Dziś jest:
Środa, 12 grudnia 2018

Przyjdzie dzień, w którym ludzie będą się zabijali z byle jakiego powodu, a raczej z powodu zmniejszonej przestrzeni życiowej. Napady, rabunki, gwałty zbiorowe, terror będzie rósł razem z przemysłem, zatruciem powietrza i wody (...) Gloryfikacja gwałtu i okrucieństwa będzie tematem dominującym powszechnie i zachęcającym do naśladowania.
Agnieszka Pilchowa (znana jako Agni P.) - (ur. 16 grudnia 1888 w miejscowości Zarubek (dzisiaj część Ostrawy), zm. 4 stycznia 1945 w Ravensbrück), polska jasnowidząca.

FN 24
WIADOMOŚCI OD NASZYCH CZYTELNIKÓW
Wyślij do nas wiadomość - kliknij, aby rozwinąć formularz


Zachowamy Twoje dane tylko do naszej wiadomości, chyba że wyraźnie napiszesz, że zezwalasz na ich opublikowanie. Adres email do wysyłania newsa do działu "FN 24": nautilus@nautilus.org.pl

Twoje imię i nazwisko lub pseudonim

Twój email lub telefon

Treść wiadomości

Zabezpieczenie przeciw-botowe

Ilość UFO na obrazie




Tajemnicza dziewczynka z Google Maps na cmentarzu w amerykańskim stanie Teksas.
Pt, 31 sie 2018 12:51 | komentarze: 1 czytany: 2073x

Internauci, korzystający z Google Maps dostrzegli coś niepokojącego na cmentarzu w amerykańskim stanie Teksas. Za jednym z drzew zauważyli upiornie wyglądającą dziewczynkę. Google Maps to narzędzie umożliwiające wyszukiwanie obiektów, oglądanie map i zdjęć lotniczych powierzchni Ziemi. Ma też funkcję Street View, dzięki której użytkownik może przyjrzeć się okolicy z poziomu ulicy. To właśnie w ten.......

czytaj dalej

Internauci, korzystający z Google Maps dostrzegli coś niepokojącego na cmentarzu w amerykańskim stanie Teksas. Za jednym z drzew zauważyli upiornie wyglądającą dziewczynkę.
Google Maps to narzędzie umożliwiające wyszukiwanie obiektów, oglądanie map i zdjęć lotniczych powierzchni Ziemi. Ma też funkcję Street View, dzięki której użytkownik może przyjrzeć się okolicy z poziomu ulicy. To właśnie w ten sposób internauci dokonali przyprawiającego o dreszcze odkrycia. Postanowili rozejrzeć się po cmentarzu Martha Chapel w Huntsville w Stanach Zjednoczonych. W pewnej chwili dostrzegli coś ciekawego.






Za jednym z drzew zauważono upiornie bladą dziewczynkę.



zwiń tekst

Tajemnicza główka z Okleśnej
Czw, 30 sie 2018 09:43 | komentarze: 1 czytany: 1177x

W wielu starożytnych kulturach możemy zauważyć zabytki, które trochę nie pasują wyglądem do czasów w których zostały wykonane. Są to figurki dziwnych stworków, nie istniejących w tych szerokościach geograficznych ras, czy też wyobrażenia obcych i ich dziwnych pojazdów czy też samolotów. Wydaje mi się, że w kulturach w których nie istniało pismo tylko ustne przekazy dokumentujące wydarzenia, które .......

czytaj dalej

W wielu starożytnych kulturach możemy zauważyć zabytki, które trochę nie pasują wyglądem do czasów w których zostały wykonane. Są to figurki dziwnych stworków, nie istniejących w tych szerokościach geograficznych ras, czy też wyobrażenia obcych i ich dziwnych pojazdów czy też samolotów. Wydaje mi się, że w kulturach w których nie istniało pismo tylko ustne przekazy dokumentujące wydarzenia, które miały miejsce w rzeczywistości były również dokumentowane przez bezpośrednich świadków w tym lokalnych artystów w postaci rysunków naskalnych czy też rzeźb np. glinianych figurek.

W dniu 11 czerwca 2000 roku dokonałem wspaniałego odkrycia w miejscowości Okleśna pow. Chrzanów. Oprócz moich zainteresowań historią, archeologią, meteorytyką, geologią, urologią interesuję się również paleontologią. Kilka czy też kilkanaście razy do roku wyjeżdżam w teren w poszukiwaniu skamieniałości oraz kamieni półszlachetnych. Często odwiedzam takie miejscowości jak : Lipowiec, Alwernia, Regulice a także Okleśną w pow. chrzanowskim.

Otóż w dniu 11 czerwca 2000 roku na jednym z pól uprawnych na którym zwykle znajdowałem skamieniałe araukarie znalazłem dziwny przedmiot, była to wykonana z gliny główka.

Znalezisko było o tyle interesujące co zaskakujące. Jest to główka, która nie przypomina zwykłej głowy, ale może to być wyobrażenie głowy obcego, którego napotkał starożytny artysta.

Znalezisko pokazałem archeologom z Cieszyna, gdzie zostało sklasyfikowane i sfotografowane. Specjalista archeologii starożytnej [Epoki kamiennej], Dr Eugeniusz Foltyn określił wstępnie wiek glinianej główki na ok. 3.000 lat. Uściślił to na rzeźbę podobną do wyrobów tajemniczej protocywilizacji epoki miedzi, wczesnej epoki brązu z okresu neolitycznego. Do cywilizacji z tego okresu można zaliczyć kultury Tripoli, Karanowo, Gumelnica i Kukuteni rozciągające się od Ukrainy przez zachodnie pobrzeże Morza Czarnego.

