Dziś jest:
Sobota, 27 listopada 2021

'Żarty się skończyły... oni teraz się biorą za to na poważnie, bo widzą, co się dzieje na Ziemi. Już dotarło do nich, że nie jesteśmy sami' - tak sprawę zapowiedzi Pentagonu komentuje najsłynniejszy brytyjski badacz tego fenomenu Nick Pope.

Pytania do FN
ODPOWIEDZI NA PYTANIA NASZYCH CZYTELNIKÓW
Wyślij do nas swoje pytanie - kliknij, aby rozwinąć formularz


Zachowamy Twoje dane tylko do naszej wiadomości, chyba że wyraźnie napiszesz, że zezwalasz na ich opublikowanie. Adres email do wysyłania historii do działu "Pytania do FN": pytania@nautilus.org.pl

Twoje imię i nazwisko lub pseudonim

Twój email lub telefon

Treść wiadomości

Zabezpieczenie przeciw-botowe

Ilość UFO na obrazie




To była telepatia czy... coś innego? 
Sob, 7 paź 2017 08:50 komentarze: 2 czytany: 3352x

Nasz czytelnik ma pytanie dotyczące zdarzenia, które wydarzyło się w jego życiu i jest związane z niezwykłym zbiegiem okoliczności. O co chodzi? Czy to była telepatia czy może coś z zupełnie innej działki? - pyta nasz czytelnik. From: [dane do wiad. FN] Sent: Friday, October 6, 2017 10:24 PM To: nautilus@nautilus.org.pl Subject: telepatia lub coś podobnego WitamOpiszę wam bardzo ciekawą dla mnie.......

czytaj dalej

Nasz czytelnik ma pytanie dotyczące zdarzenia, które wydarzyło się w jego życiu i jest związane z niezwykłym zbiegiem okoliczności. O co chodzi? Czy to była telepatia czy może coś z zupełnie innej działki? - pyta nasz czytelnik.

From: [dane do wiad. FN]
Sent: Friday, October 6, 2017 10:24 PM
To: nautilus@nautilus.org.pl
Subject: telepatia lub coś podobnego

 

Witam

Opiszę wam bardzo ciekawą dla mnie sytuacje która mnie wczoraj spotkała. Nie wiem jak nazwać tą sytuację co mnie spotkała, czy to telepatia czy coś innego.

W 1995 roku przez rok trenowałem taekwondo, byłem wtedy dzieciakiem. To był tylko taki krótki epizod w moim życiu.

Wczoraj natomiast poszedłem pierwszy raz na trening MMA. Tak postanowiłem sobie że się zapisze na jakieś sporty walki by trochę się poruszać , zrzucić brzuch.

Wczoraj przed pójściem na mój pierwszy trening, nie wiadomo czemu przypomniał się mój trener taekwondo z 1995 roku. Nie łączyły mnie nigdy z nim żadne relacje, również przez te 22 lata go nigdy nie spotkałem ani nie myślałem o nim. Po prostu jakaś myśl mi przyszło nagle do głowy o nim.

Poszedłem na trening, i jakim moim zaskoczeniem było gdy właśnie spotykam mojego starego trenera z 1995 roku. Naturalnie on nie jestem trenerem tam. Zanim się zapisałem wiedziałem kto będzie moim trenerem z internetu. Nigdy bym się go tam nie spodziewał, bo z jakiej racji ktoś kto trenuje inny sport walki przez kilkanaście/kilkadziesiąt lat nagle zmienia to co kocha na coś innego.

Mój stary trener taekwondo jest po prostu tam zwykłym kursantem, który tam chodzi bo zachęciła go do tego jego dziecko które również tam chodzi. Sam taekwondo porzucił i się tym nie zajmuje.

Jak wyjaśnić że nagle bez przyczyny wpada do głowy myśl o kimś kogo słabo się znało i ostatni raz widziało 22 lata temu na kilka godzin przed spotkaniem?

To tyle

pozdrawiam

Dziękujemy za ten niezwykle ciekawy opis. Sami także mamy bardzo podobne momenty, kiedy nagle "ktoś z dawnych lat pojawia się w głowie" i spotykamy go po kilku minutach. O podobnej, choć trochę innej sytuacji opowie nasz kolega w "Dzienniku Pokładowym" (obiecał to zrobić, a ta historia jest naprawdę "top"!).

Są dwie możliwości. Pierwsza, że był to klasyczny moment "jasnowidzenia", kiedy nagle nasza świadomość odbiera coś, co dopiero się wydarzy. U większości ludzi zachodzi to w sposób spontaniczny i niekontrolowany w odróżnieniu na przykład od takich jasnowidzów jak Krzysztof Jackowski.

Jest także druga możliwość, że tak niezwykły zbieg okoliczności jest "znakiem dla Pana". Jak go powinno się interpretować? Czy jako "ostrzeżenie"? Musi Pan sobie odpowiedzieć sam.

Na koniec musimy jasno zadeklarować - jesteśmy absolutnie przeciwko wszelkim "sportom walki", gdyż są to po prostu pokłady barbarzyństwa i okrucieństwa przybrana w zwodnicze majaczenia o "po prostu sporcie jak każdym innym" czy "doskonaleniu siebie" itp.

MMA jest doskonałym przykładem tego, na jakim etapie jest nasza cywilizacja. Uderzenia w głowę uszkadzające mózg żywej istoty i pozbawiające ją przytomności są nagradzane wyciem zachwyconych tłumów na wielkich arenach...  I tu stawiamy kropkę.



zwiń tekst

Czy karma przywiodła miliony ludzi do komór koncentracyjnych?
Pt, 6 paź 2017 04:16 komentarze: 5 czytany: 3619x

Autor ostatniego pytania o „karmę czyli przeznaczenie” przysłał na pokład okrętu Nautilus jeszcze jedno, krótkie pytanie dotyczące trudnej kwestii, czyli masowych śmierci spowodowanych przez działalność ludzi Jest ono na tyle ciekawe, że postanowiliśmy naszą odpowiedź zamieścić także w dziale „PYTANIA I ODPOWIEDZI FN”.dzien dobry,dziekuje za odpowiedz na moje poprzednie pytania. zastanawia mnie.......

czytaj dalej

Autor ostatniego pytania o „karmę czyli przeznaczenie” przysłał na pokład okrętu Nautilus jeszcze jedno, krótkie pytanie dotyczące trudnej kwestii, czyli masowych śmierci spowodowanych przez działalność ludzi Jest ono na tyle ciekawe, że postanowiliśmy naszą odpowiedź zamieścić także w dziale „PYTANIA I ODPOWIEDZI FN”.

dzien dobry,

dziekuje za odpowiedz na moje poprzednie pytania. 

zastanawia mnie jeszcze, czy to mozliwe, aby karma doprowadzila do smierci ponad miliona ludzi w obozach koncentracyjnych?

pozdrawiam


 

Sprawa „śmierci zbiorowej” jak np. zamachy w WTC czy wielka eksterminacja setek tysięcy osób w Oświęcimiu jest zrozumiała tylko wtedy, kiedy wprowadzimy jeszcze jeden termin: karma zbiorowa, o czym mówią także najwięksi mistycy (do których wiedzy mamy zaufanie). Okazuje się, że oprócz tzw. karmy indywidualnej człowieka i innych ludzi wokół są tzw. karmy zbiorowe dotyczące całej społeczności mieszkającej na danym terenie. Tego typu wydarzenie jak Oświęcim wiąże karmicznie tysiące osób – jest czystym złem, gdyż ich „przeznaczenie” musi znaleźć wspólne rozwiązanie w przyszłych życiach. Co w takim razie spotka te osoby?

Odpowiedź oczywiście jest jedynie teoretycznym rozważaniem, ale można założyć, że będą oni mogli oglądać w kolejnym wcieleniu „dramat zbiorowości, która im zrobiła tę rzeź”. Uczestniczyliśmy kiedyś w ciekawej dyskusji wokół Oświecimia. Tam nasz znajomy przekonywał, że najwięksi oprawcy w obozach oświęcimski znęcający się nad ludźmi mieli także swoje „narodowe oblicze” – byli rzecz jasna Niemcy, ale byli przede wszystkim gorliwi narodowcy z takich krajów jak m.in. Ukraina. Jest to fakt dość przemilczany we wszelkich opisach obozów zagłady. Ten kolega przekonywał nas wiele lat temu, że Ukraina jako zbiorowość będzie musiała przeżyć dramatyczny czas i potężną, wyniszczającą wojnę, gdyż będzie to konsekwencją „karmy zbiorowej” za czas II Wojny Światowej. To samo jego zdaniem kiedyś spotka Niemcy mimo ich gospodarczej potęgi.

