazłem tylko to (poniżej) i jeszcze zdjęcia koralików, które prezentowaliście w swoich tekstach, ale których już nie znalazłem na allegro czy w sieci, ale pozwoliłem sobie je wykorzystać.



/poniżej model wykonany przez demaskatorów/



Wyobraźmy sobie, że oszuści/modelarze zamawiają „koraliki/diamenciki” na allegro.pl i dostają paczkę z kolorowymi „koralikami/diamencikami”. Po stworzeniu korpusu z plasteliny czy modeliny nie mogą jedynie w sposób prosty i oczywisty przylepić jeden beżowy „koralik/diamencik” z lewej, a niebieski z tego zestawu z prawej, gdyż w ten sposób nie stworzą tego, co jest na zdjęciu z projektu Kontakt. Aby stworzyć taki model muszą zakupić dwa zupełnie różne zestawy „koralików/diamencików” o różnych kształtach i różnej liczbie ścian tworzących bryłę „diamencika/koralika”, czyli zupełnie różne zestawy. Założenie, że na szlifierce sami zrobili na użytek oszustwa dwa zupełnie różne kształty „diamencików/koralików” o różnych bryłach, a następnie po prostu wbili w modelinę z prawej inny, a z lewej inny moim zdaniem jest tak absurdalne, że można to śmiało wykluczyć. Precyzyjna obróbka wymaga naprawdę dużej wiedzy i dobrego sprzętu, o posiadanie którego tej konkretnej rodziny nie podejrzewam.


Aby zrobić ten model oszust-modelarz musiał kupić dwa różne rodzaje „koralików-diamencików”, które muszą spełniać kilka ciekawych wymogów. Po pierwsze ich kształty w sposób absolutny odbiegają od tego, co jest dostępne na allegro czy na wszelkich innych aukcjach czy sklepach typu pasmanteria, ale także musieli zdobyć (pytanie tylko: jak????) dwa różne „koraliki/diamenciki” o różnych bryłach i mniej więcej w tej samej wielkości, aby potem dwa różne modele dolepić do korpusu z plasteliny czy modeliny. Powiem szczerze: nie jest to możliwe!!!

Publikując te wszystkie zdjęcia modeli wykonanych przez Waszych hejterów i demaskatorów popełniliście wielki błąd nie zwracając uwagę na rzecz tak podstawową, jak różna liczba ścianek tworzących „koralik/diamencik” po lewej i po prawej stronie obiektu. Jeśli ktoś zdecydował się zrobić taki model i po zakupie „koralików/diamencików” po prostu z pudełka wyjął dwie sztuki z zestawu o różnych kolorach i mechanicznie je przylepił po obu stronach, to nawet nie powinien być brany pod uwagę, a jego zdjęcia publikowane. Nie spełnił bowiem podstawowego warunku – te dwa „koraliki/diamenciki” całkowicie się różnią!!!!!!

Nawet szkice wykonane przez jednego z waszych czytelników zawierają ogromny błąd, bo „koraliki/diamenciki” na końcach modelu są takie same (grafikę załączam).



Mam nadzieję, że moja analiza pomoże Wam w projekcie kontakt. Nie mogę pojąć, dlaczego wcześniej nie stawialiście sprawy jasno i zdecydowanie – model tylko wtedy będzie brany pod uwagę, jeśli kształty „diamencika/koralika” po prawej i po lewej nie tylko będą się różniły między sobą, ale także będą podobne do tego, co widzimy na zdjęciu UFO z projektu. Inaczej to całe gadanie „a bo ulepili, przyczepili koraliki z allegro i dokleili do szyby” nie ma sensu, co mam nadzieję wykazałem.

Dodam jeszcze, że najciekawsze jest to, że obiekt na obu filmach zmienia kształt praktycznie non-stop, co sekunda wygląda inaczej, ale to chyba zauważyliście, ale jak chcecie, to także zrobię taką szczegółową analizę.

 

Podsumowując: macie absolutną rację, że nie jest to żadna inscenizacja czy model na szybie, gdyż taka operacja wykonania tego wszystkiego jest tak skomplikowana logistycznie, że przekracza możliwości na pewno tej rodziny ze wsi spod Poznania.

Przesyłam pozdrowienia i życzę powodzenia w dalszym badaniu historii tej manifestacji UFO

/moje dane zachowajcie dla siebie/

[…]

 

 

 

Bardzo dziękujemy za ten e-mail i wszystkie materiały. Oczywiście, że ma Pan 100 procent racji! Oba kryształy na końcach obiektu całkowicie różnią się od siebie i rzeczywiście ta sprawa trochę nam umknęła, a raczej nikt z nas nie uświadomił sobie, jak ważna jest ta sprawa z punktu widzenia kogoś, kto zdecyduje się wykonać taki model. To nie tylko komplikuje proces wykonania modelu UFO, ale praktycznie go uniemożliwia. Założenie, że ten ojciec z synem na precyzyjnej szlifierce do diamentów wykonali elementy do tego modelu… nie ma w ogóle o czym mówić.

Ta historia jest bliźniaczo podobna do tej ze Zdanów z 2006 roku. Tam też co chwila czytaliśmy, że „no przecież widać, że to miski!” choć dobrze wiedzieliśmy, że było to w 100 procentach prawdziwe wydarzenie z prawdziwym obiektem UFO. I w tej sprawie jest tak samo. Dyskusja z demaskatorami powtarzającymi w kółko „no przecież widać, że to jest nalepione na szybie!” przypomina takie same sytuacje w procesie udowadniania historii ze Zdanów. Jeszcze raz bardzo dziękujemy za ten e-mail, a jego treść i zdjęcia dołączamy do dokumentacji operacji KONTAKT.

Poniżej link do artykułu o analizie zdjęć UFO, który zainteresował naszego czytelnika:

https://www.nautilus.org.pl/artykuly,4261,projekt-foto-lab-fn--krotki-wywiad-o-analizie-zdjec-ufo.html

 

 

UWAGA CZYTELNICY!

Kolejne dwie, ważne sprawy, które pojawiły się już po naszej publikacji. Najpierw bardzo ciekawy komentarz naszego czytelnika, który zwrócił uwagę na niezwykłą rzecz, na którą nikt wcześniej nie zwrócił uwagi.

CHRONOS:
Jest jeszcze jedna kwestia - jeśli ten obiekt jest rzeczywiście plastelinowym modelem, to musiał zostać przyklejony na zewnątrz okna, nie wewnątrz. Element w środkowej części wyraźnie wystaje do tyłu, nie dałoby się tego przykleić od wewnątrz, będąc w mieszkaniu, żeby uzyskać taki efekt.
Czyli co, dzieciak ulepił taki obiekt, otworzył okno, przykleił go z zewnętrznej strony okna, zamknął okno, nagrał filmik i zrobił zdjęcie, po czym znowu otworzył okno, zdjął model i je zamknął? Przecież to jakiś absurd, żadne dziecko nie wpadłoby na coś takiego. Jeśli chciałby się bawić, to po prostu przykleiłby swój pojazd do szyby i tyle.

Po drugie - ten obiekt jest półprzezroczysty. Świetnie widać to na rozjaśnionym zdjęciu, zwłaszcza w środkowej części. Czy plastelina albo jakaś inna substancja stała mogłaby dać taki efekt? Nie wydaje mi się, to raczej nie jest też kwestia padania światła. Moim zdaniem czarna część obiektu to może być jakiś rodzaj energii/pola maskującego, okrywającego "właściwą" część obiektu (być przypominającą to co widać na szkicach jednego z załogantów). Stąd też może się brać zmienny kształt obiektu na filmach.

 

I jeszcze e-mail od naszego załoganta MOBI.

Szanowna FN,
Nie przypuszczałem, że napiszę do Was wiadomość w sprawie projektu kontakt, ale przyznaję, że sprawa mnie zafrapowala na tyle, że muszę na jedną rzecz zwrócić wam uwagę. Chodzi o to, że zamieściliście zdjęcie obiektu fantastycznie wręcz wyostrzone, na którym widać szczegóły, których wcześniej nie było aż tak widać. Na samym początku od razu zaznaczę, że od początku uważałem, że nie jest to żaden model, ale coś z energii, płynnej energii, co tłumaczy zmianę kształtów na filmach. Ale chciałem zwrócić uwagę na jeden szczegół związany z kryształem po prawej stronie, a dokładniej chodzi o smugi z korpusu obiektu, które wchodzą pod czaszę kryształu. To całkowicie wyklucza wszelkie teorie o użyciu plasteliny, modeliny i koralików czy kryształów, gdyż nie uzyska się takiego efektu nigdy. Aby wyjaśnić, o co mi chodzi, przesyłam grafiki z zaznaczeniem tych smug. Aby trochę spojrzeć w sposób świeży na ten obiekt odwróciłem go na potrzeby analizy o 180 stopni.


 




Tak wyglądają diamenty na końcach obiektu, kiedy je się trochę rozjaśni.





A teraz zobaczcie, jak smugi z korpusu w niepojęty sposób "wchodzą" pod coś w rodzaju kapturu diamentu, ktory zachodzi na korpus. To jest niebywałe, dla mnie to jest niebywałe. Zaznaczyłem tylko jedną ze smug czerwoną kreską, która przekracza granicę (żółta kreska)  i wchodzi pod kryształ!!!!!!!!




Cuda też się dzieją z tym znakiem pośrodku. Liczę na to, że znajdą się tacy, którzy zaczną to analizować właśnie pod kątem tych smug. Zobaczcie (poniżej).


I jeszcze jedno - mały kryształ jest także na korpusie obiektu.


I jeszcze coś dla Was, co na pewno wprawi Was w rozbawianie, czyli model i to, co jest w oryginale.




Panowie, to najbardziej niesamowita historia ze wszystkich, jakie kiedykolwiek się u Was pojawiły. Niech Was ręka boska broni, aby to zostawić i robić publikacje raz na rok. Ja deklaruję, że możecie na mnie liczyć w każdej sprawie związanej z projektem kontakt.
Z wyrazamy szacunku
"Mobi" /proszę zachowajcie moje dane dla siebie poza tym nickiem/

 

 

I kolejne e-maile:

Witam Nautilusa,

Zwracam Wam uwagę, że wyostrzenie zdjęć pokazało, że główna część obiektu na którym są osadzone te kryształy czy diabli wiedzą co to jest, w każdym razie ten korpus jest półprzezroczysty!!!!!!!!!!!!!!!!!!! Widać to wyraźnie, ja nawet zaznaczyłem.

Załączam grafikę

Pozdrawiam, trzymajcie ten kurs!

[dane do wiad. FN]


 

From:  [...]
Sent: Sunday, January 23, 2022 8:54 PM
To: Fundacja Nautilus
Subject: ODP: Projekt Kontakt - coś ciekawego?

 Prawda zawsze się obroni. A to co robi fundacja to MISJA, wierzę, że odegracie w tym co się dzieje bo dochodzimy to pewnego punktu przesilenia. Coś się musi zdarzyć.

