Dziś jest:
Poniedziałek, 17 grudnia 2018

[...] Tu wieża, powtarzam, czy odebraliście wiadomość?! Czy macie na radarach jakieś cholerne samoloty, które widać nad Białym Domem? Bo my je widzimy, ale nie ma ich w żadnym rejestrze lotów!
/fragment komunikacji wieży lotniska Portu Lotniczego w Waszyngtonie podczas jednej z najsłynniejszych manifestacji UFO w historii, która miała miejsce nad Waszyngtonem 19 lipca 1952 roku/

FN 24
WIADOMOŚCI OD NASZYCH CZYTELNIKÓW
Wyślij do nas wiadomość - kliknij, aby rozwinąć formularz


Zachowamy Twoje dane tylko do naszej wiadomości, chyba że wyraźnie napiszesz, że zezwalasz na ich opublikowanie. Adres email do wysyłania newsa do działu "FN 24": nautilus@nautilus.org.pl

Twoje imię i nazwisko lub pseudonim

Twój email lub telefon

Treść wiadomości

Zabezpieczenie przeciw-botowe

Ilość UFO na obrazie




NAUKOWCY NA TROPIE 'OBCYCH CYWILIZACJI'
Czw, 28 cze 2018 12:10 | komentarze: 5 czytany: 2044x

Brytyjscy fizycy zajmują się tematem obcych cywilizacji. Ciekawe obserwacje przedstawili w  czasopiśmie „Proceedings z Royal Society of London”.„Inni mówią, że nie odkryliśmy śladów kosmitów, ponieważ inteligentne życie jest we wszechświecie bardzo rzadkie. Ale w takim razie ono musiałoby być niezwykle rzadkie, znikać bardzo szybko lub ukrywać się. Wszystkie te wyjaśnienia są bardzo dziwne i .......

czytaj dalej

Brytyjscy fizycy zajmują się tematem obcych cywilizacji. Ciekawe obserwacje przedstawili w  czasopiśmie „Proceedings z Royal Society of London”.

Inni mówią, że nie odkryliśmy śladów kosmitów, ponieważ inteligentne życie jest we wszechświecie bardzo rzadkie. Ale w takim razie ono musiałoby być niezwykle rzadkie, znikać bardzo szybko lub ukrywać się. Wszystkie te wyjaśnienia są bardzo dziwne i często nierealne” — mówi Anders Sandberg z Uniwersytetu Oxford (Wielka Brytania).

Dlaczego milczą

Ponad pół wieku temu amerykański astronom Frank Drake, starając się ocenić szanse na znalezienie pozaziemskiej inteligencji, opracował formułę, aby obliczyć, ile w naszej galaktyce jest cywilizacji, z którymi kontakt jest możliwy.




Według wzoru Drake'a szanse są dość wysokie. Fizyk Enrico Fermi w odpowiedzi sformułował paradoks, później nazwany jego imieniem: jeśli pozaziemskich cywilizacji jest tak wiele, to dlaczego ludzkość nie zauważa śladu po nich?

Ten paradoks naukowcy próbowali rozwiązać na wiele sposobów. Najbardziej popularny z nich to hipoteza unikalnej Ziemi. Głosi ona, że pojawienie się istot inteligentnych wymaga unikalnych warunków: w rzeczywistości musiałby to być kopia naszej planety.

Inni astronomowie uważają kontakt z istotami pozaziemskimi za niemożliwy, albo dlatego, że cywilizacje galaktyczne znikają zbyt szybko, albo dlatego, że ukrywają się przed ludzkością.

Sandberg i jego współpracownicy, w tym Eric Drexler, który ukuł termin „nanotechnologia”, odkryli nowe wyjaśnienie paradoksu Fermiego, zwracając uwagę na rozrzut wartości charakterystyczny dla pierwotnych parametrów stosowanych w równaniu Drake'a.




Szanse niewielkie

Zauważyli oni, że wielu naukowców przy ocenie liczby cywilizacji w Drodze Mlecznej i we Wszechświecie po prostu ignoruje fakt, że wartości te są bardzo nieprecyzyjne, a ich znaczenia mogą czasami różnić się od siedmiu do ośmiu rzędów wielkości. Wynikiem nie jest szeroki zakres odpowiedzi, ale dość konkretna cyfra, która nie odpowiada rzeczywistości, ale zbliżona jest do oczekiwań naukowców.

Brytyjscy fizycy skorygowali tę wadę, obliczając równanie Drake i biorąc pod uwagę wszystkie możliwe błędy i rozrzut w argumentach. Należą do nich na przykład prędkość powstawania gwiazd w Galaktyce, liczba gwiazd z planetami, liczba planet podobnych do Ziemi i typowa długość życia cywilizacji.

Łącząc wyniki tych obliczeń za pomocą statystyk, Sundberg i jego zespół odkryli, że Galaktyka była całkowicie pozbawiona inteligentnego życia w 30 procentach przypadków, chociaż w pewnych kombinacjach parametrów liczba pozaziemskich cywilizacji był naprawdę stosunkowo wysoka.

Takie wyniki, według autorów pomysłu, świadczą o tym, że paradoks Fermiego nie ma sensu — brak życia w obserwowalnym Wszechświecie można wyjaśnić za pomocą równania Drake. Najprawdopodobniej ludzkość naprawdę jest wciąż jedyną rozumną grupą istot w Galaktyce, choć w przeszłości (lub przyszłości) mogły istnieć inne cywilizacje.

Jednak, jak podkreślił Sandberg, to nie czyni projektu SETI, Instytutu Poszukiwania Pozaziemskich Cywilizacji i inicjatywy Breakthrough Listen pozbawionymi sensu. Takie obserwacje, według naukowca, są ważne, aby ograniczyć rozrzut wartości parametrów w równaniach Drake'a, a także znaleźć prawdziwą odpowiedź na najważniejsze pytanie o Wszechświat.

