Dziś jest:
Piątek, 30 stycznia 2026
Wojna stała się dzisiaj formą telewizyjnego programu rozrywkowego.
/Kurt Vonnegut/
Wyślij do nas wiadomość - kliknij, aby rozwinąć formularz
Zachowamy Twoje dane tylko do naszej wiadomości, chyba że wyraźnie napiszesz, że zezwalasz na ich opublikowanie.
Adres email do wysyłania newsa do działu "FN 24": nautilus@nautilus.org.pl
czytaj dalej 
Chińska sonda Czang'e 4 wylądowała na dnie krateru von Karmana, który znajduje się niedaleko południowego bieguna Księżyca po jego niewidocznej z Ziemi stronie. Ten krater o średnicy ok. 180 km ma dla Chińczyków wielką wartość, zarówno symboliczną, jak i naukową.
Nikt jeszcze nie lądował po niewidocznej z Ziemi stronie Księżyca. To dla nas w większości ziemia nieznana, czyli terra incognita. Często jest ona zwana "ciemną stroną Księżyca", ale niesłusznie. Jest ona tak samo oświetlona przez Słońce jak ta strona, którą na co dzień widzimy.
Księżyc się bowiem obraca dookoła swej osi, a więc - z wyjątkiem obszarów położonych w zagłębieniach przy biegunach - wszędzie na jego powierzchni regularnie wschodzi i zachodzi Słońce. Tyle że wirowanie naszego satelity zsynchronizowało się z jego obiegiem wokół Ziemi - w ten sposób, że pozostaje on zwrócony cały czas tą samą twarzą w stronę Ziemi.