Mówił to na wiele lat przed wybuchem wojny Ukrainy z Rosją. Trudno oczywiście mówić tutaj z absolutną pewnością, gdyż kwestie „karmy zbiorowej” są delikatne i wymagają perspektywy wielu lat.



zwiń tekst

Przeznaczenie i karma: na ile mamy możliwość wpływu na własne życie, a na ile jest już ustalone w momencie naszych urodzin?
Czw, 5 paź 2017 09:13 komentarze: brak czytany: 3276x

Kolejne pytanie z tych „przysłanych do FN” dotyka sprawy, która interesuje bardzo dużo osób. Chodzi o to, na ile możemy wpływać na własne życie, a na ile jest to już określone „przez gwiazdy”. Ta sprawa pojawiła się w dwóch różnych pytaniach przysłanych do Fundacji Nautilus. From: [dane do wiad. FN]Sent: Wednesday, October 04, 2017 10:42 AM To: nautilus@nautilus.org.pl Subject: karma dzien.......

czytaj dalej

Kolejne pytanie z tych „przysłanych do FN” dotyka sprawy, która interesuje bardzo dużo osób. Chodzi o to, na ile możemy wpływać na własne życie, a na ile jest to już określone „przez gwiazdy”. Ta sprawa pojawiła się w dwóch różnych pytaniach przysłanych do Fundacji Nautilus.

 

From: [dane do wiad. FN]

Sent: Wednesday, October 04, 2017 10:42 AM
To: nautilus@nautilus.org.pl
Subject: karma

 

dzien dobry,

skoro to, co nam sie przytrafia jest wynikiem karmy, osoba, ktora nas krzywdzi, miala nas skrzywdzic, bo my kiedys skrzywdzilismy kogos. czy to oznacza, ze z gory wiadomo, ze ktos zrobi cos zlego? nie wiem, jak inaczej sformulowac to, co mam na mysli

pozdrawiam

 

 [...]

Mam takie pytanie ? To do czego w życiu doszedłem, jak ono wygląda, wzloty i upadki, to co robię i gdzie się w życiu znalazłem to efekt karmy, przeznaczenia wpływu osób postronnych których spotkałem na swojej drodze w życiu czy tylko i wyłącznie to moje świadome bądz całkiem nie świadome wybory, decyzje...????????????????

 

 

 

Odpowiemy trochę "nie wprost".

Zacznijmy od tego, że wiele rzeczy związanych z naszym losem „przynosimy na Ziemię” jako bagaż poprzednich wcieleń. Uroda (lub jej brak), zdrowie (lub jego brak) – to się pojawia przecież w pakiecie „startowym” i nie oszukujmy się, że nie wpływa to na całe nasze życie… oczywiście, że wpływa!

Czy to oznacza, że nie mamy wpływu na to, czy będziemy np. dobrymi ludźmi? Mamy absolutną wolną wolę w ramach naszej karmy, czyli przeznaczenia związanego z reinkarnacją. Stwórca Wszechświata (nie mamy cienia wątpliwości, że wszechświat został stworzony, a nie „narodził się sam z kwantowej zupy”) ustalił jasne reguły gry i obdarzył ludzkie istoty potężną wolną wolą i możliwością zmienienia dowolnego  elementu naszego losu, a także wpływania na losy innych żywych istot. Jest to jednak w ramach pewnej ścieżki. Jak to zrozumieć? Dobrze to oddane fotografia drogi, która wiedzie po szczycie wielkiej zapory. Mówiąc krótko: musimy iść w kierunku, który wyznaczyło nam przeznaczenie w tym życiu, ale w ramach „drogi wyznaczonej przez karmę i los” możemy kluczyć dowolnie, lawirować, stawać i ruszać dalej – wszystko jest związane z naszą wolną wolą. Możemy także krzywdzić innych lub pomagać innymi istotom - to nie wynika z naszego przeznaczenia, ale "woli".

Prezentujemy poniżej fotografie, którą często prezentujemy podczas spotkań z sympatykami FN, aby wyjaśnić skomplikowaną grę związaną z ludzkim przeznaczeniem.




zwiń tekst

Czy to może być jedna dusza w dwóch różnych ciałach?
Śr, 4 paź 2017 06:48 komentarze: brak czytany: 3526x

Dostajemy sygnały, że bardzo dobrze odbierany jest dział „PYTANIA DO FN” i pomysł takiej komunikacji z pokładem okrętu Nautilus, co bardzo cieszy. Wśród różnych pytań czekających na odpowiedź jedno dotyka bardzo tajemniczej kwestii, czyli tzw. złożonych inkarnacji. Rzecz niepojęta dla ludzkiego umysłu myślącego liniowo, ale… najpierw pytanie. Przyszło do redakcji FN „w ostatnich godzinach”. &.......

czytaj dalej

Dostajemy sygnały, że bardzo dobrze odbierany jest dział „PYTANIA DO FN” i pomysł takiej komunikacji z pokładem okrętu Nautilus, co bardzo cieszy. Wśród różnych pytań czekających na odpowiedź jedno dotyka bardzo tajemniczej kwestii, czyli tzw. złożonych inkarnacji. Rzecz niepojęta dla ludzkiego umysłu myślącego liniowo, ale… najpierw pytanie. Przyszło do redakcji FN „w ostatnich godzinach”.

 

 

From: [dane do wiad. FN]
Sent: Wednesday, October 4, 2017 2:27 AM
To: nautilus@nautilus.org.pl <nautilus@nautilus.org.pl>
Subject: Zapytanie na temat podobieństw duszy

 

Dzień dobry,

Mam takie zapytanie:

 Jeśli istnieją 2 osoby o prawie identycznych zachowaniach (tzn. przyzwyczajenia, reakcje, upodobania, lubiane/nielubiane rzeczy, nastawienie, cechy charakteru etc.), ale różni je prawie wszystko – rasa, płeć, miejsce urodzenia oddalone o 10000km, dwukrotna różnica wieku.

Osoby się znają i maja co jakiś czas kontakt.

 A więc moje pytanie jest takie, czy dusze takich osób są ze sobą jakoś powiązane a może to ta sama dusza która inkarnowała w 2 różne osoby?

P.S Chciałbym jeszcze przekazać pewne moje przemyślenie… jeśli założymy, że Pan Krzysztof Jackowski jest inkarnacją Stefana Ossowieckiego to nie oznacza to, że Pan Krzysztof Jackowski stracił dużą część zdolności w porównaniu do poprzedniej inkarnacji ? Możliwe, że ścieżka publicznej ekspozycji umiejętności sprawia, że coraz bardziej jego umiejętności są ograniczane

 Dziękuje że jesteście

Dziękujemy za miłe słowa. Ale po kolei. Odpowiadając na pierwszą część pytania trzeba jasno powiedzieć, że na temat tzw. złożonych inkarnacji wiemy niewiele. Tu może małe wyjaśnienie dla tych, którzy stykają się z tym po raz pierwszy. Otóż zdarza się, że jedna dusza wchodzi „w kilka ciał równocześnie” i przeżywa równoległe i zupełnie różne życia. Dlaczego? Gdyż tego typu doświadczenie jest jej potrzebne do przejścia jakiegoś ważnego etapu w rozwoju duchowym. Czy tak może być w opisanym przypadku? Trudno powiedzieć, choć raczej skłanialibyśmy się do tego, że jest to bardzo mało prawdopodobne. Ludzie o podobnych cechach odnajdują się na całym świecie i tworzą dzięki temu udane związki – nie jest to nic nadzwyczajnego.

Jeśli chodzi o tę „nić” to jest ona nawiązana już na zawsze pomiędzy każdymi ludźmi, którzy mieli ze sobą kontakt. Wystarczy wtedy tylko pomyśleć o takim człowieku, a dzięki owej „nici” może on odebrać wiadomość. Tak działa telepatia.

