Dziś jest:
Sobota, 26 września 2020

Ziemska technologia zdobywania kosmosu to ponury żart. Promy kosmiczne misję zaczęły w 1981 roku i było ich sześć, a dwa uległy katastrofom, w których zginęła cała załoga. Rachunek jest prosty: były wysyłane w kosmos 133 razy, czyli średnio co sześćdziesiąty piąty lot tym cudem techniki oznaczał praktycznie pewną śmierć. Gdyby taki współczynnik dotyczył na przykład samochodów, to ludzka populacja w ciągu 10 lat prawie przestałaby istnieć.
George RR Martin, autor "Gry o Tron"

Pytania do FN
ODPOWIEDZI NA PYTANIA NASZYCH CZYTELNIKÓW
Wyślij do nas swoje pytanie - kliknij, aby rozwinąć formularz


Zachowamy Twoje dane tylko do naszej wiadomości, chyba że wyraźnie napiszesz, że zezwalasz na ich opublikowanie. Adres email do wysyłania historii do działu "Pytania do FN": pytania@nautilus.org.pl

Twoje imię i nazwisko lub pseudonim

Twój email lub telefon

Treść wiadomości

Zabezpieczenie przeciw-botowe

Ilość UFO na obrazie




CZY TATUAŻE NIE MAJĄ UKRYTEGO, NIEZNANEGO DZIAŁANIA NA ŻYCIE CZŁOWIEKA?
Pon, 24 sie 2020 07:50 komentarze: 11 czytany: 2472x

[...] Dzień dobry Załogo !Mam do Was pytanie, na które nie potrafię nigdzie znaleźć rzetelnej i wyczerpującej odpowiedzi. Chodzi o tatuowanie ciała. Posiadanie tatuażu w dzisiejszych czasach stało się bardzo modne. Wystarczy popatrzeć na ludzi, zwłaszcza młodych, by zauważyć, że z roku na rok liczba osób mających nawet niewielki tatuaż jest coraz większa. Ludzie traktują tatuaż jedynie jako ozdobę.......

czytaj dalej

[...] Dzień dobry Załogo !

Mam do Was pytanie, na które nie potrafię nigdzie znaleźć rzetelnej i wyczerpującej odpowiedzi. Chodzi o tatuowanie ciała. Posiadanie tatuażu w dzisiejszych czasach stało się bardzo modne. Wystarczy popatrzeć na ludzi, zwłaszcza młodych, by zauważyć, że z roku na rok liczba osób mających nawet niewielki tatuaż jest coraz większa. Ludzie traktują tatuaż jedynie jako ozdobę ciała. Tymczasem mam wątpliwości czy nie oddziałuje na posiadacza w sposób, który wpływa ja jego życie/los/przeznaczenie/karmę i nie otwiera go na wpływ świata, powiedzmy, niematerialnego. Jestem wierzący i wiem, że Kościół sprzeciwia się tatuowaniu ciała. Jako powód podaje fakt, że zarówno nasza dusza jak i ciało należą do Boga i dla naszego dobra nie powinniśmy zmieniać tego, co stworzył; tak jak czynienie dobra przybliża naszą duszę do Boga, a złe postępowanie oddala, tak permanentne ozdabianie ciała (niezależenie od treści tatuażu) może wpływać na człowieka niekorzystnie. W tym miejscu niektórzy mogą stwierdzić, że Kościół przesadza, nie zna się, czepia się, itd, itp. Ale... Oglądając kilka różnych filmów dokumentalnych, w których tzw. łowcy duchów badali miejsca nawiedzone zauważyłem, że w miejscach, gdzie występowały nawiedzenia demoniczne najbardziej narażone na ewentualne ataki demonów były właśnie osoby posiadające tatuaż. Wśród plemion Indiańskich tatuaże szczególnie często posiadali szamani. Być może dlatego, że (tak jak środki psychoaktywne) ułatwiały im kontakt z "zaświatami"...? Bardzo ciekawi mnie ten temat. Uważam, je jeśli z pozoru niewinny tatuaż może zaburzać ścieżkę rozwoju naszej duszy i/lub w sposób niezamierzony eksponować na wpływ świata duchów to warto o tym wiedzieć. Może znacie ten temat i moglibyście go opisać? Będę bardzo wdzięczny za odpowiedź.

Pozdrawiam Was serdecznie,

[...]

P.S. Dzięki za lata Waszej niestrudzonej pracy. Robicie dobrą robotę. Mam tylko do Was ogromną prośbę: abyście, tak jak do tej pory, zawsze mieli otwarte głowy i nigdy nie zakładali, że coś jest na pewno, albo czegoś na pewno nie ma (mam tu na myśli również sprawy, których prawdziwość potwierdzają tysiące historii ludzi i wydają się być nieomalże dogmatami). Bo jak mówią mądrzy ludzie: "pewność jest dla tych co myślą mniej", a (dodam od siebie) prawda tylko dla tych, którzy są otwarci, by ją przyjąć.

(Moje dane tylko do wiadomości)



 Dziękujemy za przesłanie pytania. Jest bardzo ciekawe, choć nie mamy żadnych informacji na ten temat. Nie ma wątpliwości, że tatuaż zakłóca naturę. Nie można wykluczyć, że ma on pewne skutki uboczne, których ludzie nie są oczywiście świadomi.



zwiń tekst

CZY ZAUWAŻYLIŚCIE, ŻE TE DZIWNE ZNAKI NA CIELE LUDZI PRZYPOMINAJĄ KOŁO DHARMY?
Pt, 21 sie 2020 04:48 komentarze: 2 czytany: 1628x

Od wielu lat piszemy o nieprawdopodobnym zjawisku – na ciele ludzi pojawiają się znaki w kształcie ‘koła sterowego’, które znikają po tygodniu. Osoby, które zauważyły u siebie taki znak zapewniają, że nie jest to żadne ‘wygrzanie suszarką’ czy ‘wygniecenie w czasie snu. Jedna z naszych czytelniczek zapytała, czy dostrzegamy podobieństwo tego znaku to tzw. koła dharmy. Oczywiście już dawno to zauważyliśmy.......

czytaj dalej

Od wielu lat piszemy o nieprawdopodobnym zjawisku – na ciele ludzi pojawiają się znaki w kształcie ‘koła sterowego’, które znikają po tygodniu. Osoby, które zauważyły u siebie taki znak zapewniają, że nie jest to żadne ‘wygrzanie suszarką’ czy ‘wygniecenie w czasie snu. Jedna z naszych czytelniczek zapytała, czy dostrzegamy podobieństwo tego znaku to tzw. koła dharmy. Oczywiście już dawno to zauważyliśmy.

 

 

From:  […]
Sent: Tuesday, August 11, 2020 2:04 PM
To: FN
Subject: Koło Dharmy

 

Witam,

 W związku ze znakiem "suszarki" :) , tutaj jest bardzo ciekawe wytłumaczenie symbolu Koła Dharmy. Być może Ci ludzie się jakoś wyróżniają swoim prawym postępowaniem.

 

Symbolika i znaczenie Koła Dharmy

Okrąg symbolizuje kompletność Dharmy, szprychy reprezentują ośmiokrotną ścieżkę prowadzącą do oświecenia:

  • prawą wiarę,
  • właściwe intencje,
  • prawą mowę,
  • prawe działanie,
  • prawe życie,
  • właściwe starania,
  • właściwą uwagę,
  • medytacje

 

https://wszystkiesymbole.pl/kolo-dharmy/

 

 

Przy okazji warto zasygnalizować wszystkim czytelnikom śledzącym tę nieprawdopodobną historię, że mamy nowe relacje o ‘znakach na ciele’.

 

[...]Droga ekipo Nautilusa.

Mam 27 lat. 10 lat temu na moim lewym ramieniu pojawiło się koło sternika z artykułu, które dodaliście. Nie posiadam niestety zdjęcia tego symbolu z tamtych lat. Moj kolega Daniel zrobił mi co prawda zdjęcie tej „pieczęci” analogowym aparatem z klisza, które podczas wyjmowania z aparatu po prostu „wybuchła”. Jedynymi dowodami na to, ze sytuacja rzeczywiście miała miejsce mogą byc zeznania mojej mamy, babci i pierwszej dziewczyny, z która do tej pory utrzymuje kontakt. Słuchajcie, moja historia jest dość zagmatwana i wolabym porozmawiać z Wami telefonicznie na ten temat. Tematyka UFO interesuje się od 16 roku życia. Jest jednak jeden problem, który może mnie zdyskredytować. Jestem chory na uzależnienie od narkotykow. Leczę się od 22 roku życia i walczę z choroba do tej pory. Proszę Was, nie dyskredytujxie mnie z tego powodu. Widziałem UFO na własne oczy dwa razy, w dzieciństwie przeżyłem cos niesamowitego, niektorzy nazywają to paraliżem sennym, ale to wyglądało jednak zupełnie inaczej. Od dłuższego czasu czuje obecność „czegos”’czego nie jestem w stanie wytłumaczyć, a

dziwne zbiegi okoliczności, które dzieją się w moim życiu już dawno przestelem traktować jako przypadki. Proszę Was o kontakt. Nie ukrywam, ze troche się boje. Nie wiem do końca jak mam podchodzić do tego wszystkiego co wydarzyło się w moim życiu. Wiem, ze nie zwariowałem.

[…]

 

[...] Dzień dobry,

jestem kolejną osobą ze znamieniem w kształcie koła sterowego...

stało się prawdopodobnie w nocy z 9.08. na 10.08. 2020r. Dziwny ślad/znak zauważyłam 10.08.2020 rano podczas ubierania się.. Umiejscowienie miejsce nad pępkiem bardziej po lewej stronie na brzuchu. Wyjątkowo, po wstaniu tego dnia moje kroki " skierowały się "do dużego stojącego na podłodze lustra.., coś mnie zaswędziało.., uniosłam górną część piżamy...i zobaczyłam świeży znak, był lekko różowy od środka - jakby coś mnie ugryzło ( miałam na myśli owada..) to moje pierwsze skojarzenie.., drugie to ślad po ukłuciu iglą... i zdziwienie : z kształtu, precyzji rozmieszczenia kół z ogromną dokładnością i równością, jakby pieczątkę ktoś odbił na moim ciele. Różne myśli zaczęły mi krążyć po głowie.., pokazałam znak rodzinie i wszyscy byliśmy/ jesteśmy zdziwieni..Nikt nigdy czegoś takiego nie widział.

Dziś jest 16.08.2020r., czyli 7 dzień.., jak jestem ze znakiem, który blednie, nie swędzi, nie ma koloru, ale wyczuwam podczas dotyku palcem "nierówności ", tak jakby strupek odpadał... Porównam to do zadraśnięcia przez kota.., potem mamy ślad zadrapania i strupek, i zadrapanie goi się- podobnie dzieje się ze znamieniem.

Zrobiłam fotki - pierwsze 11.08. b.r. i drugie 12.08.b.r. w dniu kiedy znalazłam Państwa stronę.., poczytałam.. i trochę uspokoiłam się, że nie jestem z tym tematem sama i dalej zastanawiam się...co to jest.., skąd ??? Skoro ma to pomóc w rozwiązywaniu zagadki chętnie prześlę fotki . Proszę o kontakt.

Dodam, że nie ma mowy o odciśnięciu znaku w pościeli czy od suszarki..

[...]

 

Witamy,

Dziękujemy za opis. Monitorujemy to fenomenalne zjawisko, ale cały czas nie wiemy, o co w tym chodzi.

To oczywiste, że nie są to żadne przypadkowe odciśnięcia – dobrze o tym wiemy. Byłoby miło, gdybyśmy mogli dostać zdjęcia tego znaku. On za chwilę zniknie całkowicie, nie będzie także żadnych objawów ubocznych. Taką tezę opiera na podstawie innych relacji.

Pozdrawiamy/FN

 

Ta wiadomość została wysłana przez Fundację Nautilus.

Copyright © 1999-2019 FN. Wszelkie prawa zastrzeżone.

From: [...]
Sent: Thursday, August 20, 2020 9:19 PM
To: FN
Subject: RE: [KONTAKT] Kontakt z formularza na stronie WWW FN

 

Natrafiłem na stronę która napewno was zaciekawi. Chodzi o znaki na ciele. W któryms z nagrań mówił Pan że te znaki na ciele pojawiają się w Polsce i są jednakowe. Natomiast znalazłem stronę internetową z relacjami ludzi że świata u których z nikąd po przebudzeniu pojawiały się bardzo podobne znaki na ciele chodź troszkę inne jak te prezentowane na stronie FN. Podaję link. http://aaarc.abduct.com/unexplnmrk1.htm

PS. Taka sugestia że rasa obcych która robi te znaki na ciele może mieć kilka wzorów znaków. Coś jak pieczątka... Natomiast każdy znak ma dla nich jakieś inne znaczenie.

Pozdrawiam serdecznie
[...]






 

 

[...] Dobry wieczór Panie Robercie. Chciałem zapytać kiedy będzie kolejny livestreemu i jaki będzie temat poruszany. I drugie pytanie.., czy posiadacie jakieś nowe informacje w związku z projektem kontak? Lub w związku z cywilizacją z Tiahooba.

Pozdrawiam
Rock10

 

 

Dziękuję za pamięć. Sprawa projektu kontakt ma bardzo wiele nowych elementów, ale w tej chwili jestem mocno zajęty przez nowy – powiedzmy - aspekt tej historii, który uczyni ją głośnym wydarzeniem na całym świecie, o czym jestem naprawdę przekonany. Postaram się pomyśleć o nowym Livestream, ale najwcześniej we wrześniu.

 

 

From: […]

Sent: Wednesday, August 12, 2020 8:42 AM

To: nautilus@nautilus.org.pl

Subject: PROJEKT KONTAKT - ENSO

 

Witam Fundację!

 Dodam swoje trzy grosze do tematu...  Czy ktoś zwrócił uwagę, że NASA też ma "enso"  - czyli niedomknięty okrąg - w swoim logotypie? 

Załączam 2 przykłady.

Pozdrawiam

[…]

 



 

 

Dziękujemy za wiadomość i zdjęcia.

Oczywiście zwróciliśmy na to samo uwagę…

Pzdr

FN

 

 

 

 

From: […]

Sent: Wednesday, August 12, 2020 9:06 AM

To: Fundacja N

Subject: Ciekawostka

 

Dzień dobry.  W załączeniu zdjęcia ,,wyszperane"na aukcji internetowej.  Może oferta jeszcze aktualna? Pewnie wiedzieliście o istnieniu takich okolicznościowych monet?  Pozdrawiam serdecznie,  stały załogant  od 13 lat



 

Bardzo ciekawa informacja. Postaramy się kupić te znaczki ;)

Pzdr

FN

 

 

From: […]
Sent: Monday, August 17, 2020 6:56 PM
To: nautilus@nautilus.org.pl
Subject: Fotopułapka

 

Witam, za 3 tygodnie będę miał okazję popracować z energiami i po raz kolejny rodzi się pytanie w mojej głowie- jak Ich złapać na fotografię- będąc samemu.Załączę przykładowe fotki w mailu byście wiedzieli co mam na myśli. Sam pracując z energiami nie mam sposobności klikania fotek, jak dla mnie nie jest to do niczego potrzebne ale ostatnio dostałem pozwolenie na dzielenie się takimi zdjęciami więc pomyślałem że czas powoli je robić.I tutaj dochodzę do zasadniczego pytania do Was moi drodzy…

Mam Canona 550d i telefon S8 Samsunga. Czy i ma to jakikolwiek sens, i czy Wy robiliście tak by w jakiś sposób robić zdjęcia na długim czasie naświetlania , licząc że w tym czasie wyskoczy mi Entity. Myślę o tym by ustawić czas na 2-3 minuty  na jakieś iso 400 i po prostu cykać fotki z takim czasem naświetlania.Pokój zaciemniony w którym zaczyna błyskać na niebiesko gdy zaczynam pracę. Jak Wy ogarniacie temat szybko poruszających się obiektów? W warunkach kontrolowanych , w zamkniętym pomieszczeniu? Te dwie foty poniżej pochodzą gdzieś z moich warsztatów jakiś czas temu, od tego czasu jakoś nikt nie robił , a w sumie dostaje zachęty by pykać im fotki…


 

Witamy,

Dziękujemy za wiadomość. Trudno tu dawać jakieś rady/wskazówki. Czasami udaje się nagrać taką kulę poprzez kamerę monitoringu. Oto przykład sytuacji, kiedy nam się to udało:

 

 

Być może przywołuje je muzyka, medytacja itp.

Na Pana zdjęciach oczywiście są obiekty orbs.

Pzdr

FN

 

 

 

From: […]
Sent: Sunday, August 16, 2020 8:25 PM
To: nautilus@nautilus.org.pl
Subject: Pytanie o film

 

Witam

 Był taki materiał przez Państwa opublikowany gdzie facet opowiada jak wypływali na bałtyk kutrami i widzieli latający talerz. Relacja trwała z pol godziny i nie moge tego znalezc juz. Wiecie gdzie to można dostać?

