Dziś jest:
Wtorek, 30 listopada 2021

…materializm staje się jednym z największych zagrożeń dla waszego obecnego życia i waszych przyszłych egzystencji w ciałach fizycznych.
Thiaoouba Prophecy (1987 rok)

FN 24
WIADOMOŚCI OD NASZYCH CZYTELNIKÓW
Wyślij do nas wiadomość - kliknij, aby rozwinąć formularz


Zachowamy Twoje dane tylko do naszej wiadomości, chyba że wyraźnie napiszesz, że zezwalasz na ich opublikowanie. Adres email do wysyłania newsa do działu "FN 24": nautilus@nautilus.org.pl

Twoje imię i nazwisko lub pseudonim

Twój email lub telefon

Treść wiadomości

Zabezpieczenie przeciw-botowe

Ilość UFO na obrazie




OPIS EGZORCYZMÓW SPRZED 3,5 TYSIĄCA LAT
Sob, 23 paź 2021 07:29 | komentarze: brak czytany: 2318x

Niewielka gliniana tabliczka pozostawała w zbiorach Muzeum Brytyjskiego od XIX wieku. Jednak dopiero teraz zdołano ją odczytać. Wszystko dlatego, że rysunek jest widoczny tylko pod odpowiednim kątem.Niespodziewanego odkrycia dokonał dr Irving Finkel, światowej sławy ekspert w dziedzinie historii starożytnej i pisma klinowego, pełniący funkcję kuratora departamentu Bliskiego Wschodu w Muzeum Brytyjskim.......

czytaj dalej

Niewielka gliniana tabliczka pozostawała w zbiorach Muzeum Brytyjskiego od XIX wieku. Jednak dopiero teraz zdołano ją odczytać. Wszystko dlatego, że rysunek jest widoczny tylko pod odpowiednim kątem.




Niespodziewanego odkrycia dokonał dr Irving Finkel, światowej sławy ekspert w dziedzinie historii starożytnej i pisma klinowego, pełniący funkcję kuratora departamentu Bliskiego Wschodu w Muzeum Brytyjskim. Dr Finkel prowadził przegląd muzealnych archiwów, gdy jego uwagę przyciągnęła jedna z tabliczek pochodzących ze starożytnego Babilonu. Przyglądając się jej, zauważył coś, czego nikt wcześniej nie spostrzegł – rysunek przedstawiający dwie postacie oraz tekst.

– Obszar, na którym znajdują się rysunki, wygląda tak, jakby nie był zapisany. Ale kiedy przyglądasz mu się, trzymając go pod lampą, po pewnym czasie te postacie wyskakują ci przed oczy w najbardziej zaskakujący sposób – mówi dr Finkel.

Historyk przyznaje, że ten „absolutnie spektakularny artefakt” był dotychczas nieprawidłowo odczytywany, bo nikt nie wiedział o ukrytym rysunku. Ponieważ nie znano znaczenia tabliczki, od momentu przejęcia jej przez muzeum w XIX wieku pozostawała w skarbcu i nigdy nie była wystawiana.

Duch odprowadzany w zaświaty

Rysunek przedstawia szczupłego, brodatego mężczyznę i kobietę w długiej szacie. Mężczyzna jest nagi, związany sznurem na wysokości klatki piersiowej. Ma także związane ręce i jest prowadzony na sznurze przez kroczącą przed nim towarzyszkę. Na drugiej stronie glinianej tabliczki znajduje się tekst, który wskazuje, kim jest ta dwójka.

To oczywiście duch płci męskiej, który jest nieszczęśliwy – twierdzi dr Finkel. Dodaje, że tabliczka mogła powstać, gdy domownicy, których nawiedzał duch, próbowali odesłać go z powrotem w zaświaty.

Możemy sobie wyobrazić, że wysoki, chudy, brodaty duch krążący po domu działał ludziom na nerwy. Nie mogli nic na to poradzić. Ale pomyślmy, co mogło się wtedy dziać. „O Boże, wujek Henry powrócił”! Może wujek wcześniej stracił trzy żony i wszyscy wiedzieli, że sposobem na pozbycie się go jest znalezienie mu małżonki – wyjaśnia naukowiec.

Choć całe tło tej historii nie jest dokładnie znane, tekst na jej odwrocie głosi, że aby pozbyć się niechcianego gościa, trzeba ofiarować mu kochankę.

Egzorcyzm sprzed 3500 lat

Chociaż brakuje części tabliczki, dr Finkel zdołał odczytać wyryty na niej tekst i złożyć w całość. Okazuje się, że jest to instrukcja postępowania z duchem, który „chwyta człowieka, goni go i nie pozwala się uwolnić”.

Zgodnie z tekstem, aby odesłać intruza tam, skąd przyszedł, najpierw trzeba wykonać figurki mężczyzny i kobiety. Mężczyznę należy ubrać w zwykłą codzienną odzież i zaopatrzyć w prowiant na podróż. Z kolei kobietę powinno się ubrać w cztery czerwone szaty i podarować jej złotą broszkę, łóżko, krzesło, grzebień i fiolkę perfum.

„O wschodzie słońca dokonasz rytuału i w kierunku Słońca ustawisz dwa naczynia z karneolu napełnione piwem. Ustawiwszy na miejscu specjalne naczynie, ustawisz też kadzielnicę z jałowcem. Zaciągniesz zasłonę. Umieścisz figurki wraz z ich wyposażeniem na miejscu… i powiesz, co następuje: Shamash” – brzmi tekst odczytany przez dr Finkela.

Shamash to imię boga słońca, którego czczono w starożytnym Babilonie. W egzorcyzmie zostało użyte jako zaklęcie. Tekst kończy się ostrzeżeniem: „Nie patrz za siebie!”. Dr Finkel uważa, że tabliczka mogła być częścią „biblioteki magii” w domu babilońskiego egzorcysty lub w świątyni boga słońca.

Historyk uważa, że tabliczkę z Muzeum Brytyjskiego można uznać za najstarszy obraz ducha na świecie. Ma nadzieję, że dzięki odkryciu oraz jego nadchodzącej książce („The First Ghosts: Most Ancient of Legacies”) muzeum zdecyduje się wystawić znalezisko dla zwiedzających.


Źródło: The Guardian.



zwiń tekst

Tajemniczy sygnał wykryty w kosmosie. Naukowcy: nigdy nie widzieliśmy czegoś takiego
Pon, 18 paź 2021 03:23 | komentarze: brak czytany: 2054x

Astronomowie odkryli tajemniczy sygnał radiowy pochodzący z naszego kosmicznego podwórka, czyli z centrum galaktyki Drogi Mlecznej. Sygnał nie pasuje do naszej aktualnej wiedzy o kosmosie i może sugerować istnienie całkowicie nowego, dotąd niezbadanego obiektu we wszechświecie. "Najdziwniejszą cechą tego obiektu jest jego wysoka polaryzacja. Oznacza to, iż jego światło oscyluje (czyli waha się - red.......

czytaj dalej

Astronomowie odkryli tajemniczy sygnał radiowy pochodzący z naszego kosmicznego podwórka, czyli z centrum galaktyki Drogi Mlecznej. Sygnał nie pasuje do naszej aktualnej wiedzy o kosmosie i może sugerować istnienie całkowicie nowego, dotąd niezbadanego obiektu we wszechświecie.
"Najdziwniejszą cechą tego obiektu jest jego wysoka polaryzacja. Oznacza to, iż jego światło oscyluje (czyli waha się - red.) tylko w jednym kierunku, który z kolei zmienia się w czasie", mówi Ziteng Weng, główny autor odkrycia dokonanego na Uniwersytecie w Sydney.