Swoistym „numerem telefonu do każdego z nas” są zdjęcia. To jest powód, dla którego obce cywilizacje ostrzegają ludzkości, że robienie sobie nawzajem „miliardów zdjęć” jest bardzo niebezpieczne, gdyż w ten sposób otwiera się dostęp do człowieka przeróżnych energii, które mogą wysłać inne osoby. Ale o „zdjęciach” opowiemy innym razem.

 

Ostatnia sprawa to „Jackowski i Ossowiecki”. To, że jest to ta sama dusza jest dla nas OCZYWISTE. Ze stu powodów – o części już pisaliśmy,  o wielu jeszcze nie. Faktem jest, że Stefan Ossowiecki miał o wiele większą moc niż Krzysztof Jackowski. Ich popularność w Polsce była taka sama – przed wojną wszyscy wiedzieli, kim jest Ossowiecki, a dziś wszyscy wiedzą, kim jest Jackowski.

Dlaczego ta inkarnacja jest „obdarzona mniejszą mocą”? Mamy kilka teorii, ale… raczej nie jest to związane z publicznym wymiarem działalności jasnowidza. Jest pewna „cykliczność mocy”, o której piszą autorzy wielu książek na świecie. Według tej teorii kolejne wcielenie tej duszy będzie miało „moc Ossowieckiego lub większą”. Ale to tylko domysły.



zwiń tekst

Co czeka po śmierci Hugh`a Hefner`a – założyciela pisma PLAYBOY?
Pt, 29 wrz 2017 06:26 komentarze: 9 czytany: 6125x

27 września 2017 zmarł założyciel pisma PLAYBOY Hugh Hefner w wieku 91 lat we własnym domu z przyczyn naturalnych. O jego śmierci poinformowała firma Playboy Enterprises. Założyciel "Playboya" zostanie pochowany na cmentarzu Westwood Village Memorial Park w Los Angeles obok legendy kina i popkultury Marylin Monroe. Ta sprawa pojawiła się w komentarzach pod jednym z tekstów opublikowanych w serwisie.......

czytaj dalej

27 września 2017 zmarł założyciel pisma PLAYBOY Hugh Hefner w wieku 91 lat we własnym domu z przyczyn naturalnych. O jego śmierci poinformowała firma Playboy Enterprises. Założyciel "Playboya" zostanie pochowany na cmentarzu Westwood Village Memorial Park w Los Angeles obok legendy kina i popkultury Marylin Monroe. Ta sprawa pojawiła się w komentarzach pod jednym z tekstów opublikowanych w serwisie FN, a czytelnik poruszył ciekawy temat...


[…] Trochę nie na temat. Dziś w necie przeczytałem, że zmarł Hugh Hefner, założyciel PLAYBOYA... miał trzy żony, ostatnią 60 lat młodszą od siebie. Żył (w sensie materialnym) jak król i sułtan w jednym... alkohol, najpewniej narkotyki i piękne kobiety. Marzenie prawdopodobnie każdego faceta (hetero rzecz jasna) - moje też przyznam się ze wstydem:) W zasadzie gdybym miał w życiu to co On brakowało by mi tylko umiejętności łatwego "OBE" i... trans-komunikowania się. Bo tym się interesuje jak niemal wszystkim co "nieznane"... ale oczywiście po znudzeniu się w danej chwili cycuszkami tej czy innej modelki:) Ech. Zastanawiacie się dlaczego w ogóle o tym piszę? Heh. Pytam się Was drodzy Załoganci naszego Okrętu: JAKĄ KARMĘ miał Hugh Hefner? Hmm.. no i jaką lekcję wyniósł z tego żywota jak się w pracy spędza czas na ocenie cycuszków modelek i aktorek:) Ech...Poza tym co dalej? To jest mam na myśli jaki poziom astralu osiągnął Hugh Hefner i kim/czym będzie w następnym wcieleniu. Co prawda kiedy to nastąpi nikt nie wie, choć jak wiemy czas to pojęcie względne, niemniej intryguje mnie owo zagadnienie:) Pozdrawiam wszystkich!

 

Jak pewnie zauważyliście nie mamy najmniejszych oporów przed poruszaniem na tych łamach nawet najbardziej trudnych i drażliwych tematów, a takim niewątpliwie jest sfera seksualności ludzi. Przykład Hugha Hefnera jest dla wielu osób przykładem „życia marzeń”, czyli realizowania praktycznie zwierzęcej potrzeby intymnych kontaktów z możliwie największą ilością partnerek.


Konsekwencje takiego postępowania są jednak dramatyczne dla duszy i jej kolejnych wcieleń w ludzkich ciałach. Zanim jednak o tym, to najpierw wyjaśnijmy jedno: nie jest przypadkiem, że praktycznie wszystkie religie na Ziemi zalecają poskramianie żądz związanych z pozostałościami po światach niższych, w tym zwierzęcym, a więc zabijania, nieskrępowanej kopulacji z możliwie największą ilością osobników, obżarstwa itp.

To są niby różne rzeczy, ale półka jest ta sama… na niej także stoi prawdziwy bóg ludzkości XXI wieku, czyli seks. To on ma być źródłem wszelkiego szczęścia i udanego życia, to seks jest tym, na którego końcu jest ten cały ciąg „technologiczny” związany z przemysłem rozrywkowym, drogimi samochodami, restauracjami i mieszkaniami, a także medycyną kosmetyczną i tysiącami innych rzeczy – mają one ułatwiać „dostęp do seksu”, czyli zdobycia najbardziej atrakcyjnych partnerów.

Obcy przybywający na Ziemię traktują z tego powodu ludzkość praktycznie jako barbarzyńców na etapie półzwierzęcym, którzy nie potrafią poskramiać swoich najbardziej prymitywnych i niskich żądz. A jest to siła potężna, która pcha ludzi do rzeczy haniebnych! Przykład? Islamscy terroryści, w przytłaczającej większości młodzi chłopcy, którzy targani namiętnościami decydują się na radykalny krok: śmierć w dżihadzie, co oznacza dostanie się do islamskiego „raju” wypełnionego lubieżnymi dziewicami (zwanymi w Koranie hurysami). Czy wiecie o tym, że większość terrorystów z największych światowych zamachów dżihadu w nocy przed wykonaniem zamachu oglądała w hotelu na telewizorze w pokoju filmy pornograficzne? Wykazało to śledztwo przeprowadzone przez policję. Ale to na marginesie.

Seks jest związany nie tylko z bliskością intymną, ale także z wymianą energii na poziomie duchowym. Stan zwany orgazmem jest czymś, czego do końca nauka nie rozumie… Jest to rodzaj niezwykłej euforii, która jest związana z „tworzeniem nowego życia”. Nie mamy wątpliwości, że jest to sygnał ukryty przez stwórcę wszechświata, że tworząc świat czyli nowe życie „odczuwał radość”. I z tym podzielił się z ludźmi. To głębsza filozofia związana ze znakami od Boga (dlaczego jest noc i dzień, zima i lato, śmierć roślin na jesieni i odrodzenie się ich na wiosnę itp.), ale jej poświęcimy oddzielny tekst.

Wracając do twórcy PLAYBOYA – niech was nie zwiedzie jego życie i rzekomy sukces 91 lat polegający na „posiadaniu” kilku tysięcy partnerek… on nie był świadomy jednej rzeczy, którą wy powinniście wiedzieć. Każdy akt seksualny związany z ową „wymianą energii” zostawia ślad w naszej karmie, czyli przeznaczeniu.

Pomińmy to, że rozwiązłość seksualna prowadzi do obniżenia wibracji, zatraceniu się w moralności czy wręcz chorób fizycznych (ludzkie istoty traktują seks jak zwykłą, co dzienną czynność fizjologiczną nie dostrzegając w niej czegoś zupełnie wyjątkowego), ale właśnie poruszmy tylko sprawę tego „śladu”. Co to oznacza? Każdy kontakt intymny nawiązuje pomiędzy takimi osobami pewną nić, rodzaj „powiązania” w przeznaczeniu. Jeśli ktoś miał tysiące partnerów z każdym z nim łączy go owa „mała nić”. Jakie tego mogą być konsekwencje? Dramatyczne dla przyszłych wcieleń. Jeśli owa nić nie ma spełnienia w miłości czy rodzinie (macierzyństwie połączonym z wychowaniem dzieci w miłości), to wtedy takie „nici” są obciążeniem dla karmy. Pomińmy na chwilę przypadki homoseksualizmu, ale o tym także chętnie napiszemy. Nie mamy wątpliwości, że są to właśnie „ślady” po wcześniejszych życiach, w których została zakłócona seksualność. Ale o tym innym razem – obiecujemy.

