Dziś jest:
Piątek, 10 lipca 2020

Nie starając się być Buddą, jesteś Buddą. Oto jak osiągamy oświecenie.
Shunryu Suzuki, 'Umysł zen, umysł początkującego'

FN 24
WIADOMOŚCI OD NASZYCH CZYTELNIKÓW
Wyślij do nas wiadomość - kliknij, aby rozwinąć formularz


Zachowamy Twoje dane tylko do naszej wiadomości, chyba że wyraźnie napiszesz, że zezwalasz na ich opublikowanie. Adres email do wysyłania newsa do działu "FN 24": nautilus@nautilus.org.pl

Twoje imię i nazwisko lub pseudonim

Twój email lub telefon

Treść wiadomości

Zabezpieczenie przeciw-botowe

Ilość UFO na obrazie




Rodzina w Wielkiej Brytanii w ogłoszeniu o pracy uprzedza: dom jest nawiedzony przez duchy.
Wt, 20 cze 2017 09:23 | komentarze: 1 czytany: 1966x

Własny apartament, dobra pensja, miesiąc urlopu i wolne święta, a to wszystko w pięknym domu w Wielkiej Brytanii. Oferta pracy dla niani brzmi jak marzenie, ale jest drobny szczegół. Miejsce jest nawiedzone przez duchy.Szkocka rodzina oferuje ponad 57 tysięcy euro rocznie, czyli około 241 tysięcy złotych, za wykonywanie obowiązków opiekunki. Trzeba jedynie zapomnieć o fakcie, że dom prawdopodobnie.......

czytaj dalej

Własny apartament, dobra pensja, miesiąc urlopu i wolne święta, a to wszystko w pięknym domu w Wielkiej Brytanii. Oferta pracy dla niani brzmi jak marzenie, ale jest drobny szczegół. Miejsce jest nawiedzone przez duchy.

Szkocka rodzina oferuje ponad 57 tysięcy euro rocznie, czyli około 241 tysięcy złotych, za wykonywanie obowiązków opiekunki. Trzeba jedynie zapomnieć o fakcie, że dom prawdopodobnie jest nawiedzony, a duchy objawiają się wyłącznie obcym osobom.

Popularny serwis childcare.co.uk opublikował wyjątkowe ogłoszenie pracy. Rodzice mieszkający w małej wiosce Scottish Borders, poszukują doświadczonej niani dla swoich dzieci w wieku 5 i 6 lat. Jak sami przyznają, pomimo atrakcyjnych warunków umowy, ciężko jest znaleźć chętnego pracownika.

- Żyjemy w tym domu już prawie 10 lat. Oczywiście zostaliśmy poinformowani, że jest nawiedzony, ale i tak go kupiliśmy. W ciągu jednego roku pożegnaliśmy się z piątką opiekunek, każda z nich skarżyła się na zjawiska paranormalne. Sami nie spotkaliśmy się z żadną aktywnością duchów, która podobno objawia się pod naszą nieobecność. Z przyjemnością zapłacimy więcej niż trzeba, aby znaleźć odpowiednią osobę – czytamy w ogłoszeniu napisanym przez rodziców.




Demony straszą nianię

Jak informuje odditycentral.com, przyczyną trudności jest ciągła rotacja zatrudnionych ludzi. Nowe osoby przybywają i w ciągu kilku miesięcy uciekają z miejsca pracy. Wszystko przez dziwne dźwięki, ruszające się przedmioty i pękające szkło. Głównym powodem złożenia wypowiedzenia zawsze były niewyjaśnione zjawiska.

Rodzina robi co może i już powiększyła ofertę o wygodny pokój i osobną kuchnię, a także możliwość wzięcia 28 dni urlopu. Co więcej, niania nie musi pracować w różne święta. Wszystkie korzyści brzmią jak posada marzeń, którą każdy wziąłby w ciemno.

Ciekawostką jest fakt, że duchy zwiększają swoją aktywność podczas nieobecności właścicieli. Informacja o częstych wyjazdach rodziców nie jest więc pocieszająca. Praca małżeństwa wymaga opuszczania domu na kilka dni. A gdy szefostwa brak... dzieją się rzeczy znane z horrorów o nawiedzonych domach.

żródło: (childcare.co.uk).



zwiń tekst

SŁYNNYM ‘PILOTEM AWIONETKI’, KTÓRA BYŁA WIDZIANA W POBLIŻU UFO W PHOENIX BYŁ… AKTOR KURT RUSELL!
Sob, 17 cze 2017 11:18 | komentarze: 1 czytany: 3098x

Ta informacja lotem błyskawicy obiegła cały świat ludzi, którzy interesują się zjawiskiem UFO. Chodzi o wyznanie aktora Kurta Rusella i ujawnienie, że to on był pilotem tajemniczego małego  samolotu, z którego obserwowano słynną manifestację UFO w Phoenix w 1997 roku.13 marca 1997 r. w USA nad Phoenix doszło do jednej z najbardziej znanych manifestacji UFO w historii tego zjawiska. Świadków pojawienia.......

czytaj dalej

Ta informacja lotem błyskawicy obiegła cały świat ludzi, którzy interesują się zjawiskiem UFO. Chodzi o wyznanie aktora Kurta Rusella i ujawnienie, że to on był pilotem tajemniczego małego  samolotu, z którego obserwowano słynną manifestację UFO w Phoenix w 1997 roku.

13 marca 1997 r. w USA nad Phoenix doszło do jednej z najbardziej znanych manifestacji UFO w historii tego zjawiska. Świadków pojawienia się kilku obiektów na niebie było dziesiątki tysięcy, którzy masowo zgłaszali się do lokalnych mediów.


Nocą na niebie pojawiły się obiekty tworząc łuk o długości ocenianej na kilkanaście kilometrów. Nagrano wtedy wiele materiałów wideo, powstały setki zdjęć tej manifestacji. Sprawa trafiła do światowych mediów i do dziś jest znana jak „Phoenix Lights”.

Próbowano ośmieszyć tę manifestację UFO na wiele sposobów, ale najpopularniejsza stała się metoda „na wojskowe race”. W tamtym czasie miało rzekomo prowadzić jakieś ćwiczenia wojsko i jeden z samolotów wypuszczał właśnie wtedy race. Osoby znające się na tego typu operacjach stanowczo wykluczyły, aby to było trafne wyjaśnienie tego, co stało się na niebie na Phoenix.

W dwudziestą rocznicę tych wydarzeń okazało się, że wśród świadków pojawienia się UFO był także ówczesny gubernator amerykańskiego stanu Arizona, Fife Symington.


Jedna zagadka wciąż była nierozwiązana. Nad Phoenix tego wieczoru podczas manifestacji UFO była widziana awionetka, z której ktoś oglądał obiekty UFO. Po latach zagadka została wyjaśniona - pilotem okazał się Kurt Rusell, bardzo znany aktor z Holywood.


