Dziś jest:
Niedziela, 22 marca 2026
(...) w drodze do szczęścia nie napotkasz żadnych przeszkód, prócz tych, które sam wzniesiesz w myślach i w wyobraźni.
Joseph Murphy – Potęga podświadomości
Wyślij do nas wiadomość - kliknij, aby rozwinąć formularz
Zachowamy Twoje dane tylko do naszej wiadomości, chyba że wyraźnie napiszesz, że zezwalasz na ich opublikowanie.
Adres email do wysyłania newsa do działu "FN 24": nautilus@nautilus.org.pl
Zachowany w kajucie.
Dodaj do interesującychW internecie ogromną popularność zdobywają historie, które bardzo trudno zweryfikować. Jedną z nich jest opowieść o Japończyku Tsuruhiko Kiuchim, przedstawianym w mediach społecznościowych jako „astronom, który zmarł na 40 minut, a po powrocie opowiedział rzeczy niemożliwe do wyjaśnienia”. Brzmi jak gotowy scenariusz na film. Problem polega na tym, że kiedy oddzielimy sensacyjny przekaz od źródeł, obraz robi się znacznie bardziej skomplikowany.

Zacznijmy od tego, co jest bezsporne. Tsuruhiko Kiuchi nie był postacią wymyśloną. Był znanym w Japonii łowcą komet i pasjonatem astronomii. Źródła astronomiczne potwierdzają jego wkład w obserwacje nieba, a w 1992 roku to właśnie on ponownie odnalazł kometę Swift-Tuttle, jedną z najsłynniejszych komet okresowych. To ważne, bo pokazuje, że nie mówimy o anonimowym bohaterze internetowej legendy, lecz o człowieku autentycznie obecnym w świecie astronomii.
Wokół jego nazwiska narosła jednak druga warstwa opowieści — znacznie bardziej niezwykła. Według niej Kiuchi miał przeżyć kliniczną śmierć, podczas której doświadczył czegoś, co wykraczało poza zwykłe relacje o tunelu, świetle czy poczuciu oderwania od ciała. W późniejszych przekazach pojawiały się twierdzenia, że obserwował lekarzy podczas reanimacji, znał myśli bliskich, a nawet zetknął się z zagadką czasu w sposób dosłowny — jakby świadomość mogła przemieszczać się poza liniowy porządek przeszłości, teraźniejszości i przyszłości.
To właśnie tutaj zaczynają się problemy. Wersja wiralowa, krążąca dziś w mediach społecznościowych, podaje bardzo konkretne szczegóły: 1977 rok, wiek 28 lat, astronom z Uniwersytetu Tokijskiego, 40 minut śmierci klinicznej i późniejsze potwierdzenie świątynnego napisu z XV wieku. Tyle że dostępne źródła biograficzne związane z samym Kiuchim podają inne dane. W jednym z japońskich tekstów opisujących jego życie czytamy, że pierwsze doświadczenie bliskie śmierci miało nastąpić w 1976 roku, gdy miał 22 lata, a pracował w bazie wojskowej Hyakuri jako kontroler lotów. To nie jest drobna rozbieżność. To pokazuje, że internetowa wersja historii została albo bardzo swobodnie przerobiona, albo sklejona z kilku różnych opowieści.
Jeszcze większy kłopot dotyczy rzekomych „dowodów”. W postach i filmach powtarza się, że Kiuchi po powrocie do życia podał informacje, których nie mógł znać, a wyprawa odnalazła świątynię z napisem pozostawionym przez niego w XV wieku. Brzmi to jak najmocniejszy punkt całej historii. Ale właśnie tutaj kończą się twarde dane. Nie znalazłem niezależnych, wiarygodnych publikacji medycznych ani historycznych, które potwierdzałyby ten epizod. Nie ma dostępnej dokumentacji szpitalnej, która pozwalałaby zweryfikować słynne „40 minut”. Nie ma też solidnego opracowania historycznego dotyczącego świątyni i napisu, które potwierdzałoby tę sensacyjną część opowieści poza relacjami wtórnymi i materiałami powielającymi narrację samego Kiuchiego.
Czy to znaczy, że cała historia jest zmyślona? Nie tak szybko. Możliwe, że Kiuchi rzeczywiście przeżył epizod ciężkiej choroby i doświadczenie bliskie śmierci, które głęboko go przemieniło. Takie przeżycia są opisywane przez wielu ludzi na całym świecie. W literaturze naukowej NDE nie są traktowane jako żart czy wymysł. To realne, intensywne doświadczenia zgłaszane przez część osób po zatrzymaniu krążenia albo w stanach granicznych. Badacze od lat próbują zrozumieć ich naturę: czy są efektem skrajnych procesów zachodzących w mózgu, czy może wskazują na coś, czego wciąż nie umiemy opisać. Tu nauka pozostawia przestrzeń dla pytań, ale nie dla łatwych sensacji.
W filmie dokumentalnym "Wyspa Terroru" został pokazany przypadek śmierci klinicznej, która nastąpiła w wyniku bolesnego ukłucia igłą. Swoje losy opisał Greg Williams, który na Filipinach został uprowadzony przez bandę Abu Sayyaf`a.
Link do filmu https://youtu.be/E6_MOWw6JZM
PoprzedniaWejście na pokład
Wiadomość z okrętu Nautilus
UFO24
więcej na: emilcin.com
Dziennik Pokładowy
FILM FN
RAKIETA HELLFIRE ODBIJA SIĘ OD OBIEKTU UFO?
Archiwalne audycje FN
Poleć znajomemu
Najnowsze w serwisie