Wracając do tematu: co czeka Hugha Hefnera? Będzie musiał ponieść konsekwencje swojego życia i „wypalić” karmę, którą powodował swoją nieokiełznanym popędem i niemoralnym życiem. Z każdą ze swoich partnerek będzie musiał „wrócić i odrobić lekcję”. Czasami pojedynczo, a czasami zbiorowo. Co to znaczy zbiorowo? Jako ułomne dziecko będzie musiał walczyć o akceptację i miłość całej wioski… Ten przykład podajemy nie przypadkiem, bo akurat mamy coś podobnego w naszym archiwum. Podsumowując: ludzkość powinna znać konsekwencje nieposkramiania swoich żądz, które przynieśliśmy do tego życia ze świata zwierząt, z którego przecież przyszliśmy (wędrówka dusz).

Na koniec polecamy fragment eseju pewnego człowieka – nieżyjącego od wielu lat hinduskiego potężnego duchowo "prawdziwego giganta wiedzy o duchowości", którego błyskotliwość i trafność ocen tego świata i zachowania ludzi wprawia nas od lat w bezgraniczne zdumienie. Pod jego tekstem podpisujemy się w pełni i mówimy – „to jest prawda, gdyż potwierdzenie tego znajdujemy w materiałach zebranych przez 25 lat przez FN”.

TEKST ZOSTAŁ ZAMIESZCZONY W NASZEJ „SZALUPIE RATUNKOWEJ” – specjalnym dziale w serwisie FN dla tych, którzy „szukają pomocy i wiedzy” w swojej podróży przez wzburzone morze naszego życia… im wysyłamy szalupę z pokładu okrętu Nautilus! ;)

KLIKJN NA LINK, ABY PRZECZYTAĆ CAŁY TEKST W "SZALUPIE RATUNKOWEJ" Fałszywy bóg ludzkości XXI wieku



zwiń tekst

Co myślicie o kartach Tarota?
Czw, 28 wrz 2017 06:56 komentarze: brak czytany: 3229x

[...] Witam i pozdrawiam. Jestem waszym czytelnikiem od wielu , wielu lat. Ciekawy jestem waszej opinii w kwestii Tarota i możliwości zaglądania w przyszłość przy pomocy tych kart. Osobiście przez parę lat amatorsko zajmowałem się tzw. wróżeniem z Tarota .Pisze wróżeniem chociaż uważam ze słowo wróżenie jest niewłaściwe gdyż kojarzy się z wróżbami w gazetach czy wróżbami na imprezach andrzejkowych.......

czytaj dalej

[...] Witam i pozdrawiam. Jestem waszym czytelnikiem od wielu , wielu lat. Ciekawy jestem waszej opinii w kwestii Tarota i możliwości zaglądania w przyszłość przy pomocy tych kart. Osobiście przez parę lat amatorsko zajmowałem się tzw. wróżeniem z Tarota .Pisze wróżeniem chociaż uważam ze słowo wróżenie jest niewłaściwe gdyż kojarzy się z wróżbami w gazetach czy wróżbami na imprezach andrzejkowych.


Tarota rozkładałem wielokrotnie dla siebie i parunastu , no może góra dwudziestu znajomych osób. Z tej racji ze znalem te osoby mogłem z jednej strony śledzić ich losy pod względem zgodności z tym co przepowiadał Tarot. Z drugiej strony zastanawiałem się sam przed sobą czy znając w jakimś zakresie dotychczasowe życie swoje i tych osób podświadomie nie dopasowuje tego co pokazywał Tarot do stanu faktycznego , czyli życia osób którym wróżyłem W swojej subiektywnej ocenie to co pokazywał Tarot było zawsze zgodne z życiem i losami osób którym stawiałem Tarota..

Od paru lat nie stawiam Tarota z tej racji ze przekonany o bardzo wysokiej skuteczności prognoz po prostu zacząłem się bać ze w którymś rozdaniu zobaczę coś niekorzystnego w kartach co mogłoby rzutować na moje dalsze życie. Ciekaw jestem waszej opinii co do Tarota i jego możliwości prognozowania przyszłości. Z poważaniem , - wasz czytelnik


 

Pięknie dziękujemy za to pytanie. Oczywiście odpowiedzieć jest jednoznaczna – absolutnie wierzymy w moc tych niezwykłych kart i w naszym archiwum mamy wiele przykładów wydarzeń związanych z pojawieniem się przeróżnych niewidzialnych bytów, na których na początku były właśnie „eksperymenty” z tymi kartami. Oczywiście sięganie w przyszłość za pomocą tych kart to jedno – tu także nie ma najmniejszych wątpliwości, że można to robić. Mamy jednak bardzo dramatyczne opisy konsekwencji próby „wróżenia za pomocą kart Tarota”, a potem trochę „przy okazji” opętania demonicznego. To nie znaczy, że to zdarza się zawsze, ale jest ryzyko, że może się zdarzyć. To jest powód, dla którego tych kart nawet nie dotykamy, choć oczywiście gdzieś w Bazie FN mamy ich talię. Ale biorąc pod uwagę to co o nich wiemy traktujemy Tarota jako „rzecz o zbyt wysokich ryzyku”. Mamy nadzieję, że nasza odpowiedź Pana zadowoliła.



zwiń tekst

Dlaczego Krzysztof Jackowski nie może ustalić miejsca położenia zwłok Iwony Wieczorek? To pytanie w ramach naszego „Projektu Messing”.
Pon, 25 wrz 2017 09:01 komentarze: 1 czytany: 4425x

Czym jest „Projekt Messing”? To jeden z flagowych projektów Fundacji Nautilus, który posiada nawet własną witrynę, czyli www.messing.org.pl W całej Polsce i na świecie także poszukujemy najlepszych jasnowidzów, aby stworzyć najsilniejszą grupę mediów na świecie. Polecamy wszystkim śledzić tę witrynę, bo będzie tam się ukazywać coraz więcej informacji, gdyż nasz „Projekt Messing” nabiera tempa!Dostaliśmy.......

czytaj dalej

Czym jest „Projekt Messing”? To jeden z flagowych projektów Fundacji Nautilus, który posiada nawet własną witrynę, czyli www.messing.org.pl W całej Polsce i na świecie także poszukujemy najlepszych jasnowidzów, aby stworzyć najsilniejszą grupę mediów na świecie. Polecamy wszystkim śledzić tę witrynę, bo będzie tam się ukazywać coraz więcej informacji, gdyż nasz „Projekt Messing” nabiera tempa!


Dostaliśmy ciekawe pytania od osoby interesującej się fenomenalnym jasnowidzem Krzysztofem Jackowskim.

Witajcie Droga Redakcjo,

 Po przeczytaniu Waszego najnowszego artykułu zawierającego cytaty m.in. Krzysztofa Jackowskiego dotyczące położenia zwłok, a raczej już tylko samego szkieletu Iwony Wieczorek nasuwa mi się następujące pytanie:

 Przeczytałem od razu jak tylko się ukazały w publikacji już bodajże 4 czy 5 lat temu obie części biografii Krzysztofa Jackowskiego, w których opisał, że do tej pory czy do momentu wydania tej biografii odnalazł już ponad 800 ludzkich ciał, przez ten czas do dzisiaj jego dorobek w tej dziedzinie wynosi już pewnie koło tysiąca sztuk albo grubo powyżej tej liczby, i tu nasuwa mi się to pytanie:

W czym konkretnie tkwi ta trudność w znalezieniu szkieletu Iwony Wieczorek w porównaniu do 800et poprzednich nieboszczyków? Dlaczego w tym konkretnym przypadku Krzysztof Jackowski nie może tak jak w poprzednich tego typu rozwikłanych zagadkach po prostu: wziąć naszkicować sobie mapki położenia szkieletu, zapakować do samochodu latarki, szpadla oraz swoich ukochanych papierosów i udać się samochodem do Gdańska na plażę w celu wskazania miejsca gdzie leży ten szkielet, szkielet Iwony Wieczorek ???