Tak ten moment opisał aktor w BBC:

Leciałem z moim synem, aby ten mógł się spotkać ze swoją dziewczyną. Podchodziliśmy do lądowania i nagle zobaczyłem sześć świateł unoszących się ponad lotniskiem i tworzących jednocześnie literę "V". Oliver [syn Kurta Russella - przyp.red.] powiedział do mnie - a ja na niego patrzę i jednocześnie pilotuję, zostało nam może z pół mili - "Tato, co to za światła?". Wtedy wyrwałem się z tej zadumy i odpowiedziałem: "Nie wiem czym one są", a on zaczął się martwić, czy jesteśmy w tym miejscu bezpieczni. Uspokoiłem go jednak słowami: "Tak, jesteśmy bezpieczni. Zgłoszę tylko to do odpowiednich służb". I tak też zrobiłem, uprzednio nagrywając co nieco.

Russell zaznaczył także, że po tym incydencie nie rozmyślał już zbytnio o zaobserwowanych obiektach UFO, lecz po kilku latach sobie o niej przypomniał. Jego żona oglądała bowiem pewien program w telewizji poświęcony Światłom w Phoenix i tak sprawa rozpoczęła się od nowa, a Kurt Russell - jak opisywał w programie - czuł się jak Richard Dreyfuss w Bliskich Spotkaniach Trzeciego Stopnia Stevena Spielberga. Moment, w którym aktor opowiada o tym incydencie jest poniżej w materiale w serwisie youtube.

 



zwiń tekst

KRZYSZTOF JACKOWSKI ODEGRAŁ KLUCZOWĄ ROLĘ W ZNALEZIENIU MORDERCÓW, KTÓRZY POPEŁNILI ZBRODNIĘ W BĘDZINIE - mówi były policjant
Czw, 15 cze 2017 23:21 | komentarze: 2 czytany: 2654x

Bardzo ciekawa publikacja ukazała się w serwisie Fakt24. Były policjant Edward Adamek, przed laty naczelnik sekcji kryminalnej w Będzinie mówi jednoznacznie - pomoc jasnowidza Krzysztofa Jackowskiego okazała się kluczowa dla sprawy. Chodzi o morderstwo, do którego doszło 12 lat temu. Krzysztof Jackowski wskazał miejsce, gdzie policja... znajdzie świadka kluczowego dla odpowiedzi na pytanie, kto stoi.......

czytaj dalej

Bardzo ciekawa publikacja ukazała się w serwisie Fakt24. Były policjant Edward Adamek, przed laty naczelnik sekcji kryminalnej w Będzinie mówi jednoznacznie - pomoc jasnowidza Krzysztofa Jackowskiego okazała się kluczowa dla sprawy. Chodzi o morderstwo, do którego doszło 12 lat temu. Krzysztof Jackowski wskazał miejsce, gdzie policja... znajdzie świadka kluczowego dla odpowiedzi na pytanie, kto stoi za bestialskim morderstwem!

Sprawa została opisana w Fakt.pl

http://www.fakt.pl/wydarzenia/polska/bedzin-krzysztof-jackowski-pomogl-policji-rozwiazac-sprawe-morderstwa/45ycfhd



W materiale wideo dla dziennikarzy Fakt24 Krzysztof Jackowski opowiada o swoim udziale w historii morderstwa z Będzina.


To była bardzo głośna sprawa - pisały o niej wtedy media.


Dopiero po wielu latach policjant Edward Adamek przyznaje - pomoc jasnowidza okazała się kluczowa.


Krzysztof Jackowski zaprezentował także podziękowanie, jakie wtedy otrzymał od policji w Będzinie.


Taka deklaracja jak byłego policjanta z Będzina raz na zawsze powinna zamknąć wszelkie dywagacje o tym, czy Krzysztof Jackowski pomagał policji w rozwiązywaniu zagadek kryminalnych. Tego typu historii jak powyższa można cytować do rana i my dobrze wiemy, że policja wielokrotnie korzystała z pomocy Krzysztofa Jackowskiego. Smutne, że dopiero po zakończeniu kariery w policji znajdują się tacy, którzy mają odwagę publicznie powiedzieć:

- Tak, pomoc jasnowidza w tej sprawie okazała się kluczowa.



zwiń tekst

Legendarny inwestor: 'Nadchodzi największy kryzys naszych czasów'
Śr, 14 cze 2017 08:51 | komentarze: 7 czytany: 3553x

W programie "The Bottom Line" legendarny inwestor Jim Rogers rozmawiał z szefem amerykańskiej redakcji Business Insider Henry’m Blodgetem. Rogers prognozuje, że w ciągu kilku lat na rynku nastąpi kryzys, który jeszcze nie miał sobie równych. Co go wywoła?Jim Rogers to znany i ceniony w Stanach Zjednoczonych inwestor, który do swojego majątku doszedł dzięki inwestycjom w surowce. Poważany za oceanem.......

czytaj dalej

W programie "The Bottom Line" legendarny inwestor Jim Rogers rozmawiał z szefem amerykańskiej redakcji Business Insider Henry’m Blodgetem. Rogers prognozuje, że w ciągu kilku lat na rynku nastąpi kryzys, który jeszcze nie miał sobie równych. Co go wywoła?

Jim Rogers to znany i ceniony w Stanach Zjednoczonych inwestor, który do swojego majątku doszedł dzięki inwestycjom w surowce. Poważany za oceanem, w Polsce jest głównie znany dzięki swoim książkom ekonomicznym. Jak będą wyglądały globalne rynki w kolejnych miesiącach? Dlaczego czeka nas wielki kryzys, jakiego jeszcze nie widzieliśmy? Prezentujemy transkrypcję rozmowy szefa amerykańskiego Business Insidera, Henry'ego Blodgeta, oraz Jimego Rogersa.


Henry Blodget, szef Business Insider: Jedną z twoich cech jako inwestora, którą zawsze podziwiałem, jest to, że nigdy nie mówisz, co powinno być. Wyobrażasz sobie, co się stanie, a potem w odpowiedni sposób postępujesz. Co się zatem będzie działo z rynkiem giełdowym w najbliższej przyszłości?

Jim Rogers: Na samym początku mojej kariery inwestora nauczyłem się jednego - lepiej nie inwestować w to, w co się chce, ale lepiej obstawić to, co się dzieje. W przeciwnym razie dawno bym zbankrutował. A co się stanie? Będzie się działo to, co się dzieje teraz. Niektóre amerykański akcje zmienią się w bańki. Bo bańki pojawią się na pewno. Potem bańki pękną i tego musimy się obawiać. Bardzo. Ale, Henry, dla ciebie to dobrą wiadomość. Bo ktoś będzie musiał o tym mówić i pisać, więc masz pewną robotę. Szczęściarz z ciebie.