 

  1. Zainspirowałem się trochę aktualizacją tematu i zwróceniem uwagi na o wiele poprawioną jakość zdjęć. Ze względu na to, że wykorzystuję do pracy pakiet Adobe postanowiłem wrzucić zdjęcia i się pobawić. Z góry mówię, to po prostu może być szukanie kształtów znanych przez mózg i wrzućcie to do kosza, ale jak już w pierwszym moim mailu dzisiaj z rana wierzę, że warto podrzucać wam każde przypuszczenie nawet najbardziej dziwne, bo za którymś razem może ktoś trafi.

Mianowicie w załączniku przesyłam zdjęcia centralnej części statku (tam gdzie ukazuje się znak w kolorach czerwieni). Pozmieniałem trochę nasycenia, kolory oraz ostrość [...]

 I jeszcze raz brawo FN! Moc z Wami i do przodu!

[dane do wiad. FN]

 

 


 

Ten mały obiekt na korpusie zauważył inny nasz czytelnik.



 

Bardzo ciekawą rzecz zauważył nasz czytelnik, który opublikował swoje spostrzeżenia na facebook`u.










 




 

I jeszcze porównanie jednego z "diamentów" na trzech zdjęciach", które także pokazuje, jak obiekt zmienia kształt.




... i lewy "diamencik". Tu bardzo wyraźnie widać, jak zmienia się grubość głównego korpusu obiektu, na którym jest diament - prosimy zwrócić uwagę na środkowe zdjęcie.




 

Witam FN,

Z ogromnym zainteresowaniem śledzę dyskusję o tym zdjęciu. I pragnę dorzucić swoje trzy grosze, gdyż zauważyłem coś ciekawego. Otóż Państwo zauważyliście, że w jednym miejscu obiektu wystaje coś w rodzaju przycisku. Ale nikt nie zwrócił uwagi, że po drugiej stronie jest wgłębienie, które odpowiada idealnie temu przyciskowi po drugiej stronie. Ja myślę, że ten obiekt był z płynnej energii, a nie z materii. Zwracam uwagę, że te kryształy także są z jakieś płynnej energii, to nie jest żadne szkło. Widać to wyraźnie zwłaszcza patrząc na kryształ turkusowy.

Bardzo lubię ten Wasz serwis, a projekt KONTAKT to już w ogóle super.

Trzymajcie ten kurs, naprawdę robicie dobrą robotę.

Pzdr

[dane do wiad. FN]

 




To co jeszcze chyba nie było zauważone to smugi na filmach (załączam zdjęcia). Pojawiają się od 17:34 sekundy na filmie DSC1850.






CDN.



zwiń tekst

IMPLANTY OBCYCH Z UFO W LUDZKICH CIAŁACH: DLACZEGO ONI TO ROBIĄ?
Nie, 16 sty 2022 10:12 komentarze: 3 czytany: 3091x

[...] Szanowna Fundacjo. Zainspirowany niektórymi  z waszych publikacji postanowiłem zadać wam  dwa pytania licząc na to że wasza szeroka wiedza w tym zakresie pozwoli na udzielenie merytorycznych odpowiedzi. 1.Jednym z tematów waszych publikacji jest zjawisko uprowadzenia ludzi przez Obcych. Według powtarzających się relacji wielu ludzi oprócz wszczepienia implantów( które jak przypuszczam.......

czytaj dalej

[...] Szanowna Fundacjo. Zainspirowany niektórymi  z waszych publikacji postanowiłem zadać wam  dwa pytania licząc na to że wasza szeroka wiedza w tym zakresie pozwoli na udzielenie merytorycznych odpowiedzi. 1.Jednym z tematów waszych publikacji jest zjawisko uprowadzenia ludzi przez Obcych. Według powtarzających się relacji wielu ludzi oprócz wszczepienia implantów( które jak przypuszczam pełnią  przede wszystkim funkcję lokalizatorów pozwalających zawsze odnaleźć Obcym ich obiekty badawcze)

Obcy prowadzą na tych ludziach eksperymenty.I tutaj rodzi się pytanie: jakiego rodzaju są to eksperymenty?


Trudno przypuszczać aby ludzka anatomia po tak wielu dokonanych próbach mogła mieć dla Obcych jeszcze jakieś tajemnice. Nie do końca wierzę także ze chodzi tutaj tylko o pobranie próbek do analizy ,bo taką procedurę wystarczy wykonać jednorazowo. Nasuwa się więc hipoteza że chodzi tutaj o pewnego rodzaju modyfikację gatunku ludzkiego. W takim wypadku należałoby się zastanowić czego ta modyfikacja miałaby dotyczyć i jaki jest właściwy cel istot które tej modyfikacji dokonują. Przykłady wielokrotnego wyprowadzania tych samych osób lub tez całych rodzin wskazuje wyraźnie na chęć sprawdzenia czy zaplanowany eksperyment przebiega planowo. Pytanie jest następujące: Czy posiadacie konkretne dane potwierdzające lub zaprzeczające hipotezie modyfikacji oraz czy ktokolwiek kiedykolwiek wpadł na pomysł przebadania uprowadzanych osób pod kątem np ich DNA w celu moze nie tyle wychwycenia takich modyfikacji ale ustalenia jakimi kryteriami ( np.cechami morfologicznymi badanych) kierują się Obcy przy wyborze ludzi poddawanych prowadzeniom. Innymi słowy mówiąc czy jest jakaś cechą lub cechy biologiczne które łączą tych ludzi?

2.Czy uważacie że istnieje czysty przypadek czy też wszystko jest częścią z góry ułożonego planu bez względu na to kto i dlaczego jest tego planu autorem???

 Będę wdzięczny za odpowiedzi na moje pytania.

 

OD FN

Dziękujemy za pytania. Sprawa implantów instalowanych przez obce istoty z UFO w ludzkich ciałach – bez dwóch zdań obserwują wybranych ludzi przez wiele lat, a czasem przez całe życie. Według naszej wiedzy interesuje ich wszystko – od zmian wywoływanych przez skażenie środowiska po emocje związane z kolejnymi etapami życia. Czy był badane zmiany DNA u ludzi z implantami? Oczywiście, że nie – prosimy pamiętać, że praktycznie powszechnie implanty z UFO są traktowane jako bajki, opowieści z zakresu S-F. Przekonanie jakiegoś ośrodka naukowego do zainteresowania się tą sprawą (DNA)… trudno nawet to sobie wyobrazić. Wielki plan? Krótki komentarz za chwilę.

 

 

From: […]

Sent: Sunday, September 12, 2021 12:51 PM

To: nautilus@nautilus.org.pl

Subject: pytanie.

 

 

Witam. Zastanawia mnie pewne zagadnienie. Jak wiadomo istoty pozaziemskie potrafia nie tylko kasować pamięć ale i sztuczne wspomnienia wrzucać do głowy . I jeszcze do niedawna stosowali te o charakterze objawień religijnych. Mowia nam ostatnio ze wpadlismy w pulapke religii. Inteligentny człowiek widzi że ludzie zamiast słuchać zasad moralnych głoszonych przez proroków itp. to tworzyli religie i robili złe rzeczy bliźniemu w imie Boga. Ludzie w pułapke religii dawno wpadli ,a kosmici te religijne gierki długo ciągli i powinni widzieć że to nie działa. Moźe nie chcieli nas moralizować , tylko kontrolować i manipulować nami.  Jak wyjaśnić te przeciwności ?

 

    Pozdrawiam

[…]

 

Czy jest wielki plan obcych wobec ludzkości? Z zebranego przez nas materiału wynika jednoznacznie, że teorie o manipulowaniu ludzkością przez obcych jest sprzeczne z prawem wszechświata o „nieingerencji” i nie ma na potwierdzenie tej tezy żadnych dowodów – te wszelkie teorie spiskowe o gadoidach, dinozauroidach przebranych za ludzi i wpływających na to czy tamto to bzdury. Światem w dużej mierze rządzi pazerność ludzkości, ale głównie panuje… wielki chaos. Teorie spiskowe dają ludziom sens, że ten bałagan wokół nie jest wynikiem przypadku, ale że jest jakiś wielki i zły macher, który wszystkim zarządza (choćby czynił zło) i dzięki temu nadaje światu wokół sens.

Pzdr

FN

 

Ta wiadomość została wysłana przez Fundację Nautilus.

Copyright © 1999-2021 FN. Wszelkie prawa zastrzeżone.

 

Dzien dobry,

 Pisze z pytaniem ktore ostatnimi dniami mnie nurtuje.

Mianowicie na jednym z kanalow sportowych jest aktualnie transmitowany prestiżowy turniej w snookerze (jedna z gier bilardowych).

Podczas rozgrywania meczow zawodnikom przeszkadzaja owady, ktore lataja nad glowami, siadaja na bilach i na stole do gry. Najczesciej taka obecnosc insekta konczy sie interwencja sedziego, ktory zabija owada i wyrzuca na ziemie co jest kwitowane przez publicznosc zgromadzona w hali gromkimi brawami.

Przyznam szczerze ze budzi to we mnie niesmak i dyskomfort, gdyz sa to zywe istoty, ktore niczemu winne sa traktowane tak a nie inaczej przy aplauzie i zachwycie publicznosci.

Stad moje pytanie, czy takie potraktowanie malych zwierzat ma swoje konsekwencje karmiczne?

Mam tu na mysli zarowno sedziego, ktory jest bezposrednim sprawca smierci insektow oraz publicznosc, ktora z zachwytem reaguje na kazde tego typu zalatwienie sprawy.