 Nurtuje mnie strasznie to jedno pytanie, dlaczego ta konkretna sprawa jest tak trudna i skomplikowana do wyjaśnienia w stosunku do wszystkich poprzednich, które bez najmniejszych problemów rozwikłał Krzysztof Jackowski ???

 pozdrawiam serdecznie

 Internauta

 

Odpowiedź w zasadzie może być prosta: Krzysztof Jackowski mówił wielokrotnie wprost, że korzysta z pomocy „duchów osób zmarłych”, co jego zdaniem jest bezdyskusyjnym dowodem na istnienie życia po śmierci. Zdarza się, że takie duchy nie życzą sobie, aby ich zwłoki były odnalezione! Wtedy jego dar kontaktu z osobami zmarłymi jest na nic. Są także inne powody, których nie jest pewien nawet sam jasnowidz. Po prostu są sprawy, kiedy nie sposób dojrzeć zwłok, ale…

Mamy pewną przewagę nad czytelnikami. Dlaczego? Rozmawialiśmy z Krzysztofem Jackowskim na ten temat, czyli zaginięcia Iwony Wieczorek. Ujawnił nam pewne okoliczności tej sprawy, które nie nadają się na publikację w serwisie. Radzimy zachować ostrożność w ocenach i spokojnie obserwować to, co się będzie działo wokół tej smutnej sprawy.

 



zwiń tekst

Czy „obcy” mają poczucie humoru?
Nie, 24 wrz 2017 11:54 komentarze: brak czytany: 3148x

Bardzo ciekawe pytanie przyszło do nas w ostatnich godzinach, a dotyczy… poczucia humoru obcych cywilizacji przybywających na Ziemię. Osoby odwiedzające regularnie nasz portal wiedzą, że dla nas ten fakt jest oczywisty jak to, że po dniu następuje dzień. A poczucie humoru „obcych”? Nie mamy najmniejszych kłopotów z odpowiedzią na to pytanie.-----Original Message----- From: Mihavil [dane do wiad. FN.......

czytaj dalej

Bardzo ciekawe pytanie przyszło do nas w ostatnich godzinach, a dotyczy… poczucia humoru obcych cywilizacji przybywających na Ziemię. Osoby odwiedzające regularnie nasz portal wiedzą, że dla nas ten fakt jest oczywisty jak to, że po dniu następuje dzień. A poczucie humoru „obcych”? Nie mamy najmniejszych kłopotów z odpowiedzią na to pytanie.

-----Original Message-----
From: Mihavil [dane do wiad. FN]
Sent: Friday, September 22, 2017 6:54 PM
To: nautilus@nautilus.org.pl
Subject: Poczucie humoru wśród Obcych

 

Szanowna Fundacjo,

 Czy wiadomo coś Państwu na temat poczucia humoru na innych planetach tudzież wśród cywilizacji odwiedzających regularnie Ziemię? Przez nas - ludzi, dystans do siebie jest postrzegany jako cecha osoby inteligentnej. Czy przedstawiciele obcych cywilizacji znają coś takiego jak dowcipy oraz śmiech w naszym rozumieniu?

 Pozdrawiam

 [dane do wiad. FN]

 

 

Odpowiedź jest oczywista: jak najbardziej tak! Podczas przeglądania relacji o Bliskich Spotkaniach Trzeciego Stopnia z UFO z różnych zakątków świata (a mamy tego tysiące w naszej Bazie FN) bardzo często natrafialiśmy na momenty wspólnego żartowania z ludźmi. Zresztą – nie ma co daleko szukać… podczas Bliskiego Spotkania III Stopnia w Emilcinie w 1978 roku obcy – jak opisywał Jan Wolski – uśmiechali się do niego, co on bez cienia wątpliwości odczytał z ich wyrazu twarzy.

Zdarza się, że obcy śmieją się… z własnych błędów i pomyłek!

W 2014 roku w Las Vega uczestniczyliśmy w wykładzie Davida M. Jacobsa, który mówił o pomyłkach obcych.


Zdarza im się czasami odstawiać wcześniej wziętego człowieka nie w to miejsce, co trzeba myląc go z innym wziętym w tym samym czasie człowiekiem. Pomyłki z ubraniami (ludzie na pokładach UFO zakładają ubrania innych wziętych ludzi przez pomyłkę) to wręcz klasyka. Po przebudzeniu się z „missing time`u” nagle zauważają, że mają na sobie inną koszulę niż mieli…

Poczucie humoru i dystans do siebie to absolutne cechy istot inteligentnych.



zwiń tekst

Czy nasze przeznaczenie czyli karma jest niezmienne? Czy Bóg może je zmienić?
Śr, 20 wrz 2017 12:03 komentarze: brak czytany: 3496x

Bardzo interesujące pytanie dotarło na naszą pocztę. Dotyczy ono rzeczy ważnej, czyli przeznaczenia. Czy można zmienić przeznaczenie? Kto je nadaje?  From: [dane do wiad. FN]Sent: Tuesday, September 19, 2017 8:04 PM To: nautilus@nautilus.org.pl Subject: przeznaczenie dzien dobry, czy przeznaczenie determinuje nasza karma, czy moze zostac nadane przez Boga, niezaleznie od naszych.......

czytaj dalej

Bardzo interesujące pytanie dotarło na naszą pocztę. Dotyczy ono rzeczy ważnej, czyli przeznaczenia. Czy można zmienić przeznaczenie? Kto je nadaje?

 

 

From: [dane do wiad. FN]

Sent: Tuesday, September 19, 2017 8:04 PM
To: nautilus@nautilus.org.pl
Subject: przeznaczenie

 

dzien dobry, 

czy przeznaczenie determinuje nasza karma, czy moze zostac nadane przez Boga, niezaleznie od naszych uczynkow?

Pozdrawiam

 

 

 

Proszę wyobrazić sobie długą wstęgę pnącą się do góry, która złożona jest z malutkich ogniw. Nasze życie jest takim właśnie ogniwem! Wśród tych ogniw (trzymajmy się tego porównania) są różne: raz jesteśmy piękni i zdrowi, drugim razem odwrotnie – z bogactwem i biedą jest tak samo. Wstęga idzie jednak do góry. Spojrzymy na życie z punktu widzenia jednego ogniwa? Niesprawiedliwość aż krzyczy! Spojrzymy na wstęgę tak, jak widzi nas Bóg? Wszystko jest w porządku, a całość pnie się do doskonałości.

Z naszej wiedzy wynika, że Boga (Kreację, wyższą świadomość – można tu wpisać dowolne określenie, a mówi ono o tym samym) można prosić o zmianę karmy. I taka prośba jest wysłuchana w 100 procentach. Czy jest spełniona, a raczej czy będzie spełniona? To zależy od tego, czy nie narusza biegu spraw we wstędze, które wynikają z poprzednich wcieleń. Jeśli nie, to wtedy przeznaczenie jest zmieniane przez potężne istoty duchowe. Stąd jest sens tzw. modlitwy – potwierdzamy to. Nie ma znaczenia, z pozycji której religii – trafia wszystko do tego samego punktu. I tylko on widzi cała wstęgę. Ocenia i podejmuje decyzję - tak to wygląda z punktu widzenia wiedzy zebranej przez FN. I mocno zahacza o "religie" - to fakt, ale my dotarliśmy tam trochę "z drugiej strony", co tylko potwierdza słuszność kierunku.

