Dziś jest:
Środa, 4 sierpnia 2021

„Człowiek powinnien wybierać swój los, a nie zadowalać się tym, co dostaje.”
Paulo Coelho

FN 24
WIADOMOŚCI OD NASZYCH CZYTELNIKÓW
Wyślij do nas wiadomość - kliknij, aby rozwinąć formularz


Zachowamy Twoje dane tylko do naszej wiadomości, chyba że wyraźnie napiszesz, że zezwalasz na ich opublikowanie. Adres email do wysyłania newsa do działu "FN 24": nautilus@nautilus.org.pl

Twoje imię i nazwisko lub pseudonim

Twój email lub telefon

Treść wiadomości

Zabezpieczenie przeciw-botowe

Ilość UFO na obrazie




Odkryto nową mutację koronawirusa. Trzeci szczep COVID-19 znaleziono w Nigerii
Pt, 25 gru 2020 05:32 | komentarze: 2 czytany: 2618x

Lekarze z Afryki potwierdzili, że odkryli nowy szczep koronawirusa. To już trzecia odmiana tej choroby, o jakiej poinformowano w tym roku. Wcześniej stwierdzono występowanie dwóch różnych mutacji u pacjentów w Wielkiej Brytanii i RPA. Badania nad najnowszym szczepem są w toku.Dyrektor Afrykańskiego Centrum Kontroli i Zapobiegania Chorobom (CDC) John Nkengasong przekazał w czasie czwartkowej konferencji.......

czytaj dalej

Lekarze z Afryki potwierdzili, że odkryli nowy szczep koronawirusa. To już trzecia odmiana tej choroby, o jakiej poinformowano w tym roku. Wcześniej stwierdzono występowanie dwóch różnych mutacji u pacjentów w Wielkiej Brytanii i RPA. Badania nad najnowszym szczepem są w toku.

Dyrektor Afrykańskiego Centrum Kontroli i Zapobiegania Chorobom (CDC) John Nkengasong przekazał w czasie czwartkowej konferencji prasowej, że u pacjentów z Nigerii potwierdzono istnienie nowej i trzeciej już mutacji koronawirusa - donoszą agencje AP i Reuters.

W Nigerii pojawiła się nowa mutacja koronawirusa

Nkengasong poinformował, że nowa mutacja bez wątpienia różni się od wariantów rozpoznanych ostatnio w RPA i Wielkiej Brytanii. Naukowcy wstępnie uważają, że nie jest bardziej zakaźna od pozostałych, jednak potrzebują więcej czasu na badania. "Ciągle jest bardzo wcześnie" - podkreślają.




Nowy szczep odróżnia się dwoma lub trzema sekwencjami genetycznymi. Został odkryty w próbkach od dwóch pacjentów z regionu Osun, który leży na południu Nigerii - państwa z największą populacją w Afryce. Jedna z nich została pobrana jeszcze 3 sierpnia, druga 9 października. Jak podaje agencja AP, nowy szczep oznaczono jako P681H i póki co naukowcy nie mają dowodów na to, że przyczynił się do zwiększenia poziomu zakażeń czy cięższego przebiegu choroby. Warto zaznaczyć, że Nigeria przy populacji liczącej 200 milionów osób odnotowała do tej pory 80 tysięcy zakażeń. Faktem jest też to, że liczba dziennie potwierdzonych przypadków wzrasta tam od dwóch tygodni i utrzymuje się obecnie na poziomie tysiąca chorych.




Tymczasem specjaliści z Wielkiej Brytanii przyznali, że mutacja VUI-202021/01 wykazuje o 40-70 proc. większą zakaźność niż inne znane warianty. Także minister zdrowia RPA, Zwelini Mkhize, przekazał mediom, że w jego kraju obserwuje się dużo więcej zakażeń: tylko w minioną środę potwierdzono tam 14 tys. nowych przypadków i 400 zgonów: to lokalny "rekord". Pomimo wzrostu liczby chorych, ciągle jednak nie stwierdzono, czy mutacja powoduje cięższy przebieg choroby.



zwiń tekst

PRZEPOWIEDNIA O KORONAWIRUSIE ASTROLOGA Z INDII
Czw, 24 gru 2020 19:29 | komentarze: 1 czytany: 3091x

Abhigya Anand, to jeden z nielicznych na świecie dziecięcych astrologów. W Indiach skąd pochodzi, uważa się, że 14-latek zaalarmował świat o zbliżającym się kryzysie Covid-19. Obecnie chłopiec przygotował dalsze prognozy na najbliższe miesiące.W Indiach mieszka chłopiec uznawany przez wielu, za jednego z najmłodszych astrologów na świecie. Część internautów jest zdania, że Abhigya przewidział pandemię.......

czytaj dalej

Abhigya Anand, to jeden z nielicznych na świecie dziecięcych astrologów. W Indiach skąd pochodzi, uważa się, że 14-latek zaalarmował świat o zbliżającym się kryzysie Covid-19. Obecnie chłopiec przygotował dalsze prognozy na najbliższe miesiące.

W Indiach mieszka chłopiec uznawany przez wielu, za jednego z najmłodszych astrologów na świecie. Część internautów jest zdania, że Abhigya przewidział pandemię koronawirusa w filmie opublikowanym w sierpniu 2019 roku.


Abhigya Anand, ma zaledwie 14 lat, a filmy, które umieszcza na YouTube, są obecnie masowo udostępniane w różnych sieciach społecznościowych.  

Chłopak zaraz po urodzeniu został uznany za cudowne dziecko. Rodzina pragnęła, by pobierał nauki już od najmłodszych lat. Gdy Abhigya ukończył siedem lat, zaczął odwiedzać świątynie w Indiach i uczyć się jednego z najstarszych języków świata, sanskrytu. W wieku 10 lat zapisał się na zajęcia z astrologii. Początkowo istniały obawy, że ze względu na swój wiek nie będzie miał niezbędnej wiedzy, ale szybko nadrobił zaległości i wyróżniał się jako najlepszy w swojej klasie.

Niestety jego niesamowita wiedza i zdolności wzbudziły zazdrość i podejrzliwość u starszych kolegów z klasy. Również nauczyciele okazywali niechęć wobec chłopca i nie pozwolili mu zadawać pytań w klasie. Abhigya Anand cierpiał z powodu zastraszania, ale nie stanęło to na przeszkodzie, by malec ukończył Vastu śastrę.




14-latek przepowiedział koronawirus

Jak twierdzą jego rodzice, skupienie i talent chłopaka w połączeniu z dużym szczęściem pozwoliły mu przewidzieć "poważne zagrożenie dla świata", które wydarzy się "między listopadem 2019 a kwietniem 2020 roku".

Przepowiednia została opublikowana w serwisie YouTube. Nagranie nosiło nazwę "Poważne zagrożenie dla świata od listopada 2019 r. do kwietnia 2020 r.".  Mały jasnowidz opowiedział w swoim filmie, że nadejdzie poważny kryzys, jednak nie mówił konkretnie czym spowodowany. Wspomniał natomiast, że najbardziej ucierpią Chiny i kraje "bogate".

