Dziś jest:
Czwartek, 29 października 2026
Będę dostatecznie bogaty,jeśli zachowam dobre imię.
/Plaut (Titus Maccius Plautus/

czytaj dalej 
[...]Dzień dobry. Czytałem kiedyś książkę 'demonolodzy' opisującą przypadki słynnych badaczy zjawisk paranormalnych Warrenów. Był tam opisany przypadek gdy Warrenowie stwierdzili że w pewnym nawiedzonym domu doszło do dematerializacji człowieka do którego zbliżył się na bliską odległość demon w postaci "czarnej masy/chmury". O tym że dematerializacja przedmiotów w nawiedzonym domu jest czymś normalnym to wiem, ale żeby doszło do dematerializacji człowieka? Czy fundacja uważa że dematerializacja człowieka z powodu działania demonów jest w ogóle możliwa?
Serdecznie pozdrawiam

Dziękujemy za zadanie pytania. Nie spotkaliśmy się, aby demon zdematerializował człowieka. Czy to jest możliwe? Ich moc jest potężna, ale trudno nam sobie wyobrazić, że aż tak potężna (są pewne ograniczenia w działaniu demonów). Poniżej film z naszego Archiwum FN o walce z wyjątkowo silnym demonem, który atakował ludzi.


czytaj dalej 
[…] Szanowna FN, Bardzo Wam dziękuję za waszą pracę, bo robicie dużo dobrego dla ludzi. Ja i moja rodzina mamy zupełnie inne poglądy na zwierzęta, od kiedy zaczęliśmy czytać wasz serwis. […] Mam pytanie dotyczące tematu UFO. Bardzo mnie interesuje, czy są wiarygodne opowieści świadków spotkań z UFO dotyczące upadku na Ziemię asteroidy. Piszę o tym, bo kiedyś wysłałam Wam opis snu który miał mój mąż, bardzo realistycznego. Zobaczył w tym śnie ogromną skałę, która uderza w Ziemię w ocean i powstała ogromna fala.
Pozdrawiam
[dane do wiad. FN]
Dziękujemy za przesłanie pytania. Oczywiście mamy bardzo dużo takich relacji, które pojawiają się na całym świecie i co niezwykłe – mają wiele punktów wspólnych. Uczestnicy Bliskich Spotkań Trzeciego Stopnia z UFO uzyskują od obcych informacje, że do Ziemi zbliża się potężna asteroida, której jeszcze nie widzą ziemskie teleskopy. Jej kurs jest kolizyjny z Ziemią, a jej upadek doprowadzi do nieprawdopodobnych zniszczeń i praktycznie będzie stanowił najważniejszy punkt w historii naszej cywilizacji. Moglibyśmy długo przytaczać przykłady takich właśnie informacji, ale wystarczy jedna z filmu „UFO-Dowody”, który jest w naszym serwisie na youtube.com
W pewnym momencie wypowiada się Amaury Rivera z Puerto Rico, który miał niezwykle ciekawe CE III. Obcy pokazali jemu upadek asteroidy na Ziemię – ten fragment jest ok. 1 h 14 min

[...] Witam
Czytam Wasze artykuły od kilkunastu lat i bardzo szanuję to, co robicie. Nie mogę jednak w żaden sposób połączyć ze sobą kilku kwestii, które w ostatnich miesiącach wielokrotnie poruszaliście. Chodzi o to, że z jednej strony regularnie wspominacie o asteroidzie mającej uderzyć w Ziemię za około 10-15 lat i o niemal totalnej zagładzie ludzkości będącej wynikiem tego wydarzenia. Z drugiej strony twierdzicie, że wkrótce urodzi się jakiś nadczłowiek/awatar/mesjasz, za pośrednictwem którego dokonają się wielkie zmiany. Z trzeciej strony wspominacie też o możliwym ujawnieniu się w najbliższych latach jakiejś obcej cywilizacji.
Chciałbym wiedzieć, jaka logikę w tym wszystkim widzicie, bo ja żadnej. Przecież zanim ten nadczłowiek/awatar/mesjasz podrośnie i zacznie czegokolwiek nauczać, to asteroida i tak zdąży niemal wszystko zmieść. Również obca cywilizacja nie ma się po co ujawniać, skoro niemal totalna zagłada około 2030 roku jest nieunikniona. Nawet gdyby uderzenia asteroidy i związanej z tym zagłady miało jednak nie być, to reszta również nie trzyma się kupy, bo po co ludziom awatar skoro odpowiednich zmian mają dokonać ujawniający się obcy i odwrotnie, tzn. po co zmian mają dokonywać obcy skoro pojawi się w tym celu wspominany przez Was nadczłowiek/awatar/mesjasz i wyjaśni wszystko jak trzeba?
Pozdrawiam
Marcin

Pewne rzeczy tylko pozornie wydają się nielogiczne, ale naszym zdaniem nie ma tutaj żadnej sprzeczności. Jeśli dojdzie do upadku asteroidy lub podobnej gigantycznej katastrofy, to będzie to jedynie moment przebudzenia ludzkości, a nie jej całkowite zniszczenie. Pojawienie się Awatara za kilka lat jest przesądzone, ale przebieg wydarzeń jest ukryty zasłoną przed naszymi oczami. Na pewno jest jakiś plan i jest w tym planie uwzględnione pojawienie się na Ziemi tak potężnej istoty.
[...] Jaki jest cel naszego istnienia? (jako duszy, nie tego życia) [...]