 



zwiń tekst

Kiedy w Warszawie można spodziewać się wystawy poświęconej zjawisku UFO,o której jest mowa w krótkim materiale video?
Pon, 18 wrz 2017 09:07 komentarze: 1 czytany: 2627x

Faktycznie planujemy taką wystawę. Myślimy nawet trochę szerzej - nie tyle wystawa "zdjęć UFO", co w ogóle poświęcona temu zjawisku na podstawie naszych materiałów. Do końca października musimy zakończyć dwa ważne projekty, które "pożerają" lwią część naszego czasu. I wtedy zaczniemy się rozglądać nad miejscem zorganizowania takiego wydarzenia. Myślimy o... wynajęciu na miesiąc statku na Wiśle! Tam.......

czytaj dalej

Faktycznie planujemy taką wystawę. Myślimy nawet trochę szerzej - nie tyle wystawa "zdjęć UFO", co w ogóle poświęcona temu zjawisku na podstawie naszych materiałów. Do końca października musimy zakończyć dwa ważne projekty, które "pożerają" lwią część naszego czasu. I wtedy zaczniemy się rozglądać nad miejscem zorganizowania takiego wydarzenia. Myślimy o... wynajęciu na miesiąc statku na Wiśle! Tam także byłaby prelekcja FN poświęcona temu zjawisku. Rozważamy różne jednostki...



Ale tym zajmiemy się pod koniec roku - po prostu w tej chwili nie mamy fizycznie na to czasu.




zwiń tekst

Czy możecie zrobić video-czat o darmowej energii?
Wt, 12 wrz 2017 08:30 komentarze: 1 czytany: 3930x

Nasi czytelnicy przysyłają pomysły na kolejne odsłony LIVESTREAM z pokładu okrętu Nautilus, czyli coś w rodzaju „super-audycji FN”, bo jest to na pewno coś więcej niż zwykła audycja radiowa. Najbliższy LIVESTREAM będzie już 15 października 2017 o godz. 21.00, a jego tematem będzie „ASTEROIDA, III WOJNA ŚWIATOWA I NADEJŚCIE AWATARA – najważniejsze przepowiednie dla Polski i świata”. Wśród pomysłów .......

czytaj dalej

Nasi czytelnicy przysyłają pomysły na kolejne odsłony LIVESTREAM z pokładu okrętu Nautilus, czyli coś w rodzaju „super-audycji FN”, bo jest to na pewno coś więcej niż zwykła audycja radiowa. Najbliższy LIVESTREAM będzie już 15 października 2017 o godz. 21.00, a jego tematem będzie „ASTEROIDA, III WOJNA ŚWIATOWA I NADEJŚCIE AWATARA – najważniejsze przepowiednie dla Polski i świata”. Wśród pomysłów przysyłanych do FN pojawił się także ten dotyczący tzw. free Energy, czyli darmowej energii.


-----Original Message-----
From: [dane do wiad. FN]
Sent: Sunday, September 10, 2017 10:41 PM
To: nautilus@nautilus.org.pl
Subject: Darmowa energia

 Dzień dobry,

 Bardzo podobała mi się audycja o Billym Meierze. Może kolejną można byłoby zrobić o darmowej energii? Zwłaszcza, że ostatnio pojawił się temat Fundacji Keshe. Znalazłem wiele dowodów na działanie technologii Fundacji Keshe. Za pomocą dwóch aplikacji w telefonie można sprawdzić pola magnetyczne generowane przez urządzenia.

 

W 2015 roku uwolnili technologię publikując schematy budowy reaktorów dających oszczędności w rachunkach między 75% a 90%

 http://porozmawiajmy.tv/eksperyment-pomiarowy-z-magravem-tomasz-dubij/

 Jednak znalazłem także dowód na to, że można zbudować urządzenie niezależne od sieci energetycznej. Wystarczy wpisać w wyszukiwarce Youtube Magrav OFF-GRID.

 Technologia ta pozytywnie wpływa na emocje oraz ludzkie zdrowie.

 Niedawno znalazłem także film nagrany w Stanach Zjednoczonych pokazujący od 2 minuty urządzenie produkujące złoto.

 

 Może kolejny czat warto zrobić o takiej postaci jak Nikola Tesla oraz jego naśladowcach jak chociażby irański inżynier Mehran Tavakoli Keshe?

 Pozdrawiam,

 Tomasz [dane do wiad. FN]

 

 Bardzo dziękujemy za ten pomysł na kolejny LIVESTREAM. Zapisaliśmy go w naszym „katalogu pomysłów czytelników”. Z tzw. free Energy jest wiele fascynujących spraw, które nigdy nie ukazały się w mediach czy sieci www. Przykład? Mamy bardzo ciekawe informacje (z relacji ludzi, którzy przeżyli CEIII) dotyczące tego, że piramidy w Gizie są nadajnikami energii, którą można wykorzystywać bez najmniejszego problemu w dowolnym punkcie na ziemi. Kluczem jest zbudowanie odpowiedniego modelu piramid, który zacznie wchodzić w rezonans poprzez „promieniowanie kształtu”. Okazuje się, że w takim modelu między dwoma piramidami pojawia się wyraźne napięcie elektryczne! Co to znaczy? Rozwiązanie problemu energetycznego świata, gdyż w ten sposób można zbudować ogniwa „rezonansu kształtu”. Sprawa wymaga jednak podjęcia skomplikowanych i kosztownych badań przez FN, ale taki projekt jest wśród tych, które planujemy w przyszłym roku.

 




zwiń tekst

Czy docierają do was informacje o dziwnych dźwiękach?
Nie, 10 wrz 2017 08:51 komentarze: 1 czytany: 4073x

  From: [dane do wiad. FN] Sent: Friday, September 8, 2017 6:07 PM To: nautilus@nautilus.org.pl Subject: Uporczywy dźwięk o niskiej częstotliwości Załogo Nautilusa, Kilka lat temu wybudowaliśmy z mężem wymarzony dom na wsi, pod lasem. Okolica jest spokojna (wieś w okolicy miejscowości Barlinek w zachodniopomorskim) z dala od ruchliwych dróg i wielkiego przemysłu, nie licząc niewielkiego.......

czytaj dalej

 

 

From: [dane do wiad. FN]
Sent: Friday, September 8, 2017 6:07 PM
To: nautilus@nautilus.org.pl
Subject: Uporczywy dźwięk o niskiej częstotliwości

 

Załogo Nautilusa,

 Kilka lat temu wybudowaliśmy z mężem wymarzony dom na wsi, pod lasem. Okolica jest spokojna (wieś w okolicy miejscowości Barlinek w zachodniopomorskim) z dala od ruchliwych dróg i wielkiego przemysłu, nie licząc niewielkiego tartaku około 1km od domu.

Przez kilka pierwszych lat mieszkania w nowym miejscu nic nie zakłócało mojego spokoju.  Około 2 lata temu na wiosnę zaczęłam nagle słyszeć stały, monotonny, buczący dźwięk – jakby pracująca w oddali maszyna, silnik samochodu ciężarowego. Po pewnym czasie ustał i powoli o nim zapomniałam.

 Około miesiąc temu dźwięk pojawił się ponownie z jeszcze większą siłą. Zaczęłam skarżyć się mężowi jednak nie potrafił mnie zrozumieć, bo on nic takiego nie słyszy. Zaczęłam podejrzewać wpływ jakichś urządzeń elektrycznych ale wyłączenie prądu w całym domu nic nie zmienia. Tartak wykluczyliśmy z uwagi na to, że w niedziele nie pracuje, a dźwięk słyszę również w ten dzień. Zaobserwowałam, że dudnienie bardziej słyszalne jest w domu niż na dworze.

Zaczęłam martwić się, czy to nie jakieś urojenia w mojej głowie, jako że włożenie stoperów do uszu nie likwiduje, ani nawet nie osłabia go. Teoria o urojeniach padła podczas pobytu na wczasach – tam nic mi nie przeszkadzało, nic takiego nie słyszałam.

24 godziny na dobę i 7 dni w tygodniu cały czas dudni, jednostajnie i miarowo . Jestem coraz bardziej rozdrażniona, słaba po nieprzespanych nocach. Dźwięk zaczyna doprowadzać mnie do szału. Nie chce mi się wracać do domu. Zaczęłam szukać pomocy w Internecie i po raz pierwszy spotkałam się z pojęciem Taos Hum.

Znalazłam w You Tube film z nagranym dźwiękiem Taos Hum i jest on niemal identyczny jak ten który ja słyszę,

dlatego postanowiłam napisać właśnie do Was. Czy zgłaszały się do Was osoby z podobnym problemem?

Czy znacie jakiś sposób jak sobie z tym poradzić?