 Pozdrawiam

Oskar


Opis do historii jest m.in. tutaj:

 https://nautilus.org.pl/artykuly,3218,bliskie-spotkania-z-ufo-missing-time-implanty-wszczepiane-ludziom.html?cat_id=12

 

A sam film poniżej:

 

Pzdr

FN

 



zwiń tekst

CZY PRZEDMIOT Z 'WYSPY GIGANTÓW' MOŻE MIEĆ ZWIĄZEK Z TYM DZIWNYM OBIEKTEM Z PROJEKTU KONTAKT?
Wt, 11 sie 2020 04:47 komentarze: brak czytany: 1847x

[...] Dobry wieczór, Jestem stałym czytelnikiem Waszego serwisu, staram się być na bieżąco z tym co publikujecie na codzień i w związku z tym chciałbym przekazać informacje o których może macie już jakąś wiedzę, a może i nie. Mianowicie w poniedziałek 27 lipca na kanale History2 oglądałem Starożytnych kosmitów odcinek nr 1 o tytule "Wyspa olbrzymów" Odcinek opowiadał o Sardyni i gigantach tam kiedyś.......

czytaj dalej

[...] Dobry wieczór, Jestem stałym czytelnikiem Waszego serwisu, staram się być na bieżąco z tym co publikujecie na codzień i w związku z tym chciałbym przekazać informacje o których może macie już jakąś wiedzę, a może i nie.
Mianowicie w poniedziałek 27 lipca na kanale History2 oglądałem Starożytnych kosmitów odcinek nr 1 o tytule "Wyspa olbrzymów" Odcinek opowiadał o Sardyni i gigantach tam kiedyś prawdopodobnie mieszkających. W trakcie trwania filmu pokazywano muzeum właśnie z tymi postaciami i w pewnym momencie na jednym z nie wiem jak to nazwać kamiennych posągów trwało to tylko kilka sekund więc mogło to być równie dobrze coś innego zauważyłem taki sam "przedmiot jak z projektu Kontakt. Byl on chyba wykuty, nie jestem pewien. Normalnie oniemialem na moment, nie mogłem uwierzyć, ale na szczęście w trakcie trwania filmu pokazali to muzeum jeszcze raz i jeszcze raz widziałem ten przedmiot. Niestety nie udało mi się nagrać tego programu. Proszę o ewentualną informację zwrotną czy mieliście jakąś wiedzę na ten temat, czy warto bylo zwrócić na to uwagę? Sam się zastanawiam jaki to ma zwiazek, przedmiot z projektu Kontakt dzis i ten wykuty w kamieniu sprzed kilku tysięcy lat.
Pozdrawiam
[...]

9 sierpnia 2020



Dziękujemy za wiadomość. Ta sprawa pojawiła się w jednej z naszych publikacji - podobieństwo tego obiektu ze "Starożytnych Kosmitów" do obiektu z Projektu Kontakt jest rzeczywiście poruszające.

Nasi czytelnicy już zwracali uwagę na tę sprawę.

Z poczty do FN: [...] WITAM PISZE W SPRAWIE DZIWNEGO OBIEKTU NAGRANEGO PRZEZ OKNO KTÓRY BYŁ POKAZANY W AUDYCJ NAUTILUSA, OGLĄDAŁEM DZISIAJ PROGRAM STAROŻYTNI KOSMICI SEZON 11 ODCINEK 12 O SARDYNII BYŁA TAM POKAZANA PŁASKORZEŹBA WYGLĄDA IDENTYCZNIE JAK TEN OBIEKT Z BARDZO CIEKAWYM WYJAŚNIENIEM RZEŹBY POZDRAWIAM. [...]

 

Okazało się, że wielu czytelników poszło tym tropem i obejrzało ten program. Ich zdumienie nie miało granic – to jest tak podobny obiekt do tego z naszego PROJEKTU KONTAKT, że naprawdę trudno mówić o przypadku.




 

From: […]

Sent: Thursday, November 7, 2019 8:04 PM

To: Fundacja Nautilus

Subject: Starożytni Kosmici - S13E08 - rysunek naskalny przypominający obiekt z projektu Kontakt.

 

Witam Załogę,

Przeczytałem dziś wzmiankę w serwisie, że w jednym z odcinków Starożytni Kosmici (odcinek o Sardynii to tak naprawdę -  Island of the Giants S13E08 ) pokazana została płaskorzeźba przypominająca obiekt z Projektu Kontakt. Postanowiłem to sprawdzić i rzeczywiście, zostały tam pokazane głazy skalne z Sardynii, na których wyryto rysunki przypominające ten obiekt. Przesyłam screeny:

Pozdrawiam

[…]

 

Poniżej screeny przysłane przez naszego czytelnika.






[...] Przesyłam link do tego odcinka Starożytnych Kosmitów pod tytułem Wyspa Olbrzymów, gdzie zaprezentowano ten wykuty w kamieniu kształt, który jak powiedziała mi […] jest tym samym  statkiem co ten z Projektu Kontakt, oraz wizerunek Obserwatora, wykutego nad tym statkiem. Zapewne już to widzieliście, ale dzisiaj poszukałam ten odcinek, aby go obejrzeć dokładnie. Mowa o tym jest od 17.28 minuty do 21.15 minuty. Link poniżej.

Pozdrawiam serdecznie, Karolina.

 

PONIŻEJ LINK DO OBEJRZENIA CAŁEGO ODCINKA STAROŻYTNYCH KOSMITÓW

https://www.cda.pl/video/31058974c

 

Jeden z naszych czytelników zwrócił uwagę, że jest tam okrąg, który może mieć wiele wspólnego ze znakiem, który był pod obiektem UFO z 2014 i nad Warszawą w 2019.

 



 



zwiń tekst

CZY PIKTOGRAMY NA POLACH ZBOŻOWYCH TO NARZĘDZIE UŻYTECZNE DLA OBCYCH ISTOT Z UFO?
Sob, 8 sie 2020 08:47 komentarze: 5 czytany: 1329x

Szanowna Fundacjo! Wczoraj (tj. 01.08.2020 około 22:15) oglądałem na kanale TV Focus film dokumentalny pt. "Nieziemskie tajemnice 5 (odc.8)". W filmie tym był fragment mówiący o działaniach rządu amerykańskiego wykonywanych w celu umożliwienia kalibracji obrazów obserwowanych przez ich satelity.Sprowadzało się do np. odpowiedniej polityki sprzedawania działek należących do rządu USA w ten sposób, .......

czytaj dalej

Szanowna Fundacjo! Wczoraj (tj. 01.08.2020 około 22:15) oglądałem na kanale TV Focus film dokumentalny pt. "Nieziemskie tajemnice 5 (odc.8)". W filmie tym był fragment mówiący o działaniach rządu amerykańskiego wykonywanych w celu umożliwienia kalibracji obrazów obserwowanych przez ich satelity.

Sprowadzało się do np. odpowiedniej polityki sprzedawania działek należących do rządu USA w ten sposób, aby działki należące do właścicieli prywatnych były "na przemian" z działkami rządowymi. Ponieważ na działkach rządowych zachowywano roślinność leśną, niejako z góry widać było szachownicę zielono-inną, pomocną w tejże kalibracji.

Skojarzyłem w tym momencie sprawę piktogramów. Czy piktogramy nie mogą służyć też do kalibracji jakichś urządzeń obserwujących naszą Ziemię z daleka?

Niezależnie od problemów jak je wykonać, mogą stanowić wygodny sposób kalibracji, czy to "nasz" czy też "ich". Pozdrawiam serdecznie

[...]

P.S. Adres e-mail oraz dane osobowe do wiadomości Fundacji.





Dziękujemy za ciekawą opinię. Nie spotkaliśmy się z taką hipotezą w sprawie piktogramów. Raczej uważamy ją za mało prawdopodobną (ich sposoby lokalizacji i pozycjonowane są bliskie absolutu doskonałości nawet bez piktogramów), ale hipoteza jest ciekawa.


From: [...]
Sent: Wednesday, July 29, 2020 11:10 PM
To: FN
Subject: Nadarzyce

 

Witam ,jestem mieszkańcem Wrześni,mieszkam w bloku którego balkon wychodzi na lasek dębina za którym znajdują się wsie Nadarzyce i Bierzglinek.Nie pamiętam daty ale był to wieczór 17,18 lub 19 lipca.Paląc papierosa na balkonie moją uwagę przykuł błysk na niebie i po nim coś w kształcie ognia (błysk,ogień).Moja żona jest świadkiem że przed ujawnieniem piktogramów w Nadarzycach ta sytyuacja miała miejsce,powiedziałem jej dosłownie....”KU....A kochanie samolot eksplodował”choć nie było nawet szelestu.Kompletnie o tym zapomniałem do czasu gdy 2-3 dni po tym wyczytałem o piktogramach.Nie wiedziałem jak obrazowo to opisać....szukałem (wiedziałem że kometa była wtedy widziana lecz to nie było to co zobaczyłem na filmach)znalazłem meteoryt....Tak, to było coś takiego ale.....na wysokości awionetki,powiedzmy 2000 km ode mnie i na wysokości 1000 m czyli szybkie pikowanie...bliskie.Piszę anonimowo ponieważ nie zwykłem szukać lub robić sam z siebie sensacji.Żadnych komentarzy internetowych nie robiłem, tylko kilka osob to wie z mojego najbliższego otoczenia.Byłem na polu w zeszłym tygodniu....przyznam ze sam kręciłem dziurki na środku by sprawdzić czy ktoś kijka nie wbił i tylko lekko zasypał.Dodam że nie jestem zwolennikiem UFO....W kazdym razie jestem do waszej dyspozycji .Pozdrawiam

 

PS:Możecie z tekstem zrobić co chcecie,jeżeli chodzi o kontakt proszę bardzo...Maila macie.

Bardzo dziękujemy za e-mail i relację. Jest niezwykle ciekawa, jeśli spojrzy się na relacje z 2002 roku dwóch chłopców z kolonii obok Wylatowa, którzy w nocy (kiedy powstały kręgi) relacjonowali o czymś bardzo podobnym. Ich relacja z naszego archiwum jest tutaj:
 






From: [...]
Sent: Friday, August 7, 2020 11:49 PM
To: nautilus@nautilus.org.pl
Subject: Pytanie z prośbą o kontakt

 

Szanowna Redakcjo Nautilusa,

Na podstronie "centrum tajemnej mocy człowieka" jest kilka ciekawych maili od czytelników, wśród których jest ten, którego treść (dla zlokalizowania) wklejam poniżej:

...] Witam FN,

Śledzę Wasz serwis i najbardziej interesuje mnie to, co dotyczy koronawirusa. Chcę opowiedzieć o spotkaniu z jasnowidzem, które miałem na początku kwietnia 2020. Jego imię i nazwisko – na prośbę jego żony i córki – zachowuję dla siebie, gdyż jest ton człowiek mający ogromne zdolności jasnowidcze, ale unikający rozgłosu i nie żyjący z jasnowidzenia. Zwykły człowiek już raczej w podeszłym wieku, kiedyś pracownik dużej i bardzo znanej w czasach PRL-u fabryki, a dziś na emeryturze. Pomógł naprawdę masie ludzi, w tym mnie i mojej rodzinie wielokrotnie. Za swoje wizje nie bierze pieniędzy, co także jest bardzo ważne i pokazuje, że to nietuzinkowy człowiek. Dodam, że w ogóle ten człowiek nie ma dostępu do internetu. A teraz do rzeczy.

Ten jasnowidz jest znajomym mojej matki i zgodził się odpowiedzieć na moje pytania dotyczące prywatnej sprawy, bardzo ważnej dla mnie. Jego odpowiedź na pytanie dotyczące mojej rodziny była naprawdę szokująco trafna i nie ma siły, aby wcześniej wiedział to wszystko, co mi powiedział. Już wychodziłem od niego, kiedy nagle rozmowa nieoczekiwanie zeszła na koronawirusa.  Jasnowidz powiedział, że koronawirus został przysłany ludzkości nie przez żadne laboratoria wojskowe, ale przez przeznaczenie związane z Ziemią i że jest efektem pastwienia się na zwierzętami. Zapytałem, czy ma jakieś odczucia w sprawie tego, co czeka Ziemię. Jego odpowiedź była na tyle ciekawa, że postanowiłem o niej do was napisać.

Według tego człowieka ludzkość musi się przygotować na to, że najpierw wirus pozornie zniknie, a potem będzie wielki powrót zarazy, ale w zupełnie nowym wydaniu. Tym razem nie będzie to choroba dotykająca osoby starsze, ale wszystkich bez wyjątku, a zwłaszcza dzieci. Umieralność będzie tak duża, że powrócą granice i będą zamykane miasta, gdzie ten nowy wirus się pojawi. Będzie on miał inną nazwę niż koronawirus i będzie atakował mózg podobnie jak ten stary wirus, ale czego nie są ludzie świadomi, bo tych zmian nie widać na pierwszy rzut oka. Nie będzie na niego tego drugiego wirusa szczepionki, gdyż on będzie cały czas się zmieniał i powstające szczepionki będą skutecznie uodparniać na starsze wersje wirusa, a nie na te najnowsze. Jasnowidz dodał, że ludzie muszą przestać traktować zwierzęta jako źródło pokarmu, bo są to żyjące i odczuwające ból istoty, których cierpienie wpłynęło na przeznaczenie Ziemi. Dodam też ciekawostkę, że ten pan mocno wierzy w reinkarnację i wędrówkę dusz.

Kiedy zapytałem kiedy nowy wirus się pojawi powiedział, że kiedy przyjdą ponownie chłodne dni i będzie w Polsce zimno, ale stanie się to w tym roku. Na koniec zostawiłem najlepsze. On też tak jak Krzysztof Jackowski mówi o wojnie, która zmieni świat i która jest częścią przeznaczenia Ziemi.

Obiecałem sobie, że po wakacjach znowu go odwiedzę. Jeśli powie coś ciekawego o koronawirusie czy o innej rzeczy, to obiecuję napiszę.

Pozdrawiam

[dane do wiad. FN]

p.s.

Czytając ostatnio różne rzeczy w sieci natrafiłem na ciekawą wiadomość, która potwierdza to, co powiedział ten jasnowidz o zmianach w mózgu przez koronawirusa.

Moja gorąca i serdeczna prośba polega na tym,aby  nawiązać kontakt z autorem tego listu / o ile wyrazi na to zgodę, aby z kolei móc otrzymać kontakt do głównego bohatera tej opowieści - Pana ze zdolnościami
jasnowidzenia.  Jesli byłoby to możliwe - byłbym bardzo zobowiązany i wdzięczny.

Pozostaję z wyrazami szacunku i przesyłam podziękowania za doskonałą robotę, którą wykonujecie.
Wszystkiego dobrego!

[dane do wiad. FN]

Dziękujemy za e-mail. Poprosimy o to autora zgłoszenia, choć o ile pamiętamy było stanowcze zapewnienie, że ten pan nie życzy sobie żadnych klientów, przesyłania próśb o spotkania, pomoc itp. Ale spróbujemy.



zwiń tekst

CO MYŚLICIE O TEORII KRZYSZTOFA JACKOWSKIEGO W SPRAWIE WYDARZEŃ, KTÓRE SĄ ZAPISANE I KAŻDY MUSI JE PRZEŻYĆ?
Czw, 6 sie 2020 11:52 komentarze: 12 czytany: 1531x

[…] Witam, śledzę ten serwis i bardzo mnie interesują tematy, które poruszacie. Bardzo zafascynował mnie temat reinkarnacji, z którym wcześniej nie miałem do czynienia. Czy można ustalić, kim był w poprzednim wcieleniu jakiś człowiek, na przykład polityk czy aktor?Ostatnio obejrzałem materiał jasnowidza Krzysztofa Jackowskiego na youtube. Mówił jasnowidz o tym, że ludzkie życie jest grą, a niektóre.......

czytaj dalej

[…] Witam, śledzę ten serwis i bardzo mnie interesują tematy, które poruszacie. Bardzo zafascynował mnie temat reinkarnacji, z którym wcześniej nie miałem do czynienia. Czy można ustalić, kim był w poprzednim wcieleniu jakiś człowiek, na przykład polityk czy aktor?

Ostatnio obejrzałem materiał jasnowidza Krzysztofa Jackowskiego na youtube. Mówił jasnowidz o tym, że ludzkie życie jest grą, a niektóre wydarzenia są nieuchronne i zapisane, co oznacza muszą mieć miejsce. Czy zgadzacie się z nim? Bardzo będę wdzięczny za odpowiedź.

Uszanowanie

[…]

 

Dziękujemy za wiadomość. Oczywiście intuicja i w tej sprawie nie zawodzi jasnowidza – absolutnie są wydarzenia, które wynikają z przeznaczenia i muszą mieć miejsce. Takim wydarzeniem jest przecież śmierć każdego człowieka, którą osoby obdarzone talentem do jasnowidzenia są w stanie bardzo dokładnie przewidzieć. Czy nie jest to właśnie kolejny dowód, że są momenty na naszej linii życia, które są przeznaczeniem?

W ramach odpowiedzi prosimy przeczytać wiadomość SMS, którą po ostatnim odcinku wideo-bloga wysłał nasz kolega z pokładu okrętu Nautilus dla Krzysztofa Jackowskiego. Na końcu najnowszy odcinek jego wideo-bloga.


 





zwiń tekst

CZYM JEST WASZYM ZDANIEM CIEMNA MATERIA?
Pt, 7 sie 2020 10:40 komentarze: 5 czytany: 2236x

[...] Szanowna Redakcjo, Przede wszystkim gratulacje za wspaniały nieustający service dotykający “unikanych” tematów. W listopadzie zeszłego roku pisałem do Was w sprawie  „zniknięcia” Frander Ormand Taylora, zdarzyło to się w Kanadzie w miejscowości Dunken – British Columbia w 1980 roku.  Ciekaw jestem czy macie jakaś informacje na ten temat?Ale pisze do Was w innej sprawie przeglądając.......

czytaj dalej

[...] Szanowna Redakcjo, Przede wszystkim gratulacje za wspaniały nieustający service dotykający “unikanych” tematów. W listopadzie zeszłego roku pisałem do Was w sprawie  „zniknięcia” Frander Ormand Taylora, zdarzyło to się w Kanadzie w miejscowości Dunken – British Columbia w 1980 roku.  Ciekaw jestem czy macie jakaś informacje na ten temat?