/poniżej e-mail do FN, który przyszedł na pocztę 23 grudnia 2020/

[...] Witam, w lipcu na stronie Fundacji Nautilus pojawila sie przepowiednia indyjskiego chlopca i polskiego jasnowidza o nowym wirusie. Jednak przepowiednie chlopca ktos przytoczyl polowicznie, przedwczoraj dotarlem do pelnej wersji przepowiedni, oto ona:

https://www.msn.com/pl-pl/wiadomosci/other/ch%C5%82opiec-kt%C3%B3ry-twierdzi-%C5%BCe-przewidzia%C5%82-pandemie-koronawirusa-og%C5%82osi%C5%82-nowe-proroctwo/ar-BB16RwnK




zwiń tekst

DZIWNE DŹWIĘKI W KRAKOWIE W NOCY Z 20 NA 21 GRUDNIA? ZAGADKĘ WYJAŚNIŁA ELEKTROWNIA
Wt, 22 gru 2020 15:14 | komentarze: brak czytany: 1886x

Minionej nocy w kilku częściach Krakowa słychać było niepokojące dźwięki. Mieszkańcy nie wiedzieli, co się dzieje, ale już wszystko jest jasne. To nie była spokojna noc dla mieszkańców kilku części Krakowa. Ludzie zaczęli informować o niepokojących dźwiękach. Słyszano je w okolicy Płaszowa, Starego Bieżanowa, Prokocimia i Wieliczki.Mieszkańcy Krakowa się bali, bo nie wiedzieli, skąd dobiegają dźwięki.......

czytaj dalej

Minionej nocy w kilku częściach Krakowa słychać było niepokojące dźwięki. Mieszkańcy nie wiedzieli, co się dzieje, ale już wszystko jest jasne. To nie była spokojna noc dla mieszkańców kilku części Krakowa. Ludzie zaczęli informować o niepokojących dźwiękach. Słyszano je w okolicy Płaszowa, Starego Bieżanowa, Prokocimia i Wieliczki.

Mieszkańcy Krakowa się bali, bo nie wiedzieli, skąd dobiegają dźwięki. Tak jedna osoba opisywała odgłosy w sieci.

- Bardzo dziwny, pulsacyjny dźwięk słyszę za oknem... bardzo niepokojący. Tak jakby ktoś odśnieżał, ale nie ma śniegu... - relacjonował mieszkaniec Krakowa.



Zagadkę rozwiązała Polska Grupa Energetyczna.

- Uruchomiono wysoką moc bloku energetycznego, a to spowodowało dodatkowy zrzut pary i niedogodności akustyczne, za które bardzo przepraszamy - cytuje Agnieszkę Dietrich z PGE RMF 24.




Nie wszyscy czytelnicy serwisu FN w to uwierzyli.

[PYTANIA DO FN]
Hej
Co sądzicie o dziwnych dzwiękach które wczoraj nawiedziły okolice Krakowa? Oficjalnie za to odpowiada EC Łęgi ale nie chce mi się wierzyć.
Pozdrawiam
Marek

From: [...]
Sent: Tuesday, December 22, 2020 1:12 PM
To: Fundacja Nautilus <nautilus@nautilus.org.pl>
Subject: Dziwne dźwięki w Krakowie

Panie Kapitanie,

Potwierdzam w 100%, te dziwne dźwięki są produktem elektrowni. Mieszkam 1,5 km od elektrociepłowni Żerań i takie dźwięki czasem słychać. Jest to awaryjny zrzut pary. W latach 80-tych ubiegłego wieku, gdy wszystkiego brakowało, prawdopodobnie części wysokiej jakości do urządzeń elektrowni też, takie zrzuty pary były co kilka dni. Z tym, że nocne były szczególnie atrakcyjne;))

Pozdrawiam świątecznie i noworocznie Pana i całą Fundację.
Oczywiście będę uczestniczył w livestream'ie.

[...]

 

z naszej ostatniej poczty.

From: [...]
Sent: Monday, December 21, 2020 1:35 PM
To: fnautilus <fnautilus@wp.pl>
Subject: Piramidy

Witam na Syberii odnaleziono czlon rakiety z tego roku ale w tle widac dwie gory w ksztalcie piramid
Screen ze strony w zalaczniku




zwiń tekst

WIELKA BRYTANIA: NOWY TYP KORONAWIRUSA. KOLEJNE KRAJE ZAWIESZAJĄ LOTY NA WYSPY BRYTYJSKIE
Nie, 20 gru 2020 15:28 | komentarze: 1 czytany: 1370x

Brytyjski minister zdrowia Matt Hancock poinformował, że wykryto nowy wariant koronawirusa. Roznosi się szybciej niż ten znany wcześniej. Nową mutację rozpoznano do tej pory u ponad tysiąca osób w południowo-wschodniej Anglii. Uwagę naukowców zwrócił gwałtowny wzrost zakażeń w tym regionie. Wirus na szczęście nie wydaje się odporny na szczepionkę, a wywołana nim choroba nie jest groźniejsza od COVID.......

czytaj dalej

Brytyjski minister zdrowia Matt Hancock poinformował, że wykryto nowy wariant koronawirusa. Roznosi się szybciej niż ten znany wcześniej. Nową mutację rozpoznano do tej pory u ponad tysiąca osób w południowo-wschodniej Anglii. Uwagę naukowców zwrócił gwałtowny wzrost zakażeń w tym regionie.


Wirus na szczęście nie wydaje się odporny na szczepionkę, a wywołana nim choroba nie jest groźniejsza od COVID-19. W sobotę Boris Johnson poinformował jednak, że nowy rodzaj wirusa jest aż o 70 proc. bardziej zaraźliwy od dotychczasowego. Mimo tych informacji trwa paniczne zakazywanie lotów do Wielkiej Brytanii przez kraje europoejskie.

Po Holandii także Belgia i Włochy zawieszają loty z Wielkiej Brytanii, taki krok mają też rozważać Niemcy. Decyzje te związane są z nowym wariantem koronawirusa wykrytym w Wielkiej Brytanii, który szybciej się rozprzestrzenia.

W Wielkiej Brytanii wykryto nowy rodzaj koronawirusa, o czym brytyjskie ministerstwo zdrowia poinformowało na początku tygodnia. Większą liczbą zakażeń zanotowano w Wielkiej Brytanii oraz w RPA. Pojedyncze przypadki wykryli u siebie także Holendrzy.

Belgia blokuje połączenie z Wielkiej Brytanii

Belgia wstrzymuje loty i pociągi Eurostar z Wielkiej Brytanii. Ograniczenie zostaje wprowadzone co najmniej na 24 godziny. Powodem jest rozprzestrzenianie się nowego szczepu koronawirusa. Holendrzy także zdecydowali się zawiesić loty z Wielkiej Brytanii - przynajmniej do 1 stycznia.

Włochy walczą z koronawirusem. Przechodnie na Piazza del Popolo w Rzymie.Włochy. Lockdown na święta. Zamknięte sklepy, ograniczenia w wychodzeniu z domu

Premier Belgii powiedział, że wstrzymanie lotów i pociągów z Wielkiej Brytanii jest środkiem ostrożności wobec nowego szczepu koronawirusa, który rozprzestrzenia się w południowej Anglii i Holandii.

  -  Jeśli będziemy mieć więcej danych zdecydujemy, czy zakaz ten zostanie przedłużony  - zaznaczył Alexander De Croo.

Belgijski rząd współpracuje z rządem francuskim monitorując osoby przyjeżdżające z Wielkiej Brytanii samochodami. Zaostrzona będzie kontrola na granicach. Obostrzenia dotyczące zarówno zakazu lotów i połączeń kolejowych z Wielką Brytanią jak i wzmocnione kontrole graniczne zaczną obowiązywać od północy. Władze Holandii wezwały Unię Europejską aby ograniczyć transmisję nowego szczepu koronawirusa.