Dodatkowo obiekt "drastycznie zmienia swoją jasność", a jakby tego było mało, jego sygnał losowo się włącza i wyłącza. "Nigdy nie widzieliśmy czegoś takiego", mówi Weng.



Zachowanie tajemniczego obiektu nie pasuje do żadnych, wcześniej zaobserwowanych kosmicznych zjawisk i w tym momencie wszystko wskazuje na to, że mamy tu do czynienia z zupełnie nowym obiektem we wszechświecie. Na razie astronomowie mogą zatem jedynie dalej śledzić ów tajemniczy sygnał, licząc, że ujawni on kolejne informacje, które pomogą w jego sklasyfikowaniu.

źródło: komputerswiat.pl



17 października 2021 - Trzęsienie ziemi w Polsce

European-Mediterranean Seismological Centre poinformowało, że w Polsce w okolicy Legnicy miało miejsce trzęsienie ziemi o magnitudzie 4.2.
Jak poinformowało European-Mediterranean Seismological Centre, trzęsienie ziemi o magnitudzie 4.2 miało miejsce w odległości 46 km na północ od Legnicy, na głębokości 10 km.



Jak informuje EMSC, to drugie lekkie trzęsienie ziemi w Polsce w ciągu ostatnich 33 godzin, które dzieliło mniej niż 20 km odległości.

 




zwiń tekst

EWA EWART O ŚMIERCI I O REINKARNACJI
Nie, 10 paź 2021 05:00 | komentarze: 11 czytany: 2772x

Dziennikarka Ewa Ewart zrealizowała nowy program - cykl rozmów, których głównym tematem jest śmierć. Podcast "Rozmowy ze śmiercią" 5 października pojawi się na stronie Newsweek.pl oraz w popularnych platformach podcastowych.Ewart opowiedziała o swoim programie w rozmowie z Iwoną Kutyną w programie "Onet Rano."- Od momentu, kiedy wybuchła pandemia, to myśli o przemijaniu wysunęły się na pierwszy plan.......

czytaj dalej

Dziennikarka Ewa Ewart zrealizowała nowy program - cykl rozmów, których głównym tematem jest śmierć. Podcast "Rozmowy ze śmiercią" 5 października pojawi się na stronie Newsweek.pl oraz w popularnych platformach podcastowych.

Ewart opowiedziała o swoim programie w rozmowie z Iwoną Kutyną w programie "Onet Rano."

- Od momentu, kiedy wybuchła pandemia, to myśli o przemijaniu wysunęły się na pierwszy plan. Jest to w głowach wielu z nas. Generalna idea tej serii rozmów jest taka, żeby pomóc nam wszystkim. To próba oswojenia z tym, co nieuchronne - powiedziała Ewa Ewart.

Autorka filmów dokumentalnych Ewa Ewart w najnowszym wywiadzie w tygodniku Newsweek mówi o śmierci i o tym, że wierzy w wędrówkę dusz. O tej serii dowiedzieliśmy się od naszej stałej czytelniczki, a na okręcie Nautilus zawsze odnotowujemy wypowiedzi osób, które wprost mówią o reinkarnacji.



/poniżej fragment e-maila do FN wysłanego 9 października 2021/


[...] czytałam w ostatnim numerze Newsweeka wywiad Tomasza Lisa z Ewą Ewart, iż przygotowała ona cykl rozmów dotyczących śmierci, a jeden z odcinków będzie poświęcony reinkarnacji. W tym wywiadzie sama Ewa Ewart przyznaje, że najbliższa jej jest idea reinkarnacji oraz że jest przekonana, że wielokrotnie żyła już na Ziemi w różnych wcieleniach. [...]




- Mój program to jest propozycja. Nie jest celem tych podcastów na siłę wkładanie myśli o śmierci. Rozmawiamy o tym zjawisku przemijania z różnych perspektyw. Jest perspektywa religijna, medyczna, ezoteryczna - wyjaśniła Ewart.

- Mamy panią, która przeżyła trzy razy śmierć kliniczną. Każdy, kto wysłucha jej relacji, odbierze to na swój sposób. Albo dasz wiarę, albo przemówi to do ciebie, albo potępisz, odbierzesz. że to chore halucynacje - dodała dziennikarka.

- To propozycja, to której każdy będzie mógł się ustosunkować. Te historie sprowokują do własnych przemyśleń czy poszukiwań.

/poniżej link do podcastu/

https://tiny.pl/9rzhp


 

 

From:  [...]
Sent: Friday, October 8, 2021 8:53 PM
To: Fundacja NAUTILUS
Subject: O śmierci

 

Fundacjo,

Dla załogantów, polecam lekturę:

https://www.newsweek.pl/polska/spoleczenstwo/smierc-umieranie-i-strach-przed-nimi-wojciech-eichelberger-o-smierci-klinicznej/q0yxrkf

pozdrawiam




zwiń tekst

GIGANTYCZNA KOMETA ZNAJDZIE SIĘ W POBLIŻU ZIEMI W 2031 ROKU
Pon, 4 paź 2021 01:32 | komentarze: brak czytany: 1363x

Kometa Bernardinelli-Bernstein zbliża się powoli do Układu Słonecznego. Jest to prawdopodobnie największe tego typu ciało niebieskie, jakie odkryto w czasach współczesnych. Kometa ta zbliży się do Ziemi w 2031 r. Naukowcy przypuszczali początkowo, że średnica komety Bernardinelli-Bernstein (nazwa pochodzi od nazwisk jej odkrywców - red.), czyli C/2014 UN271, może wynosić 200 km. Najnowsze obserwacje.......

czytaj dalej

Kometa Bernardinelli-Bernstein zbliża się powoli do Układu Słonecznego. Jest to prawdopodobnie największe tego typu ciało niebieskie, jakie odkryto w czasach współczesnych. Kometa ta zbliży się do Ziemi w 2031 r.

Naukowcy przypuszczali początkowo, że średnica komety Bernardinelli-Bernstein (nazwa pochodzi od nazwisk jej odkrywców - red.), czyli C/2014 UN271, może wynosić 200 km. Najnowsze obserwacje pokazały, że jest trochę mniejszych rozmiarów - ok. 150 km. Mimo to wielkość komety Bernardinelli-Bernstein robi ogormne wrażenie. Jest ona dziesięć razy bardziej masywna od słynnej komety Hale-Boppa z 1997 r.

Inne obrazowe porównanie. Dwa księżyce Marsa, Fobos (o średnicy 27 km) i Deimos (o średnicy 15 km), są razem mniejsze niż nowo odkryta kometa Bernardinelli-Bernstein.

Astronom Will Gater zilustrował porównanie rozmiarów znanych ciał niebieskich względem komety Bernardinelli-Bernstein grafiką na Twitterze:






    Gigantycznych rozmiarów kometa Bernardinelli-Bernstein jest większa od dwóch księżyców Marsa razem wziętych
    Jeszcze nigdy nie odkryto komety, która znajdowałaby się tak daleko. Dostrzeżono ją, gdy znajdowała się 2,7 mld mil od Słońca
    Kometa Bernardinelli-Bernstein stanie się prawdopodobnie “imponującym obiektem teleskopowym”  
    Więcej takich historii znajdziesz na stronie głównej Onet.pl

Naukowcy przypuszczali początkowo, że średnica komety Bernardinelli-Bernstein (nazwa pochodzi od nazwisk jej odkrywców - red.), czyli C/2014 UN271, może wynosić 200 km. Najnowsze obserwacje pokazały, że jest trochę mniejszych rozmiarów - ok. 150 km. Mimo to wielkość komety Bernardinelli-Bernstein robi ogormne wrażenie. Jest ona dziesięć razy bardziej masywna od słynnej komety Hale-Boppa z 1997 r.

