Dziś jest:
Czwartek, 14 listopada 2019

Bo dobry człowiek w mętnych zdarzeń tłumie prawdziwą ścieżkę zawsze znaleźć umie.
/Johann Wolfgang von Goethe/

FN 24
WIADOMOŚCI OD NASZYCH CZYTELNIKÓW
Wyślij do nas wiadomość - kliknij, aby rozwinąć formularz


Zachowamy Twoje dane tylko do naszej wiadomości, chyba że wyraźnie napiszesz, że zezwalasz na ich opublikowanie. Adres email do wysyłania newsa do działu "FN 24": nautilus@nautilus.org.pl

Twoje imię i nazwisko lub pseudonim

Twój email lub telefon

Treść wiadomości

Zabezpieczenie przeciw-botowe

Ilość UFO na obrazie




Duch w indyjskim szpitalu?
Pon, 30 wrz 2019 07:29 | komentarze: 1 czytany: 1096x

W jednym indyjskich szpitali znajdującym się w mieście Chandigarh doszło do ciekawego wydarzenia.  Chodzi o nagranie telewizji przemysłowej pokazujące wózek inwalidzki, który sam jeździ po podjeździe.Na nagraniu widać wózek poruszający się w sposób nieregularny, który może sprawiać wrażenie, jakby go ktoś popychał. Na filmie z CCTV widać też strażników zaskoczonych tym, co się dzieje. Jeden z.......

czytaj dalej

W jednym indyjskich szpitali znajdującym się w mieście Chandigarh doszło do ciekawego wydarzenia.  Chodzi o nagranie telewizji przemysłowej pokazujące wózek inwalidzki, który sam jeździ po podjeździe.




Na nagraniu widać wózek poruszający się w sposób nieregularny, który może sprawiać wrażenie, jakby go ktoś popychał. Na filmie z CCTV widać też strażników zaskoczonych tym, co się dzieje. Jeden z nich stwierdził, że w momencie kiedy doszło do dziwnych wydarzeń z wózkiem, poczuł nagle chłód.



Poniżej jeszcze jedna wiadomość "z poczty do FN".

Miliarder i właściciel firmy SpaceX Elon Musk zaprezentował w sobotę prototyp statku kosmicznego Starship. Będzie on mógł przewozić zarówno ludzi, jak i zaopatrzenie na Księżyc i na Marsa.


Statek ma zostać wyniesiony na wysokość 20 kilometrów.

- Musimy uczynić podróże kosmiczne tym, czym teraz są podróże lotnicze - przekonywał Musk. Elon Musk zrezygnował z funkcji prezesa Tesli.  W przemówieniu wygłoszonym w ośrodku kosmicznym Spacex w Boca Chica Village, na południu Teksasu Musk powiedział, że pierwszy próbny lot statku Starship odbędzie się za około dwa miesiące. Statek ma zostać wyniesiony na wysokość 20 kilometrów po czym powróci na Ziemię.

- Stoicie przed pytaniem - jakiej przyszłości chcecie? Czy chcecie przyszłości, w której staniemy się międzyplanetarną cywilizacją, przyszłości, w której jesteśmy obecni w wielu światach i żyjemy wśród gwiazd, czy takiej, w której na zawsze jesteśmy ograniczeni tu na Ziemi? Wybieram to pierwsze i mam nadzieję, że wy również. Aby tak się stało, musimy zrobić jedną rzecz. Musimy uczynić podróże kosmiczne tym, czym teraz są podróże lotnicze - mówił.

W przemówieniu wygłoszonym w ośrodku kosmicznym Spacex w Boca Chica Village, na południu Teksasu Musk powiedział, że pierwszy próbny lot statku Starship odbędzie się za około dwa miesiące. Statek ma zostać wyniesiony na wysokość 20 kilometrów po czym powróci na Ziemię.

- Stoicie przed pytaniem - jakiej przyszłości chcecie? Czy chcecie przyszłości, w której staniemy się międzyplanetarną cywilizacją, przyszłości, w której jesteśmy obecni w wielu światach i żyjemy wśród gwiazd, czy takiej, w której na zawsze jesteśmy ograniczeni tu na Ziemi? Wybieram to pierwsze i mam nadzieję, że wy również. Aby tak się stało, musimy zrobić jedną rzecz. Musimy uczynić podróże kosmiczne tym, czym teraz są podróże lotnicze - mówił. "Ludzkość musi zacząć poszukiwać nowych źródeł zaopatrzenia"

Musk podkreślił, że aby załogowe loty kosmiczne na dalsze odległości były możliwe, niezbędne są statki kosmiczne wielokrotnego użytku. Dodał przy tym, że loty takie okażą się w niedalekiej przyszłości konieczne ze względu na wyczerpywanie się zasobów naturalnych Ziemi. - Ludzkość musi zacząć poszukiwać nowych źródeł zaopatrzenia w surowce i energię, a eksploracja przy pomocy aparatów bezzałogowych ma granice możliwości - powiedział Musk. Prezentacja statku Starship odbyła się w 11. rocznicę pierwszego lotu na orbitę okołoziemską rakiety nośnej SpaceX.



zwiń tekst

NASA: CZARNA DZIURA PRZYPOMINA DYSK
Sob, 28 wrz 2019 06:44 | komentarze: 1 czytany: 1011x

Najnowsza wizualizacja NASA ilustruje sposób, w jaki "działa" czarna dziura. Możemy zobaczyć, jak grawitacja wokół niej załamuje obraz otoczenia, sprawiając, że wygląda, jakby był widziany w krzywym zwierciadle.  Ekstremalnie duże przyciąganie emitowane przez czarną dziurę sprawia, że powstaje tak zwany dysk akrecyjny, czyli strefa, gdzie wirujący pył i gaz opadają na silne źródło grawitacji........

czytaj dalej

Najnowsza wizualizacja NASA ilustruje sposób, w jaki "działa" czarna dziura. Możemy zobaczyć, jak grawitacja wokół niej załamuje obraz otoczenia, sprawiając, że wygląda, jakby był widziany w krzywym zwierciadle.  Ekstremalnie duże przyciąganie emitowane przez czarną dziurę sprawia, że powstaje tak zwany dysk akrecyjny, czyli strefa, gdzie wirujący pył i gaz opadają na silne źródło grawitacji.

Na wizualizacji możemy zobaczyć, jak jasne świetliste supły tworzą się i rozpraszają na obszarze dysku akrecyjnego. Ze względu na aktywność pól magnetycznych wiją się i okręcają wokół gazowej orbity czarnej dziury.

Im bliżej są gazowej orbity, tym szybciej się poruszają. Mogą osiągać prędkość zbliżoną do prędkości światła.
Jaśniejsze i ciemniejsze Kiedy przyjrzymy się dyskowi akrecyjnemu, zauważymy, że z lewej strony jest on dużo jaśniejszy niż z prawej. Ta asymetria wynika z ogólnej teorii względności Einsteina i znika, gdy spojrzymy na tarczę dokładnie na wprost. Dzieje się tak, ponieważ z tej perspektywy żaden dysk akrecyjny nie porusza się wzdłuż naszej linii wzroku.







W bezpośredniej bliskości czarnej dziury światło słoneczne zagina się tak bardzo, że jesteśmy w stanie zobaczyć spód dysku akrecyjnego. Tak zwana kołowa orbita fotonowa utworzona jest z całej masy mniejszych orbit, które stopniowo blakną i zmniejszają się. Kiedy okrążą czarną dziurę kilka razy, całkowicie giną nam z oczu.

Ponieważ model czarnej dziury w tej wizualizacji jest sferyczny, czyli kulisty, kołowa orbita fotonowa również

- Symulacje i filmy - takie, jak te - pomagają nam zobrazować to, co twierdził Einstein na temat grawitacji, że zakrzywia ona czasoprzestrzeń - wyjaśnił Jeremy Schnittman, twórca wizualizacji z Centrum Lotów Kosmicznych imienia Roberta H. Goddarda w Greebelt w stanie Maryland.

Jak wyjaśnił, do tej pory wizualizacje ograniczone były jedynie brakiem wyobraźni i możliwościami komputerów. Naukowiec przyznał również, że nigdy nie sądził, że uda się zobaczyć, jak naprawdę wygląda czarna dziura. Program Teleskop Horyzontu Zdarzeń, zajmujący się obserwacją przestrzeni kosmicznej w pobliżu czarnej dziury, uchwycił pierwsze w historii zdjęcie tego zjawiska. Dziesiątego kwietnia 2019 podczas konferencji zaprezentowano fotografię przedstawiającą czarną dziurę położoną w centrum galaktyki M87. Wydarzenie to było jednym z przełomowych w świecie nauki.

