Dziś jest:
Sobota, 31 października 2020

Zaraz na początku życia ktoś powinien nam powiedzieć, że umieramy.
Michael Landon

FN 24
WIADOMOŚCI OD NASZYCH CZYTELNIKÓW
Wyślij do nas wiadomość - kliknij, aby rozwinąć formularz


Zachowamy Twoje dane tylko do naszej wiadomości, chyba że wyraźnie napiszesz, że zezwalasz na ich opublikowanie. Adres email do wysyłania newsa do działu "FN 24": nautilus@nautilus.org.pl

Twoje imię i nazwisko lub pseudonim

Twój email lub telefon

Treść wiadomości

Zabezpieczenie przeciw-botowe

Ilość UFO na obrazie




TURCJA: HAGIA SOPHIA PONOWNIE BĘDZIE MECZETEM
Nie, 12 lip 2020 09:33 | komentarze: brak czytany: 784x

Hagia Sophia jest jednym z najczęściej odwiedzanych zabytków w Turcji. Prawosławni chrześcijanie uważają tę decyzję za prowokację. Hagia Sophia była największa chrześcijańską katedrą na świecie przez 900 latPrezydent Turcji Recep Tayyip Erdogan podpisał dekret, przekształcający Hagię Sophię ponownie w meczet. Wcześniej tego dnia najwyższy sąd administracyjny w Turcji unieważnił dekret rządowy z 1934.......

czytaj dalej

Hagia Sophia jest jednym z najczęściej odwiedzanych zabytków w Turcji. Prawosławni chrześcijanie uważają tę decyzję za prowokację. Hagia Sophia była największa chrześcijańską katedrą na świecie przez 900 lat

Prezydent Turcji Recep Tayyip Erdogan podpisał dekret, przekształcający Hagię Sophię ponownie w meczet. Wcześniej tego dnia najwyższy sąd administracyjny w Turcji unieważnił dekret rządowy z 1934 roku, w wyniku którego świątynia stała się muzeum.

Dekret prezydenta Turcji przekazuje kontrolę nad Hagią Sophią tureckiemu dyrektoriatowi do spraw religijnych, w celu ponownego otwarcia meczetu dla wiernych jako miejsca kultu.

Erdogan opublikował na Twitterze zdjęcie dekretu, na którym widnieje jego podpis. Tweeta opatrzył komentarzem "Wszystkiego najlepszego".


Najwyższy sąd administracyjny w Turcji poparł wniosek stowarzyszenia twierdzącego, że Hagia Sophia była prywatną własnością sułtana Mehmeda Zdobywcy, władcy osmańskiego, który w 1453 roku zdobył miasto, znane wówczas jako Konstantynopol, i przekształcił już wtedy 900-letni bizantyjski kościół w meczet. Orzeczenie sądu kwestionuje tym samym legalność decyzji z 1934 roku, z początków nowoczesnego świeckiego państwa tureckiego pod rządami Mustafy Kemala Ataturka, o przekształceniu ogromnego gmachu z VI wieku z meczetu w muzeum.

Szereg tureckich ugrupowań od dawna prowadziło kampanię na rzecz przywrócenia Hagii Sophi statusu islamskiej świątyni, uzasadniając, że lepiej odzwierciedla to obliczę Turcji jako kraju w zdecydowanej mierze muzułmańskiego.






Turcy cieszą się z decyzji o przekształceniu Hagii Sophii ponownie w meczet
PAP/EPA/ERDEM SAHIN

"Jawna prowokacja wobec cywilizowanego świata"

Decyzja wywołała niepokój wśród prawosławnych chrześcijan, ponieważ do XV wieku budynek funkcjonował jako świątynia chrześcijańska.

- Dzisiejsza decyzja, podjęta w wyniku woli politycznej prezydenta Erdogana, jest jawną prowokacją wobec cywilizowanego świata, który uznaje wyjątkową wartość i ekumeniczny charakter tego zabytku - stwierdziła minister kultury Grecji Lina Mendoni w piątkowym oświadczeniu. Przeciwko przekształceniu Hagii Sophii w meczet protestowały wcześniej także władze USA oraz Francji.

Sekretarz stanu USA Mike Pompeo wezwał w zeszłym tygodniu turecki rząd do utrzymania statusu muzeum w byłej świątyni, które ma służyć jako pomost między wyznaniami. Jego komentarze wywołały oburzenie tureckiego ministerstwa spraw zagranicznych, które odpowiedziało, że Hagia Sophia jest wewnętrzną kwestią suwerennego państwa tureckiego.

Ekumeniczny Patriarcha Konstantynopola Bartłomiej I, duchowy zwierzchnik około 300 milionów prawosławnych na całym świecie ostrzegł pod koniec czerwca, że przekształcenie budynku w meczet "obróci miliony chrześcijan na całym świecie przeciwko islamowi". Patriarcha Cyryl, przywódca rosyjskiego Kościoła prawosławnego, wzywał do "roztropności" i zachowania "obecnego neutralnego statusu" Hagii Sophii, którą określił jako jeden "najbardziej czczonych symboli chrześcijaństwa".

Wybudowana w latach 532-537 świątynia, nazwana kościołem Mądrości Bożej, była przez prawie 900 lat siedzibą patriarchy Konstantynopola i miejscem koronacji cesarzy bizantyjskich. Jest uważana za najokazalszy obiekt architektury bizantyjskiej. Po zdobyciu Konstantynopola przez Turków w 1453 roku została przekształcona w meczet i dobudowano do niej minarety. W 1935 roku - na polecenie pierwszego prezydenta Republiki Turcji Mustafy Kemala Ataturka - meczet zeświecczono i przekształcono w muzeum.

Hagia Sophia, łącznie z innymi budowlami historycznego centrum Stambułu, w 1985 roku została wpisana na listę światowego dziedzictwa UNESCO. W ostatnich latach odwiedzało ją około 3,5 miliona turystów rocznie.

Od kilku lat obóz prezydenta Erdogana wykorzystywał kwestię Hagii Sophii, która leży u podstaw podziału religijno-świeckiego Turcji, by zdobyć poparcie dla swojej partii - m.in. przed wyborami lokalnymi w 2019 roku - mimo międzynarodowej krytyki. W 2016 roku po raz pierwszy od jej sekularyzacji odbyły się tam modły, a w marcu 2018 roku Erdogan osobiście recytował w niej pierwszy wers Koranu.

Ankieta przeprowadzona w czerwcu przez Istanbul Economy Research wykazała, że 46,9 proc. tureckich respondentów opowiedziało się za przekształceniem Hagii Sophii w meczet, 38,8 proc. uznało, że powinna ona pozostać muzeum, a 13 proc., że powinna być otwarta dla kultu wszystkich religii.







Źródło: BBC, PAP, tvn24.pl



zwiń tekst

ONZ: SPOŻYWANIE MIĘSA DZIKICH ZWIERZĄT OZNACZA NIEBEZPIECZEŃSTWO POJAWIENIA SIĘ KOLEJNYCH PANDEMII
Czw, 9 lip 2020 06:09 | komentarze: 1 czytany: 1211x

Pojawianie się nowych chorób odzwierzęcych, takich jak COVID-19, to efekt dużego zapotrzebowania na białko zwierzęce, niszczenia natury oraz zmian klimatu. Eksperci ONZ wzywają w opublikowanym właśnie raporcie, do ochrony środowiska naturalnego. W przeciwnym razie zapłacimy ogromną cenę.Choroby odzwierzęce zabijają rocznie dwa miliony ludziW krajach o niskim i średnim dochodzie każdego roku dwa miliony.......

czytaj dalej

Pojawianie się nowych chorób odzwierzęcych, takich jak COVID-19, to efekt dużego zapotrzebowania na białko zwierzęce, niszczenia natury oraz zmian klimatu. Eksperci ONZ wzywają w opublikowanym właśnie raporcie, do ochrony środowiska naturalnego. W przeciwnym razie zapłacimy ogromną cenę.