Niemcy i Włochy także rozważają zawieszenie lotów z Wielkiej Brytanii

Możliwe, że kolejnym krajem, który zdecyduje się na taki krok jak Belgia i Holandia, będą Niemcy. Zachodni sąsiedzi Polski także rozważają zawieszenie lotów z Wielkiej Bryatnii, a do tego również z RPA, powiedział AFP w niedzielę niemiecki minister zdrowia.




zwiń tekst

USA: WIĘCEJ LUDZI WIERZY W ISTNIENIE UFO NIŻ W BOGA
Nie, 20 gru 2020 17:47 | komentarze: 4 czytany: 1694x

Mniej ludzi wierzy w Boga niż w to, że w Kosmosie istnieje życie poza naszą planetą. Tak wynika z najnowszych badań naukowców z Uniwersytetu w Chicago.W raporcie przygotowanym przez badaczy napisano, że prawie 60 procent ludzi wierzy w istnienie pozaziemskich form życia. Dla kontrastu - zaledwie 37 procent z nas deklaruje się jako ludzie wierzący w Boga.- Niektórzy mogliby powiedzieć, że przecież .......

czytaj dalej

Mniej ludzi wierzy w Boga niż w to, że w Kosmosie istnieje życie poza naszą planetą. Tak wynika z najnowszych badań naukowców z Uniwersytetu w Chicago.




W raporcie przygotowanym przez badaczy napisano, że prawie 60 procent ludzi wierzy w istnienie pozaziemskich form życia. Dla kontrastu - zaledwie 37 procent z nas deklaruje się jako ludzie wierzący w Boga.

- Niektórzy mogliby powiedzieć, że przecież ufologia to nowa religia. Religia XX i XXI wieku - komentował dla express.co.uk Nick Pope, były szef projektu UFO w brytyjskim ministerstwie obrony,

- To jedno z najważniejszych i najbardziej fundamentalnych pytań ludzkości. Jeśli kiedykolwiek uzyskamy na nie odpowiedź, świat już nie będzie taki sam. Odkrycie istnienia "obcych " byłoby nieporównywalne z niczym innym w historii.

Z sondaży przeprowadzanych wśród Amerykanów wynika, że aż 10 procent z nich uważa, iż kiedyś widziało UFO.

- Gdy pracowałem w ministerstwie, dostawałem kilkaset raportów na temat pojawienia się niezidentyfikowanych obiektów latających rocznie. Jeśli co 10. Amerykanin widział UFO, to zdumiewające -dodał Brytyjczyk.

źródło: express.co.uk

 

* W USA tylko 1/10 obserwacji UFO jest gdziekolwiek zgłaszana. W Polsce - podejrzewamy - ten współczynnik wynosi 1/100
* Co dziesiąty Amerykanin twierdzi, że w swoim życiu widział obiekt UFO







Poniżej ciekawe badanie przeprowadzone przez CBOS, jak temat wiary w UFO wyglądał w Polsce w 2011 roku.


 








 

 













zwiń tekst

ZJAWISKO ‘SŁUPÓW ŚWIETLNYCH’ NA PODHALU
Pt, 18 gru 2020 07:01 | komentarze: brak czytany: 1653x

W Białce Tatrzańskiej na Podhalu pojawiło się bardzo rzadkie, choć wyjaśnione naukowo zjawisko tzw. „świetlnych słupów”. To bardzo widowiskowe zjawisko ma związek z załamaniem otyczym powstających w małych cząsteczkach lodu, które znajdują się w powietrzu podczas mrozu.Autorką zdjęć tego zjawiska jest Weronika Ślęczek. Jak wyjaśnił Grzegorz Zawiślak, temperatura miejscami wynosiła -10 stopni Celsjusza.......

czytaj dalej

W Białce Tatrzańskiej na Podhalu pojawiło się bardzo rzadkie, choć wyjaśnione naukowo zjawisko tzw. „świetlnych słupów”. To bardzo widowiskowe zjawisko ma związek z załamaniem otyczym powstających w małych cząsteczkach lodu, które znajdują się w powietrzu podczas mrozu.







Autorką zdjęć tego zjawiska jest Weronika Ślęczek. Jak wyjaśnił Grzegorz Zawiślak, temperatura miejscami wynosiła -10 stopni Celsjusza. "Bardzo ważna była obecność mgły lodowej, która - jak wiemy - jest zbudowana z kryształków lodu. Stąd zjawisko trwało krótko i było bardzo lokalne" - tłumaczył łowca burz.




Słupy świetlne na Podhalu

"Słupy świetlne obserwujemy jako jasne filary, wyglądające jak kolumny światła skierowane do nieba lub z nieba w kierunku powierzchni Ziemi. Jest to zjawisko optyczne, które zachodzi, gdy naturalne lub sztuczne światło jest załamywane przez kryształki lodu" - wyjaśnia portal Polarpedia.eu.
Źródłem światła może Słońce („słupy słoneczne”), Księżyc („słupy księżycowe”), ale także latarnie uliczne. Słupy świetlne można zobaczyć o każdej porze dnia. Zjawisko to jest tak rzadko spotykane w regionach innych niż Arktyka, że w przeszłości było zgłaszane jako spotkania z UFO" - czytamy.

źródło: gazeta.pl

 


Poniżej fotografia do projektu ATLAS CHMUR. Niezwykła chmura nad Węgrowem.




zwiń tekst

WIELKA BRYTANIA: KORONAWIRUS ZACZĄŁ MUTOWAĆ
Wt, 15 gru 2020 11:00 | komentarze: 3 czytany: 2175x

Wielka Brytania poinformowała WHO o "nowym wariancie" koronawirusa. Wykryto już ponad tysiąc przypadków zakażeń. Brytyjczycy podkreślają, że nic nie wskazuje na to, by ów nowy wariant wirusa był problemem dla szczepionki.W Wielkiej Brytanii wykryto "nowy wariant" koronawirusa. Brytyjskie władze nie sprecyzowały, czym różni się ten rodzaj od znanego nam wirusa. Wiadomo jedynie, że do tej pory wykryto.......

czytaj dalej

Wielka Brytania poinformowała WHO o "nowym wariancie" koronawirusa. Wykryto już ponad tysiąc przypadków zakażeń. Brytyjczycy podkreślają, że nic nie wskazuje na to, by ów nowy wariant wirusa był problemem dla szczepionki.




W Wielkiej Brytanii wykryto "nowy wariant" koronawirusa. Brytyjskie władze nie sprecyzowały, czym różni się ten rodzaj od znanego nam wirusa. Wiadomo jedynie, że do tej pory wykryto ponad tysiąc przypadków zakażeń.

    Do tej pory zidentyfikowaliśmy ponad 1 tys. przypadków z tym wariantem, głównie w południowej Anglii, ale w sumie wykryto go w prawie 60 różnych jednostkach administracyjnych - powiedział Matt Hancock, brytyjski sekretarz zdrowia.

Wielka Brytania poinformowała o wszystkim WHO. W ciągu ostatniego tygodnia nastąpił gwałtowny wzrost liczby zakażeń koronawirusem w Londynie, Kent, częściach Essex i Hertfordshire.

    Nie wiemy, w jakim stopniu jest to spowodowane nowym wariantem, ale bez względu na przyczynę musimy podjąć szybkie i zdecydowane działania - podkreślił Hancock cytowany przez BBC.

Nic nie wskazuje na to, że nowy wariant koronawirusa może stanowić problem dla szczepionki. Naukowcy podkreślają, że wszystkie wirusy mutują, a większość zmian nie wpływa na charakter wywoływanych przez nie chorób.

From: [...]
Sent: Thursday, December 10, 2020 10:16 PM
To: studio.lab.nautilus
Subject: Atlas chmur

Witam. Natrafiłam na takie ciekawe zdjęcie chmur. Nie jestem pewien czy to fake,ale zdaje się być prawdziwym. Pozdrawiam.


I jeszcze ciekawostka z naszej poczty. W Szkocji jest legenda, że kiedy woda w tym wodospadzie zacznie płynąć z dołu do góry, to wtedy na świecie zajdzie wielka przemiana. I tak dokładnie dzieje się od lutego 2020.