Ale pisze do Was w innej sprawie przeglądając Wasza stronę ostatnio nasunęła mi się refleksja z którą chciałbym się podzielić z Wami. Moja “refleksja” dotyczy tzw. drugiej strony, ORBs, Rods itp. oraz czarnej materii

Czytając/oglądając Wasze informacje o różnych ORBS,  Rods, duchach I innych bliżej nie określonych  istnień, oraz sprawozdaniach osób, które przeżyły wyjście z ciała w momencie śmierci klinicznej przyszedł mi do głowy nieco zwariowany pomysł, że może należałoby połączyć przynajmniej cześć z tych “zjawisk” z tzw. ciemna materia, którą to fizycy od lat szukają by zrównoważyć siłę odśrodkowa generowana przez obroty galaktyk z siłą przyciągania grawitacyjnego, która powstrzymuje ich rozpadanie. (masy widzialnej jest po prostu za mało by galaktyki nie rozpadały się – stad konieczność istnienia ciemnej materii). 

Kiedyś robiono badania umierających ludzi by wykryć ile wazy dusza - ważono ich by określić jak zmienia się ich waga ciała w momencie śmierci. Według tych badan ciało umierającego człowieka w momencie śmierci traci na wadze 21g, - czyli wg tych badan dusza ma ważyć 21g. Używając tą informację można wyliczyć wagę wszystkich ludzkich dusz na Ziemi.  Proste obliczenie daje nam okolo1 600 ton (przy założeniu 7.8 miliardów ludzi).  Czytając sprawozdania ludzi którzy przeszli przez śmierć kliniczną I byli po “tamtej stronie” i opowiadali kogo tam spotkali i kogo widzieli można by też dodać dużo a nawet bardzo dużo kg.

Myślę, że do tego można by też dodać dusze innych stworzeń oraz istnień żywych co by znacznie podwyższyło wagę tej materii na Ziemi. 

Byłoby jednak błędem ograniczanie się tylko do Ziemi by wypełnić ta lukę w bilansie pomiędzy normalna materią a ciemną materią. W kosmosie są również inne światy, które też powinno się wsiąść pod uwagę z ich żyjącymi mieszkańcami. 

Z kolei w przestrzeni kosmicznej istnieją różne rodzaje/typy ORBS, których masę również należałoby uwzględnić. Przykładem jaka jest ich ilość w kosmosie jest video (https://www.youtube.com/watch?v=6AxK_M4Sfg0).

Podsumowując, jeżeli by się to wszystko dodało to może by wystarczyło to na tą brakującą ilość ciemnej materii a przynajmniej zmniejszyło wymaganą jej ilość.

 Ciekaw jestem Waszej opinii na ten temat.

 Pozdrawiam,

[...]


Szanowna Redakcjo,

 

Chciałbym sprostować swój tekst który wysłałem do Was otóż zakradł się  tam błąd w zdaniu “Proste obliczenie daje nam około1 600 ton (przy założeniu 7.8 miliardów ludzi).” powinno być "Proste obliczenie daje nam około 1 600 ton (przy założeniu 7.8 miliardów ludzi).”

 Druga sprawa, to komentarz Załoganta Gorki73, chciałbym wyjaśnić - użyłem jednostkę użytą w źródle informacji (g), dla wyjaśnienia, w tym przypadku g (gram siła formalnie powinno być gf) - jest to wartość siły, którą Ziemia przyciąga ciało o masie 1g w miejscu, w ktorym przyspieszenie ziemskie wynosi 9.80665 m/s^2. Jest to pozaukładowa - stara jednostka miary formalnie nie używana ale w dalszym ciągu używana w języku potocznym - z  reguły robimy zakupy które są są ważone w kg a nie w N, np. proszę mi zważyć np. 2 kg sera.

 Przeliczenie 21g wagi jednej duszy czy 1 600 ton - waga sumy wszystkich dusz obecnie na Ziemi - na jednostkę N  lub na jednostkę masy pozostawiam do przeliczenia Załogantowi Gorki73.

 Pozdrawiam

BR

 

Ps.

WIKIPEDIA definiuje jak ponizej.


Siła ciężkości, pot. ciężar – wypadkowa siły, z jaką Ziemia (lub inne ciało niebieskie) przyciąga dany obiekt oraz, siły odśrodkowej wynikającej z ruchu wokół centrum Ziemi. 

Siła odśrodkowa ruchu wirowego Ziemi z punktu widzenia siły jej przyciągania grawitacyjnego, nie ma praktycznie znaczenia.


kilogram-siła, 1 kgf = 9.80665 N



Bardzo dziękujemy za ciekawego e-maila. Naszym zdaniem ciemna materia to nic innego jak wypełniająca wszechświat energia duchowa. Ciemną materią są także wszelkie światy równoległe, w tym ten,do którego udajemy się po śmierci fizycznej. Byty typu 'orbs' także należą do tego świata, który możemy nazwać "światem czarnej materii".

Poszukiwania ciemnej materii prowadzonej przez np. CERN są oparte na błędnym założeniu, gdyż ciemnej materii szukają wśród cząstek zwykłej materii.



zwiń tekst

CO DALEJ Z PROJEKTEM KONTAKT?...  I KILKA INNYCH PYTAŃ OD CZYTELNIKÓW FN
Pon, 20 lip 2020 09:04 komentarze: 4 czytany: 1585x

Dostajemy sporo pytań o Projekt KONTAKT, który bardzo pobudził wyobraźnię naszych czytelników. Wiele osób chce nowych informacji na ten temat, ale w tej sprawie nie jest tak prosto… My możemy jedynie czekać na to, co się pojawi. Bardzo dobrze oddał to w krótkim zdaniu jeden z naszych czytelników Natenczas_Wojski . Przypomina to trochę sytuację, kiedy porywacze kontaktują się z rodziną i to od nich.......

czytaj dalej

Dostajemy sporo pytań o Projekt KONTAKT, który bardzo pobudził wyobraźnię naszych czytelników. Wiele osób chce nowych informacji na ten temat, ale w tej sprawie nie jest tak prosto… My możemy jedynie czekać na to, co się pojawi. Bardzo dobrze oddał to w krótkim zdaniu jeden z naszych czytelników Natenczas_Wojski . Przypomina to trochę sytuację, kiedy porywacze kontaktują się z rodziną i to od nich zależy, czy coś nowego w sprawie się pojawi. Oczywiście kontekst jest nieporównywalny, ale istota rzeczy samej specyficznej sytuacji jest dobrze uchwycona przez naszego załoganta.

 

-----Original Message-----

From: […]

Sent: Monday, July 20, 2020 6:47 AM

To: nautilus@nautilus.org.pl

Subject: Dziwne stworzenie

 

Witam,

W sobotę robiłem zdjęcia, by wystawić samochód na sprzedaż. Uchwyciłem dziwne "coś"

Serdecznie pozdrawiam redakcję

Wojtek.


 

Ps. Jak się toczy projekt kontakt? Jestem niesamowicie ciekaw. Po bardzo dynamicznym początku sprawa ucichła na Waszych stronach.....

 

 

Dziękujemy za zdjęcie. Być może to jest obiekt "rods" - pokażemy je w tekście w rubryce "PYTANIA DO FN".

Sprawa "Projektu Kontakt" - byliśmy ponownie u tej rodziny. Materiał i nowy tekst ukaże się na dniach, ale nie ma żadnych nowych elementów tej sprawy na tyle znaczących, aby stanowiły nowy etap. Niestety (lub na szczęście) w tej historii my niewiele możemy zrobić. Tu trzeba czekać... i tylko tyle nam zostaje. Mamy tylko nadzieje, że jest więcej ludzi, którzy dostrzegają w tej historii skalę i wagę sprawy. Proszę nam wierzyć - to w 100 proc. prawdziwa historia. Nie ma nawet sensu porównywać ją z innymi „historiami z pojawieniem się UFO”, które są w polskiej sieci www, czy nawet zagranicznych portalach. Próby zawiadomienia świata ufologicznego o tym wydarzeniu to całkowita porażka. Historia jest traktowana jako całkowity wymysł (tak można podejrzewać), albo ignorowana. W tej sytuacji musimy czekać na coś, co będzie absolutnym uwiarygodnieniem opowieści z Projektu Kontakt. Co to mogłoby być?

Na przykład pojawienie się obiektu o tym nieprawdopodobnym kształcie, który obserwowałyby tysiące świadków. Takie wydarzenie sprawi, że inni ludzie zajmujący się UFO na świecie przypomną sobie, że przecież taki obiekt był na zdjęciach z Polski… Kolejna sprawa ważna dla dalszego ciągu tego projektu to wyjazd ekipy FN w kolejne miejsce wskazane w przekazie z Rendlesham. Niestety rozwój pandemii koronawirusa na świecie i ograniczenia w ruchu lotniczym sprawiają, że nasze plany muszą ulec przesunięciu. Już powoli staje się jasne, że ze względu na sytuację w USA nasz wyjazd do Las Vegas we wrześniu staje pod znakiem zapytania. Nasze rodziny po prostu się boją o załogę okrętu Nautilus i jest w tym wiele racji. Nie pozostaje nam nic innego jak czekać. Na koniec mała uwaga – gdyby to był fałsz, to co chwila pojawiałyby się nowe elementy, co tydzień nowe historie. Ale to jest prawda, więc prosimy zrozumieć dość niezwykłą złożoność tej materii - tak po prostu wygląda sytuacja.

Pzdr

FN

 

[...] Witam i jak zawsze na początku pozdrowionka serdeczne dla FN i załogantów!

Mam parę pytań do FN, ale zwracam sie także do załogantów i wszystkich ludzi [wierzących, nie wierzących, wierzących inaczej- to tu nie ma najmniejszego znaczenia , będących na pewnym już stopniu uduchowienia, oświecenia, ludzi przebudzonych] o poważną debatę na temat życia po śmierci fizycznej, Reinkarnacji! Dlaczego ludzie nie wspominają o tym co jest NAJWAŻNIEJSZE, co jest po "TAMTEJ STRONIE"!? Żyją światem fizycznym, nie zdając sobie sprawy, że za niedługo i oni BĘDĄ PO TAMTEJ STRONIE! KAŻDY, KTO CHODZI PO PLANECIE ZIEMIA -BĘDZIE NIEDŁUGO PO TAMTEJ STRONIE!  Ale co najdziwniejsze- nawet największe egocentryczne, zatwardziałe, konserwatywne religie świata [z pewnymi wyjątkami] także praktycznie nic nie wspominają o DALSZEJ DRODZE DUSZY PO ŚMIERCI FIZYCZNEJ! I nikt z tym nic nie robi- to jest w tym najciekawsze i najdziwniejsze. Jakieś "piekło, niebo" wymyślili i to wszystko? Przeciez to jest absurd. I niech mi nikt nie mówi, że nie ma "świadków" :], bo ludzi którzy przeżyli śmierć kliniczą jest na prawdę sporo. Ateistom, którzy mówia ze tam nic nie ma, to powiem- bardzo się mylicie i wkrótce bardzo się zdziwicie. Jakoś ostatnio wielu tzw. "ateistów" zaczyna inaczej "spiewać" :] Ale to jest związane z licznymi relacjami ludzi po śmierci klinicznej, oraz faktami udowodnionych Reinkarnacji.

 I dochodze do sedna sprawy, czyli REINKARNACJI. Wiadomo - wędrówka dusz jest też podstawą niektórych religii, ale żadna religia nie ma tu najmniejszego wpływu na proces reinkarnacyjny, ŻYCIA JEDNEGO PO DRUGIM, czyli mechanizmu funkcjonującego w całym wszechświecie. Takich cywilizacji jak nasza są miliardy we wszechświecie, cywilizacja na planecie Ziemia niestety należy do tych "piekielnych" cywilizacji- wojny, zabijanie jeden drugiego, zabijanie zwierząt, okaleczanie ,terroryzm, wyzysk jeden przez drugiego-niewolnictwo itd...

Takim 100% dowodem na reinkarnacje jest historia SANTI DEWI, bardzo głośna sprawa, szeroko rozpisywana na całym świecie, a były to czasy przedwojenne. Ta dziewczynka podawała takie szczegóły nawet z życia intymnego ze swoim byłym mężem.  Sprawa tą zainteresował się Mahatma Gandi, który powołał specjalną rządowa komisje do zbadania tej sprawy. Wszystko wraz z naukowcami zostało zbadane, udowodnione na 1000%. Nawet jeden z największych sceptyków [szwecki naukowiec], który pojechał specjalnie do Indii, by udowodnic rzekome fałszerstwo- poddał się, przyznał- TAK, TO JEST W MOJEJ KARIERZE JEDYNY NA ŚWIECIE PRZYPADEK UDOWODNIONEJ PONAD WSZELKĄ WĄTPLIWOŚĆ REINKARNACJI.

Albo słynna na cały swiat sprawa małego chłopca Camerona Macauley, który pamietał swoje poprzednie wcielenie-jest nawet o tym film dokumentalny, szeroko jest to komentowane w necie itd... To są wszystko dowody na reinkarnację.

Albo choćby słynna sprawa Jenny Cole, na bazie której powstał film "WCZORAJSZE DZIECI" - film oparty na faktach , którego odtwórczynią głównej roli jest Jane Seimour [serialowa Dr. Quinn]. Film opowiada prawdziwe wydarzenia Jenny Cole- kobiety, spełnionej amerykanki, którą po zajściu w ciąże nawiedzają dziwne sny, które miewała w dzieciństwie. Jak sie okazało są to REALNE WSPOMNIENIA z poprzedniego wcielenia kobiety o imieniu Mary. Pojechała do Irlandii i spotkała swoje dzieci z poprzedniego życia. Jest to wszystko udokumentowane, film jest dostępny w internecie.

Albo nawet ten słynny przypadek z Polski- 3 letniego Marcinka z Bielska. Przecież on wtedy na tym zamku w Malborku opowiadal takie szczegóły, takie szczegóły, że przewodnicy którzy w tym czasie oprowadzali wycieczki słuchali go z zapartym tchem, znał bardzo wiele szczegółów bycia rycerzem na tym zamku. Tam pózniej po latach jak Marcin miał chyba juz 16lat wiem, że udali sie do Bielska jacyś badacze, ale Marcin mówił, że już nic nie pamięta. Ale nic dziwnego- pamięć dziecka w wielu 7-8lat ulega totalnemu wyczyszczeniu [wyjątkiem był przypadek SANTI DEWI, która jako już dorosła dziewczyna pamietała doskonale poprzednie życie]. Wiem to po sobie:] - praktycznie do czasu jak poszedłem do przedszkola nie pamiętam wcześniej co sie działo kompletnie nic. W różnym wielu, różne dzieci, różnie to mają, ale generalnie 5lat jest tą granicą czyszczenia mózgu z pamięci reinkarnacyjnej. Z tym, że tu trzeba wyraznie zaznaczyć, że tylko jedno dziecko na pare tysięcy pamięta w wieku 3-4lat swoje poprzednie życie, pozostałe dzieci maja co najwyżej przebłyski. Jedno i drugie jest niestety zwłaszcza w Europie traktowane jako "fantazje dziecinne"- to jest rzezcz straszna, skandaliczna, bo gdyby wysłuchać te dzieci- można sobie wyobrazić jak daleko bylibyśmy już z wiedzą na temat reinkarnacji, a tak tkwimy w miejscu jak "DZIECI WE MGLE"!

Ostatnio rozmawiałem z takim zgorzałym konserwatystą i przyszło coś na temat "życia po smierci", temat duszy itd.., on tak na mnie popatrzył jak na głupiego i powiedzial tu cytat "JA TAM W DUCHY NIE WIERZE" :]  Powiedziałem mu- "jak to w duchy nie wierzysz" przecież zaprzeczasz sam sobie, swojej wierze w "swiętych obcowanie" itd..[jeśli już tymi religijnymi kategoriami operujemy], zmieszał się, krzywo popatrzył na mnie i odparł : "A JA SIĘ TAM TYM NIE INTERESUJĘ" :] Niebywałe...heh   No naprawdę ludzie NIE MAJĄ BLADEGO POJĘCIA O ŻYCIU DUCHOWYM, ENERGETYCZNYM, O WEDRÓWCE DUSZ... -żyją tylko doczesnością.

 

Parę pytań:

-dlaczego ludzie nie rozmawiają o tamtej stronie, unikają tego tematu jak ognia, skoro za niedługo i oni sami tam będą? Jak można w ogóle nie rozmawiać, nie myśleć o tym, co niechybnie, na bank, bez wątpienia nas wszystkich czeka. Wy wszyscy, którzy tak latacie bez głowy z klapkami na oczach za tą idiotyczną kasą, dobrami fizycznymi, materialnymi -obudzcie się, wiedzcie, że w każdej chwili, a nawet jeszcze dzisiaj możecie stanąć przed faktem zejscia z tego ziemskiego padołu- I TO JUŻ NIE BĘDZIE SEN, TYLKO JAWA! -nie zapominajcie o tym

-dlaczego temat REINKARNACJI na którą są przecież empiryczne dowody [choćby historia Santi Dewi i inne które przykladowo wcześniej przytoczyłem] , dlaczego temat WEDRÓWKI DUSZ, na którego żadna z religii nie ma najmniejszego wpływu [bo z faktami sie nie dyskutuje,] dlaczego wciąz jest tematem TABU?

-ten polski przypadek reinkarnacji z Marcinem- czy ktoś próbował ponownie badać ten przypadek? Przecież ten 3 letni Marcinek opowiadał o takich szczegółach poprzednie życie, że nie było możliwości aby to sobie zmyslił- prawie wszystko tam na zamku w Malborku się zgadzało. Czy ktoś ma jakiś kontakt z tym już obecnie dorosłym człowiekiem? Czy ten jego Dziadek [ który nagłosnił tą sprawę], rodzice żyją? Ma ktoś aktualną wiedzę na ten temat?