Choroby odzwierzęce zabijają rocznie dwa miliony ludzi

W krajach o niskim i średnim dochodzie każdego roku dwa miliony ludzi umiera z powodu nieleczonych lub zaniedbanych chorób endemicznych pochodzenia zwierzęcego, takich jak wąglik, gruźlica bydła i wścieklizna - podaje raport ONZ. Jest wiele społeczności, które są zależne od gospodarki opartej na zwierzętach gospodarskich i które żyją blisko dzikiej przyrody. Tam choroby odzwierzęce stanowią prawdziwy problem.

ONZ opublikowała właśnie raport, który otrzymał znaczący tytuł "Zapobieganie następnej pandemii: choroby odzwierzęce. Jak przerwać łańcuch przenoszenia".

- W ciągu ostatnich 50 lat produkcja mięsa wzrosła o 260 procent - ocenia ONZ. Powodem jest zapotrzebowanie na białko zwierzęce, co jednocześnie oznacza, że coraz więcej przestrzeni przeznaczane jest na hodowlę bydła i związane z nią uprawy. Intensyfikacja rolnictwa i rozbudowa infrastruktury powodują, że przejmujemy coraz więcej przestrzeni, którą wcześniej "użytkowały" dzikie zwierzęta. Wchodzimy na ich terytoria i tam natykamy się na nowe dla nas organizmy, w tym drobnoustroje.

- Tamy, nawadnianie, wielkie gospodarstwa produkcyjne powiązane są z jedną czwartą zakaźnych chorób, nękających ludzi - czytamy w raporcie ONZ. Dla transportu, w tym transportu żywności, a także podróży, nie ma już granic. A zmiany klimatyczne przyczyniają się dodatkowo do rozprzestrzeniania się patogenów na nowe terytoria.




Liczba chorób odzwierzęcych będzie rosła - ostrzega ONZ

Prawie 60 procent znanych chorób zakaźnych atakujących ludzi i 75 procent wszystkich nowo pojawiających się, to choroby odzwierzęce. Choroby, które przeskoczyły ze zwierząt na ludzi, to między innymi Ebola, wirus Zachodniego Nilu, SARS i SARS-CoV-2, HIV, wirus Zika i inne. Choroby niezwykle śmiertelne i trudne do zwalczenia. Ale one nie wzięły się znikąd - przypominają eksperci ONZ. Są wynikiem degradacji naturalnego środowiska, przekształcania gruntów, eksploatacji dzikiej przyrody, nadmiernego eksploatowania zasobów naturalnych oraz zmian klimatu.

- W ostatnim stuleciu byliśmy świadkami co najmniej sześciu poważnych epidemii spowodowanych przez wirusy. W ciągu ostatnich dwóch dekad przed epidemią COVID-19, choroby odzwierzęce spowodowały szkody ekonomiczne w wysokości 100 mld dolarów- mówi Inger Andersen, podsekretarz generalny i dyrektor wykonawczy Programu Ochrony Środowiska ONZ.

Aby zapobiec przyszłym epidemiom, musimy bardziej skupić się na ochronie naszego środowiska naturalnego. W przeciwnym przypadku zapłacimy ogromną cenę. To będą miliony chorych i ogromne koszty ponoszone przez społeczeństwo. COVID-19 w czasie najbliższych dwóch lat może kosztować światową gospodarkę aż 9 miliardów dolarów.

ONZ zachęca do rozszerzenia badań naukowych na choroby odzwierzęce, a także do regulacji i monitorowania tradycyjnych rynków żywności, do legalnego handlu dzikimi zwierzętami, do nowego podejścia do hodowli zwierząt i radykalnego przekształcenia systemów produkcji i dystrybucji żywności.

Źródła: BBC.com, UN Environment Programme



zwiń tekst

USA: 'JESTEŚMY PO KOLANA W PIERWSZEJ FALI EPIDEMII'
Czw, 9 lip 2020 02:12 | komentarze: 1 czytany: 822x

W USA już 3 mln przypadków zakażeń i 131 tys. ofiar. "Jesteśmy po kolana w pierwszej fali epidemii"Amerykańskie media donoszą o kolejnym "ponurym kamieniu milowym" epidemii koronawirisa w Stanach Zjednoczonych - liczba wszystkich przypadków przekroczyła 3 miliony, a liczba ofiar śmiertelnych - 131 tysięcy osób. Szpitale w wielu miastach są przepełnione, ponownie pojawiają się obawy o niewystarczającą.......

czytaj dalej

W USA już 3 mln przypadków zakażeń i 131 tys. ofiar. "Jesteśmy po kolana w pierwszej fali epidemii"

Amerykańskie media donoszą o kolejnym "ponurym kamieniu milowym" epidemii koronawirisa w Stanach Zjednoczonych - liczba wszystkich przypadków przekroczyła 3 miliony, a liczba ofiar śmiertelnych - 131 tysięcy osób. Szpitale w wielu miastach są przepełnione, ponownie pojawiają się obawy o niewystarczającą liczbę respiratorów. Tymczasem w Białym Domu zorganizowano spotkanie grup zadaniowych ws. przywrócenia pracy szkół od przyszłego roku szkolnego.




W Stanach Zjednoczonych przekroczono "kolejny, ponury kamień milowy epidemii" - opisuje "The Guardian". Liczba potwierdzonych przypadków koronawirusa wzrosła do trzech milionów, a liczba ofiar śmiertelnych do 131 594. Rekord zakażeń odnotowano m.in. w Arizonie.

Liczba zakażonych w Stanach Zjednoczonych to blisko jedna czwarta wszystkich przypadków na całym świecie. W ostatnich dniach tysiące Amerykanów spędzało wolny czas m.in. na plażach i nie stosowało się do zasady dystansu społecznego. Jak informuje CNN, w tym tygodniu oddziały intensywnej terapii w szpitalach na Florydzie (m.in. w pobliżu Miami, w Orlando i na Tampie) ponownie bardzo się przepełniły. W mieście Weslaco w Teksasie chorych było tak wielu, że trzeba było rozłożyć namiot, by poradzić sobie z ich napływem. "Istnieją obawy, że szpitale się przepełnią. Brakuje respiratorów i łóżek, zasoby są niewystarczające" - podaje CNN.

W poniedziałek dyrektor Narodowego Instytutu Alergii i Chorób Zakaźnych dr Anthony Fauci powiedział, że wiedza amerykańskich władz na temat pandemii była przez długi czas "naprawdę niezbyt dobra".

 - Stany Zjednoczone nadal są "po kolana" w pierwszej fali pandemii - mówił, krytykując podejście Białego Domu, który w oficjalnej komunikacji z mediami zapewnia, że epidemia jest pod kontrolą, a sytuacja się polepsza. We wtorek administracja Trumpa oficjalnie wycofała się też ze Światowej Organizacji Zdrowia.

Szereg okoliczności i luzowanie obostrzeń w różnych stanach i miastach sprawił, że mamy teraz rekordy zakażeń
- wskazywał Fauci, cytowany przez "The Guardian".

- My nie mieliśmy jeszcze spadków zakażeń. Poszliśmy w górę, a krzywa znów rośnie. To jest poważna sytuacja - dodał.



W Białym Domu zorganizowano specjalne spotkanie grup zadaniowych z departamentu edukacji - przedmiotem dyskusji było m.in. otwarcie szkół od nowego roku szkolnego. Sekretarz ds. Edukacji Betsy DeVos nalegała, by jesienią tego roku szkoły były w pełni otwarte. - Uczniowie muszą kontynuować naukę w pełnym wymiarze godzin - mówiła. Decyzja w tej sprawie nie została jeszcze podjęta.


