Dziś jest:
Niedziela, 25 stycznia 2026
'Jedynym dowodem na to, że istnieje jakaś pozaziemska inteligencja jest fakt, że się z nami nie kontaktują.'
/Albert Einstein/
Wyślij do nas swoje pytanie - kliknij, aby rozwinąć formularz
Zachowamy Twoje dane tylko do naszej wiadomości, chyba że wyraźnie napiszesz, że zezwalasz na ich opublikowanie.
Adres email do wysyłania historii do działu "Pytania do FN": pytania@nautilus.org.pl
Zachowany w kajucie.
Dodaj do interesującychOD FN: W pewnym momencie ktoś w Waszyngtonie uznał, że problemem nie są niezidentyfikowane obiekty latające, lecz… samo słowo „UFO”. Za bardzo kojarzyło się z zielonymi ludzikami i filmami z Holywood.
I tak oto amerykańska administracja dokonała rzeczy epokowej:
nie wyjaśniła zjawiska — zmieniła nazwę rozwodniając ją o wszelkie drony czy tajne projekty samolotów czy pocisków.
UFO stało się UAP.
Unidentified Aerial Phenomena.
Brzmi poważniej.
Drożej.
I zdecydowanie mniej sugeruje pozaziemski charakter tych obiektów.
.
Bo jak wiadomo — jeśli zmienimy nazwę, problem sam się rozwiąże.
Republikańscy kongresmeni, którzy jeszcze wczoraj domagali się „ujawnienia prawdy”, nagle zaczęli nerwowo poprawiać krawaty.
UFO? Nie, nie, broń Boże.
To słowo wygląda źle w kampanii wyborczej.
Wyborca mógłby pomyśleć, że polityk wierzy w coś… niezwykłego.
A tego przecież robić nie wolno.
Dlatego teraz nie ma już spodków.
Nie ma obcych.
Nie ma „latających talerzy”.
Są za to zjawiska powietrzne o nieustalonej naturze.
Tak bezpieczne, że można je włożyć między raport o infrastrukturze a tabelkę budżetową.
Bo UAP nie straszy.
UAP nie lata.
UAP po prostu… „występuje”.
W ten sposób dokonano cudu administracyjnego:
zjawisko pozostało równie niewyjaśnione jak wcześniej,
ale za to przestało być wstydliwe.
A jeśli ktoś zapyta:
– Czy to były obiekty sterowane inteligentnie?
Odpowiedź brzmi:
– Nie wiemy. Ale na pewno nie UFO.
Bo UFO brzmi niepoważnie.
A niewyjaśnione zjawisko — o ile ma odpowiedni akronim — może już spokojnie latać nad głowami obywateli.
Najważniejsze przecież, żeby nie przestraszyć elektoratu słowem UFO. Efekty już są - coraz więcej Amerykanów nie wierzy w pozaziemski charakter niezidentyfikowanych obiektów, tylko w drony Chin, Korei czy Rosji.

Poniżej tekst naszej koleżanki Ani z zespołu redakcyjnego FN.
Dlaczego fascynuje nas UFO? / UFO, kosmos i duchowa droga człowieka
Fundacja Nautilus od ponad 20 lat dokumentuje dowody na istnienie UFO i kontaktów z pozaziemskimi cywilizacjami, pamiętając, że prawda o niebie jest kluczem do przebudzenia ludzkości.Od wieków spoglądamy w gwiazdy z tą samą, niegasnącą ciekawością. Niezidentyfikowane obiekty latające, czyli UFO, wywołują emocje oraz pytania, które towarzyszą ludzkości od zarania dziejów: skąd przyszliśmy, dokąd zmierzamy i czy jesteśmy sami we wszechświecie? Jednym z głównych powodów tej fascynacji jest nasze wrodzone pragnienie poznania. Człowiek od zawsze starał się zrozumieć, kim jest i jaka jest prawda o świecie, który go otacza. UFO - jako bezpośredni dowód na istnienie pozaziemskich inteligencji ukazuje, że rzeczywistość jest o wiele bardziej złożona i zagadkowa, niż mogłoby się wydawać. Niewiedza rodzi ciekawość, zachwyt, lęk - ale właśnie te odczucia popychają nas do poszukiwania najważniejszych odpowiedzi. Dzięki relacjom, które do nas trafiają, pytanie „czy jesteśmy sami w kosmosie?” dziś już nie budzi wątpliwości. To z kolei otwiera głęboką refleksję nad naturą człowieka, sensem istnienia i jego rolą we wszechświecie. Fascynacja UFO znalazła odbicie w kulturze i mediach, choć te często demonizują to zjawisko. Filmy, seriale czy gry przedstawiają obcych jako istoty agresywne, budząc strach i nieufność.