Inne obrazowe porównanie. Dwa księżyce Marsa, Fobos (o średnicy 27 km) i Deimos (o średnicy 15 km), są razem mniejsze niż nowo odkryta kometa Bernardinelli-Bernstein.

Astronom Will Gater zilustrował porównanie rozmiarów znanych ciał niebieskich względem komety Bernardinelli-Bernstein grafiką na Twitterze:

Zobacz też: Megakometa zbliża się do Układu Słonecznego. "Ma 1000-krotnie większą masę niż zwykle"
Jeszcze nigdy nie odkryto tak odległej komety

Podczas następnej dekady kometa Bernardinelli-Bernstein będzie robiła się coraz jaśniejsza. Najbliżej Układu Słonecznego znajdzie się 21 stycznia 2031 r. Zbliży się wtedy na około miliard mil od Słońca, jest to nieco dalej niż średnia odległość gwiazdy od Saturna. Kometa następnie zacznie powracać do zewnętrznych sfer Układu Słonecznego. Z Ziemi widoczna będzie co najmniej do 2040 r.



Kometa Bernardinelli-Bernstein pochodzi z obłoku Oorta, ogromnej kulistej mgiełki obiektów, która otacza Słońce, znajdując się tysiące razy dalej niż Ziemia. Jak podaje nationalgeographic.com, zgodnie z obliczeniami astronomów, okrążenie Słońca przez tę kometę zajmuje miliony lat.

Gigantyczna kometa Bernardinelli-Bernstein została odkryta, gdy znajdowała się w odległości ponad 2,7 mld mil od Słońca. Jeszcze nigdy nie odkryto komety, która znajdowałaby się tak daleko.



W ostatnim badaniu Bernardinelli, Bernstein i liczni badacze opisują kometę jako „nową”. Jak dotąd nie ma dowodów na to, że kometa zbliżyła się do Słońca bliżej niż 18 jednostek astronomicznych (1 jednostka astronomiczna to około 150 mln km). Według naukowców to ciało niebieskie jest prawdopodobnie najbardziej “dziewiczą” kometą, jaką kiedykolwiek zaobserwowano.

Obecnie kometa Bernardinelli-Bernstein znajduje się 20 jednostek astronomicznych od Słońca. Na zdjęciach z 2017 r. po raz pierwszy można było zaobserwować aktywność komety, która ostatnio się nasilała. Niedawno astronomowie z Obserwatorium Las Cumbres donieśli bowiem, że jasność komety wzrosła.

Naukowcy próbują ustalić aktywność komety Bernardinelli-Bernstein. Zgodnie z ich szacunkami kometa ta może być w przyszłości widziana na niebie nieco słabiej niż księżyc Saturna, Tytan. Możliwe jest też jednak, że będzie widoczna w większym stopniu. Niezależnie od tego, jak kometa zachowa się w przyszłości, naukowcy piszą w swych badaniach, że prawdopodobnie stanie się ona „imponującym obiektem teleskopowym”.

Źródło: nationalgeographic.com



zwiń tekst

TRĄBA POWIETRZNA NAD BAŁTYKIEM - 27 września 2021
Nie, 3 paź 2021 05:05 | komentarze: brak czytany: 1008x

Niemcy. Tornado nad Bałtykiem zostało nagrane przez setki świadków. Wiatr spychał ludzi do wody. Siedem osób zostało rannychTrąba powietrzna uderzyła w Kilonię, miasto portowe na północy Niemiec, w środę wieczorem. Wichura spowodowała liczne zniszczenia, wiatr strącał zaskoczonych ludzi do wody. Siedem osób zostało rannych. Do sieci trafiły nagrania zjawiska, które serwis pogodowy określił mianem .......

czytaj dalej

Niemcy. Tornado nad Bałtykiem zostało nagrane przez setki świadków. Wiatr spychał ludzi do wody. Siedem osób zostało rannych




Trąba powietrzna uderzyła w Kilonię, miasto portowe na północy Niemiec, w środę wieczorem. Wichura spowodowała liczne zniszczenia, wiatr strącał zaskoczonych ludzi do wody. Siedem osób zostało rannych. Do sieci trafiły nagrania zjawiska, które serwis pogodowy określił mianem tornada.

Lokalna policja poinformowała, że około godz. 18 silny wiatr zepchnął do wody członków miejscowego klubu wioślarskiego. - Ludzie byli zupełnie zaskoczeni, wpadali do wody - przekazała straż pożarna, na którą powołał się dziennik "Die Welt".

- Zakotłowało się, silny podmuch postrącał ludzi do wody. Niektórzy ucierpieli, gdy zostali uderzeni przez porwane przez podmuch przedmioty. Na podstawie zdjęć i nagrań z miejsca wydarzenia możemy założyć, że wyglądało to na tornado - przekazał agencji DPA Michael Bauditz z Niemieckiego Serwisu Pogodowego, cytowany przez TVN 24 za PAP. Jak podało Deutsche Welle, serwis przewidywał wcześniej wiatr o prędkości do 110 km/h dla tego obszaru.

Rannych zostało łącznie siedem osób, z których trzy odniosły cięższe obrażenia. Poszkodowanymi zajęli się ratownicy medyczni. Zgodnie z informacjami "Die Welt", akcja ratunkowa trwała około dwóch godzin, a zaangażowanych w nią było 60 osób.

Nagrania środowej trąby powietrznej w Kilonii trafiły do sieci.




źródło: IAR, gazeta.pl



zwiń tekst

DEMI LOVATO - WIDZIAŁAM UFO... MIAŁO KSZTAŁT KULI!
Sob, 2 paź 2021 10:20 | komentarze: 1 czytany: 869x

Popularna artystka promuje właśnie swój nowy serial dokumentalny 'Unidentified With Demi Lovato'. Z okazji zbliżającej się premiery tej produkcji Lovato przypomniała, że miała kiedyś bliskie spotkanie z istotami pozaziemskimi w Parku Narodowym Joshua Tree w Kalifornii.Demi Lovato od dłuższego czasu przechodzi przemianę duchową i poszukuje prawdy o sobie oraz o świecie. Te poszukiwania pozwoliły jej.......

czytaj dalej

Popularna artystka promuje właśnie swój nowy serial dokumentalny 'Unidentified With Demi Lovato'. Z okazji zbliżającej się premiery tej produkcji Lovato przypomniała, że miała kiedyś bliskie spotkanie z istotami pozaziemskimi w Parku Narodowym Joshua Tree w Kalifornii.

Demi Lovato od dłuższego czasu przechodzi przemianę duchową i poszukuje prawdy o sobie oraz o świecie. Te poszukiwania pozwoliły jej odkryć, że jest osobą niebinarną, co gwiazda ogłosiła w maju tego roku na Twitterze. "Codziennie budzimy się i otrzymujemy szansę, aby być tym, kim chcemy. Większość życia dorastałam na waszych oczach. Widzieliście dobre i złe momenty oraz wszystko pomiędzy. Z dumą chciałam wyznać, że identyfikuję się jako osoba niebinarna i oficjalnie zmienię zaimki określające moją osobę na neutralne płciowo" – wyznała.