Odpowiedź jest bardzo prosta – rozwój i doskonalenie poprzez kolejne doświadczenia (szczęścia, smutku itp.). Każde z nich sprawia, że nasza dusza jest doskonalsza i zbliża się do Stwórcy. Taki jest cel wszelkiego istnienia.
czytaj dalej 
Z POCZTY DO FN : Czy mogła bym liczyć na obszerniejszą odpowiedź w temacie "Czy sztuczna inteligencja mogła by mieć dusze?" Bardzo mnie to ciekawi. [...]
Odpowiedź na to pytanie wymaga małego zastrzeżenia. Otóż dusze ma wszystko – od kamieni czy minerałów przez rośliny czy zwierzęta aż po ludzi. Wszystko! Także człowiek ma możliwość powoływania do życia istoty duchowe zwane przez ludzi „duszami”. Wystarczy w myślach sobie coś wyobrazić, a to coś (kształt, istota, obraz itp.) zyskuje natychmiast odbicie w świecie duchowym. W tym punkcie jesteśmy równi naszemu stwórcy!
Inna sprawa jest związana z tzw. robotami, które są widywane na pokładach UFO. Wielokrotnie istoty z innych światów były pytane o tę sprawę. Ich odpowiedzi są zgodne: na wyższych poziomach technologii którą one opanowały jest możliwość umieszczania prawdziwej duszy istoty wyższej w czymś w rodzaju „mechanicznego ciała”. I wtedy dopiero powstają tzw. bio-roboty. Nigdy żaden program nie będzie w stanie odczuwać bólu po stracie przyjaciela, radość itp. To tylko bzdury lansowane przez pisarzy S-F.
Bez duchowości nie zrozumie się UFO i zaawansowanych technologicznie pojazdów, a także robotów, choć obcy używają o nich po prostu określenia „istoty”.
I jeszcze jedno pytanie z tych nadesłanych do FN.
Czy teoria ewolucji i duchowość wykluczają się? Czy można je pogodzić?
Ewolucja istnieje, ale to ledwie dostrzegalne doskonalenie się organizmów materialnych. Prawdziwa ewolucja przebiega w świecie duchowym! Nasze dusze poprzez kolejne doświadczenia doskonalą się i taki także jest sens naszego życia na tej planecie. Mamy być coraz doskonalsi, a dzięki temu ewoluuje cały wszechświat. Jednak ludzie postrzegają inaczej ewolucję. Według tego kryterium ma ona wyjaśniać w ogóle powstanie życia. To bzdura, gdyż życie nie powstało z żadnej „ewolucji”, ale z Kreacji, czyli samej istoty duchowości. W tym sensie „ewolucja” jest tylko maluteńką cząstką duchowości.
W temacie ewolucji polecamy film z naszego archiwum. Tam naprawdę jest solidnie pokazane, że zakładanie „przypadkowości w powstaniu życia” jest absurdem.
Na koniec jeszcze ciekawostka związana z robotami, która trafia do naszego archiwum.
From: 3D-PRESS
Sent: Thursday, March 28, 2019 9:07 AM
To: nautilus@nautilus.org.pl
Subject: ciekawostka - robot z 1911 roku!
Cześć
Znacie ten temat?
Trafiłem przez przypadek, robiąc przegląd Kuriera na potrzeby redakcyjne.
Sprawa wygląda ciekawie, pytanie ile w tym jest prawdy, bo to, że w 1911 roku istniały już pierwsze roboty, trudno uwierzyć.
Przesyłam screen z gazety
źródło: Ilustrowany Kurier Codzienny, 29.03.1911
http://mbc.malopolska.pl/dlibra/publication?id=78672&tab=3
Pozdrawiam
[…]
Prosiłbym o podanie że materiał otrzymany od www.3d-press.pl I ewentualnie informację, że prowadzony jest tam cykl artykułów Przegląd Dawnych Gazet. Jak tylko trafię na podobne informacje z zakresu zjawisk niewyjaśnionych, będę podsyłał do Nautilus.


czytaj dalej 
[...] Witam serdecznie.Mam takie pytanie,czy tzw piorun kulisty,może jak gdyby uwolnić czy odlecieć( jak zwał tak zwał) z niewielkiego drzewa nie uszkadzajac go? Pytam,bo sam byłem swiadkiem takiego zdarzenia w wieku lat naście.Zaznaczam ,ze osobiście byłem w tym momencie na tym drzewie,i nie zostalem porazony,o ile oczywiście był to piorun.Czy spotlkaliscie się państwo w swojej dotychczasowej działalności z taką,lub podobną historią?Z poważaniem i pozdrowieniami.Piotr.

Dziękujemy za pytanie. O ile nam wiadomo pioruny kuliste nie zachowują się w ten sposób. Wydają świszczące dźwięki, poruszają się chaotycznie itp. Naszym zdaniem mogła to być obserwacja albo jakiegoś bytu duchowego, albo małej sondy wysłanej przez obiekt UFO.
Na pytanie, czy mamy coś podobnego w Archiwum FN odpowiedź jest prosta: oczywiście, że tak. Prosimy zapoznać się choćby z relacją o kuli, która wylądowała na antenie Fiata 125p.! To rewelacyjna relacja i opowiada o obiekcie bardzo podobnym.
...i jeszcze ciekawe zdjęcie takiego obiektu wykonane w Argentynie (Archiwum FN).

czytaj dalej 
Witam. Szanowna Redakcjo. Zwracam się do Was z prośbą o pomoc, w kwestii przekonania osoby niewierzącej w życie po śmierci, że ono naprawdę istnieje. W listopadzie 2018 roku zmarł mój tata. Ja jestem osobą "oczytaną" w kwestiach zjawisk paranormalnych takich jak : doświadczenia śmierci klinicznej, spotkania z duchami itd. Sam też trzykrotnie w życiu widziałem ducha. Wiem dobrze zatem, że śmierć naprawdę nie istnieje, jest tylko przejściem do świata duchowego. Około miesiąca temu śnił mi się mój tata: był "odmłodzony", wyglądał na około 20 lat. Powiedział mi, że jest w Niebie. Jest mu tam dobrze i jest szczęśliwy.
Niestety moja mama nie wierzy w życie po śmierci i dlatego bardzo cierpi po stracie męża. Uważa, że po prostu taty już nie ma. Ja jej powiedziałem, że nie wierzy, ponieważ nigdy nie zainteresowała się tym tematem. Dodałem, że ja wierzę, ponieważ naczytałem się relacji o śmierci klinicznej i jestem pewien, że istnieje życie po śmierci, jest na to mnóstwo dowodów. Niestety mama, raczej nie dała się tym przekonać. Gdybyście mogliby mi jakoś pomóc w kwestii przekonania mamy, to byłbym bardzo wdzięczny.
Pozdrawiam
Wasz stały czytelnik:
(nazwisko tylko do wiadomości Redakcji)
Z naszego doświadczenia wynika jeden wniosek: musi być spotkanie z medium! Powiemy stanowczo: nie istnieje żaden "mocny argument", który w rozmowie przekona osobę niewierzącą do tego, że jest życie po śmierci. Każdy będzie się jej wydawał "niewystarczający", każdy będzie "podważać i wyśmiewać". Nawet opisy śmierci klinicznej i przebywania poza ciałem, kiedy takie osoby są w stanie dostrzec np. na dachu budynku przedmiot. Jedna z takich sytuacji jest opisana w filmie poniżej.
Jest jednak inny sposób, aby taka osoba przekonała się "na 100 procent" o istnieniu życia po śmierci. Jaki? Musi spotkać się z pierwszoligowym medium, za pomocą którego osoba zmarła może nagle do niej przemówić. Wtedy wrażenie jest tak potężne, że... w zasadzie to zmienia na całe życie człowieka.
Poniżej materiał z takim właśnie medium - Kim Russo z USA.
W Polsce tak silnych mediów jak K. Russo nie ma, a przynajmniej my nie znamy takiej osoby, która zgadza się publicznie pokazać swoją moc kontaktu ze zmarłymi (znamy takich, którzy nie chcą się ujawniać). To coś zupełnie innego niż np. jasnowidzenie czy przewidywanie przyszłości. I działa na "wątpiących/niewierzących" tak, że w zasadzie wszelkie wątpliwości znikają jak kamfora. ;)