Australia. 5-milionowe Melbourne znów odcięte od świata po wzroście zakażeń. "Pierścień" wokół miasta

Pięciomilionowe australijskie miasto Melbourne w stanie Wiktoria zostało odcięte od świata na sześć tygodni. Wszystko przez epidemię koronawirusa, która ponownie dała tam o sobie znać - jednego dnia na terenie stanu odnotowano 191 nowych przypadków wirusa, co bardzo zaniepokoiło władze. Obowiązuje pełny lockdown - mieszkańcy mogą opuszać domy tylko w kilku przypadkach.

Z powodu wzrostu zakażeń koronawirusem pięć milionów mieszkańców miasta Melbourne w Australii będzie miało zakaz opuszczania domów na sześć tygodni, poza ważnymi wyjątkami - podaje BBC. O wprowadzeniu ponownego lockdownu zdecydował premier stanu Wiktoria, Daniel Andrews po tym, jak na terenie stanu odnotowano w poniedziałek 191 nowych przypadków koronawirusa (w całej Australii liczba odnotowanych tego dnia przypadków wynosiła 199).

Melbourne z ponownym lockdownem. Policja: "zakładamy pierścień wokół miasta"

Od środy w nocy mieszkańcy Melbourne będą musieli pozostać w domach poza kilkoma wyjątkami. Nadal będzie można wyjść do pracy, do sklepu spożywczego oraz do lekarza. Zamknięte na sześć tygodni zostaną wszystkie restauracje i puby, siłownie oraz zakłady fryzjerskie.




Premier stanu Wiktoria podkreślił, że 191 nowych zakażeń jednego dnia to powód do niepokoju i "najwyższy dzienny poziom nowych przypadków od początku epidemii". Jak podano, w środę liczba ta spadła do 134 - to nadal znacznie wyżej, niż w pozostałych częściach kraju. Łącznie od początku epidemii w Australii odnotowano niecałe 9 tysięcy przypadków koronawirusa i 106 zgonów.

Jak relacjonuje BBC, australijska policja poinformowała, że "zakłada pierścień wokół miasta" i ustanawia punkty kontrolne, w których mieszkańcy będą mogli być sprawdzani "w dowolnym miejscu i czasie". Na międzystanową granicę między Nową Południową Walią i Wiktorią wysłano kilkuset policjantów i żołnierzy, którzy będą jej pilnować. Za złamanie obostrzeń grożą wysokie grzywny, a nawet kara więzienia.

Po tym, jak zapowiedziano, że Melbourne zostanie ponownie zamknięte, tłumy mieszkańców ruszyły do sklepów po najpotrzebniejsze produkty. Niektórzy protestują, domagając się od władz wycofania decyzji o lockdownie.



zwiń tekst

NAZYWAŁ KORONAWIRUSA 'MAŁĄ GRYPĄ' - TERAZ CZEKA GO WALKA O ŻYCIE
Wt, 7 lip 2020 17:27 | komentarze: 2 czytany: 1163x

Prezydent Brazylii Jair Bolsonaro z pozytywnym testem na koronawirusa. Wcześniej mówił, że to "mała grypa"Brazylijski prezydent Jair Bolsonaro poinformował, że został przebadany pod kątem koronawirusa. Test dał pozytywny wynik. Wcześniej Bolsonaro lekceważąco wypowiadał się na temat epidemii, a do niedawna nawet nie nosił maseczki.Jak podaje CNN, Jair Bolsonaro o zakażeniu koronawirusem poinformował.......

czytaj dalej

Prezydent Brazylii Jair Bolsonaro z pozytywnym testem na koronawirusa. Wcześniej mówił, że to "mała grypa"




Brazylijski prezydent Jair Bolsonaro poinformował, że został przebadany pod kątem koronawirusa. Test dał pozytywny wynik. Wcześniej Bolsonaro lekceważąco wypowiadał się na temat epidemii, a do niedawna nawet nie nosił maseczki.

Jak podaje CNN, Jair Bolsonaro o zakażeniu koronawirusem poinformował w brazylijskiej telewizji. - Wszyscy wiedzieli, że prędzej czy później dosięgnie to znaczącą część populacji - powiedział Bolsonaro i dodał, że test, który zrobiono mu w poniedziałek, dał pozytywny wynik.

Prezydent Brazylii Jair Bolsonaro z pozytywnym wynikiem testu na koronawirusa

Prezydent Brazylii znany był dotychczas z lekceważenia zagrożenia, mimo że jego kraj należy do państw z największą liczbą chorych na COVID-19.
Niedawno agencje informacyjne podały, że sąd nakazał Bolsonaro nosić maseczkę. Wyrok zapadł po tym, jak prezydent Brazylii wielokrotnie pojawiał się na wiecach politycznych z odkrytymi ustami. Jak podawały media, w trakcie jednego z takich spotkań prezydent kasłał, nie zakrywając przy tym ust, w innej sytuacji zaś kichał w dłoń, po czym ściskał rękę starszej kobiety.




zwiń tekst

CHINY - JUŻ NIE KORONAWIRUS, ALE DŻUMA
Wt, 7 lip 2020 16:09 | komentarze: 3 czytany: 840x

Chiny - koronawirus nie wpłynął w żaden sposób na zwyczaje jedzenia mięsa egzotycznych zwierząt. Trzeci stopień zagrożenia epidemią dżumy. Władze ostrzegają przed mięsem świstaka.W Chinach zdiagnozowano przypadek zakażenia dżumą. Władze Mongolii Wewnętrznej, autonomicznego regionu na północy Chin, wydały alert trzeciego stopnia na czterostopniowej skali. Na "czarną śmierć", która zdziesiątkowała Europę.......

czytaj dalej

Chiny - koronawirus nie wpłynął w żaden sposób na zwyczaje jedzenia mięsa egzotycznych zwierząt. Trzeci stopień zagrożenia epidemią dżumy. Władze ostrzegają przed mięsem świstaka.




W Chinach zdiagnozowano przypadek zakażenia dżumą. Władze Mongolii Wewnętrznej, autonomicznego regionu na północy Chin, wydały alert trzeciego stopnia na czterostopniowej skali. Na "czarną śmierć", która zdziesiątkowała Europę w średniowieczu, zachorowały dwie osoby.

Dżuma to choroba zakaźna, która w XIV w. doprowadziła do śmierci jednej trzeciej mieszkańców Europy. Szpital w Bayan Nur, do którego trafił jeden z pacjentów z objawami dżumy, poinformował o sytuacji lokalne władze, które natychmiast wydały ostrzeżenie epidemiologiczne. Władze podejrzewają, że choroba może przenosić się poprzez zjedzenie mięsa świstaka.

Chiny. U 27-letniego pacjenta zdiagnozowano zakażenie dżumą

Pierwszy przypadek zakażenia dotyczy pasterza. 27-latek trafił do szpitala w Bayan Nur w sobotę. U mężczyzny zdiagnozowano dżumę dymieniczną. Pacjent został podany kwarantannie, ale lekarze nie byli w stanie stwierdzić z pewnością w jaki sposób doszło do zakażenia. Stan pacjenta jest stabilny.

Drugą zakażoną osobą jest 15-letni chłopiec z Mongolii. Do szpitala trafił dwa dni później. Według informacji podawanych przez "Global Times", pierwszym objawem choroby u chłopca była gorączka. Wcześniej uczestniczył w polowaniu z psem na świstaka. Kontakt z surowym mięsem zwierzęcia jest według lekarzy prawdopodobną przyczyną zakażenia.