Źródło: https://pl.sputniknews.com/swiat/201806268242998-kosmici-kosmos-sputnik-cywilizacje-pozaziemskie-ufo-marsjanie/




zwiń tekst

METEOR EKSPLODUJĄCY NA NIEBIE NAD LIPECKIEM (ROSJA) - wydarzenie miało miejsce 21 czerwca 2018
Wt, 26 cze 2018 07:10 | komentarze: brak czytany: 1265x

O zdarzeniu poinformowali nasi koledzy z Rosji. 21 czerwca 2018 kierowca jadący w okolicach Lipecka (Rosja) zauważył na niebie jasną smugę. W jego samochodzie znajdowała się kamera nagrywająca non-stop to, co się dzieje przed autem. Dzięki temu możemy obejrzeć całe wydarzenie.Oczywiste jest, że był to fragment podróżującej przez przestrzeń kosmiczną skały, która wleciała do naszej atmosfery i uległa.......

czytaj dalej

O zdarzeniu poinformowali nasi koledzy z Rosji. 21 czerwca 2018 kierowca jadący w okolicach Lipecka (Rosja) zauważył na niebie jasną smugę. W jego samochodzie znajdowała się kamera nagrywająca non-stop to, co się dzieje przed autem. Dzięki temu możemy obejrzeć całe wydarzenie.

Oczywiste jest, że był to fragment podróżującej przez przestrzeń kosmiczną skały, która wleciała do naszej atmosfery i uległa spaleniu. Nazywamy to meteorem (meteoryty to te, które dolecą do powierzchni ziemi).




I jeszcze na koniec bardzo ciekawa relacja o obserwacji pioruna kulistego, która w ostatnich godzinach została przysłana do FN.

From: [...]
Sent: Monday, June 25, 2018 8:49 PM
To: redakcja@emilcin.com
Subject: Obserwacja pioruna kulistego

Witam obserwacja tego zjawiska przeze mnie miała miejsce w końcu sierpnia 1984 roku w okolicy Zielonej Góry. Miałem wtedy 14 lat i wracałem znad morza samochodem który prowadził mój dorosły szwagier, a oprócz nas w aucie podróżowała jeszcze moja siostra oraz jej dwoje dzieci. Było już po północy niebo było gwiaździste żadnych oznak burzy ani deszczu. W pewnym momencie w radiu zaczęły przeskakiwać stacje, potem migały światła w aucie i zaczął gasnąć silnik. Wtedy szwagier zatrzymał auto na poboczu drogi i zanim zdążył wysiąść z auta  spod maski w miejscu gdzie była przykręcona antena wyłoniła się kula wielkości piłeczki pingpongowej.

Kulka wyglądała jakby była wypełniona kolorową plazmą i przemieszczała się bardzo wolno do tyłu pojazdu na wysokości bocznych szyb po stronie pasażera. Obserwowałem ją z odległości około 30 cm i widziałem dokładnie mieszającą się tęczową plazmę we wnętrzu. Wszystko odbywało się w grobowej ciszy i trwało około minuty po czym kulka zniknęła z widzenia za przyczepą kampingową która była za autem. Po tym kiedy kula zniknęła radio samo zaczęło grać na tej samej stacji co przed zjawiskiem i zapaliły się światła po czym odjechaliśmy i przez dalsze 200 km nic nie zakłóciło podróży. Ponieważ zjawisko to bardzo mnie nurtowało a nie było wtedy Internetu opowiedziałem o całym zdarzeniu swojej nauczycielce od fizyki która stwierdziła że z opisu wynika iż mogłem być świadkiem zjawiska pioruna kulistego o czym usłyszałem wtedy pierwszy raz w życiu. Pozdrawiam Czytelnik



zwiń tekst

W starożytnych grobowcach zawsze były zostawiane rzeczy osób zmarłych. Powód? Być może chodziło o reinkarnację.
Pt, 22 cze 2018 07:48 | komentarze: 1 czytany: 2163x

To bardzo ciekawa hipoteza, która wyjaśnia jedną z najbardziej intrygujących zagadek. Dlaczego ludzie starożytni (na przykład Egipcjanie) zostawiali w grobowcach rzeczy osoby zmarłej? Tłumaczenie to "ekwipunkiem na podróż do krainy zmarłych" nigdy nas nie przekonywało. Okazuje się, że jest jeszcze jedna - bardzo ciekawa hipoteza. Napisał o niej nasz stały czytelnik serwisu.From: [dane do wiad. FN] .......

czytaj dalej

To bardzo ciekawa hipoteza, która wyjaśnia jedną z najbardziej intrygujących zagadek. Dlaczego ludzie starożytni (na przykład Egipcjanie) zostawiali w grobowcach rzeczy osoby zmarłej? Tłumaczenie to "ekwipunkiem na podróż do krainy zmarłych" nigdy nas nie przekonywało. Okazuje się, że jest jeszcze jedna - bardzo ciekawa hipoteza. Napisał o niej nasz stały czytelnik serwisu.


From: [dane do wiad. FN]
Sent: Thursday, June 21, 2018 7:36 AM
To: nautilus@nautilus.org.pl
Subject: Reinkarnacja - a przedmioty w starych grobowcach


Pan na filmie wyjaśnia dlaczego starożytni zostawiali wiele cennych rzeczy w swoich grobowcach - służyło to temu aby po wejściu do właściwego - przypomnieć sobie swój poprzedni żywot.



zwiń tekst

Czy to był proroczy sen o przegranej Polski z Senegalem?
Śr, 20 cze 2018 07:55 | komentarze: 2 czytany: 6857x

Mundial 2018. Wynik meczu Polska-Senegal 1:2, fatalny początek mundialu dla reprezentacji Polski. Pierwszy gol dla Senegalu, sprezentowaliśmy rywalom sami. Strzał, który wystosował Gueye odbił się od  polskiego obrońcy - Thiago Cionka.Honorową bramkę dla Polski zdobył Grzegorz Krychowiak ('86).Tymczasem dostaliśmy ciekawą wiadomość na naszą pocztę. Oczywiście nie można wykluczyć żartu, ale..........

czytaj dalej

Mundial 2018. Wynik meczu Polska-Senegal 1:2, fatalny początek mundialu dla reprezentacji Polski. Pierwszy gol dla Senegalu, sprezentowaliśmy rywalom sami. Strzał, który wystosował Gueye odbił się od  polskiego obrońcy - Thiago Cionka.
Honorową bramkę dla Polski zdobył Grzegorz Krychowiak ('86).

Tymczasem dostaliśmy ciekawą wiadomość na naszą pocztę. Oczywiście nie można wykluczyć żartu, ale...