/film z symulacją poniżej/

źródło: tvn24.pl



zwiń tekst

UFO NAD BAŁTYKIEM? LOKALNE MEDIA POKAZUJĄ ZDJĘCIE Z MONITORINGU
Pt, 27 wrz 2019 12:45 | komentarze: brak czytany: 1004x

W sieci ukazała się relacja o dziwnych światłach, które były obserwowane przez świadków na Bałtyku. Na pokład okrętu Nautilus także dostaliśmy relację, że nad polskim morzem widać w ostatnich dniach dość osobliwe zjawisko.Informacje o dziwnych obiektach nad Świnoujściem dostaliśmy od naszych czytelników. From: […]Sent: Wednesday, September 25, 2019 3:13 PMTo: nautilus@nautilus.org.plSubject: .......

czytaj dalej

W sieci ukazała się relacja o dziwnych światłach, które były obserwowane przez świadków na Bałtyku. Na pokład okrętu Nautilus także dostaliśmy relację, że nad polskim morzem widać w ostatnich dniach dość osobliwe zjawisko.

Informacje o dziwnych obiektach nad Świnoujściem dostaliśmy od naszych czytelników.

 

From: […]

Sent: Wednesday, September 25, 2019 3:13 PM

To: nautilus@nautilus.org.pl

Subject: Linki ze zdjęciami NOL-i

 

Witam! Przesyłam linki z okolic w których mieszkam:

  1. https://swinoujscie.naszemiasto.pl/ufo-nad-swinoujsciem-niezidentyfikowane-obiekty-widoczne-sa/ar/c1-7351907 ,
  2. https://www.swinoujskie.info/2016/09/02/tajemnicze-swiatla-w-okolicy-swinoujscia-czy-to-ufo/ ,
  3. http://www.iswinoujscie.pl/artykuly/6600/?page=4 .

 

Przypadkiem znalazłem . Relacje ze zdjęciami NOL-i  z ostatnich kilku lat. Pewnie da się je racjonalnie wyjaśnić. Pozdrawiam-Darek.


 

 

 From: […]

Sent: Thursday, September 26, 2019 6:56 AM

To: nautilus@nautilus.org.pl

Subject: UFO nad Świnoujściem?! Niezidentyfikowane obiekty widoczne są nocą nad wschodnią częścią plaży | Świnoujście Nasze Miasto

 

Dzień dobry,

 Przesyłam odnaleziony artykuł dotyczący obiektów w Świnoujściu.  "UFO nad Świnoujściem?! Niezidentyfikowane obiekty widoczne są nocą nad wschodnią częścią plaży | Świnoujście Nasze Miasto" 

https://swinoujscie.naszemiasto.pl/ufo-nad-swinoujsciem-niezidentyfikowane-obiekty-widoczne-sa/ar/c1-7351907

 Pozdrawiam,

[…]              

 

O sprawie napisał portal https://swinoujscie.naszemiasto.pl



Tak czasami są w stanie wyglądać tzw. bliki, czyli efekty powstające dzięki odbiciom światła w optyce kamery. Tak wygląda to podczas nagrywania filmu przy dziennym świetle.

I można by to uznać za bliki, choć warto spojrzeć na kolejną relację, którą tym razem my dostaliśmy na pocztę FN. Miejsce obserwacji także polskie wybrzeże, bo Zatoka Gdańska.

 

-----Original Message-----

From: […]

Sent: Thursday, September 26, 2019 8:07 PM

To: nautilus@nautilus.org.pl <nautilus@nautilus.org.pl>

Subject: Plaża światło

 

Witam, przed chwilką zauważyłem jasne, poruszające się światło nad zatoką gdańską. Nie wiem, czy na nagraniu coś widać, bo nagrywałem to smartfonem. W każdym razie zniknęło dość nagle. Na bank nie był to samolot, ani satelita. Pozdrawiam. […]

 




zwiń tekst

SNOP ŚWIATŁA Z CHMUR NA ZIEMIĘ - ciekawa fotografia do projektu 'Otwarte Niebo'
Śr, 25 wrz 2019 08:48 | komentarze: brak czytany: 917x

Projekt 'Atlas chmur' w ramach FN polega na zbieraniu ciekawych zdjęć chmur, które fotografują lub znajdują nasi czytelnicy. Planujemy zrobić wystawę w centrum Warszawy z najciekawszymi fotografiami pokazującymi zarówno formacje naturalne, jak i te bardziej... niewytłumaczalne. Prezentujemy zdjęcie, które właśnie trafiło do naszego zbioru 'Atlasu Chmur'. From: [...] Sent: Tuesday, September 24.......

czytaj dalej

Projekt 'Atlas chmur' w ramach FN polega na zbieraniu ciekawych zdjęć chmur, które fotografują lub znajdują nasi czytelnicy. Planujemy zrobić wystawę w centrum Warszawy z najciekawszymi fotografiami pokazującymi zarówno formacje naturalne, jak i te bardziej... niewytłumaczalne. Prezentujemy zdjęcie, które właśnie trafiło do naszego zbioru 'Atlasu Chmur'.

 

From: [...]
Sent: Tuesday, September 24, 2019 4:53 PM
To: nautilus@nautilus.org.pl
Subject: Zdjęcie do Atlasu Chmur

 

Witam Szanowną Załogę Fundacji!

W załączniku przesyłam zdjęcie, które wykonałem jakiś czas temu podczas przejażdżki rowerowej w Krakowie, może znajdzie się dla niego miejsce w Państwa Atlasie ;)

Przy okazji chciałem Państwu serdecznie podziękować za Waszą działalność i przesyłam pozytywne myśli i wibracje, trzymając kciuki za dalsze wydarzenia związane z Projektem Kontakt ( które śledzę z zapartym tchem, niejednokrotnie czując "zimny powiew kosmosu na plecach").

 Dziękuję za to że jesteście i pozdrawiam ciepło z Krakowa.

[...], Wasz załogant.

 

Czytelnicy serwisu FN przysyłają różne zdjęcie ciekawych formacji stworzonych przez przypadkowe ułożenie chmur. Mamy na takie fotografie oddzielny katalog w naszym projekcie "ATLAS CHMUR". Ostatnio na pocztę dostaliśmy coś takiego...


Dostajemy bardzo często zdjęcia tzw. blików. Oto przykład.

From: [...]
Sent: Monday, September 23, 2019 4:41 PM
To: nautilus@nautilus.org.pl
Subject: świetlista kula i dziwny obiekt, zdjęcie pod słońce

Witam serdecznie,
20 września wykonałem fotografię aby zarejestrować smugi chemiczne rozpylane na niebie w miejscowości w której mieszkam czyli w Oławie. Dzisiaj czyli 23 coś mnie tknęło (może po wczorajszej audycji na yt fundacji nautilus w sprawie kontaktu - fascynująca i arcyciekawa sprawa !!!) i trochę z niewiadomych przyczyn zacząłem przyglądać się zdjęciu, które już przecież widziałem... i zobaczyłem po niewielkim powiększeniu świetlistą kulę, poniżej słońca bo tak akurat się ułożyło w widoku z mojego balkonu oraz trochę wyżej jakiś czarny obiekt... dlatego pozwoliłem sobie wysłać do Państwa to zdjęcie aby poddać weryfikacji specjalistom. Zdjęcie wysyłam bez żadnych wycięć czy kadrowań, zgrane jedynie z telefonu Huawei P9lite.
Dziękuje i pozdrawiam
[...]

Witamy,
Ta kula to tzw. blik, który powstaje wtedy, kiedy skierujemy obiektyw na silne źródło światła. Mechanizm powstawania tego efektu dobrze widać na filmie poniżej:


Pzdr
FN

Ta wiadomość została wysłana przez Fundację Nautilus.
Copyright © 1999-2019 FN. Wszelkie prawa zastrzeżone.

/poniżej film/

Czasami jednak zdarzają się rzeczy ciekawe mimo tego, że na zdjęciu jest blik.

From: [...]
Sent: Monday, September 23, 2019 6:40 PM
To: nautilus@nautilus.org.pl
Subject: Dziwny obiekt nad „smuga kondensacyjna”

 
Witam Ponownie szanowną fundacje.

