Dziś jest:
Czwartek, 24 września 2026
Powstanie życia na naszym globie było niezwykłym przeciwstawieniem się materii nieożywionej.
/Antoni Kępiński/
Wyślij do nas swoje pytanie - kliknij, aby rozwinąć formularz
Zachowamy Twoje dane tylko do naszej wiadomości, chyba że wyraźnie napiszesz, że zezwalasz na ich opublikowanie.
Adres email do wysyłania historii do działu "Pytania do FN": pytania@nautilus.org.pl
Zachowany w kajucie.
Dodaj do interesującychZ poczty FN:
Otrzymaliśmy bardzo ciekawe pytanie od naszej Czytelniczki:
Nie mogę pojąć sensu tego wszystkiego. Jeżeli ten wszechobecny, wieczny, doskonały itd. Duch postanowił stworzyć świat, to czemu jest tyle okrucieństwa w tym świecie? Jeśli wynika to z wolnej woli danej człowiekowi, to dlaczego ja nie mogę mieć wolności wyboru, że nie chcę w tym uczestniczyć? Nie chcę się doskonalić przez kolejne wcielenia. Po prostu nie chcę. Więc dlaczego muszę?
Druga sprawa - ten świat równoległy. Wpadasz tam i zostajesz na wieczność. Co to ma być? „Błąd Matrixa?” Panie Robercie, po tylu latach zagłębiania się w ten temat na pewno ma Pan jakieś przemyślenia w tej kwestii. Liczę na to, że kiedyś zauważy Pan moje pytania i spróbuje mi odpowiedzieć.
Komentarz FN:
Dziękujemy za podzielenie się tymi przemyśleniami. Najważniejsze pytanie, które dostrzegamy, brzmi nie tylko: dlaczego na świecie istnieje cierpienie? Jeszcze ważniejsze wydaje nam się inne: dlaczego człowiek musi brać udział w tym przedstawieniu, skoro sam tego nie chce?
Jeśli przyjmiemy, że każdy z nas ma wolną wolę, musimy dopuścić także możliwość, że może ona zostać wykorzystana w złych celach. Gdybyśmy mogli wybierać wyłącznie dobro, nie byłaby to prawdziwa wolność. To właśnie możliwość popełniania błędów sprawia, że możemy wyciągać z nich wnioski i dalej się rozwijać. Duża część cierpienia bierze się więc z przemocy, egoizmu, chciwości, obojętności i złych decyzji innych ludzi.
Ale to przecież nie wyjaśnia wszystkiego. Są choroby, wypadki, katastrofy, śmierć dzieci czy utrata bliskich. I tutaj odpowiedź staje się znacznie bardziej skomplikowana.
Z duchowego punktu widzenia życie nie zawsze układa się tak, jak byśmy chcieli. Dusza doświadcza nie tylko radości, ale także straty, bólu, lęku i cierpienia. Jednak nawet bardzo trudne doświadczenia mają swój głębszy sens, którego z perspektywy jednego wcielenia nie jesteśmy w stanie dostrzec. Dlaczego więc musimy przez to wszystko przechodzić? Rozwój świadomości wymaga praktyki. Nie da się jej zdobyć wyłącznie poprzez obserwację czy posiadanie wiedzy. Tak jak nie można nauczyć się pływać, tylko czytając o wodzie, tak samo dusza nie może w pełni poznać pewnych rzeczy bez wejścia w konkretną sytuację.
Można więc powiedzieć, że materia istnieje jako przestrzeń do nauki poprzez przeżywanie. To właśnie tutaj teoria zamienia się w doświadczenie, a doświadczenie w rozwój świadomości.
I wtedy wraca najważniejsze z pytań: skoro ja tego nie chcę, to dlaczego muszę w tym uczestniczyć?
Odpowiedź kryje się w tym, że nasze obecne „ja” nie jest całością naszej świadomości. Dusza ma o wiele szerszą perspektywę. To z jej poziomu podejmowane są decyzje dotyczące kolejnych wcieleń i o przyjściu na ten świat w ogóle. Dlatego okoliczności życiowe mogą wydawać nam się czymś narzuconym i głęboko niesprawiedliwym. Pozostaje jeszcze pytanie, dlaczego niczego nie pamiętamy. Nie jest to przypadek. Gdybyśmy mieli wgląd w poprzednie wcielenia i wiedzieli, co nas czeka, nasze wybory i emocje nie byłyby autentyczne. Zamiast naprawdę doświadczać i podejmować własne decyzje, realizowalibyśmy wcześniej znany plan.
Kto ustanowił ten porządek i dlaczego dusza w ogóle ma się rozwijać? Tego nie wiemy. Być może jednak sam rozwój jest częścią istoty życia - nic nie pozostaje całkowicie nieruchome, wszystko się zmienia, dojrzewa i przechodzi z jednego stanu w drugi.
Podobnie jest ze światem równoległym i pozostaniem w nim „na zawsze”. Nie wiemy, czy słowo „na zawsze” oznacza tam dokładnie to samo, co dla nas. Możliwe, że próbujemy opisać rzeczywistość duchową pojęciami zaczerpniętymi z naszego świata: czasem, początkiem, końcem, przymusem, czy wiecznością.
A być może poza światem materialnym wszystkie te pojęcia znaczą coś zupełnie innego.
Poprzednie pytanieWejście na pokład
Wiadomość z okrętu Nautilus
UFO24
więcej na: emilcin.com
Dziennik Pokładowy
FILM FN
Warto być uważnym i patrzeć w niebo
Archiwalne audycje FN
Poleć znajomemu
Najnowsze w serwisie