From: [dane do wiad. FN]
Sent: Tuesday, June 19, 2018 9:10 PM
To: nautilus@nautilus.org.pl
Subject: Sen o wyniku meczu Polska Senegal. Dokładne przewidzenie wyniku

Dzień dobry. Wysyłam Screen z portalu wykop.pl. Obrazek mówi sam za siebie. Przewidzenie wyniku co do każdego szczegółu. Pozdrawiam





zwiń tekst

Nad miejscem zamieszkania premiera Indii obserwowane było UFO w kształcie kuli
Pon, 18 cze 2018 08:45 | komentarze: brak czytany: 2350x

Niezidentyfikowany obiekt latający pojawił się nad rezydencją premiera tego kraju Narendra Modi'ego. Sprawa zostałą szczegółowo opisana przez Hindustan Times.https://www.hindustantimes.com/delhi-news/ufo-sighted-near-pm-modi-s-house-on-june-7-search-finds-nothing/story-EaVqjg5vbJYeJQoMmYQu5K.htmlDo manifestacji UFO doszło 7 czerwca br. Wieczorową porą, jeden z pracowników dostrzegł okrągły obiekt .......

czytaj dalej

Niezidentyfikowany obiekt latający pojawił się nad rezydencją premiera tego kraju Narendra Modi'ego. Sprawa zostałą szczegółowo opisana przez Hindustan Times.

https://www.hindustantimes.com/delhi-news/ufo-sighted-near-pm-modi-s-house-on-june-7-search-finds-nothing/story-EaVqjg5vbJYeJQoMmYQu5K.html


Do manifestacji UFO doszło 7 czerwca br. Wieczorową porą, jeden z pracowników dostrzegł okrągły obiekt przelatujący nad rezydencją premiera. Zdaniem jednego ze świadków miał wyraźny, kulisty kształt.


Dependra Pathak, rzecznik prasowy policji w regionie Delhi, przyznał w wywiadzie, że zdarzenie rzeczywiście miało miejsce a w ochronę domu premiera zaangażowano kilka dodatkowych patroli policji. Pathak odmówił podania dodatkowych danych z racji na "kwestie bezpieczeństwa".



zwiń tekst

Amerykański grafik był prześladowany przez 'ducha dziecka'
Sob, 16 cze 2018 06:34 | komentarze: brak czytany: 2168x

Adam Ellis, amerykański rysownik przez blisko 8 miesięcy był nękany przez Dear Davida, ducha małego chłopca o zdeformowanej twarzy. Za pomocą serii ponad 400 tweetów postanowił udokumentować obecność zjawy w swoim mieszkaniu.Pierwszy wpis  pojawił się 7 sierpnia 2017 roku. Od tamtej pory rysownik opublikował ich już ponad 400. 7 sierpnia 2017 roku Adam Ellis w serii tweetów opublikowanych za .......

czytaj dalej

Adam Ellis, amerykański rysownik przez blisko 8 miesięcy był nękany przez Dear Davida, ducha małego chłopca o zdeformowanej twarzy. Za pomocą serii ponad 400 tweetów postanowił udokumentować obecność zjawy w swoim mieszkaniu.

Pierwszy wpis  pojawił się 7 sierpnia 2017 roku. Od tamtej pory rysownik opublikował ich już ponad 400. 7 sierpnia 2017 roku Adam Ellis w serii tweetów opublikowanych za pośrednictwem Twittera oznajmił światu, że w jego mieszkaniu pojawił się osobliwy lokator. Pewnej nocy śpiący znowu doświadczył paraliżu sennego, co ponoć przytrafiało mu się regularnie. Tym razem jednak w nogach swojego łóżka ujrzał postać małego chłopca o zdeformowanej głowie. Zjawa przez chwilę siedziała na zielonym bujanym fotelu, jednak po chwili ruszyła w kierunku unieruchomionego Adama. Mężczyzna jednak gwałtownie się obudził. Niedługo potem Adam miał kolejny sen. Tym razem znajdował się w bibliotece, gdzie zaczepiła go młoda dziewczyna i spytała:                                                                  

- Widziałeś Dear Davida, prawda?

Zdezorientowany mężczyzna z początku nie był pewien, co miała na myśli jego rozmówczyni. Ta jednak szybko wyjaśniła mu kim jest chłopiec.


 Jest martwy. Pojawia się o północy i możesz zadać mu dwa pytania, jeśli wypowiesz słowa „Dear David".

Dziewczyna ostrzegła jednak Adama, aby pod żadnym pozorem nie próbować zadawać chłopcu trzeciego pytania, bo wówczas zjawa zwyczajnie go zabije.


Kim jest Dear David?

Przez kilka kolejnych tygodni Adam nie odnotował obecności zjawy. Po tym czasie Dear David postanowił powrócić w kolejnym śnie mężczyzny. Tym razem ten zdecydował się zadać mu pytania. Z wpisu możemy się więc dowiedzieć, że duch chłopca zginął w wypadku w sklepie, gdy jedna z półek została zepchnięta na jego głowę, stąd też widoczna deformacja.

W przypływie adrenaliny Adam popełnił jednak podstawowy błąd i spytał dziecko „Kto zepchnął półkę?”. Gdy zdał sobie sprawę z tego, że może za chwilę dokonać żywota, obudził się i prawdopodobnie tylko to uratowało go przed śmiercią z rąk zjawy.

Mężczyznę zaciekawiła historia chłopca, postanowił więc poszukać w internecie jakichkolwiek informacji o dzieciach zabitych w podobnym wypadku w swojej okolicy. Jednak bezskutecznie. Niedługo potem Adam przeprowadził do innego mieszkania, położonego piętro wyżej. Wówczas Dear David dał mu spokój.

Dowody na obecność ducha?

Adam Ellis był właścicielem dwóch kotów. Pewnego dnia zaczęły one zachowywać się dosyć nietypowo. Nerwowo miauczały i zaczęły przesiadywać pod drzwiami, jakby po ich drugiej stronie wyczuwały czyjąś obecność. Mężczyzna był równie zaniepokojony co jego pupile. Obserwował korytarz przez wizjer, robił nawet zdjęcia. Gdy jednak otwierał drzwi na zewnątrz nie zastał nikogo. Jego koty zaczęły regularnie stawać pod drzwiami, codziennie o północy.