Innym efektem tej przemiany jest także zaangażowanie w nowe projekty zawodowe, na przykład w serial dokumentalny "Unidentified With Demi Lovato", który będzie miał premierę 30 września na amerykańskiej platformie streamingowej Peacock. Artystka jest producentem wykonawczym projektu, a także wystąpiła w nim razem z siostrą Dallas Lovato i najlepszym przyjacielem Matthew Scottem Montgomerym. Twórcy dokumentu spróbują w nim odkryć prawdę o UFO. Przy okazji zbliżającej się premiery gwiazda przypomniała historię ze swojego życia, gdy jej zdaniem miała kontakt z istotami pozaziemskimi.

"Wyszliśmy na pustynię w parku narodowym Joshua Tree i w pewnym momencie zobaczyłam/em niezwykłą niebieską kulę, która znajdowała się w odległości około 50 stóp (15 metrów — przyp. red.) ode mnie, może mniej. Unosiła się nad ziemią na wysokości 10 lub 15 stóp (3,5-5 metrów — przyp. red.), wyraźnie trzymała się ode mnie z daleka. To było piękne i niesamowite przeżycie" – wspominała Lovato podczas wywiadu dla serwisu Eonline.




Z kolei w rozmowie z "Entertainment Weekly" gwiazda wyznała, że nie był to jej pierwszy kontakt z istotami pozaziemskimi. Spotkała UFO również w czasie świętowania swoich 28. urodzin w 2020 roku. "Nawiązałam/em kontakt z obcymi i było to wręcz oszałamiające doświadczenie. Obserwowaliśmy gwiazdy i nagle coś niezwykłego pojawiło się bezpośrednio nad nami na niebie, ogromne światła, które tworzyły znak zapytania. Od tego czasu zaczęłam/em bardziej się temu tematowi przyglądać i chciałam/em zrobić o tym program" – relacjonowała Lovato.

Demi Lovato rozpoczęła karierę jako dziecięca gwiazda filmów Disney Chanel, a gdy skończyła 16 lat, wydała pierwszą poprockową płytę. Jej kariera muzyczna i show-biznesowa rozwijała się bardzo dynamicznie, niestety artystce nie udało się uniknąć uzależnienia od narkotyków i alkoholu, które w 2018 roku nieomal skończyło się dla niej tragicznie. Gwiazda po przedawkowaniu opioidów w stanie zagrażającym życiu trafiła do szpitala, w kolejnych dniach i tygodniach przeszła trzy udary i atak serca. Gdy stan jej zdrowia ustabilizował się, przeszła odwyk.


źródło:  https://londynek.net/



zwiń tekst

HISZPANIA: NOWA TEORIA SPISKOWA W SPRAWIE WYBUCHU WULKANU, KTÓREGO... NIE BYŁO
Pon, 27 wrz 2021 05:09 | komentarze: 3 czytany: 2064x

Internauci nie wierzą w wybuch wulkanu Cumbre Vieja. "To jest spisek" - piszą w mediach społecznościowych na stronach dotyczących spisków. Ich zdaniem wybuch wulkanu jest sfingowany "przez określone siły". Najciekawszą grupą są ludzi w ogóle negujący, że doszło do erupcji. Ich zdaniem wulkan jest martwy i żadna lawa nie wypływa. W mediach są 'sfingowane zdjęcia' wykonane w programach graficznych.Wybuch.......

czytaj dalej

Internauci nie wierzą w wybuch wulkanu Cumbre Vieja. "To jest spisek" - piszą w mediach społecznościowych na stronach dotyczących spisków. Ich zdaniem wybuch wulkanu jest sfingowany "przez określone siły". Najciekawszą grupą są ludzi w ogóle negujący, że doszło do erupcji. Ich zdaniem wulkan jest martwy i żadna lawa nie wypływa. W mediach są 'sfingowane zdjęcia' wykonane w programach graficznych.




Wybuch wulkanu Cumbre Vieja w ubiegłą niedzielę na wyspie La Palma (Wyspy Kanaryjskie) ma swoich „negacjonistow” w hiszpańskich sieciach społecznościowych. Twierdzą, że erupcja wulkaniczna nie jest przypadkowa, ale została celowo sprowokowana. „To jest spisek - uważają. - Chodzi o odwrócenie uwagi ludzi od niebezpiecznych szczepionek”.





Hiszpania. „Negacjonistów wulkanu” jeszcze nie jest wielu, ale wywołują silne emocje i reakcje w sieciach społecznościowych. Uważają, że erupcja wulkanu, która spowodowała konieczność ewakuowania ponad 6 tys. osób i wyrządziła poważne szkody materialne, to wynik makiawelicznego planu. Inni wręcz negują, że w ogóle doszło do wybuchu.

„Erupcję można sprowokować przez satelity z kamerami wyposażonymi w lustrzane obiektywy teleskopu, ogniskując je na kratery wulkaniczne” - twierdzą.

„Jeżeli przyjrzycie się zdjęciom i nagraniom video zobaczycie, że lawa wylewa się ze zbocza wulkanu, a nie z jego wierzchołka, skąd, jak się wydaje, powinna wypływać. To bardzo dziwne, ta erupcja nie jest naturalnego pochodzenia - pisze jedna z negocjanistek na Twitterze.

Hiszpania. Pojawili się "negacjoniści" wybuchu wulkanu

Tymczasem erupcja wulkanu Cumbre Vieja jest typu szczelinowego, a nie centralnego (z krateru), tzn. materiał wulkaniczny wydobywa się wzdłuż podłużnych szczelin z wieloma otworami, przez które wypływa lawa.

Inni negacjoniści zapewniają, że „erupcje wulkanu sprowokowano, żebyśmy zapomnieli, że prąd jest coraz droższy”.

„Vacuna (hiszp. szczepionka) i volcan (hiszp. wulkan), oba słowa zaczynają się na literę „V” - przypadek? Nie sądzę - napisał użytkownik Twittera, odnosząc się do negacjonistów szczepionkowych.

„Ignorancja staje się wartością społeczną, a nawet przybiera pozy wyższości moralnej - powiedziała kanadyjska naukowiec mieszkająca w Barcelonie, Catherine L”Ecuyer, podczas wywiadu w ub. sobotę dla „El Mundo”. - W modzie jest antyintelektualizm”.

Tymczasem na wyspę przyjeżdżają tłumy turystów, aby obserwować ściekające po zboczach strumienie lawy.

Minister ds. przemysłu, handlu i turystyki, Reyes Maroto, zachęca turystów do odwiedzenia kanaryjskiej wyspy La Palma, gdzie doszło do wybuchu wulkanu Cumbre Vieja. "Cieszmy się tym, co dała nam natura" – powiedziała, dodając, że turyści mogą bez obaw przyjeżdżać na wyspę. Słowa hiszpańskiej minister wywołały oburzenie. Została oskarżona, że wykorzystuje tragedię do pomocy dla lokalnej turystyki.

żródło: PAP




Toksyczna chmura zmierza do Europy. Wyznaczono "strefę wykluczenia"

Od kilku dni trwa erupcja wulkanu Cumbre Vieja na należącej do Wysp Kanaryjskich wyspie La Palma. Szkody powoduje nie tylko lawa, która niszczy domy. Wulkan emituje do atmosfery ogromne ilości zanieczyszczeń, które zaczynają przemieszczać się ku Europie. Może to mieć poważne konsekwencje.

Obecny bilans erupcji wulkanu na La Palmie to ponad 300 zniszczonych domów i 150 hektarów ziemi przykrytych przez lawę, której nie można zatrzymać. W trybie pilnym ewakuowanych zostało 6 tys. mieszkańców, dla których władze przygotowały tymczasowe schronienia. Nie ma informacji o tym, aby ktoś ucierpiał bądź zginął w wyniku tych wydarzeń. Naukowcy obawiają się teraz najbardziej toksycznej chmury, która powstała w wyniku wybuchu i tego, co się stanie, gdy lawa dotrze do oceanu.