Istotnie rzeźby tych kultur np. głowy są zazwyczaj łyse, ale ta z Okleśnej jest wyjątkowa, budowa łysej czaszki jest inna. Wygląda jak głowa „ufoludka”.

W Okleśnej w połowie sierpnia 2000 roku odkryłem „żetony” z okresu epoki kamiennej, a w pobliskich Ściejowicach koło Piekar pod Krakowem w dniu 19 sierpnia 2000 roku pięściaka sprzed 130.000 lat, których tylko kilka znaleziono na ziemiach polskich i niewiele w całej Europie Wschodniej. Ofiarowałem te znaleziska do Muzeum w Cieszynie, gdyż wtedy pracowałem i mieszkałem w Cieszynie a także współpracowałem z Muzeum Śląska Cieszyńskiego przekazując w darze wiele eksponatów z moich zbiorów. Zastanawiającym jest czy pas od Lipowca przez Okleśną , Alwernię i Piekary do Krakowa nie jest przypadkiem usiany starożytnymi lądowiskami i w związku z tym posiada inną energię oddziaływującą na człowieka. Może ma tutaj specjalne działanie energia „kamienia wawelskiego” - czakranu Ziemi na nasz rozwój i energia ta przyciąga Obcych.

Aitor: Andrzej Kotowiecki


TAJEMNICZA GŁÓWKA Z OKLEŚNEJ

Fot. Archiwum Muzeum w Cieszynie



zwiń tekst

UFO czy tylko... złudzenie optyczne?
Śr, 29 sie 2018 10:37 | komentarze: brak czytany: 807x

Czytelnik serwisu znalazł ciekawy materiał z dawnych lat, który pokazuje scenę nagrywaną przez telewizję - reporterka nadaje relację, z tyłu widać lecący helikopter. Ale także coś więcej. Czy jest to tylko złudzenie optyczne (to jest coś podwieszonego do kolejnego helikoptera, którego po prostu nie widać), czy rzeczywiście także widać obiekt UFO?[...] Przypadkowo znalezione w sieci https://www.instagram.......

czytaj dalej

Czytelnik serwisu znalazł ciekawy materiał z dawnych lat, który pokazuje scenę nagrywaną przez telewizję - reporterka nadaje relację, z tyłu widać lecący helikopter. Ale także coś więcej. Czy jest to tylko złudzenie optyczne (to jest coś podwieszonego do kolejnego helikoptera, którego po prostu nie widać), czy rzeczywiście także widać obiekt UFO?


[...]

Przypadkowo znalezione w sieci https://www.instagram.com/p/BnAIXEuhUtN/?utm_source=ig_share_sheet&igshid=1qc5m2a56ej5z

z poczty do FN po publikacji

Witam!

Nie ma nic niezwykłego w tym filmie...

https://www.nautilus.org.pl/news24,362,ufo-czy-tylko-zludzenie-optyczne.html

 Pierwszy helikopter pobierał wodę do gaszenia za pomocą rury ssącej:

http://www.aero-news.net/images/content/genav/2007/CA-fire-Huey-0507a.jpg

 a za nim nadlatywał inny śmiglowiec, niewidoczny dla kamery, z "kubłem" do pobierania wody:
http://wildfiretoday.com/wp-content/uploads/2010/06/MauiFire_helicopter.jpg

Pozdrawiam

 Kazimierz.


Dostajemy bardzo, bardzo dużo filmów i linków prowadzących do filmów z UFO. Oto kolejny z nich:

Poniżej film nagrany na Słowacji.



zwiń tekst

Futuro House czyli UFO - słynne fińskie domki w kształcie latającego spodka to dziś obiekty zabytkowe
Pon, 27 sie 2018 11:02 | komentarze: brak czytany: 726x

Futuro House to prefabrykowany domek letniskowy o formie latającego spodka zaprojektowany w 2 poł. lat 60. przez fińskiego architekta Mattiego Suuronena. Pod koniec lat 60. powstało ich kilkadziesiąt. Do dziś zidentyfikowanych i zlokalizowanych pozostaje zaledwie 60 proc. Twórcą "kosmicznej" technologii domków letniskowych Futuro House był Fin, Matti Suuronen, fascynat podróży w kosmos.W 1965 roku.......

czytaj dalej

Futuro House to prefabrykowany domek letniskowy o formie latającego spodka zaprojektowany w 2 poł. lat 60. przez fińskiego architekta Mattiego Suuronena. Pod koniec lat 60. powstało ich kilkadziesiąt. Do dziś zidentyfikowanych i zlokalizowanych pozostaje zaledwie 60 proc. Twórcą "kosmicznej" technologii domków letniskowych Futuro House był Fin, Matti Suuronen, fascynat podróży w kosmos.




W 1965 roku fiński architekt Matti Suuronen zaprojektował Futuro House - Dom Przyszłości. Według pierwotnych założeń nie miał to być dom sensu stricto, a pawilon służący narciarzom na stoku lub osobom wypoczywającym na łonie natury z dala od cywilizacji. Pierwszy Futuro House zjechał z taśmy produkcyjnej w 1968 roku. Ważąca 4 tony prefabrykowana struktura o jajowatym kształcie, wysokości 3,4 m i średnicy 8 m, wykonana została w całości z tworzyw sztucznych. Umieszczona na stalowych "nogach", wyniesiona nieco ponad poziom podłoża, nadawała się doskonale do wykorzystania w trudnych warunkach terenowych. Kapsuła Futuro House opuszczała fabrykę jako w pełni ukończony produkt. Do docelowej lokalizacji transportowana była helikopterem.