No tak, w czasie kryzysów oglądalność rośnie, ale spada, kiedy wszyscy wymazują je z pamięci, więc w sumie nikt tego nie chce. No więc kiedy to się stanie?

Pod koniec tego roku albo w przyszłym.

A co będzie zapalnikiem?

No cóż, to bardzo ciekawe, ponieważ takie rzeczy zawsze zaczynają się w miejscach, na które akurat nie patrzymy. W 2007 roku zbankrutowała Islandia. Ludzie mówili: "Islandia? To kraj? Oni mają rynek?". I nagle Islandia zbankrutowała. A potem Bear Stearns zbankrutował. I Lehman Brothers. Runęły kostki domina. Zawsze zaczyna się w miejscu, na które nikt nie patrzy.

O jakiej skali kryzysu rozmawiamy?

To będzie największy kryzys za naszego życia.

Przeżyłem już parę potężnych kryzysów.

Ale ten będzie największy, a jestem od ciebie starszy. To naprawdę będzie poważna sprawa. W Stanach miewamy problemy finansowe średnio co cztery do siedmiu lat, licząc od powstania republiki. A od ostatniego kryzysu minęło ponad osiem lat. To najdłuższy lub drugi pod względem długości okres spokoju, więc kryzys nadchodzi. Jak wiesz, w 2008 roku mieliśmy problem z powodu zadłużenia. Ale w porównaniu z obecnym tamte zadłużenie to była pestka.

W 2008 roku Chińczycy mieli bardzo dużo oszczędności na czarną godzinę. No i ta czarna godzina nastąpiła. Zaczęli te pieniądze wydawać. Teraz nawet Chińczycy są zadłużeni i ten dług jest dużo większy. Biuro Rezerwy Federalnej, czyli amerykański bank centralny, ma sumę bilansową pięciokrotnie wyższą niż w roku 2008. To będzie najgorszy kryzys w twoim życiu – i w moim także. Lepiej zacząć się bać.

Boję się.

To dobrze.

Czy ktoś może nas uratować?

Będą próbować. Najpierw podniosą stopy procentowe. A jak sprawy zaczną wyglądać naprawdę źle, to ludzie zaczną krzyczeć: "Musicie mnie uratować. To zachodnia cywilizacja. I zaraz upadnie." A Fed, który składa się z urzędników i polityków, powie: "No dobra, trzeba coś zrobić." Spróbują, ale to nie zadziała. Zaczną się zamieszki, ale na to też nic nie poradzą.
Jesteśmy w sytuacji, kiedy zachodnia cywilizacja już zdaje się być na skraju przepaści, mimo wzrostów na rynkach. Bardzo często niepokoje na rynkach finansowych pociągają za sobą niepokoje polityczne.

Jak będzie tym razem?

I dlatego właśnie przeniosłem się do Azji. Dlatego moje dzieci mówią po mandaryńsku. Upadną rządy. Tym razem upadną też kraje. Ostatnim razem upadła Islandia. Upadną i inni. Takich przypadków zobaczymy więcej. Rozpadną się partie. Znikną organizacje, które istniały od bardzo dawna – na przykład bank Lehman Brothers istniał ponad 150 lat, czyli od zawsze. Takich sytuacji zobaczymy dużo więcej – od muzeów i szpitali po uniwersytety i firmy finansowe.

**********

Fragmenty rozmowy można zobaczyć poniżej:



zwiń tekst

AKTOR JARED LETO MIESZKA W NAWIEDZONYM DOMU
Nie, 11 cze 2017 13:22 | komentarze: brak czytany: 2141x

Odtwórca Jokera z „Legionu samobójców”ujawnił, że w jego domu jest duch. Wiadomość lotem błyskawicy obiegła światowe media. Lider 30 Seconds to Mars będzie potrzebował pomocy egozrcysty. W rozmowie przeprowadzonej przez ES Magazine, zdobywca Oskara za najlepszą drugoplanową rolę w filmie „Witaj w klubie” z 2013 roku, wyznał, że jego dom w Hollywood Hills mogą zamieszkiwać duchy. Z tego powodu już .......

czytaj dalej

Odtwórca Jokera z „Legionu samobójców”ujawnił, że w jego domu jest duch. Wiadomość lotem błyskawicy obiegła światowe media. Lider 30 Seconds to Mars będzie potrzebował pomocy egozrcysty. W rozmowie przeprowadzonej przez ES Magazine, zdobywca Oskara za najlepszą drugoplanową rolę w filmie „Witaj w klubie” z 2013 roku, wyznał, że jego dom w Hollywood Hills mogą zamieszkiwać duchy. Z tego powodu już niektórzy pracownicy postanowili odejść z pracy.

- Bóg wie, co robiono w tym domu. Moja gospodyni widziała duchy, a majster zwolnił się po zobaczeniu jednego.




Rezydencja została wybudowana w latach 40. XX wieku i do końca lat 60. służyła jako wojskowe studio filmowe, gdzie poza różnymi tajnymi projektami, mała armia reżyserów oraz fotografów zajmowała się tworzeniem filmów dokumentalnych z testami bomby atomowej. Aktor dał za nią 5 milionów dolarów w 2015 roku. Jednak nie wydaje się szczególnie przerażony doniesieniami swoich pracowników:

 - Dobrze się tam czuję. Jest to mój azyl. Mieszkam na wzgórzu, więc przez mój dom przechodzi bryza. Z tego powodu ciężko jest go zostawić.




zwiń tekst

DLACZEGO LUDZIE NIE WIDZĄ 'OBCYCH ISTOT'?
Pt, 9 cze 2017 05:21 | komentarze: 8 czytany: 2656x

Filozofowie Anders Sandberg z Uniwersytetu w Oksfordzie (Wielka Brytania), Stewart Armstrong i Milan Serkavik z Instytutu Przyszłości Człowieka (Serbia) oświadczyli we wspólnej publikacji przedrukowanej przez media na całym świecie, że ludzie na razie znajdują się na niewystarczająco wysokim poziomie rozwoju, aby zobaczyć "obcych". Według naukowców, w kosmosie istnieje wiele pozaziemskich cywilizacji.......

czytaj dalej

Filozofowie Anders Sandberg z Uniwersytetu w Oksfordzie (Wielka Brytania), Stewart Armstrong i Milan Serkavik z Instytutu Przyszłości Człowieka (Serbia) oświadczyli we wspólnej publikacji przedrukowanej przez media na całym świecie, że ludzie na razie znajdują się na niewystarczająco wysokim poziomie rozwoju, aby zobaczyć "obcych".
Według naukowców, w kosmosie istnieje wiele pozaziemskich cywilizacji. Armstrong i Serkavik zakładają, że ludzkość nie może zobaczyć objawów działalności cywilizacji pozaziemskich dlatego, że kosmici są dla ludzi bardzo często po prostu niewidoczni.
Teoria jest dziełem międzynarodowej grupy naukowców. Nad jej stworzeniem pracowało trzech ekspertów z Instytutu Przyszłości Człowieka na Uniwersytecie Oksfordzkim: Anders Sandberg, Stuart Armstrong oraz Milan Cirkovic. Twierdzą oni, że ludzkość może znajdować się na niedostatecznie zaawansowanym stadium rozwoju, aby zobaczyć swych kosmicznych sąsiadów. W przeciwieństwie do pozaziemskich istot.

