Dziś jest:
Poniedziałek, 20 września 2021

'Nie bój się. Nie masz powodu, żeby się bać. Nie zamierzamy was skrzywdzić. Chcemy przeprowadzić tylko kilka testów. Kiedy je skończymy, odprowadzimy cię z Barneyem do waszego samochodu. Wkrótce będziecie z powrotem w drodze do domu.'
Słowa, który powiedziała jedna z obcych istot podczas CE III z UFO Betty i Barneya Hillów 19 września 1961 roku

XXI Piętro
HISTORIE PRZESŁANE PRZEZ ZAŁOGANTÓW
Wyślij swoją historię - kliknij, aby rozwinąć formularz


Zachowamy Twoje dane tylko do naszej wiadomości, chyba że wyraźnie napiszesz, że zezwalasz na ich opublikowanie. Adres email do wysyłania historii do działu "XXI Piętro": xxi@nautilus.org.pl

Twoje imię i nazwisko lub pseudonim

Twój email lub telefon

Treść wiadomości

Zabezpieczenie przeciw-botowe

Ilość UFO na obrazie





Intuicja
Wt, 14 lis 2017 10:00 | komentarze: 1 czytany: 3773x

[...] Szanowna Fundacjo, pewnie dostajecie Państwo mnóstwo takich maili, ale pomyślałam, że może opowiem moją historyjkę... Ponieważ mam kilkoro świadków, którzy mogą potwierdzić moje słowa, czasami przytaczam ją przy okazji dyskusji nt. intuicji. Opis będzie dość długi, bo dowodów na działanie przeczucia było kilka... 

W sierpniu 2009 r. razem ze swoim chłopakiem wybierałam się na wakacje pod namiot. Marzyły mi się Góry Stołowe, które uwielbiam i było nam wszystko jedno, ile będzie trwała podróż, ale cały czas kołatało nam się obojgu "za daleko", więc w końcu uznaliśmy, że pojedziemy w Bieszczady (mieszkaliśmy wówczas na Lubelszczyźnie). Kupiliśmy więc bilety na nocny pociąg, zaplanowaliśmy mniej-więcej pobyt, spakowaliśmy się itd. Ostateczne plany zmieniliśmy w zasadzie w ostatniej chwili, bo stwierdziliśmy, że owszem, pojedziemy w te Bieszczady, ale do Soliny, gdzie jest mnóstwo ludzi (plan wcześniejszy zakładał, że będziemy łazić z plecakami gdzieś po szlakach, a nie po deptaku)...

 Nie wiem dlaczego, ale w dniu wyjazdu w ogóle się tym nie ekscytowałam - powinnam była się cieszyć, bo były to nasze pierwsze wakacje tylko we dwoje, ale coraz mniej podobała mi się cała idea... ale uznałam, że nie będę marudzić i podzieliłam się tym tylko z mamą. Jednak kiedy wieczorem przyszedł do mnie chłopak, już z plecakiem (na dworzec odwoziła nas moja mama), powiedział, że nie jest przekonany do tego wyjazdu!

Zastanawialiśmy się więc, czy na pewno pojechać - nie był to strach, nie wiem, co czuł mój chłopak, bo nie było mnie w jego skórze, ale ja czułam po prostu niewytłumaczalny dyskomfort. Chcę zaznaczyć, że rok wcześniej byliśmy na podobnej wyprawie w większej grupie i wówczas czuliśmy się świetnie, a wakacje były udane, więc nie jest tak, że panikowaliśmy przed nieznanym. Ociągaliśmy się z wyjściem z domu, do ostatniej chwili nie wiedzieliśmy, czy nie zostać, ale w końcu stwierdziliśmy, że przecież "nie ma żadnego powodu, żeby nie jechać". Kiedy wsiedliśmy już do pociągu rozmawialiśmy jeszcze przez okno z moją mamą, która cały czas mówiła nam, że skoro czujemy że coś jest nie tak, to żebyśmy sobie dali spokój z całą wyprawą - w którymś momencie nawet ściągnęłam plecak z półki i uznałam, że wysiadam, ale zdrowy rozsądek mnie zatrzymał. Niewytłumaczalnie wybieraliśmy się na wakacje jak na kopanie rowów...

 W każdym razie przez pierwsze trzy czy cztery dni było świetnie i żartowaliśmy, że bez sensu braliśmy się za czarnowidztwo i dobrze, że przyjechaliśmy... Chyba czwartej nocy chłopak zaczął strasznie wymiotować i miał gorączkę. Uznaliśmy, że na pewno się czymś zatruł i dość szybko mu przejdzie, ale rano nie dawała mi spokoju myśl, że to na pewno nie jest zatrucie - NIE WIEM dlaczego, ale kazałam mu podnieść prawą nogę, a kiedy go zabolało - stwierdziłam, że to na pewno wyrostek. Zaprowadziłam go do WOPRowców, oni zadzwonili po karetkę, chłopaka zabrano do szpitala w Lesku, jakieś cztery godziny później miał operację - ostre zapalenie wyrostka robaczkowego...

 Koniec końców wszystko skończyło się dobrze, ale cała historia jest dla mnie dowodem na to, że intuicja naprawdę istnieje.

Chociaż zignorowaliśmy wszystkie złe przeczucia przed wyjazdem, to i tak:

1) Nie pojechaliśmy na drugi koniec Polski, tylko dość blisko domu, chociaż pierwotne plany były inne (powrót chłopaka ze szpitala był o wiele mniej męczący dla niego - podróż po naszych drogach ze świeżą raną pooperacyjną jest naprawdę okropna, a i tata mojego chłopaka mógł szybko przywieźć mu niezbędne rzeczy do szpitala).