Wodospad w Szkocji zwany Jenny's Lum odwrócił bieg wody, gdy silne wiatry Storm Ciara sprawiły, że woda jest wdmuchiwana w górę... Wszystko przez zmiany klimatu i silny wiatr od morza, który pojawił się wraz ze zmianą prądów morskich spowodowanej przez ocieplenie się temperatury oceanów.




zwiń tekst

INCYDENT W ROSWELL: kolejne potwierdzenie historii o katastrofie UFO
Nie, 13 gru 2020 08:09 | komentarze: brak czytany: 1935x

Incydent miał miejsce 2 lipca 1947, niedaleko Roswell w stanie Nowy Meksyk. Lokalna prasa szybko obwieściła, że doszło do rozbicia się statku należącego do istot pozaziemskich. Siły Powietrzne Stanów Zjednoczonych zdementowały te informacje, ogłaszając że była to katastrofa balonu meteorologicznego.W latach 90. Armia Stanów Zjednoczonych opublikowała dwa obszerne raporty, ujawniające prawdziwą naturę.......

czytaj dalej

Incydent miał miejsce 2 lipca 1947, niedaleko Roswell w stanie Nowy Meksyk. Lokalna prasa szybko obwieściła, że doszło do rozbicia się statku należącego do istot pozaziemskich. Siły Powietrzne Stanów Zjednoczonych zdementowały te informacje, ogłaszając że była to katastrofa balonu meteorologicznego.





W latach 90. Armia Stanów Zjednoczonych opublikowała dwa obszerne raporty, ujawniające prawdziwą naturę tajemniczego zdarzenia. Obiekt, który rozbił się w Nowym Meksyku, miał być balonem testowym używanym w ramach tajnego wojskowego Projektu Mogul.

O nowym wątku incydentu w Roswell z 1947 roku poinformował nasz czytelnik, a o sprawie napisał portal wp.pl



Witam serdecznie Fundację Nautilus !
Chciałbym przesłać materiał z Wirtualnej Polski z dnia 11.12.2020 r. pt. ,,Porażająca relacja z Roswell. Niewygodne fakty wyszły na jaw.
Pozdrawiam ( Orion_1957 )
 
Mimo Zimnej Wojny, tą sprawą żyła cała Ameryka. Wydarzenie stało się źródłem wielu słynnych teorii spiskowych. Po 73 latach wnuki oficera, który badał słynny "incydent z UFO", ujawniły fragment z jego prywatnego dziennika dotyczący tej sprawy - podaje "DailyMail".


Jesse Marcel był oficerem Sił Powietrznych Armii USA. W 1947 r. Badał słynną katastrofę w Roswell. Mowa o rozbiciu się tajemniczego latającego obiektu. Mówiono wtedy o statku należącym do istot pozaziemskich. Lokalna gazeta donosiła, że armia na ranczu przy Roswell (stan Nowy Meksyk) znalazła srebrne resztki latającego spodka. Marcel był pierwszy na miejscu. Miał zbadać tę sprawę. Zanotował w dzienniku, że widział wrak, który "nie był wykonany ludzkimi rękoma". Wojskowy miał twierdzić, że to fragmenty pozaziemskiego pojazdu, mówił też o wyrytym napisie "Obcy", ale przełożeni zabronili mu cokolwiek mówić. Tajemniczy incydent stał się najsłynniejszą sprawą dla ufologów, wokół której do dziś tworzy się kolejne teorie spiskowe. Armia USA od razu zdementowała tę sensację, podając, że doszło do katastrofy balonu meteorologicznego. Później, w latach 90. wojskowi ujawnili dwa raporty, w których ponownie wykazali, że rozpadł się testowy balon armii. Jesse Marcel zmarł w 1986 r. Jego wnuki twierdzą w rozmowie z "Daily Mail", że mężczyzna nigdy nie zmienił zdania o tym, co widział. Mają nadzieję, że pamiętnik dziadka pomoże wyjaśnić "prawdziwą historię" wydarzeń w Roswell z 1947 r.
 
https://wideo.wp.pl/incydent-w-roswell-nowe-szokujace-ustalenia-6585072559868033v


Rodzina wojskowego, który badał tajemniczy incydent w Roswell przerywa milczenie! Wnuki Jessego Marcela po latach ujawniają treść dzienników, które prowadził ich dziadek. Fragmenty tego tekstu nie pozostawiają wątpliwości co do tego, czy w 1947 roku na Ziemi doszło do katastrofy UFO.




"Niemożliwe do całkowitego zniszczenia szczątki, których nie wykonała ludzka ręka" - tak Jesse Marcel pisał w swoich tajnych dziennikach o tym, co zobaczył 8 lipca 1947 roku, gdy wezwano go do zbadania tajemniczego incydentu w Roswell. Marcel był oficerem służb wojskowych i był zobowiązany do dochowania wszelkiej tajemnicy. Lecz zanim w 1986 roku zmarł, powierzył ją swoim pamiętnikom odnalezionym po latach przez wnuki...

Dziś potomkowie oficera pokazali dziennikarzom "History Channel" te wstrząsające zapiski. Marcel pisał, że jest przekonany, iż resztek statku powietrznego, który rozbił się w Roswell, nie wykonali ludzie. Miały też być na nich napisy w nieznanym ludziom języku. Osobiście nie widział ciał kosmitów, ale to nie dowodzi, że ich tam nie było, ponieważ nie badał wszystkich szczątków zebranych z pustyni. Oficjalnie amerykańska armia utrzymywała wówczas, że w Roswell doszło do katastrofy balonu meteorologicznego.













Poniżej rozmowa wideo nagrana podczas pobytu ekipy FN w Roswell.

 



zwiń tekst

WARSZAWA: MODA NA STAWIANIE 'TAJEMNICZEGO MONOLITU Z FILMU ODYSEJA KOSMICZNA 2001' DOTARŁA NAD WISŁĘ
Pt, 11 gru 2020 09:26 | komentarze: 2 czytany: 2312x

Metalowy monolit, który  został ustawiony przez grupę artystów na pustyni w stanie Utah kilka dni później pojawił się wzgórzu w Rumunii, a teraz także w Warszawie nad Wisłą."Każda wycieczka nad Wisłę to niesamowita przygoda. Przekraczając rzekę przez Most Świętokrzyski na prawym brzegu z plaży wyłania się tajemnicza i nietypowa instalacja. Jeśli spędzacie czas aktywnie nad Wisłą nie umknie on.......

czytaj dalej

Metalowy monolit, który  został ustawiony przez grupę artystów na pustyni w stanie Utah kilka dni później pojawił się wzgórzu w Rumunii, a teraz także w Warszawie nad Wisłą.





"Każda wycieczka nad Wisłę to niesamowita przygoda. Przekraczając rzekę przez Most Świętokrzyski na prawym brzegu z plaży wyłania się tajemnicza i nietypowa instalacja. Jeśli spędzacie czas aktywnie nad Wisłą nie umknie on Waszej uwadze" – poinformowała w środę Dzielnica Wisła w mediach społecznościowych.

O tajemniczym monolicie zrobiło się głośno 18 listopada, kiedy Biuro Bezpieczeństwa Publicznego w Utah w Stanach Zjednoczonych, poinformowało o obiekcie, publikując przy tym zdjęcia konstrukcji na Facebooku. Monolit miał być zauważony po raz pierwszy przez biologa z Departamentu Ochrony Dzikiej Przyrody, liczącego owce z helikoptera.




Jednak niespełna dwa tygodnie później metalowa konstrukcja zniknęła z pustyni. Ostatni raz monolit w Utah widziany był 27 listopada. Wówczas uznano, że za zdemontowanie obiektu miała odpowiadać "niezidentyfikowana osoba lub grupa".