Czy może mieć jakieś znaczenie, że w odległości  około 300m od naszego domu powstał około 2 lata temu  maszt LTE?

(mniej więcej od tego czasu zaczęłam słyszeć to dudnienie/buczenie).

 Pozdrawiam

[dane do wiad. FN]

 

Dziękujemy za wiadomość. Informacje o tzw. dziwnych dźwiękach słyszanych na całym świecie regularnie do nas trafiają i często o nich piszemy. Warto pokazać kilka materiałów z tym, co nazywane jest Taos Hum.

Zadała Pani cały szereg pytań, na które nie potrafimy udzielić informacji z bardzo prostego powodu - brak danych. Z terenu Polski także nie mieliśmy zgłoszeń o tak uporczywym dźwięku.

Sprawa trafi na najbliższe spotkanie FN i zastanowimy się, co z tym zrobić dalej.



zwiń tekst

Kiedy ruszy w pełni Projekt Messing?
Pt, 8 wrz 2017 11:24 komentarze: brak czytany: 3081x

O tej sprawie informujemy cały czas w serwisie – kompletujemy zespół najlepszych polskich jasnowidzów, którzy będą pracowali nad tymi samymi sprawami, a czasami także łączyli siły. Tajemnicze morderstwa, zaginięcia osób czy wielkie zagadki (przykład – Bursztynowa Komnata) – to będą kolejne wyzwania, z jakimi przyjdzie zmierzyć się Projektowi MESSING. Jeden z naszych czytelników przysłał nam pytanie.......

czytaj dalej

O tej sprawie informujemy cały czas w serwisie – kompletujemy zespół najlepszych polskich jasnowidzów, którzy będą pracowali nad tymi samymi sprawami, a czasami także łączyli siły. Tajemnicze morderstwa, zaginięcia osób czy wielkie zagadki (przykład – Bursztynowa Komnata) – to będą kolejne wyzwania, z jakimi przyjdzie zmierzyć się Projektowi MESSING. Jeden z naszych czytelników przysłał nam pytanie dotyczące projektu.

 

From: [dane do wiadomości FN]
Sent: Thursday, September 07, 2017 11:30 AM
To: redakcja@messing.org.pl
Subject: Zapytanie o postępy projektu MESSING.

 Witajcie,

 Jestem Waszym stałym czytelnikiem i nie ukrywam, że od momentu jak tylko ogłosiliście powstanie tego projektu niemal, że każdego dnia wchodzę na Wasze strony i poszukuję nowych informacji na ten temat.

Od momentu kiedy ogłosiliście start programu i prośbę o przysyłanie pytań na które odpowiedzi chciałby poznać największa grupa czytelników minął już grubo ponad rok jeśli nie dwa lata i powiem szczerze, że jestem już trochę tym zniecierpliwiony i mocno rozczarowany mimo, że nadal każdego dnia Wchodzę na  Wasze strony...

Ten cały opis Waszego jedynego i niepowtarzalnego projektu w historii ludzkości tak rozpalił moje zmysły i ciekawość, chęć poznania tego co nieznane i nie odkryte dotychczas przez ludzkość, że im dłużej nic się nie dzieje w tym temacie tym większe towarzyszy człowiekowi zniechęcenie i poczucie zawodu rozbudzonych przez Was wizji i obietnic.... Ale OK....

 To nie jest prosty ani łatwy projekt i wymaga mnóstwa wysiłku, pracy i czasu z Waszej strony, więc może póki co, póki nie ma żadnych konkretnych i namacalnych efektów tych prac to moglibyście publikować niemniej ciekawe artykułu na temat realizacji samego projektu:

 Moglibyście na przykład opisać:

Jak duża grupa ludzi uczestniczy się obecnie w Waszym projekcie?

Czy wszyscy uczestnicy są wyłącznie z Polski czy również zgłosiły się do Was osoby na stałe mieszkające za granicą?

Czy wśród jasnowidzów macie wyłącznie samych mężczyzn czy są tam również kobiety?

Czy udało Wam się pozyskać jasnowidzów lepszych od samego Krzysztofa Jackowskiego?

Czy zdarzyło się, że otrzymaliście jakąkolwiek przepowiednię, której z jakichś tylko sobie znanych przyczyn nie możecie na swoich stronach opublikować albo też nigdy jej nie opublikujecie?

Chciałbym też poznać szczegóły o których pisaliście jako wspólne połączenie mocy i umiejętności wszystkich wszystkich dostępnych polskich jasnowidzów? Na czym to polega? Czy wypracowaliście jakaś nową eksperymrntalną metode poznawczą? wspólne seanse? wymiana doświadczeń?

Czy to tylko tak wszystko pięknie i niesamowicie brzmiało, a tak naprawdę polega to na tym, że każdy sam siedzie u siebie w domu, a Wy wszystkim wysyłacie na maila identyczne odpowiedzi po czym jej otrzymujecie i jakis człoweik w biurze je wszystkie czyta analizuje i poruwnuje między sobą? czy się zgadzają? czy są spojne i czy się powtarzają? albo łączą w jakąś jedną wspólną sensowną i logiczną całosć ???

Jak to wszystko w praniu naprawdę wygląda ??? Bo to są również bardzo interesujące i fascynujące dla Waszych czytelników zagadnienia.....

 Na dworze robi się coraz brzydsza pogoda i ludzie coraz  więcej czasu spędzają w domach , życzyłbym sobie  że by na te chłodne i szare wieczory na Waszym portalu messing pojawiał się regularnie przynajmniej jeden fascynujący artykuł dziennie, co by nam czytelnikom pozwoliło w spokoju i braku nudy przetrwać do kolejnej wiosny 2018....

 tak, że pozdrawiam serdecznie całą załogę portalu messing i proszę o więcej ciekawych artykułów i oczywiście jak najczęściej

 pozdrawiam serdecznie

 Internauta

 

 

Szanowny Panie,

Sprawa Projektu Messing jest dla nas także priorytetowa i zgadzamy się, że moc tego pomysłu dosłownie paraliżuje wyobraźnię. Ta sprawa trochę się przeciągała z jednego powodu – musieliśmy znaleźć właściwe osoby do koordynowania Projektu. Nie „jasnowidzów”, bo tych mieliśmy, ale właściwe osoby spośród naszej załogi. I wreszcie po roku udało nam się takie osoby znaleźć.

Od mniej więcej dwóch miesięcy Projekt Messing pracuje pełną parą i jego efekty już można śledzić w dwóch miejscach – witrynie centralnej Projektu Messing czyli www.messing.org.pl, a także w KAJUCIE ZAŁOGI. Dzisiaj na przykład (7 września – przyp. FN) zostały podane wiadomości dotyczące śmierci Ewy Tylman i zaginięcia Iwony Wieczorek.


Serwis www.messing.org.pl był faktycznie trochę w uśpieniu przez rok, ale to się w sposób drastyczny zmienia i proszę nam wierzyć – nie będzie Pan zawiedziony tym, co będzie w tym serwisie za 2-3 miesiące. Rozumiemy Pana zniecierpliwienie, ale niestety to tyle musi trwać. Przed nami jeszcze zakończenie kompletowania zespołu (docelowo ma w nim być ok. dziesięciu osób). Najwięcej pracy w związku z Projektem Messing widać w naszej wirtualnej Bazie Danych Projektu, której oczywiście nie ma w serwisach, gdyż… to nasza wewnętrzna platforma wymiany informacji. Są w nim także kobiety - a tego dotyczyło jedno z pytań. Ocena "lepsi jasnowidze od Jackowskiego" - na razie nie będziemy rozwijali tego wątku. Potwierdzamy, że wiele rzeczy i informacji, które dostajemy od jasnowidzów, nie nadaje się do publikacji. Ze stu powodów, o których nie będziemy pisać.

I już na koniec – jeszcze w tym tygodniu pojawi się tekst o p. Piotrze, który także znajduje się w sferze zainteresowania naszego projektu. Tekst został napisany przez koordynatora Projektu Messing, ale wymaga korekty i akceptacji kolegów z „Mostka Kapitańskiego”. Tak to wszystko wygląda, ale proszę być dobrej myśli – ten projekt przejdzie do historii zjawisk niewyjaśnionych i będzie znany na całym świecie.