Dziś nad Szczecinem zaobserwowałem dziwny przelot samolotu , leciał po okręgu ciągnąc za sobą białą spiralę . Postanowiłem zrobić spontanicznie zdjęcie i dostrzegłem nad niebieską kropka (pewnie refleks z obiektywu) dziwny obiekt ...
Zdjęcie wykonane tel iPhone plus
Pozdrawiam serdecznie






zwiń tekst

Raport naukowców z Genewy: światu grozi zagłada przez działalność człowieka
Pon, 23 wrz 2019 09:39 | komentarze: 1 czytany: 866x

Światowa Organizacja Meteorologiczna wydała specjalny raport z okazji rozpoczynającego się w Nowym Jorku szczytu klimatycznego ONZ. Naukowcy nie pozostawiają złudzeń: zmiany klimatu postępują szybciej, niż nam się wydawało. Lata 2015-2019 były najcieplejszym pięcioleciem w historii, a lodowce Arktyki topnieją w zastraszającym tempie.Raport "Global Climate 2015-2019" został opublikowany 22 września.......

czytaj dalej

Światowa Organizacja Meteorologiczna wydała specjalny raport z okazji rozpoczynającego się w Nowym Jorku szczytu klimatycznego ONZ. Naukowcy nie pozostawiają złudzeń: zmiany klimatu postępują szybciej, niż nam się wydawało. Lata 2015-2019 były najcieplejszym pięcioleciem w historii, a lodowce Arktyki topnieją w zastraszającym tempie.




Raport "Global Climate 2015-2019" został opublikowany 22 września 2019 roku, tuż przed rozpoczynającym się szczytem klimatycznym ONZ. Publikacja ta stanowić ma punkt wyjścia do dyskusji, w której w poniedziałek wezmą udział przedstawiciele 60 krajów pod przywództwem Sekretarza Generalnego ONZ Antonio Guterresa.

Raport przedstawia dramatyczny problem: w ostatnim pięcioleciu zmiany klimatu następowały zdecydowanie szybciej niż w latach poprzednich i jeżeli ten trend się utrzyma, światu grozi seria kataklizmów, spowodowanych głównie gwałtownym podnoszeniem się poziomu mórz.

W raporcie naukowcy z Genewy skupili się nie na wartościach bezwzględnych, ale na tempie dokonywania się zmian w kilkuletnich interwałach czasowych. Przykładem niech będzie średnia temperatura na świecie: od początku rozwoju epoki przemysłowej (1850 r.) do początków XXI wieku średnia wzrosła o 1,1 stopnia, a w samych tylko latach 2011-2015 odnotowano wzrost o 0,2 stopnia. Ostatnie pięciolecie uznano za najcieplejsze w historii.

Jednak najbardziej powinniśmy martwić się wzrostem poziomu mórz, spowodowanym topnieniem lodowców Arktyki, zwłaszcza u wybrzeży Grenlandii. W ostatnich pięciu latach poziom wody podnosił się z szybkością 5 milimetrów rocznie. W latach 2007-2016 były to 4 milimetry, a jeszcze wcześniej, w okresie 1993-2007 były to 3,2

Dlaczego to groźne zjawisko? Autorzy raportu piszą wprost: jego efekty odczuli już mieszkańcy m.in. Mozambiku oraz Bahamow, spustoszonych przez huragan Dorian. Sztormy, wichury i powodzie za chwilę ogarną cały świat jeżeli nie powstrzymamy topnienia lodowców i nie zadbamy o zahamowanie wzrostu temperatury. Najgorszy pod tym względem był ponoć 2018 - wówczas zarówno poziom mórz jak i temperatura wody osiągnęły swoje apogeum.



Gwałtownie w górę poszły również wskaźniki emisji CO2 do atmosfery - aż o 20 procent w ciągu ostatnich pięciu lat.

Petteri Taalas, sekretarz generalny Światowej Organizacji Meteorologicznej, który ma być obecny na poniedziałkowym szczycie ONZ, stwierdził, że zmiany klimatyczne zdecydowanie przyspieszają. Jeśli ten trend się utrzyma, ludzkości zostanie naprawdę niewiele czasu: oceany będą zalewać ląd, wichury, susze oraz powodzie na przemian będą pustoszyć Ziemię.

- Nie czas na efekciarskie przemówionka - zaapelował w BBC do przywódców ONZ. - Zwracam się do uczestników szczytu klimatycznego, aby ich wystąpienia były konkretne i przemyślane. Ludzie domagają się rozwiązań. Liczę na propozycje konkretnych działań mających na celu obniżenie emisji CO2 w ciągu następnej dekady.



Światowa Organizacja Meteorologiczna to międzyrządowa organizacja skupiająca 192 członków z siedzibą w Genewie. Jej głównym zadaniem jest organizacja i koordynacja działań służb meteorologicznych różnych krajów, ujednolicanie metod obserwacji meteorologicznych i rozpowszechnianie prognoz pogody. Jej przedstawiciele pojawią się na szczycie klimatycznym w Nowym Jorku. W ostatni piątek poprzedziły go protesty młodzieży na całym świecie, czyli Globalny Strajk Klimatyczny.
 


źródło: gazeta.pl

O przyczynach "spirali śmierci ludzkości" w niszczeniu Ziemi było także w ostatnim LIVESTREAM FN.



zwiń tekst

CZERWONE NIEBO - fantastyczny efekt po burzy nad Warszawą 19 września 2019
Pt, 20 wrz 2019 11:07 | komentarze: brak czytany: 1040x

Niezwykle ciekawe niebo było widoczne nad Warszawą 19 września 2019. Pomarańczowo-różowe chmury i widowiskowa, podwójna tęcza - taki widok ukazał się w czwartkowy wieczór wielu mieszkańcom Warszawy. Wszystko dzięki promieniom zachodzącego słońca, które przebijało się przez burzowe chmury.My także dostaliśmy sygnały od naszych czytelników o tym przepięknym zjawisku.[...] Godzinę temu była burza z gradem.......

czytaj dalej

Niezwykle ciekawe niebo było widoczne nad Warszawą 19 września 2019. Pomarańczowo-różowe chmury i widowiskowa, podwójna tęcza - taki widok ukazał się w czwartkowy wieczór wielu mieszkańcom Warszawy. Wszystko dzięki promieniom zachodzącego słońca, które przebijało się przez burzowe chmury.

My także dostaliśmy sygnały od naszych czytelników o tym przepięknym zjawisku.

[...] Godzinę temu była burza z gradem nad Warszawą, mieszkam na Bródnie, X piętro, kiedy spojrzałam na niebo to było przerażające, czarno szare, ciężkie chmury, pomyślałam, że będzie niezła burza ale następna myśl była taka: burza to pozory, tak naprawdę to walka. Nie wiem skąd mi się to wzięło, w każdym razie był duży deszcz, zrobiło się biało, padał grad - więc zasłoniłam zasłony bo czułam jakiś niepokój i nie chciałam tego oglądać. Po kilkunastu minutach burza ucichła, spojrzałam przez okno i pobiegłam po komórkę bo widok był niezwykły. Zachodzące słońce odbijało się w oknach bloków naprzeciwko a w górę prostopadle do nieba widać było przepiękną tęczę a nad nią wiszącą oświetlaną słońcem chmurę. Nie byłoby to szczególnie dziwne ale kiedy już na spokojnie te zdjęcia oglądałam, kiedy "rozciągnęłam" obraz tej chmury nad tęczą to po jej lewej stronie są wyraźnie widoczne trzy obiekty. Nie jest to chyba przypadek. Chciałam wysłać do FN te moje zdjęcia z komórki, obiekty są chyba tylko na tym ostatnim, ale na podany numer telefonu niestety nie mogę tego zrobić. [...]


Poniżej zdjęcie.


Po godzinie 15 nad Warszawą przeszła gwałtowna burza - w niektórych dzielnicach spadł nawet grad. Gdy przestał padać deszcz, zachodzące słońce oświetliło niebo w wyjątkowo widowiskowy sposób. W mediach społecznościowych aż roi się od zdjęć.

"Takie bezeceństwa o zachodzie słońca na Bródnie!" - napisał na Facebooku bloger Michał Goo Górecki, któremu udało się sfotografować podwójną tęczę.

 


I jeszcze kilka zdjęć z portali społecznościowych.