Monolit następnie widziany był w Piatra Neamt w Rumunii, gdzie turyści mieli okazję oglądać go zaledwie przez cztery dni, bo 1 grudnia także w niewyjaśnionych okolicznościach "zniknął".




Dzień później obiekt został zarejestrowany kolejny raz w Ameryce, tym razem w stanie Kalifornia.




Najwyraźniej moda dotarła do Polski. W środę 9 grudnia 2020 monolit pojawił się w stolicy naszego kraju. Konstrukcja stoi w Warszawie na plaży na prawym brzegu Wisły, tuż obok mostu Świętokrzyskiego. Nie wiadomo, jak długo monolit tam pozostanie.







Tajemniczy monolit, który pojawia się w coraz to innych miejscach świata, do złudzenia przypomina słynną konstrukcję z filmu "2001: Odyseja kosmiczna".





zwiń tekst

'LODOWE WŁOSY' W LESIE W OKOLICY WARCINA
Wt, 8 gru 2020 09:58 | komentarze: brak czytany: 2381x

Leśnicy z Warcina napotkali w lesie na ciekawe przyrodnicze zjawisko - tzw. lodowe włosy. Jeszcze niedawno nikt o tym nie słyszał. Jednak dzięki badaniom naukowców  jest hipoteza, jak powstają.W środę rano leśnicy z Warcina natknęli się na rzadkie i do niedawna niewyjaśnione zjawisko. To "lodowe włosy", niezwykle rzadko spotykane, które po raz pierwszy zostało zaobserwowane i opisane w 1918 roku.......

czytaj dalej

Leśnicy z Warcina napotkali w lesie na ciekawe przyrodnicze zjawisko - tzw. lodowe włosy. Jeszcze niedawno nikt o tym nie słyszał. Jednak dzięki badaniom naukowców  jest hipoteza, jak powstają.




W środę rano leśnicy z Warcina natknęli się na rzadkie i do niedawna niewyjaśnione zjawisko. To "lodowe włosy", niezwykle rzadko spotykane, które po raz pierwszy zostało zaobserwowane i opisane w 1918 roku.

- Do 2015 roku nikt nie wiedział, jak powstaje ten fenomen. Dzięki naukowcom z Niemiec i Szwajcarii udało się odkryć, że do powstawania lodowych włosów przyczynia się grzyb – Exidiopsis effusa, potocznie nazywany łojówką różowawą - wyjaśnia Kamil Szydłowski z Nadleśnictwa Warcino. - Lód powstaje w wyniku spowolnienia przez grzyby procesu krystalizacji. Co ciekawe, tego typu formacje lodowe można spotkać jedynie lokalnie na półkuli północnej – w tym w Polsce.

Lodowe włosy – jak powstają?

- Zjawisko to można zaobserwować na martwym drewnie – a najczęściej na suchych gałęziach bukowych. Warunkiem wystąpienia tego zjawiska jest obecność grzyba przy jednoczesnej dużej wilgotności powietrza i temperaturze poniżej zera. Obecność łojówki różowawej w martwym drewnie powoduje spowolnienie procesu krystalizacji. Woda zostaje delikatnie wypychana, tworząc formacje przypominające swym wyglądem włosy, czyli bardzo cienkie, podłużne kryształki lodu. Gdy dotykamy palcami "lodowe włosy" zaczynają się topić - wyjaśnia pan Kamil


- Wybierzcie się w mroźny poranek do lasu bukowego zwanego "buczyną" i szukajcie białych kryształków lodu - zachęca pan Kamil.





zwiń tekst

TAJEMNICZY MONOLIT W STANIE UTAH (USA) - ZAGADKA ROZWIĄZANA
Nie, 6 gru 2020 21:55 | komentarze: 1 czytany: 1930x

Już wiadomo, kto wykonał tajemniczy monolit. To grupa artystyczna "The Most Famous Artists", a samo ustawienie obelisku było happeningiem. Na odległym pustkowiu w stanie Utah w Stanach Zjednoczonych natknięto się na tajemniczy monolit. Wiele osób zastanawiało się, skąd wzięła się tam spektakularna instalacja. Teraz zagadka została rozwiązana.Pod koniec listopada urzędnicy liczący z helikoptera owce.......

czytaj dalej

Już wiadomo, kto wykonał tajemniczy monolit. To grupa artystyczna "The Most Famous Artists", a samo ustawienie obelisku było happeningiem.



Na odległym pustkowiu w stanie Utah w Stanach Zjednoczonych natknięto się na tajemniczy monolit. Wiele osób zastanawiało się, skąd wzięła się tam spektakularna instalacja. Teraz zagadka została rozwiązana.

Pod koniec listopada urzędnicy liczący z helikoptera owce na pustkowiu w odległej części stanu Utah zauważyli ukryty wśród skał dziwny obiekt. Konstrukcja o wysokości ok. 3 metrów wykonana była z jakiegoś rodzaju metalu o nieskazitelnym wręcz połysku i wydawała się być osadzona w ziemi. Nad pochodzeniem tajemniczego obiektu natychmiast zaczął się zastanawiać cały świat. Kilka dni później podobbna konstrukcja pojawiła się także w Rumunii i Kalifornii.




W mediach społecznościowych grupa "The Most Famous Artists" opublikowała zdjęcia, na których widać monolit w trakcie przygotowania. Choć artyści nie przyznali się wprost, że to oni są autorami instalacji i odpowiadają za jej umieszczenie w Utah, to wrzucone do sieci zdjęcia wyraźnie to sugerują.

- Ze względu na nielegalność pierwszej instalacji nie mogę wiele zdradzić. Mogę powiedzieć, że jesteśmy dobrze znani z tego rodzaju wyczynów kaskaderskich i obecnie oferujemy autentyczne przedmioty artystyczne w formie monolitów jako usługi - powiedział Matty Mo, założyciel grupy, w rozmowie z portalem Mashable.



Monolity, które zostały ulokowane w różnych miejscach na świecie, wzbudzając liczne zainteresowanie, są teraz na sprzedać. Za tę instalację artystyczną trzeba zapłacić ponad 60 tys. dolarów (prawie 24 tys. zł).

(Źródło: mashable)


Pomysłodawcami jest grupa artystów "The Most Famous Artists".





zwiń tekst

TAJEMNICZY MONOLIT NA PUSTYNI UTAH: zniknął, pojawił się w Rumunii, po czym... zniknął ponownie.
Czw, 3 gru 2020 07:18 | komentarze: 4 czytany: 3108x

Nie wiadomo, kto go postawił na pustyni  i nie wiadomo, kto go zabrał- po 3,5-metrowym metalowym monolicie na pustyni w stanie Utah została jedynie podstawa. Podobny monolit zaobserwowano jednak w Rumunii. Konstrukcja stanęła niedaleko miejsca, w którym znajdowały się starożytne fortece dackie. Po kilku dniach jednak także ten monolit przepadł bez wieści.Przez kilka dni internauci i media z całego.......

czytaj dalej

Nie wiadomo, kto go postawił na pustyni  i nie wiadomo, kto go zabrał- po 3,5-metrowym metalowym monolicie na pustyni w stanie Utah została jedynie podstawa. Podobny monolit zaobserwowano jednak w Rumunii. Konstrukcja stanęła niedaleko miejsca, w którym znajdowały się starożytne fortece dackie. Po kilku dniach jednak także ten monolit przepadł bez wieści.