Swoją koncepcję opisali na łamach naukowego czasopisma "Journal of the British Interplanetary Society".




zwiń tekst

FALE GRAWITACYJNE ZAOBSERWOWANE JUŻ PO RAZ TRZECI!
Nie, 4 cze 2017 18:16 | komentarze: 1 czytany: 1600x

Obserwatorium LIGO (Laser Interferometer Gravitational-wave Observatory) po raz trzeci zarejestrowało fale grawitacyjne, zmarszczki czasoprzestrzeni, tym samym mamy kolejne potwierdzenie, że faktycznie jesteśmy świadkami powstania nowego działu astronomii, który nie do poznania odmieni naszą wiedzę i sposób badania Wszechświata.Astronomowie potwierdzają, że jak w przypadku dwóch pierwszych obserwacji.......

czytaj dalej

Obserwatorium LIGO (Laser Interferometer Gravitational-wave Observatory) po raz trzeci zarejestrowało fale grawitacyjne, zmarszczki czasoprzestrzeni, tym samym mamy kolejne potwierdzenie, że faktycznie jesteśmy świadkami powstania nowego działu astronomii, który nie do poznania odmieni naszą wiedzę i sposób badania Wszechświata.

Astronomowie potwierdzają, że jak w przypadku dwóch pierwszych obserwacji, fale te powstały w procesie łączenia dwóch czarnych dziur w jedną. Analiza zebranych danych wskazuje, że nowe ciało powstałe w procesie formowania ma masę równą 49 naszych dziennych gwiazd. Nowo powstała w procesie łączenia czarna dziura charakteryzuje się masą 49 mas Słońca. Dwie wcześniej odkryte połączone czarne dziury miały w pierwszym przypadku 62, a w drugim 21 mas Słońca.

Najnowsza detekcja miała miejsca w trakcie obecnie trwającego cyklu obserwacji, który rozpoczął się 30 listopada 2016 roku i będzie trwał do końca lata. Oznaczona została symbolem GW170104 i miała miejsce 4 stycznia 2017 roku. Praca naukowa na ten temat została opublikowana w periodyku Physical Review Letters.

"Mamy kolejne potwierdzenie istnienia czarnych dziur o masie gwiazdowej większych niż 20 mas Słońca. To obiekty, o których istnieniu nie wiedzieliśmy przed odkryciem ich przez LIGO" – powiedział David Shoemaker z MIT, nowo wybrany rzecznik projektu LSC (LIGO Scientific Collaboration), zespołu ponad 1000 naukowców z całego świata, którzy prowadzą badania w LIGO oraz europejskim projekcie Virgo.

Szczegóły wszystkich trzech detekcji fal grawitacyjnych. Fot. LSC.

"To wprost niesamowite, że ludzie są w stanie odtworzyć historię i przetestować ją w przypadku tak ekstremalnych wydarzeń, które miały miejsce miliardy lat temu i miliony lat świetlnych od nas. Cały zespół naukowców LIGO i Virgo pracowało nad wyjaśnieniem tego zjawiska" – dodał Shoemaker.

Obserwatorium LIGO jako pierwsze na świecie zarejestrowało fale grawitacyjne we wrześniu 2015 roku. Najnowsze odkrycie jednak jest najodleglejszym dotąd zarejestrowanym łączeniem czarnych dziur. Szacuje się, że zjawisko miało miejsce ok. 3 miliardy lat świetlnych od Ziemi. Poprzednie dwie fale grawitacyjne miały swoje źródło odpowiednio 1,3 i 1,4 mld lat świetlnych od nas.

Nature / Fot. LSC
Źródło: http://www.geekweek.pl/aktualnosci/30397/obserwatorium-ligo-juz-po-raz-trzeci-rejestruje-fale-grawitacyjne



zwiń tekst

NASA UJAWNIŁA SZCZEGÓŁY MISJI DOTKNIĘCIA SŁOŃCA
Czw, 1 cze 2017 19:25 | komentarze: 1 czytany: 1604x

Od setek lat astronomowie badają naszą dzienną gwiazdę przez teleskopy z bardzo daleka, czyli z powierzchni Ziemi. Ale ich odwiecznym marzeniem było zbadanie jej z bardzo bliska. Czy jest to w ogóle możliwe? Przecież gigantyczna temperatura i promieniowanie skutecznie zniszczyłoby instrumenty pomiarowe.Plany wysłania sondy kosmicznej na Słońce, w misję zbadania korony słonecznej, zostały po raz pierwszy.......

czytaj dalej

Od setek lat astronomowie badają naszą dzienną gwiazdę przez teleskopy z bardzo daleka, czyli z powierzchni Ziemi. Ale ich odwiecznym marzeniem było zbadanie jej z bardzo bliska. Czy jest to w ogóle możliwe? Przecież gigantyczna temperatura i promieniowanie skutecznie zniszczyłoby instrumenty pomiarowe.

Plany wysłania sondy kosmicznej na Słońce, w misję zbadania korony słonecznej, zostały po raz pierwszy zaproponowane w 1958 roku. Wielokrotnie przedstawiane projekty nie doczekały się jednak realizacji ze względów technicznych i gigantycznych kosztów. Właśnie się to zmieniło, a dzięki temu już niedługo ludzkość będzie mogła zobaczyć naszą dzienną gwiazdę tak, jak jeszcze nigdy w historii nie miała okazji.

Będzie to misja niezwykle ważna, ponieważ naszą najbliższą gwiazdę badamy dokładnie dopiero od kilku dekad, a im więcej o niej wiemy, tym mniej rozumiemy. Misja "dotknięcia Słońca" od NASA będzie niezwykle trudna, ale zarazem ma być właśnie przełomem w badaniach nad naszą dzienną gwiazdą.

Agencja ujawniła, na zorganizowanej wczoraj konferencji, że jedna z najbardziej niezwykłych misji w historii podboju kosmosu, która do tej pory nosiła nazwę Solar Probe Plus została zmieniona na Parker Solar Probe na cześć astrofizyka Eugene’a Parkera. Zmianę ogłoszono podczas specjalnej ceremonii. Miała ona miejsce na Uniwersytecie w Chicago, gdzie Parker jest emerytowanym profesorem astronomii i astrofizyki.