Chiny. Obostrzenia sanitarne zostaną utrzymane do końca roku

Władze w Bayan Nur szybko zareagowały na pojawienie się dżumy. Trzeci stopień ostrzeżenia epidemiologicznego oznacza, że zakazane jest polowanie na dzikie zwierzęta oraz ich jedzenie. Mieszkańcy regionu są zachęcani do tego, aby zgłaszać wszelkie przypadki znalezienia martwych i chorych zwierząt.

Na Chińczyków nałożono również obowiązek zgłaszania przypadków podejrzanej gorączki. Do kwarantanny trawiło prawie pół tysiąca osób. Służby sanitarne pobrały ponad setkę próbek do badań laboratoryjnych na obecność bakterii.

- Obecnie istnieje ryzyko rozprzestrzenia się dżumy w mieście. Obywatele powinni przestrzegać wszelkich reguł sanitarnych oraz zgłaszać podejrzane przypadki zachorowań - powiedział lokalny przedstawiciel służby zdrowia w rozmowie z "China Daily".

Władze zapowiadają, że trzeci stopień zagrożenia epidemiologicznego zostanie utrzymany do końca roku.

Czy grozi nam wybuch kolejnej pandemii?

To nie pierwszy przypadek pojawienia się dżumy w ostatnich latach. BBC zauważa, że w zeszłym roku w Mongolii z powodu dżumy zginęły dwie osoby. Przyczyną zakażenia było również zjedzenie surowego mięsa świstaka. Z kolei w 2017 r. na Madagaskarze zachorowało aż 300 osób. W wyniku lokalnej epidemii zginęło wówczas 30 osób.

Eksperci zwracają jednak uwagę, że nie ma powodów do obaw o wybuchnięcie kolejnej pandemii. Dżuma jest chorobą o całkowicie innej charakterystyce niż koronawirus. Naukowcy dobrze znają bakterie dżumy, przez lata badań wypracowano skuteczne metody leczenia, które mogą zapobiec niekontrolowanemu rozprzestrzenianiu się choroby.



zwiń tekst

Znany muzyk Tom DeLonge o UFO: Rząd ma informacje, które zmieniłyby świat w 10 sekund
Nie, 5 lip 2020 09:28 | komentarze: 4 czytany: 1726x

Były frontman Blink-182, Tom DeLonge jest przekonany, że rząd ukrywa informacje, które mogłyby "zmienić świat w 10 sekund". Wciąż szuka na to dowodów. 44-letni Tom DeLonge od dawna otwarcie mówi o swoim zainteresowaniu obcymi. W ten niecodzienny temat po raz pierwszy zagłębił się w czasie trasy z zespołem Blink-182, którego był gitarzystą. Było to jeszcze przed czasami smartfonów, kiedy "nie pozostawało.......

czytaj dalej

Były frontman Blink-182, Tom DeLonge jest przekonany, że rząd ukrywa informacje, które mogłyby "zmienić świat w 10 sekund". Wciąż szuka na to dowodów. 44-letni Tom DeLonge od dawna otwarcie mówi o swoim zainteresowaniu obcymi. W ten niecodzienny temat po raz pierwszy zagłębił się w czasie trasy z zespołem Blink-182, którego był gitarzystą. Było to jeszcze przed czasami smartfonów, kiedy "nie pozostawało nic innego, jak czytać książki" podczas długich podróży. Muzyk wychował się w religijnym domu, a jego matka była gorliwą chrześcijanką, która zmuszała rodzinę do chodzenia do kościoła wiele razy w tygodniu. Zatem dopiero gdy wyruszył w świat, DeLonge zdał sobie sprawę, że wierzenia jego matki nie są jedynymi.



Teraz prowadzi własny internetowy program o nazwie "Unidentified" (ang. Niezidentyfikowane). W rozmowie z Unilad ujawnia, że poznanie różnych systemów wierzeń naprawdę otworzyło mu oczy i zapoczątkowało "obsesję" na punkcie odkrywania odpowiedzi na pytania: o co w tym wszystkim chodzi, dlaczego tu jesteśmy i czy wszystkim rządzi przypadek? Entuzjasta UFO postanowił odkryć, w jaki sposób ludzie mogą zmienić sposób myślenia, aby rozwijać się jako gatunek. Wtedy odkrył, że temat obcych obejmuje w zasadzie wszystko, co chce wiedzieć.

Ostatecznie odłożył na bok karierę muzyczną, aby skoncentrować się na swoich badaniach prowadzonych z pomocą swojej firmy "To The Stars Academy". Jednym z najnowszych osiągnięć jest wydanie trzech filmów o tematyce UFO. Były frontman bada ten temat wraz z Luisem Elizondo, który kierował zaawansowanym programem identyfikacji zagrożeń lotniczych (AATIP) rządu USA w latach 2007-2012. W programie "Unidentified", emitowanym na BLAZE między 29 czerwca a 4 lipca w ramach tygodnia UFO, naukowcy omawiają obserwacje, wzorce i doświadczenia sugerujące, że nie jesteśmy sami we wszechświecie.

DeLonge podkreśla, że "tysiące dokumentów i dowodów wyciekły z rządu [USA]". Jednak pomimo tak dużej ilości informacji, jest przekonany, że urzędnicy nadal ukrywają ważne informacje, które "mogłyby zmienić nasze życie w 10 sekund". - Niestety nie mam na to żadnych dowodów i nie mogę tego udowodnić światu. Ale mam swoje powody i nadzieję, że któregoś dnia to nastąpi w konstruktywny sposób, który nie przestraszy ludzi - podkreśla w rozmowie z Unilad.

Badacz UFO wyjaśnia, że rząd ma powody do utrzymywania w tajemnicy informacji. Sugeruje, że mogą być one "zawstydzające lub przerażające", a nawet niebezpieczne, jeśli wpadną w niepowołane ręce. Podkreśla jednak, że urzędnicy "nie mają monopolu na informacje", a wiele z nich już teraz jest publicznie dostępnych. - Musisz tylko wiedzieć, gdzie szukać i spędzać na tym sporo czasu - radzi 44-latek dodając, że jego akademia badawcza ma "dużą ilość informacji", które ma nadzieję ujawnić "w odpowiednim czasie".




zwiń tekst

Koronawirus. Odporność może być bardziej rozpowszechniona niż sugerują to testy immunologiczne.
Pt, 3 lip 2020 08:15 | komentarze: brak czytany: 1569x

Nawet u osób, które przeszły COVID-19 łagodnie lub bezobjawowo znajdowane są limfocyty T specyficzne dla SARS-CoV-2 - ciałka, które identyfikują i niszczą zainfekowane przez koronawirusa komórki. Oznacza to, że takie osoby są w pewnym stopniu chronione przed kolejnym zachorowaniem, nawet jeśli nie mają przeciwciał. Ale pozostaje jeszcze wiele pytań na temat roli, jaką pełnią limfocyty T w walce z .......

czytaj dalej

Nawet u osób, które przeszły COVID-19 łagodnie lub bezobjawowo znajdowane są limfocyty T specyficzne dla SARS-CoV-2 - ciałka, które identyfikują i niszczą zainfekowane przez koronawirusa komórki. Oznacza to, że takie osoby są w pewnym stopniu chronione przed kolejnym zachorowaniem, nawet jeśli nie mają przeciwciał. Ale pozostaje jeszcze wiele pytań na temat roli, jaką pełnią limfocyty T w walce z koronawirusem.

Naukowcy z Karolinska Institutet w Szwecji uważają, że odporność na koronawirusa może być bardziej rozpowszechniona, niż wynika to z badań krwi na obecność przeciwciał, chociaż do odporności stadnej jest nam jeszcze daleko.