czytaj dalej 
Droga Fundacjo Nautilus... Na wstępie chciałbym podziękować za bardzo przyjemne live-streamy i kojące szalupy ratunkowe. Często w nich znajduje odpowiedzi na pytania które znajdują się w mojej głowie. Ostatnio po obejrzeniu filmiku na YT odnośnie gier komputerowych
"Jak wygląda świat w 4D"
naszła mnie myśl, czy faktycznie nie ma w tym jakiegoś sensu.
Skoro poruszanie się w 3 wymiarach umożliwia nam poruszanie się w osi x,y,z to poruszanie się w 4 wymiarze wymagałoby jeszcze włączenia kolejnego wektora. Wydaje nam się że ten wektor to jest czas przy czym konkretnie nie jesteśmy tego stwierdzić, ale włączając ten ów czas do naszych obliczeń wychodzi mi, że poruszanie się w 4 wymiarach wymagałoby zmiany nie tylko pozycji obiektu ale również całego świata otaczającego. Jak kadry filmu, nagle obraz by się cały zmieniał a my byśmy stali w miejscu... czyli innymi słowy odtwarzali warunki panujące dla obiektu poruszającego się z prędkością światła lub cząstek elementarnych.
Idąc tym tokiem myślenia, jeśli byśmy zmieniali te "nasze kadry" z olbrzymią częstotliwością wszystko by się nam zlało w jakąś grę świateł i dźwięków o wysokiej wibracji. Co już by można nazwać 5 wymiarem rzeczywistości, ponieważ byśmy byli jednocześnie w każdym możliwym "kadrze" rzeczywistości, a jednocześnie w żadnym.
Przepraszam, że pisze to tak "językiem mało precyzyjnym", ale chciałbym skonfrontować moje przemyślenia z wiedzą i opinią fundacji. Może to być też jako pytanie dotyczące innych wymiarów rzeczywistości.
Pozdrawiam
[dane do wiad. FN]

Dziękujemy za bardzo ciekawy e-mail. Odpowiadając na pytanie: absolutnie to dobry trop! Mamy ciekawy materiał dotyczący tego, jak wygląda technologia wykorzystywana przez obcych do "manipulacji czasoprzestrzenią", co pozwala na przekraczanie prędkości światła nieskończoną ilość razy. Jak znajdziemy chwilę (może w tygodniu), to zamieścimy ten materiał. Tam prof. Hal Puthoff bardzo dobrze to wyjaśnia!
I jeszcze jedno pytanie.

From: [...]
Sent: Tuesday, April 2, 2019 6:45 AM
To: Fundacja NAUTILUS
Subject: Arya? Aldeberans?
Witam! Zaciekawiło mnie to co Pan Robert powiedział o kosmitach z planety Arya w układzie Aldeberans. Rzecz w tym że czytałem teorie na temat medium? czy jak to nazwać w trzeciej rzeszy która nazywa się Marija Orsic. Utrzymywała ona że jest w kontakcie z tzw. Nordic Aliens z Aldeberanów właśnie. Czy temat jest państwu znany i czy ma to ze sobą jakiś związek?

Znamy sprawę Marji Orsic. Jest ona poruszona w materiale, który jest w naszym Archiwum Wideo FN. Tytuł filmu "UFO - Tajemnice Trzeciej Rzeszy".
Czy ma to coś wspólnego z obcymi z układu Aldebarana, o których mówił Martin Wiesengrun?
https://www.nautilus.org.pl/artykuly,3605,projekt-kontakt--sprawa-ce-iii-martina-wiesengruna.html
Trudno powiedzieć. Co to "spodków Trzeciej Rzeszy" jesteśmy sceptyczni. Ale tę opinię także sobie zapiszemy w dokumentacji historii "Projektu KONTAKT".

czytaj dalej 
Ta sprawa regularnie powraca w "poczcie do FN", a jest związana z filmami, które od wielu lat krążą w sieci jako "wywiady z alienem". Dostawaliśmy linki do tych filmów dziesiątki razy, a ich autorzy mówili o tym jako o "rewelacji". Po raz kolejny ta sprawa pojawiła się w e-mailu, który publikujemy poniżej.
From: [...]
Sent: Monday, March 25, 2019 12:39 AM
To: nautilus@nautilus.org.pl
Subject: STARE MATERIAŁY BEZ ODPOWIEDZI PART 1
Witam serdecznie Kapitana Okrętu oraz Wszystkich załogantów,
Jestem z Wami od bardzo dawna. Natomiast jako oficjalny załogant na pokładzie jestem dość młody wiekiem, jednakże tematem zajmuje się od kołyski. Myślę, że jak każdy z nas nie bez powodu.
Śledzę wszystkie nowinki i myślę, iż jestem na bierząco w wielu kwestiach. Na chwilę jednak chciałbym spauzować bieg wydarzeń I skupić uwagę na czymś co najprawdopodobniej macie już poukładane, mnie jednak kilka z tych może i banalnych materiałów filmowych nurtuje i zwodzi moją percepcję.
Proszę odnieście się swoją wiedzą i doświadczeniem do poniższych nagrań.
Mayari.
Wysłane z iPhone'a

Można nasze stanowisko w tej sprawie przedstawić bardzo jasno: jeśli od lat konsekwentnie powtarzamy, że filmy "z alienami przetrzymywanymi przez służby specjalne" uważamy za mistyfikację, to wszelkie materiały z Rosji uważamy za mistyfikację do szóstej potęgi. Wszelkie "dowody filmy z KGB" to sfabrykowane pseudodokumenty, w których wręcz lubują się nasi wschodni sąsiedzi i produkują je masowo (najlepszym dowodem jest ilość, która od lat pojawia się na youtube.