 

Pozdrawiam,

Stały czytelnik

 

OD FN

Istnieją na świecie filozofie zakładające, że zabicie każdej żywej istoty ma swoje konsekwencje. Czy to dotyczy tej sytuacji opisanej przez Pana? Wszystko zależy od intencji – tak twierdzą wielcy mistrzowie duchowi. Nie wolno oczywiście popadać w przesadę, gdyż idąc przez las nadeptujemy na dziesiątki mrówek czy innych zwierząt pozbawiając je życia, ale czynimy to nieświadomie. Pytanie: co się stanie, jeśli zabijanie wygląda tak, jak Pan opisał? Na pewno te wszystkie wielkie gry telewizyjne to czysta próżność i egoizm. Na obcych planetach stojących wyżej od Ziemi nie ma tego typu „atrakcji”, które poza dawaniem emocji widzom i uczestnikom nie przynoszą nic dla wszechświata, a ubocznym skutkiem jest śmierć tych małych owadów. Bardzo ciekawe pytanie, ale musimy je zostawić bez odpowiedzi.



zwiń tekst

CO DALEJ Z LITEWSKIM KSIĘDZEM, KTÓRY BYŁ WZIĘTY NA OBCĄ PLANETĘ PRZEZ OBCYCH?
Wt, 4 sty 2022 03:48 komentarze: 17 czytany: 7433x

Witam Załogo Nautilusa. W którymś z programów było  o litewskim księdzu, który został zabrany na inną planetę. czy posiadacie jakieś materiały o tym przypadku?Pozdrawiam[dane do wiad. FN]Witamy,O tym księdzu dopiero napiszemy. Mamy do niego kontakt, wiemy w której parafii jest itp.. Z Watykanu dostał stanowczy nakaz, aby w tej sprawie zamilknąć. Ale on mówi, że to przeżył i przemilczenie tego.......

czytaj dalej

Witam Załogo Nautilusa. W którymś z programów było  o litewskim księdzu, który został zabrany na inną planetę. czy posiadacie jakieś materiały o tym przypadku?
Pozdrawiam
[dane do wiad. FN]

Witamy,
O tym księdzu dopiero napiszemy. Mamy do niego kontakt, wiemy w której parafii jest itp.. Z Watykanu dostał stanowczy nakaz, aby w tej sprawie zamilknąć. Ale on mówi, że to przeżył i przemilczenie tego byłoby grzechem.
Przesyłamy Panu artykuł, który na jego temat kiedyś ukazał się w Nieznanym Świecie.
Pozdrawiamy
FN

Ta wiadomość została wysłana przez Fundację Nautilus.
Copyright © 1999-2021 FN. Wszelkie prawa zastrzeżone.




[...] Pisze do was kolejny raz bo spora część mojego życia zajmują nie same zjawiska paranormalne a to z jakiego powodu występują, szukam przyczyn, w sobie w ludziach i naturze. Moje listy do was publikował iście kilka razy, opisy wydarzeń w moim życiu, sny które często się sprawdziły lub gdzie byli zmarli którzy mnie odwiedzali, statki powietrzne, tzw UFO (nie takie duperele jak wysyła do was 99% fascynatow) a realne spotkanie niemalże oko w oko. Dlaczego pisze?! Dlatego, że jawnym jest że ludzie powoli nabierają śmiałości o mówieniu o nieznanym. Szkoda, że nie mówią tego wprost do ludzi z imienia i nazwiska a się ukrywają, nie wiem czemu. To część naszego rozwoju i posiadania wiedzy. Jesteśmy świadkiem zmian, wielkich zmian, upadku cywilizacji (tzw końca swiata). Dla nas świat upadnie bo jesteśmy przywiązani do materializmu. Cywilizacja wymiera raz na kilkanaście tysięcy lat. Ziemia wtedy ma szansę się pozbyć "ciał obcych" W postaci pozostałości po nas-ludziach. Zacząłem się zastanawiać czy część obcych cywilizacji jest żywa tzn czy mają duszę. Z relacji wielu świadków wychodzi na to że tak jednak obojętność ich sprawia że do końca nie. Inne istoty wiedzą wiele na temat dusz, energii i demonów. Pytanie brzmi. Czy oni też mogą być opętani??Myślę że nie bo mają na tyle wewnętrznej energii by temu zapobiec. Do czego dążę? By powiedzieć wszystkim, oficjalnie, że TYLKO my tutaj chcąc przetrwać musimy zrozumieć kim jesteśmy i dlaczego jesteśmy. Niema nic materialnego co możemy zatrzymać w podróży zwanej życiem. Jednynie doświadczenia, ego i wspomnienia. Wszystko będzie weryfikowane a my chcąc nie chcąc zapłacimy za to co robimy teraz. Myślę że już niedługo..

-----Original Message-----
From: [...]
Sent: Sunday, January 2, 2022 8:18 PM
To: nautilus@nautilus.org.pl
Subject: reinkarnacja

 Dzień dobry,

 temat reinkarnacji to zdecydowanie najważniejsza ze spraw jakie poruszacie w swoim serwisie. Uznając jego prawdziwość chciałbym zapytać o pewne kwestie, na które jedynie Wy możecie znać odpowiedzi...

 1) bardzo częstą relacją osób obcujących na co dzień ze śmiercią np. pracowników hospicjów jest fakt przychodzenia po umierających bliskich przez osoby zmarłe wcześniej, przychodzą rodzice, dziadkowe, ale też dzieci, jeśli zmarły wcześniej... Takie opisy pojawiają się też w wielu rodzinach i są przekazywane w relacjach prywatnych. Pytanie brzmi czy te osoby zmarłe wcześniej mają już swoje nowe inkarnacje, nie mają nowych inkarnacji?? To wiąże się ściśle z pojęciem upływu czasu po drugiej stronie, tam jakieś pojęcie czasu jest czy też go nie ma...? Zmarli przychodzą póki nie mają nowej inkarnacji? Czy coś wiecie na ten temat i jak tłumaczycie przychodzenie zmarłych, którzy teoretycznie powinni być już "małą dziewczynką na drugim końcu świata"?

 2) czy będąc po drugiej stronie życia i używając wolnej woli, o ile ona istnieje, można odmówić dalszego wcielania się? Czy można wyłamać się z tego łańcucha i zadecydować np. aby... dalej nie istnieć?? Czy mamy jakieś sygnały z drugiej strony życia o tym, aby niektórzy w wolny sposób odmówili dalszego wcielania się albo wręcz dalszego istnienia?

 Dziękuję, że jesteście i pozdrawiam!

[dane do wiad. FN]

Dziękujemy za pytania. Odpowiedź na nie także pojawiała się wielokrotnie w serwisie. W historii FN znaliście wiele wybitnych mediów, czyli osoby, który miały dar kontaktu z osobami zmarłymi. Wszyscy oni bez wyjątku mówili o istnieniu reinkarnacji, ale jedna z takich osób przekazała nam niezwykłe ostrzeżenie.

Powiedziała, że nie wolno wzywać i wywoływać duchy "babć, dziadków i zmarłych cioć", gdyż te osoby mogą już mieć kolejne wcielenia. Ta osoba nam wytłumaczyła, że wezwany duch cioci może faktycznie pojawić się podczas seansu, gdyż ciało astralne takiej osoby zostało wezwane przez medium. Jeśli jednak taka osoba żyje i ma nowe wcielenie na Ziemi, to może fizycznie umrzeć. Dlaczego? Bo ciało astralne może nie chcieć wrócić już do swojego ciała fizycznego. Ta osoba uprzedzała, że niektóre nagłe śmierci mogą być spowodowane właśnie "wywoływaniem  ducha babci czy wujka".

 

Czy można "odmówić wcielenia"? Tu odpowiedzą także jest jasna - jak najbardziej, ale szczegóły tego są skryte przed nami mrokiem tajemnicy. Ale tak - media mówią, że jak najbardziej zdarza się, że ktoś nie zamierza przeżyć życia, które jest mu po tamtej stronie proponowane.

Warto przypomnieć bardzo ważny materiał z naszego Archiwum FN. To wywiad z nieżyjącą od wielu lat Dolores Cannon, która zajmowała się regresją hipnotyczną także osób, które miały poprzednie wcielenia na innych planetach. Ta rozmowa wiele rzeczy wyjaśnia i porządkuje - polecamy uważne jej wysłuchanie.

Kolejna sprawa to liniowe postrzeganie przez ludzi tamtego świata. Ludzie nie zdają sobie sprawy, że są możliwe takie rzeczy jak... jednoczesne wcielenie duszy w więcej niż jedno ciało. Tu buntuje się tak zwany zdrowy rozsądek. Jak to? W kilka ciał? Niemożliwe! Tymczasem prosimy obejrzeć uważnie oparty na faktach film "Mały Budda", który bardzo dobrze oddaje taką sytuację.

I jeszcze jedna sprawa. Po nagłej śmierci kolejne wcielenie następuje dosyć szybko (2-4 lata), zaś w wypadku śmierci naturalnej taki okres znacznie się wydłuża. Jest to dla nas także pole pełne zagadek i tajemnic, ale staramy się powoli tę tajemnicę odsłaniać dzięki projektowi  Reguły Gry .

 Polecamy obejrzenie odcinka z naszego archiwum z serii "Jasnowidz na tropie zbrodni". Występują w nim znakomite media, które cały czas mają kontakt z duchami. Oczywiście wszyscy potwierdzają - istnieje reinkarnacja. Naprawdę polecamy poświęcić tę najbliższe kilkadziesiąt minut i uważne posłuchanie mediów z tego programu.


From: [...]
Sent: Monday, January 3, 2022 12:50 PM
To: nautilus@nautilus.org.pl
Subject: Pytanie

 

Dzień dobry,

chciałabym złożyć jak najlepsze życzenia noworoczne dla całej Fundacji, na czele
z panem Kapitanem, wszystkich wiernych załogantów oraz czytelników ! 
Gdzieś wyczytałam, że 2022 rok to ma być rok "korytarza" między starą a nową rzeczywistością na planecie Ziemia/Gaja. Wszystkim życzę żeby szczęśliwie przeszli przez ten korytarz do Nowej Ziemi.

A propos', na blogu astrologa p. Piotra Gibaszewskiego https://solarius.pl 
w prognozach astrologicznych na 2022 rok jest również zakładka "Rok 2023", z taką oto prognozą odnośnie 2023r. : " Przed nami epokowe zmiany, których znaczenie, konsekwencje i wpływ na globalną sytuację będą opisywane przez długie lata .....".

 O ile pamiętam, Wy także pisaliście o tym że w 2023 r. ma się objawić na Ziemi (najprawdopodobniej w Indiach) Awatar (Mesjasz) który zmieni bieg historii ludzkości, a okręt Nautilus zamierza popłynie żeby mu się pokłonić. 

Czy coś Wam więcej wiadomo w tym temacie? Prosimy o update, zostało już tylko 12 miesięcy do tego czasu....

Jeszcze raz serdecznie Państwa pozdrawiam,
wasza załogantka [...]
(moje dane tylko  dla Waszej wiadomości)



zwiń tekst

KIEDY WASZYM ZDANIEM LUDZIE WIERZĄCY W WIZJĘ ŚWIATA PRZEDSTAWIANĄ PRZEZ ISLAM I CHRZEŚCIJAŃSTWO BĘDĄ W STANIE ZAAKCEPTOWAĆ TO, O CZYM MÓWI FN? OBCE CYWILIZACJE? WĘDRÓWKĘ DUSZ?!
Pon, 29 mar 2021 09:53 komentarze: 22 czytany: 4205x

[...] Szanowna FN, Piszę do Was po raz pierwszy, ale od razu mam trudne pytanie. Mówicie rzeczy od lat, które naruszają wizję świata, która w Polsce jak tornado przejęła umysły. A więc nacjonalizm w wydaniu wiejsko-radiomaryjnym, ponure spojrzenie na obcych wokół czyli wrogów, wizja świata po śmierci dokładnie tak, jak piszecie, czyli tutaj na Ziemi lać wrogów, brać ile się da z tego ziemskiego hipermarrketu.......

czytaj dalej

[...] Szanowna FN, Piszę do Was po raz pierwszy, ale od razu mam trudne pytanie. Mówicie rzeczy od lat, które naruszają wizję świata, która w Polsce jak tornado przejęła umysły. A więc nacjonalizm w wydaniu wiejsko-radiomaryjnym, ponure spojrzenie na obcych wokół czyli wrogów, wizja świata po śmierci dokładnie tak, jak piszecie, czyli tutaj na Ziemi lać wrogów, brać ile się da z tego ziemskiego hipermarrketu, jak ktoś jest zbok to zwalczać zboka bo przecież on nie mógł się taki urodzić tylko baba to jest baba a chłop to chłop, potem po walnięciu w kalendarz łypnąć cwanym okiem do Jezusa i Maryi, oni wybaczą te wszystkie brunatne myśli pod adresem obcych i brudasów, a potem już tylko niebo i praktycznie wieczne wczasy w otoczeniu zmarłych tabunów babć, dziadków, wujów itp.