Mam dużo więcej pytań.

Pozdrawiam. […]

 

OD FN

Absolutnie zgadzamy się, że sprawa reinkarnacji i wędrówki dusz jest absolutnie najważniejsza i priorytetowa. Mówimy o tym, piszemy o tym, przekonujemy do idei reinkarnacji kogo się da i jak się da. Mamy wiele sygnałów od czytelników, że wielu z nich zaczęło uważać reinkarnację za fakt po lekturze naszych serwisów od 30 lat. Już to uważamy za sukces – jeśli byłaby tylko jedna taka osoba… pisaliśmy o tym wiele razy.

Kontakt z rodziną małego Marcinka – oczywiście nic takiego nie ma miejsca, a powody są prozaiczne. Ledwo mamy czas, aby odpowiadać na korespondencję, prowadzić na bieżąco projekty, serwisy itp. Liczyć na chętnych wolontariuszy? Proszę nam wierzyć – to już było ćwiczone i zawsze kończy się w ten sam, smutny sposób. Ludzie są spragnieni przygody znanej im z serialu X`Files, a tymczasem prowadzenie projektu to żmudna, ciężka i robiono przeważnie w zaciszu praca, która nie ma nic wspólnego z wielką przygodą, której oczekują. Musimy wybierać rzeczy najważniejsze (jak projekt KONTAKT) i na nich koncentrować swoją energię. W sprawie reinkarnacji jest zresztą tyle dowodów, że naprawdę nie ma potrzeby po raz n-ty to udowadniać zwłaszcza dla czytelników naszych serwisów. Oczywiście byłoby wspaniale dotrzeć do rodziny małego Marcinka, porozmawiać z tym dzisiaj już dorosłym człowiekiem, ale znając podobne historie wiemy, że cała pamięć o poprzednim wcieleniu zamazała się w wieku 5-6 lat. Tak to po prostu wygląda.

Odpowiadając na pytanie zadane przez czytelnika: zgadzamy się w 100 procentach, że niepojęte jest traktowanie wiedzy o sensie życia, życiu po śmierci czy istocie bytu istoty ludzkiej jako rzeczy całkowicie nieistotnej, która przegrywają z najnowszymi wynikami ze sportowych arem czy równie absurdalnymi, nic nie znaczącymi informacjami z innych dziedzin życia, skoro po krótkim czasie naszego pobytu na Ziemi to wszystko pozostawiamy i ruszamy w dalszą podróż. Piszemy o tym, mówimy, przypominamy. Jeśli w ten sposób zmieniliśmy jedną osobę przez 30 lat, to i tak jest to nasz gigantyczny sukces. Nastawianie się na masowość jest drogą donikąd. My nasz przekaz kierujemy tylko do pojedynczych ludzi. 



zwiń tekst

LUDZKIE TWARZE W CHMURACH – czy macie takie zgłoszenia od czytelników?
Czw, 16 lip 2020 06:59 komentarze: 2 czytany: 2437x

[…] Szanowna FN, Nie wiem, czy ktoś kiedyś opowiadał wam o tym, że zobaczył dziwny obraz, który stworzyły chmury na niebie. Wiele lat temu miałem okazję sam zobaczyć taki obraz, choć wtedy nie było telefonów komórkowych i nie miałem przy sobie aparatu, żeby zrobić zdjęcie, bo to był 1987 rok. Z moim ojcem pojechaliśmy na ryby, był bodaj czerwiec albo lipiec – taki początek wakacji. Nagle na niebie.......

czytaj dalej

[…] Szanowna FN, Nie wiem, czy ktoś kiedyś opowiadał wam o tym, że zobaczył dziwny obraz, który stworzyły chmury na niebie. Wiele lat temu miałem okazję sam zobaczyć taki obraz, choć wtedy nie było telefonów komórkowych i nie miałem przy sobie aparatu, żeby zrobić zdjęcie, bo to był 1987 rok. Z moim ojcem pojechaliśmy na ryby, był bodaj czerwiec albo lipiec – taki początek wakacji. Nagle na niebie mój ojciec pokazał mi chmurkę, która idealnie pokazywała twarz starego człowieka. Pamiętam, że miał brodę, długie falowane włosy, ale przede wszystkim zapamiętałem jego oczy. Były dosłownie idealne, nawet miał źrenice. Żałowałem, że nie miałem aparatu, bo na pewno dziś bym takie zdjęcie przesłał dla FN. Oczywiście wiem, że jest zjawisko zwane pareidolią, czyli dopatrywania się znanych kształtów w przypadkowych szczegółach, a oczywiście najczęściej dotyczy to ludzkich twarzy. Mimo i tak zapamiętałem tę twarz na niebie. Trwało to oczywiście chwilę, bo zaraz wiatr rozwiał chmury i obraz zniknął. Ciekaw jestem, czy podobne relacje dostajecie od czytelników? Choć domyślam się, że pewnie tak.

Pozdrawiam

[dane do wiad. FN]

 

 

 

Dziękujemy za wiadomość. Oczywiście takie relacje zdarzają się bardzo często, a także my mamy pokaźny zbiór takich zdjęć w naszym archiwum. Zanim jednak zaprezentujemy kilka z nich – e-mail z ostatnich godzin.

 

From: […]
Sent: Thursday, July 9, 2020 3:26 PM
To: Fundacja Nautilus <nautilus@nautilus.org.pl>
Subject: foto szok

 

Witam serdecznie,

zwykle jeśli coś ciekawego znajdę zastanawiam się czy kogoś jeszcze może to zainteresować. Tak było i tym razem. Ciekawa chmurka, wyraźnie widać oczy i usta - oczywiście zadziałała wyobraźnia. Trzy dni później też zrobiłam zdjęcie tego samego obszaru na niebie i co? Szok! Znowu twarz. Fotki w załączeniu.

Pozdrawiam

[…]

2020-07-05



I chwilkę później



I trzy dni później, to samo miejsce tylko troszkę niżej

 

 

 

Dziękujemy za opis, e-mail i zdjęcia. Zgodnie z obietnicą kilka fotografii z naszego archiwum zdjęć „twarzy w chmurach”. Nie sposób powiedzieć, czy niektóre z fotografii nie były „retuszowane” na programach graficznych, ale i tak warto je zaprezentować w serwisie.















 

I jeszcze coś z naszej ostatniej poczty.

From: [...]
Sent: Sunday, July 5, 2020 8:59 PM
To: nautilus@nautilus.org.pl
Subject: Znaki

 

Witam Fundację Nautilus. Długo zastanawiałem się czy to co chcę przesłać coś znaczy. 10 lutego 2020 wstałem jak zwykle do pracy. Wyjrzałem przez okno. Było po 5 więc jeszcze ciemno. Światło nie było zapalane więc oczy jeszcze nie odwykly od ciemności. Wydawało mi się, że za oknem na pochmurnym niebie widać jakiś kształt. Zrobiłem zdjęcie i postanowilem pobawić się w edytorze w smatfonie. Zdjęcie rozjaśniłem no i niespodzianka. Na pochmurnym niebie widoczny krzyż. Jeśli to nietypowy układ chmur to bardzo ciekawy. Niebo było raczej pochmurne a tu taki nietypowy ciemny kształt. Co o tym Fundacjo sądzicie? W załączeniu 2 zdjęcia oryginalne i rozjasnione.

Pozdrawiam - - - 

Zalogant Xander.


 

 

I jeszcze coś z naszej poczty, choć tutaj stawiamy na fałszerstwo 100 procent.

From: [...]
Sent: Saturday, June 27, 2020 11:51 AM
To: nautilus@nautilus.org.pl
Subject: objawienie Maryjne film na fb

 

Witam,

czy cos wiecie na ten film na fb opisane jako objawienie Maryjne? Moze to fake news?

 Oto link:

https://www.facebook.com/100021845029391/videos/595353667869462/?fref=mentions

 Pozdrawiam

[...]

 

From: [...]
Sent: Monday, July 13, 2020 12:03 PM
To: Fundacja NAUTILUS <nautilus@nautilus.org.pl>
Subject: chmury,twarze

 

mam 3 zdjęcia przedstawiajace różne twarze




 

I jeszcze kilka zdjęć do naszego projektu ATLAS CHMUR.

 

 

From: [...]
Sent: Monday, July 13, 2020 11:37 AM
To: Fundacja NAUTILUS <nautilus@nautilus.org.pl>
Subject: chmurka

 

Witam.Właśnie obejrzałam zdjęcia chmur przedstawiające różne twarze i przypomniały mi się zdjęcia również dotyczące chmur ,ale ciekawe na inny sposób.Zdjęcia zrobione są w tym roku ,jedne z tą bardziej pękatą chmurką zrobione w kwietniu,a te z tą chmurką płaską w czerwcu.Wyjeżdżaliśmy właśnie z działki i zaciekawiło mnie to ,że na bezchmurnym całkowicie niebie pojawiła się tylko jedna chmurka i zrobiłam kilka zdjęć ,bo wyglądało to dosyć malowniczo jak z dziecięcych rysunków.Śledziłam jakiś czas chmurkę ,robiąc zdjęcia z jadącego samochodu przez otwatą szybę ,z nadzieją ,że może uchwycę coś ciekawego.Robiłam zdjęcia dopóki była widoczna i dopiero w domu zrzucając zdjęcia na komputer zauważyłm ,że na ostatnim zdjęciu między drzewami jest jakaś jasna smuga ,czego nie zauważyłam robiąc zdjecia .Podobna sytuacja zdarzyła się w czerwcu i też wyjeżdzając z tej samej działki i niemal dokładnie w tym samym miejscu też wisiała chmurka w nieco innym kształcie,ale też pojedyńcza,zrobiłam tak jak w poprzednim przypadku z samochodu kilka zdjęć ,ale tym razem nie widziałam już nic dziwnego,żadnej smugi.Podsyłam kilka zdjęć.









 

10.07.2020
15:40
Żabia Wola
Pozdrawiam
[...]



From: [...]
Sent: Sunday, July 12, 2020 9:27 AM
To: nautilus@nautilus.org.pl
Subject: Ludzkie twarze w chmurach

 

Witam serdecznie Fundację Nautilus !
W nawiązaniu do materiału pt. ,,Ludzkie twarze w chmurach " chciałbym pokazać wszystkim ciekawe zdjęcie z widocznymi chmurami. Ale zanim postanowiłem wysłać do Państwa to zdjęcie to wcześniej skonsultowałem się z jednym z załogantów by powiedział mi co widzi na tym zdjęciu. Wiem że każdy z nas potrafi w chmurach ,obłokach wyszukać coś co będzie przypominało mu jakiś przedmiot, postać lub też ludzką twarz. Ale skoro wspomniany załogant zobaczył to samo co ja to myślę że to zdjęcie warto wysłać do Fundacji. Wspólnie potwierdziliśmy że wskazana chmura przedstawia leżącego pieska jakby wtulonego u boku swojego Pana. Może się mylimy ale skoro widzimy to samo to znaczy że coś w tym jest. Nadmieniam, że w 2014 r odszedł od nas psiak ,,Czaruś" który był naszym kochanym przyjacielem. Mimo że minęło już kilka lat od jego odejścia to nadal go opłakujemy. Jego pyszczek jak też jego sylwetka uwita z chmury całkowicie  odpowiada tej na zdjęciu jakie mi jedynie pozostało po naszym najukochańszym psiaczku.
Pozdrawiam ( Orion_1957)   





 

From: [...]
Sent: Saturday, July 11, 2020 9:40 PM
To: nautilus@nautilus.org.pl
Subject: twarze w chmurach

 

Odnosnie artykulu o twarzach w chmurach przesylam zdjecia zrobione w UK w 2008. Na każdym zdjęciu widać jakaś twarz. 
Czym sa te twarze nie wiem ale naprawde ciarki po plecach przechodzą  jak sie na nie patrzy















[...] Był piękny i słoneczny dzień.13.06.2019 godzina 9:36. 

Byłem w swoim domu rodzinnym i rozmawiałem z tatą. Nagle dostrzegłem na zasłonie (okno było zasłonięte ponieważ światło słoneczne padało na telewizor) Twarz, taką wężową która się uśmiecha. Było to niesamowite dla mnie jak i dla mojego taty. To on kazał zrobić mi zdjęcie. Powiedział "rób zdjęcie zanim zniknie". Za zasłoną była firanka w takie wzory kwiatowe. Czy to tylko gra świateł ? Czy byłby to przypadek żeby tak idealnie się ułożyło ?Czy może naprawdę ktoś lub coś chciało mi coś przekazać ?




zwiń tekst

DLACZEGO TAK CZĘSTO OBIEKTY UFO MAJĄ KSZTAŁT DYSKÓW?
Nie, 5 lip 2020 07:15 komentarze: 8 czytany: 2256x

Czy zastanawialiście się Państwo, dlaczego obce obiekty mają kształty dyskoidalne? Odpowiedź jest prosta dla fizyka teoretycznego. Zapraszam do zapoznania się z publikacją Waltera Dröscher1a i Jochema Hausera, z Institut für Grenzgebiete der Wissenschaft, Innsbruck, Austria oraz Faculty Karl-Scharfenberg, University of Applied Sciences, Salzgitter, Germany, oraz z teorią Heima. W tym kontekście, jeśli.......

czytaj dalej

Czy zastanawialiście się Państwo, dlaczego obce obiekty mają kształty dyskoidalne? Odpowiedź jest prosta dla fizyka teoretycznego. Zapraszam do zapoznania się z publikacją Waltera Dröscher1a i Jochema Hausera, z Institut für Grenzgebiete der Wissenschaft, Innsbruck, Austria oraz Faculty Karl-Scharfenberg, University of Applied Sciences, Salzgitter, Germany, oraz z teorią Heima. W tym kontekście, jeśli macie znajomych fizyków zastanówcie się, do czego tym platformom potrzebna jest woda. Jeśli nie będziecie mogli znaleźć odpowiedzi, chętnie służę pomocą. ps. nazwa "UFO" nie jest używana przez służby. Używamy nazwy "ople" od Obce Platformy Latające.





Obiekty UFO mają różne kształty, ale rzeczywiście najczęściej są to dyski zwane także przez ludzi spodkami. Poniżej kilka przykładów tablic z najczęściej występującymi kształtami Niezidentyfikowanych Obiektów Latających.









Oczywiste, że kształt dysku wynika z technologii napędu tych pojazdów. Bardzo ciekawe informacje w tej sprawie podaje od lat Bob Lazar. Polecamy zwłaszcza ostatni dokument o tym człowieku, który jest do obejrzenia w serwisie Netflix. W nim Bob Lazar wyjaśnia, jak generowane jest pole antygrawitacyjne przez obiekty w kształcie dysków.






Co z Prometeuszem ze Strefy 51? Pisaliście, że nikt nie powstrzyma Prometeusza od pokazanie ludziom prawdy. Zatem dlaczego wciąż mamy tylko legendy o Strefie 51?
[…]

 



Sprawa Strefy 51 nie jest oczywista. Byliśmy wiele razy w pobliżu tej amerykańskiej bazy, rozmawialiśmy ze świadkami, ale cały czas teza o przetrzymywaniu obcych z UFO przez amerykańskich wojskowych wydaje się bajeczką rodem z filmów z Holywood. Możliwości tych istot są zbyt potężne, aby nie dały sobie rady z tak prostym zadaniem jak wydostanie się z jakiegoś hangaru US Army.

 






 

From: […]
Sent: Sunday, December 16, 2018 1:40 PM
To: nautilus@nautilus.org.pl
Subject: Ufo

FN! Powinniście się zainteresować fenomenem Ufo od strony że to nie jest pozaziemska manifestacja lecz to jest wymysł ziemski. Są w tej chwili dostępne tak skomplikowane technologie (lecz ukryte przed ludźmi) w posiadaniu ich - tych technologii - są takie państwa jak Niemcy, Japonia, Usa, Izrael i Rosja. To co widzimy to są ziemskie wynalazki i to sprzed lat - mniej więcej 80-90.  Bum technologiczny - dopracowywanie tych technologii - rozpoczął się w latach 2000-2015 i w tej chwili jest to cały czas rozwijane do przodu.
Te państwa ściśle współpracują ze sobą w ukryciu. Ludzie którzy to wymyślili są to tak tęgie umysły że w skali mądrości od 1 do 10  maja gdzieś po 7-9. Zwykły człowiek w tej skali to 1-3 by utrzymać się przy życiu. Dziesiątki nie ma na szczęście żaden człowiek.
Takie jest moje zdanie lecz ja nie jestem tęgim umysłem i dopuszczam możliwość pomyłki w swoim rozumowaniu.
Pozdr.


Nie zgadzamy się z tezą, że UFO to ziemska technologia. Materiał zebrany przez FN w ciągu 30 lat absolutnie tego nie potwierdza. To pozaziemskie pojazdy obcych cywilizacji. Wojsko USA czy Chin i ich pojazdy latające… w ogóle nie ma o czym gadać.




From: […]
Sent: Saturday, September 8, 2018 2:15 PM
To: nautilus@nautilus. org. pl <nautilus@nautilus.org.pl>
Subject: świadkowie

Witam,

Przed laty na spotkaniu (konferencji) MUFON-u zadaliście pytanie dlaczego świadkowie „wzięci” na pokład UFO płaczą opowiadając o swoich przeżyciach. Ciekawi mnie jaką dostaliście odpowiedź.