czytaj dalej 
Z POCZTY DO FN [...]Słuchałem ostatnio jakiejś archiwalnej audycji nautilusa gdzie jakaś Pani relacjonowała obserwację swojej babci na temat dziwnego zachowania Słońca. Skojarzyłem to z historią opowiadaną przez moją wciąż żyjącą babcię i mojego ojca, a jej syna. Oboje twierdzą, że raz w roku w okolicy gdzie mieszkali (wieś w Małopolsce) można zaobserwować zjawisko jak to nazywają "słońce się kłania czyli rusza się na niebie w górę i w dół". Babcia twierdzi, że widziała to wielokrotnie w życiu i cała tamtejsza społeczność wie o tym. Ojciec twierdzi że też to widział, raz albo dwa w życiu. W każdym razie zjawisko podobno jest powtarzalne co rok w danym dniu. Nie pamiętam daty ale mogę dopytać. Zastanawiam się o co chodzi. Myślę że to jakieś jakieś zjawisko atmosferyczne. Wieś leży w okolicy gdzie rzeka Uszwica wpływa do Wisły. Spotkali się Państwo z czymś podobnym?
Pozdrawiam
[dane do wiad. FN]

Na terenie Polski? Zjawisko powtarzalne... co rok? Oczywiście z niczym takim się nie spotkaliśmy. Prosimy ustalić miejscowość, świadków itp. I zawiadomić pokład "okrętu Nautilus".
czytaj dalej 
Pytanie zostało do nas przesłane na skrzynkę FN i odpowiedź jest oczywista – mają duszę jak najbardziej! Ale sprawa jest jeszcze bardziej intrygująca. Nie tylko najmniejsze organizmy jak bakterie czy owady mają duszę, ale mają ją także minerały czy kamienie. Oczywiście jest to dusza nieprawdopodobnie bardziej prosta od np. duszy człowieka, ale one także mają duszę.
Wszechświat wokół (czyli wszystkie rzeczy) mają swoje odbicie w świecie duchowym w postaci duszy. Jeśli tworzymy przedmioty (lalki., rzeźby czy cokolwiek innego) tak naprawdę tworzymy istoty duchowe, czyli jesteśmy równi „stwórcy”, a raczej tak naprawdę nim jesteśmy. Piszemy o tym od lat, że nawet przedmioty trzeba traktować z szacunkiem godnym innym żywym istotom. Wiemy, że ludzie mają opór, bo przecież „kawałem drzewa to nic innego jak przedmiot, który można z wściekłością zniszczyć i nic się nie stanie”, ale jest to błąd. Tak naprawdę traktując przedmioty z szacunkiem mamy gwarancję, że owa dobra energia do nas wróci… i to działa – zweryfikowaliśmy to w ramach projektu REGUŁY GRY.
Absolutną rację miał Platon mówiąc, że każda rzecz „ma odbicie” w świecie idei. Idei, czyli w świecie duchowym. Co to znaczy? Wszystko ma duszę, każda rzecz. I ona też podlega doskonaleniu się i drodze do doskonałej Kreacji (można to nazywać Bogiem) tak samo jak boskie istoty jak ludzie czy zwierzęta.
/poniżej założenia Platona – wielkie brawa dla tego giganta myśli za „właściwy trop” od FN!/
/Platon - grafika z Arch. FN/
Dusza i Demiurg – Budowniczy Świata
Oba światy – świat idei i świat materialny są według Platona odseparowane i nawzajem się nie przenikają. Jedynymi odstępstwami od tej reguły jest ludzka dusza i Demiurg – boski budowniczy świata. Aby odpowiedzieć na pytanie, jak możliwe jest poznanie prawdziwego bytu, jak możliwe jest przejście od świata rzeczy do świata idei, należy zbadać naturę narzędzia, którym wiedzę o ideach zdobywamy, a więc umysłu, czy też mówiąc słowami Platona – duszy. Schemat platońskiej koncepcji duszy przedstawić można następująco[7]:
dusza jest nieśmiertelna (To bowiem, co się zawsze porusza, jest nieśmiertelne), ona jest motorem napędzającym ciało;dusza, zanim przyoblekła się w ciało i zamieszkała w nim niczym „ślimak w skorupie”, przebywała w świecie idei;dusza, zstępując w ciało, zapomina o wszystkim, czego nauczyła się w świecie idei;dusza, chcąc zdobyć wiedzę musi odtworzyć to, czego doświadczała w świecie idei.
Według Platona ludzi od reszty świata materialnego odróżnia to, że mają duszę, która pochodzi wprost ze świata idei. Podobnie jak idee jest więc ona wieczna, niestworzona i niezniszczalna. Dusza, należąc do świata idei może poznawać idee. Inną cechą duszy jest zdolność do poruszania się samej z siebie. Z ideą nieśmiertelności duszy wiąże się idea jej preegzystencji: istniała ona przed narodzeniem i została uwięziona w ciele, które jest jej grobem. Jej celem jest zatem odrzucenie ciała przez śmierć i powrót do świata idei. Platon dzielił duszę na trzy części: na boski rozum oraz należące częściowo do świata postrzeżeń szlachetniejszą popędliwość i niższą pożądliwość.