Wnętrze Futuro House mogło pomieścić 8 osób. Drzwi przypominające te, które znamy z samolotów, prowadziły do wnętrza wyposażonego w 6 plastikowych łóżek, rozkładaną dwuosobową kanapę oraz kominek. Ponadto wydzielona została przestrzeń dla niewielkiej kuchni, łazienki z prysznicem oraz toalety. Wszystko wykonane było z tworzyw sztucznych i utrzymane w futurystycznej stylistyce przypominającej produkcje science-fiction czy koncepcje Archigramu.




Futuro House był doskonałym efektem wiary w postęp jaka towarzyszyła ludziom w latach 60. Wykorzystywał nowoczesne technologie i materiały, miał kształt nawiązujący do podboju kosmosu. Tymczasem już w pierwszej połowie lat 70. owa wiara została poważnie zachwiana - kryzys na rynku paliw w 1973 roku zmusił Finów do zaprzestania dalszej produkcji "domków UFO". Ceny produkcji elementów plastikowych wzrosły bowiem tak znacznie, iż Futuro House przestał być po prostu w jakikolwiek sposób opłacalny. W samej Finlandii wykonano zaledwie 20 tych nietypowych pawilonów. Poza tym w innych krajach powstało ich kilkadziesiąt w oparciu o fińską licencję. Daje to łączną liczbę około 96 "latających spodków", z których na dziś około 60 proc. jest zlokalizowanych i zidentyfikowanych.

Do dziś zachowało się 60 domków UFO w 17 krajach świata, najwięcej w USA i Nowej Zelandii. Niektóre z nich wykupiły i podjęły się ich restauracji muzea, czyniąc je zabytkami kultury. Norwegia dorobiła się jednego egzemplarza, który wciąż można podziwiać wśród leśnej scenerii Nevlunghavn.


Poniżej kilka fotografii z naszego archiwum.













zwiń tekst

Siódmy oddech Buddy – naukowcy znaleźli tzw. ‘punkty Hawkinga’, które udowadniają, że przed ‘wielkim wybuchem’ istniał wszechświat
Nie, 26 sie 2018 06:45 | komentarze: 2 czytany: 1639x

Kiedyś jeden z wielkich mistrzów tybetańskich został zapytany o historię wszechświata. Odpowiedział, że naukowcy mają rację, że na początku był wielki wybuch, czyli słynny ‘Bing Bang’. Jednak potem cały wszechświat znowu wraca do jednego punktu, po czym znowu następuje ‘wielki wybuch’. Od początku wszechrzeczy było siedem takich cykli, a obecnie jesteśmy na etapie „siódmego oddechu Buddy’. Naukowcy.......

czytaj dalej

Kiedyś jeden z wielkich mistrzów tybetańskich został zapytany o historię wszechświata. Odpowiedział, że naukowcy mają rację, że na początku był wielki wybuch, czyli słynny ‘Bing Bang’. Jednak potem cały wszechświat znowu wraca do jednego punktu, po czym znowu następuje ‘wielki wybuch’. Od początku wszechrzeczy było siedem takich cykli, a obecnie jesteśmy na etapie „siódmego oddechu Buddy’. Naukowcy ustalili właśnie, że taka teoria może być prawdziwa.

 

Sir Roger Penrose jest emerytowanym profesorem Uniwersytetu w Oksfordzie, jednym z najwybitniejszych matematyków i fizyków naszych czasów. Od lat pracuje nad teorię Einsteina, za którą dostał Nagroda Wolfa, także tytuł szlachecki od angielskiej królowej.

Jako pierwszy wykazał, że we wnętrzu czarnej dziury pojawia się osobliwość - punkt, w którym gęstość materii staje się nieskończenie duża. Potem wspólnie ze Stephenem Hawkingiem udowodnił, że nieodłączną cechą równań Einsteina jest także to, że w dalekiej przeszłości Wszechświat musiał być w podobnie ekstremalnym stanie, nieskończenie gęsty i gorący, jak środek czarnej dziury. Inaczej mówiąc - matematycznie dowiódł, że Wszechświat miał początek.

W akceleratorze LHC w ośrodku CERN pod Genewą fizycy zderzają ze sobą jony ołowiu - to najnowsze wiadomości z Genewy. Podczas tych zderzeń na ułamek sekundy materia ulega ściśnięciu do ogromnych gęstości i osiąga temperaturę miliony razy wyższą niż w sercu Słońca. A na wszystkie strony rozbiegają się tysiące cząstek elementarnych (na zdjęciu). Naukowcy chcą stworzyć warunki, jakie panowały tuż po Wielkim Wybuchu. To test także dla teorii Penrose'a

W swojej nowej teorii - którą opracował w 2005 roku i nazywa "cykliczną kosmologią konforemną" - sir Penrose dokonał jednak dramatycznego zwrotu. Twierdzi, że Wielki Wybuch był początkiem, ale tylko jednego z cykli Wszechświata, których zapewne jest nieskończenie wiele. Tym samym potwierdza to, co mistrz tybetański mówił o historii wszechrzeczy.


Eony – wielkie cykle historii wszechświata

Jak wynika z obserwacji astrofizycznych, kosmos coraz szybciej się rozszerza - staje się coraz większy i zimniejszy. Wszystkie gwiazdy, w tym Słońce, z czasem się wypalą. Cała materia stopniowo wpadnie do czarnych dziur, które też będą powoli znikały, gdyż - zgodnie z teorią Hawkinga - emitują promieniowanie (promieniowanie Hawkinga). W końcu całą przestrzeń wypełni tylko ocean promieniowania, którego temperatura będzie się zbliżała do zera bezwzględnego.