Cumbre Vieja emituje do atmosfery duże ilości popiołów, dwutlenku węgla i nawet do 12 tys. ton dwutlenku siarki dziennie. Są one bardzo groźne przede wszystkim w kontakcie z wodą w chmurach, gdyż powodują wówczas tzw. kwaśne deszcze. Niosą one ze sobą szereg groźnych skutków, od skażenia wody i gleby po uszkodzenia fauny i flory. Takie opady mają też wpływ na budynki. Kwaśny deszcz jest bowiem w stanie rozpuszczać cement i wapno. Toksyczna chmura obejmuje coraz większy obszar i dziś dotarła już nad cały Półwysep Iberyjski i przemieszcza się dalej, ku Francji. Niewykluczone, że dotrze również do Polski.




zwiń tekst

WARIANT R.1 - SZCZEPIONKI SĄ BEZRADNE
Nie, 26 wrz 2021 07:28 | komentarze: 2 czytany: 1805x

USA: odkryto nowy wariant koronawirusa. R.1 ma zwiększoną odporność na przeciwciała, które dają szczepionki. To oznacza, że prawdziwe są przepowiednie mistyczki Giselle Cordia, że pojawią się nowe mutacje koronawirusa niewrażliwe na szczepionki.O przepowiedniach Giselle Cordia pisaliśmy w serwisie FN wiele razy, m.in. tutaj:https://www.nautilus.org.pl/artykuly,3923,koronawirus-i-objawienia-maryjne.......

czytaj dalej

USA: odkryto nowy wariant koronawirusa. R.1 ma zwiększoną odporność na przeciwciała, które dają szczepionki. To oznacza, że prawdziwe są przepowiednie mistyczki Giselle Cordia, że pojawią się nowe mutacje koronawirusa niewrażliwe na szczepionki.


O przepowiedniach Giselle Cordia pisaliśmy w serwisie FN wiele razy, m.in. tutaj:

https://www.nautilus.org.pl/artykuly,3923,koronawirus-i-objawienia-maryjne.html


Odkryty w jednym z domów opieki społecznej w USA nowy wariant koronawirusa wykazuje "podwyższoną odporność” na przeciwciała generowane przez szczepionkę przeciw COVID-19.  W domu opieki w amerykański stanie Kentucky odkryto nowy wariant COVID-19 ze śmiertelnymi mutacjami, które nadają mu zwiększoną odporność na przeciwciała.  Wariant o nazwie R.1 zaraził 45 mieszkańców i pracowników placówki, niektórzy z nich byli w pełni zaszczepieni. R.1 pochodzi z Japonii i jest bacznie obserwowany przez naukowców z wielu państw.

Jeden z nich, William A. Haseltine napisał w Forbes: R.1 jest wariantem wartym dalszych badań. Zrobił już sobie przyczółek zarówno w Japonii, jak i Stanach Zjednoczonych. Ten naukowiec dodaje, że nowy wariant "zawiera kilka unikalnych mutacji, które mogą dać mu przewagę w przekazywaniu, mnożeniu się i tłumieniu odporności”. Jedna z nich, mutacja zwana E484K zlokalizowana jest w białku wypustkowym wirusa, nadaje mu „podwyższoną odporność” na przeciwciała generowane przez szczepionkę przeciwko koronawirusowi.

R.1 dzieli dodatkową mutację, D614G, ze wszystkimi innymi wariantami, które wyprzedziły oryginalny szczep koronawirusa Alfa, co zwiększa jego zakaźność.  Ten wariant pojawia się w momencie, kiedy świat przekracza kolejny smutny rekord, 230 milionów zakażeń Covid-19 na całym świecie i 4,7 miliona śmiertelnych ofiar zarazy. Stany Zjednoczone nadal przodują na świecie pod względem liczby infekcji, z 4,23 milionami zakażeń i prawie 680 tysiącami zgonów. Średnia dzienna śmiertelność z powodu koronawirusa w USA osiągnęła 2087, najwięcej od marca.

Tymczasem komitet doradczy FDA, agencji dopuszczającej między innymi do użytku leki, jednogłośnie zatwierdzić szczepienia przypominające dla dorosłych w wieku powyżej 65 lat lub dla tych z poważnym zagrożeniem zdrowia w każdym wieku. Szczepionki i te będą podawane sześć miesięcy po drugiej dawce. Ten sam komitet był przeciwko zatwierdzeniu szczepionki przypominającej dla ogółu społeczeństwa.

Główny doradca medyczny Białego Domu, dr Anthony Fauci, zapowiada, że nowe dane dotyczące dawek przypominających Moderny i Johnson & Johnson zostaną udostępnione w nadchodzących tygodniach.

źródło: CNN, BBC




zwiń tekst

KOSMICZNA MISJA INSPIRATION 4 (SPACEX) ZAKOŃCZONA SUKCESEM
Pon, 20 wrz 2021 03:20 | komentarze: 4 czytany: 1123x

SpaceX poinformował, że czteroosobowy zespół misji Inspiration 4 powrócił bezpiecznie w sobotę na Ziemię. Kapsuła z uczestnikami pierwszej cywilnej misji na orbitę okołoziemską wylądowała na Atlantyku, nieopodal wybrzeża Florydy, po trzech dniach spędzonych w kosmosie.Inspiration 4. Wyprawa kosmiczna cywilów zakończona sukcesemLekarka, geolożka, informatyk i miliarder, który za to wszystko zapłacił.......

czytaj dalej

SpaceX poinformował, że czteroosobowy zespół misji Inspiration 4 powrócił bezpiecznie w sobotę na Ziemię. Kapsuła z uczestnikami pierwszej cywilnej misji na orbitę okołoziemską wylądowała na Atlantyku, nieopodal wybrzeża Florydy, po trzech dniach spędzonych w kosmosie.


Inspiration 4. Wyprawa kosmiczna cywilów zakończona sukcesem


Lekarka, geolożka, informatyk i miliarder, który za to wszystko zapłacił - cała czwórka jest już na ziemi. Kapsuła Crew Dragon bezpiecznie wodowała w sobotę wieczorem czasu lokalnego u wybrzeży Florydy. Astronauci amatorzy z pierwszej cywilnej misji kosmicznej firmy SpaceX na orbicie spędzili trzy dni.



SpaceX, firma przemysłu kosmicznego założona przez miliardera Elona Muska, podała, że kapsuła Crew Dragon wylądowała na wodach oceanu o 1:07 czasu polskiego, niemal dokładnie po trzydniowej podróży.

- Witajcie na Ziemi. Wasza misja pokazała, że przestrzeń kosmiczna jest dla wszystkich - oznajmił kontroler lotu SpaceX, witając czwórkę nowych astronautów. - To był kawał dobrej jazdy - odpowiedział szef misji, miliarder i pilot-kaskader Jared Isaacman. Ufundował on trzydniową misję i wykupił miejsca na pokładzie trojgu pozostałym członkom: lekarce Hayley Arceneaux, geolożce Sian Proctor oraz informatykowi Chrisowi Sembroskiemu.


Według magazynu "Time", Isaacman wydał na to 200 mln dolarów. Był to pierwszy lot na orbitę bez udziału zawodowych astronautów z NASA czy innych agencji kosmicznych. Deklarowanym przez Isaacmana celem było zebranie od darczyńców 200 mln dolarów na badania szpitala St. Jude Children's Research Hospital w Memphis w stanie Tennessee. Placówka zajmuje się m.in. badaniami ws. leczenia raka u dzieci.