Chińska sonda Czang'e 4 wylądowała na dnie krateru von Karmana, który znajduje się niedaleko południowego bieguna Księżyca po jego niewidocznej z Ziemi stronie. Ten krater o średnicy ok. 180 km ma dla Chińczyków wielką wartość, zarówno symboliczną, jak i naukową.
Nikt jeszcze nie lądował po niewidocznej z Ziemi stronie Księżyca. To dla nas w większości ziemia nieznana, czyli terra incognita. Często jest ona zwana "ciemną stroną Księżyca", ale niesłusznie. Jest ona tak samo oświetlona przez Słońce jak ta strona, którą na co dzień widzimy.
Księżyc się bowiem obraca dookoła swej osi, a więc - z wyjątkiem obszarów położonych w zagłębieniach przy biegunach - wszędzie na jego powierzchni regularnie wschodzi i zachodzi Słońce. Tyle że wirowanie naszego satelity zsynchronizowało się z jego obiegiem wokół Ziemi - w ten sposób, że pozostaje on zwrócony cały czas tą samą twarzą w stronę Ziemi.
Chińska sonda Chang'e 4 wylądowała w czwartek, 3 stycznia, na niewidocznej z Ziemi półkuli Księżyca. To pierwsze lądowanie statku wysłanego z Ziemi na tej półkuli. Chińska telewizja państwowa podała, że sonda Chang’e 4 wylądowała na Księżycu o godzinie 10.26 czasu lokalnego, czyli o godz. 3.26 w Polsce.
Sonda wystartowała 8 grudnia z kosmodromu Xichang w południowo-zachodnich Chinach. Została wyniesiona przez rakietę Długi Marsz 3B.
Niewidoczna z Ziemi półkula Księżyca, w odróżnieniu od tej widocznej stale z naszej planety, jest praktycznie niezbadana.
Sonda Chang’e 4 - zadanie
Przed sondą Chang’e 4 zadanie zbadania powierzchni naturalnego satelity Ziemi. Pozna jego strukturę i skład mineralny, przeprowadzi też testy radioastronomiczne. Niewidoczna strona Księżyca wolna jest od ludzkich zakłóceń radiowych, szumu radiowego powodowanego przez zorze polarne oraz całej jonosfery Niebieskiej Planety. Chińska agencja prasowa Xinhua podała, że łazik może mieć na pokładzie nasiona i jajka jedwabników.
Zdjęcie zrobione przez sondę Chang'e 4 po lądowaniu na niewidocznej z Ziemi stronie Księżyca
Foto: ICHPL Imaginechina/Associated Press / East News Zdjęcie zrobione przez sondę Chang'e 4 po lądowaniu na niewidocznej z Ziemi stronie Księżyca
Agencja Associated Press zaznacza, że pionierskie lądowanie Chang'e 4 pokazuje rosnące ambicje Chin jako potęgi kosmicznej. W 2013 roku Chang'e 3 był pierwszym statkiem kosmicznym, który wylądował na Księżycu od czasu ostatniej radzieckiej sondy kosmicznej Łuna 24, wystrzelonej w 1976 roku w ramach programu Łuna.
Chińskiej agencji kosmicznej pogratulował na Twitterze m.in. Jim Bridenstine, szef NASA:
Ambicje Chin w wyścigu kosmicznym
Chiny starają się doścignąć USA i Rosję w wyścigu kosmicznym. Do 2030 roku chcą stać się światową potęgą w tej dziedzinie. W roku 2019 mają rozpocząć się prace nad załogową chińską stacją kosmiczną.
Program badawczy Chang'e bierze swoją nazwę od chińskiej bogini Księżyca. Pięć lat temu Państwo Środka przeprowadziło misję księżycową z użyciem łazika Yutu (chiń. Jadeitowy Królik). Na start w 2019 roku przygotowywana jest już sonda Chang'e 5, która po raz pierwszy od 1976 roku powróci na Ziemię z próbkami pochodzącymi z Księżyca.
Chińska Narodowa Agencja Kosmiczna (CNSA) podobno rozważa również przeprowadzenie badawczej misji załogowej na Księżyc oraz wysłanie łazika na Marsa po 2020 roku.
Niewidoczna strona Księżyca
Niewidoczna strona Księżyca nazywana jest tak ze względu na trudności w jej obserwacji, a nie brak światła (wcześniej mówiono o niej "ciemna strona Księżyca" – ale strona niewidoczna z Ziemi bywa oświetlona, np. gdy Księżyc znajduje się w nowiu). Przez synchroniczną rotację naturalnego satelity z Ziemią półkula ta pozostaje względnie niezbadana przez astronomów. Jej powierzchnia ma mieć także inną strukturę niż znana naukowcom strona.
Geolog Harrison Schmidt – członek amerykańskiej misji Apollo 17 z 1972 roku i ostatni człowiek, który postawił stopę na powierzchni Księżyca – chciał, by jego misja wylądowała na jego odwrotnej stronie, ale NASA ostatecznie zdecydowała się na lądowanie na widocznej stronie naszego naturalnego satelity. Jedną z trudności związanych z lądowaniem na odwrotnej stronie Księżyca jest utrudniona łączność z Ziemią.
Pierwsza chińska misja kosmiczna z ludzką załogą odbyła się w 2003 roku. Państwo wysłało astronautów w kosmos jako trzeci kraj na świecie (po USA i ZSRR). Chiny posiadają dwie stacje kosmiczne na orbicie, z czego druga ma być gotowa do pracy w 2022 roku. Chińska Republika Ludowa nie korzysta z Międzynarodowej Stacji Kosmicznej (ISS) ze względu na zakazy prawne ze strony USA.
czytaj dalej 
Z POCZTY DO FN: [...] Szanowni Państwo, Mam ciekawą ale bardzo złą i smutną wiadomość. Oto wstęp z artykułu zamieszczonego w portalu Defence 24:
"Japończycy postanowili zerwać ogólnoświatowe porozumienie o zaprzestaniu komercyjnych połowów na wieloryby. Do nierównej walki z tymi największymi na świecie ssakami zostaną zaangażowane zakamuflowane jednostki pływające, uzbrojone w specjalne armaty na harpuny i sonary."
Link: www.defence24.pl/japonia-rozpoczyna-wojnez-wielorybami-niedziela
Pozostawiam to bez komentarza, bo cisną się słowa mocno nieparlamentarne. Może Pan Kapitan coś doda od siebie, jako że był w Japonii i pewnie trochę poznał ten kraj.