Parker w 1958 roku, w trakcie swojej pracy w Instytucie Enrico Fermiego, opublikował na łamach Astrophysical Journal artykuł pt. Dynamics of the interplanetary gas and magnetic fields. Parker zasugerował w nim, że ze Słońca bezustannie z dużą prędkością ucieka mnóstwo materii, która ma niebagatelny wpływ na planety i przestrzeń kosmiczną wewnątrz Układu Słonecznego. Dziś to zjawisko znane jest jako wiatr słoneczny.

Praca Parkera stanowi dla NASA niejako podstawę naszej wiedzy o interakcjach zachodzących między gwiazdami, a krążącymi wokół nich planetami. Dlatego rada zdecydowała się nazwać sondę jego imieniem. Co ciekawe, to pierwszy raz w historii, kiedy agencja nazwała sondę na część żyjącego naukowca. To świadectwo tego, jak istotne są jego badania, które stanowią fundament nowej dziedziny badań.

Sonda Parker Solar Probe, jak zapewnia kierownik misji Lika Guhathakurta, będzie odporna na wysoką temperaturę dochodzącą do 2000 stopni i silne promieniowanie, dzięki zastosowaniu specjalnych karbonowych materiałów kompozytowych. Rozpoczęcie misji planowane jest na lipiec 2018 roku, czyli w obecnym minimum aktywności Słońca. Ma to na celu zmniejszenie prawdopodobieństwa uszkodzenia urządzenia, do którego mogłoby dojść, gdyby nastąpi wyjątkowo silny rozbłysk z plamy słonecznej.

Sonda zbliży się na rekordową odległość zaledwie 6 milionów kilometrów od Słońca, gdzie panuje temperatura nie mniejsza niż 1500 stopni Celsjusza. Przypomnijmy, że średnia odległość naszej planety od Słońca to 149,6 milionów kilometrów. Osiągnie przy tym też rekordową prędkość, bo aż 200 kilometrów na sekundę.

"Po raz pierwszy odwiedzimy żyjącą i oddychającą gwiazdę. Będziemy ją w stanie dotknąć, posmakować i poczuć jej zapach" - powiedziała Lika Guhathakurta, podekscytowana kierująca programem.

Sonda Parker Solar Probe odpowie na kilka zagadek, które od dziesiątek lat spędzają sen z powiek astronomów. Po pierwsze, dlaczego korona słoneczna jest o wiele gorętsza niż powierzchnia. Ma ona temperaturę ok. 5,5 tysiąca stopni Celsjusza, natomiast atmosfera osiąga aż 2 miliony stopni Celsjusza. 

Po drugie, co nadaje tak wielkie prędkości i siłę wiatru słonecznemu, który jest też odpowiedzialny za powstawanie zorzy polarnej na Ziemi. I trzecie, misja powinna pozwolić na ustalenie mechanizmów związanych z emitowaniem przez Słońce cząstek o wysokiej energii, które stanowią poważne zagrożenie dla astronautów przebywających na Międzynarodowej Stacji Kosmicznej, w statkach kosmicznych czy na spacerach, a w przyszłości na powierzchni Księżyca.

Space.com / Fot. NASA

Źródło: http://www.geekweek.pl/aktualnosci/30384/nasa-ujawnila-szczegoly-misji-dotkniecia-slonca



zwiń tekst

SZEF BIGELOW AEROSPACE UWAŻA, ŻE KOSMICI PRZEBYWAJĄ NA ZIEMI
Czw, 1 cze 2017 06:13 | komentarze: 3 czytany: 3267x

Robert Bigelow, założyciel i szef słynnej na cały świat firmy Bigelow Aerospace, dzięki której opracowywanym technologiom będą powstawały na orbicie Ziemi, Księżyca i Marsa nadmuchiwane moduły mieszkalne, uważa że Kosmici nie tylko regularnie odwiedzają naszą planetę, ale również na niej na co dzień mieszkają.Oprócz prężnie rozwijanej przez niego działalności funkcjonującej w świecie komercyjnego.......

czytaj dalej

Robert Bigelow, założyciel i szef słynnej na cały świat firmy Bigelow Aerospace, dzięki której opracowywanym technologiom będą powstawały na orbicie Ziemi, Księżyca i Marsa nadmuchiwane moduły mieszkalne, uważa że Kosmici nie tylko regularnie odwiedzają naszą planetę, ale również na niej na co dzień mieszkają.

Oprócz prężnie rozwijanej przez niego działalności funkcjonującej w świecie komercyjnego przemysłu kosmicznego, miliarder jest też znanym badaczem UFO i poszukiwaczem obcych cywilizacji.

W wywiadzie dla NASA 360, Bigelow zdradził, że jest "absolutnie przekonany", że Obcy istnieją i regularnie odwiedzają Błękitną Planetę. Miliarder tłumaczy swoje stanowisko bardzo wnikliwymi badaniami prowadzonymi przez siebie i swoją grupę specjalistów od wielu lat oraz wydanymi na projektu grubymi milionami dolarów.

 

Lara Logan z NASA, która prowadziła wywiad dla agencji, zapytała Bigelowa, czy nie obawia się, że takie oświadczenie może wywołać falę krytyki pod jego adresem i określenie go mianem szaleńca. Wizjoner odpowiedział, że w ogóle go nie obchodzi, co powiedzą ludzie i ten fakt w żaden sposób nie podważy wiedzy, jaką zgromadził na temat Obcych.

Bigelow odparł również, że jeśli chcemy mieć kontakt z kosmitami, to wcale nie musimy organizować wielkich misji kosmicznych i wypatrywać ich na odległych egzoplanetach, ponieważ oni są tuż pod naszym nosem, na Ziemi.

Nadmuchiwane moduły mieszkalne od Bigelow Aerospace.

Komentarze miliardera mimo wszystko wywołały sporo kontrowersji, a to ze względu na fakt jego niezwykle bliskiej współpracy z NASA i przyszłych planów kolonizacji Księżyca czy Marsa z pomocą technologii opracowanej przez jego inżynierów.

Przypomnijmy, że pod koniec 2016 roku przy Międzynarodowej Stacji Kosmicznej zaczął działać rozkładany innowacyjny moduł mieszkalny o nazwie Bigelow Expandable Activity Module (BEAM). Dzięki niemu było możliwe powiększenie kosmicznego domu o 16 metrów sześciennych, co jest dla astronautów na wagę złota.