Zapraszamy do naszej ECHO-SONDY

Misja Inspiration 4 od SpaceX zakończyła się sukcesem - czwórka astronautów bezpiecznie powróciła na Ziemię. Czy gdyby pojawiła się propozycja lotu w kosmos organizowanego przez SpaceX należałoby z niej skorzystać?

https://www.nautilus.org.pl/echosonda,691,misja-inspiration-4-od-spacex-zakonczyla-sie-sukcesem---czworka.html





zwiń tekst

MÓWILI, ŻE SIĘ NIGDY NIE ZASZCZEPIĄ - PARA YOUTUBERÓW ZMARŁA NA COVID-19
Nie, 19 wrz 2021 10:10 | komentarze: 14 czytany: 1346x

Byli znani z miłości do antyków i niechęci do szczepionek. Para antyszczepionkowych youtuberów, w internecie popularna jako "Zbieracze z Alabamy", zmarła z powodu zakażenia COVID-19 w odstępie niecałego miesiąca. - Mam własny paszport - Konstytucję USA, która pozwala mi jechać, gdzie chcę - mówił Dusty na ostatnim swoim nagraniu, krytykując tzw. paszporty covidowe.Para antyszczepionkowców osierociła.......

czytaj dalej

Byli znani z miłości do antyków i niechęci do szczepionek. Para antyszczepionkowych youtuberów, w internecie popularna jako "Zbieracze z Alabamy", zmarła z powodu zakażenia COVID-19 w odstępie niecałego miesiąca. - Mam własny paszport - Konstytucję USA, która pozwala mi jechać, gdzie chcę - mówił Dusty na ostatnim swoim nagraniu, krytykując tzw. paszporty covidowe.

Para antyszczepionkowców osierociła dwoje dzieci. "Niestety Dusty i Tristan zmarli. Dziękuję za wszystkie słowa otuchy i wsparcie w tym trudnym czasie" - napisała ich córka Windsor Graham.



"Mam własny paszport. To Konstytucję USA"

Dusty i Tristan, znani jako "Zbieracze z Alabamy", byli pasjonatami antyków. Youtuberzy prowadzili popularny kanał, na którym dokumentowali podróżowanie po kraju w poszukiwaniu starych przedmiotów, które następnie sprzedawali w internecie. Para na filmikach dzieliła się nie tylko przemyśleniami na temat mebli. Ostatni materiał pt. "Żyjemy i nadal sprzedajemy na eBay" poświęcili temu, dlaczego nie chcą być zaszczepieni. Wyjaśniali też, dlaczego tzw. paszporty covidowe to w ich odczuciu "głupota".

- Mam własny paszport. To Kartą Praw i Konstytucja USA  - powiedział na filmie Dusty. Dodał, że jego zdaniem to, co się podaje ludziom jako szczepionkę, to "technicznie" nie jest szczepionka, tylko "forma terapii odpornościowej". Youtuber podkreślał też, że przeżył już rok bez szczepienia na COVID-19 i ma przyjaciół, którzy zarazili się wirusem razem z dziećmi i to przeżyli. W trakcie nagrania Tristan wyznała natomiast, że przeżyła raka kości. Później oboje zachorowali na koronawirusa. Youtuberzy odeszli w ciągu miesiąca. Dusty zmarł 16 września, a jego żona 25 sierpnia.




zwiń tekst

WRZESIEŃ 2021: GIGANTYCZNE POŻARY W KALIFORNII ZAGRAŻAJĄ NAJSTARSZEMU DRZEWU NA ŚWIECIE
Sob, 18 wrz 2021 01:36 | komentarze: brak czytany: 922x

Największe drzewo świata spłonie? Strażacy owijają Generała Shermana ognioodpornymi kocamiOgień zagraża wielkim sekwojom z Olbrzymiego Lasu. Wśród nich jest Generał Sherman, drzewo o największej objętości na świecie.Generał Sherman jest obecnie największym objętościowo drzewem na świecie. Ta gigantyczna sekwoja, w Polsce zwana mamutowcem olbrzymim, jest wysoka na 84 metry, ma 31 metrów obwodu w podstawie.......

czytaj dalej

Największe drzewo świata spłonie? Strażacy owijają Generała Shermana ognioodpornymi kocami




Ogień zagraża wielkim sekwojom z Olbrzymiego Lasu. Wśród nich jest Generał Sherman, drzewo o największej objętości na świecie.

Generał Sherman jest obecnie największym objętościowo drzewem na świecie. Ta gigantyczna sekwoja, w Polsce zwana mamutowcem olbrzymim, jest wysoka na 84 metry, ma 31 metrów obwodu w podstawie i objętość 1487 metrów sześciennych. Drzewo liczy sobie ponad 2,5 tys. lat. Rośnie Parku Narodowym Sekwoi w górach Sierra Nevada w USA, w miejscu zwanym Olbrzymim Lasem, razem z ponad 2 tys. innych mamutowców.



Koce uchronią Generała Shermana przed pożarem?

Niestety, w Sierra Nevada szaleją gigantyczne pożary. Strażacy zdecydowali się owinąć specjalnymi ognioodpornymi kocami podstawię Generała Shermana i innych wybranych sekwoi z Olbrzymiego Lasu.

Jak informuje brytyjski "Guardian", takie koce są zrobione z folii aluminiowej i przez krótki czas są w stanie wytrzymać nawet ostry ogień. Od kilku lat używa się ich do ochrony przed płomieniami łatwopalnych konstrukcji. W ten sposób uchroniono niedawno przed spaleniem domy nad jeziorem Tahoe.

Olbrzymie sekwoje przetrwają?

Co ciekawe, olbrzymie sekwoje są przystosowane do pożarów. Wysoka temperatura otwiera szyszki i nasiona opadają na wypaloną ziemię, w której mogą zakiełkować. Ale napędzana zmianą klimatyczną nieznana dotąd intensywność pożarów może być dla nich niebezpieczna. National Park Service podaje, że w ubiegłym roku ogień zabił od 7,5 tys. do 10,6 tys. tych gigantów. To 10-14 proc. wszystkich sekwoi na świecie.

W tym roku pożary spaliły już blisko 9,2 tys. kilometrów kwadratowych Kalifornii, w tym setki domów. Park Narodowy Sekwoi jest zamknięty dla zwiedzających.




zwiń tekst

13 WRZEŚNIA 2021 W JOWISZA UDERZYŁ POTĘŻNY OBIEKT
Pt, 17 wrz 2021 17:25 | komentarze: brak czytany: 894x

Bardzo niezwykłą rzecz zaobserwował astronom amator Luis Pereira  z Brazylii. 13 września 2021 ok. 22:39 obserwował powierzchnię Jowisza. W pewnym momencie zauważył, że w Jowisza uderzył potężny obiekt, który był najprawdopodobniej asteroidą.Inna teoria mówi, że mogła to być nawet planetoida, która wchodząc w chmury Jowisza pozostawiła po sobie jasną plamę, która była widoczna przez zaledwie .......

czytaj dalej

Bardzo niezwykłą rzecz zaobserwował astronom amator Luis Pereira  z Brazylii. 13 września 2021 ok. 22:39 obserwował powierzchnię Jowisza. W pewnym momencie zauważył, że w Jowisza uderzył potężny obiekt, który był najprawdopodobniej asteroidą.


Inna teoria mówi, że mogła to być nawet planetoida, która wchodząc w chmury Jowisza pozostawiła po sobie jasną plamę, która była widoczna przez zaledwie dwie sekundy. Jeżeli planetoida faktycznie była duża, istnieje szansa, że w chmurach Jowisza pojawią się jeszcze wtórne ślady zderzenia.