czytaj dalej 
Ostatnio w sieci pojawiło się sporo tekstów o "nadzwyczajnej aktywności UFO na Mazowszu". Dostajemy w tej sprawie sporo e-maili - poniżej mała próbka:
From: [...]
Sent: Monday, March 18, 2019 7:53 PM
To: nautilus@nautilus.org.pl; nautilus@nautilus.org.pl
Subject: od R[...]-ważne pytanie na czasie
Witam i jak zawsze serdeczne pozdrowienia dla całej załogo FN.
Tym razem mam krótkie pytanko do FN- oco chodzi z tymi najnowszymi obserwacjami UFO na Mazowszu? Macie może jakieś konkretne informacje na ten temat? Sprawa bardzo świeża, ponoć niemal każdej nocy jakieś światła pomarańczowe pojawiają się i znikają. Zastanawiam się czy jest to jakaś prowokacja? , aby ośmieszyć zjawisko ufo? Czy rzeczywiście mamy do czynienia ze wzmożona aktywnością obcej cywilizacji w tym rejonie? I tak zastanawiam się- naprawdę nikt z obserwujących nie ma tam kamery z jakimś dobrym zoomem???, żeby to choćby trochę przybliżyć? Z moich spotakń z obcymi- na 5 obserwacji ufo, to 4 wykonałem właśnie za pomocą dobrego zoomu w kamerze.
[dane do wiad. FN]
From: [....]
Sent: Monday, March 18, 2019 12:21 PM
To: Fundacja Nautilus <nautilus@nautilus.org.pl>
Subject: UFO w Lubuskim
Witam Fundację!
Co Państwo sądzą o tych zdjęciach UFO i rozmowie ze świadkiem przelotu spodka?
Czy wg Państwa to autentyczna historia?
https://gazetalubuska.pl/ufo-nad-lubuskiem-co-widzial-nasz-czytelnik-czy-to-kolejny-fotomontaz-postanowilismy-zbadac-sprawe/ar/13964956
Pozdrawiam
Kazimierz
-----Original Message-----
From: [...]
Sent: Monday, March 18, 2019 11:54 AM
To: nautilus@nautilus.org.pl
Subject: Zdjęcia ufo, obiekt ufo zaobserwowany na odcinku Zielona Góra - Krosno Odrzańskie - Guben
Artykuł z gazety Lubuskiej. UFO nad Lubuskiem. Co widział nasz Czytelnik? Czy to kolejny fotomontaż? Postanowiliśmy zbadać sprawę
https://gazetalubuska.pl/ufo-nad-lubuskiem-co-widzial-nasz-czytelnik-czy-to-kolejny-fotomontaz-postanowilismy-zbadac-sprawe/ar/13964956#sondaPodglad
Pozdrawiam
From: [...]
Sent: Tuesday, March 19, 2019 8:18 AM
To: nautilus <nautilus@nautilus.org.pl>
Subject: Doczekalismy sie!
Cieszę się, że doczekaliśmy się UFO naD Warszawa. Wyczytałam dzisiaj we wiadomościach. Dostaliscie Państwo zapowiedź. I są. Tak jak powiedzieli. :) . *lecimy do Polski*
Jestem przekonana, że dojdzie też do bezpośredniego kontaktu. I rozmów z nimi. Zupełnie jak w moich snach. :) które mam już od kilkunastu nocy. I ciągle info "już lecą do nas.' . Patrzę wtedy zawsze w moim śnie patrze w niebo. I są statki kosmiczne. Małe, duże, i jeden wielki jak kilkanaście bloków. Potem wysiadają ONI. Są dziwni, ale przyjazni. Różny wzrost, różne kolory skóry, różne twarze.
Ciesze się. Póki co nad Heidelbergiem ich nie ma. :(
Pozdrawiam,
Karolina z Heidelbergu
From: [...]
Sent: Monday, March 18, 2019 10:33 PM
To: nautilus@nautilus.org.pl
Subject: Masowe obserwacje UFO nad Mazowszem w ostatnim czasie
Dzień dobry
Sprawa stała się już na tyle głośna, że trafiła do mediów głównego nurtu.
Zamieszczam link
https://wiadomosci.radiozet.pl/Polska/UFO-nad-Polska-Mieszkancy-polnocnego-Mazowsza-obserwuja-tajemnicze-zjawiska-WIDEO
Pozdrawiam
Dziękujemy wszystkim za informacje i linki. Prawdę mówiąc... nie widzimy żadnego wzmożonego "pojawiania się UFO" nad Mazowszem, choć kilka filmów nagranych w woj. Mazowieckim faktycznie czeka na publikację w naszym serwisie.
Państwa wrażenie "nieprawdopodobnej ilości obserwacji" jest tylko złudzeniem przedrukowywaniem w mediach elektronicznych praktycznie tej samej informacji i tego samego filmu. Tak działają serwisy www, że "jak wody na pustyni" czekają na kogokolwiek, kto powie o UFO... Sami znamy to zjawisko, gdyż co chwila nas proszą o wypowiedzi w tej czy innej sprawie związanej z tym zjawiskiem.
Sprawę zdjęć opublikowanych przez Gazetę Lubuską weryfikujemy i autor zdjęć już dostał naszą prośbę za pośrednictwem jednego z czytelników.
Jeśli chodzi o Mazowsze i UFO, to polecamy najbliższy LIVESTREAM o Projekcie KONTAKT. Będzie coś, co naprawdę wprawi pasjonatów UFO śledzących uważnie nasz projekt w bezgraniczne zdumienie... a to już niedługo - 31 marca o 21.00!
I już zupełnie na koniec... film przysłany przez czytelnika serwisu FN.
From: [...]
Sent: Monday, March 18, 2019 11:44 PM
To: nautilus@nautilus.org.pl
Subject: Astrofilm
Witam
Wysyłam Wam mój Astrofilm


czytaj dalej 
[z poczty do FN] Moi Drodzy, postanowiłem wrócić do tematu pod wpływem ostatniego wywiadu z Krzysztofem Jackowskim. Broń Boże nie chodzi o to, że popędzam Was z odpowiedzią :) To nie to. Ta koncepcja cały czas za mną chodzi i co rusz wpadają mi do głowy nowe jej "potwierdzenia".
Krzysztof Jackowski odnajduje zmarłych, ponieważ dusze tychże osób mu to podpowiadają jeżeli tego chcą. A co byłoby gdyby Jackowski próbował skontaktować się z duszą, która już inkarnowała? Zakładam, że byłoby to niemożliwe lub mogłoby się to skończyć niebezpiecznym uszczerbkiem dla osoby już żyjącej. Natomiast w sytuacji, kiedy dusza jest cały czas w "niebie" nie stanowi to problemu.
Kolejna sprawa to wielkie duchowe postaci (awatarzy). Ta koncepcja, o której pisałem poprzednio, zakłada że każda nasza myśl czy też wybór stwarza nowy wszechświat/rzeczywistość, w której się sprawdzamy i uczymy. Wszystkie religie mówią o tym, że należy uważać na swoje myśli. Biblia mówi o tym, że można zgrzeszyć myślą. W tej koncepcji grzech to byłaby po prostu zła decyzjęa która będzie niosłaby dla nas oraz innych negatywne konsekwencje (dla nas w sensie karmicznym). Buddyzm (a zen w szczególności) mówi wręcz o tym, żeby odrzucić myślenie "nabyte" i pracować nad "czystym umysłem". "Czystym" czyli prawdziwym. Tenże umysł pozwala nam, na widzenie rzeczy prawdziwymi, czyli takimi jakimi są w rzeczywistości. Konsekwencją tego będzie podejmowanie tylko i wyłącznie właściwych decyzji. A co za tym idzie "doskonałość". I tutaj wracamy do awatarów. Jezus, Budda i wielu innych, w tej mojej koncepcji świata, mogą być doskonali, ponieważ dzięki medytacji osiągnęli stan, w którym nie tworzyli miliarda miliardów światów dzięki podejmowaniu jedynie słusznych wyborów oraz utrzymywaniu czystego umysłu. Tak więc mają jedynie jeden świat, natomiast ich niezwykłość polega na tym, że mogą być obecni w tym samym czasie w każdym z naszych światów.
Jasnowidzenie/ "Kronika Akaszy"
Jeżeli ta moja teoria jest właściwa to jasnowidzenie oraz Kronika nabiera innego znaczenia. Jeżeli tworzymy alternatywne światy w każdej sekundzie, to ktoś może mieć dar zapoznawania się z każdym z nich. A każdy z nich odkłada się w tej Kronice. Dlatego czasami wizje mogą okazać się teoretycznie nietrafione. W rzeczywistości trafione są, ale dotyczą innej sytuacji w innych realiach.
Przy okazji dodam, że z Iwoną Wieczorek mogłoby być tak, że jej śmierć była spowodowana wypadkiem, za który odpowiada ktoś kogo uważała za bliską sobie osobę. Dusza Iwony może w jakiś sposób "wybaczyła" to sprawcy lub po śmierci nie uwolniła się od uczuć wobec tej osoby i nie chce, żeby poniosła ona karę w naszym - "ziemskim" - rozumieniu tego słowa.
Pozdrawiam serdecznie
[...]