Źródło: TheVerge / Fot. NASA/BA / http://www.geekweek.pl/aktualnosci/30375/szef-bigelow-aerospace-uwaza-ze-kosmici-przebywaja-na-ziemi

 



zwiń tekst

DWIE WYSTAWY O UFO W KRAKOWIE W RAMACH MIESIĄCA FOTOGRAFII - nasza relacja z pobytu na miejscu
Śr, 31 maj 2017 19:20 | komentarze: brak czytany: 2311x

Miesiąc Fotografii w Krakowie i choć trudno w to uwierzyć… aż dwie wystawy o UFO!  19 maja rozpoczął się Miesiąc Fotografii w Krakowie. W ramach tej imprezy pojawiły się dwie wystawy nawiązujące do fenomenu UFO, choć – to zdumiewające – były robione niezależnie od siebie!W Galerii Szara Kamienica w Krakowie (ul. Rynek Główny/6) jest wystawa "UFO Visual Lab"Natomiast w Domu Esterki.......

czytaj dalej

Miesiąc Fotografii w Krakowie i choć trudno w to uwierzyć… aż dwie wystawy o UFO!  19 maja rozpoczął się Miesiąc Fotografii w Krakowie. W ramach tej imprezy pojawiły się dwie wystawy nawiązujące do fenomenu UFO, choć – to zdumiewające – były robione niezależnie od siebie!

W Galerii Szara Kamienica w Krakowie (ul. Rynek Główny/6) jest wystawa "UFO Visual Lab"




Natomiast w Domu Esterki (ul. Krakowska 46) jest kolejna wystawa tym razem z naszym „małym udziałem”, czyli Nierozstrzygający moment oraz Punkt Obserwacyjny.


 Oto kilka najważniejszych informacji o tej wystawie.

NIEROZSTRZYGAJĄCY MOMENT

Kurator: Gordon MacDonald


  Od lądowania na Księżycu po zamachy z 11 września 2001 roku – fotografia często dostarcza „niezbitych dowodów” na poparcie teorii spiskowych. Zdjęcia prezentowane na wystawie Nierozstrzygający moment są niezwykłe i swojskie zarazem.

 Obrazy wraz z towarzyszącymi im dokumentami, książkami i filmami nasuwają wiele pytań: czy jesteśmy regularnie odwiedzani przez obce istoty podróżujące dziwnymi międzygwiezdnymi pojazdami? Czy może ogromna liczba ludzi postanowiła stworzyć monumentalne, odmieniające życie fikcje, by potwierdzić istnienie istot pozaziemskich i ich wynalazków technicznych? Obie ewentualności są równie intrygujące i do dziś dzielą ludzi. A że nie można ich udowodnić przy użyciu techniki lub analizy fotograficznej, zdjęcia sytuują się w swoistej szarej strefie – między faktem a fikcją, twardymi dowodami a imponującym fałszerstwem.

 Wystawa zwraca także uwagę widzów na sens tego, co dziś rozumiemy pod pojęciem wiedzy. Zgodnie z klasyczną filozoficzną definicją wiedza powstaje, gdy prawda – oparte na faktach, niezbite dowody – zazębia się z przekonaniami – koncepcjami, jakie jednostka jest gotowa przyjąć jako część swojego pojmowania świata. W czasach polityki postprawdy to przeświadczenia są decydującym czynnikiem rozumienia świata – prawda stała się czynnikiem niekoniecznym. „Fejki” i „alternatywne fakty” to nowe „prawdy”, które w połączeniu z przyjętymi z góry przekonaniami zamieniają się w potężne narzędzie postrzegania świata.

 Nierozstrzygający moment to projekt artysty i kuratora Gordona MacDonalda stworzony dla Miesiąca Fotografii w Krakowie w 2017 roku we współpracy z Photographers’ Gallery w Londynie.

 

Wszystkie prace udostępnione dzięki uprzejmości Gordona MacDonalda pochodzą z bogatych zbiorów UFO Photo Archives.

 ORGANIZATOR:

Fundacja Sztuk Wizualnych

MECENAS GŁÓWNY:

Fundacja Griffin Art Space

 PRZY WSPARCIU FINANSOWYM:

Ministerstwo Kultury i Dziedzictwa Narodowego, Urząd Miasta Krakowa

 PARTNERZY WYSTAWY:

Muzeum Etnograficzne im. Seweryna Udzieli w Krakowie, LabLab

 

I jeszcze słowo o wystawie „Punkt Obserwacyjny”, czyli polskiej części wystawy „NIEROZSTRZYGAJĄCY MOMENT”.

Wystawa "PUNKT OBSERWACYJNY"

Kuratorzy: Gordon MacDonald, Joanna Gorlach

Domu Esterki (ul. Krakowska 46)

 

/część ekspozycji jest z Bazy Fundacji Nautilus/

Dzięki fantastycznej pracy zwłaszcza Joanny Gorlach, ale także Gordona MacDonald`a  (pięknie dziękujemy!) udało się przejrzeć zbiory Fundacji Nautilus i zaprezentować wiele elementów z naszego własnego zbioru sygnowanego przez skrót FN, w tym chyba najbardziej imponujące i ogromne fotografie UFO, które przejęliśmy od nieistniejącego już stowarzyszenia UFO-WIDEO.

Poniżej materiał wideo, który został nagrany przez naszą ekipę 21 maja 2017 w dniu wernisażu wystawy.

I na koniec jeszcze kilka fotografii wykonanych na miejscu w Krakowie przez załogę FN.

 Najpierw "UFO Visual Lab".




 

... a teraz wystawa tym razem z naszym „małym udziałem”, czyli Nierozstrzygający moment oraz Punkt Obserwacyjny.










 





zwiń tekst

PRZELOT DZIWNEGO OBIEKTU NAD AMERYKAŃSKĄ BAZĄ EDWARDS AIR FORCE BASE
Śr, 31 maj 2017 07:41 | komentarze: brak czytany: 2288x

2 maja 2017 pasjonaci UFO z grupy UFO SEEKERS nagrali przelot tajemniczego obiektu po niebie o bardzo nietypowym kształcie.W Stanach Zjednoczonych bardzo popularne jest prowadzenie tzw. „Sky Watching”, czyli śledzenie nieba w nadziei, że przy ogromnym szczęściu uda się nagrać obiekt UFO. Wydaje się, że szczęście dopisało dwójce osób, która 2 maja 2017 wybrała się na taką obserwację na pustynię w Kalifornii.......

czytaj dalej

2 maja 2017 pasjonaci UFO z grupy UFO SEEKERS nagrali przelot tajemniczego obiektu po niebie o bardzo nietypowym kształcie.

W Stanach Zjednoczonych bardzo popularne jest prowadzenie tzw. „Sky Watching”, czyli śledzenie nieba w nadziei, że przy ogromnym szczęściu uda się nagrać obiekt UFO. Wydaje się, że szczęście dopisało dwójce osób, która 2 maja 2017 wybrała się na taką obserwację na pustynię w Kalifornii (USA), gdzie mieści się baza lotnicza EDWARDS AIR FORCE BASE.

W tym czasie większość Amerykanów śledziła z wypiekami słynny finał Super Bowl. Była 17:19, kiedy po wejściu na małe wzgórze w pobliżu Bazy Edwards dostrzegli na niebie przemieszczający się dziwny obiekt. Wszystko cały czas rejestrowali kamerą wideo. O nagraniu zawiadomił nas czytelnik od lat informujący pokład okrętu Nautilus o ciekawych materiałach, które pojawiają się w sieci.