Przez kilka dni internauci i media z całego świata zastanawiały się nad tym, skąd na pustyni w Utah w Stanach Zjednoczonych wziął się 3,5 metrowy metalowy monolit. Po raz pierwszy wzmianka o niecodziennej konstrukcji pojawiła się 18 listopada. Zdjęcie przedstawiające obiekt udostępnili na Facebooku przedstawiciele Biura Bezpieczeństwo Publicznego w Utah. Monolit został wypatrzony z pokładu helikoptera, który używany jest przez Departament Ochrony Dzikiej Przyrody do liczenia owiec.

W serwisie FN została zamieszczona informacja, a raczej film pokazujący osoby, które go tam ustawiły.

Władze stanu poinformowały, że konstrukcja stoi w miejscu publicznym i jest nielegalna, "bez względu na to, z której planety pochodzi". Problem jednak rozwiązał się sam: monolit zniknął niecałe dwa tygodnie od odkrycia. Po metalowej konstrukcji została jedynie podstawa. Biuro Zagospodarowania Terenu poinformowało, że obiekt "został usunięty przez nieznaną osobę lub grupę".



Zniknął z USA, ale pojawił się w Rumunii

Monolit co prawda zniknął z pustyni w Utah, ale pojawił się w Europie. Konstrukcja niemal identyczna do tej ze Stanów pojawiła się w Rumunii, w okolicach miejsca, gdzie znajdowały się fortece dackie.



Na powierzchni monolitu znajdują się jednak rysy w kształcie pętelek.




- Monolit znajduje się na terenie prywatnym, ale nadal nie wiemy, kto jest właścicielem konstrukcji. Obiekt znajduje się na obszarze chronionym, na stanowisku archeologicznym. Do zainstalowania czegokolwiek w tym miejscu wymagana jest zgoda urzędników oraz Ministerstwa Kultury - powiedziała "Daily Mail" Rocsana Josanu z wydziału kultury okręgu Neamt.



zwiń tekst

ONZ: Pandemie to efekt intensywnej hodowli zwierząt
Śr, 25 lis 2020 08:55 | komentarze: 4 czytany: 2754x

Koronawirus to kolejna choroba po SARS czy MERS zapoczątkowana w wyniku intensywnej hodowli zwierząt. Aby uniknąć kolejnych, potrzebne jest nowe spojrzenie na temat zabijania zwierząt na całej planecie.Obecnie intensywna, przemysłowa hodowla zwierząt jest jednym z najbardziej ryzykownych zachowań człowieka - wynika z raportu ProVeg International ze wsparciem Programu Środowiskowego ONZ. Autorzy podają.......

czytaj dalej

Koronawirus to kolejna choroba po SARS czy MERS zapoczątkowana w wyniku intensywnej hodowli zwierząt. Aby uniknąć kolejnych, potrzebne jest nowe spojrzenie na temat zabijania zwierząt na całej planecie.


Obecnie intensywna, przemysłowa hodowla zwierząt jest jednym z najbardziej ryzykownych zachowań człowieka - wynika z raportu ProVeg International ze wsparciem Programu Środowiskowego ONZ. Autorzy podają, że istnieje zasadniczy i pomijany związek między rozwojem pandemii, takich jak COVID-19, a naszym systemem żywnościowym, opartym w dużej mierze na mięsie.

Nigdy wcześniej nie istniało tak wiele możliwości, aby patogeny mogły przenosić się z dzikich i domowych zwierząt na ludzi – mówi Musonda Mumba, szefowa Wydziału Ekosystemów Lądowych Programu Środowiskowego ONZ (UNEP).




W Danii trwa wybijanie kilkunastu milionów norek, ponieważ na fermach tych zwierząt wykryto nową mutację koronawirusa, który mógł ponownie przenieść się na ludzi.

- Ostatni incydent z Danii potwierdza tylko tezę, że mutacje wirusów w fermach przemysłowych będą się pojawiały, czasami w najmniej oczekiwanych momentach. Każda taka sytuacja to potencjalnie nowy kryzys, jakiego doświadczamy obecnie przy Covid-19 – mówi Patricia Homa, prezes ProVeg Polska.

Około 75 proc. wszystkich pojawiających się chorób zakaźnych ma charakter odzwierzęcy. Choroby takie SARS, MERS, Ebola, wścieklizna i niektóre formy grypy, są odpowiedzialne za około 2,5 miliarda przypadków choroby i 2,7 miliona zgonów rocznie na całym świecie. Chociaż początki takich ognisk są zazwyczaj związane z dzikimi zwierzętami, jak zakłada się w przypadku COVID-19, to jednak patogeny również przechodzą od dzikich zwierząt na zwierzęta hodowlane, zanim zostaną przeniesione na ludzi. Miało to miejsce w przypadku ostatnich zagrożeń pandemicznych, takich jak ptasia i świńska grypa.


- 60 proc. trapiących człowieka chorób zakaźnych ma charakter odzwierzęcy, a w wypadku nowych chorób wskaźnik ten rośnie do ok. 75 proc. Ingerencja w środowisko naturalne, jaka nasiliła się w ostatnich latach, zakłóciła równowagę przyrody tworząc dogodne warunki do rozprzestrzeniania się i powstawania patogenów (w tym koronawirusów) – mówi Maria Andrzejewska, dyrektor Centrum UNEP/GRID Warszawa.

Przepis na katastrofę jest zaskakująco prosty: jedno zwierzę, jedna mutacja, jeden człowiek i jeden punkt kontaktowy. Nie znamy jeszcze pełnej historii powstania COVID-19, ale nie ma żadnych wątpliwości co do świńskiej i ptasiej grypy.

- Wirusy te wyewoluowały na farmach przemysłowych, gdzie panują doskonałe warunki do ewolucji przenoszenia wirusów, a także do rozwoju oporności na środki przeciw drobnoustrojowe. Hodowle przemysłowe są doskonałym miejscem do wylęgania się przyszłych pandemii - mówi Jens Tuider dyrektor ProVeg International.

– Istnieje tak wiele powodów, aby odejść od masowej hodowli zwierząt – walka z kryzysem klimatycznym, ochrona środowiska, zwalczanie oporności na antybiotyki, ochrona naszego zdrowia i dobrostanu zwierząt. Ale łagodzenie ryzyka kolejnej pandemii, która może mieć jeszcze bardziej niszczycielskie skutki niż COVID-19, jest być może najbardziej przekonywującym powodem ze wszystkich – dodaje.

Raport powstał w następstwie szeregu opracowań zawierających podobne wnioski, opublikowanych przez Program Środowiskowy ONZ, Uniwersytet w Cambridge i WWF. Wśród organizacji pozarządowych, instytucji akademickich i środowiska naukowego panuje coraz większa zgodność co do tego, że światowy system żywnościowy musi się zmienić, jeśli mamy zapobiec przyszłym pandemiom.




- Niestety jest mało prawdopodobne, aby była to ostatnia pandemia, z którą musi się zmierzyć to pokolenie. W tej chwili istnieją doskonałe warunki do rozprzestrzeniania się innego wirusa ze zwierząt na ludzi w wielu miejscach na całym świecie. Warunki te są tworzone przez nasz system żywnościowy pochodzenia zwierzęcego. Przyszła pandemia może być jeszcze gorsza, ponieważ może być bardziej zaraźliwa lub bardziej śmiertelna. Musimy zrobić wszystko, co w naszej mocy, aby temu zapobiec – mówi Laura Jane Smith, konsultant chorób układu oddechowego i chorób wewnętrznych w King's College Hospital.
Co roku na całym świecie ponad 75 miliardów zwierząt lądowych jest ubijanych na żywność. To 10 razy więcej niż liczba ludzi planecie. W dowolnym momencie na świecie żyje ponad 30 miliardów zwierząt hodowlanych, z których zdecydowana większość (82 proc.) to drób. Obecnie zwierzęta gospodarskie stanowią 60 proc. całej bio masy ssaków, a drób 70 proc. biomasy ptaków, a te liczby te stale rosną. Światowa produkcja mięsa, jaj, nabiału i owoców morza z zakładów intensywnej produkcji wzrośnie według prognoz o 15 proc. do 2028 r. Tymczasem ponad 70 proc. antybiotyków jest stosowanych w intensywnej hodowli zwierząt. Zastosowanie to drastycznie obniża skuteczność antybiotyków przeznaczonych dla ludzi. Malejąca skuteczność antybiotyków w leczeniu patogenów bakteryjnych zwiększa ogólne zagrożenie dla zdrowia ludzi i zwiększa obciążenie systemów opieki zdrowotnej, szczególnie w okresie pandemii. W przypadku grypy zakłada się, że infekcje bakteryjne przyczyniają się do nawet 50 proc. zgonów. Podczas pandemii świńskiej grypy w 2009 r. wzrosła liczba przypadków wtórnych zakażeń bakteryjnych, powodując do 55 proc. wszystkich zgonów.