Od FN
To oczywiście tragiczna wiadomość, ale tylko takie docierają do nas ze wszystkim zakątków naszej planety w temacie "zabijanie zwierząt". Innych nie ma! Dla ludzi masowe mordowanie istot żywych w celu "zjedzenia ich, a ze skóry zrobienia wielu pożytecznych rzeczy" jest równie naturalne jak to, że po dniu przychodzi noc. Nie ma cienia refleksji, że jest to przejaw największego barbarzyństwa i prymitywizmu, którego kiedyś będziemy się okropnie wstydzić...
Japonia jest częścią Azji, a tam niestety jest mentalność w traktowaniu sprawy "żywego, chodzącego lub pływającego mięsa" tak niezwykle brutalna, że dosłownie zatyka dech w piersiach... szkoda nawet pisać o szczegółach. Na koniec jedna informacja, która powinna wszystkim uświadomić skalę problemu, przed jakim stajemy jako cywilizacja po przekroczeniu cienkiej, czerwonej linii "przeludnienia planety".
Ilość ludzi na świecie jest taka, że w ciągu kolejnych 5 lat będziemy musieli wyprodukować tyle żywności, ile na Ziemi wytworzono... od początku istnienia człowieka!
I jeszcze jedna wiadomość: gdyby wszyscy ludzie na Ziemi mieliby się odżywiać na poziomie Europejczyków czy Amerykanów, to - według naukowców - potrzeba by było dwóch takich planet jak Ziemia, gdyż nasza planeta nawet po wycięciu wszystkich lasów i zamianie ich w pastwiska dla bydła (tak się dzieje teraz w Brazylii) nie będzie w stanie wyprodukować tak ogromnej góry mięsa i innych produktów potrzebnych do zaspokojenia rosnących potrzeb kolejnych "fal ludzkości", które przelewają się przez Ziemię... to nie zakończy się dobrze i to stanie się szybciej, niż komukolwiek mogło się nawet śnić. Co mamy na myśli? To, czyli pierwsze dramatyczne konsekwencje wyczerpywania się możliwości naszej planety do wyżywienia takiej liczby ludzi. Na razie trwa sielanka, ale pierwsze zwiastuny nadciągającego Armagedonu już są...
* Szacuje się, że w XVIII w.p.n.e. na świecie żyło około 5 mln ludzi. Światowa populacja przekroczyła miliard mieszkańców dopiero w czasie rewolucji przemysłowej, około 1800 roku. W ciągu kolejnych 130 lat liczba ludzi na świecie podwoiła się i przekroczyła 2 mld. W 1987 roku populacja globu wynosiła już 5 mld. Liczba ludzi, którzy kiedykolwiek żyli na Ziemi szacuje się na około 108 miliardów, z czego około 7 proc. żyje obecnie.

czytaj dalej 
Niebo w Nowym Jorku rozjaśniło się w czwartek wieczorem niebieską poświatą. Spektakularne zjawisko wywołał wybuch transformatora w Astorii, czyli części nowojorskiego okręgu Queens.
Wybuch, który doprowadził do powstania jasnoniebieskiej poświaty, nastąpił około godziny 21 czasu lokalnego. Jak stwierdził Bob McGee, rzecznik firmy energetycznej Con Edison, do której należy transformator, przyczyną eksplozji i małego pożaru był prawdopodobnie tak zwany łuk elektryczny. Jest to ciągłe wyładowanie elektryczne, do którego najczęściej dochodzi na skutek zwarć. Dokładna przyczyna wybuchu transformatora nie jest jednak jeszcze znana.
Inwazja kosmitów
- Nastąpił huk i błysk światła - powiedział w piątek Jim Long, rzecznik prasowy nowojorskiej straży pożarnej. Przyznał, że obecnie wszystko jest pod kontrolą, jednak strażacy jeszcze wczesnym rankiem w piątek odbierali telefony od mieszkańców okolicy, którzy pytali, co się wydarzyło.
W mediach społecznościowych pojawiły się materiały z jasno rozświetlonym nocnym niebem nad Nowym Jorkiem. Niektórzy sugerowali, że to inwazja kosmitów.
- Myślałem, że UFO trafiło w Con Edison - stwierdził Joe Calderone, mieszkaniec Nowego Jorku.
Awarie i opóźnienia
Wybuch i niewielki pożar spowodowały kilka awarii elektrycznych, utrudnienia w kursowaniu pociągów miejskich oraz pozbawiły prądu port lotniczy Nowy Jork-LaGuardia. Kilka lotów zostało anulowanych, a wiele miało opóźnienia. Komplikacje w kursowaniu samolotów mogą pojawić się jeszcze w piątek.
Źródło: Reuters