Coraz bardziej zaniepokojony Adam chciał za wszelką cenę udowodnić obecność ducha małego Davida w swoim mieszkaniu. W tym celu zainstalował specjalną aplikację służącą do rejestrowania dźwięków. Kupił również Polaroid – miłośnicy horrorów z pewnością wiedzą, że jest on nieoceniony w rejestrowaniu istot nadprzyrodzonych. Aparat nie pracował jednak należycie – część wywołanych przez niego zdjęć była całkowicie czarna lub biała. Natomiast zdjęcia zrobione za pośrednictwem telefonu były całkowicie normalne.

Koszmar Adama Ellisa

Adam czuł, że powoli wariuje. Pewnego dnia wydawało mu się, że w jego mieszkaniu miało miejsce małe trzęsienie ziemi, czego nie potrafił wytłumaczyć w żaden sposób. Postanowił nawet spróbować okadzania swojego lokum szałwią, która podobno odpędza złą energię. 15 sierpnia Dear David po raz kolejny nawiedził mężczyznę we śnie, nie zrobił jednak nic – po prostu siedział nieruchomo. Potem jednak w domu Adama zaczęły dziać się coraz dziwniejsze rzeczy.

W tweecie z 22 sierpnia 2017 roku opisał on kolejny koszmar z udziałem Davida, najstraszniejszy jak do tej pory. Chłopiec trzymał go za ramię i dosłownie ciągnął przez opuszczony magazyn. Adam nie mógł w to uwierzyć, jednak biorąc prysznic zorientował się, że zjawa pozostawiła na jego przedramieniu siniak.



Pewnego dnia Adam jak co tydzień postanowił wybrać się do pobliskiej kawiarni. Po drodze zawsze mijał warsztat samochodowy, który z reguły był przepełniony. Tym razem jednak świecił pustkami, co dziwniejsze w środku stało samotnie pojedyncze krzesło. Czyżby David postanowił posiedzieć w innym miejscu? Podczas powrotu do domu warsztat był zamknięty na cztery spusty. Innym razem, w październiku drzwi do budynku ponownie były otwarte, w środku natomiast stał karawan pogrzebowy… Przypadek?

Dear David nie odpuszcza

Dear David nie przestał nękać Adama. Pod koniec sierpnia 2017 roku zaczął otrzymywać tajemnicze telefony, z całkiem nieznanego numeru. Gdy odebrał usłyszał jedynie dziwne dźwięki przypominające coś w rodzaju wyładowań szumu elektrycznego. Później odgłosy zaczęły przypominać oddech. W końcu w słuchawce dało się słyszeć ciche „Hello”. Nie było to jednak pozdrowienie, a samo słowo wypowiedziane obojętnym tonem i niemal niesłyszalnie.

Adam przestał się czuć bezpiecznie we własnym domu. Co gorsza bujany fotel, na którym po raz pierwszy ujrzał ducha Davida, zaczął samoistnie zmieniać swoje położenie. Gdy natomiast mężczyzna zainstalował w swoim mieszkaniu kamerkę – na czas jego wyjazdu do Japonii za jej pomocą chciał nadzorować koty – ujrzał kołyszący się fotel, na którym nikt nie siedział. Na nagraniach widać również dziwne zachowanie pupili Adama, a w szczególności jednego z nich, Maxwella. Zwierzak stawał na kanapie na tylnych łapkach, tak jakby czegoś wypatrywał, a następnie chciał trącić to łapką.
Tajemnicze dźwięki i odcięta głowa

Przez 8 miesięcy w mieszkaniu mężczyzny miała miejsce niezliczona ilość przerażających rzeczy – dziwne rzeczy, problemy z elektrycznością, spadające przedmioty. Dowiedział się, że w jego bloku istnieje ukryte pomieszczenie, z którego zaczęły dobiegać dziwne dźwięki. Gdy Adam postanowił sprawdzić co wydaje odgłosy i otworzył wejście na strych, spadł na niego pewien przedmiot. Okazał się on być małym skórzanym bucikiem, wyglądającym na dziecięcy.

Ponadto, kiedy pewnej nocy, przebudził się ze snu, na poduszce obok niego leżała… odcięta ludzka głowa. Mało tego wyglądała na całkiem żywą i uśmiechała się do niego złowieszczo. Przerażony postanowił spytać głowę, co jej się stało. Ona odpowiedziała jedynie

  - Czuję się wspaniale.

Podczas kolejnej wizyty Davida, mężczyźnie udało się uchwycić go na zdjęciu. Później Adam ściągnął aplikację, robiącą zdjęcia automatyczne co 60 sekund. Chciał w ten sposób  monitorować samego siebie podczas snu. Gdy rano obejrzał zdjęcia okazało się, że David w nocy bacznie go obserwował. Innym razem, w styczniu 2018 roku zjawa rzuciła się nawet na mężczyznę, uciskając mu przy tym klatkę piersiową.

Czy to już koniec Dear Davida?

W marcu 2018 roku Adam Ellis po prawie miesięcznej przerwie opublikował tweet, w którym zapewnił obserwatorów, że Dear David zniknął. Nie wiadomo z jakiego powodu przez blisko 8 miesięcy dręczył mężczyznę i czy ostatecznie zdecydował się zostawić go w spokoju. I chociaż wielu zarzucało, że cała historia została zmyślona, Ellis utrzymuje, że wszystko co opisał w Tweetach wydarzyło się naprawdę. Obiecał również zainteresowanym informację w razie gdyby duch dziecka miał powrócić.

Od czasu wspomnianego wpisu profil Adama milczy. Niedawno jednak pojawiła się informacja, że reżyser remake’u filmu „To” Dan Lin przeniesie historię Dear Davida na duży ekran.

źródło: https://www.antyradio.pl/Adrenalina/Archiwum-Tajemnic/Dear-David-duch-chlopca-nekal-Amerykanina-przez-8-miesiecy-23252



zwiń tekst

Nieznana siła przesuwa przedmioty w mieszkaniu w Manchesterze
Pt, 15 cze 2018 07:22 | komentarze: 1 czytany: 1777x

O tej historii powiadomił pokład okrętu Nautilus czytelnik serwisu. Chodzi o niezwykłe wydarzenia w domu, który znajduje się w Manchesterze (Wielka Brytania). Wszystko wskazuje na to, że jest to klasyczny przypadek "nawiedzenia przez ducha".[...] Witam całą załogę Nautilusa,Od dawna interesuję się tematyką zjawisk paranormalnych i przypadkiem, wertując jeden z największych portali prasy brukowej za.......

czytaj dalej

O tej historii powiadomił pokład okrętu Nautilus czytelnik serwisu. Chodzi o niezwykłe wydarzenia w domu, który znajduje się w Manchesterze (Wielka Brytania). Wszystko wskazuje na to, że jest to klasyczny przypadek "nawiedzenia przez ducha".