Pandemia - tajemnica dzikich zwierząt
/polecamy materiał wideo, który trafił do Archiwum FN 24 listopada 2020/




Poniżej coś z serii "przysłane przez czytelników FN".


Chory na COVID-19 poseł PiS do Edyty Górniak: są wśród nas "aktorzy" odgrywający sceny śmierci

W "spektaklu" COVID-19 są nie tylko "statyści", ale wręcz "aktorzy" odgrywający sceny ataków duszności, śmierci i pakowania do worków – tak zmagający się z koronawirusem poseł PiS Jerzy Polaczek odniósł się do wypowiedzi Edyty Górniak na temat pandemii.




Edyta Górniak na swoich mediach społecznościowych ostatnio zabrała głos w sprawie pandemii. Piosenkarka wyraziła pogląd, iż w szpitalach nie leżą chorzy na COVID-19, ale statyści. Stwierdziła także, że Bill Gates poprzez szczepionki chce doprowadzić do depopulacji świata. Jej zdaniem najlepszymi środkami na koronawirusa miałyby być witamina D oraz oregano.

"Dziękuję Edycie Górniak za docenienie roli statystów w »spektaklu« chorzy na COVID-19" – napisał na Twitterze poseł Polaczek.

„Są wśród nas nie tylko statyści, ale wręcz aktorzy, którzy odgrywają sceny ataków duszenia się, niemożności zaczerpnięcia powietrza czy sceny śmierci i pakowania do worków. Zapraszamy Panią!” – dodał.



Edyta Górniak na swoich mediach społecznościowych ostatnio zabrała głos w sprawie pandemii. Piosenkarka wyraziła pogląd, iż w szpitalach nie leżą chorzy na COVID-19, ale statyści. Stwierdziła także, że Bill Gates poprzez szczepionki chce doprowadzić do depopulacji świata. Jej zdaniem najlepszymi środkami na koronawirusa miałyby być witamina D oraz oregano.


"Dziękuję Edycie Górniak za docenienie roli statystów w »spektaklu« chorzy na COVID-19" – napisał na Twitterze poseł Polaczek.

„Są wśród nas nie tylko statyści, ale wręcz aktorzy, którzy odgrywają sceny ataków duszenia się, niemożności zaczerpnięcia powietrza czy sceny śmierci i pakowania do worków. Zapraszamy Panią!” – dodał.

Polaczek - śląski poseł Prawa i Sprawiedliwości, były minister transportu - poinformował o zakażeniu koronawirusem w połowie października.

Na wypowiedź Górniak zareagował też m.in. hospitalizowany z powodu koronawirusa były Główny Inspektor Sanitarny Marek Posobkiewicz. "Pozdrawiam serdecznie ze szpitala Panią Edytę Górniak - »Statysta« Don Gisu. Ps. Nie życzę Pani, żeby musiała Pani zweryfikować swoje zdanie jako »statystka«. Nie jest to przyjemne i niestety nie wszyscy »statyści« wychodzą na własnych nogach ze szpitala...” – napisał w mediach społecznościowych Posobkiewicz. Don Gisu to jedno z jego wcieleń, gdy będąc szefem sanepidu nieszablonowo - nagrywając klipy - zachęcał do bycia dawcą narządów i tkanek, propagował szczepienia, edukował o szkodliwości palenia i dopalaczy.




Źródło: PAP


Zachęcamy do wzięcia udziału w naszej ECHO-SONDZIE

Edyta Górniak w mediach społecznościowych ostatnio zabrała głos w sprawie pandemii. Piosenkarka wyraziła pogląd, iż w szpitalach nie leżą chorzy na COVID-19, ale statyści. Stwierdziła także, że Bill Gates poprzez szczepionki chce doprowadzić do depopulacji świata. Jej zdaniem najlepszymi środkami na koronawirusa miałyby być witamina D oraz oregano. Jak oceniasz, jaki procent naszego społeczeństwa podziela poglądy divy polskiej piosenki?

70-90 procent
50-70 procent
30-50 procent
10-30 procent
mniej niż 10 procent

link do ECHO-SONDY

https://www.nautilus.org.pl/echosonda,644,edyta-gorniak-w-mediach-spolecznosciowych-ostatnio-zabrala-glos.html



zwiń tekst

WŁOCHY: KORONAWIRUS TRAFIŁ NA PÓŁWYSEP APENIŃSKI JUŻ WE WRZEŚNIU 2019
Pt, 20 lis 2020 08:36 | komentarze: brak czytany: 2505x

SARS-CoV-2 był obecny we Włoszech już we wrześniu 2019 roku - tak twierdzą włoscy badacze. Oznaczałoby to, że koronawirus, który stał się przyczyną pandemii, atakował na kilka miesięcy przed tym, gdy ujawniono pierwszy przypadek zakażenia na świecie.wiatowa Organizacja Zdrowia uznała, że nowy koronawirus i wywoływana przez niego choroba COVID-19 nie były znane przed grudniem 2019 roku, kiedy odnotowano.......

czytaj dalej

SARS-CoV-2 był obecny we Włoszech już we wrześniu 2019 roku - tak twierdzą włoscy badacze. Oznaczałoby to, że koronawirus, który stał się przyczyną pandemii, atakował na kilka miesięcy przed tym, gdy ujawniono pierwszy przypadek zakażenia na świecie.





wiatowa Organizacja Zdrowia uznała, że nowy koronawirus i wywoływana przez niego choroba COVID-19 nie były znane przed grudniem 2019 roku, kiedy odnotowano pierwszy przypadek zakażenia w mieście Wuhan w środkowych Chinach. We Włoszech pierwszy przypadek koronawirusa stwierdzono 21 lutego 2020 roku w małym miasteczku niedaleko Mediolanu, w regionie Lombardia na północy kraju. Włoscy naukowcy twierdzą jednak, że SARS-CoV-2 dotarł do Włoch znacznie wcześniej.

Odkrycie włoskich badaczy z Narodowego Instytutu Raka zostało opublikowane w czasopiśmie naukowym Tumori Journal. Z artykułu pt. "Nieoczekiwane wykrycie przeciwciał SARS-CoV-2 w okresie przedpandemicznym we Włoszech" wynika, że 11,6 proc. z 959 zdrowych pacjentów biorących udział w badaniu przesiewowym w kierunku raka płuc między wrześniem 2019 r. a marcem 2020 r. rozwinęło przeciwciała koronawirusa na długo przed lutym 2020 roku. Do podobnych wniosków doszli naukowcy z Uniwersytetu w Sienie.

- Okazało się, że cztery przypadki z pierwszego tygodnia października 2019 roku były również pozytywne jeśli chodzi o przeciwciała koronawirusa, co oznacza, że osoby te zostały zakażone we wrześniu - powiedział w rozmowie z agencją Reuters współautor badania, Giovanni Apolone.