czytaj dalej 
Po raz kolejny nad Irlandią zgłoszono obserwację niezidentyfikowanego pojazdu latającego czyli UFO.
To już trzeci raz, kiedy nad Irlandią w ostatnich tygodniach zaobserwowano Niezidentyfikowany Obiekt Latający. W listopadzie kilku pilotów zgłosiło, że widzieli UFO w przestrzeni powietrznej nad Irlandią nad miastem Kerry.
Niedługo potem UFO było widziane nad Crumlin i lotniskiem w Dublinie. Obiekt został opisany jako bardzo jasne światło zmierzające w różnych kierunkach z bardzo dużą prędkością.
26 grudnia 2018 portal Dublin Live przytoczył słowa mężczyzny, który twierdzi, że nagrał UFO nad Dublinem. Świadek myślał, że zaobserwował meteor, ale szybko się zorientował, że ma do czynienia z UFO.
Według jego relacji obiekt nie był ani dronem, ani samolotem. Nie wydawał także żadnego dźwięku. Zmieniał jednak swój kształt. Mężczyzna twierdzi, że obiekt nadleciał z Howth i przypominał wrzeciono, lecz nad Clonshaugh był już okrągły. Obiekt miał kolor pomarańczowy i dookoła niego były światła. Po dwóch minutach światła zgasły i obiekt zniknął z nieba.

czytaj dalej 
[...] Witam, Jadąc samochodem autostradą a4 z Wrocławia do Opola, pod Wrocławiem zauważono dość mocno oświetlony obszar ziemi i nieba. Kolor światła żółtawo-pomarańczowy. Data zdarzenia: 26.12.2018r godz. 17:21. Nagranie zdarzenia w załączniku.
Pozdrawiam.
[...]
Tak wygląda screen z przesłanego filmu.

... poniżej film przesłany przez świadka.

Poniżej wyjaśnienie zagadki:
Witam Fundację!
Szanowni Państwo,
ta poświata, to najprawdopodobniej oświetlenie kilku hektarów szklarni położonych w Siechnicach pod Wrocławiem przy Drodze krajowej 94.
Parę kilometrów od DK 94 przebiega równoległa do niej autostrada A4.
Proszę spojrzeć:
https://www.google.com/maps/place/Siechnice/@51.0138358,17.0921801,10739m/data=!3m1!1e3!4m5!3m4!1s0x470fdc60b4e11515:0x488d6b6ffb56126c!8m2!3d51.0308895!4d17.1437027
Pozdrawiam
Kazimierz
Tak jak pisałem: to oświetlenie szklarni.
:) Kazimierz