Odpowiadając na pytanie o "wywoływanie żywej duszy" - pisaliśmy już kiedyś o tym. Według egzorcystki (niestety już nieżyjącej, z którym zdaniem bardzo się liczyliśmy) jest to niebywale niebezpieczne, gdyż może spowodować wyjście takiej duszy z cała żyjącego człowieka, a w konsekwencji nawet jego śmierć fizyczną. Wspomniana przez nas kobieta - która była nieprawdopodobnie silnym medium - ostrzegała przed wszelkimi zabawami ze zdjęciami żywych osób i próbami "przywołania ich". Prawdopodobnie wszelkie czary czy rzucanie uroków to nic innego jak właśnie "przywołanie duszy".
I jeszcze jeden e-mail z naszej poczty.
[...] Szanowna Redakcjo, chciałam się podzielić swoimi wnioskami. Ba.. może doświadczeniami. A i może czymś wiecej.
To co napiszę nie wiem, nie szukałam potwierdzenia nigdzie, również tego nie konfrontowałam - uważam że jednak gdzieś w sobie samej jest to prawda.
Śmierć.
Szanowni Państwo, a gdyby tak uznać ze jest to fakt niezaprzeczalny, że tak po prostu jest i że nie ma nic ponadto, to czyż nie łatwiej żyło by sie nam i innym ludziom. I na samą myśl wszyscy odpuszczali by temat śmierci jako coś co jest nieuchronne ale też jak niekończąca się przygoda życia. Umieramy ale nadal istniejemy.
- Mam czasami wrażenie (albo pewnie to prawda) chodź ludzie uznają to za absurdalne,
po śmierci człowiek zamykany jest w ziemi na chwilę. Wraca potem tuż za chwilę na ziemie ( jakby ciało w postaci ostatniego ubioru kiedy umiera za życia wraca na ziemie i chodzi jak ktoś kto ( zmaterializował się w czystej postaci. )
Miałam kiedyś taką sytuację, że znany dobrze mój klient, ( prowadzę dz.gospodarczą) zmarł nagle.Bardzo dobry człowiek., sam nawet wspominał o śmierci jako coś ( nieogarniętego przez jego umysł) był mocno przerażony czyjąś śmiercią. Jeszcze miesiąc przed jego śmiercią rozmawiałam z nim. Ale czułam dziwne myśli. Oczywiście nie związane z śmiercią.Tylko coś takiego dziwnego czasami się wyczuwa. Takie to "coś" to często wyczuwa się od osób które rzeczywiście albo umierają po jakimś czasie.To uczucie to jest jak taki swoisty niepokój związany z czymś jakby( niespokojną intuicją niczym nie uwarunkowaną.)
Dzisiaj potrafię to zrozumieć po tylu śmierciach,moich znajomych które już odeszły. Dodam od siebie też jeszcze posiadam też taką intuicję dzięki której słyszę głosy osób np.: gdy ktoś coś mówi a dotyczy to mnie osobiście na mój temat ( w sytuacji w której mnie nie ma) skąd wiem o czym mówią. Bo potem - jak się spotykamy to wiem co oni miedzy sobą mówili - opowiadając mi to słowami face to face.
Zatem wracając do tego "klienta" szłam w galerii i zobaczyłam go ubranego jak zawsze elegancki i fachowy styl, spodnie wszytko podeszłam bliżej zobaczyłam jego twarz. SZOK! spojrzał na mnie i poszedł a byłam pewna że coś do mnie powie.
NIC jakby mnie nie znał ..poszedł dalej. Hm.... szybko zaraz jak tylko spojrzałam na twarz - uświadomiłam sobie "przecież on nie żyje " !!! Potem zastanawiałam się wielokrotnie nad tą sytuacją i powiem Wam, że jakby zrozumiałam ich pobyt tutaj. Tych wszystkich nas nieżyjących, Są po to aby pomagać innym ..tylko jak oni to robią nie wiem ... ale odejście ich, nie oznacza odejście jak w biblii na wieki. To jest nie prawda. Są i nadal bedą. :)
I jeszcze jedno wracając do głosów, intuicja to jest dar którego nie każdy rozwija, niektórzy mają go mocno ukształtowany tak jak ja samoistnie i uwierzcie mi słuchać wystarczy intuicji a życie staje się prostsze.Pod warunkiem że uwierzymy w głos własnego "JA"
Wiem i jestem pewna, że gdybym dzisiaj na drodze spotkała taka już nieżyjącą postać wiem że są oni i żyją nadal.
Czy to prawda - ja wierze i wiem i będę bronić swojej tezy. Lecz czy inni tak mieli. Tego nie wiem.
Proszę o informację czy spotkaliście się Państwo z taką sytuacją jaką opisałam wyżej. Proszę o informację.

Ludzie widują duchy zmarłych ludzi - to się naprawdę zdarza. Jeśli nie było tak w tym przypadku, to mogła być osoba po prostu bardzo, bardzo podobna do "pani klienta".. Ale oczywiście w grę także wchodzi to, że był to duch. Czy mamy w archiwum podobne historie? Dziesiątki!

czytaj dalej 
[…] Dzień dobry. Bardzo boli mnie to że ludzie śmieją się z najważniejszych rzeczy na świecie czyli z duchowości i wizyt pozaziemskich cywilizacji. Nie potrafię tego zaakceptować. Czy Fundacja wie jak ludzie dowiedzą się prawdy i kiedy to się wydarzy? Oraz jaka będzie reakcja ludzi gdy poznają prawdę? Kiedy w telewizji zacznie się mówić o rzeczach najważniejszych czyli o przypadkach śmierci klinicznej, przypadkach reinkarnacji i przypadkach bliskich spotkań z UFO?
Pozdrawiam.