 

Zdjęcia trafiły do naszego projektu ATLAS CHMUR FN.






zwiń tekst

Piorun dwukrotnie uderzył w samochód
Śr, 18 wrz 2019 06:32 | komentarze: brak czytany: 1154x

Samochód przejeżdżający przez autostradę w Rosji został dwukrotnie uderzony przez piorun – to niesamowite zdarzenie zostało zarejestrowane przez kamerę samochodową z pobliskiego pojazdu. Piorun był tak potężny, że chwilowo oślepił innego kierowcę.Galina Ershova jechała autostradą Berdskoje w Nowosybirsku na Syberii, kiedy jej kamera samochodowa zarejestrowała nieoczekiwane zdarzenie – podwójne uderzenie.......

czytaj dalej

Samochód przejeżdżający przez autostradę w Rosji został dwukrotnie uderzony przez piorun – to niesamowite zdarzenie zostało zarejestrowane przez kamerę samochodową z pobliskiego pojazdu. Piorun był tak potężny, że chwilowo oślepił innego kierowcę.

Galina Ershova jechała autostradą Berdskoje w Nowosybirsku na Syberii, kiedy jej kamera samochodowa zarejestrowała nieoczekiwane zdarzenie – podwójne uderzenie pioruna zaledwie kilka metrów od jej samochodu.

„Zostałam oślepiona na ułamek sekundy” – powiedziała Ershova – „stało się to tak szybko” – dodała.

Samochód terenowy, w który uderzył piorun, popsuł się i został pozostawiony na poboczu drogi z rozładowanym akumulatorem, ale na szczęście wszyscy pasażerowie wyszli z tego zdarzenia wyszli bez szwanku.

Chociaż kierowca, Anna Nakaznykh, była wdzięczna, że nikomu nic się nie stało, nie ukrywała swojego rozczarowania faktem, że nikt nie przyszedł jej z pomocą po tym dziwnym zdarzeniu. „Było wielu naocznych świadków … Ale nikt się nie zatrzymał” – powiedziała rozżalona kobieta. „Wszyscy po prostu kontynuowali swoją jazdę” – dodała.

Zdecydowana większość współczesnych pojazdów silnikowych ma wbudowany piorunochron, by mógł bezpiecznie sprowadzić ładunek na ziemię, więc ryzyko dla kierowcy i pasażerów jest minimalne, nawet przy bezpośrednim uderzeniu przez piorun.

Źródło: rt.com




zwiń tekst

Kometa przeleci blisko Ziemi
Wt, 17 wrz 2019 06:15 | komentarze: brak czytany: 936x

Do Ziemi zbliża się para komet. Obie będzie można obserwować na nocnym niebie.  Jedną z nich będziemy mogli oglądać lada moment.Prawie równo dwa lata temu nasz Układ Słoneczny odwiedziło małe ciało niebieskie Oumuamua. Zdaniem naukowców już wkrótce przez nasz układ przeleci następny obiekt pozasłoneczny. Dobra wiadomość jest taka, że w przeciwieństwie do Oumamamua, C/2019 Q4 (Borisov) - bo tak.......

czytaj dalej

Do Ziemi zbliża się para komet. Obie będzie można obserwować na nocnym niebie.  Jedną z nich będziemy mogli oglądać lada moment.

Prawie równo dwa lata temu nasz Układ Słoneczny odwiedziło małe ciało niebieskie Oumuamua. Zdaniem naukowców już wkrótce przez nasz układ przeleci następny obiekt pozasłoneczny. Dobra wiadomość jest taka, że w przeciwieństwie do Oumamamua, C/2019 Q4 (Borisov) - bo tak został ostatecznie nazwany obiekt - będzie można dużo lepiej zbadać.

Początkowo obiekt został nazwany gb00234. Odkrył go astronom amator z Półwyspu Krymskiego - Giennadij Borysow. Początkujący astronom 30 sierpnia 2019 roku obserwował niebo i w pewnym momencie zobaczył na niebie dziwny obiekt, który poruszał się w nietypowym kierunku.

Przeprowadzone później obserwacje i analizy potwierdziły niezwykłość obiektu. Okazało się, że jest to obiekt międzygwiezdny, który w naszym Układzie Słonecznym jest całkowicie obcym gościem. Informacja została potwierdzona przez Minor Planet Center, czyli organizację zajmującą się zbieraniem danych dotyczących małych ciał Układu Słonecznego działającej przy Harvardzko-Smithsońskim Centrum Astrofizyki.

Według naukowców obiekt zbliży się do naszej planety, a następnie odleci, tworząc hiperbolę, czyli kształt łuku.

- Mieliśmy pewne wątpliwości, czy obiekt zatoczy hiperbolę, czy nie - powiedział Matthew Payne z MPC. Dodał jednak, że w ciągu ostatnich kilku dni uzyskano pewność na temat trajektorii lotu obiektu i jest ona w kształcie hiperboli.




Zdjęcie komety C/2019 Q4 zrobione 10 września (Canada-France-Hawaii Telescope)


Uznaje się, że zarówno C/2019 Q4 (Borisov), jak i Oumuamua wykryta 2 października 2017 roku podróżowały z innych systemów planetarnych. Obiekty różnią się jednak paroma szczegółami. Najnowszy pozasłoneczny "turysta" bardziej przypomina kometę ze względu na swój widoczny ogon. Oumuamua nie przypominała komety, tylko asteroidę.

Według programisty sprzętu astronomicznego Billa Greya, obiekt zostanie z nami przez najbliższe pół roku, co da naukowcom dużo czasu na przeprowadzenie badań.

- Nie wiemy jak bardzo jasny będzie. Z kometami zawsze jest problem. Z jednej strony mamy więc typową dla komet nieprzewidywalność połączoną z faktem, że jest to obiekt międzygwiezdny, a to jest pierwsza taka kometa, jaką widzimy - powiedział Grey

Przewiduje się, że najbliżej naszej planety kometa znajdzie się 10 grudnia. Będzie to prawie dwukrotność odległości pomiędzy słońcem a Ziemią.

źródło: tvn24.pl



zwiń tekst

11 WRZEŚNIA i 9 WRZEŚNIA - obserwacje UFO nad Mazowszem
Pt, 13 wrz 2019 07:01 | komentarze: 2 czytany: 1108x

[...]Witam wspaniałą Załogę, Mieszkam na spokojnej mazurskiej wsi, jestem Waszą czytelniczką już od lat, strona Nautilusa jest w moim codziennym harmonogramie odwiedzanych stron.  Chcę się z Wami podzielić tym co ostatnio mnie spotkało. 9 września, czyli kilka dni temu wracałam z wizyty rodzinnej. Odwoził mnie mój brat. Do domu miałam zaledwie 2 km. W połowie drogi nagle mój brat zaczął krzyczeć.......

czytaj dalej

[...]Witam wspaniałą Załogę, Mieszkam na spokojnej mazurskiej wsi, jestem Waszą czytelniczką już od lat, strona Nautilusa jest w moim codziennym harmonogramie odwiedzanych stron.  Chcę się z Wami podzielić tym co ostatnio mnie spotkało. 9 września, czyli kilka dni temu wracałam z wizyty rodzinnej. Odwoził mnie mój brat. Do domu miałam zaledwie 2 km. W połowie drogi nagle mój brat zaczął krzyczeć: patrz, widzisz to!
Początkowo nie wiedziałam o co mu chodzi, po chwili zobaczyłam na niebie pędzącą intensywnie seledynową, świetlistą kulę. Działo się to po godz 20 więc kula była bardzo widoczna na ciemniejącym już niebie. Wielkością przypominała księżyc, który był widoczny w porze późniejszej. Kula rozwijała bardzo dużą prędkość. Na niebie była jakby cieniutka mgława zasłona więc krawędzie kuli były lekko rozmyte. Może pomyślałabym, że to jakiś spadający z nieba "okruch kosmiczny" ale kula pędziła poziomo, cały czas na tej samej wysokości. Po jakiś kilkunastu sekundach nagle zniknęła.
Nigdy nie widziałam czegoś takiego i pierwsza myśl jaka mi przyszła do głowy że to nic innego tylko UFO.
Jak myślicie, co to mogło być?
Pozdrawiam ciepło
[...]

 

Dziękujemy za relację. Ze swej strony możemy dodać, że nasza załoga widziała przelot czerwonej kuli nad Warszawą ok. 21.30 - było to 11 września 2019. Obiekt poruszał się zygzakami, nie byliśmy w stanie sięgnąć po kamerę czy telefon komórkowy, bo to wszystko było tak nagle... Zjawisko było poruszające i wykluczamy drony czy np. spadające gwiazdy.


 

Poniżej jeszcze jeden opis obserwacji, który dostaliśmy na pokład okrętu Nautilus.