 



zwiń tekst

Czy można wyczuwać duchy zmarłych fizycznie ludzi, kiedy przebywają w naszym pobliżu?
Nie, 3 wrz 2017 08:19 komentarze: brak czytany: 3660x

Pytanie przysłane do FN dotyczy zjawiska znanego od samego początku ludzkości, czyli widywania i odczuwania obecności duchów. Poniżej treść pytania, które do nas trafiło.Witam,mam pytan pare.. wiec.. czy moge czuc dusze ktore chodza kolo mnie nie widzac ich a wiem kto to wiecznie widze zmarlych w snach lub na jawie calych z twarza i zawsze sa szczesliwi dlaczego slysze co do mnie mowia dlaczego .......

czytaj dalej

Pytanie przysłane do FN dotyczy zjawiska znanego od samego początku ludzkości, czyli widywania i odczuwania obecności duchów. Poniżej treść pytania, które do nas trafiło.

Witam,mam pytan pare.. wiec..
czy moge czuc dusze ktore chodza kolo mnie nie widzac ich a wiem kto to
wiecznie widze zmarlych w snach lub na jawie calych z twarza i zawsze sa szczesliwi
dlaczego slysze co do mnie mowia dlaczego odpowiadaja na moje pytania i co najgorsze a pare razy sie zdarzylo przewidzialam smierc osob z mojej rodziny trwa to od 7 roku zycia teraz mam 28
pytam poniewaz to jest czescia mojego zycia i jest to nagminne
pamietam na poczatku nie odpowiadalam ducha na pytania czy na to ze sie chwalili lub pytali o cos teraz sama pytam ich i juz dla mnie to za duzo nw co to jest mowia znajomi i rodzina ze mam dar ale
chce wiedziec co to za zjawisko

 

Oczywiście, że są osoby obdarzone darem kontaktu z duchami i to w skali przekraczającej wszelką wyobraźnię. Tacy ludzie nie tylko „wyczuwają duchy”, ale widzą je, słyszą i rozmawiają z nimi tak, jak rozmawia się z napotkaną na ulicy osobą. Przykład? Kim Russo – jedna z super-silnych amerykańskich mediów, której zapowiedź serii programów "Duchy i ja" prezentujemy poniżej.

Czy w Polsce jest tak silne medium? Nic nam o tym nie wiadomo. Jest cała plejada ludzi „wyczuwających jakąś obecność”, ale nie znamy przypadku kogoś, kto rozmawia z nimi „wprost, bez problemu i w dowolny sposób”.

Kontakt z duchami ma absolutnie Krzysztof Jackowski, ale mimo wszystko daleko mu do tego, co prezentuje Kim Russo.



zwiń tekst

Czy spotkaliście się kiedyś z tzw. USO, czyli Niezidentyfikowanymi Obiektami Podwodnymi?
Sob, 2 wrz 2017 02:09 komentarze: brak czytany: 2797x

Dostaliśmy pytanie związane z tzw. USO, czyli unidentified submerged object (Niezidentyfikowane Obiekty Podwodne). Oto fragment e-maila do FN:Droga załogo Nautilusa!Bardzo lubię wasz portal i odwiedzam go praktycznie codziennie. […] Na pewno słyszeliście o USO, czyli obiektami poruszającymi się pod wodą. Czy kiedyś widzieliście taki obiekt albo znacie kogoś, kto to widział? Bardzo chętnie bym coś .......

czytaj dalej

Dostaliśmy pytanie związane z tzw. USO, czyli unidentified submerged object (Niezidentyfikowane Obiekty Podwodne). Oto fragment e-maila do FN:

Droga załogo Nautilusa!

Bardzo lubię wasz portal i odwiedzam go praktycznie codziennie. […] Na pewno słyszeliście o USO, czyli obiektami poruszającymi się pod wodą. Czy kiedyś widzieliście taki obiekt albo znacie kogoś, kto to widział? Bardzo chętnie bym coś o tym poczytał.

 

Dziękujemy za wiadomość i pytanie. Oczywiście sprawa jest nam znakomicie znana, a pisaliśmy o tym m.in. tutaj (link poniżej).

https://www.nautilus.org.pl/artykuly,2013,uso-czyli-niezidentyfikowane-obiekty-podwodne.html?cat_id=8


Odpowiadając na pytanie: wśród załogi Nautilusa są ludzie, którzy widzieli wielokrotnie UFO, ale nigdy nie zetknęliśmy się z USO, czyli np. obiektem, który wyleciał z wody. Jeśli chodzi o relację świadków, to jak najbardziej – mamy takie relacje. Przykład?

Nasza załoga bardzo często gościła na pokładzie wielkiego polskiego żaglowca „Dar Młodzieży”, na którym przeżyliśmy wiele wspaniałych rejsów. Podczas jednego z nich rozmawialiśmy z bosmanem, który – jak wskazuje jego relacja – widział najprawdziwsze USO na Morzu Sargasowym. Poniżej jego relacja.

 



zwiń tekst

STRONA
1 18 19 20 21 22 23 24 31
Strona 21 / 31

szukaj:  

Wejście na pokład

Zapamiętaj mnie

Wiadomość z okrętu Nautilus

27 listopada://Afrykański wariant koronawirusa znany do tej pory jako B.1.1.529 otrzymał nazwę greckiej litery Omikron. WHO zakwalifikowała go jako wyjątkowo niebezpieczny. Kolejne kraje blokują połączenia z Afryką, gdzie wirus się pojawił.. [...]

UFO24

więcej na: emilcin.com

Nie, 21 lis 2021 12:40 | Dzień dobry, Wczoraj (20.11.2021) wraz z moim współlokatorem doswiadczylismy dziwnego zjawiska które pojawiło się nad krakowskim niebem. Koło godziny 22 zauważyliśmy niebieskie światło poruszające się na pułapie samolotowym bądź wyższym. Warto dodać ze obiekt poruszał się bardzo szybko następnie zatrzymał się i zawrócił równie szybko po czym zniknął. Później znów zauważyliśmy ten obiekt koło godziny 2:30 w nocy i jesteśmy w posiadaniu nagrania tegoż obiektu. Prosilibyśmy o analizę materiału...

Dziennik Pokładowy

Piątek, 19 listopada 2021 | Zgadzam się z Krzysztofem Jackowskim, że jesteśmy w przededniu wielkiej światowej wojny, choć widzę ją zupełnie gdzie indziej niż jasnowidz z Człuchowa i trochę inaczej. Moim zdaniem wybuchnie nie na Bliskim Wschodzie i nie w pobliżu tak znienawidzonego przez najsłynniejszego obywatela Człuchowa Izraela (którego cały czas nazywa małym państwem, którego nazwy nie wymieni), ale być może w dwóch punktach...

czytaj dalej

FILM FN

PRZELOT INTRYGUĄCEGO OBIEKTU UFO NAD FRANCJĄ - 16 listopada 2021

archiwum filmów

Archiwalne audycje FN

Playlista:

rozwiń playlistę




Właściwe, pełne archiwum audycji w przygotowaniu...
Będzie dostępne już wkrótce!

Poleć znajomemu

Poleć nasz serwis swojemu znajomemu. Podaj emaila znajomego, a zostanie wysłane do niego zaproszenie.

Najnowsze w serwisie

Wyświetl: Działy Chronologicznie | Max:

Najnowsze artykuły:

Najnowsze w XXI Piętro:

Najnowsze w FN24:

Najnowsze Pytania do FN:

Ostatnie porady w Szalupie Ratunkowej:

Najnowsze w Dzienniku Pokładowym:

Najnowsze recenzje:

Najnowsze w KAJUTA ZAŁOGI: OKRĘT NAUTILUS - pokład on-line:

Najnowsze w KAJUTA ZAŁOGI: Projekt Messing - najnowsze informacje:

Najnowsze w KAJUTA ZAŁOGI: PROJEKTY FUNDACJI NAUTILUS:

Informacja dotycząca cookies: Ta strona wykorzystuje ciasteczka (cookies) w celu logowania i utrzymywania sesji Użytkownika. Jeśli już zapoznałeś się z tą informacją, kliknij tutaj, aby ją zamknąć.