Naukowiec więc sugeruje, że rozszerzanie się kosmosu i wynikła z tego bezbrzeżna, zimna pustka mogą w dalekiej przyszłości gładko przejść w ponowny... Wielki Wybuch. (Penrose nie tłumaczy, jak dokładnie zachodzi taki proces, mówi tylko, że to wyjaśni przyszła teoria kwantowej grawitacji).

I tak w koło będą przebiegały kolejne cykle, zwieńczone czy też zaczęte Wielkimi Wybuchami, zwane eonami. Według Penrose'a w dalekiej przyszłości nastąpi kolejny Wielki Wybuch, a potem następny. I tak w nieskończoność. Tak Penrose ilustruje swoją koncepcję nieskończonego ciągu eonów:


Źródło: gazeta.pl




zwiń tekst

Poziom Łaby, która przecina Niemcy i Czechy, spadł do tak niskiego poziomu, że rzeka odsłoniła tzw. kamienie głodu – najstarsze zabytki hydrologiczne Europy Środkowej.
Pt, 24 sie 2018 13:21 | komentarze: brak czytany: 1548x

Na kamieniach głodu zapisane są daty, kiedy poziom rzeki był tak niski, że można je było zobaczyć. Zawierają też smutne wiadomości. Ich odsłonięcie zwiastowało nadejście trudnych czasów. Najstarszy napis wyryty na kamieniach głodu, które znajdują się w korycie Łaby, pochodzi z 1616 roku. Głaz ten jest uważany za najstarszy zabytek hydrologiczny w Europie Środkowej. Na kamieniu widnieje złowieszcza.......

czytaj dalej

Na kamieniach głodu zapisane są daty, kiedy poziom rzeki był tak niski, że można je było zobaczyć. Zawierają też smutne wiadomości. Ich odsłonięcie zwiastowało nadejście trudnych czasów. Najstarszy napis wyryty na kamieniach głodu, które znajdują się w korycie Łaby, pochodzi z 1616 roku. Głaz ten jest uważany za najstarszy zabytek hydrologiczny w Europie Środkowej. Na kamieniu widnieje złowieszcza wiadomość w języku niemieckim: "Kiedy mnie widzisz, płacz".







Napis ten miał ludzi przestrzegać przed nadchodzącymi ciężkimi czasami. Sama kamienie spełniały zaś funkcję mierniczą. Pokazywały głębokość rzeki. Obecnie kilkanaście z nich można podziwiać w czeskiej miejscowości Děčín.

Pierwsze wzmianki o kamieniach głodu w Łabie pochodzą z XIX. Wtedy to rzeka także spadła do rekordowo niskiego poziomu o czym wspomniał w 1876 roku "Tteplitzer Zeitung". Po raz kolejny woda pokazała je w 1918 roku. Wówczas to susza zbiegła się w czasie z masowym głodem spowodowanym I wojną światową.



zwiń tekst

Astronauta Leland Melvin: „Widziałem żywą, obcą istotę”. NASA zaprzecza
Czw, 23 sie 2018 15:36 | komentarze: brak czytany: 1461x

Amerykański astronauta Leland Melvin twierdzi, że widział żywą, organiczną obcą istotę, ale NASA (Narodowa Agencja Aeronautyki i Przestrzeni Kosmicznej) zaprzecza temu.Były astronauta NASA, Leland Melvin, napisał na Twitterze, że widział coś „zakrzywionego, organicznego” unoszącego się podczas jego podróży promem kosmicznym Atlantis.Powiedział o tym NASA, ale agencja powiedziała mu, że to, co widzi.......

czytaj dalej

Amerykański astronauta Leland Melvin twierdzi, że widział żywą, organiczną obcą istotę, ale NASA (Narodowa Agencja Aeronautyki i Przestrzeni Kosmicznej) zaprzecza temu.

Były astronauta NASA, Leland Melvin, napisał na Twitterze, że widział coś „zakrzywionego, organicznego” unoszącego się podczas jego podróży promem kosmicznym Atlantis.

Powiedział o tym NASA, ale agencja powiedziała mu, że to, co widzi, nie jest istotą pozaziemską, ale kawałkiem lodu.



Na pytanie portalu UFO Sightings Daily, jaka jest twoja opinia na temat istnienia inteligentnych obcych istot w naszym układzie słonecznym i czy widziałeś UFO, astronauta odpowiedział:

„Nie widziałem ani jednej w kosmosie, ani na ziemi, ale myślałem, że widziałem coś obcego unoszącego się z zatoki ładunkowej”– napisał Melvin na Twitterze.

Kiedy skontaktował się z Houston informując o tym, to otrzymał odpowiedź, że to był kawałek lodu.



Źródło: Fox News



zwiń tekst

Od 10 czerwca 2018 NASA nie ma kontaktu z łazikiem Opportunity
Pon, 20 sie 2018 12:27 | komentarze: brak czytany: 1266x

Ostatni raz NASA nawiązała kontakt z łazikiem Opportunity w niedzielę 10 czerwca. Potem  łazik zamilknął. NASA cały czas nasłuchuje i trzy razy w tygodniu wysyła na Marsa wiadomość: "Opportunity, odezwij się". Na razie bez odzewu.Pod koniec maja na Marsie rozpętała się gigantyczna burza pyłowa. Wzniesiony do atmosfery pył coraz bardziej blokował promienie słoneczne i zaciemniał powierzchnię planety.......

czytaj dalej

Ostatni raz NASA nawiązała kontakt z łazikiem Opportunity w niedzielę 10 czerwca. Potem  łazik zamilknął. NASA cały czas nasłuchuje i trzy razy w tygodniu wysyła na Marsa wiadomość: "Opportunity, odezwij się". Na razie bez odzewu.

