Dziś jest:
Niedziela, 28 listopada 2021

The Truth Is Out There.
/tłum. - prawda gdzieś tam jest/

FN 24
WIADOMOŚCI OD NASZYCH CZYTELNIKÓW
Wyślij do nas wiadomość - kliknij, aby rozwinąć formularz


Zachowamy Twoje dane tylko do naszej wiadomości, chyba że wyraźnie napiszesz, że zezwalasz na ich opublikowanie. Adres email do wysyłania newsa do działu "FN 24": nautilus@nautilus.org.pl

Twoje imię i nazwisko lub pseudonim

Twój email lub telefon

Treść wiadomości

Zabezpieczenie przeciw-botowe

Ilość UFO na obrazie




Co roku miliardy (!) zwierząt hodowlanych tracą życie w rzeźniach
Pon, 6 maj 2019 08:13 | komentarze: 2 czytany: 2753x

Każdego roku zabijanych jest o pół miliarda zwierząt mniej. Tylko dlatego, że ludzie jedzą mniej mięsa. Od 2007 roku ludzie na całym świecie jedzą mniej mięsa, rocznie zabijanych jest o 500 mln zwierząt mniej.Jak wynika z badań przeprowadzonych przez „The Humane Society of the United States”, amerykańską organizację walczącą o prawa zwierząt, od 2007 r. każdego roku zabijanych jest o pięćset milionów.......

czytaj dalej

Każdego roku zabijanych jest o pół miliarda zwierząt mniej. Tylko dlatego, że ludzie jedzą mniej mięsa. Od 2007 roku ludzie na całym świecie jedzą mniej mięsa, rocznie zabijanych jest o 500 mln zwierząt mniej.

Jak wynika z badań przeprowadzonych przez „The Humane Society of the United States”, amerykańską organizację walczącą o prawa zwierząt, od 2007 r. każdego roku zabijanych jest o pięćset milionów zwierząt mniej, tylko dlatego że ludzie zaczęli jeść mniej mięsa i że wzrosła świadomość konsumpcji produktów pochodzenia zwierzęcego.

W Stanach ilość spożywanych produktów odzwierzęcych od dziesięciu lat regularnie spada – o 10 proc. na osobę. Jeśli w 2007 roku 9,5 miliarda zwierząt hodowlanych zostało zabitych, to już w 2014 roku ta liczba spadła o 400 milionów. W ciągu ostatnich pięciu lat ten spadek się utrzymywał. Jeśli wciąż będzie się tak działo, to wcale nie muszą minąć długie lata, zanim produkty zwierzęce całkowicie znikną z naszych talerzy. Rekordzistami pod względem jedzenia mniejszej ilości mięsa są Szwedzi. W 2017 roku spożyli najmniej mięsa od trzydziestu lat. Obecnie każdy Szwed je rocznie o 2,2 kg mniej mięsa niż przed 1990 rokiem.



źródło: gazeta.pl



zwiń tekst

Po 12 latach od zaginięcia Madeleine McCann jest nowy podejrzany w sprawie
Nie, 5 maj 2019 05:20 | komentarze: brak czytany: 2832x

Jak podaje Sky News, brytyjska i portugalska policja mają nowego podejrzanego w sprawie Madeleine McCann, która zaginęła w wieku niespełna czterech lat w kurorcie Praia da Luz w Portugalii. To Niemiec podejrzewany o przestępstwa seksualne wobec dzieci.O jego potencjalnych związkach ze sprawą Madeleine McCann portugalskich śledczych, współpracujących ze Scotland Yardem, poinformowała policja niemiecka.......

czytaj dalej

Jak podaje Sky News, brytyjska i portugalska policja mają nowego podejrzanego w sprawie Madeleine McCann, która zaginęła w wieku niespełna czterech lat w kurorcie Praia da Luz w Portugalii. To Niemiec podejrzewany o przestępstwa seksualne wobec dzieci.

O jego potencjalnych związkach ze sprawą Madeleine McCann portugalskich śledczych, współpracujących ze Scotland Yardem, poinformowała policja niemiecka, kiedy mężczyzna trafił do tamtejszego więzienia. Według śledczych w 2007 roku, w momencie zaginięcia dziewczynki, podejrzany mieszkał w Algarve (Portugalia). Do tej pory nie pojawił się on jednak w sprawie, pomimo że wielu przestępców seksualnych zostało przez policję przesłuchanych, aby wykluczyć ich udział w zniknięciu dziecka.

Niemiec to jedna z dwóch osób, które prowadzący śledztwo podejrzewają dziś o związki z zaginięciem Madeleine.

Madeleine McCann razem z rodzicami spędzała wakacje w Portugalii w kurorcie Praia da Luz. Późnym wieczorem 3 maja 2007 roku zniknęła ze swojego łóżka. Miała wtedy niespełna cztery lata.

Śledztwo trwało 15 miesięcy, zostało jednak zawieszone z powodu braku jakichkolwiek dowodów, które mogłyby wyjaśnić, co się stało z dziewczynką. Do sprawy powrócono w 2012 roku. Niedługo później do portugalskich śledczych przyłączył się zespół funkcjonariuszy ze Scotland Yardu; do tej pory jednak nie udało się znaleźć wyjaśnienia zagadki.
 




zwiń tekst

Astronauta Buzz Aldrin o 'migracji ludzkości na Marsa'
Nie, 5 maj 2019 05:14 | komentarze: 1 czytany: 2067x

Buzz Aldrin, 89-letni astronauta misji Apollo 11 stwierdził, że USA powinny działać na rzecz „wielkiej migracji ludzkości na Marsa”. Legenda NASA uważa, że jest to sprawa pierwszorzędna, która może świadczyć o przetrwaniu gatunku ludzkiego.Aldrin był jednym z pierwszych ludzi, którzy postawili stopę na Księżycu 50 lat temu wraz z innymi astronautami Apollo 11 – Neilem Armstrongiem i Michaelem Collinsem.......

czytaj dalej

Buzz Aldrin, 89-letni astronauta misji Apollo 11 stwierdził, że USA powinny działać na rzecz „wielkiej migracji ludzkości na Marsa”. Legenda NASA uważa, że jest to sprawa pierwszorzędna, która może świadczyć o przetrwaniu gatunku ludzkiego.