W ciągu kilku minut w sieci pojawiło się wiele doniesień o zaobserwowaniu rozbłysku na Jowiszu. Zdarzenie potwierdzili także zawodowi astronomowie.








zwiń tekst

NADCHODZI WIRUS NIPAH - NA NIEGO NIE MA SZCZEPIONKI
Czw, 9 wrz 2021 05:37 | komentarze: 5 czytany: 2982x

Indie, które wciąż zmagają się z wysoką liczbą zachorowań na COVID-19, przygotowują się na walkę z kolejnym niebezpiecznym patogenem. W południowoindyjskim stanie Kerala u zmarłego 12-letniego chłopca zdiagnozowano obecność wirusa Nipah – informuje Al Jazeera. W Indiach zanotowano śmiertelny przypadek zakażenia wirusem Nipah. Zmarł 12-letni chłopiec. Aktualnie służby medyczne poszukują osób, .......

czytaj dalej

Indie, które wciąż zmagają się z wysoką liczbą zachorowań na COVID-19, przygotowują się na walkę z kolejnym niebezpiecznym patogenem. W południowoindyjskim stanie Kerala u zmarłego 12-letniego chłopca zdiagnozowano obecność wirusa Nipah – informuje Al Jazeera.




 W Indiach zanotowano śmiertelny przypadek zakażenia wirusem Nipah. Zmarł 12-letni chłopiec. Aktualnie służby medyczne poszukują osób, które kontaktowały się ze zmarłym i badają je pod kątem obecności wirusa

Zdaniem ekspertów wirus Nipah jest jeszcze bardziej groźny niż koronawirus SARS-CoV-2. Jego śmiertelność wynosi nawet 75 proc. Nie ma na niego leku ani szczepionki, infekcję można leczyć tylko objawowo i zapobiegać powikłaniom


W obawie przed kolejną epidemią, służby medyczne i urzędnicy w indyjskim stanie Kerala są postawione w stan gotowości

Po śmierci 12-latka stan Kerala zaalarmował urzędników służby zdrowia, aby odizolować i zbadać ludzi, którzy mieli kontakt z chłopcem. To łącznie ponad 200 osób, w tym pracownicy służby zdrowia. Do wtorku 7 września zbadano ok. 50 kontaktów, na razie są wyniki ośmiu osób. Jak poinformował dziennikarzy indyjski minister zdrowia, pierwsze przebadane próbki są negatywne.

Nipah wywołuje wirusowe zapalenie mózgu. Nie jest to nowy patogen - zidentyfikowano go w 1997 r. po wybuchu epidemii w Malezji (jego nazwa pochodzi zresztą od jednej z tamtejszych wiosek - Sungai Nipah).




Nipah może być przenoszony przez nietoperze owocożerne, trzodę chlewną i poprzez kontakty między ludźmi. Nie ma na niego szczepionki, a główne objawy infekcji to: gorączka, drgawki i wymioty. Objawy nie są charakterystyczne i łatwo pomylić je z innymi chorobami, np. grypą.

Jedyną terapią jest leczenie wspomagające, mające na celu kontrolowanie powikłań i zapewnienie pacjentom komfortu.

Według Światowej Organizacji Zdrowia (WHO) szacowany wskaźnik śmiertelności wirusa Nipah wynosi od 40 do 75 proc., co czyni go bardziej śmiertelnym niż koronawirus SARS-CoV-2.

Służby medyczne w Indiach stanie gotowości

W obawie przed kolejną, być może jeszcze gorszą pandemią, urzędnicy i medycy w Indiach postawieni są w stan gotowości. W weekend rząd federalny wysłał do Kozhikode - jednego z największych miast stanu Kerala - zespół ekspertów, którzy pomogli lokalnym urzędnikom w śledzeniu kontaktów zmarłego 12-latka. Zaproponowali również listę szczególnych zaleceń, w tym wzmocnienie infrastruktury zdrowotnej w przypadku większej liczby przypadków oraz zaalarmowanie sąsiednich regionów Indii.

W stanie Kerala wirus Nipah zabił w 2018 r. kilkanaście osób. O możliwości jego rozprzestrzenienia się w Azji media informowały też na początku 2021 r. Pisał o tym również Medonet - więcej w artykule: Naukowcy ostrzegają przed wirusem Nipah. Może wywołać nową, jeszcze gorszą pandemię.

Tym razem obawy potęguje fakt, że w ostatnich tygodniach znacząco wzrosła tam liczba zakażeń COVID-19. Kolejny śmiertelny wirus byłby więc ogromnym zagrożeniem, zarówno dla samych mieszkańców, jak i dla służby zdrowia.



zwiń tekst

FRANCJA: PIES PABLO POKONAŁ 400 KILOMETRÓW I WRÓCIŁ DO DOMU
Wt, 7 wrz 2021 05:02 | komentarze: brak czytany: 1031x

Wierny terrier imieniem Pablo pokonał blisko 400 km, by odnaleźć dom swoich właścicieli. Pies zaginął, gdy wraz z nimi wracał z wakacji we Włoszech.W czwartek 26 sierpnia (zbiegiem okoliczności, właśnie tego dnia na świecie obchodzony jest Międzynarodowy Dzień Psa) właściciele psa Pablo, Catherine i Roger, zatrzymali się w Saint-Martin-de-Belleville w Alpach Sabaudzkich. Francuzi wracali właśnie z.......

czytaj dalej

Wierny terrier imieniem Pablo pokonał blisko 400 km, by odnaleźć dom swoich właścicieli. Pies zaginął, gdy wraz z nimi wracał z wakacji we Włoszech.




W czwartek 26 sierpnia (zbiegiem okoliczności, właśnie tego dnia na świecie obchodzony jest Międzynarodowy Dzień Psa) właściciele psa Pablo, Catherine i Roger, zatrzymali się w Saint-Martin-de-Belleville w Alpach Sabaudzkich. Francuzi wracali właśnie z Włoch, gdzie wraz ze swoim pupilem spędzali wakacje. Dwuletni terrier, który zwykle nie oddalał się zbyt daleko od kampera, tego wieczoru nie wrócił w ogóle.

- Czekaliśmy na niego godzinami. Spędziliśmy tam całą noc - bez skutku - relacjonowali właściciele, których wypowiedź przytacza Digichat.info. Po wielogodzinnym oczekiwaniu zaniepokojona para udała się do ratusza, by zgłosić zaginięcie psa. Następnie pojechali do krewnych mieszkających w pobliskim Al Ain.

- Chcieliśmy być w pobliżu na wypadek, gdyby ktoś zadzwonił do nas w sprawie Pablo - mówił Roger w rozmowie z France Bleu.

Francja. Zmartwieni właściciele psa nieoczekiwanie dostali wiadomość z domu

Po upływie kilku dni, gdy Catherine i Roger powoli tracili nadzieję, że ich przyjaciel wróci do nich cały i zdrowy, odezwał się do nich znajomy, który w trakcie wyjazdu opiekował się ich domem w Bezouce. Mężczyzna przesłał parze zdjęcie wychudzonego, ale żywego Pablo, który znalazł drogę do domu oddalonego od Saint-Martin-de-Belleville o 380 kilometrów.

- Wtedy rozpoznałam Pabla, wprost nie mogłam w to uwierzyć, to był moment prawdziwego szczęścia - opowiedziała mediom właścicielka psa. Po tej informacji Catherine i jej mąż natychmiast ruszyli w drogę powrotną.