Pozdrawiam,
[…]



W 2014 na kongresie MUFON uczestniczyliśmy w spotkaniu, gdzie był poruszony ten temat. I my i nasi koledzy z MUFON mieliśmy to samo zdanie – łzy ludzi na wspomnienie spotkania z obcymi z UFO to nie efekt „bólu i cierpienia”, ale przebywania z istotami o bardzo wysokim stopniu rozwoju duchowego. Mówiąc krótko: wspomnienie wyższych duchowych wibracji, jakimi charakteryzują się te istoty wywołuje tak dziwny efekt jak wzruszenie i często mimowolny płacz.



[...]Dzień dobry,
Piszę do Państwa, ponieważ zauważyłam, że ostatnio pojawia się w internecie wiele wymyślonych informacji na ich temat. Tematyką kosmitów interesuję się praktycznie od dziecka. Najbardziej fascynuje mnie ich mentalność  i kultura. Swoją wiedzę opieram wyłącznie na podstawie prawdziwych relacji porwanych osób np. Travis Walton, Betty i Bradley Hill. W dzisiejszych czasach wiele osób chce zaistnieć, dlatego opowiadają bzdury na ten temat. Nie chcę nikogo obrażać, ale śmieszy mnie gdy słyszę, że kosmici wierzą w Boga i są dla nas jak zbawiciele. To tylko przykład jednej z kompletnie bezsensownych informacji. Czy mogą Państwo zająć się tą sprawą? Laicy uwierzą we wszystko, co powie im ktoś głodny sławy i tak powstaje sporo upiększony obraz istot z innych planet, które też mają wady. Proszę poczytać o okaleczaniu krów, lub o zaginięciu pilota Fredericka Valenticha. Kosmici nie są święci. To tylko ludzie z innych planet. Bardzo proszę o poruszenie tego tematu.
Pozdrawiam
[…]



Nie musimy szczególnie „poruszać tego tematu”, gdyż robimy to od 30 lat we wszystkich naszych serwisach. Sprawa tematu „obcy i religie na Ziemi” wydaje się bardziej skomplikowane niż można by to sobie wykoncypować na podstawie ufologicznej klasyki czyli np. relacji o spotkaniu z UFO Travisa Waltona, którego zresztą mieliśmy okazję poznać osobiście w Las Vegas w 2016 roku.

Wystarczy przeczytać książkę Misja Michaela Desmarqueta, która wydaje się być oparta na faktach i prawdziwym spotkaniu z obcymi. Wizja świata ducha i obcych cywilizacji przedstawiona przez obcych podczas spotkania z autorem książki jest zgodna z tym, co potwierdzają materiały zebrane przez Fundację Nautilus. Poniżej bardzo ciekawy fragment książki przeczytany przez jednego z youtuberów, który pokazuje historię pierwszych ludzi na Ziemi. Ale cała książka jest fantastyczna i rzeczywiście zgodna z tym, co nam się udało ustalić przez 30 lat.




From: […]
Sent: Friday, June 26, 2020 6:13 PM
To: nautilus@nautilus.org.pl
Subject: Związki

Dużo piszecie na temat rozwoju obcych istot, interesuje mnie czy u nich występują związku, małżeństwa, rozwody, pary homoseksualne. Czy moglibyście na to pytanie odpowiedzieć na stronie



O związkach homoseksualnych w relacjach o obcych cywilizacjach nic na nie wiadomo. Natomiast rodziny jak najbardziej są częścią tego, co obcy mówią na temat ich światów. Warto jako przykład przedstawić fragment książki Guido Moosbruggera „UFO z Plejad”, który jest relacją Billego Meiera o kontakcie z istotami z planety Erra w konstelacji Plejad.










zwiń tekst

CZY OBCY Z UFO PODCZAS BLISKICH SPOTKAŃ TRZECIEGO STOPNIA BYLI PYTANI O SPRAWY BOGA, DUSZY, SENSU LUDZKIEGO ŻYCIA?
Pt, 26 cze 2020 07:06 komentarze: 11 czytany: 3490x

Witam.Czy mogliby państwo mi podać przypadki ludzi którzy spotkali się z istotami pozaziemskimi i rozmawiali o istnieniu Boga, życia po śmierci i reinkarnacji? Bardzo mnie interesuje co mają do powiedzenia na ten temat istoty pozaziemskie. Najbardziej interesują mnie poszczególne przypadki ludzi którzy rozmawiali z nimi na ten właśnie temat.Z góry dziękuję. Pozdrawiam serdecznie całą Fundację :)Obce.......

czytaj dalej

Witam.
Czy mogliby państwo mi podać przypadki ludzi którzy spotkali się z istotami pozaziemskimi i rozmawiali o istnieniu Boga, życia po śmierci i reinkarnacji? Bardzo mnie interesuje co mają do powiedzenia na ten temat istoty pozaziemskie. Najbardziej interesują mnie poszczególne przypadki ludzi którzy rozmawiali z nimi na ten właśnie temat.
Z góry dziękuję. Pozdrawiam serdecznie całą Fundację :)



Obce istoty były bardzo często pytane przez ludzi podczas Bliskich Spotkań Trzeciego Stopnia o to, która religia jest najbliższa prawdy, jak to jest z Bogiem czy duszą. Niezależnie od tego, czy takie pytanie padło podczas CEIII w Japonii, Brazylii czy USA odpowiedzi są zgodne i odpowiadają filozofii, którą prezentuje okręt Nautilus. Jest duch, który jest wieczny i stworzył wszechświat, ale nie jest on tym, za co uważają go religie. Jest dusza i ma ją każda istota – wszędzie jest taka sama i ich dusza jest tylko bardziej rozwinięta niż nasza. I oczywiście jest wędrówka dusza.
Pytanie dotyczy „konkretnych przypadków”. Mamy je w przeróżnych książkach (głównie angielskojęzycznych) w naszej bibliotece, ale polecamy coś, co naszym zdaniem jest stuprocentowym przypadkiem kontaktu człowieka z obcymi, czyli historię Michel’a Desmarquet`a, która jest opisana w książce Misja. Jeden z rozdziałów jest poświęcony temu, jak obcy postrzegają sprawy duszy, ciała, Boga itp. Nie znamy bardziej precyzyjnego opisu niż ten.

Jeden z fragmentów książki (przeczytany przez internautę w sieci) prezentujemy poniżej.







Cześć.
Piszecie, że są zaawansowane cywilizacje/ istoty, które siłą umysłu tworzą pojazdy, aby w nich przybyć na Ziemię. Tak się zastanawiam, po co i do czego są im niezbędne te pojazdy?
Przecież nawet człowiek posiada zdolności zwane OOBE, które pozwalają udać się ciału astralnemu poza Ziemię. Tym bardziej nie rozumiem w jakim celu istoty na wyższym poziomie rozwoju, które mogą podróżować na poziomie wyższych wibracji, tworzą jakiekolwiek pojazdy UFO, zamiast przemieścić się na Ziemię siłą umysłu? Będę wdzięczny za wyjaśnienie tej kwestii. Pozdrawiam serdecznie, Rob.



Nie istnieje w tak zagadkowej materii jak świat obcych cywilizacji coś, co nazwane zostało w pytaniu „wyjaśnienie tej kwestii”. Mają potężne umysły, a jednak podróżują pojazdami. Wiemy, że możliwości pozazmysłowe obcych istot są różne i zależą od stopnia rozwoju duchowego. Są tacy na bardzo niskich poziomach, którzy także opanowali technologię poruszania się po wszechświecie, ale dopiero raczkują, jeśli chodzi o opuszczanie ciała. Ale są także prawdziwi giganci, którzy umysłem są w stanie stworzyć pojazdy półmaterialne / półduchowe, a także takie, które są wyłącznie z energii… duchowej. Opieramy się tylko i wyłącznie na tym, co płynie z wiedzy pozyskanej przez ludzi ze spotkań z obcymi istotami podczas CE III. Jednak nawet ci najbardziej rozwinięci duchowo także mają pewne ograniczenia. Przykład? Mogą lewitować, ale wymaga to od nich ogromnego skupienia i energii. Mówiąc krótko: nie są Bogami z greckiego Panteonu.



Witam. Zastanawia mnie to,co powoduje,że człowiek jest albo lewo albo praworęczny? Ma to jakieś podłoże, bądź cel? Pytanie może głupie, ale niezwykle mnie intrygujące, ponieważ większość wielkich tego świata jest leworęcznych. U mnie natomiast ostatnimi czasy uaktywnia sie dar prekognicji, a jestem oburęczny i nie wiem czy ma to jakis z tym związek. Pozdrawiam fundację.



Pytanie jest ciekawe, ale niestety, nie mamy żadnych informacji na ten temat. Być może jakiś ślad odpowiedzi kryje się w reinkarnacji i poprzednich wcieleniach. Prosimy o posłuchanie tego...




Czy waszym zdaniem uda się ocalić ten świat po uderzeniu koronawirusa, czy raczej będzie konieczny "twardy reset"?



Na ten temat powstaje na okręcie Nautilus oddzielny tekst. Obecna sytuacja (nonszalanckie traktowanie koronawirusa jako czegoś, co jest nieistotne) na pewno nie jest końcem tej historii. Czeka ludzkość o ile nie „twardy reset”, co zaskoczenie, że Covid-19 to nie tylko kaszel, brak węchu i smaku i gorączka, ale coś więcej, o czym jeszcze nie ma powszechnej wiedzy. I dopiero wtedy koronawirus zacznie być traktowany serio. Co to może być? Na przykład zmiany w mózgu, które wywołuje ta choroba. 20 czerwca 2020 świat naukowy obiegła informacja, że lekarze obserwujący pacjentów z nowym typem koronawirusa w szpitalu Salgrensk w Göteborgu w Szwecji odkryli, że niektórzy mają po chorobie uszkodzenia mózgu.
Badania krwi u 47 pacjentów z Covid-19, wykazały obecność dwóch biomarkerów świadczących o uszkodzeniach mózgu. Porównano je również z analizami grupy kontrolnej osób zdrowych. Badanie wykazało, że uszkodzenie jest obecne, ale nie jest jeszcze jasne w której część mózgu dochodzi do zmian.

Lekarze nie potrafią jeszcze powiedzieć, co dokładnie powoduje uszkodzenie - sam wirus lub zbyt intensywna odpowiedź immunologiczna organizmu na zakażenie. Szwedzkie badanie opublikowano w czasopiśmie Neurology. To tylko przykład tego, jakich rzeczy możemy się dowiedzieć w przyszłości o koronawirusie.



zwiń tekst

ANIOŁY I DEMONY - KILKA PYTAŃ
Nie, 21 cze 2020 07:12 komentarze: 12 czytany: 2549x

[…] Witam serdecznie! Mam do państwa kilka pytań dotyczących istot anielskich i demonicznych. Z tego co można przeczytać w recenzowanej na państwa stronie "Księdze Duchów" i państwa serwisie wynika że tzw. demony to nic innego jak przesiąknięte mrokiem dusze bardzo złych ludzi pozostających gdzieś w świecie duchów czy astralu. Aniołami natomiast w "Ks. Duchów" nazywa się w pełni udoskonalone dusze.......

czytaj dalej

[…] Witam serdecznie! Mam do państwa kilka pytań dotyczących istot anielskich i demonicznych. Z tego co można przeczytać w recenzowanej na państwa stronie "Księdze Duchów" i państwa serwisie wynika że tzw. demony to nic innego jak przesiąknięte mrokiem dusze bardzo złych ludzi pozostających gdzieś w świecie duchów czy astralu. Aniołami natomiast w "Ks. Duchów" nazywa się w pełni udoskonalone dusze ludzkie które dotarły już na sam szczyt "reinkarnacyjnej drabiny" i nie muszą się już wcielać. Tutaj pytania:

1) czy wg państwa może być tak, że przynajmniej część wyższych bytów duchowych została od razu stworzona doskonałymi, a potem część z nich upadła na samo dno jak podaje chrześcijaństwo ? Moim zdaniem bardziej logiczna jest wersja spirytystyczna (Ks. Duchów) bo byłoby niesprawiedliwe gdyby część istot miała "z górki" bez konieczności wcielania się, ale wolę się o to zapytać. Dla dalszych pytań przyjmijmy jednak tą spirytystyczną wersję.



Prosimy pamiętać, że filozofia FN to formułowanie odpowiedzi nie na podstawie takiej czy śmakiej (nawet bardzo dobrej) książki, ale zebranego przez nas materiału. W sprawie bytów, które określane są jako demoniczne, nie mamy wątpliwości, że wśród tych „mrocznych zawodników” są absolutnie dusze złych ludzi, którzy także po śmierci zaczęli przyciągać złe energie. Mamy na poparcie tej tezy dostatecznie dużo przykładów z naszego archiwum. Zawsze mogliśmy zamieszczać odpowiedni materiał z naszego niezwykle bogatego archiwum wideo, ale zablokowane zostały nasze serwisy na Vimeo.com Zostały tylko nieliczne… ;) Oto materiał z jednego z ostatnich, który nie został zablokowany (materiały z serii dokumentalnych emitowanych w stacjach tematycznych uznane są za takie, których zamieszczenie w sieci łamie prawa autorskie).



Historia wszelkich wyższych bytów (i tych pozytywnych i tych negatywnych) jest pewnie taka, jak to opisuje bardzo znakomita „Księga Duchów”, ale to z punktu widzenia naszych badań nie ma większego znaczenia.


2) Jak w takim razie odróżnić byt demoniczny od "zwykłej" zabłąkanej, mściwej duszy która została na Ziemi?



Jeśli ktoś nie jest medium najwyższej klasy nie ma na to szans. Dlatego lepiej porzucić wszelkie próby kontaktu z czymś, co jest niewidzialne i bardzo chętne do rozmowy. Można bowiem wpaść w ogromne kłopoty.

3) Jak wytłumaczyć to że demon dysponuje o wiele większą mocą i siłą od "zwykłego ducha" typu poltergeist, choć demon przecież też... był człowiekiem?



Zwykły duch typu poltergeist? Naszym zdaniem poltergeisty to nie są żadne „zwykłe duchy”, ale byty o na tyle dużej energii, że są w stanie wpływać na rzeczywistość materialną. Nie będziemy tutaj filozofować, dlaczego ten ma większą moc, a tamten mniejszą… To są tylko subiektywne oceny i nie sposób na podstawie zebranego materiału wyciągać racjonalne wnioski.

4) Jeśli zaś chodzi o anioły: Jak to się dzieje że każdy ma swojego Przewodnika/Anioła Stróża skoro intuicyjnie wydaje się że jedynie nieliczni powinni już (nawet w skali kosmosu) dotrzeć na sam szczyt i po prostu nie starczy "po przewodniku czy opiekunie dla każdego"?


Ten anioł stróż to może być po prostu nasza wyższa jaźń. Bardzo ładnie jest to wytłumaczone przez jednego z bohaterów znakomitego filmu „Życie po Życiu”. Prosimy posłuchać fragmentu relacji świadka przeżycia, który pojawia się ok. 36 minuty 30 sekundy filmu.






5) Czy sądzicie że człowiek ma swojego Przewodnika duchowego/Anioła stróża przydzielonego raz na zawsze czy tylko na konkretne wcielenie i potem może się to zmienić ?

Będę bardzo wdzięczny za odpowiedzi na poszczególne pytania.

Pozdrawiam i życzę dalszych sukcesów w zgłębianiu tajemnic ludzkiego przeznaczenia
załogant […]


Odpowiedź na wcześniejsze pytanie jest pośrednio odpowiedzią także na to pytanie. Opiekun duchowy jest częścią nas samych, a także integralną częścią centrum. Jest z nami od początku.

 

From: [...]
Sent: Friday, June 19, 2020 11:30 AM
To: nautilus@nautilus.org.pl
Subject: inny

Szanowni Państwo,
Po wizycie na Państwa stronie postanowiłem napisać.
Jakiś czas temu badałem pewien temat, ale jak za każdym razem brak funduszy pozbawił mnie dalszego poznawania. Jest taka ciekawostka, że w wielu miejscach, gdzie pozostały jakieś zagadki zamieszkiwali ludzie znani jako "niemieccy osadnicy", w wiosce mieszkało kila rodzin, a przede wszystkim wyróżniało ich to, że zmarłych chowano na leśnych cmentarzach składających się z kilku grobów.

W wielu miejscach w lesie natknąłem się na dziwne wały, jakby pozostałości po dawnych grodach, o których nikt obecnie niczego nie wie.

Od czasu do czasu w korespondencji do FN pojawiały się wątki dawnych skarbów ukrytych przez Niemców w czasie II Wojny Światowej, ale o wspomnianych przez Pana wałach czytamy po raz pierwszy.


From: [...]
Sent: Friday, June 19, 2020 9:14 AM
To: nautilus@nautilus.org.pl
Subject: wibracja a rośliny

Witam ponownie fundację,

mam tym razem do Państwa pytania w temacie wibracji. Dużo czytałem o tym, że nasza planeta ma niską wibracje, że jak ludzie przestaną jeść mięso wibracja planety się poprawi itp.

moje pytania są następujące:

1. Jak możemy poznać (i czy możemy w ogóle to zrobić), że ktoś wokół nas może mieć wyższą wibrację?
2. Czy rośliny odczuwają dobrą lub złą energię w otoczeniu?
3. Czy wibracja może mieć wpływ na wzrost i rozwój roślin? czasami słyszy się, że ktoś ma rękę do kwiatów, bo u niego rosną lepiej, a ktoś nie ma czegoś takiego. Czy "ręka" do kwiatów może mieć związek z wibracją danej osoby, która te rośliny pielęgnuje?
4. Jak można zwiększyć swoją wibrację? (poza odrzuceniem jedzenia mięsa)?

Z góry dziękuję za odpowiedź.

Czytelnik

P.S. Adres mailowy tylko do wiadomości Fundacji, treść maila można opublikować.