[...] Witam całą załogę Nautilusa,

Od dawna interesuję się tematyką zjawisk paranormalnych i przypadkiem, wertując jeden z największych portali prasy brukowej za granicą, trafiłem na ciekawy materiał. Otóż para z Manchesteru opowiada iż od dwóch lat w domu, w którym mieszkają, zmagają się z niewytłumaczalnymi zjawiskami. Przedmioty przemieszczają się samoistnie, czasem słychać kojące, aczkolwiek równocześnie niepokojące odgłosy. Para zamontowała kamerę i udało im sie nagrać w dosyć dobrej jakości jedno z takich zdarzeń, na dodatek, o czym nie wspomniano w artykule, na nagraniu pojawia sę w pewnym momencie pikujący orb. Poniżej link do artykułu z filmikiem.

Pozdrawiam
NewWatcher

Poniżej screeny z filmu, na którym zarejestrowano działalność niewidocznej gołym okiem siły.



link prowadzący do tekstu:

http://www.dailymail.co.uk/news/article-5844955/Spooky-footage-captures-fridge-washing-machine-open-own.html




zwiń tekst

Czy można mieć proroczy sen o wygranej na loterii? Oto dowód z Kanady, że jak najbardziej.
Czw, 14 cze 2018 07:57 | komentarze: 4 czytany: 2401x

To materiał archiwalny z naszych katalogów, ale niezwykle ważny - ta historia pokazuje bowiem, że można mieć znaki z "innego wymiaru umysłu" o zbliżającej się wygranej na loterii.Trzech Polaków wygrało fortunę na loteriiPN / PAPTrzech Polaków z Toronto wygrało na loterii 50 mln dolarów. Każdy z nich dostał czek na ponad 16,6 mln dolarów. Jeden z czeków jest nieco większy – o dwa centy.Jak podały w.......

czytaj dalej

To materiał archiwalny z naszych katalogów, ale niezwykle ważny - ta historia pokazuje bowiem, że można mieć znaki z "innego wymiaru umysłu" o zbliżającej się wygranej na loterii.





Trzech Polaków wygrało fortunę na loterii

PN / PAP
Trzech Polaków z Toronto wygrało na loterii 50 mln dolarów. Każdy z nich dostał czek na ponad 16,6 mln dolarów. Jeden z czeków jest nieco większy – o dwa centy.

Jak podały w tym tygodniu kanadyjskie media, trzej panowie pracują w jednej z miejscowych piekarni. Jeden z nich twierdzi, że przed losowaniem, które przyniosło miliony trzem przyjaciołom, miał najpierw sen o taczce z pieniędzmi, którą pchali we trzech, a potem kolejny sen – o otwieraniu własnych firm.

Los kupili na stacji benzynowej przed minionym weekendem, podczas którego pracowali, a o szczęściu w losowaniu dowiedzieli się w poniedziałek. W loterii brali udział od września ubiegłego roku – podał dziennik "Toronto Star".

Polscy milionerzy zamierzają wkrótce przestać pracować, ale na razie pozostają w firmie, dopóki nie zostaną znalezieni nowi pracownicy na ich miejsce.

Mężczyźni przyjechali do Kanady w latach 90. Jeden z nich jest po zawale. Jak mówił na konferencji prasowej jego przyjaciel, który pierwszy dowiedział się o wygraniu 50 mln dolarów i potem przekazał tę informację pozostałym szczęściarzom, najpierw sprawdził, czy rozmówca dobrze usiadł – informowała telewizja CBC.

Losy na loterię Lotto Max, która przyniosła po ponad 16,6 mln każdemu z trzech Polaków, są sprzedawane od września 2009 roku. Dotychczas zdarzyło się osiem tak dużych wygranych – przypomniał dziennik "The Globe and Mail". Przy tym w poprzednich dwóch losowaniach, w styczniu i lutym, pojawiały się spory co do szczęśliwych graczy. Również wówczas kupowano losy grupowo, ale po losowaniach swoje prawa do udziału w 50 milionach zgłaszało więcej osób.




zwiń tekst

'Wierzący' pies z Piekoszowa co niedziela w kościele
Wt, 12 cze 2018 05:31 | komentarze: 2 czytany: 2705x

W Piekoszowie w każdą niedzielę do kościoła chodzi pies. Pojawia się regularnie, co tydzień na mszy o godzinie 8.30. Siada przed progiem kościoła i czeka do zakończenia liturgii - relacjonuje ksiądz Michał Haśnik, wikariusz parafii pod wezwaniem Narodzenia Najświętszej Maryi Panny w Piekoszowie.Co ciekawe, pies idzie za swą panią tylko w niedzielę. Nie towarzyszy jej np. w poniedziałkowym spacerze.......

czytaj dalej

W Piekoszowie w każdą niedzielę do kościoła chodzi pies. Pojawia się regularnie, co tydzień na mszy o godzinie 8.30. Siada przed progiem kościoła i czeka do zakończenia liturgii - relacjonuje ksiądz Michał Haśnik, wikariusz parafii pod wezwaniem Narodzenia Najświętszej Maryi Panny w Piekoszowie.

Co ciekawe, pies idzie za swą panią tylko w niedzielę. Nie towarzyszy jej np. w poniedziałkowym spacerze do sklepu. Nigdy nie wchodzi do kościoła. Siada na progu drzwi wejściowych.

- Ubolewamy jedynie, że pies nie praktykuje w święta, które wypadają poza niedzielą, np. Boże Ciało - żartuje ksiądz Michał.

Pani Stanisława, właścicielka kundelka Pikusia przyznaje, że pies idzie do kościoła w niedzielę nawet wtedy, kiedy ona nie może się tam pojawić. Wtedy wybiera się na nabożeństwo z sąsiadami. Pies zaczął chodzić do kościoła kilka lat temu.

Kundel Pikuś ma 17 lat i mieszka około 3 kilometrów od kościoła w Piekoszowie.