Pod koniec maja na Marsie rozpętała się gigantyczna burza pyłowa. Wzniesiony do atmosfery pył coraz bardziej blokował promienie słoneczne i zaciemniał powierzchnię planety. Burza objęła całą powierzchnię planety. Pod koniec lipca, kiedy Mars znalazł się najbliżej Ziemi - było to tzw. Wielka Opozycja, która zdarza się raz na 15-17 lat - przez teleskopy nie dało się zobaczyć żadnych szczegółów na powierzchni planety. Pył wszystko zasłaniał.

Takie burze są zabójcze dla marsjańskich łazików, bo one czerpią energię ze Słońca. Jeśli ich panele słoneczne są niedostatecznie oświetlone, bo pokrywa je warstwa pyłu albo promienie słoneczne nie mogą przedrzeć się przez zapyloną atmosferę, to w obliczu braku zasilania ich pokładowy komputer przechodzi w stan uśpienia.

Tak zapewne stało się z Opportunity na początku czerwca. NASA pokazała, jak ciemniało niebo nad miejscem, gdzie łazik w tej chwili się znajduje. Pod koniec czerwca Opportunity nawet za dnia nie widział Słońca, znalazł się w kompletnych ciemnościach.




zwiń tekst

Dalajlama zapowiedział, że będzie ostatnim i nie będzie jego następcy
Pt, 17 sie 2018 06:56 | komentarze: 2 czytany: 2239x

Pekin jest wrogo nastawiony do obecnego Dalajlamy. W roli jego następcy najchętniej widziałyby kogoś popierającego politykę Chin wobec Tybetu. W związku z tym ostro zareagowały, kiedy duchowy przywódca Tybetu ogłosił, że następcy nie przewiduje.W 2014 roku XIV Dalajlama powiedział o tym w wywiadzie dla "Welt am Sonntag". Uważa, że instytucja dalajlamy to dziś anachronizm i że będzie ostatnim, który.......

czytaj dalej

Pekin jest wrogo nastawiony do obecnego Dalajlamy. W roli jego następcy najchętniej widziałyby kogoś popierającego politykę Chin wobec Tybetu. W związku z tym ostro zareagowały, kiedy duchowy przywódca Tybetu ogłosił, że następcy nie przewiduje.
W 2014 roku XIV Dalajlama powiedział o tym w wywiadzie dla "Welt am Sonntag". Uważa, że instytucja dalajlamy to dziś anachronizm i że będzie ostatnim, który tę funkcję sprawuje.

- Mieliśmy dalajlamę przez niemal 500 lat. XIV Dalajlama jest obecnie bardzo popularny na całym świecie. Czas więc zakończyć [dynastię dalajlamów] na takim, który cieszy się popularnością - tłumaczył.

Ludzie śledzący jego spór z Pekinem domyślają się, co ma na myśli. Chiny czekają na jego śmierć, by ogłosić własnego, posłusznego następcę, do czego on nie chce dopuścić.

- Jeśli pojawi się marny dalajlama, będzie to kompromitacja dla wszystkich - podkreślił w wywiadzie. Przerywając cykl reinkarnacji. obecny dalajlama, Tenzin Gjaco, pokrzyżuje pekiński plan.

Nic dziwnego, że chińskie MSZ przypuściło na niego atak.

- Sukcesja musi przestrzegać ustalonej procedury religijnej i historycznego obyczaju - powiedziała rzeczniczka dyplomacji. A Chiny będą czuwać, by wszystko odbyło się zgodnie z tradycją. Paradoksu, który polega na tym, że o reinkarnacji Dalajlamy mają decydować komunistyczni urzędnicy, Pekin nie dostrzega.

- Tytuł Dalajlamy przyznaje rząd centralny, który ma setki lat historii - powiedziała na cotygodniowym briefingu prasowym Hua Chunying. - XIV Dalajlama ma ukryte motywy. Próbuje fałszować i negować historię, szkodząc tym samym regułom buddyzmu tybetańskiego - dodała.

Reinkarnacja według Dalajlamy

Zgodnie z tradycją, umierając, dalajlama dokonuje własnej reinkarnacji. Obecny XIV Dalajlama to kolejna postać pierwszego z linii przywódców szkoły mnichów Geluga, jednej z największych szkół buddyzmu. Po jego śmierci mnisi szukają w całym Tybecie małego chłopca, w którego się wcielił.

Ale o tym, jaka będzie reinkarnacja i czy w ogóle do niej dojdzie, decyduje obecny żywy Budda, Tenzin Gjaco. Wie o tym dobrze Pekin, którego tybetański noblista denerwuje, gdy zapowiada, że może się odrodzić jako kobieta, poszukać wcielenia poza Tybetem albo że zamiast reinkarnacji jego następca może zostać wybrany demokratycznie.