 

From: [...]
Sent: Tuesday, September 10, 2019 10:16 AM
To: nautilus@nautilus.org.pl
Subject: Spotkanie z 2009 r - kontynuacja

Nawiązując do wcześniejszej wiadomości,chcę uściślić pewne fakty. Obiekt wlatujący w atmosferę na godz.11:00 na początku miał jaskrawo czerwony kolor i stopniowo jak wyhamowywał zmieniał barwy na opalizujący pomarańcz aż osiągnął kształt kulisty i barwę jasnożółtą. W takim kształcie (żółta kula światła) leciał wzdłuż drogi (po lewej jej stronie) do momentu kiedy podjęłam decyzję o zatrzymaniu samochodu i ewentualnym wycofaniu.
Wszystko działo się w ciszy, ponieważ obok mnie na przednim siedzeniu spał bardzo zmęczony mój mąż. Panika zaczęła się dopiero w momencie reakcji obiektu na moje wycofanie.
W jednym momencie zbliżył się tak,że  widziałam dwa niezależnie od siebie obracające się pierścienie (każdy w inną stronę) i prawdopodobnie znaki (jeden zapamiętałam-taka kanciata omega).Wszystko działo się tak szybko i oczywiście z wołaniem do Boga o pomoc!
Mój mąż przebudzony gwałtownie również krzyczał że to widzi.Ten obraz po zbliżeniu obiektu
był już po prawej mojej stronie.W momencie kiedy zobaczyłam w lusterku światła drugiego samochodu obiekt natychmiast zniknął (wessało go w chmury). Mimo że bardzo bałam się
po tym spotkaniu wychodzić wieczorem na dwór. Mój dzień był przepełniony atmosferą tajemniczości,dużo mówiłam o Bogu a szczególnie do męża i naszych znajomych, miałam poczucie błogości w moim sercu,komórka reagowała na każdą taką wypowiedź jakby chciał się
ktoś połączyć (są świadkowie).Ogarniał mnie wtedy pokój serca i przeświadczenie o ogromie Absolutu i małości , kruchości w nim ,człowieka. Komórkę wymieniłam; wisiorek z kamieniami
odłożyłam do nienoszenia (po historii z tym wisiorkiem,której nie chcę tutaj opisywać) jeszcze szybciutko pojechaliśmy z mężem zobaczyć miejsce spotkania w dzień. Cóż więcej trzeba!
Ogromne pola zbożowe a nad nimi duże linie przesyłające prąd elektryczny. Potem śniło
mi się parę razy jak chowam się przed obiektem, który skanuje mnie z góry. Napisałam wtedy do Nautiliusa, żeby wytłumaczył mi co widziałam (widzieliśmy).Odpisali mi ,że było to spotkanie
któregoś stopnia.Ale czy to nasza nieznana technologia czy to wręcz obca.W głowie to się nie mieści!Opowiadałam to dużej ilości ludzi i spotykałam się z różnymi reakcjami i na początku robiłam to bardzo spontanicznie (bo to przeżyłam),ale później już coraz ostrożniej.
Ale nadal chcę dzielić się tymi przeżyciami i poznać całą prawdę!
Czy będzie mi to dane?
Następnym razem opiszę co widziałam parę lat wcześniej kiedy moje dzieci były jeszcze małe i wracaliśmy samochodem z wakacji nad morzem.
Do zobaczenia!
[dane do wiad. FN]



zwiń tekst

Amerykańska armia milczy na temat UFO
Pon, 9 wrz 2019 09:37 | komentarze: 1 czytany: 1095x

Marynarka wojenna Stanów Zjednoczonych odmawia dostarczania prawodawcom szczegółowych informacji na temat kontaktów z niezidentyfikowanymi obiektami latającymi.Taką tezę  powołując się na członka Komitetu Bezpieczeństwa Narodowego Izby Reprezentantów Kongresu USA Marka Walkera przedstawiła gazeta „Politico”.Walker powiedział dziennikarzom, że w lipcu ubiegłego roku wysłał list do sekretarza marynarki.......

czytaj dalej

Marynarka wojenna Stanów Zjednoczonych odmawia dostarczania prawodawcom szczegółowych informacji na temat kontaktów z niezidentyfikowanymi obiektami latającymi.

Taką tezę  powołując się na członka Komitetu Bezpieczeństwa Narodowego Izby Reprezentantów Kongresu USA Marka Walkera przedstawiła gazeta „Politico”.




Walker powiedział dziennikarzom, że w lipcu ubiegłego roku wysłał list do sekretarza marynarki wojennej Richarda Spencera z prośbą o informacje na temat dochodzenia w sprawie kontaktów z UFO i fizycznych dowodów tych kontaktów. W odpowiedzi stwierdzono, że departament wojskowy „bardzo poważnie podchodzi do takich raportów, nadal rejestruje takie przypadki i dokładnie je analizuje”.

Polityk powiedział jednak, że zasmuciła go niechęć marynarki wojennej do dzielenia się z komitetem większą ilością informacji o UFO.

„Brak odpowiedzi na konkretne pytania dotyczące zagrożenia stwarzanego przez technologicznie lepszy obiekt w amerykańskiej przestrzeni powietrznej jest rozczarowujący”, cytuje gazeta słowa polityka.

W kwietniu tego roku okazało się, że dowództwo Marynarki Wojennej USA postanowiło opracować formularz zgłoszeniowy dla pilotów, którzy zauważyli UFO. Pozwoli to usystematyzować proces gromadzenia i analizy niewytłumaczalnych obserwacji.




zwiń tekst

Olbrzym z Cerne Abbas - za chwilę będzie poddany rennowacji przez specjalistów
Pon, 9 wrz 2019 09:24 | komentarze: brak czytany: 832x

Na stromym zboczu wzgórza nad wioską Cerne Abbas w hrabstwie Dorset widnieje ogromny geoglif przedstawiający nagiego mężczyznę. Naukowców drażni, bo nie wiedzą o nim dosłownie nic - kto go zrobił, kiedy, po co?W uniesionej prawej ręce olbrzym trzyma 37-metrową maczugę. Lewą rękę ma pustą, ale podobno kiedyś z ramienia zwieszała mu się jakaś zwierzęca skóra.Rysunek ma 55 m wysokości i 51 m szerokości.......

czytaj dalej


Na stromym zboczu wzgórza nad wioską Cerne Abbas w hrabstwie Dorset widnieje ogromny geoglif przedstawiający nagiego mężczyznę. Naukowców drażni, bo nie wiedzą o nim dosłownie nic - kto go zrobił, kiedy, po co?




W uniesionej prawej ręce olbrzym trzyma 37-metrową maczugę. Lewą rękę ma pustą, ale podobno kiedyś z ramienia zwieszała mu się jakaś zwierzęca skóra.

Rysunek ma 55 m wysokości i 51 m szerokości. Jest nieporadny i bardzo schematyczny. Jego autor (lub autorzy) włożył jednak w jego wykonanie masę wysiłku i pracy.



Naukowcy od lat szukają odpowiedzi na te same podstawowe pytania. Kiedy się narodził, jak się nazywa, kto go stworzył i po co.

- Tak naprawdę nikt nie wie, kto to jest – powiedział w rozmowie z "The Guardian" archeolog Martin Papworth. Jako pracownik National Trust for Places of Historic Interest or Natural Beauty, organizacji zajmującej się ochroną zabytków i przyrody, czuwa nad właściwą konserwacją geoglifu.




Pogłębiają i oczyszczają nimi z trawy oraz brudnej starej kredy około 30-centymetrowej głębokości i podobnej szerokości rowki, w które na koniec wlewają świeżą białą kredę i ręcznie ją ubijają. Dzięki temu rysunek jest widoczny z odległości wielu kilometrów.

Poprzednia taka akcja odbyła się w 2008 r. 60 osób pracowało wówczas przez całe dziewięć dni. Do wypełnienia rowków zużyło 20 ton kredy. Tak jak teraz prace prowadzane były pod okiem archeologów i z udziałem mieszkańców wioski.




Na co dzień na zboczu wypasane są owce. Wygryzając trawę, „dbają”, by była ona odpowiedniej wysokości, tak by rysunek był wyraźny.

Mieszkańcy wioski wspominają, że tylko raz w historii musieli dopilnować, by ich gigant został zasłonięty. Było to w czasie II wojny światowej. Niemieccy piloci mogliby wykorzystywać go jako punkt orientacyjny. Natomiast wcześniej, w czasach wiktoriańskich, zniknął jego fallus uznany za symbol moralnego zepsucia. Gdy powrócił, był jeszcze dorodniejszy. - Pewnie zrobiła to jakaś banda – podejrzewają mieszkańcy Cerne.