Pozdrawiam

[...]


Poznać wyższą wibrację można tylko w momencie, kiedy ma się umiejętność postrzegania aury. Bez niej można jedynie się domyślać, że ktoś ma wyższą wibrację, bo czujemy od niego tę dziwną, nienazwaną rzecz... Ale tylko aura da jednoznaczną odpowiedź na pytanie o wibrację. Widzenie aury to przywilej nielicznych ludzi na Ziemi.

Jak zwiększyć wibrację? Sposób jest jeden - medytacja. Regularna i wykonywana w fachowy sposób, ale proszę od nas nie wymagać, abyśmy "podawali sposoby" - internet aż kipi od przeróżnych wskazówek i sposobów medytacji.

W sprawie roślin - to są istoty żywe i czują to znakomicie.

Cleve Backster – agent CIA twierdził, że rozmawiał z roślinami i twierdził, że one mu odpowiadają. Agent specjalizujący się w przesłuchaniach był przekonany, że posiadają one ukryty zmysł, dzięki któremu są w stanie wykrywać ludzie myśli oraz emocje i reagować na nie. Jego eksperymenty z użyciem wariografu miały to udowodnić.



Grover Cleveland Backster Jr. od zawsze interesował się kłamstwem. Jego doświadczenie w wykrywaniu oszustów pomogło mu podczas służby w Marynarce Wojennej w trakcie II wojny światowej i doprowadziło do Counter Intelligence Corps (CIC), czyli kontrwywiadu Armii Stanów Zjednoczonych.

Backster specjalizował się w przesłuchaniach z wykorzystaniem hipnozy oraz substancji odurzających. Jako przykład można podać przesłuchania z zastosowaniem tzw. "serum prawdy", czyli substancji psychoaktywnej, która zwiększa prawdopodobieństwo wydobycia informacji od osoby, która nie chce ich ujawnić.
Specjalista w wykrywaniu kłamców

W 1948 roku Backster zdecydował się na wstąpienie do CIA, a dziesięć lat później przeprowadził się do Nowego Jorku. Tam otworzył Backster School of Lie Detection, gdzie szkolił detektywów z NYPD (New York City Police Department) oraz agentów FBI. Skupiał się głównie na metodologii wykorzystywania wariografu.

Jego technika stref porównania (nazywana obecnie techniką Backstera) zyskała ogromne uznanie na całym świecie i sprawiła, że agent stał się legendą amerykańskich organów ścigania. Chodziło w niej o różne reakcje na pytania kontrolne, krytyczne i dotyczące kwestii zewnętrznych u osób winnych, niewinnych i obawiających się udowodnienia ich związku z określonymi zdarzeniami.



Backster nie poprzestał jedynie na szkoleniach i rozwijaniu technik stosowania wariografu. Wszystko za sprawą jednego z zimowych poranków 1966 roku. Agent spędził bezsenną noc w swoim nowojorskim biurze. Kiedy rano nalewał sobie kawę, zauważył roślinę – dracenę wonną, którą do biura przyniosła jego sekretarka. Postanowił, że podłączy ją do wariografu.

U ludzi wariograf mierzy trzy rzeczy: puls, szybkość oddychania i reakcję skórno-galwaniczną, czyli pocenie się. U osób chcących zataić prawdę można obserwować różne, często niewidoczne gołym okiem zmiany w organizmie. Zmienia się puls czy szybkość oddychania. Wariograf wszystko wyłapuje i rejestruje.
Rośliny badane wariografem

Agent zdecydował, że wywoła podobne reakcje u rośliny podłączonej pod wariograf. Wpadł na pomysł podpalenia jednego z liści draceny. Efekt bardzo go zaskoczył, bo roślina zareagowała zanim cokolwiek zrobił, tak, jakby czytała w jego myślach. Backster doszedł do wniosku, że rośliny muszą posiadać jakiś wyjątkowy, dotąd nieodkryty zmysł. Nazwał go "pierwotną percepcją", pozwalającą na wykrywanie ludzkich myśli i emocji oraz reagowanie na nie.

Publikacja badań Backstera wywołała niemałe zamieszanie. Jego eksperyment stał się medialnym hitem. Na jego podstawie stworzono program telewizyjny, prowadzony przez Leonarda Nimoya. Powstała również bestsellerowa książka "The Secret Life of Plants”, zainspirowana badaniami Backstera. Agent udzielił licznych wywiadów, a jego byli pracodawcy zaczęli badać możliwości komunikowania się na linii człowiek-roślina.

Eksperyment nie wzbudził tyle entuzjazmu w świecie naukowym. Nikt nie był w stanie odtworzyć efektów osiągniętych przez Backstera, co agent tłumaczył na wiele sposobów. Przykładowo brak reakcji u liści sałaty wyjaśniał tym, że roślina przestała działać, by się chronić. W rezultacie Backaster samodzielnie kontynuował swoje badania, cały czas wierząc, że jego przekonania mają odzwierciedlenie w rzeczywistości. Publikował głównie w czasopismach związanych z parapsychologią.
IKEA też przeprowadziła eksperyment na roślinach

Backster nie był jedynym, który skupiał się na percepcji roślin. W późniejszym czasie zrealizowano wiele eksperymentów, które miały na celu wykazanie ich niezwykłych właściwości. W 2018 roku IKEA przeprowadziła badanie o nazwie "Bully a plant". Cały pomysł był związany z chęcią zaangażowania w walkę z prześladowaniami.

W jednej ze szkół w Zjednoczonych Emiratach Arabskich IKEA umieściła dwie draceny. Przez 30 dni każda z roślin "słuchała" różnych nagrań. Jedna z nich odbierała wyłącznie komplementy, a druga negatywne, obraźliwe słowa. Draceny miały dostęp do takiej samej ilości wody, światła oraz nawozu. Po 30 dniach komplementowana roślina rozkwitła, a obrażana roślina zwiędła. Ten eksperyment również spotkał się z krytyką, a wielu badaczy określiło go pseudonauką.

Naukowcy potwierdzają, że rośliny są bardzo złożonymi organizmami, ale niewielu z nich zgadza się, że posiadają inteligencję czy wyjątkowe zdolności percepcji. Rośliny nie posiadają mózgów ani nerwów. Są natomiast wyposażone w elementy przypominające system nerwowy.




zwiń tekst

CZY ĆWICZENIA TYPU OOBE CZY ŚWIADOMY SEN SĄ BEZPIECZNE?
Pon, 15 cze 2020 07:45 komentarze: 9 czytany: 2456x

Witam !Czytałem jakiś czas temu "Księgę Duchów"- najważniejsze dzieło filozofii spirytystycznej i.....muszę stwierdzić że przedstawiona tam wizja świata, życia po śmierci i ludzkich losów jest bardzo spójna i zbieżna z filozofią FN. Jest w niej oczywiście mowa o reinkarnacji, jedynym Bogu, szacunku wobec innych religii, pacyfizmie, życiu pozaziemskim itp. Szczególnie jednak zaciekawiło mnie opisanie.......

czytaj dalej

Witam !
Czytałem jakiś czas temu "Księgę Duchów"- najważniejsze dzieło filozofii spirytystycznej i.....muszę stwierdzić że przedstawiona tam wizja świata, życia po śmierci i ludzkich losów jest bardzo spójna i zbieżna z filozofią FN. Jest w niej oczywiście mowa o reinkarnacji, jedynym Bogu, szacunku wobec innych religii, pacyfizmie, życiu pozaziemskim itp. Szczególnie jednak zaciekawiło mnie opisanie fenomenu ludzkich snów w rozdziale "wyzwolenie duszy" gdzie tłumaczone są one jako coś w rodzaju chwilowego "uwolnienia" naszej duszy która przez ten czas może wędrować jakby w wymiarze astralnym i komunikować się z innymi duchami. Stąd wniosek że zmarli których widzimy czasem w snach to naprawdę nasi bliscy którzy się z nami kontaktują. Naszła mnie wtedy taka myśl: to czym w takim razie różni się świadomy sen (LD) od podróży astralnych poza ciałem (OOBE) ? Zastanawiam się jak państwo podchodzicie do kwestii snów: czy to tylko przejaw naszych podświadomych marzeń i obaw - wytwór mózgu, czy jednak coś więcej ? Jeśli rzeczywiście nasza dusza wędruje to dlaczego gdy śni mi się np spacer z rodzicami, to ojcu śni się że np. gra w finale Ligi Mistrzów? Przecież wg powyższej tezy powinien mu się śnić spacer ?  Kolejne moje pytanie brzmi: Czy ćwiczenie technik LD jest bezpieczne i czy można tym samym niechcący wywołać stan OOBE  ? Czy to prawda jak mówią niektórzy "zagorzali katolicy" że może to grozić ...np opętaniem ?
 Jestem bardzo ciekaw odpowiedzi, bo ze snami spotykamy się codziennie a tak naprawdę zbyt wiele chyba nich nie wiemy. Zaznaczam że sam osobiście doświadczam często spontanicznych świadomych snów i nic mi nie jest ale nie wiem jak to jest ze sztucznie wywołanym zjawiskiem tego typu.

Z góry dziękuję za odpowiedzi na moje pytania.

Pozdrawiam,
[…]





Dziękujemy za pytania. Wszelkie sztuczne ingerencje w naturalny świat wynikający z ewolucji duchowości są błędem. Jeśli ktoś rodzi się bez możliwości opuszczania ciała, to nie jest to przypadkowe. Na jego etapie rozwoju duchowego taka umiejętność jest niepotrzebna z powodów, których nie sposób dociec z pozycji naszej – ten mechanizm jest wręcz doskonały i nie ma sensu na siłę wyprzedzać coś, co jest naturalną koleją rzeczy. To samo dotyczy jasnowidzenia, nie mówiąc już o regresji hipnotycznej. Czy OOBE jest niebezpieczne? Wiemy, że zdarza się, że ktoś nie chciał wrócić i umarł fizycznie przedwcześnie, co zakłóca harmonogram ustalony dla duszy i ma konsekwencje w kolejnych wcieleniach (każda lekcja musi być odrobiona). Podsumowując – jeśli ktoś urodził się z taką umiejętnością – nie ma sprawy. W pozostałych przypadkach jest to – powiedzmy – raczej niewskazane. To nasza opinia oparta o relacje od ludzi, którzy opowiadali o konsekwencjach swoich ćwiczeń z OOBE.




From: […]
Sent: Thursday, June 11, 2020 11:41 AM
To: nautilus <nautilus@nautilus.org.pl>
Subject: Reinkarnacja

Witam.

W świecie duchowym nie ma pojęcia czegoś takiego jak czas. Czy osoba odchodząca z naszego fizycznego świata dziś, za 4 lata może urodzić się np. W X wieku?

Pozdrawiam.
[…]



Też zastanawialiśmy się nad tym. Teoretycznie nie powinno to być problemem, ale w naszym archiwum nie posiadamy ani jednej historii potwierdzającej prawdziwość tej tezy. To może oznaczać, że jednym z praw Kreacji jest logiczna ciągłość czasu na osi czasu poza – być może - jakimiś specjalnymi wyjątkami.


From: […]
Sent: Wednesday, June 10, 2020 11:43 PM
To: nautilus@nautilus.org.pl
Subject:

Dobry wieczór.

Mam do Was kilka pytań.
Bardzo proszę o krótkie odpowiedzi, jeżeli tylko czas Wam pozwala. Rozumiem, że macie własne sprawy i zwyczajnie może Wam brakować czasu na dłuższe rozmowy. Bardzo bym się jednak ucieszył, gdybyście mogli odpisać. Byłby to dla mnie ogromny zaszczyt.
Jesteście dla mnie najważniejszym autorytetem w kwestiach duchowości. Bardzo cenię Waszą pracę i to, że pomogliście wielu różnym ludziom stać się lepszymi w swoim człowieczeństwie. To naprawdę bardzo wzniosłe, szlachetne i to jest po prostu bardzo piękne.

Jak Waszym zdaniem można kogoś nauczyć przebaczania, jeżeli ta osoba uważa, że nie potrzebuje żadnej pomocy? Jak można małymi krokami przekonać tą osobę do bycia coraz lepszym człowiekiem i wspólnego wspinania się na drabinie duchowej?
Jak Ważne są Waszym zdaniem zasady moralne w życiu, szczególnie pod względem duchowości?
Jaki wpływ ma karma innych na nasze życie? Czy np. jeżeli ktoś z naszych znajomych, krewnych, kolegów czy koleżanek postępuje w sposób niemoralny w swoim życiu i praktykuje rozwiązłość co powinno się Waszym zdaniem zrobić? Jak nauczyć tą osobę, żeby pokochała siebie? Nie chciałbym nikogo skreślać, a te pytanie bardzo mnie nurtuje.

Przepraszam jeżeli zawracam głowę moimi pytaniami, ale jeżeli Wam czas pozwala to bardzo bym prosił o jakiekolwiek wskazówki. Choćby w postaci linków z artykułów czy wpisów w Szalupie Ratunkowej które już są dostępne na Waszej kochanej stronie internetowej.

Pozdrawiam z wyrazami szacunku i życzę owocnego dalszego działania w wspaniałym dziele które czynicie!
Jesteście naprawdę największym moim autorytetem duchowym.

Pozdrawiam serdecznie,
[…]



Na wszystkie zadane pytania w zasadzie wielokrotnie padały z naszej strony odpowiedzi. W zasadzie cała nasza SZALUPA RATUNKOWA jest jedną wielką odpowiedzią na te pytania.

https://www.nautilus.org.pl/szalupa.html



Jedna sprawa: wpływ na inne osoby i ich zmiana. Wszelkie tłumaczenia, nakazy, sugestie – to wszystko nic nie da. Tylko nasz własny przykład może być dla takiej osoby inspiracją i może ją zachęcić do życia zgodnie z moralnością, zasadami Kreacji itp. Tak dziwnie zawsze jest, że ludzie żyjący zgodnie z zasadami duchowymi przyciągają innych jak magnes i stanowią bardzo silną inspirację. Zasady, według których powinniśmy się kierować są bardzo proste:

Wielcy mistrzowie mają jedną radę: viveka, zdolność rozróżniania i dharma, prawość.
Jeśli posiada się obydwie te cechy, nabędzie sięwcześniej czy później automatycznie prawdę, miłość, spokój wewnętrzny i niekrzywdzenie (sathya, prema, szanti, ahimsa).
Pisaliśmy wielokrotnie w Szalupie Ratunkowej, że tylko w tych czterech pojęciach jest klucz do osiągnięcia autentycznego spokoju duszy i szczęścia.




Na koniec zamieszczamy jeszcze ciekawy e-mail, który dostaliśmy na naszą pocztę.


[...] Witam

Szkodliwe promieniowanie z masztów telefonii komórkowej... Może i tak?!... Ale... Ale dlaczego nie robi najmniejszego wrażenia na małym ptaszku zwanym kopciuszkiem??!!...
Bezbronne "okopcone" maleństwo z rudym ogonkiem, siedzi sobie w najwyższych partiach dachów, na  antenach i.t.p. miejscach i, szczebiocze/szeleści tak charakterystycznie.
Rzecz w tym, że mu bez różnicy na jakiej antenie siedzi, byleby był to najwyższy punkt w okolicy!
Przysiada też na antenach telefonii komórkowej!... I w niczym, absolutnie w niczym mu to nie przeszkadza!...

Można sobie zadać pytanie - skoro promieniowanie telefonii komórkowej jest tak szkodliwe, czemu nie przeszkadza to kopciuszkowi??...
Może nie jest aż tak szkodliwe? Może nie dla tego maleńkiego ptaszka?!... Czy to maleństwo ma w sobie jakąś wrodzoną odporność??...

Tego nie wiem... I nie zamierzam się przekonywać na sobie jak to jest w istocie...
A zatem... A zatem jestem jedną z nielicznych osób na tej planecie, która nie używa telefonu komórkowego!!!...
Nie mam, ani nie czuję potrzeby jego używania - do niczego mi nie jest potrzebny! - to ludzie sobie tak wmówili, że "bez komórki/Smartfona, ani rusz"!...
Ależ można bez tego żyć!!! Jak i bez konta na FB!!!
Można!!!
Ale... Ale co to za życie, gdy jest się traktowanym jak "trędowata"............................... "Co ludzie powiedzą?!" Mam to gdzieś!!! Może, to przez to, że jestem introwertyczką? Może przez to jest mi łatwiej?........

Cóż... Kopciuszek dalej siedzi na antenach telefonii komórkowej na budynkach Silver Forum i dalej wyśpiewuje te swoje piosenki...
Pewno ma gdzieś w pobliżu swoje miniaturowe gniazdko?...
Kopciuszek żyje, ja też, a przyroda wokół rozkwita!...

Lecz ludzie ze wzrokiem wlepionym w swe Smartfony nie widzą, ani kopciuszka, ani mnie, ani Matki Natury...

"Bezkomórkowiec" pozdrawia!...
[...]



zwiń tekst

MAM PROBLEM Z OBJAWIENIAMI MARYJNYMI… CO SĄDZICIE NA TEN TEMAT?
Sob, 6 cze 2020 04:34 komentarze: 24 czytany: 3730x

[...] Witam! Piszecie że rożne religie, choć głoszą często zupełnie odmienne od siebie doktryny, są ścieżkami do tego samego źródła. Właściwie podzielam to zdanie tylko mam problem z tzw. "objawieniami maryjnymi". Większość pozornych sprzeczności jestem w stanie jakoś w swojej głowie pogodzić aby wyłoniła się w miarę spójna wizja świata, natomiast te objawienia jakoś się wymykają tym schematom... .......

czytaj dalej

[...] Witam! Piszecie że rożne religie, choć głoszą często zupełnie odmienne od siebie doktryny, są ścieżkami do tego samego źródła. Właściwie podzielam to zdanie tylko mam problem z tzw. "objawieniami maryjnymi". Większość pozornych sprzeczności jestem w stanie jakoś w swojej głowie pogodzić aby wyłoniła się w miarę spójna wizja świata, natomiast te objawienia jakoś się wymykają tym schematom... Czemu "Maryja" - wbrew stanowisku FN potwierdza że tylko Jezus jest jedyną drogą do Boga ?