2) Zamiast szlaków ostatecznie wybraliśmy typową miejscowość turystyczną, chociaż to w ogóle nie jest w naszym stylu i oboje najlepiej czujemy się z dala od tłumów. Dzięki temu pomoc była naprawdę szybko - nie wiem co by było, gdybyśmy np. nie mieli zasięgu gdzieś wysoko w górach...

3) Nigdy nie miałam nic wspólnego z zapaleniem wyrostka i nigdy mnie to nie interesowało, nie mam więc pojęcia, dlaczego przyszła mi do głowy akurat ta prawa noga, skoro wymioty i gorączka mogą oznaczać pewnie sto różnych chorób!

4) No i przede wszystkim - nie jest możliwe, że była to samospełniająca się przepowiednia - zapalenia wyrostka nie da się wywołać myślami...

 Gdybyśmy posłuchali przeczuć i zostali w domu na pewno również dostałby tego ataku, ale wylądowałby w szpitalu kilometr od domu, a nie prawie trzysta...

 Ot, taka historyjka, która dla wielu jest banalna, bo na pewno mnóstwo osób ma obawy przed jakimś wyjazdem, ale żadne z nas nigdy wcześniej i nigdy później nie miało takiego niewytłumaczalnego uczucia - nie był to zresztą strach, po prostu bez żadnego powodu nie chcieliśmy jechać! Na romantyczne, beztroskie wakacje we dwoje, w piękne polskie góry! Pojechaliśmy wbrew temu co czuliśmy. Teraz są to tylko wspominki i argument w rozmowach na temat szóstego zmysłu, ale jeśli kiedykolwiek będę miała podobne odczucia przed czymkolwiek - na pewno tego nie zignoruję.

 Pozdrawiam całą Fundację,

[dane do wiadomości FN]






Komentarze (1)
Poniżej znajduje się lista komentarzy.

Wt, 14 lis 2017 12:53 | ocena: + 7

Michał | Gość

Ja ci wierze, miałem kiedyś przeczucia na temat swojego zdrowia do tego sny które mogą zwiastowac ciężka chorobę lub śmierć. A może to po prostu wsłuchiwanie się we własny organizm choc jakoś szczególnie nie analizowałem stanu zdrowia a jednak czułem ze cos jest nie tak. Dobrze ze to już za mną. Lekarzy tez mamy super, no zależy jak się trafi...mi się udało szczęśliwie.

Wyświetl według: Chronologicznie Ocena
w kolejności: rosnąco malejąco

* Informujemy, iż treści zamieszczane w komentarzach, lub innych rubrykach, w których internauta może dodać swój wpis nie są stanowiskiem Fundacji Nautilus i nie stanowią one odzwierciedlenia naszych poglądów, upodobań bądź sympatii. Fundacja Nautilus nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy zamieszczanych przez Użytkowników.

Aby dodać komentarz, zaloguj się.
szukaj:  

Wejście na pokład

Zapamiętaj mnie

Wiadomość z okrętu Nautilus

20 września: [...] Ostatnie dni to nieprawdopodobna historia Krzysztofa Jackowskiego zmagającego się z niewidzialnym bytem, który postanowił 'wyrównać rachunki' za sprawy przeszłości. Jasnowidz przez przypadek znalazł się w centrum wydarzeń, choć niczym nie zawinił i nie chciał mieć z tą historią nic wspólnego. Niestety ta opowieść z wielu powodów musi pozostać tylko do wiedzy kilku osób na pokładzie okrętu Nautilus- tak się czasami zdarza.[...]

UFO24

więcej na: emilcin.com

Wczoraj, 08:33 | Dzień dobry, W dniu 10.09.2021 około godziny 22 nad miejscowością Klecin nagrałem dziwna kule która poruszała się bardzo nienaturalnie Od strony południowej Klecin 7

Dziennik Pokładowy

Wtorek, 10 sierpnia 2021 | Historia występu tzw. „badaczy UFO” w nieistniejącym od wielu lat programie „Rozmowy w Toku” pokazuje wiele aspektów czegoś, z czym spotykam się od wielu lat, co mnie zaskoczyło i wprawiło w bezgraniczne zdumienie. Z upływem lat przekonuję się, że jest to niestety typowo rodzima przypadłość oparta na wszystkich ciemnych demonach polskiej duszy: zawiści, zazdrości, kompleksach...

czytaj dalej

FILM FN

EMILCIN, POMNIK UFO I... AGENT 'OBCYCH'! ;-)

archiwum filmów

Archiwalne audycje FN

Playlista:

rozwiń playlistę




Właściwe, pełne archiwum audycji w przygotowaniu...
Będzie dostępne już wkrótce!

Poleć znajomemu

Poleć nasz serwis swojemu znajomemu. Podaj emaila znajomego, a zostanie wysłane do niego zaproszenie.

Najnowsze w serwisie

Wyświetl: Działy Chronologicznie | Max:

Najnowsze artykuły:

Najnowsze w XXI Piętro:

Najnowsze w FN24:

Najnowsze Pytania do FN:

Ostatnie porady w Szalupie Ratunkowej:

Najnowsze w Dzienniku Pokładowym:

Najnowsze recenzje:

Najnowsze w KAJUTA ZAŁOGI: OKRĘT NAUTILUS - pokład on-line:

Najnowsze w KAJUTA ZAŁOGI: Projekt Messing - najnowsze informacje:

Najnowsze w KAJUTA ZAŁOGI: PROJEKTY FUNDACJI NAUTILUS:

Informacja dotycząca cookies: Ta strona wykorzystuje ciasteczka (cookies) w celu logowania i utrzymywania sesji Użytkownika. Jeśli już zapoznałeś się z tą informacją, kliknij tutaj, aby ją zamknąć.