Kiedyś powiedział, że kiedyś będzie miał 90 lat, a zamierza żyć do 113, poradzi się lamów oraz narodu tybetańskiego, czy instytucja dalajlamy powinna być utrzymana. Zaznaczał też, że ustalenie nowej reinkarnacji Dalajlamy musi dokonać się zgodnie z tradycją, a nie być wynikiem nacisków jakichkolwiek politycznych sił. By wiedzieć, czego przywódca Tybetu się obawia, wystarczy przypomnieć spór o reinkarnację Panczenlamy z początku lat 90. To drugi co do rangi lama tybetański po Dalajlamie. W 1989 r. Tenzin Gjaco ogłosił 11. Panczenlamą małego Tybetańczyka Gedhuna Choekyi Nyimę. Chiny uwięziły wtedy chłopca i ogłosiły własnego Panczenlamę Gyaincaina Norbu. Do dziś tybetański rząd na wygnaniu oskarża Pekin o porwanie chłopca, a Pekin potępia separatystów tybetańskich za manipulowanie niewinnym dzieckiem dla celów politycznych.

Chce dożyć 113 lat i wrócić do Tybetu

XIV Dalajlama, który od ponad 50 lat mieszka na uchodźstwie w Indiach, jest jednym z najpopularniejszych duchowych przywódców na świecie. Cieszy się także dużym szacunkiem wśród Tybetańczyków. Trzy lata temu zrezygnował z funkcji politycznych, w tym z kierowania rządem emigracyjnym Tybetu, i zapowiedział, że nowi przywódcy będą wybierani w sposób demokratyczny. 83-letni duchowy przywódca Tybetańczyków poinformował też w wywiadzie, że według lekarzy będzie żył 100 lat. - Ale w moich marzeniach umrę w wieku 113 lat - poinformował. Zapewnił też, że jeszcze wróci do Tybetu. - Jestem o tym przekonany. Chiny nie mogą już dłużej izolować się od świata. Muszą zacząć podążać za globalnymi trendami w stronę demokratycznego społeczeństwa - ocenił.

źródło: gazeta.pl




zwiń tekst

Wejście do tajnej bazy 'obcych' na Marsie?
Czw, 16 sie 2018 22:08 | komentarze: brak czytany: 1424x

Zjawisko UFO jest dla czytelników serwisu FN oczywistością. Jasne jest także, że obcy mogą lądować na pozostałych planetach Układu Słonecznego, w tym także na Marsie. Nie można wykluczyć tego, że mają tam także swoje bazy.Od kiedy pojawiły się wyraźne zdjęcia powierzchni Marsa pojawili się ludzie, którzy w naturalnych elementach krajobrazu Czerwonej Planety doszukują się "śladów obcych".Takich ludzi.......

czytaj dalej

Zjawisko UFO jest dla czytelników serwisu FN oczywistością. Jasne jest także, że obcy mogą lądować na pozostałych planetach Układu Słonecznego, w tym także na Marsie. Nie można wykluczyć tego, że mają tam także swoje bazy.

Od kiedy pojawiły się wyraźne zdjęcia powierzchni Marsa pojawili się ludzie, którzy w naturalnych elementach krajobrazu Czerwonej Planety doszukują się "śladów obcych".

Takich ludzi są tysiące na całym świecie. Jednym z nich jest tajwański ufolog Scott Waring. Zobaczył on na jednym ze zdjęć NASA pewną budowlę, która – jego zdaniem – jest bazą UFO.





Waring twierdzi, że to podłużna wieża schowana w marsjańskich górach, której kształt sugeruje, iż jest to tajna baza obcych. Badacz zauważył nawet w „wieży" ciemne okna.

Wielu internautów komentujących jego film na youtube potwierdziło, że na fotografii wyraźnie widać pewien sztuczny obiekt, ale nie zgadzają się z opinią, że to baza kosmitów, tylko ich statek zagubiony w górach Czerwonej Planety.

Inni nie zobaczyli na zdjęciu nic szczególnego. Ich zdaniem „wieża” to nic innego jak fragment krajobrazu Marsa, który przybrał nietypową formę.



zwiń tekst

W Egipcie podczas prac drogowych przypadkowo odkryto posąg przypominający Sfinksa
Pt, 10 sie 2018 12:55 | komentarze: brak czytany: 1897x

Robotnicy przerwali prace, gdy natknęli się na posąg, który opisali jako "ciało lwa z ludzką głową". Szybko okazało się, że przypadkiem odkryli drugiego egipskiego sfinksa. Figura pochodzi z około 2500 r. p.n.e. Wybudowano ją za czasów panowania faraona Chefrena - informuje portal express.co.uk.Na razie posąg nie został wydobyty z ziemi. Mohamed Abel Aziz, dyrektor generalny departamentu antyków i.......

czytaj dalej

Robotnicy przerwali prace, gdy natknęli się na posąg, który opisali jako "ciało lwa z ludzką głową". Szybko okazało się, że przypadkiem odkryli drugiego egipskiego sfinksa. Figura pochodzi z około 2500 r. p.n.e. Wybudowano ją za czasów panowania faraona Chefrena - informuje portal express.co.uk.




Na razie posąg nie został wydobyty z ziemi. Mohamed Abel Aziz, dyrektor generalny departamentu antyków i muzeów, tłumaczy, ze należy to zrobić w profesjonalny sposób. Miejsce, gdzie znaleziono monument, mogą zwiedzać turyści.