źródło: http://www.radio.kielce.pl/pl/post-71723







zwiń tekst

Byddyjski mnich Dawid o życiu i świecie
Wt, 12 cze 2018 05:03 | komentarze: brak czytany: 2250x

O tym, że pochodzący z Polski mnich Dawid nadaje wiadomości z Tajlandii skierowane do naszych rodaków poinformował nas stały czytelnik serwisu FN. Wysłuchaliśmy ten występ na pokładzie okrętu Nautilus i jest na tyle ciekawy, że warto zaprezentować go w serwisie.From: Chris [dane do wiad. FN] Sent: Monday, June 11, 2018 4:05 PM To: nautilus@nautilus.org.pl Subject: Mnich Dawid Witam. Nasz mnich.......

czytaj dalej

O tym, że pochodzący z Polski mnich Dawid nadaje wiadomości z Tajlandii skierowane do naszych rodaków poinformował nas stały czytelnik serwisu FN. Wysłuchaliśmy ten występ na pokładzie okrętu Nautilus i jest na tyle ciekawy, że warto zaprezentować go w serwisie.



From: Chris [dane do wiad. FN]
Sent: Monday, June 11, 2018 4:05 PM
To: nautilus@nautilus.org.pl
Subject: Mnich Dawid

 Witam. Nasz mnich Dawid robi w Tajlandii od dawna audycje live dla rodaków. Myślę że warto się zainteresować. Wspomniał np. o Krzysztofie Jackowskim dzisiaj. Tematy które porusza definicję dotyczą tematyki fundacji. Jakbyście nawet chcieli to mógłby zorganizować live dla czytelników. Jako że jestem w Tajlandii to jesteśmy w kontakcie. Dzisiejsza audycja

https://facebook.com/story.php?story_fbid=10213455859883837&id=1020705907



zwiń tekst

JASNY BOLID NAD CHIŃSKIM MIASTEM JINGHONG
Pon, 4 cze 2018 07:44 | komentarze: 1 czytany: 4900x

Jasny przelot meteoru nagle rozświetlił niebo nad Chinami robiąc gigantyczne wrażenie na świadkach. Do zdarzenia doszło w okolicy miasta Jinghong.Nocne niebo nad prowincją Junnan niespodziewanie rozbłysło i na niebie pojawiła się jasna kula. Jeden z uczestników festynu miał w ręku aparat z funkcją nagrywania wideo i udało mu się zarejestrować niezwykłe wydarzenie. Już po publikacji tego tekstu.......

czytaj dalej

Jasny przelot meteoru nagle rozświetlił niebo nad Chinami robiąc gigantyczne wrażenie na świadkach. Do zdarzenia doszło w okolicy miasta Jinghong.

Nocne niebo nad prowincją Junnan niespodziewanie rozbłysło i na niebie pojawiła się jasna kula. Jeden z uczestników festynu miał w ręku aparat z funkcją nagrywania wideo i udało mu się zarejestrować niezwykłe wydarzenie.

 

Już po publikacji tego tekstu dostaliśmy bardzo ciekawą wiadomość wysłaną poprzez portal społecznościowy facebook, gdzie mamy także swoją witrynę.




zwiń tekst

TEN INCYDENT Z UFO MA JUŻ WŁASNĄ NAZWĘ - 'TIC-TAC'
Czw, 31 maj 2018 10:13 | komentarze: brak czytany: 3974x

Sprawa dotyczy z 2004 r. o obserwacji niezidentyfikowanego obiektu przez armię amerykańską u wybrzeży Kalifornii. Incydent "Tic Tac" - nazwany dla określenia białego, szybko poruszającego się obiektu w kształcie słynnej miętowej drażetki - wywołał falę kontrowersji, gdy został ujawniony w ubiegłym roku. Przez dwa tygodnie w 2004 r. obserwowano anomalny pojazd powietrzny (AAV) o długości 13,7 m opisany.......

czytaj dalej

Sprawa dotyczy z 2004 r. o obserwacji niezidentyfikowanego obiektu przez armię amerykańską u wybrzeży Kalifornii.
Incydent "Tic Tac" - nazwany dla określenia białego, szybko poruszającego się obiektu w kształcie słynnej miętowej drażetki - wywołał falę kontrowersji, gdy został ujawniony w ubiegłym roku. Przez dwa tygodnie w 2004 r. obserwowano anomalny pojazd powietrzny (AAV) o długości 13,7 m opisany jako "aerodynamiczny" z "brakiem widocznego napędu".

"AAV zmienił wysokość z ok. 18 300 m do 15 m w ciągu kilku sekund" - czytamy w raporcie, który zawiera relacje pilotów i operatorów radarów o incydencie.

Tajemniczy obiekt prawdopodobnie szukał czegoś w wodzie. Po tym jak USS Princeton nie był w stanie namierzyć AAV, wezwał samoloty F-18 do przechwycenia obiektu. Raport opisuje moment, w którym pilot zauważył zakłócenia pod powierzchnią wody przypominające "ledwo zanurzoną rafę lub wyspę". Następnie woda na powierzchni została zakłócona "spienionymi falami i pianą" przypominającymi "wrzącą" wodę. Niezidentyfikowany obiekt latający "Tic Tac" prawdopodobnie komunikował się z obiektem pod wodą.

Na początku bieżącego roku Departament Obrony USA udostępnił trzy materiały wideo pokazujące spotkanie między myśliwcem marynarki wojennej i nieznanym obiektem. Ostatnio udostępnione informacje wskazują, że AAV nie jest ani tajną bronią, ani czymkolwiek należącym do Amerykanów i innych narodów, które znamy. Obiekty tego typu zawierają systemy pozwalające stać się im "niewidzialnymi" dla radarów i ludzkiego wzroku.