Tymczasem setki relacji zebranych przez Fundację Nautilus pokazują zupełnie inną prawdę: to dobre, wspierające siły, które od wieków czuwają nad ludzkością, inspirując rozwój duchowy i chroniąc nas przed autodestrukcją. Prawdziwa kosmiczna narracja to opowieść o miłości, trosce i duchowym przewodnictwie - warto o tym pamiętać. Czy powinniśmy obawiać się takich zjawisk? Absolutnie nie. Strach wynika z fikcji i stereotypów, a nie z faktów. Raporty świadków jasno pokazują, że kontakty z UFO przynoszą spokój, zrozumienie, a nierzadko nawet uzdrowienie. Istoty te nie ingerują na siłę, lecz szanują naszą wolną wolę i delikatnie wskazują drogę ku wyższej świadomości. To nasi starsi bracia i siostry, którzy przypominają nam, że jesteśmy częścią większej, kosmicznej układanki.
Martin Wiesengrün, który doświadczył otwartego kontaktu z inną cywilizacją, od dzieciństwa zadawał sobie kluczowe pytania: „Czasami w pogodne noce - kiedy gwiazdy na niebie mieniły się jak diamenty - siedziałem tam przez długi czas i patrzyłem na gwiazdy na firmamencie, aż bolały mnie oczy. Zastanawiałem się, co może się dziać w głębinach nieskończonego kosmosu. Oddałbym wszystko, by dowiedzieć się o tym czegoś więcej.” - czytamy w książce „Moje przeżycie z UFO na Rugii”
Historia w niej opisana przypomina, że gdy jesteśmy gotowi przyjąć prawdę, zaczyna się ona pojawiać w naszym życiu.Czy takich zjawisk będzie w przyszłości więcej? Wszystko wskazuje na to, że tak. Istoty te współgrają się z naszym poziomem gotowości: im bardziej otwieramy serca i umysły, tym więcej znaków nam pozostawiają. Przyszłość to nie inwazja, lecz stopniowe, pełne miłości objawienie, które przygotowuje nas do wejścia w nowy etap życia.

Komunikacja z obcymi nie ogranicza się do spektakularnych obserwacji i zjawisk, takich jak kręgi w zbożu czy obiekty na niebie - przybiera również subtelne formy, które wymagają otwartości oraz intuicji. Chociażby sny, które stają się kanałem bezpośrednim: tysiące świadków opowiada o spotkaniach, w których istoty przekazują wiedzę i ostrzeżenia w języku niezwykłych symboli. A także zagadkowe synchroniczności, które magicznie porządkują nasze życie: nagle spotykamy właściwą osobę, otwieramy książkę na odpowiedniej stronie lub słyszymy w radiu zdanie odpowiadające na nasze najgłębsze rozterki. To wszystko potwierdza, że przypadki nie istnieją, a my uczestniczymy w idealnie zaprojektowanej grze.
Warto pamiętać, że UFO to dopiero początek naszej drogi. Jest tylko dodatkiem do esencji, jaką jest rozwój duchowy i wiedza o reinkarnacji. A tego dziś brakuje wielu ludziom. Ich życie bywa puste, wypełnione mediami społecznościowymi, powierzchownymi rozrywkami i materialną pogonią za szczęściem, co pozostawia w sercach głęboką tęsknotę za autentycznością. Świadomość istnienia wspierających inteligencji uczy pokory, cierpliwości i wrażliwości na niewidzialne. Otwiera przestrzeń do refleksji nad sobą, sensem życia i połączeniem wszystkiego, co jest.
Masz swoje doświadczenie z UFO? Zgłoś je na adres nautilus@nautilus.org.pl.
Poprzednie pytanieWejście na pokład
Wiadomość z okrętu Nautilus
UFO24
więcej na: emilcin.com
Dziennik Pokładowy
FILM FN
WIZYTA SAI BABY W LONDYNIE W ROKU 1993
Archiwalne audycje FN
Poleć znajomemu
Najnowsze w serwisie