Największym i najsławniejszym posągiem mitycznego stworzenia jest Wielki Sfinks z Gizy. Figura stoi na zachodnim brzegu Nilu. Została wyrzeźbiona została w wapiennej skale, która prawdopodobnie ostała się po wykuciu bloków użytych do budowy Piramidy Cheopsa

W starożytnym Egipcie sfinksy opisywano jako strażników świątyń. Miały one strzec także grobów królewskich. Wielu faraonów stawiało je obok swoich przyszłych miejsc pochówku, by zamanifestować oddanie dla bogini-lwicy Sechmet.



zwiń tekst

Chmura w kształcie 'spodka' nad Moskwą
Czw, 9 sie 2018 09:56 | komentarze: 1 czytany: 1107x

Film z Moskwy z chmurą w kształcie spodka przysłało nam kilku czytelników (a raczej link do filmu). Tuż nad wieżowcem unosi się coś na kształt niezidentyfikowanego obiektu latającego i tak też to wideo jest komentowane. Ale to nietypowy, rzadki rodzaj zjawiska atmosferycznego. Nazywa się altocumulus lenticularis i jest nieruchomą chmurą w kształcie soczewki lub migdała.Te zjawiskowe obłoki tworzą .......

czytaj dalej

Film z Moskwy z chmurą w kształcie spodka przysłało nam kilku czytelników (a raczej link do filmu). Tuż nad wieżowcem unosi się coś na kształt niezidentyfikowanego obiektu latającego i tak też to wideo jest komentowane. Ale to nietypowy, rzadki rodzaj zjawiska atmosferycznego. Nazywa się altocumulus lenticularis i jest nieruchomą chmurą w kształcie soczewki lub migdała.



Te zjawiskowe obłoki tworzą się wówczas, gdy powietrze o stabilnej wilgotności przepływa najczęściej nad górą, górami lub wysokim obiektem, wówczas po stronie zawietrznej mogą formować się duże stojące fale mas powietrza. W sprzyjających warunkach chmury te utworzyć mogą długi rząd, formując tzw. "chmurę falistą".

Choć jest to zjawiskowy widok, piloci samolotów unikają ich jak ognia, bo często towarzyszą im turbulencje. Ale za to uwielbiają je piloci szybowców, gdyż jest w nich silny prąd wznoszący.



zwiń tekst

NASA OSTRZEGA - w najbliższych latach zderzenie Ziemi z asteroidą prawie pewne
Nie, 29 lip 2018 22:12 | komentarze: brak czytany: 3908x

Telewizja CNN w swoich wiadomościach rozsyłanych przez portale społecznościowe zademonstrowała bardzo ciekawy materiał opracowany przez NASA. Widać na nim ilość obiektów typu asteroidy czy komety, które zostały zauważone przez system obserwacji nieba.Ich liczba według NASA dramatycznie wzrosła w ostatnich latach. Coraz więcej trajektorii lotu "kosmicznych niszczycieli planet" jest w bezpośrednim sąsiedztwie.......

czytaj dalej

Telewizja CNN w swoich wiadomościach rozsyłanych przez portale społecznościowe zademonstrowała bardzo ciekawy materiał opracowany przez NASA. Widać na nim ilość obiektów typu asteroidy czy komety, które zostały zauważone przez system obserwacji nieba.

Ich liczba według NASA dramatycznie wzrosła w ostatnich latach. Coraz więcej trajektorii lotu "kosmicznych niszczycieli planet" jest w bezpośrednim sąsiedztwie Ziemi.

- Nie dajemy żadnej gwarancji, że nie ma takiej, której nie zauważyliśmy i która może uderzyć w Ziemię choćby dzisiaj czy jutro - ostrzega NASA. Obiektów nazywanych w terminologii NASA jako NEO zlokalizowano ponad 18 tysięcy!


 



zwiń tekst

Oto najstarsze stworzenia na świecie - robaki zamrożone 42 tys. lat temu ożyły, ruszają się i jedzą
Nie, 29 lip 2018 21:53 | komentarze: brak czytany: 1434x

Nicienie, które zostały zamrożone podczas epoki lodowcowej około 42 tys. lat temu, zostały przywrócone do życia przez naukowców - podaje dziennik The Syberian Times.Robaki, które zostały zamrożone 42 tys. lat temu i przebywały w wiecznej zmarzlinie, ożyły, ruszają się i jedzą - taką informację podali naukowcy, którzy przywrócili je do życia. Wiadomość jest elektryzująca, bowiem nicienie nie przejawiały.......

czytaj dalej

Nicienie, które zostały zamrożone podczas epoki lodowcowej około 42 tys. lat temu, zostały przywrócone do życia przez naukowców - podaje dziennik The Syberian Times.

Robaki, które zostały zamrożone 42 tys. lat temu i przebywały w wiecznej zmarzlinie, ożyły, ruszają się i jedzą - taką informację podali naukowcy, którzy przywrócili je do życia. Wiadomość jest elektryzująca, bowiem nicienie nie przejawiały funkcji życiowych od epoki... plejstocenu.

ksperyment został przeprowadzony przez zespół naukowców z Moskwy oraz słynnego Uniwersytetu Princeton. Spośród 300 osobników, dwie samice odzyskały funkcje życiowe po kilkudziesięciu tysiącach lat. To pozwoliło badaczom wysnuć wniosek, że organizmy wielokomórkowe są w stanie przetrwać w warunkach kriokonserwacji.

Przełomowe odkrycie może być znaczące w pracach z dziedziny kriogeniki, również w odniesieniu do organizmów ludzkich.