Dlaczego nie mówi absolutnie nic o reinkarnacji,a nawet wręcz przeciwnie - straszy dosłownie rozumianym piekłem jak np w Fatimie ? Dlaczego nie mówi nic o cywilizacjach pozaziemskich albo o bardziej praktycznych rzeczach niż klepanie różańców (uprzejmie przepraszam tutaj wszystkich katolików) jak na przykład przeciwdziałanie ubóstwu na świecie, tworzenie lekarstw na nieuleczalne choroby, rozwiązywanie kryzysów militarnych, itp. Można przyjąć że odpowiada za to UFO albo jakaś zwodnicza zjawa ,ale.... jaki miałoby w tym cel ? Nie podjudza ona nigdzie do czynienia zła, więc interpretacja protestancka - mówiąca że to szatan - odpada. Jeśli miałoby za to odpowiadać zjawisko UFO to w jakim celu skoro kolejne objawienia nic nowego nie wnoszą ? Poza tym ludzie twierdzą że naprawdę doznają widzeń w Medjugorie, ateiści się nawracają, chorzy odnajdują zdrowie i spokój..... Trudno pogodzić przekaz który wyłania się ze strony FN z tymi objawieniami. (których wszystkich nie sposób zanegować czy zlekceważyć).  Kto tak naprawdę się objawia w miejscach jak Fatima, Lourdes, Medjugorie ? Jaką macie państwo teorie na ten temat ?

Będę wdzięczny za odpowiedź ale zrozumiem jeśli nie znajdzie się na to czas

Pozdrawiam
[…]

PS.: Proszę o zachowanie mojej anonimowości




Dziękujemy za zadanie pytania. Jak pisaliśmy wielokrotnie filozofia FN budowania opinii w jakieś sprawie polega na oparciu się o własny materiał. Są miliony linków, książek, artykułów na jakiś temat z jakąś tezą? My musimy mieć własne zebrane przez nas przypadki i historie, które są potwierdzeniem jakieś tezy i dopiero wtedy możemy uznać, że coś jest tak albo inaczej.



W sprawie tzw. Objawień Maryjnych dopiero w ostatnich trzech latach dostaliśmy poruszające materiały, które w znaczący sposób zweryfikowały nasze poglądy na ten fenomen. Zwrócił Pan słusznie uwagę na to, że przeważnie przekazy Maryi to jakieś nieznośne kocopały, ogólne, mętne, czasami wręcz żenująco puste w treści… I tu dochodzimy do sedna sprawy: nie mamy cienia wątpliwości, że przynajmniej część z Objawień Maryjnych to eksperyment socjologiczny obcych istot z UFO. Proszę pamiętać, że na Ziemię przybywa wiele różnych ras, które prowadzą na Ziemi przeróżne eksperymenty polegające nie tylko na obserwowaniu zarodków, ale także tego, na jakim etapie religijnym jest ludzkość.

To może być właśnie taki eksperyment, które daje im ważną wiedzę do właściwej oceny. Skąd takie przekonanie? Konkretne historie, które trafiły do FN. Jeden przykład. W 2018 trafiła do nas mocna historia mocno sędziwego już człowieka, który tuż po II Wojnie Światowej był głównym uczestnikiem całej serii Objawień Maryjnych w miejscu w Polsce, które dziś jest miejscem bardzo silnego kultu maryjnego (powstał tam kościół, ogromne centrum kultu itp.). Opowiedział nam coś, o czym nie mówił nikomu – po powrocie do domu po pierwszym spotkaniu na łące z anielską panienką nagle stracił „kilka godzin”, a potem po powrocie do domu zauważył u siebie pod skórą nogi mały przedmiot, który jest w tym człowieku do dziś. Ma także tę niezwykłą cechę, że potrafi się w jego ciele przemieszczać. To oczywiste, że jest to klasyczny implant często stosowany przez załogi UFO. Mamy nadzieję, że ta odpowiedź jednoznacznie pokazuje, jak oceniamy ten zagadkowy fenomen.





Czy dusze ludzi mogą się wcielać w ciała zwierząt?
[…]
/pytanie dotyczyło konkretnie dusz dzieci, które nie zdążyły nawet pojawić się na świecie, gdyż doszło do poronień/



Odpowiadając na to pytanie także posłużymy się naszą metodą weryfikacji, a więc opieramy się nie na żadnej „miażdżącej książce o reinkarnacji, gdzie ktoś tam wszystko opisał i wyjaśnił”, ale na własnym materiale. Nie ma cienia wątpliwości, że w drugą stronę ruch jest w 100 procentach. Mamy historie dzieci, które pamiętały swoje poprzednie wcielenie jako zwierzęta domowe – ich opisy pobytu u danej rodziny jako np. domowy kotek były tak wstrząsające, tak precyzyjne, tak obfitujące w szczegóły, że można śmiało postawić tezę – część ludzi miała w swoim życiu epizody bycie zwierzęciem. Czy możliwy jest ruch w drugą stronę, czyli z ciał ludzi do zwierząt? Nie mamy ani jednego przypadku z naszego archiwum, który mógłby potwierdzać tak intrygującą tezę, ale nie można tego wykluczyć.




zwiń tekst

CO WASZYM ZDANIEM BĘDZIE PRZEŁOMEM W HISTORII Z PROJEKTU KONTAKT?
Wt, 2 cze 2020 07:12 komentarze: 17 czytany: 2232x

Witam FN,Jak już wiecie jestem jednym z tych, który próbował wykonać zarówno model tego UFO, jak i uzyskać dźwięk, który został nagrany na tych dwóch filmach. W tym celu zakupiłem zarówno plastelinę, modelinę, jak i model tego aparatu. Po wielu tygodniach prób i pracy razem z moim synem oświadczam, że tak precyzyjnego modelu nie da się wykonać, a o tym odgłosie nawet nie ma co mówić. Moim zdaniem .......

czytaj dalej

Witam FN,
Jak już wiecie jestem jednym z tych, który próbował wykonać zarówno model tego UFO, jak i uzyskać dźwięk, który został nagrany na tych dwóch filmach. W tym celu zakupiłem zarówno plastelinę, modelinę, jak i model tego aparatu. Po wielu tygodniach prób i pracy razem z moim synem oświadczam, że tak precyzyjnego modelu nie da się wykonać, a o tym odgłosie nawet nie ma co mówić. Moim zdaniem każda osoba myśląca, że jest to coś nalepione na szybę, a ten furkot to jedynie coś naturalnego powinna zrobić to samo co ja, czyli spróbować wykonać model i uzyskać taki dźwięk. Jest to nie do uzyskania, aa efekty moich prób wysłałem Wam w trzech poprzednich e-mailach. Ale ja mam pytanie w innej sprawie. Kiedy Waszym zdaniem nastąpi przełom w tej sprawie? Pytam jako osoba, którą ten projekt wciągnął i naprawdę po moich doświadczeniach wiem, że tego nie wykonał ani ten ojciec rodziny, ani jego żona czy ten dziesięciolatek. Nie ma takiej możliwości.
Będę wdzięczny za jakąkolwiek odpowiedź.
Pozdrawiam razem z moim synem i proszę o zachowanie moich danych do waszej wiadomości. Zdjęcia i filmy naszych eksperymentów możecie pokazać i dysponować nimi do woli
[…]



Bardzo dziękujemy za materiały i e-maile. Odpowiadając na Pana pytanie, kiedy przełom – sprawa jest bardzo prosta. Ten obiekt ma tak nieprawdopodobny, nieintuicyjny, wręcz abstrakcyjny kształt, że nikt na świecie jego nie widział, nie sfotografował, nie sfilmował. Dla ludzi UFO to spodek, dysk, kula, wrzeciono itp. Ludzie robiący żarty czy fałszerstwa wykonują właśnie modele UFO w tych kształtach, gdyż dla nich UFO to właśnie „dysk lub kula”. Tak skomplikowany, wręcz abstrakcyjny kształt UFO z projektu KONTAKT to kolejny argument przemawiający za tym, że nie jest to oszustwo, bo oszuści idą „wytartą ufologiczną ścieżką kształtów UFO”.



O tym, że nikt (!) z ponad 40 osób nie był w stanie wykonać modelu nawet zbliżonego do obiektu na zdjęciu nawet nie ma co pisać.



Podobnie o tym dziwnym dźwięku nagranym jako ścieżka do obu filmów – proszę sobie wyobrazić, że studia montażowe post-produkcji filmowej dysponujące skomplikowanymi urządzeniami do wytwarzania przeróżnych dźwięków nie były w stanie tego odtworzyć. Sugerowanie, że taki efekt i w modelu, i w dźwięku uzyskała „ot tak, jako niedzielny żart” rodzina z podpoznańskiej wsi jest… nie ma nawet sensu o tym pisać.

Kiedy nastąpi przełom? To oczywiste – kiedy gdzieś na świecie zostanie zaobserwowany taki sam obiekt o tych samych kształtach i zostaną wykonane zdjęcia lub filmy z tym obiektem o takim samym (!) kształcie i szczegółach. Wtedy nasz materiał z Projektu KONTAKT nagle zyska coś, czego w tej chwili mu brakuje – potwierdzenie w zupełnie innym incydencie. I dopiero ta historia się zacznie – proszę zapamiętać te słowa!


 



Od:Ricardo36

... Oglądając film z Projektu Kontakt , przypomnę 10 letni Mateusz nakręcił dwa filmiki z dziwnym niewielkim obiektem , buczenie i w tle audycja w telewizorze na temat Ufo .. Pod koniec pierwszego filmiku , gdy obiekt obniżył się i w tle za nim były auta , zauważyłem ,że z jednego z tzw . kryształów tego po prawej stronie niebieskiego z paskami , wydobywa się jak gdyby wąski pasek mgiełki skierowany w dół ... Trwa to na oko około 2 sekundy . Nie widziałem aby ktoś to komentował , dlatego ta wiadomość . Mogę się mylić ,choć nie sądzę ,przyglądałem się kilkanaście razy temu krótkiemu odcinkowi filmu ,trzeba patrzeć szybko :) Co o tym sądzą załoganci . Pozdrawiam

Dziękujemy za wiadomość. Prosimy wszystkich czytelników o uważne obejrzenie tych filmów – naszym zdaniem… ale na razie chcemy poznać opinię innych.
Filmy poniżej.



 


From: […]
Sent: Sunday, May 31, 2020 6:56 PM
To: Fundacja Nautilus
Subject: Pytanie.
Witam FN,
Przeczytam ostatnio książkę "Misja". Bardzo interesująca, wciągająca i dająca wiele do myślenia. Na livestreamie odnośnie planety Buddów wspomnieliście że zrobicie kiedyś audycje na YouTube i opowiecie coś więcej na ten temat, może odpowiecie na pytania internautów ?
Często dajecie do zrozumienia, że wiecie dużo interesujących rzeczy (w co nie wątpię), ale że to nie jest czas aby teraz o tym pisać/mówić. Czy możecie kiedyś zrobić taką audycję albo napisać artykuł na tematy zawarte w książce ? Myślę, że sporo osób byłoby tym tematem zainteresowanych.

PS. Wiem, że jesteście zajęci i na wszystko nie starcza czasu, i wiem że sporo artykułów już jest na stronie..ale temat jest bardzo ciekawy.

PS 2. Widzieliście film z 2018 roku pt "UFO" ? wiem że to film s-f ale przydałby się ktoś taki mądry do odczytu informacji dźwiękowej z programu Kontakt.
--
Pozdrawiam,
[…]



Witamy,
Dziękujemy za e-mail. Książka Misja – fantastyczna. Pełna zgoda. Jedna z najważniejszych książek, jakie kiedykolwiek zostały napisane na Ziemi.
Z czasem ledwo się wyrabiamy, więc w ogóle nie ma sensu deklarować, że będzie taka czy siaka audycja, bo samej korespondencji do FN jest tyle, że… szkoda gadać. ;)
Ale zgadzamy się, że temat jest superważny. I wart kolejnej audycji.
Odczytanie kodu z dźwięku z projektu KONTAKT – robimy wszystko, co w naszej mocy, ale nie jest to takie proste. Na razie udało nam się ten dźwięk wyizolować ze ścieżki dźwiękowej filmów, a to i tak bardzo dużo. Wiele osób pisze nam o podobieństwie sytuacji z Projektu KONTAKT i filmu UFO. ;)
Pozdrawiamy
FN


From: […]
Sent: Saturday, May 30, 2020 2:06 PM
To: Redakcja FN GMAIL
Subject: nagranie z przelotu...

Witam

Czy na tym nagraniu coś widać ciekawego, czy mi się tylko zdaje?
https://tvn24.pl/swiat/ukrainskie-mysliwce-i-amerykanskie-bombowce-wykonaly-wspolny-lot-nad-ukraina-4597998
Pozdrawiam serdecznie
[…]

 



-----Original Message-----
From: […]
Sent: Monday, June 1, 2020 8:59 PM
To: nautilus@nautilus.org.pl
Subject: pytanie o Prawo Karmy

Witam serdecznie całą FN !
Jestem waszym stałym czytelnikiem od niemal półtora roku. To moja pierwsza wiadomość i chciałbym podziękować Wam za to co robicie, uświadamiacie ludzi i dajecie nadzieję. Muszę przyznać, że choć na początku traktowałem te wszystkie rewelacje o reinkarnacji itp z przymrużeniem oka, jako taką ot ciekawostkę, to z czasem zacząłem bardziej się zagłębiać w ten temat. Byłem zszokowany taką ilością przypadków dzieci pamiętających poprzednie życie czy rezultatami różnych badań nad hipnozą regresyjną i...w końcu dotarło do mnie że reinkarnacja musi być prawdą. Prócz wielu dowodów i przesłanek potwierdzających tą tezę i głoszenia jej przez niektóre wielkie religie, chyba najbardziej przemawia do mnie wewnętrzne przekonanie iż wędrówka dusz jest jedyną logiczną, spójną i najbardziej sprawiedliwą koncepcją życia po śmierci nadającą życiu głębszy sens i odpowiadającą na wiele pytań. Oczywiście nie byłoby tej sprawiedliwości i logiki bez Prawa Karmy i tutaj właściwie dochodzimy do mojego pytania.
Nie mam problemu z zaakceptowaniem tego że takie niezależne od nas rzeczy jak: uroda, miejsce urodzenia, choroby wrodzone jak np ślepota od urodzenia, tajemnicze "zbiegi okoliczności" sprawiające że znajdziemy się w nieodpowiednim miejscu, w nieodpowiednim czasie, urodzenie się w biednej rodzinie, czy różne poważne problemy życiowe są konsekwencją naszym zachowań z poprzednich wcieleń. Możemy rozpatrywać zarówno jako karę jaki próbę czy lekcję do odbycia.
Trafiam jednak na ogromnym problem gdy mam spojrzeć pod tym samym kątem na cierpienia które się ludziom przydarzają za pośrednictwem innych ludzi, konkretnie będących bezpośrednim wynikiem grzechów innych. Przykładem (niestety dość częstym ostatnimi laty w naszym kraju) są dzieci które są miesiącami lub nawet latami bestialsko katowane lub gwałcone przez rodziców-potworów.     Jak można zbywać to lakonicznym stwierdzeniem: "to taka karma z poprzednich wcieleń" albo "samo sobie dziecko wybrało w zaświatach takich rodziców"  ?! Przecież to totalnie nieczułe i okrutne stwierdzenie w takim przypadku.  Takie myślenie (że to zła karma) zabija w nas empatię wobec niewinnej ofiary, za to usprawiedliwia oprawce, który może się poskarżyć, że przecież on jest tylko trybikiem w wielkiej karmicznej machinie i wymierza słuszną karę (choć wiemy oczywiście że wszelka przemoc jest wbrew prawu Kreacji i mamy czynić dobro) ! Jeśli złoczyńca, morderca czy sadysta miałby być narzędziem w ręku Boga do ukarania grzeszników to dlaczego miałby ponosić za to winę ? Oczywiście takie założenie jest absurdalne, krzywdzące i nie do przyjęcia. Każdy jest odpowiedzialny za swoje czyny a Kreacja nie używałaby grzesznych występków jednych do ukarania drugich bo nie chce grzechu i sprzeciwia mu się z całą mocą. Nakazuje to myśleć: "to wina dziecka, widocznie zasłużyło sobie na taki los, pewnie w poprzednim życiu zrobiło coś złego". Czyż podobnie nie podchodzi się do tego w Indiach - "stolicy reinkarnacji" ?
Nie piszę tego po to aby obalić teorię reinkarnacji – jest mi ona wręcz bardzo bliska - ale żeby zwrócić uwagę na jej drugą stronę medalu. Piszecie często na waszej stronie że wiedza o reinkarnacji mogłaby przyczynić się do wielu dobrych zmian - ludzie wiedzieliby że zanieczyszczając planetę szykują ją dla samych siebie w przyszłych życiach, więc bardziej by dbali o środowisko,  pamiętali że wszystko co uczynią innym istotom wróci do nich z całą mocą prędzej czy później itp.    Tutaj pełna zgoda. Obawiam się natomiast że powszechna wiara w karmę i wędrówkę dusz mogłaby mieć również negatywny skutek - potężną znieczulicę społeczną na ludzi chorych, niepełnosprawnych, ubogich i w ogóle cierpiących.
Bardzo proszę Fundację o odpowiedź na te dręczące mnie pytania, które stanowią dla mnie wielki kłopot w zrozumieniu prawideł reinkarnacji. Czy cierpienia których doświadczamy, a które są złem czynionym przez innych ludzi wobec nas, również są skutkiem naszej karmy z poprzednich wcieleń czy może nie mają z nią nic wspólnego i są tylko przejawem źle wykorzystanej wolnej woli przez tych co nas krzywdzą? a jeśli to pierwsze, to jak połączyć Współczucie z uznawaniem prawa karmy? Jest to dla mnie niezwykle ważne gdyż uważam osobiście Współczucie jako klucz do postawy altruistycznej/miłosiernej i prowadzenia etycznego życia.