Warto dodać, że we Włoszech mieszka największa liczba Chińczyków z Wuham w całej Europie.

Koronawirus we Włoszech

Naukowcy w ostatnim kwartalne 2019 roku stwierdzili też wyższą niż zwykle liczbę przypadków ciężkiego zapalenia płuc i grypy w Lombardii. Z odkrycia włoskich badaczy wynika, że koronawirus krążył w populacji co najmniej kilka miesięcy przed odkryciem pierwszego przypadku w Wuhan - pisze Reuters.

Wiosną 2020 roku Włochy były jednym krajów, które zostały najciężej dotknięte przez koronawirusa. Od początku epidemii wirusem SARS-CoV-2 zakaziło się 1,18 mln mieszkańców tego kraju, a 45 229 z nich zmarło.

 



zwiń tekst

ASTEROIDA APOPHIS ZACZĘŁA REALNIE ZAGRAŻAĆ ZIEMI - NIEOCZEKIWANIE PRZYSPIESZYŁA
Pt, 13 lis 2020 06:22 | komentarze: 9 czytany: 3474x

Asteroida Apophis zwana "bogiem chaosu" przyspieszyła. Obiekt ma ok. 325 metrów szerokości i kwalifikowany jest jako trzecie najwyższe zagrożenie w Technicznej Skali Ryzyka Uderzenia Palermo. Jej zderzenie z Ziemią spowodowałoby eksplozję o sile równej 880 mln ton trotylu. Naukowcy podkreślają, że ryzyko zderzenia ciągle istnieje.Asteroida Apophis zwana "bogiem chaosu" przyspieszyła z powodu niejednorodnego.......

czytaj dalej

Asteroida Apophis zwana "bogiem chaosu" przyspieszyła. Obiekt ma ok. 325 metrów szerokości i kwalifikowany jest jako trzecie najwyższe zagrożenie w Technicznej Skali Ryzyka Uderzenia Palermo. Jej zderzenie z Ziemią spowodowałoby eksplozję o sile równej 880 mln ton trotylu. Naukowcy podkreślają, że ryzyko zderzenia ciągle istnieje.




Asteroida Apophis zwana "bogiem chaosu" przyspieszyła z powodu niejednorodnego promieniowania - podali astronomowie z University of Hawai. Gigantyczny obiekt jest pod stałą obserwacją naukowców.

Asteroida doznała tzw. efektu Jarowskiego, polegającego na tym, że wirujące planetoidy pod wpływem światła słonecznego wypromieniowują energię, która działa niczym silniki odrzutowe. Pierwsze spotkanie z asteroidą będzie miało miejsce w 2029 roku. Wówczas minie ona naszą planetę w odległości ponad 30 000 km. Jednak kolejne spotkanie może okazać się dla nas katastrofalnie.

Asteroida Apophis przyspieszyła. Naukowcy twierdzą, że może zderzyć się z Ziemią

Asteroida Apophis ma ok. 325 metrów szerokości. Wiadomo, że siła z jaką uderzyłaby w Ziemię byłaby równa wybuchowi 880 milionów ton TNT. Do zderzenia z Ziemią może dojść już 12 kwietnia 2068 roku.



Nowe obserwacje, które uzyskaliśmy za pomocą teleskopu Subaru na początku tego roku, były wystarczająco dobre, aby ujawnić przyspieszenie Apophisa. Pokazują, że asteroida oddala się od orbity czysto grawitacyjnej o około 170 metrów rocznie, co wystarczy, aby utrzymać scenariusz zderzenia z Ziemią w 2068 r. - mówi Dave Tholen.

Obliczenia te klasyfikują asteroidę Apophis jako trzecie najwyższe zagrożenie w Technicznej Skali Ryzyka Uderzenia Palermo. Pod tym względem wyprzedza ją jedynie asteroida (29075) 1950 DA oraz asteroida Bennu.



Jakie jest realne ryzyko zderzenia asteroidy z Ziemią? Zdaniem naukowców obecnie to 1 do 150 000. Przy 29075 (1950 DA) ryzyko szacuje się na 1 do 8 300, a w przypadku Bennu na 1 do 2 700 - podaje magazyn "Focus".

Źródło: RadioZET.pl/ Focus/ National Geographic
 



zwiń tekst

STRONA
1 2 3 4 50 53
Nowsze Nowsze
Strona 1 / 53

szukaj:  

Wejście na pokład

Zapamiętaj mnie

Wiadomość z okrętu Nautilus

4 sierpnia 2021 : [...]  Fale upałów w Turcji i na Cyprze spowodowały, że temperatura przy gruncie po raz drugi w ciągu miesiąca przekroczyła 50 stopni Celsjusza – podała we wtorek Europejska Agencja Kosmiczna (ESA). Zarówno Turcja, jak i Grecja nie mogą sobie poradzić z szalejącymi w tych krajach pożarami. Duże upały jeszcze bardziej utrudnią akcję gaśniczą.  [...]

UFO24

więcej na: emilcin.com

Wt, 27 lip 2021 04:50 | [...] Witam, chciałam opisać pewną sytuację, która miała miejsce w nocy z 18 na 19 lipca tego roku [2021 - przyp. FN] . Spędzałam noc na działce, byłam sama z psem, mąż został tego dnia w domu. Około godziny 1 wyszłam z domku do małej szopy zaraz za nim, tam mam prowizoryczną toaletę. Gdy wyszłam spojrzałam w niebo było gwieździste i bezchmurne. I wtedy zobaczyłam czarny trójkąt sunący bezgłośnie po niebie.Nie umiem opisać czy był mały czy duży, na środku miał jaśniejszy spory punkt, ...

Dziennik Pokładowy

Poniedziałek, 7 czerwca 2021 | Kiedyś do Pabla Picassa przyszedł młody człowiek mówiąc, że on także chce być wielkim malarzem jak Picasso, też tak potrafi malować i chce kilku lekcji „od mistrza”. Picasso postawił przed nim wazon z kwiatami i poprosił, żeby namalował go najbardziej realistycznie, jak tylko potrafi – bez żadnych uproszczeń, pojedynczych linii czy abstrakcyjnych symboli znanych z obrazów Pabla Picassa. Wyjaśnił mu...

czytaj dalej

FILM FN

NAUKOWIEC Z HARVARDU - NASZ UNIWERSYTET ZAJĄŁ SIĘ TYM TEMATEM NA POWAŻNIE

archiwum filmów

Archiwalne audycje FN

Playlista:

rozwiń playlistę




Właściwe, pełne archiwum audycji w przygotowaniu...
Będzie dostępne już wkrótce!

Poleć znajomemu

Poleć nasz serwis swojemu znajomemu. Podaj emaila znajomego, a zostanie wysłane do niego zaproszenie.

Najnowsze w serwisie

Wyświetl: Działy Chronologicznie | Max:

Najnowsze artykuły:

Najnowsze w XXI Piętro:

Najnowsze w FN24:

Najnowsze Pytania do FN:

Ostatnie porady w Szalupie Ratunkowej:

Najnowsze w Dzienniku Pokładowym:

Najnowsze recenzje:

Najnowsze w KAJUTA ZAŁOGI: OKRĘT NAUTILUS - pokład on-line:

Najnowsze w KAJUTA ZAŁOGI: Projekt Messing - najnowsze informacje:

Najnowsze w KAJUTA ZAŁOGI: PROJEKTY FUNDACJI NAUTILUS:

Informacja dotycząca cookies: Ta strona wykorzystuje ciasteczka (cookies) w celu logowania i utrzymywania sesji Użytkownika. Jeśli już zapoznałeś się z tą informacją, kliknij tutaj, aby ją zamknąć.