U 200 testowanych osób, które zachorowały po powrocie z nart we Włoszech w marcu br. oraz u bezobjawowych członków ich rodzin, znaleziono komórki T pamięci specyficzne dla SARS-CoV-2 (limfocyty T). Jako grupa kontrolna posłużyli zdrowi dawcy krwi z lat 2019-2020. Limfocyty T znajdowano w krwi osób, które miały już przeciwciała przeciwko koronawirusowi, ale także u tych, którzy ich nie mieli.

- Być może przeciwciała przeciwko koronawirusowi zanikły u niektórych osób, stąd negatywne wyniki analizy immunologicznej krwi. Ale to nie musi oznaczać, że nie są odporni. Komórki T, które wyprodukował ich układ immunologiczny, mogą pełnić ochronną rolę przez długi czas - piszą naukowcy w artykule opublikowanym na serwerze bioRxiv (są tu publikowane artykuły przed recenzjami naukowymi).

- Komórki T to rodzaj białych krwinek, które specjalizują się w rozpoznawaniu komórek zainfekowanych wirusem i są istotną częścią układu odpornościowego - tłumaczy Marcus Buggert, adiunkt w Karolinska Institutet i jeden z głównych autorów artykułu. - Zaawansowane analizy pozwoliły nam poznać odpowiedź układu immunologicznego w postaci komórek T pamięci immunologicznej podczas oraz po infekcji COVID-19.

Odkryliśmy, że niemal dwa razy więcej osób rozwinęło odporność w postaci specyficznych komórek T, w porównaniu z tymi, u których wykryliśmy przeciwciała.
- Ciekawe także było to, że nie tylko osoby z potwierdzonym COVID-19 miały limfocyty T pamięci immunlogicznej, ale także wielu członków ich rodzin, przechodzących zakażenie bezobjawowo - mówi Soo Aleman z Karolinska Institutet. - Co więcej, około 30 procent dawców krwi, którzy oddali krew w maju 2020 r., miało komórki T pamięci specyficzne dla COVID-19.




Odporność zdobyta dzięki komórkom T może być wyższa, niż się sądzi

- Nasze wyniki wskazują, że powszechna odporność na COVID-19 jest prawdopodobnie znacznie wyższa, niż sugerują to testy na przeciwciała - stwierdza profesor Hans-Gustaf Ljunggren z Centrum Medycyny Zakaźnej Karolinska Institutet i współautor badania. - W takim przypadku jest to oczywiście bardzo dobra wiadomość z punktu widzenia zdrowia publicznego.

- Należy teraz przeprowadzić większe i dłuższe badania zarówno komórek T pamięci, jak i przeciwciał, aby zrozumieć, jak długotrwała jest odporność i jak różne składniki odporności na COVID-19 są ze sobą powiązane - ocenia Marcus Buggert.

Analizy komórek T są bardziej skomplikowane niż testy na przeciwciała, wymagają specjalistycznego sprzętu i małych próbek testowanych ręcznie przez parę dni, dlatego obecnie są wykonywane rzadko i tylko w wyspecjalizowanych laboratoriach. W Wielkiej Brytanii natomiast, jak donosi BBC News, testowany jest lek o nazwie interleukina 7, mający zwiększać produkcję limfocytów T.

Badania nie zostały jeszcze poddane recenzji przed publikacją w czasopiśmie naukowym. W oczekiwaniu na nią artykuł został udostępniony na serwerze bioRxiv.

źródło: gazeta.pl



zwiń tekst

Kosmiczny Teleskop Hubble'a zauważył 'trzepotanie skrzydeł' Cienia Nietoperza
Śr, 1 lip 2020 17:33 | komentarze: brak czytany: 1339x

Badacze korzystający z Kosmicznego Teleskopu Hubble'a zaobserwowali "trzepotanie skrzydeł" w mgławicy otaczającej gwiazdę HBC 672. Znana jest ona z tego, że swoim kształtem przypomina cień nietoperza.Gwiazda, której w ostatnim czasie przyglądali się astronomowie korzystający z Kosmicznego Teleskopu Hubble'a nazywa się HBC 672 i oddalona jest od Ziemi o 1300 lat świetnych. Obecnie znajduje się tzw. ".......

czytaj dalej

Badacze korzystający z Kosmicznego Teleskopu Hubble'a zaobserwowali "trzepotanie skrzydeł" w mgławicy otaczającej gwiazdę HBC 672. Znana jest ona z tego, że swoim kształtem przypomina cień nietoperza.

Gwiazda, której w ostatnim czasie przyglądali się astronomowie korzystający z Kosmicznego Teleskopu Hubble'a nazywa się HBC 672 i oddalona jest od Ziemi o 1300 lat świetnych. Obecnie znajduje się tzw. "kosmicznym żłobku", czyli obłoku molekularnym (powstają tam nowe gwiazdy) będącym częścią większej mgławicy (Serpens Nebula).




W 2018 roku Teleskop Hubble'a zaobserwował w pobliżu gwiazdy dysk protoplanetarny i formującą się w nim planetę. Naukowców intrygowało to szczególnie, dlatego że dysk zasłania część światła swojej gwiazdy, rzucając gigantyczny cień na mgławicę. Potocznie zaczęli więc go nazywać "Bat Shadow", czyli "Cień Nietoperza".

Cień Nietoperza "trzepocze" skrzydłami

Teraz badacze ogłosili, że zaobserwowali przypadkiem "trzepotanie" skrzydeł Cienia Nietoperza. Wynika to z faktu, że cień na zdjęciach z Kosmicznego Teleskopu Hubble'a wydaje się poruszać względem poprzednio widzianego stanu. Zjawisko widoczne jest na kilku obserwacjach przeprowadzonych w ciągu ostatnich 13 miesięcy.

Naukowcy zaznaczają przy tym, że cień jest na tyle duży, że otaczające go światło potrzebuje aż 45 dni, aby dotrzeć od gwiazdy do jego krawędzi. Oznacza to, że "jego długość jest około 200 razy większa, niż średnica Układu Słonecznego".

Część nieba, w której znajduje się mgławica:




Serpens Nebula w szerokim polu widzenia / Serpens Nebula w szerokim polu widzenia fot. NASA, ESA, Digitized Sky Survey 2 (Acknowledgement: Davide De Martin)

Badacze twierdzą, że zjawisko poruszania się cienia jest powodowane przez wspomnianą wcześniej protoplanetę. Obiekt ten jest dość masywny i wypacza przez to regularny kształt dysku, w którym się porusza. Zdaniem naukowców znajduje się on w oględność ok. 1 jednostki astronomicznej (odległość Słońce-Ziemia) od swojej gwiazdy i obiega ją w niespełna 180 dni.

Według innej z teorii HBC 672 jest gwiazdą podwójną, a jej towarzysz obiega środek układu poza  płaszczyzną dysku. I to on miałby tworzyć zaburzenia w kształcie dysku. Autorzy badania odrzucają jednak taką opcję, dodając, że nie ma żadnego dowodu na istnienie drugiej gwiazdy układu.




zwiń tekst

Wiadomość od czytelnika serwisu: ‘kręgi - Roswell - Nowy Meksyk – 2020’
Sob, 27 cze 2020 20:44 | komentarze: 8 czytany: 1924x

[…] Witam, od dawna interesuje się sprawą Roswell i ufo, ostatnio zacząłem o tym dużo czytać, więcej niż zawsze, wchodzę w mapy google  i tylko tu coś takiego odkryłem jest ich mnóstwo! nie wiem co to dokładniej jest, czy to ktoś specjalnie zrobił pod mapy google czy nie, dziwne jest że w google nic o tym nikt nie pisze bynajmniej w polskim internecie... Może to nic takiego i się mylę ale proszę.......

czytaj dalej

[…] Witam, od dawna interesuje się sprawą Roswell i ufo, ostatnio zacząłem o tym dużo czytać, więcej niż zawsze, wchodzę w mapy google  i tylko tu coś takiego odkryłem jest ich mnóstwo! nie wiem co to dokładniej jest, czy to ktoś specjalnie zrobił pod mapy google czy nie, dziwne jest że w google nic o tym nikt nie pisze bynajmniej w polskim internecie... Może to nic takiego i się mylę ale proszę zerknąć, dodam że ponad rok temu wchodziłem w mapy i wpisywałem Roswell i tych okręgów nie było, trochę to dziwne, myślałem że internet mi się nie załadował do końca, ale nigdzie tego nie ma dla mnie to dziwne, choć może ktoś specjalnie to zrobił by przyciągać turystów ale sam nie wiem, może was to zaciekawi, czekam z niecierpliwością na wiadomość na temat tego co fundacja Nautilus o tym myśli
[...]