źródło" interia.pl



zwiń tekst

Cud 'płaczącej figurki' w Meksyku
Śr, 30 maj 2018 10:05 | komentarze: brak czytany: 4088x

Wierni kościoła Matki Bożej Guadalupe w Nowym Meksyku zauważyli, że z posągu Matki Boskiej zaczynają kapać krople wody w miejscach, gdzie znajdują się oczy. Do zdarzenia doszło podczas mszy świętej. Ciecz, która zaczęła spływać po policzkach posągu, miała oleistą konsystencję i pachniała różami. Diecezja zdecydowała, że "łzy" zostaną zbadane. Diakon Jim Winder stwierdził, że chociaż potwierdzenie .......

czytaj dalej

Wierni kościoła Matki Bożej Guadalupe w Nowym Meksyku zauważyli, że z posągu Matki Boskiej zaczynają kapać krople wody w miejscach, gdzie znajdują się oczy. Do zdarzenia doszło podczas mszy świętej. Ciecz, która zaczęła spływać po policzkach posągu, miała oleistą konsystencję i pachniała różami. Diecezja zdecydowała, że "łzy" zostaną zbadane. Diakon Jim Winder stwierdził, że chociaż potwierdzenie cudu nie będzie możliwe, to testy wykluczą inne możliwości.



Do zdarzenia doszło w Hobbs w Nowym Meksyku. Pastora Jose Pepe Segura poinformowali o płaczącym pomniku Matki Boskiej wierni, którzy przyszli na niedzielną mszę. – Myślę, że jest to przypomnienie dla nas wszystkich, aby zbliżyć się do Boga i przestać być agresywnymi – stwierdził pastor Segura.

Płacząca Matka Boża wzbudziła tak spore zainteresowanie wśród wiernych, że duchowny zarządził, iż świątynia będzie otwarty całą dobę. Do kościoła pod wezwaniem Matki Bożej Guadalupe, przebywają wierni z całego stanu, a także sąsiedniego Teksasu.

Peter McDonald z Midland w Teksasie, zabrał do Hobbs piątkę swoich dzieci. Uważa, że dotknięcie płaczącej Matki Boskiej przyniesie jego rodzinie boże błogosławieństwo.

Diakon Jim Winder, wicekanclerz diecezji powiedział, że ciecz zostanie zbadana, a specjaliści sprawdzą, w jaki sposób znalazła się na posągu. Wierni nie potrzebują jednak takiego potwierdzenia, są bowiem przekonani, że doszło do cudu.

źródło: fakt.pl



zwiń tekst

USA: nowe informacje w sprawie słynnego filmu pokazującego UFO nad Arlantykiem
Śr, 30 maj 2018 09:23 | komentarze: brak czytany: 2658x

Raport Pentagonu, który w ostatnim czasie wyciekł do mediów, ujawnił nowe szczegóły dotyczące spotkania z UFO nad Pacyfikiem, które obserwowali piloci myśliwców marynarki wojennej USA. Dokument z 2009 r. nie zawiera żadnej daty ani rejestracji. Czterech urzędników potwierdziło jednak, że powstał w ramach specjalnego programu Pentagonu przy udziale wielu agencji.Media w Las Vegas uzyskały dostęp do.......

czytaj dalej

Raport Pentagonu, który w ostatnim czasie wyciekł do mediów, ujawnił nowe szczegóły dotyczące spotkania z UFO nad Pacyfikiem, które obserwowali piloci myśliwców marynarki wojennej USA. Dokument z 2009 r. nie zawiera żadnej daty ani rejestracji. Czterech urzędników potwierdziło jednak, że powstał w ramach specjalnego programu Pentagonu przy udziale wielu agencji.

Media w Las Vegas uzyskały dostęp do tajnego raportu przy okazji spotkania w Waszyngtonie z byłym senatorem Harrym Reidem. W dokumentach ujawniono relacje żołnierzy z wydarzenia, jakie miało miejsce 14 listopada 2004 r. Zostało ono udokumentowane na filmie, który pojawił się w internecie w grudniu zeszłego roku.

Incydent miał miejsce w czasie ćwiczeń przeprowadzanych na lotniskowcach Nimitz u wybrzeży południowej Kalifornii i Meksyku. To tajemnicze wideo nagrali zaskoczeni piloci marynarki wojennej. Jak wynika z raportu, począwszy od 10 listopada, krążownik USS Princeton nawiązał wiele kontaktów radarowych z tym, co raport nazywa Anomalous Aerial Vehicle (AAV, anomalny pojazd latający).

Starszy dowódca straży pożarnej w Princeton, który był wyposażony w bardzo zaawansowany wielofunkcyjny radar wielofazowy poinformował, że AAV pojawił się na wysokości ponad 18 km (granica zasięgu radaru) i bardzo szybko obniżył lot do ok. 100 metrów nad powierzchnią oceanu. Na chwilę zawisł tam nieruchomo, a następnie odleciał z ogromną prędkością gwałtownie zmieniając kierunek lotu, co świadczy o zaawansowanych możliwościach pojazdu.




Tajemniczy obiekt miał kształt wydłużonego jajka albo "Tic-Taca". Był opisywany jako "całkowicie biały, gładki, bez ostrych krawędzi ani skrzydeł". Gdy pilot próbował się do niego zbliżyć, obiekt jakby "zauważył" zbliżający się samolot i natychmiast odleciał z prędkością ponaddźwiękową. Sytuacja powtarzała się jeszcze wielokrotnie.

W raporcie podkreślono, że "nie był to żaden samolot lub pojazd powietrzny znajdujący się obecnie w zasobach Stanów Zjednoczonych lub jakiegokolwiek innego narodu".

Były senator Reid, który wraca do zdrowia po operacjach onkologicznych, wraz z innymi politykami naciska na Kongres, by opracował nowy program Pentagonu do badania podobnych incydentów w interesie bezpieczeństwa narodowego. Podobno istnieje kolejna, jeszcze bardziej utajniona wersja raportu. Jest jednak mało prawdopodobne, że opinia publiczna będzie miała szansę ją poznać.

/poniżej film pokazujący dziwny obiekt/




zwiń tekst

Duch w lesie kabackim - tajemnicza twarz uchwycona na kamerze
Sob, 26 maj 2018 04:30 | komentarze: brak czytany: 4145x

O okolicznościach nagrania tego filmu autor poinformował nas w wiadomości przysłanej na pokład okrętu Nautilus. Chodzi o - jak opisał - twarz, którą zobaczył we fragmencie materiału wideo nagranego przez siebie.[...] Ja jestem autorem filmu, opis pod filmem. Pozdrawiam [dane do wiad. FN]Poniżej wspomniany opis.Film nakręcony niedaleko rezerwatu przyrody Las Kabacki w warszawskiej dzielnicy.......

czytaj dalej

O okolicznościach nagrania tego filmu autor poinformował nas w wiadomości przysłanej na pokład okrętu Nautilus. Chodzi o - jak opisał - twarz, którą zobaczył we fragmencie materiału wideo nagranego przez siebie.