czytaj dalej 
Tysiące krystalicznych kwiatów pojawiło się we wtorek na jeziorze Valdai w północno-zachodniej Rosji. Jak wyjaśnił dyrektor Parku Narodowego Valdai Nikołaj Sokołow do zjawiska przyczynił się nagły spadek temperatury. Dla porównania, tak właśnie wygląda jezioro Valdai w zimie.
„Zaledwie wczoraj, w Valdai, mieliśmy mały minus, a dzisiaj termometry pokazywały już -20” – powiedział Sokolov. Dodał, że przez wszystkie swoje 24 lata pracy w Valdai był to pierwszy raz, kiedy mógł być świadkiem tak zadziwiającego i pięknego widoku. „To coś naprawdę pięknego i cudownego, jak z bajki” – dodał.
Aby zjawisko miało miejsce, potrzeba idealnych warunków: woda w jeziorze musi być wystarczająco ciepła, by wciąż płynęła, a nagły napływ zimnego powietrza tworzy lód blisko powierzchni.
Woda docierająca na powierzchnię cienkiego lodu szybko się wychładza i zamarza, tworząc krystaliczne płatki, a proces powtarza się. W niektórych przypadkach powstają „kwiaty”, które mają kilka centymetrów wysokości.
Zjawisko to było jednak krótkotrwałe, gdyż silniejszy wiatr, wzrost temperatury oraz obfite opady śniegu sprawiły, że niezwykłe kwiaty znikły z widoku niemal tak szybko, jak się pojawiły.
Źródło: rt.com
czytaj dalej 
Orbitująca wokół Czerwonej Planety sonda Mars Reconnaissance Orbiter zrobiła na początku grudnia niezwykłe zdjęcia. Widać na nich zielony punkt z ciemną otoczką.
26 listopada na Marsie wylądowała sonda NASA InSight. Dzięki potężnemu teleskopowi zwierciedlanemu HiRISE, znajdującemu się na innej sondzie - Mars Reconnaissance Orbiter (MRO), naukowcom udało się ustalić dokładną lokalizację InSight.
Na kolejnych zdjęciach, opublikowanych w czwartek 13 grudnia, widać zielonkawe fragmenty marsjańskiego krajobrazu. To jednak nie jest prawdziwy kolor. Za to, że widzimy taką barwę, odpowiada światło odbijane od powierzchni, które czyni kolory bardziej nasyconymi.

Dlaczego jednak ziemia w pobliżu lądownika jest nieco ciemniejsza niż okolica? Wszystko przez to, że rejon ten został spalony przez silnik rakietowy hamujący podczas lądowania. Po dokładnym przyjrzeniu się sondzie można zauważyć panele słoneczne po obu jej stronach.
NASA opublikowała zdjęcia przesłane z Marsa przez sondę InSight. Na niektórych można dostrzec polską flagę, umieszczoną na tabliczce na zewnętrznej powłoce lądownika Mars InSight.
To nie pierwszy raz, kiedy HiRISE zrobiło zdjęcie jakiegoś lądownika na Marsie. Wcześniej była to sonda Phoenix w 2008 roku. Podobnie, jak w przypadku InSight, teleskop na MRO uchwycił zdjęcie spadochronu lądownika.
Zdjęcie podchodzącej do lądowania InSight, próbowali zrobić również pracownicy Uniwersytetu w Arizonie. Wtedy MRO znajdowało się jednak pod niesprzyjającym kątem w stosunku do lądownika, co uniemożliwiło zrobienie dobrego ujęcia.
Misją InSight zarządza Laboratorium Napędu Odrzutowego NASA (Jet Propulsion Laboratory). Sonda wyniosła w kosmos polskie urządzenie - mechanizm Kret HP3, który wbije się w powierzchnię Marsa na głębokość pięciu metrów. Ma zbadać skład skał budujących powierzchnię Czerwonej Planety oraz rejestrować ruchy tektoniczne. Celem misji InSight jest pomoc w zrozumieniu, jak powstawały planety skaliste. Misja potrwa dwa lata.
czytaj dalej 
Zaginięcie Iwony Wieczorek to jedna z najbardziej zagadkowych spraw ostatnich lat w Polsce. Najnowsza książka Jarosława Szostaka przynosi nowe informacje na ten temat. Jedną z nich ujawniła mama zaginionej w 2010 roku kobiety.
- Nie mówiłam dotychczas nikomu o tym. Mieliśmy wtedy w pokoju takie duże drzewko, fikus benjamin. Był naprawdę duży, jak choinka. W dniu, gdy zaginęła Iwona, w czasie jednej nocy wszystkie liście z niego opadły. Wstaję rano, a tam pełno liści. Zaczęłam je zamiatać i sama siebie pytałam, co się stało. Umarło drzewo. Ja po prostu nie wiedziałam, co mam zrobić. I przez cały czas to drzewko gdzieś tam mi chodzi po głowie - ujawniła w książce Jarosława Szostaka mama Iwony Wieczorek.
Przypomnijmy, że we wtorek, 18 grudnia, wznowiono poszukiwania Iwony Wieczorek. Funkcjonariusze nie zdradzają miejsca poszukiwań. Wiadomo tylko, że jest to obszar, który do tej pory nigdy nie był sprawdzany. Miejsce poszukiwań zostało wyznaczone na podstawie najnowszej opinii biegłego. Policja pomorska opublikowała film z poszukiwań.
Iwona Wieczorek zaginęła w nocy, z 16 na 17 lipca w 2010 roku w Gdańsku. Do dziś, mimo pracy policji, zaangażowaniu Krzysztofa Rutkowskiego i jasnowidza Jackowskiego, wciąż nie wiadomo co się z nią stało.
Jeśli chcecie dowiedzieć się, jakie tajemnice kryje śledztwo koniecznie przeczytajcie książkę Janusza Szostaka "Śledztwa Szostaka. Co się stało z Iwoną Wieczorek?". Książka ukazała się nakładem wydawnictwa HARDE.