Aldrin był jednym z pierwszych ludzi, którzy postawili stopę na Księżycu 50 lat temu wraz z innymi astronautami Apollo 11 – Neilem Armstrongiem i Michaelem Collinsem.




 

Były astronauta otwarcie poparł pomysł wiceprezydenta Mike'a Pence'a, który zakłada powrót człowieka na Księżyc. Aldrin podkreślił jednak, że to Mars powinien stać się docelowym miejscem badań i podróży kosmicznych.

    „Mars czeka na odkrycie, nie za sprawą robotów i łazików – choć popieram bezzałogowe misje NASA – ale przez życie, oddychanie, chodzenie, mówienie, opiekę i odwagę mężczyzn i kobiet.” – powiedział były astronauta.

Jego zdaniem misja nie powinna dotyczyć wybranej grupy osób, lecz powinna zakładać sprowadzenie całej ludzkości na Czerwoną Planetę. Aldrin wezwał Prezydenta Trumpa oraz Kongres, aby rozpoczęli misję poprzez wybudowanie bazy na Księżycu.

Buzz Aldrin przyznał, że będzie to niezwykle złożona misja, jednak może okazać się możliwa dzięki nowym wynalazkom – m. in. technologiom opracowywanym przez Elona Muska. Astronauta wskazał również pomysły takie jak detonacje nuklearne, które mogą pomóc odpowiednio ukształtować planetę.



zwiń tekst

Cząstki-duchy znane jako neutrina od dziesięcioleci fascynują naukowców. Czy właśnie natrafiono na ich ślad?
Sob, 4 maj 2019 08:01 | komentarze: brak czytany: 2565x

Cząstki-duchy znane jako neutrina od dziesięcioleci fascynują naukowców. Jesteśmy bliżej rozwiązania tajemnicy ich pochodzenia. Będące częścią rodziny fundamentalnych cząstek, które budują całą znaną materię, neutrina poruszają się bez przeszkód we wszechświecie i nie wchodzą w interakcję praktycznie z niczym. Większość z nich przenika Ziemię tak, jakby jej nie było, co sprawia, że wyjątkowo trudno.......

czytaj dalej

Cząstki-duchy znane jako neutrina od dziesięcioleci fascynują naukowców. Jesteśmy bliżej rozwiązania tajemnicy ich pochodzenia. Będące częścią rodziny fundamentalnych cząstek, które budują całą znaną materię, neutrina poruszają się bez przeszkód we wszechświecie i nie wchodzą w interakcję praktycznie z niczym. Większość z nich przenika Ziemię tak, jakby jej nie było, co sprawia, że wyjątkowo trudno jest je wykryć i badać.

Mimo tego, naukowcy odkryli, że wiele z neutrin powstaje w Słońcu, a nawet w naszej własnej atmosferze. Jednak źródło jednej grupy wysokoenergetycznych neutrin znanych jako neutrina kosmiczne pozostaje szczególnie nieuchwytne. Dopiero teraz okazało się, że odległe galaktyki zasilane supermasywnymi czarnymi dziurami mogą strzelać wiązkami kosmicznych neutrin prosto w kierunku Ziemi.

Wszystko zaczyna się w IceCube, bardzo czułym detektorze zakopanym ok. 2 km pod antarktycznym lodem, niedaleko stacji Amundsen-Scott na biegunie południowym.

- Aby uzyskać wymierny sygnał z niewielkiej frakcji neutrin, które wchodzą w interakcję, fizycy muszą budować niezwykle duże detektory - powiedziała dr Susan Cartwright, fizyk cząstek elementarnych z Uniwersytetu w Sheffield.


Pomiary kosmicznych neutrin w porównaniu do tych, które pochodzą z odległości bliższych Ziemi są jak próby "liczenia świetlików podczas pokazu sztucznych ogni". Jednak 22 września 2017 r. jedno z tych neutrin pojawiło się w pobliżu układu IceCube i dość niespodziewanie weszło w interakcję z otaczającym materiałem, tworząc kolejną cząstkę elementarną zwaną mionem. Ten przebił się przez lód w tym samym kierunku, co neturino, iskrząc się w innych atomach i tworząc widoczny ślad, który IceCube mógł schwytać.

- IceCube mierzy ten szlak świetlny. Możemy to zrobić całkiem precyzyjnie, dzięki czemu możemy zmierzyć kierunek toru neutrinowego - powiedział prof. Albrecht Karle z Uniwersytetu w Wisconsin-Madison.

Wykorzystując te zależności, IceCube może obliczyć przybliżony obszar nieba, z którego podróżowała cząstka.

Krok drugi: znaleźć drogę do domu

W ciągu zaledwie 43 sekund wysłano alarm do teleskopów, aby natychmiast rozpoczęły obserwacje konkretnego wycinka nocnego nieba. To wynik decyzji sprzed dwóch lat, kiedy to zespół IceCube zdecydował, że zamiast samodzielnie gromadzić dane do publikacji, będzie wysyłać je do innych astronomów, zapraszając innych badaczy do namierzaniu neutrin, gdy tylko zostaną wykryte.

- Tradycyjnie w astronomii patrzymy na obraz nieba, jakby było statyczne, ale w rzeczywistości jest to film, w którym przez cały czas pojawiają się błyski i rzeczy, które po chwili znikają. Zamiast kolekcjonować dane i udostępniać je astronomom trzy lata później po publikacji badań, zmieniliśmy podejście. Przeszliśmy do czasu rzeczywistego - powiedział prof. Karle.

Swoje zainteresowanie namierzeniem neutrin błyskawicznie zgłosiło aż osiem różnych obserwatoriów.

Najtrudniejszą częścią jest to, że nawet jeśli IcCube potrafi namierzyć pochodzenie neutrin z dokładnością do połowy stopnia nieba, to nadal jest to obszar mniej więcej wielkości Księżyca widzianego z powierzchni Ziemi. Taki region może obejmować wiele galaktyk i znacznie bardziej egzotycznych obiektów. Ale tym razem naukowcom się poszczęściło.