 



 





 

From: […]
Sent: Friday, June 26, 2020 3:05 PM
To: nautilus@nautilus.org.pl
Subject: Co o tym sądzić

Witam załogę

Wczoraj podczas szukania punktu na mapie natknąłem się na coś takiego. I zastanawiam się czy tego nie sprawdzić
Co o tym sądzicie i czy macie w archiwum podobne zjawiska.

Pozdrawiam
[…]






Nasi czytelnicy proszą o opinię. W sprawie screenów z google jest problem, bo to naprawdę może być wszystko, choć zdjęcia są ciekawe. Trafiają do odpowiedniego katalogu w naszym archiwum FN. I oczywiście za zdjęcia dziękujemy.



zwiń tekst

ZAGADKOWE ODGŁOSY DETONACJI W TRÓJMIEŚCIE? - Gdynia 25 czerwca 2020r
Sob, 27 cze 2020 04:52 | komentarze: 2 czytany: 2103x

Witam i pozdrawiam załogę Nautilusa!Dość często śledzę działania Fundacji i przyszła kolej aby zameldować o dość dziwnym zjawisku do którego doszło w okolicach Trójmiasta w czwartek 25 czerwca br.Około godziny 12 nastąpiła seria dość silnych wstrząsów odczuwalnych na terenie całego Trójmiasta. Meldowało o tym sporo osób na lokalnych portalach informacyjnych i w mediach społecznościowych, nikt nie .......

czytaj dalej

Witam i pozdrawiam załogę Nautilusa!

Dość często śledzę działania Fundacji i przyszła kolej aby zameldować o dość dziwnym zjawisku do którego doszło w okolicach Trójmiasta w czwartek 25 czerwca br.

Około godziny 12 nastąpiła seria dość silnych wstrząsów odczuwalnych na terenie całego Trójmiasta. Meldowało o tym sporo osób na lokalnych portalach informacyjnych i w mediach społecznościowych, nikt nie znał źródła owych tąpnięć. Nie jest to region aktywny geologicznie, nie znalazłem też informacji o mających odbywać się w aktualnych dniach ćwiczeniach wojskowych bądź detonacjach niewybuchów  - niemniej jednak zanotowano pewnego rodzaju aktywność wojskowych helikopterów oraz myśliwców, jednak wątpię aby przelatujący nad wodami Zatoki Gdańskiej myśliwiec sprawił, aby w głębszych dzielnicach Gdańska drżały szyby w budynkach. Nie znalazłem (choć nie można wykluczyć że źle szukałem) iż faktycznie były to ćwiczenia wojskowe - jednak nie podano o nich żadnej informacji. Ostatnie oficjalnie ogłoszone ćwiczenia zakończyły się w okolicy 10 czerwca - były to ćwiczenia Anakonda 20. Z innych informacji odnośnie aktywności wojska nad zatoką pozostaje ten oto krótki film z lokalnego portalu informacyjnego:

https://www.trojmiasto.pl/raport/Odglosy-detonacji-w-Trojmiescie-rt174861.html?&ref=2-3

Zastanawiam się czy coś więcej nie kryje się za tym wydarzeniem, chociażby patrząc na to co wydarzyło się około połowy maja w Mage, w Brazylii. Mam nadzieję, że o tym również będę mógł poczytać na Państwa stronie (chyba że już coś było a ja to przegapiłem).

Pozdrawiam i życzę owocnych poszukiwań
Czytelnik z Gdyni


Witam ponownie.
Pisałem do Państwa przed chwilą w sprawie dziwnych wybuchów, o których z kolei pisaliście Wy ;)
Postanowiłem trochę przyspieszyć sprawę i wklejam tutaj linka do tego najnowszego zdarzenia o którym pisałem we wcześniejszej wiadomości:



Jest tam wzmianka o wcześniejszym zdarzeniu, gdzie był filmik z zarejestrowanym upadkiem obiektu z nieba - 29 marca. Ale odszukanie tamtego wpisu na fanpage'u portalu krosno112.pl zostawiam załodze ;)
Pozdrawiam


[...] Witam,
Piszę do załogi w sprawie Waszej wiadomości "ZAGADKOWE ODGŁOSY DETONACJI W TRÓJMIEŚCIE? - Gdynia 25 czerwca 2020r".
O donośne odgłosy wybuchów pytał też na swoim facebookowym fanpage'u lokalny portal z mojego miasta - krosno112.pl. Jest tam też nagrany krótki film z odgłosem tego wybuchu. I to już kolejny taki przypadek w tym roku. W poprzednim przypadku również dostali oni film z tym, że razem z dźiękiem wybuchu widać na nim, jak coś spada z nieba. Informacja o zdarzeniach jest tylko na fanpage'u chociaż portal ma też formę strony www. Polecam sprawdzić i pozdrawiam. [...]



zwiń tekst

TĘCZOWE CHMURY – zagadkowe zjawisko, które ma mieć związek ze znakiem/sygnałem dla ludzkości od... wyższych energii duchowych?
Czw, 25 cze 2020 03:50 | komentarze: 2 czytany: 1614x

Sprawa tego bardzo efektownego zjawiska na niebie pojawiała się już w naszym serwisie. Polega ono na tym, że nagle wokół chmur pojawia się bardzo intrygująca, wielobarwna i mocno opalizująca warstwa podświetlonych chmur. Meteorolodzy oczywiście tłumaczą to specyficznym odbiciem promieni słonecznych, które nagle zaczynają tworzyć punktową tęczę. Problem w tym, że zjawisko jest bardzo rzadkie, a występuje.......

czytaj dalej

Sprawa tego bardzo efektownego zjawiska na niebie pojawiała się już w naszym serwisie. Polega ono na tym, że nagle wokół chmur pojawia się bardzo intrygująca, wielobarwna i mocno opalizująca warstwa podświetlonych chmur. Meteorolodzy oczywiście tłumaczą to specyficznym odbiciem promieni słonecznych, które nagle zaczynają tworzyć punktową tęczę. Problem w tym, że zjawisko jest bardzo rzadkie, a występuje często tuż przed wydarzeniem o charakterze apokaliptycznym dla danego rejonu. Tak było wtedy, kiedy ‘tęczowe chmury’ pojawiły się tuż przed wystąpieniem trzęsienia ziemi.












Niektórzy wierzą, że jest to znak siły duchowej, która manifestuje się w tak niezwykły sposób.