Jestem ciekaw, czy wy naprawdę wierzycie, że taki nacjonalista Bąkiewicz przełknie informację, że te znienawidzone przez niego „Żydki, które niszczą Polskę” mogą stać się jego rodziną w przyszłym wcieleniu, albo że on już był i Arabem, i Żydem i tym Ruskim, co wybuchami zabił największego z żyjących? Przecież doktryna o reinkarnacji pokazuje, że te całe nacjonalistyczne brednie oblane tym polskim kołtunem to śmiech na sali. Posłuchajcie sobie tego zawodnika i pomyślcie przez chwilę, że mówicie mu ‘Panie Bąkiewicz, w następnym wcieleniu nie ma żadnego fruwania w niebie z Jezusem i Maryją, ale najpierw życie w ubogiej rodzinie z Syrii, a potem w ramach lekcji wcielenie w ortodoksyjnej rodzinie w Izraelu’. Ktoś, kto by mu to powiedział, moim zdaniem musi się liczyć z taką agresją z jego strony, że trzeba by wzywać policję.

Moim zdaniem aby w pełni zrozumieć dramat sytuacji w diabelskim "polskim trójkącie bermudzkim - HISTORIA RELIGIA WÓDA" powinno się uważnie posłuchać przemyśleń o kościele i religii jednego z liderów "myśli narodowej", czyli właśnie Roberta Bąkiewicza. Tytuł tego znakomitego kanału to TRUDNO BYĆ KATOLIKIEM. Tezy jego monologu "O co tak naprawdę walczy Robert Bąkiewicz" w zasadzie wystarczą, aby zobaczyć dramat, jaki rozegra się na Ziemi, kiedy pojawią się oficjalnie obcy z ich wiedzą o złożoności świata, reinkarnacji i zaludnionym wszechświecie.

Link do wykładu poniżej:

Co myślicie o tym? Czy takie Bąkiewicze są gotowe na przyjęcie wiedzy o reinkarnacji? Wędrówce dusz? Absurdzie traktowania Ziemi jako rywalizacji jakiś walczących ze sobą zagonów z ich królami i władcami? Ile lat zajmie zmiana na Ziemi, aby on mógł to przyjąć?

Zachowajcie moje dane dla siebie.

Pozdrawiam

[…]


 

 

 

Dziękujemy za e-mail. Proszę wybaczyć, że odpowiemy krótko – naszym zdaniem musi upłynąć na Ziemi ok. 300 lat, kiedy nacjonalizm zostanie starty w pył przez świadomość planetarną. 300 lat – powtarzamy to od dawna.

 

From: […]

Sent: Monday, March 29, 2021 6:33 AM

To: Fundacja NAUTILUS

Subject: dziękuję za ostatni wpis do SZP

 

Kochana Fundacjo,

Raz jeszcze chciałabym podziękować za Wasze wpisy w SZP, treści w niej zamieszczane niezwykle mocno "pracują" z tym co obserwuję w swoim życiu. 

 Czy nie uważacie, że jednym z najbardziej uwalniających uczuć, dających poczucie szczęścia, spełnienia, jest wdzięczność?

Pozwala widzieć „szklankę do połowy pełną”, docenić to co jest, cieszyć się chwilą obecną, tym czym się dysponuje w danej chwili, np. dwie ręce, dwie nogi, że widzę, że słyszę. Ilu jest takich ludzi którzy chcieliby mieć to co ja a mogą jedynie pomarzyć?... Kiedyś znajoma na moją opowieść o tym jak wnerwia mnie  pewien kolega z pracy powiedziała: „Ju…. tz, że ten ktoś jest twoim największym nauczycielem!!!...” Ależ byłam wściekła, zła, niepogodzona z tym co usłyszałam.

Ale to prawda, ci którzy dają najokrutniejsze, najdotkliwsze, najboleśniejsze lekcje od losu są dla nas wybawieniem. Lekcją. Pogląd niepopularny, ale jakże prawdziwy. Nie oznacza to bynajmniej, że pragnę być chłostana na każdym kroku i doznawać kolejnych „upokorzeń” od życia: cały czas jestem człowiekiem w którym tkwi ta niepohamowana rządza ego która tak łatwo nie daje sobie owych nauk od losu przyjmować…

Mam to szczęście, że na mojej drodze spotykam mądrych, wartościowych ludzi dla których duchowość i budowa relacji z Bogiem jest podstawą ich życiowych działań; właśnie te niezwykłe osoby przekazały mi coś, co pozwala lepiej znosić owe „nie po mojemu strzały” od życia: być wdzięcznym za cokolwiek się dzieje w moim życiu i modlić się, modlić i jeszcze raz modlić za tych którzy wydają się moimi wrogami. Wysyłać same pozytywne i dobre myśli, nie dać się ponieść nienawiści i chęci zemsty bo to sieje ogromne spustoszenie przede wszystkim we mnie samej. Moi przyjaciele nauczyli mnie również modlitwy, którą chciałabym się podzielić z tymi którzy jej nie znają:

Boże, dziękuję za to co mi dałeś, za to co mi zabrałeś, za to co mi zostawiłeś.

Dobrego dnia!

Pozdrawiam

[…]

 

Dziękujemy za ciepłe słowa. Polecamy najnowszy wpis w „Szalupie Ratunkowej” o informacji.

https://www.nautilus.org.pl/szalupa,262,informacja-ksztaltuje-swiat---jest-energia-sprawcza.html

 

From: […]
Sent: Monday, March 22, 2021 12:20 PM
To: Fundacja NAUTILUS  
Subject: Ogólne przemyślenia dla obecnych czasów

 

Kapitanie,

Droga FN,

 Jestem pewien, że codziennie dostajecie takie maile, ale mam potrzebę J i chciałbym podzielić się z Wami moimi przemyśleniami na temat dzisiejszego świata. Jak obecna sytuacja wpłynęła na życie przeciętnego człowieka takiego jak ja.

Mam 35 lat, żonę i dzieci. Nasza codzienność zmieniła się praktycznie z dnia na dzień. Pierwsza reakcja to strach przed Covid (który wciąż mi towarzyszy) i nie ukrywam, że również ekscytacja… Przecież czegoś takiego nigdy wcześniej w życiu nie przeżyłem. Lockdown? Maseczki? Dystans? – Wszystko nowość. Patrząc na to w tym momencie widzę wiele (większość) zalet, jako skutek tej sytuacji. W tym momencie ktoś czytając moją opinię krzyknie: Halo! Straciłem pracę, nie mam za co żyć! Lub: Covid zabrał mi mamę, tatę, dziecko! – Oczywiście oni mają rację. To są ich osobiste tragedie w wyniku, których postrzegają tą sytuację bardzo negatywnie. Z mojej perspektywy to np. lepsze relacje z żoną i dziećmi – Lockdown i praca zdalna pozwoliła się zatrzymać, spędzić więcej czasu razem, rozmawiać ze sobą. Moja żona nie pracuje (zajmuje się dziećmi póki nie podrosną), ale ja będąc więcej w domu bardziej dopełniłem naszą komórkę rodzinną. Kolejna zaleta to zmuszenie wielu firm do umożliwienia pracy zdalnej. Pracując w IT naprawdę z domu mogę pracować z tą samą a nawet większą wydajnością niż w firmie. Konsumpcja powiązana z odzieżą – mocno ograniczona. Koszty dojazdu do pracy zniknęły. Samochód nie był używany przez kilka miesięcy. Jedynie raz na jakiś czas jechałem na większe zakupy spożywcze. Aha zakupy – przemyślane – bez zbędnej konsumpcji. Lista zakupów starannie przygotowana. Nie odczuliśmy szczególnie zamknięcia kin, basenów, restauracji, siłowni czy hotelów, ponieważ korzystaliśmy z tych „atrakcji” w bardzo wąskim zakresie. Praca zdalna umożliwiła też znalezienie więcej czasu dla siebie i dla własnego rozwoju. Wstaję tak jak zawsze ok 6, ale bez konieczności dojazdu mogę np. przeczytać trochę książki, chwilę pomedytować lub zwyczajnie na spokojnie zjeść śniadanie z rodziną. Podobno lockdown skutkuje zwiększoną liczbą rozwodów – nie w każdej rodzinie dłuższe obcowanie ze sobą przynosi pozytywne skutki. Ale czy należy traktować to jako wadę? – Ludzie uświadamiają sobie więcej. Do tej pory wypisałem wiele zalet zarówno dla jednostki jak i globalnie.

A teraz tak ogólnie – Covid w pewnych obszarach dość znacznie ograniczył konsumpcję. Niestety człowiek (w tym momencie rozwoju) to taka istota, która nie ma świadomości globalnej/planetarnej. Nadal siedzimy na tych swoich działkach zwanych potocznie krajami. Człowiek sam w sobie nie zatrzyma się w konsumpcji dopóki nie zostanie mu to uniemożliwione bądź nastąpi postęp w jego rozwoju duchowym. Covid wspaniale ograniczył konsumpcję chociażby powiązaną z wakacjami – nie wiadomo czy się da wyjechać to, po co kupować wycieczkę. Dla zamożnych kupno domów w innych krajach – również nie wiadomo czy będzie to właściwa inwestycja. Samochód? W sumie to po co.. jeśli się pracuje zdalnie i nie ma gdzie pojechać. Wesela i Komunie? Wyścig wśród rodzin – kto da więcej, postaw się a zastaw się. Weź kredyt i daj taki prezent żeby innym oko zbielało. A teraz moim zdaniem jest tak jak powinno być – wąskie grono osób, które po prostu są dla ciebie ważne i dobrze ci życzą. Jak to pozytywnie wpływa na szczere relacje.