Galaktyka zawierająca "potworną" czarną dziurę około 100 mln razy większą od Słońca znajdowała się dokładnie tam, gdzie podejrzewano. I to właśnie ona była źródłem kosmicznych neutrin, które dotarły na Ziemię.






zwiń tekst

PRZELOT JASNEJ KULI W KRYPCIE KRASIŃSKIEGO - materiał przysłany przez czytelnika serwisu FN
Pt, 3 maj 2019 07:49 | komentarze: brak czytany: 2440x

Czasami oglądając program w TV można zauważyć coś osobliwego. Tak było w przypadku naszego czytelnika, który oglądał relację w TVP INFO z wizyty w krypcie i zauważył, że przez ekran przelatuje jakiś jasny obiekt. Natychmiast zgrał fragment i zawiadomił naszą załogę o tym fakcie. Obiekt wygląda na kulę "orbs" - poniżej prezentujemy jeden z screenów z tego filmu.From: [...]Sent: Thursday, May 02, 2019.......

czytaj dalej

Czasami oglądając program w TV można zauważyć coś osobliwego. Tak było w przypadku naszego czytelnika, który oglądał relację w TVP INFO z wizyty w krypcie i zauważył, że przez ekran przelatuje jakiś jasny obiekt. Natychmiast zgrał fragment i zawiadomił naszą załogę o tym fakcie. Obiekt wygląda na kulę "orbs" - poniżej prezentujemy jeden z screenów z tego filmu.



From: [...]
Sent: Thursday, May 02, 2019 5:39 PM
To: Fundacja Nautilus
Subject: Opowieści z krypty...

Witam,
Przed chwilą w Teleexpress Extra materiał z krypty Krasińskiego. Po lewej stronie ekranu powoli przeleciał orb. Czyżby duch Zygmunta Krasińskiego ?
Pozdrawiam.
[dane do wiad. FN]



zwiń tekst

ŻONA BYŁEGO PREMIERA JAPONII - BYŁAM UPROWADZONA PRZEZ UFO
Czw, 2 maj 2019 11:06 | komentarze: brak czytany: 2830x

Żona byłego premiera Japonii, pani Miyuki Hatoyama, została porwana w UFO o trójkątnym kształcie na planetę Wenus w latach 70-tych – tak z przekonaniem opowiada ona sama. – To było piękne miejsce, bardzo zielone - przekazała. Jej mąż Yukio Hatoyama został powołany na urząd premiera Japonii 16 września 2008 roku. O niezwykłej pani premier pisał swego czasu m.in. londyński Times. Miyuki Hatoyama ma .......

czytaj dalej

Żona byłego premiera Japonii, pani Miyuki Hatoyama, została porwana w UFO o trójkątnym kształcie na planetę Wenus w latach 70-tych – tak z przekonaniem opowiada ona sama. – To było piękne miejsce, bardzo zielone - przekazała. Jej mąż Yukio Hatoyama został powołany na urząd premiera Japonii 16 września 2008 roku.

O niezwykłej pani premier pisał swego czasu m.in. londyński Times. Miyuki Hatoyama ma 77 lat, grała wcześniej w musicalach, pisała książki kucharskie, projektowała ubrania, występowała w telewizji. Twierdzi, że została porwana przez UFO na Wenus, a także, iż znała Toma Cruise’a w poprzednim wcieleniu, kiedy ten był Japończykiem.


Wszystko to opisała w jednej ze swoich książek. Sam były  premier nie czuje się w najmniejszym stopniu skrępowany kontrowersyjnymi wypowiedziami żony – zauważa „The Times” dodając, że tę tolerancję należy poczytać mu za zasługę. Członkowie jego partii także nie uważają ekstrawagancji pani Miyuki za problem.

Pani Miyuki zalicza się w Japonii do kategorii ludzi określanej jako tarento („talent”) – to osoby ekscentryczne, barwne, wyraziste, artyści czy osobowości telewizyjne. Uznaje się, że ich zachowanie jest bardziej nieprzewidywalne niż innych. Głośny w Japonii mezalians Pani Hatoyama zaczynała karierę w rewii Takarazuka, grupie piosenkarek i tancerek, które występują dla japońskich kobiet w średnim wieku.

Razem z mężem restauratorem przeniosła się do Kalifornii. Tam poznała pana Hatoyamę – który pobierał nauki na uniwersytecie Stanforda. Wtedy rozwiodła się z mężem, żeby go poślubić. Małżeństwo określono jako mezalians – Hatoyama to ród z szacownymi politycznymi tradycjami w Japonii. – Większość mężczyzn ogranicza się i wybiera żonę tylko spośród wolnych kobiet. Ja wybrałem z całego rodzaju kobiecego – mówił wtedy dumny pan Hatoyama.


Tę historię przypomniał w e-mailu do nas jeden z czytelników. Warto tutaj powiedzieć, że jej opowieść była oczywiście wyśmiana za "Wenus", bo na Wenus przecież nie ma życia... Ale dobrze to wyjaśnia Marc Davenport w swoim wykładzie "UFO - Pojazdy spoza czasu", że być może nie chodziło o tę Wenus znaną nam z obrazów wysłanych przez sondy kosmiczne, ale inną, które jest w świecie równoległym do naszego.



zwiń tekst

CZY ZIEMIĘ MOŻNA UCHRONIĆ PRZED ZDERZENIEM Z ASTEROIDĄ?
Pon, 29 kwi 2019 05:56 | komentarze: 3 czytany: 2960x

29 kwietnia 2019 Międzynarodowa Akademia Astronautyczna (IAA)  rozpoczyna specjalne spotkanie poświęcone dla ziemskiej cywilizacji związanej z potencjalnym uderzeniem w naszą planetę asteroidy lub komety. Specjalne ćwiczenia mają nazwę Planetary Defense Conference i potrwają do 3 maja.  Międzynarodowa Akademia Astronautyczna (IAA) to instytucja międzynarodowa założona w 1960, której zadaniem.......

czytaj dalej

29 kwietnia 2019 Międzynarodowa Akademia Astronautyczna (IAA)  rozpoczyna specjalne spotkanie poświęcone dla ziemskiej cywilizacji związanej z potencjalnym uderzeniem w naszą planetę asteroidy lub komety. Specjalne ćwiczenia mają nazwę Planetary Defense Conference i potrwają do 3 maja.  Międzynarodowa Akademia Astronautyczna (IAA) to instytucja międzynarodowa założona w 1960, której zadaniem jest badanie kosmosu. Na konferencji będą eksperci z całego świata, którzy są w stanie oszacować konsekwencje uderzenia w Ziemię dużych obiektów. Wśród gości będą wysłannicy NASA oraz amerykańskiej Federalnej Agencji Zarządzania Kryzysowego.





