Dziś jest:
Piątek, 30 października 2026
Będę dostatecznie bogaty,jeśli zachowam dobre imię.
/Plaut (Titus Maccius Plautus/
Zachowany w kajucie.
Dodaj do interesującychW Polsce (podobnie jak na całym świecie) bardzo są popularne programy o gotowaniu. W Polsce jest ich wiele, a wśród nich "Kuchenne Rewolucje" prowadzony przez Magdalenę Gessler. Okazało się, że także w tym programie może pojawić się ślad czegoś, czym zajmuje się Fundacja Nautilus.
Napisał o tym w wiadomości e-mail czytelnik serwisu FN.
-----Original Message-----
From: [dane do wiad. FN]
Sent: Sunday, October 1, 2017 3:05 AM
To: Fundacja Nautilus <nautilus@nautilus.org.pl>
Subject: Duchy w restauracji
Szanowna Fundacjo!
Pragnę poinformować o ciekawym wątku, który pojawił się w programie... "Kuchenne rewolucje" (4 odcinek szesnastej serii, wyemitowany 28 i 30 września br.). Pracownicy restauracji "Stara Łaźnia", wcześniej "1, 2, 3", znajdującej się w Tarnowie, opowiadali o duchach, które czasami "towarzyszą" im podczas pracy. Goście z zaświatów byli zazwyczaj tylko słyszani (a raczej ich wybryki), ale jedna z pracownic widziała ducha w postaci cienia. Poznanie historii budynku i wydarzeń związanych z tamtym miejscem, pozwala zrozumieć i wyjaśnić ten fenomen.
https://player.pl/programy-online/kuchenne-rewolucje-odcinki,114/odcinek-4,tarnow-1-2-3,S16E04,79299.html
http://www.itvn.pl/aktualnosci,1851,n/kuchenne-rewolucje,223408.html
http://kuchennerewolucje.tvn.pl/
http://www.se.pl/wiadomosci/gwiazdy/kuchenne-rewolucje-w-tarnowie-gessler-wsciekla-stad-wywieziono-pierwszych-wiezniow-do-auschwitz_1020253.html

Warto zacytować fragment publikacji w Superekspresie o tej restauracji.
[...] Na lokalizację "1,2,3" właściciele wybrali ponad stuletni budynek, z którym wiąże się wiele historii. Przed II wojną światową był miejscem obrzędów religijnych. Przed laty służył też jako żydowska mykwa, czyli łaźnia miejska i ostatni przystanek dla więźniów obozu koncentracyjnego w Oświęcimiu, co upamiętnia pomnik przed wejściem do budynku. Właściciel restauracji opowiada mrożącą krew w żyłach historię i przyznaje, że kucharki niejednokrotnie widziały DUCHY.
- Kilka osób opowiadało, ale nie wierzyłyśmy w to. Przekonałyśmy się na własnej skórze z koleżanką. Czasami słychać kroki na sali, czasami słychać dźwięk otwierającej się lodówki (…). W okresie wojny ludzie byli stąd wywożeni do Oświęcimia, do obozów. No i ktoś wyszukał, że tu zamordowali jakiegoś człowieka i że to on prawdopodobnie straszy – powiedziała kucharka Kasia.
Wejście na pokład
Wiadomość z okrętu Nautilus
Dziennik Pokładowy
FILM FN
Czasami wystarczy trochę częściej spoglądać w niebo
Archiwalne audycje FN
Najnowsze w serwisie