Pięknie dziękujemy za pytanie. Jedna uwaga – o wiele łatwiej będzie nam odpowiedzieć na to pytanie, jeśli na początku zdefiniujemy pojęcia „świata”. Według naszej definicji światem jest „każdy człowiek” i wszyscy jednocześnie. Sprzeczność? Tylko pozorna.
Zmieniając jednego człowieka zmieniamy cały świat. My zmieniliśmy na lepsze (mamy na to dowody w postaci listów!) wiele osób, więc zmianę świata przeprowadzamy codziennie. Oczywiście Panu chodzi o tzw. przebudzenie całej społeczności zamieszkującej Ziemię. To proces i nie będzie jednego momentu, ale my jesteśmy częścią tego procesu.
Obce cywilizacje odwiedzające Ziemię wiedzą trochę więcej niż my na temat naszej przyszłości. Mówią, że po pierwsze będzie kiedyś całkowite przebudzenie duchowe naszej cywilizacji, ale także mają jakiś plan związany z jego przyspieszeniem. Coś się wkrótce wydarzy, co będzie sygnałem, który obiegnie cały świat. Czy to będzie za dziesięć lat? Za rok? Jutro?! Tego powiedzieć nam nie chcą, ale coś się zbliża.
Na koniec teksty z Szalupy Ratunkowej, które zmieniają pojedynczych ludzi, a więc także świat.
Polecamy lekturę najnowszego tekstu pod tytułem „Cudowny mechanizm – jesteś jego częścią!”
https://www.nautilus.org.pl/szalupa,193,cudowny-mechanizm--jestes-jego-czescia.html

czytaj dalej 
[…] Dzień dobry, Być może to pytanie będzie wydawać się dziwne, ale czy można w jakiś sposób skontaktować się z obcymi? Czy są w pewnym sensie sposoby na sprowokowanie ich do tego, by zainteresowali się daną osobą? Chętnie złożę relację Fundacji Nautilus z bliskiego kontaktu trzeciego stopnia jeśli takowe sposoby istnieją ;)
Pozdrawiam i liczę na odpowiedź w tej kwestii :)

Dziękujemy za przesłanie pytania. Sprawa jest trochę skomplikowana, gdyż to druga strona wybiera tych, którzy mają uczestniczyć w kontakcie – taki wniosek można wyciągnąć z zebranego przez nas materiału. Czasami „obcy” obserwują takiego człowieka już od momentu narodzin, gdyż znają jego wcześniejsze wcielenie i wiedzą, jak będzie wyglądało jego życie w obecnym i – powiedzmy w uproszczeniu – jaką ma misję do wykonania. Wtedy kontakt z takim człowiekiem następuje w sposób naturalny i nie musi on robić żadnych „szczególnych ruchów” i wyjazdów na miejsca pojawiania się UFO. Dr Steven Greer od kilku lat wprowadził pojęcie „BLISKIEGO KONTAKTU V STOPNIA”. Następuje on wtedy, kiedy grupa ludzi medytuje i stara się zaprosić obiekt UFO, który… pojawia się na niebie. Ale czy rzeczywiście można to nazwać prawdziwym kontaktem z obcymi? Naszym zdaniem o wiele ciekawszym i prawdziwym przypadkiem kontaktu jest historia opisana w naszym PROJEKCIE KONTAKT, do którego link jest poniżej.
https://www.nautilus.org.pl/informacje,39,projekt-kontakt.html
Zapowiedź filmu Unacknowledged (2017) (napisy PL) - film dokumentalny z udziałem Dr Stevena Greer`a.
I kolejne pytanie do FN.

Dzień dobry,
Chciałem się podzielić swoją doświadczeniem poniekąd z UFO oraz zapytać, czy mają Państwo w swoim archiwum podobne przypadki.
Otóż zainspirowany audycją P. Bernatowicza z grudnia 2018r. postanowiłem również odwiedzić Naxos jako jedno z miejsc wskazanych przez UFO. Podróż odbyłem w lutym, zdjęcia zrobiłem (nic się na nich nie pojawiło - jeszcze :) ). Kilkakrotnie później podczas spaceru próbowałem również sprowokować myślami UFO do jakiejś formy manifestacji, chociażby jakiegoś błysku trwającego ułamek sekundy. Nic takiego oczywiście nie nastąpiło, ale prześladuje mnie wspomnienie snu, w którym dostałem informację abym nie inicjował kontaktu, ponieważ "nie wszyscy odwiedzający pragną naszego dobra" albo "nie wszyscy odwiedzający mają dobre intencje". Cały czas się zastanawiam, czy to moje urojenie, zwykły kawałek snu czy naprawdę coś zostało mi przekazane. Bardzo proszę o informację jeżeliby mieli Państwo podobne historie w swojej Bazie.
Pozdrawiam,
PS. Oczywiście proszę nie ujawniać moich danych osobowych.

Nie mamy podobnej historii w naszej bazie danych, ale wiemy, że obcy bez problemu wykorzystują ludzki sen do przekazywania konkretnych informacji. Nie można więc wykluczyć, że dostał Pan rzeczywiście wiadomość. Sprawę i treść e-maila zachowujemy w archiwum Projektu KONTAKT.
I ostatnie pytanie.
From: […]
Sent: Sunday, March 10, 2019 6:54 PM
To: nautilus@nautilus.org.pl
Subject: "Pytanie do ekspertów" :)
Witam,
Mam do Państwa pytanie, jako do osób o wiele bardziej doświadczonych w materii "poszukiwań" - czy (i jeśli tak to gdzie) istnieją jakieś archiwalne dane dotyczące zawartości programów nadawanych w telewizji (TVP) jeszcze za czasów PRL?
Pytam o to, ponieważ chciałbym bliżej poznać w ten sposób przybliżoną datę obserwacji "czegoś" przeze mnie, bo jedyne co obecnie pamiętam to fakt, że były to okolice 1986 roku (może być plus/minus pare lat), był zimowy wieczór, a w telewizji leciała kolejna powtórka filmu "Krzyżacy". :)
Pozdrawiam serdecznie.

Nie mamy wiadomości w tej sprawie, ale… zapytamy naszych kolegów pracujących w archiwum TVP. Proszę nam dać chwilę.