Dla potrzeb konferencji stworzono fikcyjny model dużej asteroidy, która miałaby zagrażać Ziemi. Została wykryta 26 marca tego roku w odległości 57 mln km od Ziemi. Dzień później natrafiło na nią kolejne obserwatorium. Potem obiekt zniknął z obserwacji – tak zakłada scenariusz, który będzie podstawą do przeprowadzenia symulacji tego, co może dziać się na Ziemi w okresie poprzedzającym uderzenie.

Następnie scenariusz symulacji zakłada, że udało się wyliczyć przyszłą trasę asteroidy, a ta może skrzyżować się z orbitą Ziemi. Do zderzenia według fikcyjnej wersji założonej przez organizatorów konferencji z prawdopodobieństwem na poziomie około jednego procenta może dojść w 2027 roku.

Katastrofalne skutki zderzenia

 Zadaniem naukowców i ekspertów uczestniczących w konferencji będzie odpowiedź na pytanie, czy w ogóle jest możliwy scenariusz, aby nie dopuścić do zderzenia asteroidy z Ziemią.

Według wyliczeń NASA i kilku innych ośrodków, kolizja Ziemi z asteroidą Apophis o średnicy 380 metrów (która została wykryta w 2004 r., i która według obliczeń naukowców rzeczywiście może być na kursie kolizyjnym z Ziemią) spowodowałoby wybuch o sile około 1200 megaton, który mógłby praktycznie oznaczać koniec życia na Ziemi zwłaszcza, jeśli miejsce uderzenia byłoby np. na oceanie. Wtedy fala tsunami mogłaby osiągnąć wysokość nawet kilkunastu kilometrów i przetoczyłaby się przez wszystkie kontynenty.



zwiń tekst

Marynarka wojenna USA opracowuje nowe zasady dotyczące zgłaszania przypadków obserwacji UFO
Pt, 26 kwi 2019 07:40 | komentarze: brak czytany: 2849x

Marynarka wojenna USA opracowuje nowe zasady dla pilotów i innych pracowników zatrudnionych na okrętach i lotniskowcach, jak zgłaszać spotkania z „niezidentyfikowanymi obiektami latającymi”, co stanowi znaczący krok w tworzeniu formalnego procesu zbierania i analizowania niewyjaśnionych obserwacji.To odpowiedź na serię obserwacji UFO, które w slangu marynarki nazywano wysoce zaawansowanymi technologicznie.......

czytaj dalej

Marynarka wojenna USA opracowuje nowe zasady dla pilotów i innych pracowników zatrudnionych na okrętach i lotniskowcach, jak zgłaszać spotkania z „niezidentyfikowanymi obiektami latającymi”, co stanowi znaczący krok w tworzeniu formalnego procesu zbierania i analizowania niewyjaśnionych obserwacji.

To odpowiedź na serię obserwacji UFO, które w slangu marynarki nazywano wysoce zaawansowanymi technologicznie samolotami naruszającymi przestrzeń powietrzną jednostek morskich.  

„W ostatnich latach pojawiło się wiele doniesień o niezidentyfikowanych samolotach wchodzących w różne obszary kontrolowane przez wojsko i przelatujące przez wyznaczone przestrzenie powietrzne” - oświadczyła marynarka wojenna w odpowiedzi na pytania dziennika POLITICO. „Ze względów bezpieczeństwa marynarka wojenna i [amerykańskie siły powietrzne] bardzo poważnie podchodzą do tych raportów i badają każdy raport” – to fragment odpowiedzi na pytania dziennikarzy.

Chris Mellon, były urzędnik wywiadu Pentagonu i były pracownik Senackiego Komitetu Wywiadu twierdzi, że tego typu oświadczenia stanowi prawdziwy przełom w traktowaniu zjawiska UFO przez amerykańskie wojsko.

„W tej chwili mamy sytuację, w której UFO i UAP są traktowane jako anomalie, które należy raczej ignorować niż anomalie, które należy zbadać” – powiedział Chris Mellon.

„Mamy systemy, które wykluczają te informacje i praktycznie nikt ich nie bada”.

 

Źródło: https://www.politico.com/story/2019/04/23/us-navy-guidelines-reporting-ufos-1375290



zwiń tekst

CZY LUDZKOŚĆ WYGINIE DO 2028 ROKU? Opinia jednego z czytelników
Śr, 24 kwi 2019 09:50 | komentarze: 7 czytany: 3554x

Szanowni Państwo,dzisiaj na stronie fundacji przewijała się krótka wiadomość dot. ONZ i "walki o wodę" w przyszłości.OD FN: poniżej fragment tego tekstu:[...] ONZ: wkrótce zacznie się prawdziwa ‘walka o wodę’. Według ekspertów ONZ przez zmiany klimatyczne pędzimy ku katastrofie, w tym także możliwym walkom o wodę między państwami nuklearnymi. [..]Przypomniał mi się ten raport:https://reader.elsevier.......

czytaj dalej

Szanowni Państwo,
dzisiaj na stronie fundacji przewijała się krótka wiadomość dot. ONZ i "walki o wodę" w przyszłości.OD FN: poniżej fragment tego tekstu:

[...] ONZ: wkrótce zacznie się prawdziwa ‘walka o wodę’. Według ekspertów ONZ przez zmiany klimatyczne pędzimy ku katastrofie, w tym także możliwym walkom o wodę między państwami nuklearnymi. [..]