Mieszkańcy Cerne Abbas bardzo chwalą sobie sąsiedztwo giganta. Uważają, że gdyby nie on, ich wioska (180 km od Londynu, 13 km od Dorchester) byłaby zapomniana jak wiele innych w Anglii.



zwiń tekst

CHIŃSKI ŁAZIK KSIĘŻYCOWY NATRAFIŁ NA DZIWNY ŚLAD PO CIEMNEJ STRONIE KSIĘŻYCA
Śr, 4 wrz 2019 07:04 | komentarze: 8 czytany: 2248x

Na niespodziewane znalezisko natrafił na Księżycu chiński łazik Yutu-2, który od 18 tygodni wysyła zdjęcia ze srebrnego globu. Pojazd odnalazł żelopodobną substancję, nad pochodzeniem której dywagują obecnie naukowcy. Chińscy naukowcy przyjrzeli się zdjęciom wysłanym na Ziemię przez łazik. Jak doniósł serwis Space.com, na niektórych z nich zauważyli ślady substancji podobnej do żelu, której kolor .......

czytaj dalej

Na niespodziewane znalezisko natrafił na Księżycu chiński łazik Yutu-2, który od 18 tygodni wysyła zdjęcia ze srebrnego globu. Pojazd odnalazł żelopodobną substancję, nad pochodzeniem której dywagują obecnie naukowcy.




Chińscy naukowcy przyjrzeli się zdjęciom wysłanym na Ziemię przez łazik. Jak doniósł serwis Space.com, na niektórych z nich zauważyli ślady substancji podobnej do żelu, której kolor znacznie różnił się od gleby księżycowej w tamtym miejscu. Bliższe przyjrzenie się znalezionej substancji było możliwe nie tylko dzięki specjalistycznym kamerom zamontowanym w łaziku, ale również przez użycie spektrometru.



Urządzenie to służy do zdalnej analizy poprzez badanie widma, które dla każdego rodzaju promieniowania ma określoną charakterystykę. To dzięki użyciu spektrometru naukowcy mogli określić substancję jako barwną i podobną do żelu.

Jak sugerują naukowcy, znalezisko może być tzw. impaktytem czyli substancją, która powstała na skutek uderzenia w powierzchnię Księżyca np. przez meteoryt. Póki co, nie mamy innych informacji na temat pochodzenia substancji, a ustalenia ekspertów w tej sprawie trwają.
Chińczycy eksplorują Księżyc

Yutu-2, zwany też Jadeitowym Królikiem, jest pierwszym robotem, który zajmuje się eksploracją ciemnej strony Księżyca. Wylądował na jego powierzchni w styczniu w ramach chińskiej ekspedycji kosmicznej lądownika Chang'e-4. Ze względu na warunki panujące na Księżycu Yutu-2 jest okresowo wyłączany lub przechodzi w stan uśpienia.

Bawełna na Księżycu

W połowie stycznia Chińczycy ogłosili, że jako pierwsi z powodzeniem wyhodowali ziemską roślinę na Księżycu. Lądownik zabrał ze sobą nasiona bawełny, rzepaku, ziemniaka i rzodkiewnika. Bawełnie udało się wykiełkować, co przeszło do historii eksploracji Księżyca jako pierwszy eksperyment biologiczny na powierzchni srebrnego globu. Bawełna nie miała jednak szans w starciu z księżycową nocą i szybko zamarzła.




zwiń tekst

75 PROC. LASÓW W POLSCE JEST ZAGROŻONYCH
Śr, 4 wrz 2019 06:59 | komentarze: brak czytany: 619x

Naukowcy z PAN ostrzegają: z polskich lasów może zniknąć 75 proc. drzew Współcześni 30-40-latkowie mogą dożyć czasów, gdy z polskich lasów zniknie 75 proc. drzew, a wraz z nimi setki gatunków innych roślin, a także grzybów i zwierząt - prognozują naukowcy z PAN, w udostępnionym Polskiej Agencji Prasowej opracowaniu.  Czy w przyszłości zniknie 75 proc. lasów w Polsce?    Badacze.......

czytaj dalej

Naukowcy z PAN ostrzegają: z polskich lasów może zniknąć 75 proc. drzew

Współcześni 30-40-latkowie mogą dożyć czasów, gdy z polskich lasów zniknie 75 proc. drzew, a wraz z nimi setki gatunków innych roślin, a także grzybów i zwierząt - prognozują naukowcy z PAN, w udostępnionym Polskiej Agencji Prasowej opracowaniu.




 Czy w przyszłości zniknie 75 proc. lasów w Polsce?


    Badacze wyliczają, że są gatunki drzew, które przeżyją: jodła pospolita, buk zwyczajny, jesion wyniosły, dąb szypułkowy i dąb bezszypułkowy
    Jednocześnie są gatunki, które na obszarze Polski będą występować zdecydowanie rzadziej: sosna zwyczajna, świerk pospolity, modrzew europejski oraz brzoza brodawkowata
    "To szokujące dane, gdy weźmie się pod uwagę to, że sosna stanowi 58,5 proc., brzoza 7,5 proc., a świerk 6,4 proc. powierzchni lasów w Polsce" - alarmują naukowcy

Jednym z zagadnień badanych współcześnie przez naukowców jest globalny kryzys klimatyczny. Jego konsekwencjami są m.in. coraz częściej obserwowane ekstremalne zjawiska pogodowe, nienotowane w historii wysokie lokalne temperatury, długie okresy suszy, pustynnienie oraz zmniejszenie liczby gatunków.

Wśród naukowców panuje konsensus, że najważniejszą przyczyną obecnego kryzysu klimatycznego jest działalność człowieka. Tymczasem stężenie CO2 w atmosferze systematycznie rośnie. Grupa naukowców z Polskiej Akademii Nauk zastanawia się, w jaki sposób można byłoby załagodzić efekty kryzysu klimatycznego na terenie Polski i uchronić rodzime zasoby naturalne przed zniszczeniem.
"Jest naszym obowiązkiem mówić o tym głośno"

- Wskazujemy groźne konsekwencje, które już zaczynają dotykać otaczającą nas przyrodę. Jest naszym obowiązkiem mówić o tym głośno - powiedział prezes PAN prof. Jerzy Duszyński. Jest on współautorem komunikatu napisanego wspólnie z innymi naukowcami akademii: prof. Andrzejem Grzywaczem, dyrektorem Instytutu Dendrologii PAN - Andrzejem M. Jagodzińskim, dyrektorem Ogrodu Botanicznego PAN - dr. Pawłem Kojsem, wicedyrektorem Instytutu Środowiska Rolniczego i Leśnego PAN - prof. Krzysztofem Kujawą i wiceprezesem PAN - prof. Romualdem Zabielskim.

Dokument powstał na podstawie wniosków, które naukowcy wyciągnęli na podstawie analiz, które opublikowali w ostatnim czasie na łamach periodyków naukowych, m.in. w "Global Change Biology".

Naukowcy w komunikacie przesłanym PAP zauważają, że najefektywniejszym rozwiązaniem byłoby ograniczenie emisji dwutlenku węgla do atmosfery. Pomocne mogą być też lasy. Naukowcy zwracają uwagę, że potencjał drzew i lasów w wychwytywaniu dwutlenku węgla z atmosfery jest bowiem duży.

Przypominają, że lesistość Polski wzrasta od zakończenia II wojny światowej - obecnie to prawie 30 proc. powierzchni naszego kraju. Podkreślają jednak, że nie każde odnowienie lasu przyniesie spodziewane rezultaty, bo zmiany klimatu postępujące według wielce prawdopodobnego, ale umiarkowanego scenariusza, bardzo zmienią szatę roślinną w Polsce.

całość tekstu: https://wiadomosci.onet.pl/kraj/zmiany-klimatu-czy-w-przyszlosci-z-polskich-lasow-zniknie-75-proc-drzew/50wtlf6




zwiń tekst

Znaleziono ciała 227 dzieci. Zostały złożone w ofierze rytualnej 800 lat temu?
Wt, 3 wrz 2019 03:34 | komentarze: brak czytany: 1119x

Na przybrzeżnej pustyni na północ od Limy, stolicy Peru, archeolodzy okryli szkielety 227 dzieci. Wszystko wskazuje na to, że zostały one zabite i pochowane setki lat temu, stając się ofiarą rytualną w celu złagodzenia zjawiska El Nino. Jest to największe pojedyncze miejsce pochówku dzieci na całym świecie.Według naukowców, 227 ciał nie jest liczbą ostateczną. Jak podał główny archeolog Faren Castillo.......

czytaj dalej

Na przybrzeżnej pustyni na północ od Limy, stolicy Peru, archeolodzy okryli szkielety 227 dzieci. Wszystko wskazuje na to, że zostały one zabite i pochowane setki lat temu, stając się ofiarą rytualną w celu złagodzenia zjawiska El Nino. Jest to największe pojedyncze miejsce pochówku dzieci na całym świecie.