Wadą tej sytuacji z mojej perspektywy są wzajemne relacje dzieci. Widzę jak mój syn tęskni za lekcjami stacjonarnymi, za kolegami, koleżankami. Trudno jest budować zdalnie dobre relacje międzyludzkie w środowisku dzieci. Widzę zmęczenie i załzawione, zaczerwienione oczy po 5-6h na MS Teams. Taki czas „naświetlania” dla 8-latka jest zdecydowanie za długi. Dodatkowo niewydolność służby zdrowia, problem z wyleczeniem innych niecovidowych chorób. Teść z zawałem czekał na SORze ok 9 h na wynik testu zanim się nim zajęto – na szczęście zawał był łagodny.

A tak z innej beczki, czy zauważyliście może tzw. PO-Covidowych cwaniaków? W korporacji, w której pracuję to wręcz celebryci. „A tak miałem to, przereklamowane, 2 dni plecy mnie bolały, nie wiem o co to całe halo.” Albo „A ty to nie miałeś to nie wiesz a ja mógłbym bez maski chodzić. Ja to miałem i Radek z mojego pokoju miał (pewnie go zaraziłem hehehe).” Straszne to żałosne i jak ukazuje ułomność naszej cywilizacji. Nawet chorobę można przekuć na możliwość podziału ludzi na lepszy i gorszy sort. Oczywiście w mojej korpo są również osoby, które od początku żartowały z Covid, jako śmiesznej grypki. Jakież było ich zaskoczenie, gdy trafili no szpitala z problemami oddechowymi. Od dwóch/trzech miesięcy nie mogą z tego wyjść. A powikłania po tej strasznej chorobie wśród moich znajomych (wśród młodych osób) można mnożyć. Arytmia serca, podwyższony puls na non stop do 130 bo krew mało natleniona, problemy neurologiczne – znajoma zapomina słowa – nie może się wysłowić. Zespół pocovidowy cały czas poszerza wachlarz powikłań. A jakie będą długoterminowe powikłania? Jak wpłynie to na cywilizację w perspektywie 10,20,50 lat? A jeśli (co bardzo możliwe) pojawi się nowy/nowe wirusy odzwierzęce? Covid to świetna nauczka dla ludzi, aby mieć szacunek do tak niewidocznego istnienia, jakim jest wirus.

Co zrobić żeby świat totalnie się zatrzymał i sparaliżował? Żeby wykonał się tzw. hard reset?

Już o tym wspominaliście lub Krzysztof Jackowski. Nie wiadomo czy do tego dojdzie, ale wojna na bliskim wschodzie jest w stanie zatrzymać dostawy ropy. Wtedy nie będzie, na czym jeździć, transport stanie, loty staną. Ogromna ilość firm upadanie. Nie będzie dostaw żywności, bo nie będzie jak ich dostarczyć. Na wsiach to jeszcze ludzie jakoś sobie poradzą. Zamienią się jajkiem za ziemianka –przysługa za przysługę, wzajemna pomoc – czyżby to przypominało inne cywilizacje, w których nie ma czegoś takiego jak „pieniądz”? Natomiast w miastach zamieszki murowane. Głód, rozboje i śmierć. Ale czy nasza ziemia takiego oczyszczenia nie potrzebuje? Ludzie „czyniąc sobie ziemię poddaną” zachowują się jak szarańcza – pozostawiają zgliszcza. A może będzie to bodziec, aby wejść dawno opatentowaną i wymyśloną technologię wodorową?

Nie wiadomo jak się to potoczy dalej…

Przychylam się do prośby jednego z załogantów, aby badać ten temat dogłębniej z projektem Messing i proszę o Wasze przemyślenia, wskazówki na ten okres – jeśli nadejdzie. Bardzo dziękuję za Waszą pracę – jesteście latarnią dla załogantów na wzburzonym morzu.

 

Pozdrawiam,

[…]

 

 

Dziękujemy za ciekawe przemyślenia. Do sprawy pandemii koronawirusa wrócimy jeszcze w tym tygodniu – prosimy śledzić publikacje w serwisie.

 

From: […]

Sent: Thursday, March 25, 2021 6:46 PM

To: Fundacja Nautilus

Subject: Moje Spostrzeżenia.

 

Witam Załogę.

 

Dziś w pracy naszły mnie dziwne myśli.

 Układanka, która powoli zaczyna się układać w całość, jednak  paru elementów jeszcze jej brakuje.

 Parę lat temu przed wyborem Papieża po Janie Pawle II, słyszeć mogliśmy o pewnej przepowiedni, w której zostanie wybrany "czarny" Papież, bedzie on panował, krótko następnie ujawni się Antychryst i nastanie koniec kościoła i świata który znamy.

 Wielu nie wierzyło w tą przepowiednie, wielu też i odetchnęło z ulgą gdy papierzem okazał się Niemiec, który nie był czarny, jednak w herbie swym posiadał on wizerunek ciemnoskórej postaci.

Patrząc przez pryzmat czasu wiemy, że Benedykt XVI nie był długo papieżem i zastąpił go Franciszek.

 Gdzie ten koniec świata ?

Widzimy co się dzieje na świecie, lockdown'y, blokady, upadające gospodarki, zamykane rozrywki... To nie jest Świat jaki znamy. Czy to jest ten koniec ?

 A co z Antychrystem ?

Dla wielu wyda się to dość mocno kontrowersyjne, jednak to jest moje zdanie, może bardziej myśl, która mi od tak wpadła do głowy.

Anychryst miał się pojawić nagle, ludzie mieli go wielbić, ponieważ miał władze i mocny dar przekonywania dlatego moim zdaniem to aktualny Papież może być tym Antychrystem.

Dlaczego ?

 Urokliwy, spokojny, dobrze mu z oczy patrzy, a jednak całe nasze życie, które opiera się na wieże, zaczyna obumierać, coraz więcej osób odwraca się od kościoła, coraz mniej uczniów uczęszcza na lekcje religii i tym podobne.

 Nie jestem osobą praktykującą czy mocno wierzącą, ot prosty człowiek, który wiecznie nie ma czasu jednak uczono nas wiary w szkołach na religii, w kościołach podczas rekolekcji czy zwykłych niedzielnych mszy. Znaliśmy "zasady" czy "schematy" bycia chrześcijaninem.

Ja dostrzegam, że aktualny Papież jest zaprzeczeniem tych "zasad", które znam. Dla przykładu nie pojęte było bym osoby tych samych płci brali ze sobą ślub, papież na to zezwolił, zezwolił na coś co było nam wpajane jako grzech śmiertelny. Takich przykładów jest wiele, nie będę tego rozpisywał, każdy ma swoje zdanie na ten temat, a temat jest drażliwy. Jednak sami widzimy, że kościoły już nie są tak zwanymi domami bożymi, a instytucjami bijącymi pieniądze.

 

Dlatego nasuwa mi się pytanie: Czy to co dzieje się na świecie czy w kościele nie prowadzi do destrukcji... do czegoś gorszego ?

 

Takie moje dzisiejsze przemyślenia, które zaatakowały z zaskoczenia podczas pracy i spowodowały ciary na całym ciele.

 

Pozdrawiam Was.

[…]

 

O Kościele sporo mówi nasz kolega Igor Witkowski. Niech odpowiedzią na tego e-maila będzie tym razem wyjątkowo jeden z materiałów opublikowanych przez Igora Witkowskiego.

 

 



zwiń tekst

CZY MOŻECIE PRZYPOMNIEĆ ZDJĘCIE SŁONIA ZE ZNAKIEM OM?
Czw, 11 mar 2021 14:07 komentarze: 2 czytany: 4560x

Witam FN, Od dawna nie mogę zapomnieć o pewnym zdjęciu lub grafice, którą widziałem w Waszym serwisie. Pamiętam ją bardzo dobrze, ale nie jestem sobie w stanie przypomnieć, gdzie ją zobaczyłem. To był chyba słoń, który na czole miał znak OM czy coś takiego. Zobaczyłem to zdjęcie dosłownie przez sekundę gdzieś wśród tych waszych działów, a może w Kajucie Załogi. Będę bardzo wdzięczny, jeśli pomożecie.......

czytaj dalej

Witam FN, Od dawna nie mogę zapomnieć o pewnym zdjęciu lub grafice, którą widziałem w Waszym serwisie. Pamiętam ją bardzo dobrze, ale nie jestem sobie w stanie przypomnieć, gdzie ją zobaczyłem. To był chyba słoń, który na czole miał znak OM czy coś takiego. Zobaczyłem to zdjęcie dosłownie przez sekundę gdzieś wśród tych waszych działów, a może w Kajucie Załogi. Będę bardzo wdzięczny, jeśli pomożecie mi i napiszecie, czy takie zdjęcie było kiedyś publikowane u Was? Bo czasami wydaje mi się, że je zobaczyłem gdzieś indziej niż w serwisie FN. Będę bardzo wdzięczny za wyjaśnienie tej zagadki.

Pozdrawiam

[dane do wiad. FN]

 

Dziękujemy za wiadomość. Oczywiście, że znakomicie wiemy, o jakie zdjęcie chodzi. I tu ważna uwaga – według autora jest to fotografia, a nie żadna grafika. Zostało ono wykonane w domu pewnego Holendra, który jest bardzo silnym medium i w jego obecności dochodzi do emanacji przeróżnych zjawisk. Jednym z najciekawszych jest to, że na zdjęciach wykonywanych w jego pobliżu ukazują się potem bardzo niezwykłe kształty, figury, symbole itp. Poniżej to zdjęcie z naszego Archiwum FN.

 

 

From: […]
Sent: Wednesday, February 24, 2021 4:51 PM
To: nautilus
Subject: Przylot

 

Witam FN! Czy obserwowane na całym świecie przelatujące i spadające meteoryty w okresie np 2-3 lata wstecz to oznaka tego że do Ziemi zbliża się coś "większego" i jest z nami na kursie kolizyjnym? Ta cała machina wysyłania przez różne kraje sond badawczych i łazików np na Marsa i inne planety to przykrywka do tego że pewna mniejsza grupa/elita wybranych ludzi ma opuścić Ziemię bo utajniona Notatka "pewnej grupy ludzi trzymających władzę" wie że za 1-2 lata ma dojść do poważnej katastrofy spowodowanej kometą uderzającą w Ziemię..

Pozdr.

[...]

 

Bardzo ciekawa hipoteza. Rzeczywiście – w ostatnim czasie jest podejrzanie dużo tego typu wydarzeń jak obserwacje jasnych bolidów na nocnym niebie. Oby nie były to jedynie „pierwsi zwiadowcy” czegoś większego, co wkrótce pojawi się w pobliżu Ziemi

 

 



[...] Mimo ogromnego konsumpcjonizmu i materializmu tej planety coś jednak pomału rusza sie w kwestiach nie tyle nawet ekologii co oszczędzania jej i jej zasobów.