Oba nicienie, które zostały przywrócone do życia, pochodzą z Syberii i wygląda na to, że są najstarszymi zwierzętami żyjącymi na Ziemi.



zwiń tekst

Nagranie miało pokazywać zwykłą scenę na plaży w Chorwacji. Dopiero po powrocie do domu autor filmu zauważył coś niezwykle osobliwego.
Pt, 27 lip 2018 09:56 | komentarze: 3 czytany: 2242x

Film został do nas przysłany przez czytelnika serwisu. Nagrał go turystka przebywający właśnie nad Morzem Adriatyckim w Chorwacji. Na filmie widzimy mężczyznę, który wychodzi z prawej strony i wchodzi na plażę. Jednak najciekawsze jest to, co widać w morzu. Jakiś obiekt wbija się łukiem w górę, po czym uderza w wodę.Poniżej moment pojawienia się obiektu.Tuż nad powierzchnią obiekt wydaje się zmieniać.......

czytaj dalej

Film został do nas przysłany przez czytelnika serwisu. Nagrał go turystka przebywający właśnie nad Morzem Adriatyckim w Chorwacji. Na filmie widzimy mężczyznę, który wychodzi z prawej strony i wchodzi na plażę. Jednak najciekawsze jest to, co widać w morzu. Jakiś obiekt wbija się łukiem w górę, po czym uderza w wodę.

Poniżej moment pojawienia się obiektu.



Tuż nad powierzchnią obiekt wydaje się zmieniać w kulę.


 

Tak wygląda film zarejestrowany w Chorwacji.

Autor był początkowo przekonany, że jest to ptak. W mediach społecznościowych opublikował nagranie i wtedy pojawiły się wątpliwości. Obiekt wzbija się nienaturalnie wysoko, jest bardzo duży i wyraźnie zmienia kształt w ostatniej fazie lotu.



zwiń tekst

STRONA
1 2 3 4 19
Nowsze Nowsze
Strona 1 / 19

szukaj:  

Najbliższy czat z FN

Tym razem cały LIVESTREAM będzie poświęcony najbardziej fascynującemu ze wszystkich naszych projektów, czyli PROJEKTOWI KONTAKT ... tego dnia musicie być z nami na pokładzie okrętu NAUTILUS - początek o 21.00

Wejście na pokład

Zapamiętaj mnie

Wiadomość z okrętu Nautilus

Tom DeLonge - były wokalista i gitarzysta popunkowej grupy Blink-182 publicznie przyznaje się do wiary w pozaziemskie formy życia, które nie tylko odwiedzają naszą planetę, ale mają również wpływ na to, jak kształtują się cywilizacje. Muzyk od lat interesuje się tematyką UFO i zjawisk paranormalnych, co w 2016 roku zaowocowało powieścią graficzną i książką pod tytułem 'Strange Times'. Wkrótce komiks i powieść zostaną przeniesiony na mały ekran dzięki telewizji TBS. 

UFO24

więcej na: emilcin.com

Dziś, 09:05 | [...] dzisiaj [10 grudnia - przyp. FN]  na Krakowem w okolicy godziny 11 zaobserwowałam białą kulę sunącą po niebie.akurat jechałam autobusem linii 144 ulicą czarnowiejską (od aleji Kijowskiej) po lewej stronie na niebie, sporo nad budynkami, jednak dobrze widoczna sunęła biała kula, lub srebrna odbijąjąca biel chmur które znajdowały się nad nią. Przyznam, że ostatnio częściej sprawdzam doniesienia o UFO, z tego powodu nie wyciągnęłam telefonu. Myślałam, że za chwilę uznam to za przywidzenie...

Dziennik Pokładowy

Poniedziałek, 26 listopada 2018 | Wiele osób atakuje Krzysztofa Jackowskiego za jego wizje, które są publikowane w tabloidach. Szkoda, że nie wiedzą, jak to wygląda... wtedy zrozumieliby trudną sytuację naszego polskiego "jasnowidza numer 1".

czytaj dalej

FILM FN

UFO odtajnione akta

archiwum filmów

Informacje z Hydepark "N"



25 sierpnia :: Dowód na to, że żyjemy w hologramie? Nauka dochodzi do coraz bardziej zaskakujących wniosków na temat natury naszej rzeczywistości. Czy jest możliwe, że świat to hologram?: viewtopic.php?f=33&t=5532
25 sierpnia :: Paradoks bilardowy - podróże w czasie Dyskusja na temat hipotez dotyczących podróży w czasie od trochę innej strony. Możliwe, czy nie? Oto jest pytanie: viewtopic.php?f=53&t=5626
2 listopada :: Cybernetyka, SI i etyka maszyn - do czego zaprowadzi nas przyszłość? Dyskusja o kierunku rozwoju świata i możliwych scenariuszach. Sztuczna inteligencja, technologie i wynalazki, które zaważą na naszym gatunku: viewtopic.php?f=28&t=4291

wejdź na forum i dołącz do dyskusji

Archiwalne audycje FN

Playlista:

rozwiń playlistę




Właściwe, pełne archiwum audycji w przygotowaniu...
Będzie dostępne już wkrótce!

Poleć znajomemu

Poleć nasz serwis swojemu znajomemu. Podaj emaila znajomego, a zostanie wysłane do niego zaproszenie.

Najnowsze w serwisie

Wyświetl: Działy Chronologicznie | Max:

Najnowsze artykuły:

Najnowsze w XXI Piętro:

Najnowsze w FN24:

Najnowsze Pytania do FN:

Ostatnie porady w Szalupie Ratunkowej:

Najnowsze w Dzienniku Pokładowym:

Najnowsze recenzje:

Najnowsze w KAJUTA ZAŁOGI: OKRĘT NAUTILUS - pokład on-line:

Najnowsze w KAJUTA ZAŁOGI: Projekt Messing - najnowsze informacje:

Najnowsze w KAJUTA ZAŁOGI: PROJEKTY FUNDACJI NAUTILUS:

Informacja dotycząca cookies: Ta strona wykorzystuje ciasteczka (cookies) w celu logowania i utrzymywania sesji Użytkownika. Jeśli już zapoznałeś się z tą informacją, kliknij tutaj, aby ją zamknąć.