From: [dane do wiad. FN]
Sent: Monday, April 29, 2019 11:29 AM
To: FN
Subject: Rozowe Chmury

Dzien dobry.Ogladalam ostatnio program "Zaginiecia w czasie i przestrzeni". Jest tam mowa,ze w trakcie zaginiec czy tzw zapadnieciu sie pod ziemie byly obserwowane rozowe chmury. Mieszkam od wielu lat w Norwegi i 3 lata temu 31.01.2016 bedac na niedzielnym spacerze zaobserwowalam dziwne rozowe chmury na niebie. Bylo ich kilka,wygladaly bardzo dziwnie,nienaturalnie. Momentalnie zatrzymalam sie i sfilmowalam je,mam tez spopro zdjec. Bylam razem z moim konkubinem (Norwegiem),ale on od razu zignorowal je i poszedl sam dalej. Ja natomiast dlugo stalam i fotografowalam je.Czesto obserwuje niebo i widze ze normalne chmury przemieszczajac sie traca ksztalt,lecz te pozostawaly niezmienione. Chmury znajdowaly sie nad autostrada tu zwana E-6. Obok trasy jest stary skansen i kompleks domow starcow,gdzie ja pracuje. W razie potrzeby moge przeslac zdjecia.
Pozdrawiam Anna




zwiń tekst

THE GUARDIAN: NAD STANY ZJEDNOCZONE NADCIĄGA CHMURA PYŁU ZNAD SAHARY
Śr, 24 cze 2020 09:05 | komentarze: brak czytany: 903x

Ogromna chmura pyłu znad Sahary, która zmierza w kierunku Zatoki Meksykańskiej i Stanów Zjednoczonych realnie zagraża osobom zmagającym się z COVID-19 i innymi chorobami układu oddechowego - poinformował dziennik "The Guardian".Obecnie masy pyłu znajdują się nad Karaibami. Według ekspertów, grubość chmury jest największa od ponad 50 lat, co w bardzo dużym stopniu może wpłynąć na zdrowie osób będących.......

czytaj dalej

Ogromna chmura pyłu znad Sahary, która zmierza w kierunku Zatoki Meksykańskiej i Stanów Zjednoczonych realnie zagraża osobom zmagającym się z COVID-19 i innymi chorobami układu oddechowego - poinformował dziennik "The Guardian".

Obecnie masy pyłu znajdują się nad Karaibami. Według ekspertów, grubość chmury jest największa od ponad 50 lat, co w bardzo dużym stopniu może wpłynąć na zdrowie osób będących w grupie ryzyka.




"Godzilla" przyjmuje monstrualne rozmiary. Zagrożenie jest duże

Masa wyjątkowego suchego i zapylonego powietrza jest znana jako Saharan Air Layer (warstwa powietrza saharyjskiego). Przemieszcza się nad Ocean Atlantycki co trzy do pięciu dni od później wiosny do wczesnej jesieni, osiągając szczyt od końca czerwca do połowy sierpnia - informuje amerykańska Narodowa Administracja Oceaniczna i Atmosferyczna. Agencja przekazała również, że obecnie wędrująca warstwa może mieć grubość nawet trzech kilometrów.

Skala zjawiska, jak również jego potencjalne skutki spowodowały, że meteorolodzy nadali mu przydomek "Godzilla". Jakość powietrza w najbardziej zagrożonych rejonach osiągnęła rekordowo niebezpieczny poziom, a eksperci ostrzegają mieszkańców, aby pozostali w zamkniętych pomieszczeniach i w miarę możliwości używali filtrów powietrza - przekazuje "The Guardian".

Najbardziej zagrożone są osoby walczące z COVID-19

Wielu specjalistów w dziedzinie zdrowia wyraziło zaniepokojenie w związku z osobami, które walczą z objawami COVID-19 i innymi chorobami układu oddechowego. Pablo Méndez Lázaro, współpracujący z NASA specjalista ds. zdrowia z Uniwersytetu w Portoryko powiedział, że w ostatnich dniach "stężenie było tak wysokie, że może mieć niekorzystny wpływ na zdrowych ludzi".

W ostatnich dniach bardzo mgliste warunki i ograniczoną widoczność zgłaszały liczne służby z wysp od Antigui po Trynidad i Tobago. W mediach społecznościowych publikowane są zdjęcia, na których ludzie przemieszczają się w specjalnych maskach, które tym razem mają chronić nie tylko przed koronawirusem.









zwiń tekst

EUROPA MUSI SIĘ LICZYĆ Z NIEBEZPIECZEŃSTWEM WYBUCHU WULKANU
Nie, 21 cze 2020 08:00 | komentarze: brak czytany: 1815x

Wulkan na Islandii szykuje się do erupcji. Popioły mogą opaść na Europę i sparaliżować ruch lotniczy. Islandzcy naukowcy ostrzegają, że tamtejszy wulkan Grímsvötn wykazuje oznaki przebudzenia, co oznacza, że jego erupcja jest kwestią być może nawet kilku tygodni. Jeśli do tego dojdzie, wulkaniczne popioły znów mogą opaść na Europę i sparaliżować ruch lotniczy.Ruch lotniczy nad Europą z powodu pandemii.......

czytaj dalej

Wulkan na Islandii szykuje się do erupcji. Popioły mogą opaść na Europę i sparaliżować ruch lotniczy. Islandzcy naukowcy ostrzegają, że tamtejszy wulkan Grímsvötn wykazuje oznaki przebudzenia, co oznacza, że jego erupcja jest kwestią być może nawet kilku tygodni. Jeśli do tego dojdzie, wulkaniczne popioły znów mogą opaść na Europę i sparaliżować ruch lotniczy.




Ruch lotniczy nad Europą z powodu pandemii koronawirusa zmalał o ponad połowę. Obecnie linie lotnicze, wraz z łagodzeniem obostrzeń w podróżowaniu, przywracają kolejne połączenia, więc samolotów na niebie systematycznie przybywa.

Jednak w każdej chwili ruch lotniczy może znów stanąć, tym razem za sprawą nadchodzącej erupcji wulkanu Grímsvötn na Islandii, przed czym ostrzegają eksperci Islandzkiego Biura Meteorologicznego (IMO). Według nich procesy zachodzące pod powierzchnią ziemi wskazują, że może to nastąpić w ciągu kilku tygodni lub miesięcy.

Ostatnia erupcja tego wulkanu miała miejsce w maju 2011 roku i nastąpiła zaledwie rok po równie silnym wybuchu wulkanu Eyjafjallajökull. Grímsvötn spoczywa pod lodowcem Vatnajökull. 9 lat temu wulkanu wyrzucił popioły zaledwie 6 godzin po tym, gdy grupa wspinaczy poczuła zapach siarki.



Z wiosek położonych u stóp lodowca ewakuowani zostali ludzie, ponieważ zagrażała im powódź roztopowa. Gorące gazy i lawa błyskawicznie roztapiały czapę lodowca, przez co po stokach w kierunku Atlantyku wpływały masy wody, powodujące powódź.

Erupcje wulkanu Grímsvötn są zjawiskiem regularnym, występującym przynajmniej raz na każde dziesięciolecie. Aktywność wulkanu trwa mniej więcej od 1 do 3 tygodni, po czym wulkan przechodzi w stan uśpienia. Zbliżającą się erupcję zapowiada wysoki poziom gazów magmowych, który występuje na południowo-zachodnim skraju wulkanu, w pobliżu miejsca, gdzie wybuchał on w 2004 i 2011 roku.

Jeśli w trakcie zapowiadanej erupcji wulkanu wyprodukuje równie duże ilości popiołów, co jego poprzednik, wulkan Eyjafjallajökull, to trzeba się liczyć z przynajmniej częściowym wstrzymaniem ruchu lotniczego nad obszarami, gdzie koncentracja pyłu będzie największa.

Drobinki unoszące się z krateru wulkanicznego stanowią bowiem bardzo poważne zagrożenie dla silników samolotowych. Mogą wywoływać tarcie, a te może się skończyć uszkodzeniem silników i stanowić niebezpieczeństwo katastrofy lotniczej.