Coraz więcej firm producentów AGD czy środków piorących wskazuje na sposoby 'oszczędzania' środowiska....zwracana coraz częściej jest uwaga czy to w artykułach czy reklamach na albo danie drugiego życia ubraniom (sprzedaż na różnych platformach, przekazywanie ich innym) albo o odpowiednie dbanie o ubrania tak by służyły nam jak najdłużej.
Ostatnio pojawiła się nawet reklama w TV pokazująca iż wyprodukowanie jednego T-Shirt to 2500L wody i że warto dbać o ten który się ma by jak najrzadziej kupować nowy...

poniżej artykuł z netu - sponsorowany jak sie domyślam ale niosący nadzieje na lepsze jutro i kolejne kroki następnych producentów.
https://niechzyjeplaneta.onet.pl/daj-ubraniom-drugie-zycie/czy-mozna-pomoc-planecie-zmieniajac-nawyki-podczas-prania-male-zmiany-ktorych/pm0mdln?utm_source=SG&utm_medium=zajawka_artykul_1&utm_campaign=ariel#js-sponsor

Wspomnieć też warto o tym iż coraz więcej firm kosmetycznych albo zmienia składy kosmetyków na bardziej naturalne albo choc stara się zmienić opakowania swoich produktów na wielorazowe lub łatwiejsze w utylizacji, mniej szkodzące środowisku lub wrecz całkowicie naturalne/biodegradowalne.....coś się jednak zaczyna dziać dobrego...coraz więcej o tym się mówi i reklamuje głośno....jest nadzieja....na lepsze jutro i zmądrzenie społeczeństw....całej ludzkości

 [...]

 



Jaki jest stosunek Fundacji do idei "wolnej woli"?

 

Człowiek absolutnie ma wolną wolę, z tym że jego życie jest w pewnych ramach. Już na starcie „pan na niebiosach” jest mistrzem niesprawiedliwości Jednym daję urodę i zdrowie, a innym – wprost przeciwnie. Oczywiście sam akt narodzin i wygląd każdego człowieka nie jest efektem „zabawy stwórcy w najbardziej niesprawiedliwego sędziego wszechczasów”, ale ma swoje podłoże karmiczne.


Wolna wola człowieka jest absolutnie przypisana każdemu z nas, choć musimy się poruszać w pewnych ramach. Dobrze to pokazuje zdjęcie poniżej, które przedstawia drogę po zaporze. Można w jej trakcie wykonywać różne dziwne ewolucje, ale nie można wyjść poza barierki.


 

 

 

-----Original Message-----
From: […]
Sent: Saturday, February 27, 2021 10:37 AM
To: FN
Subject: Pytanie odnośnie multiwersum i analizy umysłowej

 

Droga Fundacjo Nautilus!

 Dziękuję Wam za ciężką pracę którą wykonujecie, ponieważ w tych mrocznych czasach każdy wasz artykuł i livestream jest balsamem dla duszy.

 Proszę, jeśli znajdziecie czas to odpowiedzcie na moje pytania.

 Zakładając, że istnieje multiwersum gdzie człowiek przeżywa swoje życie w niezliczonej ilości konfiguracji, które różnią się tylko wyborami na pewnych etapach życia oraz posiadając poniższe warunki karmiczne:

 - Człowiek(nazwijmy go Jan), który w swoim planie życia miał ślub z Małgośią i w każdej możliwej konfiguracji ten ślub się odbywa(zjawisko karmiczne).

- Jan ma wybór: wyjazd za granicę i poznanie Małgosi za granicą LUB pozostanie w kraju i poznanie Małgosi w kraju

 Od tego jednego wyboru życie Jana przyjmie zupełnie inna strukturę... warunki życia, znajomi, praca, kontakt z rodziną, przeżywane doświadczenia, zmiany w charakterze etc....

Każdy następny wybór Jana rozwarstwi te multiwersum...Dusza Jana musi być podzielona na niepoliczalną ilość swoich (nie znajduje lepszego slowa) instancji, a do tego doliczając niezliczoną ilość inkarnacji i powiązań karmicznych w niezliczonej ilości multiwersów i osi czasowych.

Moje pytanie jest następujące: Jak w tym wszystkim traktować plan życia duszy który nakreśla ona sobie przed życiem? Na jeden plan wystarczy jedno uniwersum czyż nie mam racji?

(Oglądałem wykład P.Marca Davenport'a i uważam go za bardzo ciekawy, lecz niestety posiada on wiele wzajemnie wykluczających się tez i niestety mam wrażenie że jest to oparte na przekazach mediumicznych, w które tak średnio wierzę... + teorie spiskowe odnośnie rządu amerykańskiego... odbierają mu dużo wiarygodności)

 Ostatnimi czasy większość ludzi przeczuwa konflikt między coraz bardziej totalitarnymi Chinami i resztą świata. Można tylko wyczekiwać dnia w którym bedą próbowały wcielić Tajwan do Chin kontynentalnych... Czy jak się obudzimy i przeczytamy o tym news to będzie to oznaczało że:

 A) Jasnowidze, którzy przewidywali konflikt zbrojny na świecie w końcu trafili?

  1. B) Ludzie posiadający analityczne umysły analityczne też są jasnowidzami?
  2. C) Dodając do siebie: Niestabilną gospodarkę światową, Pandemie, Obozy koncentracyjne w Ujgurskim Autonomicznym Regionie Xinjiang, Zbrojenia Chin, Wykradanie tajemnic wojskowych i technologicznych przez ekipy hakerskie Chin i KRLD, Wycofywanie produkcji półprzewodników z Tajwanu przez firmy Amerykańskie, Walka o surowce ziem rzadkich i reglamentowanie ich przez Chiny etc. etc.... Wskazując w/w fakty, czy nie wskazuje na pełzający konflikt?

 

Troszkę ironicznie ale czyż nie jest tak, że czytając newsy i posiadając umysł analityczny można przewidywać pewnie wydarzeni? Albo zwyczajnie można mówić codziennie "Jutro będzie deszcz", aż w końcu nadejdzie ten deszcz.

 Nie chcę umniejszać zdolności np. P. Jackowskiego(Ale tu nie chodzi tylko o niego... szkoda tylko że jest on najgłośniejszy), ponieważ to co potrafi w kwestii znajdowania zwłok i przeczuwania wydarzeń na małą skalę jest kosmiczne, ale no cóż.... Ja też potrafię stworzyć kanał YT i co filmik mówić o "Wielkim konflikcie", aż w końcu on nadejdzie.

 Przepraszam za tak rozbudowane pytania, ale jest to dość skomplikowana materia.

 P.S Oglądałem "Live" z rozmowy P. Kapitana i P. Jackowskiego... I podziwiam P. Kapitana za umiejętność prowadzenia(i twardego stania przy swoich poglądach) rozmowy z P. Jackowskim, ponieważ przy takiej rozbieżności myśli ja bym się już dawno poddał...

 P.S. 2 P. Kapitan w tym "Live" powiedział, (przepraszam, że parafrazując) że P. Jackowski może mieć najwybitniejsze zdolności jasnowidzenia na świecie... Mam przekonanie graniczące z pewnością, że istnieją osoby o znaczniej potężniejszych zdolnościach... tylko że dla dobra swojej karmy nie są takie "głośne".

 Pozdrawiam i życzę dalszej pięknej przygody!

[…]

 

 

Dziękujemy za e-mail i obszerną treść. Odpowiadając na pytanie o wybór duszy warto przypomnieć słowa starego mistrza, że życie jest niczym „długa wstęga”. Pisaliśmy o tym w naszej SZALUPIE RATUNKOWEJ. Niech to będzie odpowiedź na to pytanie.

 https://www.nautilus.org.pl/szalupa,166,patrz-na-swoje-zycie-jak-na-cudowna-wstege-idaca-w-gore-do-doskonalosci.html

Jeśli chodzi o Jackowskiego i odnajdywanie zwłok – naszym zdaniem nie ma sobie równych. Japończycy szukali najlepszych jasnowidzów na wszystkich kontynentach i po tym, jak daliśmy im „jasnowidza z Człuchowa” i jego trzykrotnym pobycie w Japonii uznali, że jest on numerem jeden, jeśli chodzi o sprawy kryminalne. Być może gdzieś są bardziej skuteczni, ale… my ich nie znamy.

 

 

From: […]
Sent: Friday, February 19, 2021 2:55 PM
To: nautilus@nautilus.org.pl
Subject: Takie gadanie

Mam jedno krótkie pytanie do Pana Kapitana.
Po przesłuchaniu bardzo interesującej rozmowy z 28 stycznia (nomen omen dzień moich urodzin) między Panem a Panem Jackowskim chciałem zastanowiło mnie całkowite i kategoryczne odrzucenie przez Pana jakichkolwiek teorii spiskowych. Dodam, że jestem prawnikiem, który kredytami frankowymi zajmuje się z sukcesami od 2016 roku, a więc od czasu gdy przez kolegów po fachu byłem jeszcze uważany za szarlatana i naciągacza, i z pespektywy tych kilku lat - w tym towarzyskiej rozmowy z jednym z dyrektorów banku centralnego Szwajcarii - i chociaż jestem sceptyczny co do wszelkiego rodzaju teorii spiskowych to akurat w tym przypadku już nie dałbym sobie ręki uciąć, że cała akcja kredytów walutowych nie była ukartowana. Jest cały szereg argumentów, nie będę ich tu przytaczać gdyż nie o tym, które nakazują co najmniej rozważyć opcję przekrętu zanim np. postawi się własną rękę na tezę, że to zwykły przypadek, na którym nikt nie zarobił. To tyle tytułem wstępu a teraz pytanie.
Skoro nie ma wątpliwości, podzielam tu w całości poglądy załogi, że istnieją potężne istoty uduchowione, które służą innym swoją pomocą, zwracają świat na inne tory, to ci tak zwani przez Was awatarowie. To oczywistą implikacją takiego faktu jest, że istnieją równie potężne istoty uduchowione, które mając ten sam potencjał i wiedzę na temat otaczającej nas rzeczywistości, to samo instrumentarium kształtowania rzeczywistości, kierują się pobudkami zgoła odmiennymi. Skrajnym egoizmem, chęcią zysku i obsesją władzy. Nazwijmy te istoty anty-awatarami, którzy dla "buddów" są jak ing i jang, dzień i noc, ciepło i zimno, ogień i woda, północ i południe czy wiele innych przykładów doskonale Wam – jako osobom wtajemniczonym są znane. Co jeśli to nie Elon Musk, Bill Gates czy inny Rothshield ale właśnie takie anty-boskie świadomości, unikające rozgłosu i kryjące się za fasadą różnych instytucji, jednocześnie świadome swoich reinkarnacji, tworzą te schematy, o których wspomina Pan Jackowski, ale nie dla dobra i rozwoju ludzkości, tylko dla własnej wygody i przyjemności? Co jeśli taki Juliusz Cezar od tysięcy lat przeżywa kolejno klęski i zwycięstwa, klęski i zwycięstwa, pamięta je wszystkie, i wyciąga z nich wnioski, i cierpliwie realizuje swoją egoistyczną wizję świata, którą nie jest osiągnięcie nirwany - jedności z absolutem - tylko zostanie absolutem? Czym dla takiej istoty jest sumienie, czym jest milion milionów śmierci? Co jeśli zostanie absolutem utożsamia ona z osiągnięciem stadium boskiego-tyrana rodem z doskonałych powieści o planecie z Duna Franka Herberta?
Tak tylko próbuję dorzucić ziarenko zwątpienia do niezmąconej wizji świata niepodatnego na niczyje machinacje.
Pozdrawiam i zapału życzę!