Przypomniał mi się ten raport:

https://reader.elsevier.com/reader/sd/pii/S095937801830253X?token=B9964DC8D71C515C332D2E46FF14B259B9E57CAE4904A5C2358EC763A30C141BD30093301DB608710D0BBF448A8B1F56

To raport opracowany przez European Commission's Joint Research Centre (JRC). W wielkim skrócie: z badania przeprowadzonego przez JRC wynika, że skutki zmian klimatu będą połączone ze stale rosnącą liczbą osób, co doprowadzi do ostrej konkurencji o coraz bardziej ograniczone zasoby. Może to prowadzić do destabilizacji regionalnej i niepokojów społecznych.

W dokumencie zwrócono uwagę na kilka punktów zapalnych na świecie, w których "kwestie hydro-polityczne" mogą się bardziej nasilić. Nic dziwnego, że są to obszary, które mają problemy z dostępem do świeżej wody i na których istnieje "transgraniczny" dostęp do wody. Oznacza to, że ludzie na tym obszarze dzielą część wód, jak jezioro lub rzeka. Tak więc w czasach niedoboru spowodowanego czynnikami środowiskowymi i rosnącą populacją, zasoby wodne stają się rzadkie i powstają napięcia.

Badanie zostało przeprowadzone przez Fabio Farinosiego, naukowca z JRC, który wykorzystał naukę maszynową do modelowania czynników mogących powodować walki o wodę. Algorytm zespołu opierał się na informacjach o poprzednich przypadkach konfliktów związanych z wodą.

Jak bardzo prawdopodobne jest pojawienie się wojen wodnych? Naukowcy szacują takie szanse na 75 do 95% w ciągu najbliższych 50 do 100 lat. Oczywiście, jak bardzo źle będą się one przedstawiać, trzeba się jeszcze przekonać.

Ale to co powinno nas najbardziej zainteresować to znajdująca się na str. 292 pliku pdf mapka obejmująca teren Polski. Tak, niemal pół obszaru naszego kraju jest jednym z najbardziej zapalnych punktów na świecie według tego raportu...

pozdrawiam
Tomek




zwiń tekst

Milion dzieci medytujących w Tajlandii na rzecz pokoju na świecie
Pon, 22 kwi 2019 06:40 | komentarze: brak czytany: 2915x

Każdego roku, ogromna liczba około milion dzieci z 5 tysięcy szkół, zbiera się, by medytować w intencji pokoju na świecie. Projekt nazywa się „ V-star, change the World” i skupia dzieci w wieku szkolnym w buddyjskiej świątyni w Tajlandii na cały dzień medytacji.Jest to jedno z najbardziej niesamowitych wydarzeń współczesnej historii, gdzie ponad 5 tysięcy szkół spotyka się w gronie miliona dzieci, .......

czytaj dalej

Każdego roku, ogromna liczba około milion dzieci z 5 tysięcy szkół, zbiera się, by medytować w intencji pokoju na świecie. Projekt nazywa się „ V-star, change the World” i skupia dzieci w wieku szkolnym w buddyjskiej świątyni w Tajlandii na cały dzień medytacji.




Jest to jedno z najbardziej niesamowitych wydarzeń współczesnej historii, gdzie ponad 5 tysięcy szkół spotyka się w gronie miliona dzieci, medytując w świątyni Phra Shammakaya w Tajlandii.



zwiń tekst

REINKARNACJA - OGROMNE PODOBIEŃSTWO FIZYCZNE
Pon, 22 kwi 2019 04:21 | komentarze: 8 czytany: 3107x

Kolejne wcielenie duszy danego człowieka ma czasami zdumiewające podobieństwo fizyczne do swojego poprzedniego wcielenia. Czasami wręcz zapiera dech w piersiach z wrażenia, choć zawsze trzeba uważnie ustalić, czy rzeczywiście dana osoba w przeszłości była "X czy Y". Taka osoba ma prawie identyczne zwyczaje jak w poprzednim życiu, a nawet mówi stawiając akcent w taki sam sposób. Publikowaliśmy wielokrotnie.......

czytaj dalej

Kolejne wcielenie duszy danego człowieka ma czasami zdumiewające podobieństwo fizyczne do swojego poprzedniego wcielenia. Czasami wręcz zapiera dech w piersiach z wrażenia, choć zawsze trzeba uważnie ustalić, czy rzeczywiście dana osoba w przeszłości była "X czy Y". Taka osoba ma prawie identyczne zwyczaje jak w poprzednim życiu, a nawet mówi stawiając akcent w taki sam sposób.

Publikowaliśmy wielokrotnie teksty, a zwłaszcza zdjęcia znanych aktorów czy postaci ważnych dla świata polityki czy nauki, którzy mają swoich idealnych sobowtórów sprzed lat czy nawet wieków.












Istnieje też pokaźna kolekcja zdjęć sobowtórów żyjących równocześnie w tym samym czasie.

Do naszej kolekcji dołączamy kolejne zdjęcie i kolejną postać. O sprawie poinformował nas czytelnik serwisu.

From: [..]
Sent: Sunday, April 21, 2019 9:52 PM
To: nautilus@nautilus.org.pl
Subject: Sobowtór, reinkarnacja, kolejne wcielenie?

 

Dobry Wieczór,

 A także Wesołych Świąt. Przesyłam Państwu artykuł na temat pewnej aktorki, jej ojca, oraz przypadkowej osoby, która wygląda identycznie jak jej rodzic (z tymże kilkadziesiąt lat temu). Sprawa jest dosyć stara, aczkolwiek nie wiem czy ta informacja znalazła się już w archiwach FN. 