czytaj dalej 
16 grudnia 2018 w mieście Mairipora (rejon São Paulo) świadkowie obserwowali niezwykle ciekawy obiekt na niebie. UFO wisiało w tym samym punkcie przez kilka godzin. Jeden ze świadków miał dobrej jakości aparat fotograficzny i udało mu się nagrać unikalne zjawisko.
I jeszcze kilka zdjęć przesłanych na pokład okrętu Nautilus przez koordynatora projektu Messing.




czytaj dalej 
Egipskie władze chcą konsekwencji dla osób, które miały umożliwić dwójce Duńczyków wspięcie się na szczyt Piramidy Cheopsa w Gizie. Zatrzymano w tej sprawie opiekuna wielbłądów i kobietę, która skontaktowała turystów z mężczyzną.
Egipskie władze chcą konsekwencji dla osób, które miały umożliwić dwójce Duńczyków wspięcie się na szczyt Piramidy Cheopsa w Gizie. Zatrzymano w tej sprawie opiekuna wielbłądów i kobietę, która skontaktowała turystów z mężczyzną.
Egipskie władze były oburzone zachowaniem turystów. Według lokalnego prawa, wspinanie się na piramidy jest zabronione.
Jak podaje portal "Egypt Today", zatrzymano opiekuna wielbłądów, który za równowartość nieco ponad 220 dolarów miał pomóc Duńczykom w zorganizowaniu całej akcji. Zatrzymano także kobietę, która skontaktowała turystów z Egipcjaninem.
W rozmowie z duńską gazetą "Esktra Bladet" Andreas Hvid stwierdził, że zawsze marzył o wspięciu na Wielką Piramidę i zrealizowaniu tam nagiej sesji. Śledczy upewniają się jednak, czy film z wyprawy jest autentyczny. Eksperci wskazują, że ze względu na ochronę i liczne środki bezpieczeństwa wspięcie na Piramidę Cheopsa nie byłoby możliwe.

czytaj dalej 
Emilcin stał się częścią polskiej kultury masowej. Najlepszym dowodem jest nowy tygodnik 'PRZEKRÓJ', który zamieszcza historyjkę obrazkową 'Bliskie Spotkania z Kosmitami w Polsce'.