PS
Dane zastrzegam do wiadomości redakcji.

 

Witam Pana,

Dziękuję za e-mail. No cóż.. odpowiem tak:

Podczas szkolenia egzorcystów w Watykanie są oni szkoleni, aby nie wierzyć w żadne przypadki opętania wyglądające tak na pierwszy rzut oka, gdyż 90 procent to choroby psychiczne, a 10 procent to rzeczywiste przejęcia ludzi przez złe byty.

Ja postępuję podobnie. Zajmuję się tak nieprawdopodobnymi tematami, że muszę odrzucać te 90 procent, które nazywam „Tworkami spiskowymi”. Jest tam Tupolew z podłożonymi bombami przez Tuska, WTC, w które 11 września Żydzi nawsadzali ładunków wybuchowych i je odpalali (samolotów nie było), płaska Ziemia (30 procent Amerykanów w to wierzy) czy ostatni przebój z tej rodziny czyli „pandemia, której nie ma, a są aktorzy”. Tak się składa, że w te wszystkie zacne teorie wierzą zaciekle ci sami ludzie (miałem okazję to zweryfikować).

Oczywiście istnienie UFO też podchodzi pod kategorię teorii spiskowych, ale jest to nie tylko zupełnie inna półka, ale raczej inny regał, a nawet biblioteka w innym mieście.

Pzdr

RB, FN

 

 

From: [..]
Sent: Friday, March 5, 2021 9:57 PM
To: FN
Subject: Nawiedzony przedmiot

 

Dzień dobry, w mieszkaniu mojej mamy znajduje się nieco upiorna figurka ni to kota ni to małpy, wykonana z drewna, przywieziona jako pamiątka z zagranicznej podróży. Robi ona dosyć mroczne wrażenie i kilka dni temu zbliżyłam do niej licznik EMF. Zapaliła się żółta lampka świadcząca o wykrytej anomalii. Sama bylam zdziwiona. Moje pytanie: co zrobić z takim przedmiotem? Spalić? Wyrzucić? Czekam na sugestie. Pozdrawiam. […]

Mamy w naszym archiwum kilka historii z przedmiotami (zwłaszcza z maskami z Afryki), który doprowadzały do bardzo dużych kłopotów rodzinę, która zawiesiła taki przedmiot w domu. Radzimy go pozbyć się go jak najszybciej. Nawet spalić, jeśli nie stanowi zbyt dużej wartości.

Pozdrawiamy

FN

 

 

 

From: […]
Sent: Sunday, March 7, 2021 10:10 PM
To: Fundacja NAUTILUS
Subject: RE: Pytanie

 

Dzień  dobry,
czy  Pan Krzysztof może odniósł się do tych dat . Czytałem u Państwa artykuł o wielkim konflikcie ale Pan Jackowski nic nie mówił tam o tych datach chociaz jeśli dobrze  kojarzę to w lipcu coś ma sie zacząc.
Może inni jasnowidze coś więcej będą wiedzieć ? Jak Państwo z Pokładu nautilus z Kapitanem  się na to przygotowują. Może podpowiecie  jak sie do tgo przygotować , z tego co czytam to jesli to prawdiwe wizje to naprawde będzie ciężko. Tak jak pisalem nie wiem czy te daty które podałem maja znacznie ale obawiam się że tak i moga byc naprawde wazne, chociaz wolał bym nie miec racji. Jednakże Jesli Pan jackowski tez mówi o lipcu to możne Warto zadbać o swoich czytelników i cos im doradzic :) Dziękuję i pozdrawiam,
ps nie che Państwu zawracać głowę ale jeśli bedzie ten Bardzo wielki Konflit to informacje od Jasnowidzów w projekcie messing bardzo się przydadzą.
Pozdrawiam

 

Pomyślimy o tym.

 

From: […]
Sent: Saturday, March 6, 2021 12:58 PM
To: nautilus@nautilus.org.pl
Subject: Ciężarówka nad lasem

 

Witam załogę,

 piszę do Państwa, ponieważ kiedyś czytałem u Państwa na stronie artykuł o chłopcach, którzy widzieli coś dziwnego. Chodziło o lecącą nad lasem ciężarówkę (TIR). Wczoraj natknąłem się na taki wpis na instagramie: https://www.instagram.com/p/CMEfiYcgNo8/?utm_source=ig_web_copy_link Od razu pomyślałem, że chłopcy mogli widzieć, to zjawisko. Być może jest, to odpowiedź na tą zagadkę.

 Pozdrawiam

Jarosław


 

 

Dziękujemy za wiadomość. Zdjęcie jest bardzo ciekawe, podobnie jak zjawisko. W tej sytuacji jednak relacje wszystkich świadków (9 osób) zdecydowanie wykluczają tego typu „złudzenia mirtażowe”, gdyż kluczowe dla tej całej sprawy było lądowanie tej ciężarówki w lesie obserwowane przez świadków, a potem wyjazd tego dziwnego pojazdu z leśnej polany na normalną drogę.

Poniżej relacja świadków.

 "Latajaca ciężarówka" - incydent z 2005 roku

Wydarzenie miało miejsce w okolicach miejscowości Kolonia Górka w 2005 roku (niedaleko Garwolina). Grupa chłopców grających w piłkę na boisku obserwowała przelot nad lasem... ciężarówki. Dziwny pojazd wylądował na polanie, po czym wyjechał na polną drogę i zniknął.

Pzdr

FN

 Ta wiadomość została wysłana przez Fundację Nautilus.

Copyright © 1999-2021 FN. Wszelkie prawa zastrzeżone.

 

 

 



zwiń tekst

CZY ŚWIAT NAUKI AKADEMICKIEJ UZNA KIEDYŚ FAKT, ŻE ZIEMIA BYŁA OD TYSIĘCY LAT ODWIEDZANA PRZEZ ISTOTY Z OBCYCH CYWILIZACJI I INNYCH PLANET?
Czw, 25 luty 2021 06:40 komentarze: 3 czytany: 4524x

Czy znacie Państwo tę publikację polskiego naukowca - religioznawcy z Uniwersytetu Jagiellońskiego Macieja Grzelczykahttps://www.cambridge.org/core/journals/antiquity/article/amakhee-4-a-newly-documented-rock-art-site-in-the-swaga-swaga-game-reserve/E7EACF28F4EA1BEFC3C8142F34353C49Amak'hee 4: a newly documented rock art site in the Swaga Swaga Game Reserve | Antiquity | Cambridge Corewww.cambridge.......

czytaj dalej

Czy znacie Państwo tę publikację polskiego naukowca - religioznawcy z Uniwersytetu Jagiellońskiego Macieja Grzelczyka


https://www.cambridge.org/core/journals/antiquity/article/amakhee-4-a-newly-documented-rock-art-site-in-the-swaga-swaga-game-reserve/E7EACF28F4EA1BEFC3C8142F34353C49

Amak'hee 4: a newly documented rock art site in the Swaga Swaga Game Reserve | Antiquity | Cambridge Core
www.cambridge.org

Amak'hee 4: a newly documented rock art site in the Swaga Swaga Game Reserve - Volume 95 Issue 379


 

 

Pan Maciej Grzelczyk odrzucił moje sugestie, że naskalne malowidła mogą przedstawiać przedstawicieli obcej cywilizacji. Jeśli Państwo macie w tej sprawie inny pogląd, chętnie zacytuję go w publikacji prasowej, jaką przygotowuję w tej sprawie
[dane do wiad. FN]


Witamy,
Dziękujemy za e-mail i link.
Rzeczywiście bardzo ciekawa sprawa. Na tych rysunkach można jak najbardziej dostrzec sylwetki jakiś postaci i są one na tyle niezwykłe, że śmiało można zaryzykować tezę, że ten anonimowy, prehistoryczny artysta uwiecznił obce istoty. Tu małe wyjaśnienie – po 30 latach zajmowania się tematyką UFO jest dla nas oczywiste, że UFO nie tylko jest stuprocentowym faktem (nie żadnym 99,9, ale właśnie stuprocentowym) , ale także to, że obce cywilizacje uważnie obserwują ludzkość od dziesiątek tysięcy lat. Erich Daniken ma rację i to jest poza dyskusją. Skoro w tej chwili odwiedzają Ziemię w takiej liczbie wizyt (my i tak rejestrujemy tylko drobny ułamek tego) to jest jasne, że czynili to wcześniej.
Rozmawialiśmy w tej sprawie z Erichem von Danikenem podczas jego pobytu w Warszawie w 2003 roku.



Wyjaśnił on nam, że świat nauki akademickiej w sposób tak konsekwentny odrzuca nawet możliwość odwiedzin Ziemi przez obcych, że każdy naukowiec choćby w minimalny sposób dopuszczający taki wariant byłby natychmiast uznany przez środowisko naukowe za niepoważnego, wręcz zwariowanego. To oznacza, że ten naukowiec postępuje w sposób absolutnie racjonalny.
Niestety mamy wręcz komediową sytuację na Ziemi, gdzie najważniejsza i najciekawsza informacja o otaczającym nas świecie jest odrzucana i negowana, a zajmują się nią jakieś amatorskie grupy pasjonatów, kiedy dysponujące gigantycznymi budżetami ośrodki naukowe po prostu ją pogardliwie ignorują. To się kiedyś zmieni, ale taka sytuacja będzie naszym zdaniem jeszcze przez kilkaset lat. Jako cywilizacja na naszym etapie rozwoju (barbarzyńskim) mamy być utrzymywani w przeświadczeniu, że jesteśmy sami we wszechświecie. Kiedy ludzkość zacznie opuszczać etap barbarzyństwa, wtedy pozna tę nieprawdopodobną informacje. Teraz jeszcze wyraźnie nie jest ten czas.
Pozdrawiamy
FN

Ta wiadomość została wysłana przez Fundację Nautilus.
Copyright © 1999-2021 FN. Wszelkie prawa zastrzeżone.



zwiń tekst

CZY WIERZYCIE, ŻE NOWY TESTAMENT OPISUJE PRAWDZIWE WYDARZENIA?
Śr, 17 luty 2021 04:58 komentarze: 20 czytany: 5120x

Witam Fundację! Na początku bardzo chciałem podziękować za to, co robicie. Codziennie zaglądam na pokład okrętu Nautilus i nie wyobrażam sobie, abym tego nie robił. Uważam treści prezentowane tutaj za wiarygodne i wynikające z racjonalnego podejścia do tych zjawisk. Chciałem od dawna zapytać o biblię. Czy uważacie, że jest tam prawda? Czy Chrystus rzeczywiście uzdrawiał, wskrzeszał ludzi, chodził .......

czytaj dalej

Witam Fundację! Na początku bardzo chciałem podziękować za to, co robicie. Codziennie zaglądam na pokład okrętu Nautilus i nie wyobrażam sobie, abym tego nie robił. Uważam treści prezentowane tutaj za wiarygodne i wynikające z racjonalnego podejścia do tych zjawisk. Chciałem od dawna zapytać o biblię. Czy uważacie, że jest tam prawda? Czy Chrystus rzeczywiście uzdrawiał, wskrzeszał ludzi, chodził po wodzie? Czy to jest możliwe?