Według naukowców, 227 ciał nie jest liczbą ostateczną. Jak podał główny archeolog Faren Castillo, „gdzie kopiemy, tam znajdujemy kolejne”. Ciała dzieci zostały prawdopodobnie pochowane od 600 do 800 lat temu. Znaleziono je w mieście Huanchaco w Peru, które niegdyś było portem uwielbianym przez przedkolumbijską kulturę Chimu – społeczność/państwo podbite przez Inków w 1475 roku, której lata świetności przypadają na okres między 1200 a 1400 rokiem.


Według Castillo dzieci maszerowały prawdopodobnie jeden obok drugiego i każe z nich zostało dźgnięte w klatkę piersiową ostrym narzędziem. Dzieci miały od 4 do 14 lat, a niektóre ciała wciąż miały ślady skóry i włosów.

Biorąc pod uwagę lokalizację, w której zostały pochowane dzieci i to, że zostały one zabite podczas deszczowej pogody, Castillo twierdzi, że jest prawdopodobne, że zostały one poświęcone w ofierze dla bogów, które według ich wierzeń kontrolowali zjawisko El Nino. Polega ono na utrzymywaniu się ponadprzeciętnie wysokiej temperatury i następuje zahamowanie tzw. upwellingu (zjawisko podnoszenia się oceanicznych wód głębinowych). El Niño ma prawdopodobnie wpływ na całą Ziemię. Na suchych wybrzeżach Ameryki Południowej występują ulewne deszcze. Z kolei w zwykle wilgotnych rejonach Azji południowo-wschodniej i Australii północnej występują susze.

Podobna motywacja stać mogła za masowym zabójstwem 140 dzieci, których szczątki znaleziono w Chimú w Huanchaquito, gdzie w 2018 roku odkryto szczątki 140 dzieci. Miały one od 5 do 14 lat w czasie śmierci. Ich ciała były rozcięte w miejscu, gdzie znajduje się serce, a niektóre z nich były jego pozbawione.



zwiń tekst

Ona będzie żyć - Tekst ukazał się w specjalnym wydaniu 'Gościa Niedzielnego' na pielgrzymkę kobiet do Piekar Śląskich 2019.
Sob, 31 sie 2019 04:39 | komentarze: 2 czytany: 1883x

Łucja, matka pięciorga małych dzieci, umierała. Ordynator szpitala powiedział, że kobieta jest w stanie przedagonalnym. Jej pociechy i mąż, który w trzy dni osiwiał, ruszyli po pomoc do pewnej śląskiej zakonnicy, zmarłej... dwadzieścia lat wcześniej.Tą niezwykłą zakonnicą jest siostra Dulcissima, Ślązaczka w drodze na ołtarze. Urodziła się w Zgodzie, dziś dzielnicy Świętochłowic, jako Helena Hoffmann.......

czytaj dalej

Łucja, matka pięciorga małych dzieci, umierała. Ordynator szpitala powiedział, że kobieta jest w stanie przedagonalnym. Jej pociechy i mąż, który w trzy dni osiwiał, ruszyli po pomoc do pewnej śląskiej zakonnicy, zmarłej... dwadzieścia lat wcześniej.


Tą niezwykłą zakonnicą jest siostra Dulcissima, Ślązaczka w drodze na ołtarze. Urodziła się w Zgodzie, dziś dzielnicy Świętochłowic, jako Helena Hoffmann. Kiedy w 1936 r. umierała w Brzeziu nad Odrą, teraz dzielnicy Raciborza, miała zaledwie 26 lat. Już za ziemskiego życia wymadlała u Boga uzdrowienia, których po ludzku nie dało się wytłumaczyć. Kiedy zmarła, takie zdarzenia przybrały skalę wręcz masową. Setki osób na Śląsku i w innych częściach Polski, w Niemczech, a nawet w dalekiej Afryce twierdzą, że ta śląska dziewczyna w habicie wyprasza im nadzwyczajne łaski. Dzieci Łucji Stawinogi z Raciborza-Brzezia też mają na ten temat coś do powiedzenia...





CZY JUŻ BIJE KONAJĄCY?

Choroba, która spadła na Łucję Stawinogę, była trudna do zdiagnozowania. – Pacjentka ciężko chorowała, ale nie można było wykryć, o co chodzi – wspomina Helena Burek, lekarz. Łucja znajdowała się pod jej opieką w ośrodku zdrowia. Kobieta przez pół roku leżała w szpitalu w Raciborzu. – Przeprowadzano różne badania, przenoszono ją z oddziału zakaźnego na wewnętrzny, z wewnętrznego na chirurgię i tak dalej. A ona, mimo różnych kroplówek i przetoczeń krwi, traciła zdrowie coraz bardziej – opowiada doktor Burek. Łucja, wcześniej uważana za urodziwą, wyglądała bardzo źle. Jej skóra pożółkła, gdyż jedną z dolegliwości była żółtaczka. – Ordynator powiedział mi o Łucji: „Nie widzę już sensu, żeby ją tu trzymać, bo jest w stanie przedagonalnym. Zwolnimy ją do domu, niech zostanie u siebie, w gronie rodziny” – wspomina doktor Burek. Łucja wróciła więc do Brzezia. – Za każdym razem, kiedy przyszłam z pracy, słuchałam, czy już bije dzwon „konający”. Mąż mówił: „Co z ciebie za lekarz, że czekasz, kiedy pacjent umrze, zamiast czekać, kiedy będzie zdrowy”. Ja na to: „Wiesz, to jest niemożliwe, żeby ta kobieta przeżyła” – wspomina Helena Burek. Nieraz gdy pani doktor wstępowała po pracy do kościoła widziała powtarzającą się, przejmującą scenę. Przed ołtarzem klęczeli rzędem ksiądz proboszcz dr Rudolf Adamczyk oraz mąż i małe dzieci Łucji Stawinogi. – Myślałam: „To dobrze, że się modlą”, ale trwałam przy zdaniu, że nie sposób, by ona z tego wyszła – mówi. W rozmowie z księdzem proboszczem Adamczykiem użyła nawet sformułowania, że „można się tylko modlić”, ale zgon tej parafianki jest nieunikniony. – On na to: „Nieprawda, ona będzie zdrowa”. A ja znowu: „Bardzo bym chciała, żeby była zdrowa, ale nie ma takiej opcji” – wspomina.

TATA SIWIEJE

Jednym z dzieci Łucji Stawinogi jest Regina Kampka. Miała 8 lat, kiedy w 1956 r. jej mama zachorowała. Zapamiętała szczegóły tamtej choroby. – Mama była cała żółta i miała wysoką temperaturę. Lekarze zrobili jej operację i stwierdzili, że woreczek jest rozlany i że nie ma ratunku. Otrzymała 15 l krwi, ale wszystko bez skutku – mówi. Dzieci z tatą Konradem, z zawodu górnikiem, a także proboszcz, gorąco prosili siostrę Dulcissimę o wymodlenie u Boga zdrowia Łucji. – Było nas wtedy pięcioro dzieci, najmłodsza siostra miała roczek. Ojciec osiwiał w trzy dni. Siedział w ostatniej ławce kościoła w Brzeziu kompletnie załamany. Podszedł do niego ks. Rudolf Adamczyk i powiedział: „Panie Stawinoga, pana żona będzie żyć! Te modlitwy nie idą na marne!” – wspomina z widocznym wzruszeniem córka Konrada i Łucji. Łucja opowiadała później o dziwnym zdarzeniu, którego doświadczyła pod koniec pobytu w szpitalu. – Kiedy już była w agonii, nagle coś ją złapało, szarpnęło i odsunęło od okna, pod którym leżała. Mama opowiadała później, że poczuła dotyk. To był punkt przełomowy w jej chorobie – opowiada Regina. – Głęboko wierzę, że dotknęła ją Dulcissima, ponieważ my z tatą, ksiądz Adamczyk, nasza niewidoma ciocia i siostry zakonne w klasztorze modliliśmy się za wstawiennictwem zakonnicy. Pamiętam, że ksiądz proboszcz, który pocieszał tatę, miał ogromną wiarę w siłę tej modlitwy – dodaje.