Historia o Bliskim Spotkaniu Trzeciego Stopnia z UFO w Emilcinie to część polskiej kultury masowej. Oto najnowszy tygodnik "PRZEKRÓJ", który zawiera historyjkę obrazkową, na którą zwróciła uwagę nasza czytelniczka:
[...] nowy Przekrój, zaczęłam bezwiednie kartkować i na co trafiłam - na na trzy historyjki komiksowe Jacka Świdzińskiego pt "Bliskie spotkania z kosmitami w Polsce cz. 1.
Wśród nich o Emilcinie. ;) [...]
Bardzo nas cieszą takie publikacje, choć oczywiście rysunki i opowiastka mają charakter bardzo żartobliwy. Ale takie "ślady Emilcina w kulturze masowej" także pokazują siłę tego, co wydarzyło się w 1978 roku.






czytaj dalej 
Szczyt UFO Summit 2018 odbywał się w trzech brazylijskich miastach: Sao Paulo, Brasilia i Curitiba. Głównymi gośćmi byli Erich von Däniken i Giorgio Tsoukalos.
Według teorii paleoastronautycznej obcy już byli na naszej planecie. Prawdopodobnie odwiedzili starożytne cywilizacje w takich miejscach jak Peru, Egipt, Japonia i Indie. Dowodem, według zwolenników tej teorii, są rzeźby, pomniki, napisy i starożytne księgi, w tym Biblia.
Giorgio Tsukalos uważa, że Brazylia była również częścią trasy.
„W północno-wschodniej części Brazylii znajduje się kamień Inga (Pedra do Ingá). I są tam widoczne te rysunki, zostały wyrzeźbione na kamieniu. I do dziś archeolodzy mają trudności z wyjaśnieniem ich znaczenia, ponieważ są napisane za pomocą symboli, które nigdy nie zostały odszyfrowane. A niektóre z wyrzeźbionych napisów są bardzo dziwne" — powiedział Giorgio.
Według niego te wizyty nie należą do przeszłości, a Brazylia jest prawdopodobnie jednym z miejsc najczęściej odwiedzanych przez kosmitów.
„Uważam, że Brazylia znajduje się na liście pięciu krajów, w których UFO pojawia się najczęściej, a te pojawienia są bardzo przekonujące. Jak przypadek z UFO w Varginha. To niesamowite, jestem bardzo zainteresowany tym przypadkiem" — zapewnia Tsukalos.
O bohaterze memów
Oprócz popularności serii „Ancient Aliens", Giorgio Tsukalos słynie również ze swojego mema, w którym o wszystko obwinia przybyszów.
„Nie kontrolowałem tego, nie mam nad tym żadnej kontroli. Ale wiesz, Arnold Schwarzenegger ma «wrócę», Sylvester Stallone ma swoje rękawice bokserskie, a ja mam tę pozę z rękami" — opowiada Georgio, śmiejąc się.

czytaj dalej 
Tom DeLonge - były wokalista i gitarzysta popunkowej grupy Blink-182 publicznie przyznaje się do wiary w pozaziemskie formy życia, które nie tylko odwiedzają naszą planetę, ale mają również wpływ na to, jak kształtują się cywilizacje. Muzyk od lat interesuje się tematyką UFO i zjawisk paranormalnych, co w 2016 roku zaowocowało powieścią graficzną i książką pod tytułem "Strange Times". Wkrótce komiks i powieść zostaną przeniesiony na mały ekran dzięki telewizji TBS.
"Strange Times" - Tom DeLonge stworzy serial o UFO
O informacji po raz pierwszy poinformował portal Variety. Serial jest obecnie we wczesnej fazie produkcji. Scenarzystą i producentem wykonawczym będzie Aaron Karo. DeLonge, Stan Spry, Jeff Holland i Russell Binder również zajmą się produkcją "Strange Times". Muzyk opowiedział o swojej powieści graficznej i książki i serialu na jej podstawie.
"Strange Times" powstała jako interaktywna strona, na której ludzie dzielili się swoimi paranormalnymi historiami - wiele z nich z wiarygodnymi dowodami. To pomogło zainspirować historię, która stoi za powieścią graficzną i książką, którą wydałem.
Grupa postaci w tej historii została oparta na gangu zdegenerowanych skaterów, z którymi dorastałem, mniej więcej w tym samym czasie, kiedy założyłem mój zespół Blink-128. Opowieść rozgrywa się również w tym samym mieście. Charlie, główny bohater, jest po trochu mną. Chłopakiem szukającym odpowiedzi, próbującym znaleźć drogę ucieczki z przedmieść, ale śmiejący się z absurdów, po drodze lekceważąc przyjaciół.
Według twórcy "Strange Times" ma przypominać klimatem dreszczowiec z 2012 roku "V/H/S".
"Strange Times" - kiedy premiera serialu?
Na razie serial jest we wczesnej fazie produkcji, więc trudno określić, kiedy zobaczymy adaptację "Strange Times". Prawdopodobnie pierwszy odcinek zadebiutuje w roku 2019.
Źródło: https://www.antyradio.pl/Film/Seriale/Tom-DeLonge-z-Blink-182-stworzy-serial-o-UFO-27790