[...] Ja jestem autorem filmu, opis pod filmem.

 Pozdrawiam

 [dane do wiad. FN]


Poniżej wspomniany opis.

Film nakręcony niedaleko rezerwatu przyrody Las Kabacki w warszawskiej dzielnicy Ursynów. Im częściej oglądam te nagranie, którego jestem autorem, myślę, że to naprawdę może być duch. Jako osoba z otwartą głową na argumenty, wiem, że w równym stopniu to może nie być żaden duch, ale po kolei. Film został zmontowany i pokazany w trzech odsłonach, najpierw normalna prędkość, potem zmniejszona o połowę, a potem jeszcze o połowę. Kamera użyta do nagrania to tak zwana foto-pułapka czyli po prostu kamera z detekcją ruchu. Mam bardzo duże doświadczenie w używaniu tego typu kamer i ciężko mi wytłumaczyć to co się nagrało. Baterie były w pełni naładowane, karta pamięci najwyższej jakości, a do tego tej nocy, czyli z 23 na 24 maja 2018 nagrywałem dziki i po zgrywaniu nagrań, tego filmu nie było, pojawił się dopiero dziś sam z siebie, ale oczywiście może to być tylko błąd techniczny. Zauważcie, że na filmie po zniknięciu twarzy (tak określam to co jest na filmie), jest cały czas zupełnie czarny ekran. Podczas moich wcześniejszych filmów nigdy mi się to nie zdarzyło, podczas montażu i tak przyciąłem film, żeby widz nie oglądał przez bardzo długi czas czarnego ekranu. Według mnie widać ewidentnie zarys twarzy, oczy, nos i ucho (po prawej). Według mnie jest bardzo duża szansa, że jest to duch lub inna forma energii, żeby było inaczej musiałby nastąpić spory splot technicznych "przekłamań". Świat i otaczająca nas rzeczywistość jest wielowymiarowa, ale to tylko mój prywatny pogląd:) Nakręciłem wiele filmów w/w kamerą i nigdy nie było takiego nagrania. Pozdrawiam serdecznie wszystkich Widzów!:)



zwiń tekst

STRONA
1 2 3 4 15
Nowsze Nowsze
Strona 1 / 15

szukaj:  

Najbliższy czat z FN

Tym razem cały LIVESTREAM będzie poświęcony najbardziej fascynującemu ze wszystkich naszych projektów, czyli PROJEKTOWI KONTAKT ... tego dnia musicie być z nami na pokładzie okrętu NAUTILUS - początek o 21.00

Wejście na pokład

Zapamiętaj mnie

Wiadomość z okrętu Nautilus

..... ważna informacja dla miłośników astronomii i jedna z największych atrakcji astronomicznych tego roku. Już dziś na niebie można będzie zobaczyć kometę odkrytą w 1948 roku przez Carla Wirtanena. Wystarczy do tego zwykła lornetka, a z dala od miasta obiekt będzie widoczny gołym okiem.

UFO24

więcej na: emilcin.com

Śr, 12 gru 2018 09:05 | [...] dzisiaj [10 grudnia - przyp. FN]  na Krakowem w okolicy godziny 11 zaobserwowałam białą kulę sunącą po niebie.akurat jechałam autobusem linii 144 ulicą czarnowiejską (od aleji Kijowskiej) po lewej stronie na niebie, sporo nad budynkami, jednak dobrze widoczna sunęła biała kula, lub srebrna odbijąjąca biel chmur które znajdowały się nad nią. Przyznam, że ostatnio częściej sprawdzam doniesienia o UFO, z tego powodu nie wyciągnęłam telefonu. Myślałam, że za chwilę uznam to za przywidzenie...

Dziennik Pokładowy

Poniedziałek, 26 listopada 2018 | Wiele osób atakuje Krzysztofa Jackowskiego za jego wizje, które są publikowane w tabloidach. Szkoda, że nie wiedzą, jak to wygląda... wtedy zrozumieliby trudną sytuację naszego polskiego "jasnowidza numer 1".

czytaj dalej

FILM FN

MOC ENERGII CHI

archiwum filmów

Informacje z Hydepark "N"



25 sierpnia :: Dowód na to, że żyjemy w hologramie? Nauka dochodzi do coraz bardziej zaskakujących wniosków na temat natury naszej rzeczywistości. Czy jest możliwe, że świat to hologram?: viewtopic.php?f=33&t=5532
25 sierpnia :: Paradoks bilardowy - podróże w czasie Dyskusja na temat hipotez dotyczących podróży w czasie od trochę innej strony. Możliwe, czy nie? Oto jest pytanie: viewtopic.php?f=53&t=5626
2 listopada :: Cybernetyka, SI i etyka maszyn - do czego zaprowadzi nas przyszłość? Dyskusja o kierunku rozwoju świata i możliwych scenariuszach. Sztuczna inteligencja, technologie i wynalazki, które zaważą na naszym gatunku: viewtopic.php?f=28&t=4291

wejdź na forum i dołącz do dyskusji

Archiwalne audycje FN

Playlista:

rozwiń playlistę




Właściwe, pełne archiwum audycji w przygotowaniu...
Będzie dostępne już wkrótce!

Poleć znajomemu

Poleć nasz serwis swojemu znajomemu. Podaj emaila znajomego, a zostanie wysłane do niego zaproszenie.

Najnowsze w serwisie

Wyświetl: Działy Chronologicznie | Max:

Najnowsze artykuły:

Najnowsze w XXI Piętro:

Najnowsze w FN24:

Najnowsze Pytania do FN:

Ostatnie porady w Szalupie Ratunkowej:

Najnowsze w Dzienniku Pokładowym:

Najnowsze recenzje:

Najnowsze w KAJUTA ZAŁOGI: OKRĘT NAUTILUS - pokład on-line:

Najnowsze w KAJUTA ZAŁOGI: Projekt Messing - najnowsze informacje:

Najnowsze w KAJUTA ZAŁOGI: PROJEKTY FUNDACJI NAUTILUS:

Informacja dotycząca cookies: Ta strona wykorzystuje ciasteczka (cookies) w celu logowania i utrzymywania sesji Użytkownika. Jeśli już zapoznałeś się z tą informacją, kliknij tutaj, aby ją zamknąć.