Wiosną 2010 roku, gdy wybuchł wulkan Eyjafjallajökull, w Europie wstrzymano aż 100 tysięcy lotów, na lotniskach koczowało 10 milionów podróżnych, co kosztowało europejską gospodarkę aż 5 miliardów euro. W przypadku powtórki problemy finansowe linii lotniczych, w obliczu pandemii koronawirusa, mogą przyczynić się do bankructwa niejednego przewoźnika.

Źródło: TwojaPogoda.pl / IMO.



zwiń tekst

WHO: PANDEMIA KORONAWIRUSA NA ŚWIECIE PRZYSPIESZA
Sob, 20 cze 2020 00:49 | komentarze: brak czytany: 1314x

Pandemia COVID-19 przyspiesza w skali globalnej, a świat wkracza w nową i niebezpieczną fazę rozprzestrzeniania się koronawirusa przy wprowadzonych środkach bezpieczeństwa - ostrzegł w piątek dyrektor generalny Światowej Organizacji Zdrowia (WHO) Tedros Adhanom Ghebreyesus.Podczas konferencji prasowej kierownictwa WHO, Tedros podkreślił, że liczba nowych przypadków zakażeń koronawirusem stale rośnie.......

czytaj dalej

Pandemia COVID-19 przyspiesza w skali globalnej, a świat wkracza w nową i niebezpieczną fazę rozprzestrzeniania się koronawirusa przy wprowadzonych środkach bezpieczeństwa - ostrzegł w piątek dyrektor generalny Światowej Organizacji Zdrowia (WHO) Tedros Adhanom Ghebreyesus.




Podczas konferencji prasowej kierownictwa WHO, Tedros podkreślił, że liczba nowych przypadków zakażeń koronawirusem stale rośnie; w czwartek na świecie zanotowano największy dotąd dobowy wzrost potwierdzonych infekcji, o ponad 150 tys.

Szef WHO: Koronawirus wciąż szybko się rozprzestrzenia. Rośnie liczba zakażeń w Azji Południowej i na Bliskim Wschodzie
Epicentrum pandemii są obecnie obie Ameryki, gdzie przybywa prawie połowa nowych zakażeń, ale szef WHO ostrzegł także o niepokojąco rosnących liczbach zakażonych w Azji Południowej - przede wszystkim w Indiach - i na Bliskim Wschodzie, gdzie m.in. z drugą falą zakażeń zmaga się Iran.

Tedros stwierdził, że w obliczu luzowanych obostrzeń mimo stałego wzrostu zakażeń świat wchodzi w "nową i niebezpieczną" fazę.



"Wielu ludzi, co zrozumiałe, ma dość siedzenia w domu, a kraje chcą jak najszybciej otworzyć swoje społeczeństwa i gospodarki. Ale musimy pamiętać, że wirus wciąż szybko się rozprzestrzenia" - zaznaczył Etiopczyk. Jak dodał, środki bezpieczeństwa jak mycie rąk, utrzymywanie dystansu społecznego i noszenie masek ochronnych nadal jest kluczowe by powstrzymać transmisję koronawirusa.

Przypominając o obchodzonym w sobotę Światowym Dniu Uchodźcy, Tedros zwrócił uwagę, że w miarę rozprzestrzeniania się COVID-19 w państwach rozwijających się, uchodźcy są jedną z najbardziej narażonych na infekcję grup, m.in. z uwagi na ubóstwo i warunki, w jakich żyją.



zwiń tekst

SZYBKI PRZELOT UFO NA FILMIE Z BUDOWY WIEŻOWCA
Śr, 17 cze 2020 06:33 | komentarze: 1 czytany: 1317x

Poniżej wiadomość, którą otrzymaliśmy na naszą pocztę 16 czerwca 2020.[...]Witam mam dla was cos niezłego, natrafiłem na youtube na film autora Winkiel82 ktory nagrywa panorame Warszawy i postepy prac budowlanych , na najnowszym filmie w 12-13 sekundzie widac lecace ufo od wiezowcow ku dronowi , leci bardzo szybko ze nawet maksymalne spowolnienie youtuba nie pozwala dlugo go zobaczyc , ale wyraznie.......

czytaj dalej

Poniżej wiadomość, którą otrzymaliśmy na naszą pocztę 16 czerwca 2020.

[...]Witam mam dla was cos niezłego, natrafiłem na youtube na film autora Winkiel82 ktory nagrywa panorame Warszawy i postepy prac budowlanych , na najnowszym filmie w 12-13 sekundzie widac lecace ufo od wiezowcow ku dronowi , leci bardzo szybko ze nawet maksymalne spowolnienie youtuba nie pozwala dlugo go zobaczyc , ale wyraznie je widac , zobaczcie to  https://www.youtube.com/watch?v=xzm1s6MiHLY&t=32s [...]


Poniżej cały film:



zwiń tekst

STRONA
1 2 3 4 5 6 7 50 52
Strona 4 / 52

szukaj:  

Wejście na pokład

Zapamiętaj mnie

Wiadomość z okrętu Nautilus

31 października odbędzie się 'wirtualne' spotkanie projektu FN 'Reguły Gry' - temat to najnowsze relacje o dzieciach pamiętających swoje poprzednie wcielenie. [...]

UFO24

więcej na: emilcin.com

Nie, 25 paź 2020 08:45 | [...] Dzisiaj nad Warszawską Wolą zauważyliśmy dziwne światło dość duże nieruchome i wyglądające  na zawieszone pod chmurami. Pojawiło się na południowym , poludniowo-wschodnim niebie. Chciałabym się dowiedzieć czy jest to zjawisko naturalne czy jakiś sztuczny obiekt. Wysyłam w załączniku zdjęcia. Pozdrawiam serdecznie.Z Poważaniem[dane do wiad. FN]

Dziennik Pokładowy

Czwartek, 15 października 2020 | Koronawirus kryje w sobie wiele tajemnic i ukrytych przed nawet najlepszymi laboratoriami na świecie niespodzianek, które właśnie wywracają znany nam świat do góry nogami. Proces wielkiej przemiany zaczął się śmiesznie, wręcz zabawnie – ot, jakiś śmieszny wirus z Chin, co to zabija tylko starców, a resztę traktuje „bezobjawowo”. Ale to nie jest takie proste.

czytaj dalej

FILM FN

FENOMEN LATAJĄCYCH KUL - film z archiwum wideo FN

archiwum filmów

Archiwalne audycje FN

Playlista:

rozwiń playlistę




Właściwe, pełne archiwum audycji w przygotowaniu...
Będzie dostępne już wkrótce!

Poleć znajomemu

Poleć nasz serwis swojemu znajomemu. Podaj emaila znajomego, a zostanie wysłane do niego zaproszenie.

Najnowsze w serwisie

Wyświetl: Działy Chronologicznie | Max:

Najnowsze artykuły:

Najnowsze w XXI Piętro:

Najnowsze w FN24:

Najnowsze Pytania do FN:

Ostatnie porady w Szalupie Ratunkowej:

Najnowsze w Dzienniku Pokładowym:

Najnowsze recenzje:

Najnowsze w KAJUTA ZAŁOGI: OKRĘT NAUTILUS - pokład on-line:

Najnowsze w KAJUTA ZAŁOGI: Projekt Messing - najnowsze informacje:

Najnowsze w KAJUTA ZAŁOGI: PROJEKTY FUNDACJI NAUTILUS:

Informacja dotycząca cookies: Ta strona wykorzystuje ciasteczka (cookies) w celu logowania i utrzymywania sesji Użytkownika. Jeśli już zapoznałeś się z tą informacją, kliknij tutaj, aby ją zamknąć.