czytaj dalej 
[…] Pytanie do FN. Witam. Ostatnio dużo się czyta o zbliżającym się tzw. „końcu świata”… To co się dzieje z naszą planetą raczej na to wskazuje, ale co do daty to nic pewnego nie jest. Pytanie tylko cóż tak wzmogły się obserwacje UFO. Temat robi się coraz bardziej częstszy. O tym się pisze i mówi. I to nie tylko w gronie prywatnym, ale na forum ogólnoświatowym. Jeśli zbliża się nasz koniec to czy przylecieli zobaczyć jak to będzie wyglądać? Choć z drugiej strony, skoro potrafią manipulować czasem i przestrzenią, to to już wiedzą, co z nami będzie. Pytanie tylko, czy zechcą pomóc przetrwać gatunkowi ludzkiemu? Bo o nas, jako o dusze, to się raczej martwić nie trzeba.
My istniejemy przecież tylko w tych postaciach, ciałach, istotach zwanych ludźmi. Przecież sami wybieramy, gdzie chcemy żyć i kształcić naszego ducha, aby osiągnąć najwyższy stopień rozwoju duchowego. Skoro ten świat ma przestać istnieć, to dusza nie przestanie. Będziemy dalej kształtować duszę, ale w innym istnieniu. Jestem człowiekiem i nie wiem jak to wygląda w innych światach, ale myślę, że w naszym dusza ma się czego nauczyć. Naprawdę jest bardzo wielka a wręcz przeogromna różnorodność doświadczeń życiowych.
Czy gatunek ludzki, jako kolejna sposobność i możliwość kształcenia ducha jest wart utrzymania przy życiu? Ktoś może powiedzieć, że jak nie tu to gdzie indziej... no ale to piękna planeta. Mieć umysł tak ogromny ogarniający wszystko co na świecie może by na to odpowiedział, czy dać nam szanse. Czy warto. Obwiniamy ludzi za obecny stan. Tylko, dlaczego jest tak mało ludzi „otwartych”? Jak winić kogoś za to, jaki jest, bo taki jest? Obecny świat doprowadził do tego, że ludzie „otwarci” wolą się nie wychylać. Tempo życia nie pozwala nawet na to, żeby pomyśleć o czymś nieziemskim. Szybkie tempo życiowe, praca, obowiązki, zobowiązania i liczne problemy czy to finansowe czy emocjonalne nie pozwalają na wyciszenie. Nigdy nie zrozumiem, jak można komentować innych skoro nie jest się tą komentowana osobą…
Ludzie tak łatwo obwiniają, szufladkują, oczerniają a nie potrafią spojrzeć prawdzie w oczy. W lustro na swoje oblicze. Można by tak pisać i pisać bez końca… A ja chciałbym wiedzieć, czy ludzie, jako gatunek, jako istoty z krwi i kości zasługują na to by istnieć? Czy mamy mieć swoje miejsce we wszechświecie? Wy, jako fundacja dysponujecie ogromną wiedzą, ogromną bazą informacji, czy to duchową, czy to naukową i zwyczajna ludzką. Ogarniając ogół wszystkiego, co już wiecie na pewno macie jakieś zdanie na ten temat. Może się nim z nami podzielicie? Co będzie to będzie. Dusza ludzka jest nieśmiertelna tak więc końca jako takiego nie będzie. Pozdrawiam ciepło załogę i załogantów.[...]
Dziękujemy za wiadomość i ciekawe przemyślenia o punkcie, w którym znalazła się ludzkość. Pytanie o to, jak w przypadku ewentualnego Armagedonu na naszej planecie zachowają się obce cywilizacje dyskretnie obserwujące naszą planetę jest bardzo ciekawe. Generalnie zasada jest jedna – zakaz ingerencji. To podstawowy powód tego, że mimo tak potężnej obecności na Ziemi po prostu milczą wprawiając w zdumienie ludzi. Tymczasem owo milczenie jest jasnym komunikatem – każda społeczność planetarna ma własną karmę (przeznaczenie) i nie wolno innym w nią ingerować. Wyjątek jest jeden – kiedy dana społeczność zacznie stanowić zagrożenie dla innych społeczności zamieszkujących inne światy.
Jednak wątek „UFO a zbliżający się Armageon” zasługuje na szersze omówienie i ma kilka zaskakujących elementów. Jeden z nich – przyznajmy zupełnie fantastyczny, wręcz rodem z S-F – zakłada, że na chwilę przed np. uderzenie asteroidy w Ziemię (która wywoła zabójczą tsunami o wysokości wielu kilometrów i praktycznie zmaże naszą cywilizację z powierzchni naszej planety) pojazdy obcych zabiorą wybranych ludzi. Można by powiedzieć – „tanie bajeczki ludzi obdarzonych bujną wyobraźnią, którzy naoglądali się hollywoodzkich filmów”. Ale my w naszym archiwum mamy dwie relacje ludzi nieznających się nawzajem, którzy przeżyli Bliskie Spotkanie Trzeciego Stopnia z UFO. W pewnym momencie obce istoty przekazały im wiadomość dotyczącą zbliżającego się trudnego momentu dla Ziemi i „ich planów” dotyczących ewakuacji wybranych ludzi. Zbieżność tych relacji – proszę nam wierzyć – jest poruszająca! Czy w takim razie można sobie wyobrazić taki obraz, że oto na niebie widać śmiertelną skałę zbliżającą się do Ziemi, a w różnych miejscach świata lądują pojazdy obcych i zabierają na pokłady wybrane osoby, które potem odbudują życie na naszej planecie? Nasza wyobraźnia w tym miejscu odmawia posłuszeństwa, ale jedna z takich relacji z osobą, która miała CEIII z UFO, czeka na publikację w serwisie. I naprawdę brzmi bardzo wiarygodnie.

czytaj dalej 
Dostajemy wiele pytań od naszych czytelników - wszystkie są zapisywane i staramy się w miarę wolnej chwili odpowiadać (niestety zebrało się tego naprawdę sporo). W naszej najnowszej poczcie pojawiło się pytanie związane ze snem, na które nie jesteśmy w stanie odpowiedzieć, gdyż... nie spotkaliśmy się z takim przypadkiem, aby dwie osoby najpierw umówiły się, że będą miały wspólny sen, a potem... rzeczywiście go miały. A może inni czytelnicy mieli podobną historię do tej opisanej poniżej? Prosimy o ewentualną odpowiedź w komentarzach.
-----Original Message-----
From: [...]
Sent: Monday, March 4, 2019 4:37 PM
To: nautilus@nautilus.org.pl
Subject: Programowanie snu
Witam, czy istnieje coś takiego jak świadome zaprojektowanie snu np z własną żoną ?? Pytam ponieważ nie dawno przytrafiła nam się taka historia. Postanowiliśmy z żoną, że będziemy mieli taki sam sen (tak dla
hecy) tuż przed zaśnięciem i opowiemy sobie co nam się śniło rano ... ku naszemu zdumieniu śniło nam się to samo ! Była to mała stłuczka samochodowa na drodze - chcieliśmy mieć wspólny sen taki sam i był (bardzo dziwne rażenie to było) - potem próbowaliśmy to samo jeszcze zrobić ale nic już nie wyszło jak to mogło się stać czy ktoś wam o takim dokładnie przypadku opowiadał jak to zakwalifikować do czego ?
===
Wejście na pokład
Wiadomość z okrętu Nautilus
Dziennik Pokładowy
FILM FN
Czasami wystarczy trochę częściej spoglądać w niebo
Archiwalne audycje FN
Najnowsze w serwisie