 Poniżej linki do artykułów na owy temat:

https://www.dailymail.co.uk/femail/article-4186322/American-student-identical-Cara-Delevingne-s-father.html

 https://www.buzzfeed.com/victoriasanusi/this-teen-looks-like-cara-delevingnes-dad-and-people-are-qui

 Pozdrawiam

 


 



zwiń tekst

NIE ŻYJE LORRAINE WARREN - LEGENDARNE MEDIUM I SŁYNNA PASJONATKA ZJAWISK NIEWYJAŚNIONYCH
Sob, 20 kwi 2019 09:37 | komentarze: brak czytany: 3248x

W wieku 92 lat zmarła w Monroe w stanie Connecticut Lorraine Warren, która wraz ze swoim zmarłym w 2006 roku mężem Edem Warrenem była najsłynniejszą w USA badaczką zjawisk paranormalnych. Oboje byli autorami wielu prac z tego zakresu.Małżeństwo Warrenów twierdziło, że podczas swojej kariery zbadało ponad 10 tys. przypadków zjawisk uważanych za niewyjaśnione. Ich historie zostały zaadaptowane lub pośrednio.......

czytaj dalej

W wieku 92 lat zmarła w Monroe w stanie Connecticut Lorraine Warren, która wraz ze swoim zmarłym w 2006 roku mężem Edem Warrenem była najsłynniejszą w USA badaczką zjawisk paranormalnych. Oboje byli autorami wielu prac z tego zakresu.

Małżeństwo Warrenów twierdziło, że podczas swojej kariery zbadało ponad 10 tys. przypadków zjawisk uważanych za niewyjaśnione. Ich historie zostały zaadaptowane lub pośrednio zainspirowały dziesiątki filmów, seriali telewizyjnych i filmów dokumentalnych, w tym filmy z serii „Amityville Horror” i „The Conjuring” („Obecność”).

W 1952 roku Warrenowie założyli w Nowej Anglii Stowarzyszenie ds. Badań Parapsychologicznych. Jak wskazuje agencja AP, swoją pracę traktowali poważnie – są autorami licznych publikacji dotyczących badanych spraw, prowadzili też wykłady na uczelniach. Ed Warren był jedynym świeckim demonologiem uznawanym przez Watykan.

Pomimo śmierci męża w 2006 r., Lorraine Warren wciąż aktywnie prowadziła działalność badawczą, otworzyła też prywatne muzeum okultyzmu w Monrone w Connecticut, gdzie mieszkała. Obejrzeć tam można „opętane zabawki”, dziwne fotografie i obrazy, czy przedmioty używane w rytuałach.

Praca Warrenów była krytykowana przez sceptyków zjawisk paranormalnych. New England Skeptical Society w 1997 r. stwierdziło, że wyniki ich badań bardziej przypominają anegdoty niż rzeczywiste dowody na istnienie takich zjawisk. Przeciwnicy małżeństwa uważali, że ich historie są zmyślone i służą tylko zdobyciu sławy.




zwiń tekst

ZAGADKOWY KSZTAŁT NA RYSUNKU NASKALNYM
Śr, 17 kwi 2019 06:55 | komentarze: brak czytany: 3960x

O tej sprawie poinformował nas czytelnik serwisu,. którego zaintrygował kształt jednego z fragmentów rysunków naskalnych w jaskini, które wykonali ludzie przed tysiącami lat. Co przedstawia ten kształt? Symbol, który pojawił się na niebie nad Warszawą 25 lutego 2019 oraz był pod UFO sfotografowanym w 2014 roku.From: [...]Sent: Tuesday, April 16, 2019 1:05 PMTo: nautilus@nautilus.org.plSubject: Projekt.......

czytaj dalej

O tej sprawie poinformował nas czytelnik serwisu,. którego zaintrygował kształt jednego z fragmentów rysunków naskalnych w jaskini, które wykonali ludzie przed tysiącami lat. Co przedstawia ten kształt? Symbol, który pojawił się na niebie nad Warszawą 25 lutego 2019 oraz był pod UFO sfotografowanym w 2014 roku.

From: [...]
Sent: Tuesday, April 16, 2019 1:05 PM
To: nautilus@nautilus.org.pl
Subject: Projekt - KONTAKT

Witam
Podzielę się z państwem pewną fotografią która jest wręcz blizniaczo podobna do kręgu na niebie obserwowanego przez pana Roberta B. Kapitana Nautilusa jak i znaku na spodzie małego ufo.
Zważywszy na fakt, że to rysunek naskalny daje to nam obraz jak wieloletni może to być symbol. Gdyby je powiązać może wyłonią się z tego jakieś nowe wskazówki.
Ekipa FN pewnie i tak juz takie info posiada, więc podsyłam to jako ciekawostkę, może przydatną a może nie.
Pozdrawiam.



Przy okazji ciekawostka. Jeden z naszych czytelników przesłał do IMiGW zdjęcie tego dziwnego symbolu nad Warszawą z prośbą, aby "wyjaśnić, co to za chmura". Odpowiedź nadeszła, choć autor odpowiedzi prosił o anonimowość. Napisał, że nie jest to naturalna formacja w 100 procentach, lecz powstała "sztucznie". Dodał także, że jest zdumiony, że samoloty nad Warszawą mogły wykonać "coś tak niezwykłego", bo po pierwsze jest całkowity zakaz tego typu lotów", a poza tym "nie spotkał się z tak dziwną smugą kondensacyjną". Napisał, że musi niestety odmówić oficjalnego komentarza, gdyż "nie ma pojęcia, czym to coś było" .

/z Acrhiwum PROJEKTU KONTAKT - 17 kwietnia 2019/

...przy okazji dziękujemy naszemu czytelnikowi za bardzo ciekawy wątek sprawy.


I jeszcze ciekawostka "z naszej poczty do FN".

Dostaliśmy ciekawe fotografie opublikowane w rosyjskich serwisach, które zajmują się zjawiskami niewyjaśnionymi. Na zdjęciach widać niezwykłą formację na lodzie, która została zauważona w Chinach na jeziorze Qinghai Lake (Kukunor) . To największe górskie słone jezioro w Azji Środkowej. Znajduje się w prowincji Qinghai w zachodnich Chinach. Chińska nazwa jeziora, Qinghai oznacza „błękitne morze”.




Położone 100 km na wschód od stolicy prowincji Xining. Długość wynosi około 105 km, szerokość do 65 km, powierzchnia około 4,2 tys. Km2, największa znana głębokość wynosi 38 m, znajduje się na wysokości 3205 m i zajmuje centralną część równiny Kukunorsky. Brzegi są trudno dostępne, a wokół jeziora rozwinęły się starożytne tarasy jeziorne (do 50 m).