From: Daniel [dane do wiad. FN]
Sent: Tuesday, May 30, 2017 7:36 PM
To: nautilus <nautilus@nautilus.org.pl>
Subject: Film

 
Witam, dzisiaj znalazłem i obejrzałem całkiem nie zły film na YT, a jest teraz tego sporo przy tej technice łatwo zrobić fim( fake ). Wydaje mi się że ten jest całkiem prawdziwy warto zalukać, link do filmu:

https://www.youtube.com/watch?v=B4FWWR9_Wyg

 Pozdrawiam z Giżycka Daniel.

 

 

Film jest opatrzony krótkim opisem.

 

Opublikowany 18 maj 2017

This amazing Anti-Gravity UFO sighting in HD occurred on 02/05/2017 at 5:19 PM in California over Edwards Air Force Base and was filmed by UFO Seekers. The UFO sighting happened at the same time as Super Bowl LI. So while the country was watching an amazing game, this anti-gravity craft was floating through the California desert.

 

Poniżej film.

Całość wygląda bardzo wiarygodnie i trzeba przyznać, że absolutnie na siłę można tylko wyjaśnić wszystko „teorią balonu z odpustu o nietypowym kształcie”, ale… to musiałby być balon ogromnych rozmiarów. Poniżej zdjęcie/screen z fimu.


 

 

 



zwiń tekst

W pobliżu centrum galaktyki Cygnus A odkryto dziwny, jasny obiekt
Wt, 30 maj 2017 00:32 | komentarze: 1 czytany: 1715x

Astronomowie odkryli nowy, jasny obiekt w pobliżu centrum galaktyki Cygnus A. Naukowcy wciąż nie mają pewności, czym on jest.Tajemniczy obiekt został zaobserwowany przez Very Large Array (VLA). Znajduje się on w galaktyce Cygnus A, która została odkryta przez Grote Rebera w 1939 r. Galaktyka jest oddalona od nas o 800 mln lat świetlnych i była jednym z pierwszych obiektów, .......

czytaj dalej

Astronomowie odkryli nowy, jasny obiekt w pobliżu centrum galaktyki Cygnus A. Naukowcy wciąż nie mają pewności, czym on jest.


Tajemniczy obiekt został zaobserwowany przez Very Large Array (VLA). Znajduje się on w galaktyce Cygnus A, która została odkryta przez Grote Rebera w 1939 r. Galaktyka jest oddalona od nas o 800 mln lat świetlnych i była jednym z pierwszych obiektów, które zaczął obserwować VLA na początku lat 80. ubiegłego wieku.

- Nowo odkryty obiekt może nam wiele powiedzieć o historii tej galaktyki. Zdjęcia Cygnus A wykonane przez VLA w latach 80. stanowiły szczyt możliwości obserwacyjnych tamtych czasów. Przez długi czas nie obserwowaliśmy Cygnus A, aż nowa aparatura nie pozwoliła nam na obserwacje w nowych zakresach promieniowania radiowego. Modernizacja VLA w 2012 r. sprawiła, że dzisiaj mamy jeszcze silniejszy teleskop - powiedział Daniel Perley z Uniwersytetu w Liverpoolu, główny autor badań.

Zespół Perleya rozpoczął kolejne obserwacje Cygnus A w 2015 r. i to on odkrył niezwykły obiekt blisko centrum galaktyki.

- Odkryliśmy wyraźny nowy obiekt blisko jądra galaktyki, który nie pojawiał się na żadnych wcześniejszych zdjęciach. Jest on na tyle jasny, że z pewnością byśmy go zauważyli na poprzednich zdjęciach. To oznacza, że musiał on pojawić się tam w ciągu ostatnich 20 lat - dodał Perley.

Póki co, naukowcy nie mają pewności, czym jest nowo zaobserwowany obiekt. Astronomowie przypuszczają, że może być to eksplozja supernowej lub rozbłysk z drugiej supermasywnej czarnej dziury znajdującej się w pobliżu centrum galaktyki. Obiekt jest zbyt jasny, by jego naturę można było powiązać z jakimkolwiek znanym typem supernowej.

Mimo że tajemniczy obiekt jest oddalony od supermasywnej czarnej dziury znajdującej się w centrum Cygnus A o ok. 1500 lat świetlnych, ma wiele cech czarnej dziury. Astronomowie są zdania, że czarna dziura stała się widoczna dla VLA dopiero ostatnio, bo na jej drodze stanęło nowe źródło materii, stanowiące jej pokarm.

- Wiele wskazuje na to, że odkryliśmy drugą supermasywną czarną dziurę w galaktyce Cygnus A, co wskazuje na połączenie z inną galaktyką w niedawnej przeszłości. Jeżeli tak jest w rzeczywistości, byłaby to najciaśniejsza para supermasywnych czarych dziur, którą znamy. Z czasem połączą się one w jedną czarną dziurę - powiedział Chris Carilli, inny z autorów odkrycia.

Naukowcy planują dalsze obserwacje tajemniczego obiektu, które być może rozwiążą zagadkę jego pochodzenia.
źródło: http://nt.interia.pl/raporty/raport-kosmos/astronomia/news-odkryto-tajemniczy-jasny-obiekt-w-galaktyce-cygnus-a,nId,2397944



zwiń tekst

SONDA JUNO PRZYSŁAŁA NOWE ZDJĘCIA JOWISZA
Nie, 28 maj 2017 17:21 | komentarze: brak czytany: 1376x

Portale internetowe związane z astronomią, a także sama NASA opublikowały najnowsze zdjęcia naszego gazowego giganta - Jowisza.  Zdjęcia pochodzą z sondy Juno, wysłanej w kosmos 5 sierpnia 2011 roku. Od około 11 miesięcy znajduje się ona na orbicie Jowisza, robiąc zdjęcia, o których do niedawna mogliśmy jedynie pomarzyć. Warto przyjrzeć się najnowszym fotografiom przysłanym przez sondę.Poniżej.......

czytaj dalej

Portale internetowe związane z astronomią, a także sama NASA opublikowały najnowsze zdjęcia naszego gazowego giganta - Jowisza.  Zdjęcia pochodzą z sondy Juno, wysłanej w kosmos 5 sierpnia 2011 roku. Od około 11 miesięcy znajduje się ona na orbicie Jowisza, robiąc zdjęcia, o których do niedawna mogliśmy jedynie pomarzyć. Warto przyjrzeć się najnowszym fotografiom przysłanym przez sondę.

Poniżej okolice południowego bieguna Jowisza:

 

A tutaj zdjęcie ogromnych chmur na Jowiszu:

Mamy również zdjęcia gigantycznego cyklonu szalejącego na Jowiszu.
Prędkość wiatru w cyklonach na Jowiszu może przekraczać 500km/h!