Z góry dziękuje za odpowiedź i serdecznie pozdrawiam Załogant Pablo_2000

 




Dziękujemy za pytanie, choć proszę wybaczyć, że odpowiemy bardzo krótko (brak czasu na długie laboraty!). Sprawa cierpienia jest kwestią, z którą akurat idea reinkarnacja radzi sobie wręcz modelowo. Proszę na zadane przez Pana pytanie odpowiedzieć z punktu widzenia założenia np. Chrześcijaństwa i jednego życia oraz miłościwego Boga, który 5-letnie dziecko obdarza „prezentem już na starcie” w postaci tatusia zwyrodnialca, który molestuje syna, po czym bestialsko go morduje, co przecież zdarza się na całym świecie niestety.
W sprawie karmy i wędrówki dusz sprawy są trochę bardziej skomplikowane, niż podpowiada nam niezawodna metodą „na chłopski rozum”. A więc biłeś – w następnym wcieleniu będziesz bity. Zamordowałeś? Acha, to w następnym wcieleniu ciebie zamordują.
Wędrówka dusz jest boskim mechanizmem, idealnym i doskonałym, który obejmuje tysiące kolejnych następujących po sobie inkarnacji. Proszę nam wierzyć – żadna z rzeczy, które nam się wydarzają pozornie losowa (na przykład ciężka choroba już w momencie narodzin) nie jest przypadkiem, ale ma swoje podłoże w jednym z poprzednich setek (!) wcieleń. Ma nas czegoś nauczyć i udoskonalić naszą duszę, a przez to wszechświat. Jest doskonale sprawiedliwa i wręcz bosko funkcjonująca. Czasami lekcja przychodzi w sposób bardzo złożony… proszę obejrzeć materiał z naszego archiwum o chłopcu, który wydłubywał ptakom oczy. Tu prawo karmy pokazało swoją moc jeszcze za obecnego życia tego człowieka, co rzadko się zdarza, ale się zdarza.




Hej fundacjo!
Bardzo dziękuję za Waszą pracę – od tej strony zaczynam każdy dzień. Wiem, że do Waszej Bazy FN przychodzą zwierzęta, w tym kot Czaruś. Co z nim? Macie może jakieś nowe zdjątko Czarusia?! ;-)
Pozdrawiam Was serdecznie
[dane do wiad. FN]


Bardzo dziękujemy za ciepłe słowa i pamięć o naszym tajemniczym przyjacielu, który wita nas zawsze, jak tylko pojawimy się u bramy wjazdowej do Bazy FN. Potem bardzo powoli idzie tuż przed samochodem, kiedy jedziemy drogą prowadzącą na teren naszej siedziby… Przeważnie następnie siada na masce auta i uważnie nas obserwuje domagając się oczywiście naszej uwagi. Poniżej zdjęcie Czarusia z 31 maja 2020. :)



Ostatnio Czaruś jest bardzo zazdrosny, gdyż do naszej Bazy FN zaczął przychodzić kolejny kot z zupełnie innej posiadłości obok naszej siedziby, który wabi się Soro. I zaczyna dokładnie powtarzać cały rytuał powitania i pożegnania, który od lat wykonuje Czaruś! Oba kotki za sobą nie przepadają, ale w pewien sposób się tolerują. I zabiegają o naszą sympatię, o co akurat nie jest trudno, bo je uwielbiamy… ;)






zwiń tekst

CO MUSZĘ ZROBIĆ, ABY ROZPOCZĄĆ PRACĘ W FUNDACJI NAUTILUS?
Wt, 26 maj 2020 08:55 komentarze: 6 czytany: 2038x

Witam,Mam pytanie odnośnie pracy w fundacji Nautilus. Od wielu lat interesuję się tematem UFO, wiele mojego wolnego czasu poświęcam tej tematyce i mam wrażenie że im więcej dowiaduję się, tym większa niewiadoma w mojej głowie. Inteligencja z którą możemy mieć bliski kontakt już w najbliższym czasie jest czymś niewyobrażalnym dla nas ludzi. Myślę że ludzie powinni być odpowiednio przygotowanie na chwilę.......

czytaj dalej

Witam,
Mam pytanie odnośnie pracy w fundacji Nautilus. Od wielu lat interesuję się tematem UFO, wiele mojego wolnego czasu poświęcam tej tematyce i mam wrażenie że im więcej dowiaduję się, tym większa niewiadoma w mojej głowie. Inteligencja z którą możemy mieć bliski kontakt już w najbliższym czasie jest czymś niewyobrażalnym dla nas ludzi. Myślę że ludzie powinni być odpowiednio przygotowanie na chwilę która prędzej czy później nastąpi. Wiadome jest, że istnieją organizacje które mają na celu ogłupianie, manipulację oraz wpajanie kłamstw o istotach które od zawsze odwiedzają naszą planetę. Dla wielu jest to temat do drwin i śmiechu ale Ja jestem przekonany że trzeba być przygotowanym i traktować bardzo poważnie to z kim przyjdzie nam się spotkać. Chcę zapytać, jakie potrzebne jest doświadczenie i wiedza aby dołączyć do fundacji Nautilus. Czy prowadzone są szkolenia i rekrutacja do Waszego zespołu? Bardzo proszę o odpowiedź.

Pozdrawiam serdecznie
[…]



Dziękujemy pięknie za pytanie. Dostajemy je często w e-mailach od ludzi, którzy są przekonani, że Fundacja Nautilus funkcjonuje jak znane im fundacje: jest budżet, są zatrudnieni ludzie, którzy wykonują pracę, za nią dostają co miesiąc pieniądze, mają etaty i tak dalej. Tymczasem okręt Nautilus jest utrzymywany przez bardzo wyselekcjonowaną, wręcz minimalną załogę, która nie jest ani zatrudniona w FN, ani nie dostaje żadnego wynagrodzenia. Kiedyś zwodniczo wydawało się, że siła jest w ilości: setki oddziałów, wolontariusze w każdym mieście, codziennie narada i podział zadań itp. Szybko się okazała, że tego typu zabawy bez pieniędzy sprawdzają się np. w USA, gdzie ludzie mieszkający w tym kraju mają wręcz w genach działanie zespołowe dla jakieś idei. W Polsce dla tak zwanych „chętnych do przeżycia przygody” szybko przychodzi moment, kiedy postawa „się znudziło” błyskawicznie przechodzi w etap „no nie ma czasu, bo coś tam”. To oczywiście znika, kiedy tylko pojawiają się pieniądze i płaci się za wysiłek, ale ponieważ nie zarabiamy na naszej działalności, więc obowiązuje zasada „minimum”. Stąd aby uniknąć kolejnych rozczarowań (od 30 lat poznaliśmy trochę, jak to z ludźmi w tej branży wygląda) zdecydowaliśmy się wiele lat temu na wariant minimum. Jedyny skuteczny. Inne grupy, które postawiły na ten drugi wariant już dawno… nie istnieją. ;)

Oczywiście kluczem jest czas, którego ciągle brakuje nie tylko na prowadzenie projektów, ale także serwisu. Mamy przeróżne pomysłowe udogodnienia, rozwiązania związane z algorytmem strony. Kiedyś był kłopot np. z przeróżnej maści głupkami, którzy codziennie zasypywali nasze komentarze czy informacje w „PYTANIACH DO FN”, „XXI PIĘTRZE” czy okienku „FN24” czy „KONTAKT” wulgaryzmami, linkami prowadzącymi do stron reklamowych, serwisów giełdowych itp.
Mamy tutaj własne, nowatorskie rozwiązania!

Został wprowadzony już dawno bardzo sprytny system rozpoznawania numeru ID już tylko przy wpisywaniu wiadomości do okienka w serwisie i w ten sposób automatycznego usuwania tzw. śmieciowych wiadomości. Taki […] jest przekonany, że ktoś jego wiadomości czyta, a tymczasem system bezbłędnie rozpoznaje ID jego komputera (z którego jest nadawana wiadomość podając nam jego numer)  i automatycznie kieruje ją do kosza. To jeden z przykładów bardzo sprytnych rozwiązań, które naprawdę pozwalają nam zaoszczędzić dużo czasu. Oskryptowanie FN ma jeden z najlepszych, najbardziej zaawanasowanych systemów rozpoznawania i usuwania niechcianych wiadomości czy komentarzy, który korzysta ze sztucznej inteligencji. I działa znakomicie. Dzięki temu w ogóle mamy jeszcze czas na cokolwiek… ;)

Podsumowując: do czasu, kiedy nie staniemy się bardzo bogatymi ludźmi, nie rozpoczniemy zatrudniania ludzi do projektów. A tylko jasny, finansowy układ pozwala mieć nadzieję, że sprawy związane z obdarzeniem zaufania danej osobie w konkretnym projekcie zaczną się toczyć we właściwym kierunku.

 

From:[...]
Sent: Monday, May 25, 2020 11:05 PM
To: nautilus <nautilus@nautilus.org.pl>
Subject: reinkarnacja - wątpliwość

Witam serdecznie
Słucham Waszych aktualnych programów oraz archiwum. Także zafascynował mnie temat reinkarnacji i mam takie wewnętrzne poczucie, że to prawda. Dziś słuchając wywiad P. Roberta z P. Jackowskim na temat reinkarnacji (z archiwum) zaświtała mi taka myśl i wątpliwość.

Czy nasze całe życie zdominowane jest przez wcześniejszą inkarnację? Czy tylko pewne wydarzenia muszą się zdarzyć, a na całą resztę mam wpływ i mogę korzystać w pełni ze swojej wolnej woli. Jeśli poprzednie inkarnacje zupełnie determinują kolejne wcielenia, wtedy nie byłoby szansy na naukę i poprawę samego siebie. Byłaby to czysta "zemsta".

Jeśli istnieje wolna wola i wcześniejsza inkarnacja nie determinuje w pełni kolejnego życia, to w takim razie rodzi się kolejne pytanie, gdzie jest granica między czynami na którymi wpływa wcześniejsza inkarnacja a  czynami wywołanymi naszą wolną wolą? Kurcze, to chyba ważne pytanie.

Jest audycja (nie pamiętam tytułu), gdzie jeden z gości mówi o czynach dużych i małych. Duże to te, które muszą się zdarzyć, a małe to te, o których sami zdecydowaliśmy. Jednak to chyba za mało. Co Wy myślicie na ten temat? Może macie odpowiedź na to pytanie.

Serdecznie pozdrawiam
[...]


Ludzie rozpatrują sprawę reinkarnacji na podobnej zasadzie jak prawa geometrii z podstawówki – logiczne, proste, co każdy może policzyć, wręcz „każdy głupi” i rozumie, co z czego, a z czego co. Jest taki kąt i taki? Acha, to tu wchodzi wzór i rysujemy punkt. Pojawia się nowy punkt odniesienia? No to kolejny wzór i mamy wynik. Tymczasem reinkarnacja i wędrówka dusz jest ewidentnie wynikiem wręcz boskiej doskonałości., gdyż żaden umysł „Kowalskiego czy Nowaka” nie będzie w stanie wykoncypować, dlaczego po np. 800 inkarnacjach w kolejnych życiu ktoś się urodził ślepym, choć w poprzednim przecież nikogo wzroku nie pozbawił. Tymczasem takie doświadczenie (braku wzroku) jest mu potrzebne do tego, aby się udoskonalić. Każde życie człowieka jest efektem nie tylko i wyłącznie konkretnego, poprzedniego życia, ale całej wstęgi przeżyć. Dochodzi do tego także coś, co nazywa się karmą zbiorową. Tylko nieliczne istoty ludzkie doszły do takiej doskonałości, że miały możliwość zajrzeć za ukrytą przed ludzkim wzrokiem kurtynę wielkiej doskonałości stwórcy wszechświata i dojrzeć kolejne inkarnacje ludzi, a także zrozumieć ich istotę.

Podobno tę wiedzę osiągnął Budda w momencie oświecenia, który zobaczył wszystkie możliwe poprzednie i przyszłe inkarnacje wszystkich istot we wszechświecie. Radzimy jednak, aby porzucić próby rozwikłania skomplikowanych zagadek wędrówki dusz na tzw. chłopski rozum, bo niestety nasz umysł jest na etapie tak prymitywnym, wręcz pszenno-buraczanym, że nie jest w stanie przebić się przez nawet proste pytania. Jedno jest pewne: każdy czy ma swoją konsekwencję. Zabiłeś człowieka? Poznasz, co to znaczy ból po straconym bliskim, jaki odczuła jego rodzina. Ale nie musi to się stać już w następnej twojej inkarnacji, gdyż z jakiegoś powodu byłoby to za wcześnie. Ale stanie się to wcześniej czy później.

Zastosowanie metody „na chłopski rozum” oczywiście doprowadza do absurdu, bo intuicja podpowiada układ „zabiłeś – w następnym wcieleniu ty będziesz zabity”, ale ten mechanizm jest bardziej złożony i bardziej doskonały, niż nawet najbardziej doskonały z układów scalonych, który jest w naszych komputerach. Możemy tylko ufać wielkim mistrzom duchowym, że jest absolutnie sprawiedliwy i obejmuje sprawiedliwość i rozwój na przestrzeni tysięcy, czy wręcz milionów inkarnacji wszystkich żywych istot, w tym zwierząt, roślin, a nawet minerałów, które także są istotami duchowymi, które ruszyły w długą drogę do doskonałości. Umysł logiczny się buntuje, gdyż według człowieka „wszystko da się policzyć”. Ale to błędne założenie, gdyż duchowość jest światem zbyt doskonałym, aby pojąć go trzymając ołówek i kartkę papieru w naszym materialnym świecie.

Na koniec ciekawostka z naszego pokładu: 27 maja 1996 po raz pierwszy pojawił się okręt Nautilus w sieci www! Mogliśmy tylko wstawić jeden tekst i jeden obrazek, ale była to i tak wielka radość, bo to była jedna z pierwszych witryn tematycznych w polskiej sieci. To było... 24 lata temu!







zwiń tekst

STRONA
1 2 3 4 20
Nowsze Nowsze
Strona 1 / 20

szukaj:  

Wejście na pokład

Zapamiętaj mnie

Wiadomość z okrętu Nautilus

Z POCZTY DO FN: [...] Korzystając z okazji do kontaktu, chciałbym podziękować państwu za wieloletnią działalność. Odwiedzam stronę fundacji od wczesnego gimnazjum i była ona moim pierwszym źródłem wiedzy o tych tajemniczych stronach życia. [...]

UFO24

więcej na: emilcin.com

Wczoraj, 06:42 | W dniu dzisiejszym tj. 24.09.2020 r. o godz. 20.14 w Warszawie - teren Śródmieścia podczas spaceru ze swoim psiakiem zauważyłem na niebie jasne białe światło większe od gwiazdy które wolno przesuwało się z zachodu jakby od strony Pałacu Kultury i Nauki w kierunku wschodnim tj. kierunek Wisły ( na Pragę Południe ). To jednostajne światło sunęło w przestrzeni bezszelestnie i dość nisko. Widziałem je przez ok 1.5 minuty po czym zniknęło za budynkami mieszkalnymi.Pozdrawiam ( Orion_1957)

Dziennik Pokładowy

Sobota, 26 września 2020 | Moje przypadkowe spotkanie przed wieżowcem firmy (w której pracuję) z Krzysztofem Jackowskim było tak zdumiewające, że można je śmiało uznać za potwierdzenie tezy, którą od kilku lat jasnowidz głosi publicznie. Zgodnie z nią świat jest rodzajem gry komputerowej, którą ktoś stworzył i czasami delikatnie potrafi przestawiać figury na szachownicy tworząc coś, co ludzie uznają za nieprawdopodobny zbieg...

czytaj dalej

FILM FN

OBECNOŚĆ - dokument z Archiwum FN

archiwum filmów

Archiwalne audycje FN

Playlista:

rozwiń playlistę




Właściwe, pełne archiwum audycji w przygotowaniu...
Będzie dostępne już wkrótce!

Poleć znajomemu

Poleć nasz serwis swojemu znajomemu. Podaj emaila znajomego, a zostanie wysłane do niego zaproszenie.

Najnowsze w serwisie

Wyświetl: Działy Chronologicznie | Max:

Najnowsze artykuły:

Najnowsze w XXI Piętro:

Najnowsze w FN24:

Najnowsze Pytania do FN:

Ostatnie porady w Szalupie Ratunkowej:

Najnowsze w Dzienniku Pokładowym:

Najnowsze recenzje:

Najnowsze w KAJUTA ZAŁOGI: OKRĘT NAUTILUS - pokład on-line:

Najnowsze w KAJUTA ZAŁOGI: Projekt Messing - najnowsze informacje:

Najnowsze w KAJUTA ZAŁOGI: PROJEKTY FUNDACJI NAUTILUS:

Informacja dotycząca cookies: Ta strona wykorzystuje ciasteczka (cookies) w celu logowania i utrzymywania sesji Użytkownika. Jeśli już zapoznałeś się z tą informacją, kliknij tutaj, aby ją zamknąć.