W okolicy jeziora Qinghai mieszka co najmniej 20 różnych narodowości. Większość z nich to Tybetańczycy. Znak pojawił się na zamarzniętym jeziorze i jego perfekcję widać dopiero z powietrza.


 






zwiń tekst

40-metrowa asteroida leci w kierunku Ziemi. W naszą planetę ma uderzyć 9.09.2019
Wt, 16 kwi 2019 07:07 | komentarze: 8 czytany: 7626x

Naukowcy z NASA ostrzegają przed 40-metrową asteroidą, która porusza się z prędkością 44 000 km/h. Potężna skalna bryła ma uderzyć w Ziemię 9 września 2019 roku. Asteroida 2006 QV89 zajmuje siódme miejsce na liście najbardziej niebezpiecznych planetoid, które mogą spaść na naszą planetę.Konsekwencje jej upadku mogą być porównywalne do upadku meteorytu w 1908 roku nad rzeką Podkamienna Tunguzka na .......

czytaj dalej

Naukowcy z NASA ostrzegają przed 40-metrową asteroidą, która porusza się z prędkością 44 000 km/h. Potężna skalna bryła ma uderzyć w Ziemię 9 września 2019 roku. Asteroida 2006 QV89 zajmuje siódme miejsce na liście najbardziej niebezpiecznych planetoid, które mogą spaść na naszą planetę.

Konsekwencje jej upadku mogą być porównywalne do upadku meteorytu w 1908 roku nad rzeką Podkamienna Tunguzka na Syberii. Doszło wówczas do eksplozji, która powaliła 80 mln drzew w promieniu 50 km. Katastrofa objęła swoim zasięgiem obszar o powierzchni 2000 km kw.

Teraz jest zbyt daleko. Dokładną trajektorię lotu poznamy dopiero w lipcu 2019 roku przy użyciu ośmiometrowego teleskopu. Wówczas ustalimy, czy istnieje realna groźba upadku – powiedział John Rudiger, dyrektor Biura ds. Ochrony Planet Europejskiej Agencji Kosmicznej.

Pytanie nie dotyczy tego, czy asteroida spadnie na Ziemię, tylko kiedy to nastąpi – dodał.

I jeszcze ciekawa wiadomość z naszej KAJUTY ZAŁOGI z DZIENNIKA ZAŁOGANTÓW


From: [...]
Sent: Monday, April 15, 2019 9:00 PM
To: nautilus@nautilus.org.pl
Subject: asteroida 09.09.19

Witam Kapitanat i Załogę
Informacja o zbliżającej się asteroidzie i uderzenie 9 września 2019
kojarzy mi się z przepowiednią Filipka z Kłodzka.
“Prawdziwy potop nastąpi gdy spotkają się 3 dziewiątki”
Może w tym roku się to wydarzy bo Pan Krzysztof Jackowski
mówi o wielkim wybuchu, być może naturalnym na jesieni tego roku.
Jeśli ta asteroida w padnie do morza lub oceanu skutki mogą być takie
jak mówią Jasnowidze.
 
Pozdrawiam
Staly Załogant







zwiń tekst

Zdjęcia z satelity pokazują ocieplanie się klimatu w Europie
Nie, 14 kwi 2019 04:56 | komentarze: brak czytany: 3089x

Nowe zdjęcia satelitarne pokazują, jak zmienia się klimat w Europie. Ostatni rok był trzecim najcieplejszym w historii, co podkreśla „wyraźny trend ocieplenia”, jaki zaobserwowano w ciągu ostatnich czterech dekad – donosi Copernicus Climate Change Service, który obsługuje sieć satelitów dla Unii Europejskiej gromadzących dane o pogodzie, glebie, powietrzu i wodzie.Aparat Copernicusa uwiecznił dziesiątki.......

czytaj dalej

Nowe zdjęcia satelitarne pokazują, jak zmienia się klimat w Europie. Ostatni rok był trzecim najcieplejszym w historii, co podkreśla „wyraźny trend ocieplenia”, jaki zaobserwowano w ciągu ostatnich czterech dekad – donosi Copernicus Climate Change Service, który obsługuje sieć satelitów dla Unii Europejskiej gromadzących dane o pogodzie, glebie, powietrzu i wodzie.

Aparat Copernicusa uwiecznił dziesiątki zdjęć ilustrujących rozwój zmian klimatycznych w krajobrazie Europy. Publikacja tego materiału zbiegła się w czasie z wiedeńską konferencją z udziałem 15 tys. naukowców na dorocznym spotkanu Europejskiej Unii Nauk o Ziemi, na którym ocenia się skale problemu. Europejska Agencja Kosmiczna, która zarządza siecią Copernicus, wzmacnia swoją rolę w 2019 r. po opracowaniu szeregu narzędzi do przetwarzania danych o otwartym kodzie źródłowym, które mają pomóc gospodarkom dostosować się do cieplejszych i bardziej suchych sezonów, które już wpływają na plony, produkcję energii czy transport rzeczny.





Opady w północnej i środkowej Europie były nawet o 80 proc. niższe w stosunku do średniej z wielolecia, co doprowadziło do wielkich strat w rolnictwie i okazały się doskonałym paliwem do wybuchów katastrofalnych pożarów. Zdjęcia satelitarne pokazywały dziesiątki pożarów, z którymi w lipcu 2018 r. walczyli Szwedzi. Ogień zniszczył las o równowartości 100 mln dolarów.

W miarę wzrostu temperatury w ciągu roku mieliśmy coraz więcej słonecznych dni” – poinformował Copernicus w oświadczeniu. „Kraje Europy Środkowej i Północnej miały o 40 proc. większe usłonecznienie niż zwykle, przy czym w Niemczech rok 2018 okazał się najbardziej pogodny w historii pomiarów” – dodano.