czytaj dalej 
W czwartek 6 grudnia 2018 wczesnym rankiem na poznańskim niebie można było obserwować nietypowe zjawisko optyczne.
Od samego rana na redakcyjne skrzynki mailowe lokalnych mediów docierały zdjęcia przedstawiające nietypową smugę, która była widoczna na niebie - Lądowanie UFO? Teleport? - pytali czytelnicy. Było to zupełnie naturalne zjawisko nazywane słupem słonecznym.
Słup słoneczny to pionowe pasmo światła, które rozciąga się powyżej i poniżej źródła światła. Powstaje on na skutek odbicia światła od kryształków lodu zawieszonych w atmosferze lub chmurach. Najczęściej zjawisko jest obserwowane w trakcie zachodu lub wschodu słońca.
źródło: https://epoznan.pl/news-news-90885-Nietypowe_zjawisko_na_poznanskim_niebie_%22Ladowalo_UFO%22





czytaj dalej 
Od kilku tygodni sygnalizujemy niezwykły przypadek w Polsce, kiedy obiekt UFO - wszystko na to wskazuje - wprowadził małe dziecko w coś w rodzaju transu, a jednocześnie przejął kontrolę nad telewizorem, w którym z zupełnie niewytłumaczalny sposób nagle słychać ścieżkę dźwiękową programu o UFO, który nie miał szans być emitowany w tym domu!Szczegóły tej sprawy podamy 23 grudnia 2018 w tzw. LiveStream z pokładu okrętu Nautilus.
Potem pojawiła się kolejna historia z kulą, która była nagrywana przez świadków, a która wprowadziła przekaz dźwiękowy do telefonu komórkowego, którym była nagrywana. Oczywiście świadkowie niczego nie słyszeli podczas nagrywania. Napisaliśmy o tej sprawie tutaj:
https://www.nautilus.org.pl/artykuly,3608,operacja-kontakt--apel-w-sprawie-dzwieku.html
Dostaliśmy w ostatnich godzinach ciekawego e-maila.
Witam serdecznie od obejrzenia filmu z kulą jedna myśl nie daje mi spokoju ...Nie wiele razy słyszy się o podobnych przypadkach takich jak kula i sytuacja z dziesięcioletnim chłopcem która wiąże nagranie tajemniczych głosów i filmu w tle ...a ja znalazłam już jakiś czas temu ( może FN zna ten przypadek) na yt TELEWIZYJNY PRZEKAZ "NIE Z TEGO ŚWIATA "26.11.1977.nie daje mi spokoju że głosy chociaż
bardzo wyraźny do złudzenia kojarzy mi się z nagraniem z kulą. Nie będę się rozpisywać ponieważ prześlę film w który wszystko dokładnie jest opisane.Bede bardzo wdzięczna za odpowiedź co Fundacja Nautilus myśli w tej kwestii. Dziekuje i pozdrawiam cieplutko. Ania
p.s.
upełnie zapomniałam dodać że TELEWIZYJNY KONTAKT odbył się na terenie UK a chłopiec miał w tle film o sytuacji w bazie wojskowej w uk. Czy to zwykły zbieg okoliczności?Pozdrawiam.
Wejście na pokład
Wiadomość z okrętu Nautilus
UFO24
więcej na: emilcin.com
Dziennik Pokładowy
FILM FN
WIZYTA SAI BABY W LONDYNIE W ROKU 1993
Archiwalne audycje FN
Poleć znajomemu
Najnowsze w serwisie