Nie wiadomo, w jaki sposób zwierzęciu udało się przebyć blisko 400 kilometrów w zaledwie trzy dni. Na wypadek kolejnych eskapad Pablo otrzymał od właścicieli obrożę z czujnikiem GPS.

źródło: gazeta.pl



zwiń tekst

NAUKOWCY O INNYCH PLANETACH WE WSZECHŚWIECIE: ŚWIATÓW PODOBNYCH DO ZIEMI JEST NIESKOŃCZENIE WIELE
Pon, 6 wrz 2021 02:39 | komentarze: brak czytany: 1137x

Naukowcy odkryli nowy typ egzoplanet. Są wręcz bliźniaczo podobne do Ziemi i jest ogromne prawdopodobieństwo, że może tam istnieć życie.Obiekty kryjące się pod nazwą "Hycean" to zupełnie nowy rodzaj egzoplanet, który został odkryty przez badaczy z Wielkiej Brytanii. Naukowcy sądzą, że są to gorące światy pokryte wodnym oceanem i otoczone gęstą atmosferą, na których panują dobre warunki do rozwoju .......

czytaj dalej

Naukowcy odkryli nowy typ egzoplanet. Są wręcz bliźniaczo podobne do Ziemi i jest ogromne prawdopodobieństwo, że może tam istnieć życie.




Obiekty kryjące się pod nazwą "Hycean" to zupełnie nowy rodzaj egzoplanet, który został odkryty przez badaczy z Wielkiej Brytanii. Naukowcy sądzą, że są to gorące światy pokryte wodnym oceanem i otoczone gęstą atmosferą, na których panują dobre warunki do rozwoju życia.

Naukowcy z University of Cambridge w nowej pracy proponują stworzenie zupełnie nowej kategorii egzoplanet, które mogą obiegać pobliskie nam czerwone karły w Drodze Mlecznej. To - wydawałoby się w pierwszej chwili - mało przyjazne światy, na których może jednak istnieć życie.

Gorące oceany i gęsta atmosfera

Z badań przeprowadzonych przez naukowców z Cambridge wynika, że typowa planeta typu "Hycean" to obiekt o średnicy nieco większej od Ziemi (od rozmiarów naszej planety do 2,6 raza większe) w całości pokryte oceanami ciekłej wody. Egzoplanety takie obiegają czerwone karły, a więc gwiazdy mniejsze i słabsze od Słońca, które licznie występują w naszym kosmicznym sąsiedztwie.

Od znanych nam planet obiekty typu "Hycean" różnią się nie tylko obecnością globalnego oceanu. Są też znacznie cieplejsze, temperatury na nich mogą dochodzić do 200 stopni Celsjusza, choć są potrzebne dalsze badania, aby dowiedzieć się na ten temat więcej. Możliwe jednak, że woda w oceanie na planecie typu "Hycean" nie wrze z powodu wysokiego ciśnienia atmosferycznego, jakie na niej panuje. To z kolei zasługa gęstej atmosfery, która ma być bogata w wodór.

Badacze twierdzą, że pomimo niezbyt sprzyjających (z naszego punktu widzenia) warunków na powierzchniach planet "Hycean", mogą na nich istnieć proste formy życia wodnego. Ich zdaniem, takich obiektów we Wszechświecie powinno być też więcej niż planet typu ziemskiego. Co więcej, mogą mieć też znacznie większe, niż nasz planeta ekosfery, czyli strefy wokół swoich gwiazd, w których temperatury sprzyjałyby rozwojowi życia.




Na razie odkryto kilkanaście nowych planet

Badaczom udało się do tej pory odkryć kilkanaście obiektów, które są kandydatami na planety typu "Hycean". Wszystkie obiegają czerwone karły i znajdują się w odległości od 35 do 150 lat świetlnych od Układu Słonecznego. Co ciekawe, ich orbity mocno różnią się od siebie. Niektóre obiegają swoje gwiazdy w dużych odległościach, a inne krążą po ciasnych orbitach i tkwią w tzw. obrocie synchronicznym (jedna półkula planety stale zwrócona jest do gwiazdy).

Naukowcy potrzebują jednak wykonać kolejne badania, aby dowiedzieć się więcej na temat obiektów nowego typu. Liczą na odkrycie biosygnatur w atmosferach tych planet, czyli "śladów" pierwiastków, które mogłyby oznaczać istnienie życia. Jak sami tłumaczą, aby takie badania były możliwe, konieczne będzie wyniesienie w przestrzeń kosmiczną Teleskop Jamesa Webba, co NASA planuje zrobić jesienią tego roku.

źródło: gazeta.pl




zwiń tekst

STRONA
1 2 3 4 50 54
Nowsze Nowsze
Strona 1 / 54

szukaj:  

Wejście na pokład

Zapamiętaj mnie

Wiadomość z okrętu Nautilus

Z POCZTY DO FN: [...] Dobry wieczór FN.  Prosze w imieniu wszystkich załogantow i internautow o rozwiązanie projektu postrzegania pozazmysłowego. Prosze o ujawnienie co było ppd piramidą. Serdeczne pozdrowienia. Stały fan Fundacji Nautilus [...]

UFO24

więcej na: emilcin.com

Sob, 27 lis 2021 16:14 | 25 listopada 2021 nad Wawrem (Warszawa)  widoczne były jasne obiekty na niebie. Sprawa pojawiła się na portalu społecznościowym facebook. Nie można wykluczyć, że były to chińskie lampiony czy wojskowe flary, ale jedna rzecz przeczy tej tezie. Jest bowiem nagrany film, na którym widać moment zakończenia manifestacji. Wszystkie obiekty zgasły (zniknęły) praktycznie w tym samym czasie, co wyklucza chińskie lampiony czy flary.

Dziennik Pokładowy

Piątek, 19 listopada 2021 | Zgadzam się z Krzysztofem Jackowskim, że jesteśmy w przededniu wielkiej światowej wojny, choć widzę ją zupełnie gdzie indziej niż jasnowidz z Człuchowa i trochę inaczej. Moim zdaniem wybuchnie nie na Bliskim Wschodzie i nie w pobliżu tak znienawidzonego przez najsłynniejszego obywatela Człuchowa Izraela (którego cały czas nazywa małym państwem, którego nazwy nie wymieni), ale być może w dwóch punktach...

czytaj dalej

FILM FN

PRZELOT INTRYGUĄCEGO OBIEKTU UFO NAD FRANCJĄ - 16 listopada 2021

archiwum filmów

Archiwalne audycje FN

Playlista:

rozwiń playlistę




Właściwe, pełne archiwum audycji w przygotowaniu...
Będzie dostępne już wkrótce!

Poleć znajomemu

Poleć nasz serwis swojemu znajomemu. Podaj emaila znajomego, a zostanie wysłane do niego zaproszenie.

Najnowsze w serwisie

Wyświetl: Działy Chronologicznie | Max:

Najnowsze artykuły:

Najnowsze w XXI Piętro:

Najnowsze w FN24:

Najnowsze Pytania do FN:

Ostatnie porady w Szalupie Ratunkowej:

Najnowsze w Dzienniku Pokładowym:

Najnowsze recenzje:

Najnowsze w KAJUTA ZAŁOGI: OKRĘT NAUTILUS - pokład on-line:

Najnowsze w KAJUTA ZAŁOGI: Projekt Messing - najnowsze informacje:

Najnowsze w KAJUTA ZAŁOGI: PROJEKTY FUNDACJI NAUTILUS:

Informacja dotycząca cookies: Ta strona wykorzystuje ciasteczka (cookies) w celu logowania i utrzymywania sesji Użytkownika. Jeśli już zapoznałeś się z tą informacją, kliknij tutaj, aby ją zamknąć.