PRZEGAPIŁAM POGRZEB?

Po powrocie Łucji ze szpitala doktor Burek dziwiła się, że dzwon „konający” wciąż milczy. „Przegapiłam pogrzeb?” – zastanawiała się. Z czasem myślała jednak o tym coraz rzadziej. Dzwon było słychać od czasu do czasu, bo umierali inni parafianie. Regina Kampka zapamiętała, że mieszkańcy Brzezia w pierwszej chwili komentowali: „Łucja Stawinoga umrzyła”. Którejś niedzieli doktor Helena Burek wybrała się z mężem na spacer. Szli w stronę pięknego lasu i restauracji Widok na skraju Brzezia. – W pewnym momencie zapytałam: „Co to za ładna młoda kobieta tam siedzi?”.

MEDALION NA POLU

Doktor Helena Burek jest jednym z ostatnich żyjących mieszkańców Brzezia, którzy osobiście znali siostrę Dulcissimę. Dobrze pamięta jej pogrzeb. – Ksiądz proboszcz powiedział, żeby nikt się nie odważył ubrać na czarno. Byłam więc na tym pogrzebie ubrana na biało – wspomina. Zapamiętała też, że Dulcissima była chora i wspierała się na kuli. Ta młoda dziewczyna ze Zgromadzenia Sióstr Maryi Niepokalanej, czyli marianek, ofiarowywała swoje zdrowie Panu Bogu w różnych intencjach. Gdy jeden z chłopców w Brzeziu oślepł i ogłuchł wskutek powikłań po szkarlatynie, powiedziała jego matce, że chciałaby mu oddać własne oczy albo chociaż jedno oko. Sama słabo już widziała. Wkrótce po tej deklaracji zupełnie oślepła, a chłopak niespodziewanie odzyskał wzrok w jednym oku i słuch w jednym uchu. Lekarz twierdził, że to cud. Chłopiec ten – Jan Darowski – został wybitnym tłumaczem. Przekładał na język angielski m.in. wiersze Herberta, Miłosza i Szymborskiej. Dulcissima była prostą Ślązaczką, wesołą i pełną temperamentu. W dzieciństwie na polu między Zgodą a Nowym Bytomiem znalazła... medalion z siostrą Teresą od Dzieciątka Jezus, wtedy jeszcze niekanonizowaną. Zdziwiła się, ponieważ znała już św. Teresę ze swoich snów. Zaczęła z nią w snach rozmawiać i stała się jej duchową uczennicą. Czasem śnili się jej też Jezus i Maryja. Nie chwaliła się tym, ale inne siostry słyszały, jak mówiła przez sen. Fragmenty tych rozmów robiły na świadkach ogromne wrażenie. Siostra Dulcissima wzywała do żarliwej modlitwy – na pierwszym miejscu za księży. To była jej misja. Nie była przy tym naiwna – już wtedy, przed II wojną światową, gorąco prosiła Boga, żeby ochronił oblubienicę, czyli Kościół, przed publicznym zgorszeniem ze strony niektórych duchownych. Nie wahała się prosić o ich ukaranie. „Daj nam kapłanów, o Jezu, którzy rozumieją Boga i swoje obowiązki wobec Niego” – pisała. „Wszystkim kapłanom, którzy jeszcze żyją według świętej Twojej woli, daj bogaty połów aż do końca! Nie odrzucaj również kapłanów, którzy przyjęli ducha światowego, ponieważ mogą być jeszcze uratowani” – modliła się. Wzywała też do modlitwy za grzeszników i za dusze w czyśćcu cierpiące.

***

Tekst ukazał się w specjalnym wydaniu "Gościa Niedzielnego" na pielgrzymkę kobiet do Piekar Śląskich 2019.




zwiń tekst

STRONA
1 2 3 4 32
Nowsze Nowsze
Strona 1 / 32

szukaj:  

Najbliższy czat z FN

Zapraszamy do najnowszego Live-Czatu FN! Przedstawimy najnowsze informacje w sprawie kilku wybranych naszych projektów, a także postaramy się odpowiedzieć na wybrane pytania naszych sympatyków. Do usłyszenia 1 grudnia o godz. 10.00 rano !

Wejście na pokład

Zapamiętaj mnie

Wiadomość z okrętu Nautilus

Z POCZTY DO FN: [...] Dzień dobry. Chcę krótko by nie marnować Waszego cennego czasu. UFO widziałem 2x w życiu, więc jest to dla mnie kwestia wiedzy czy raczej niewiedzy na ten temat. Pomijając osobisty wymiar tych przeżyć, a jestem osobą głęboko wierzącą to bardzo bym sobie życzył,aby Ludzie związani z badaniem UFO przekierowali swoje działania bardziej w stronę energii dzięki której pojazdy Obcych się poruszają. Moim skromnym zdaniem tylko wprowadzenie czystej energii może uchronić Ziemię i...

UFO24

więcej na: emilcin.com

Pt, 8 lis 2019 08:51 | [wiadomość dostaliśmy 7 listopada 2019] godzina około 17;20 przedmieście Jarocina dwa białe światła na niebie działo się coś może co mogło by to wytłumaczyć ? 4 świadków punkty znikły w dosłownie jednej chwili masakra proszę o kontakt co to mogło być może dostaliście podobne zgłoszenie ??

Dziennik Pokładowy

Środa, 2 października 2019 |  Jeden z moich znajomych powiedział, że czytając serwis Fundacji Nautilus wiele lat temu doznał czegoś, co nazwał ‘przebudzeniem’. To był jeden tekst, który zmienił całe jego życie, gdyż przed tym tekstem nie brał pod uwagę, że istnieje reinkarnacja, a po jego lekturze już był pewien, że wędrówka dusz jest prawdą.  Podobnie było z naszą drogą do filozofii Zen.

czytaj dalej

FILM FN

BLOGER O UFO WITOLD ZALECKI O ZŁOŻONOŚCI 'ŚWIATA OBCYCH ISTOT PRZYBYWAJĄCYCH NA ZIEMIĘ W POJAZDACH UFO'

archiwum filmów

Informacje z Hydepark "N"



25 sierpnia :: Dowód na to, że żyjemy w hologramie? Nauka dochodzi do coraz bardziej zaskakujących wniosków na temat natury naszej rzeczywistości. Czy jest możliwe, że świat to hologram?: viewtopic.php?f=33&t=5532
25 sierpnia :: Paradoks bilardowy - podróże w czasie Dyskusja na temat hipotez dotyczących podróży w czasie od trochę innej strony. Możliwe, czy nie? Oto jest pytanie: viewtopic.php?f=53&t=5626
2 listopada :: Cybernetyka, SI i etyka maszyn - do czego zaprowadzi nas przyszłość? Dyskusja o kierunku rozwoju świata i możliwych scenariuszach. Sztuczna inteligencja, technologie i wynalazki, które zaważą na naszym gatunku: viewtopic.php?f=28&t=4291

wejdź na forum i dołącz do dyskusji

Archiwalne audycje FN

Playlista:

rozwiń playlistę




Właściwe, pełne archiwum audycji w przygotowaniu...
Będzie dostępne już wkrótce!

Poleć znajomemu

Poleć nasz serwis swojemu znajomemu. Podaj emaila znajomego, a zostanie wysłane do niego zaproszenie.

Najnowsze w serwisie

Wyświetl: Działy Chronologicznie | Max:

Najnowsze artykuły:

Najnowsze w XXI Piętro:

Najnowsze w FN24:

Najnowsze Pytania do FN:

Ostatnie porady w Szalupie Ratunkowej:

Najnowsze w Dzienniku Pokładowym:

Najnowsze recenzje:

Najnowsze w KAJUTA ZAŁOGI: OKRĘT NAUTILUS - pokład on-line:

Najnowsze w KAJUTA ZAŁOGI: Projekt Messing - najnowsze informacje:

Najnowsze w KAJUTA ZAŁOGI: PROJEKTY FUNDACJI NAUTILUS:

Informacja dotycząca cookies: Ta strona wykorzystuje ciasteczka (cookies) w celu logowania i utrzymywania sesji Użytkownika. Jeśli już zapoznałeś się z tą informacją, kliknij tutaj, aby ją zamknąć.