Jednak taka pogoda miała również drugą, lepszą stronę. Przewaga bezchmurnych dni w północnej Europie pomogła Niemcom wygenerować w zeszłym roku rekordową ilość energii słonecznej. 45 gigawatów zainstalowanej mocy zapewniło największej europejskiej gospodarce około 9 procent energii elektrycznej, zmuszając przedsiębiorstwa energetyczne do włączenia bardziej zmiennych przepływów energii ze źródeł odnawialnych do swoich sieci.

Słońce pobiło inne źródło europejskiej mocy – hydroelektrowni. Alpejskie lodowce, których topniejące wody napędzają elektrownie wodne rozproszone po całej Austrii i Szwajcarii, znikają w coraz szybszym tempie. „Cielenia lodowców mają olbrzymi wpływ na Alpy. Lodowce są ważną częścią ekosystemu, krajobrazu oraz gospodarki regionu” – powiedział Harry Zekollari, naukowiec zajmujący się klimatem w Szwajcarii. „Przyciągają turystów do łańcuchów górskich oraz pełnią rolę naturalnych zbiorników słodkiej wody. Lodowce stanowią źródło wody dla elektrowni wodnych, co jest szczególnie ważne w okresach ciepłych i suchych” – wyjaśnia.





Copernicus opublikował zdjęcia pokazujące, jak normalnie bujne pola uprawne w środkowej i północnej Europie zostały dosłownie spalone przez upały i brak deszczu. Powyżej macie przykład z Belgii, gdzie po prawej stronie zaprezentowano widok na pola uprawne w 2017, a po prawej – 2018 r.

Przedłużajca się susza była szczególnie uporczywa w Niemczech, gdzie okres kwiecień-wrzesień okazał drugim najbardziej suchym okresem, co doprowadziło do olbrzymich strat w produkcji rolnej” – napisali naukowcy w oświadczeniu.
 
Aby uniknąć katastrofalnych skutków niekontrolowanych zmian klimatu, tj.: rosnącego poziomu morza, superburz, głodu oraz wojny – świat do 2035 r. musi zainwestować około 2,4 bln dolarów na ograniczenie emisji paliw kopalnych. Nawet wzrost o 1,5 stopnia Celsjusza będzie mieć ogromne konsekwencje – np. podniesienie globalnego poziomu morza o kilka metrów przez setki do tysięcy lat czy masowe wymieranie roślin i zwierząt.


 


W celu przeciwdziałania spełnienia najgorszych scenariuszy, jakie daje życie na cieplejszej i bardziej suchej planecie, Copernicus stara się pomóc rolnikom, dając im dostęp do zdjęć satelitarnych z danymi, które mogą okazać się pomocne w identyfikacji szczepów upraw, które są w stanie nadążyć za zmieniającym się klimatem. – Kraje muszą „opracować i skonsolidować innowacyjne podejścia, narzędzia oraz metody charakteryzowania zdarzeń o dużym wpływie oraz ilościowo określić straty i szkody” – wynika ze sprawozdania klimatycznego Światowej Organizacji Meteorologicznej.
 
Źródło: Bloomberg



zwiń tekst

STRONA
1 26 27 28 29 30 31 32 50 62
Strona 29 / 62

szukaj:  

Wejście na pokład

Zapamiętaj mnie

Wiadomość z okrętu Nautilus

28 listopada://Afrykański wariant koronawirusa znany do tej pory jako B.1.1.529 otrzymał nazwę greckiej litery Omikron i jest w pobliżu Polski. WHO zakwalifikowała go jako wyjątkowo niebezpieczny. Kolejne kraje blokują połączenia z Afryką, gdzie wirus się pojawił. Nowy wariant koronawirusa prawdopodobnie...

UFO24

więcej na: emilcin.com

Wczoraj, 16:14 | 25 listopada 2021 nad Wawrem (Warszawa)  widoczne były jasne obiekty na niebie. Sprawa pojawiła się na portalu społecznościowym facebook. Nie można wykluczyć, że były to chińskie lampiony czy wojskowe flary, ale jedna rzecz przeczy tej tezie. Jest bowiem nagrany film, na którym widać moment zakończenia manifestacji. Wszystkie obiekty zgasły (zniknęły) praktycznie w tym samym czasie, co wyklucza chińskie lampiony czy flary.

Dziennik Pokładowy

Piątek, 19 listopada 2021 | Zgadzam się z Krzysztofem Jackowskim, że jesteśmy w przededniu wielkiej światowej wojny, choć widzę ją zupełnie gdzie indziej niż jasnowidz z Człuchowa i trochę inaczej. Moim zdaniem wybuchnie nie na Bliskim Wschodzie i nie w pobliżu tak znienawidzonego przez najsłynniejszego obywatela Człuchowa Izraela (którego cały czas nazywa małym państwem, którego nazwy nie wymieni), ale być może w dwóch punktach...

czytaj dalej

FILM FN

PIĘĆ OBIEKTÓW UFO NA NIEBIE WIDOCZNYCH POD WARSZAWĄ - 25 listopada 2021

archiwum filmów

Archiwalne audycje FN

Playlista:

rozwiń playlistę




Właściwe, pełne archiwum audycji w przygotowaniu...
Będzie dostępne już wkrótce!

Poleć znajomemu

Poleć nasz serwis swojemu znajomemu. Podaj emaila znajomego, a zostanie wysłane do niego zaproszenie.

Najnowsze w serwisie

Wyświetl: Działy Chronologicznie | Max:

Najnowsze artykuły:

Najnowsze w XXI Piętro:

Najnowsze w FN24:

Najnowsze Pytania do FN:

Ostatnie porady w Szalupie Ratunkowej:

Najnowsze w Dzienniku Pokładowym:

Najnowsze recenzje:

Najnowsze w KAJUTA ZAŁOGI: OKRĘT NAUTILUS - pokład on-line:

Najnowsze w KAJUTA ZAŁOGI: Projekt Messing - najnowsze informacje:

Najnowsze w KAJUTA ZAŁOGI: PROJEKTY FUNDACJI NAUTILUS:

Informacja dotycząca cookies: Ta strona wykorzystuje ciasteczka (cookies) w celu logowania i utrzymywania sesji Użytkownika. Jeśli już zapoznałeś się z tą informacją, kliknij tutaj, aby ją zamknąć.