Będę wdzięczny za odpowiedź.

Wasz wierny czytelnik [dane do wiad. FN]

 

Sprawa oceny Starego i Nowego Testamentu to dwie różne sprawy. Rozumiemy jednak, że pyta Pan o Nowy Testament opisujący życie i śmierć Jezusa z Nazaretu. Nie mamy nawet cienia wątpliwości, że opisywane wydarzenia są prawdziwe, a Jezus był tzw. Awatarem, czyli potężną istotą, która niczym Budda czy Kriszna pojawiły się na Ziemi w ludzkim ciele. Chodzenie po wodzie? Wskrzeszanie? Jasne zapowiadanie przyszłych wydarzeń? To dla takich istot naprawdę żaden problem. Pojawiają się one na Ziemi rzadko, ale kiedy przychodzą, są w stanie zmienić kierunek, w jakim podąża cywilizacja. Taka postać naszym zdaniem wkrótce pojawi się na naszej planecie i będzie to owo słynne „powtórne przyjście zbawiciela”, którego tak bardzo oczekują ludzie wyznający religie monoteistyczne.


Posiadając naszą wiedzę o świecie bardzo ciekawym doświadczeniem jest przeczytanie Nowego Testamentu (o Starym Testamencie napiszemy innym razem). Opisy tego, co robił Jezus Chrystus to absolutna klasyka możliwości Awatarów. Nie ma tam jednej rzeczy, do której można się przyczepić.

Inna sprawa, że świat podzielony jest na kilka zagonów zamieszkałych przez plemiona, które się nawzajem nienawidzą, ze sobą walczą i o zgrozo są absolutnie przekonane, że Bóg jest po ich stronie, bo reszta się myli, a tylko oni wiedzą, jak skutecznie czmychnąć do raju na wieczną labę… Jak Pan pewnie wie my prezentujemy od zawsze jasny pogląd w tej sprawie – jest reinkarnacja czyli wędrówka dusz. Dziś jesteśmy Chrześcijanami, w następnym wcieleniu Żydami, a jeszcze w następnym ateistami czy wyznawcami Mahometa. Każde z tych wcieleń nas wzbogaca, ale wszystkie religie ziemskie których doświadczamy w tych kolejnych żywotach opierają się jedynie na wierze, która z prawdziwą wiedzą ma niewiele wspólnego. Do czego to prowadzi? Zawsze do tego samego: krwi, cierpienia, ofiar, śmierci tylko po to, aby przypodobać się naszego Bogu, bo ci inni błądzą, a my mamy prawdę i jedyną drogę do anielskich pól… Ostatnio jeden z czytelników przysłał na pokład okrętu Nautilus ciekawe zdanie. Jest w nim wiele racji, prezentujemy je na koniec tej odpowiedzi.

 


 

 

From: […]
Sent: Wednesday, February 10, 2021 9:57 PM
To: FN
Subject: Załoga Nautilusa

 

Witam wszystkich serdecznie.

Nazywam się […] i pochodzę z […] woj. Śląskie. mam […] lat.

Z racji tego, iż jestem już z wami troszkę czasu chciałbym zgłosić swoją chęć przynależności do Załogi Nautilusa. Mój tok myślenia, postrzegania świata i otwartości na nowe informacje sprawia, że chcę wspomóc waszą Fundację Nautilus i jeśli się uda to chcę dołożyć choćby jedną cegiełkę aby mieć wkład w wasz rozwój. 

To co robicie to ogromny wkład w rozwój naszej cywilizacji i uświadamianie ludzi, że świat,

który nas otacza to nie tylko dom, praca, i zajęcia dnia codziennego ale coś więcej...coś co czasami przerasta naszą wyobraźnię.

Pozdrawiam was jeszcze raz i zostawiam swoje dane. 

[dane do wiad. FN] 

  

 

Szanowny Panie [dane do wiad. FN],

Pięknie dziękujemy za e-mail. Proszę nam wierzyć, że tylko dla takich osób jak Pan ta cudowna i dość zagadkowa machina jaką jest Nautilus płynie od ponad 20 lat!

Bardzo dziękujemy za ciepłe słowa.

Zapisujemy kontakt do Pana. Cały czas szukamy pomysłu, jak współpracować z ludźmi, którzy zgłaszają się do nas, aby nam pomóc. Proszę spojrzeć realistycznie – serwis jest prowadzony kradnąc czas prywatny w ciągu dnia. Ledwie go wystarcza, aby odpowiedzieć na pocztę, zaktualizować teksty na stronie (i tak aktualizacja napiszemy nieskromnie – jest na poziomie mistrzostwa świata…), ale gdzie znaleźć ten czas na prowadzenie projektów z ludźmi? Pisanie e-maili do tych, którzy mogliby coś działać? Niestety to fikcja. Chyba, że wygramy w Lotto i będziemy mogli opłacać zespół ludzi. FN jest prowadzona przez czystą pasję, ale – proszę nam wierzyć – bez pieniędzy w Polsce się niczego nie zrobi, gdyż wszelkie „bo ja się interesuję” szybko okazuje się słomianym ogniem. Do tego baku trzeba by wlać czystą gotówkę i wtedy byłaby szansa, że ludziom się nie znudzi i szybko nie okaże się, że „będą mieli nowe, ważniejsze sprawy”. Tak po prostu jest z ludźmi w Polsce, którzy mają coś wykonywać społecznie "na gębę" i proszę wierzyć - ta sprawa została wielokrotnie zweryfikowana. Ordynarna forsa błyskawicznie sprawia, że nagle najbardziej zajęci wczoraj nagle doznają cudu i dysponują takimi ilościami czasu, że... wręcz nie wiedzą, co z nim robić. Widzieliśmy takie cuda wielokrotnie! ;)

Mimo zwodniczej nazwy „Fundacja” z pieniędzmi mamy niewiele wspólnego. Tylko dzięki kilku naprawdę kryształowo-diamentowym ludziom wpłacających regularnie swoje prywatne pieniądze na konto FN udaje nam się opłacić serwery, opłaty za samochód czy Bazę FN, a – proszę nam wierzyć – to są gigantyczne jak dla nas pieniądze, jeśli niczego się nie sprzedaje, a witryny jako jedyne miejsce w sieci nie mają reklam. To są trudne sprawy, ale tak wygląda rzeczywistość – 20 lat doświadczenia w pracy z ludźmi pozbawia wszelkich złudzeń, a uczy realizmu i pokory.

Na razie jest jak jest, a i tak – przyzna Pan – nie jest najgorzej, skoro wszystkie serwisy pasjonatów o zjawiskach niewyjaśnionych szybko pozdychały lub zamieniły się w jakieś upiorne rachityczne blogi, a okręt Nautilus w sieci nie ma sobie równych, jeśli chodzi o zjawiska niewyjaśnione (dostajemy od naszych czytelników tyle korespondencji w tej sprawie, że można uznać tę tezę za prawdziwą).

Serdecznie pozdrawiamy, prosimy nie zapominać o okręcie Nautilus i patrzeć na nas życzliwie, bo jest tu najczystsza pasja ze wszystkich pasji tego świata! I na koniec prosimy zawsze być świadomym, że ta cała machina jest tylko i wyłącznie dla takich ludzi jak Pan.

FN



zwiń tekst

STRONA
1 2 3 4 5 6 7 8
Nowsze Nowsze
Strona 1 / 8

szukaj:  

Wejście na pokład

Zapamiętaj mnie

Wiadomość z okrętu Nautilus

Ukraińscy astronomowie zauważyli na niebie niezidentyfikowane obiekty latające. Ich zdaniem, mają one rozmiar od 3 do 12 m i poruszają się z prędkością ok. 15 m/s.

UFO24

więcej na: emilcin.com

Pt, 16 wrz 2022 19:45 | 20.07.2022 w środę około godz. 22.00 wyszedłem na ogród przez domem i zauważyłem świetlny punkt jasny obiekt przypominający samolot lecący w nocy.Obiekt przelatywał bezpośrednio nad moim domemw zupełnej ciszy nie wydając żadnych dźwięków.Zacząłem ten obiekt obserwować i wydawało mi się że zauważył mnie że jego obserwuję . Obiekt świetlny próbował zawrócić w przeciwległym kierunkujak znajdował się bezpośrednio nad moim domem.Na pewno nie był to samolot ponieważ...

Dziennik Pokładowy

Niedziela, 18 września 2022 | Mamy najciekawszy moment w historii ludzkości– powiedzmy – ostatniego tysiąca lat. Czeka nas całkowita zmiana naszego sposobu życia. I przyszedł czas płacenia rachunku życia ponad stan. Łatwiej to wszystko znieść, kiedy spojrzy się na rzeczywistość wokół jak na przepiękną mandalę z piasku tworzoną przez tybetańskich mnichów. Jest piękna także dlatego, że na końcu znika...

czytaj dalej

FILM FN

Na wyższych piętrach... - opowieścć z pokładu okretu Nautilus wrzesień 2022

archiwum filmów

Archiwalne audycje FN

Playlista:

rozwiń playlistę




Właściwe, pełne archiwum audycji w przygotowaniu...
Będzie dostępne już wkrótce!

Poleć znajomemu

Poleć nasz serwis swojemu znajomemu. Podaj emaila znajomego, a zostanie wysłane do niego zaproszenie.

Najnowsze w serwisie

Wyświetl: Działy Chronologicznie | Max:

Najnowsze artykuły:

Najnowsze w XXI Piętro:

Najnowsze w FN24:

Najnowsze Pytania do FN:

Ostatnie porady w Szalupie Ratunkowej:

Najnowsze w Dzienniku Pokładowym:

Najnowsze recenzje:

Najnowsze w KAJUTA ZAŁOGI: OKRĘT NAUTILUS - pokład on-line:

Najnowsze w KAJUTA ZAŁOGI: Projekt Messing - najnowsze informacje:

Najnowsze w KAJUTA ZAŁOGI: PROJEKTY FUNDACJI NAUTILUS:

Informacja dotycząca cookies: Ta strona wykorzystuje ciasteczka (cookies) w celu logowania i utrzymywania sesji Użytkownika. Jeśli już zapoznałeś się z tą informacją, kliknij tutaj, aby ją zamknąć.