 

Sonda wykona w sumie 12 pełnych okrążeń wokół Jowisza, następnie zostanie zniszczona poprzez skierowanie jej prosto w atmosferę Jowisza.

Musimy przyznać, iż nowe zdjęcia są naprawdę imponujące!

MS/FN



zwiń tekst

BIAŁE PIÓRKO - tę historię koniecznie powinniście poznać!
Sob, 27 maj 2017 13:33 | komentarze: 2 czytany: 4591x

[...] Piszę ,bo przeczytałam teraz felieton Z.Hołdysa i jest tam opisana bardzo ładna historia,być może ją znacie,ja nie znałam,a spodobała mi się. Historia dotyczy syna Johna Lennona, króry przyszedł na świat w momencie, gdy Jego ojciec przeżywał czas największej eksplozji"beatlemanii"i miliony fanów na całym świecie wariowały na punkcie The Beatles. To spowodowało, że Julian Lennon nie znał właściwie.......

czytaj dalej

[...] Piszę ,bo przeczytałam teraz felieton Z.Hołdysa i jest tam opisana bardzo ładna historia,być może ją znacie,ja nie znałam,a spodobała mi się. Historia dotyczy syna Johna Lennona, króry przyszedł na świat w momencie, gdy Jego ojciec przeżywał czas największej eksplozji"beatlemanii"i miliony fanów na całym świecie wariowały na punkcie The Beatles.
To spowodowało, że Julian Lennon nie znał właściwie ojca,który koncertował nieustannie na całym świecie.



Sam został muzykiem,który starał się unikać rozmów o sławnym ojcu,jednakże ciągle o to pytany w wieku 54 lat zebrał wspomnienia i wydał je w postaci książki. Pytany o wpływ ojca na swoje życie powiedział:

"Śledziłem go jako artystę,więc na moją muzykę miał wpływ na pewno. Ale jako ojciec właściwie nie istniał. Pamiętam pojedyńcze zdarzenia".



Jedno z takich zdarzeń opisał.Gdy miał 12 lat zapytał ojca, co dzieje się z czlowiekem po śmierci. John Lennon był zaskoczony tym pytaniem ze strony młodego syna, ale odpowiedział:
"Nikt tego nie wie,może coś jest,może nie.Zróbmy tak:jak odejdę ze świata,to ci dam stamtąd znać.Przyślę ci białe piórko.To będzie sygnał,że jest cool i nie ma się czego bać"

 John Lennon wokalista,gitarzysta,poeta i społeczny aktywista zastał zamordowany przez szaleńca w wieku zaledwie 40 lat w 1980 roku. Odpowiedź jaką dał synowi zapadła w pamięci Juliana i znalazła ciąg dalszy.

Minęły lata,Julian sam jako muzyk wiele koncertuje, niedawno z koncertami był w Australii i właśnie przed jednym z koncertów do garderoby wszedł jego manager z wiadomością, że w hallu czeka na niego grupa członków lokalnego plemienia Aborygenów, którzy koniecznie chcą się z nim zobaczyć.

Julian Lennon wyszedł do nich. Zobaczył jak stoją w półkolu z charakterystycznie wymalowanymi ciałami. Byli to głównie starsi mężczyżni ,na szyjach mieli zawieszone ozdoby z kłów i kamieni,zwichrzone brody i jak określił - wyglądali grożnie.
Najstarszy zrobił kilka kroków do przodu i wyciągnął ręce,gdzie w dłoniach leżało białe piórko.
Julian jak opisał zbladł, a wtedy Wódz powiedział:

"Mamy dla Ciebie wiadomość.Nie bój się.Czyń dalej dobro".



 
Historia się na tym skończyła,choć nie do końca,ponieważ Julian Lennon założył fundację,broniącą praw ludności rdzennej w różnych krajach świata. Sami Aborygeni nie chcieli wsparcia finansowego,ale poprosili właśnie o wsparcie dobrym słowem mówiąc"Jesteś sławny, powiedz coś światu,to ma dla nas znaczenie".
 
 Pozdrawiam jeszcze raz serdecznie, Beata Dąbek.
 
 
 

 
 



zwiń tekst

NIEZWYKŁE ZDJĘCIE TRUMPA ZE ŚWIETLISTĄ KULĄ - fotografia robi furorę w serwisach S-F
Pt, 26 maj 2017 10:09 | komentarze: 1 czytany: 2950x

Prezydent Donald Trump spotkał się w Arabii Saudyjskiej z przedstawicielami krajów skupionych w Radzie Współpracy Państw Zatoki Perskiej. Rozmawiano między innymi o bezpieczeństwie i walce z terroryzmem.Amerykański prezydent podpisał list intencyjny, który zobowiązuje wszystkie kraje do niefinansowania organizacji terrorystycznych. W spotkaniu uczestniczyli przedstawiciele Zjednoczonych Emiratów Arabskich.......

czytaj dalej

Prezydent Donald Trump spotkał się w Arabii Saudyjskiej z przedstawicielami krajów skupionych w Radzie Współpracy Państw Zatoki Perskiej. Rozmawiano między innymi o bezpieczeństwie i walce z terroryzmem.

Amerykański prezydent podpisał list intencyjny, który zobowiązuje wszystkie kraje do niefinansowania organizacji terrorystycznych. W spotkaniu uczestniczyli przedstawiciele Zjednoczonych Emiratów Arabskich, Bahrainu, Kuwejtu, Kataru, Omanu i Arabii Saudyjskiej.

Prawdopodobnie najważniejszym efektem wizyty było podpisanie kontraktów zbrojeniowych z Arabią Saudyjską na kwotę 350 miliardów dolarów.

Jednak wizyta miała też bardziej symboliczne elementy. Jednym z nich było otwarcie Światowego Centrum Przeciwdziałania Myśli Radykalnej. W budynku centrum Trump, wraz z królem Salmanem i prezydentem Egiptu Abd al-Fattahem es-Sisim, podeszli do świecącego globu i położyli na nim dłonie. Za nimi stali inni przywódcy i goście uroczystości.

Ten element inauguracji centrum z pewnością miał być poważny, jednak wiele osób odebrało go inaczej. Zaczęły się żarty i porównania do postaci z filmów S-F. Trzeba przyznać, że fotografia robi piorunujące wrażenie...



Poniżej kilka "interpretacji" tego zdjęcia fanów S-F.





I jeszcze zapis wideo, jak spotkanie wyglądało naprawdę.



zwiń tekst

STRONA
1 38 39 40 41 42 43 44 49
Strona 41 / 49

szukaj:  

Wejście na pokład

Zapamiętaj mnie

Wiadomość z okrętu Nautilus

Średnia temperatura na świecie w ciągu najbliższych pięciu lat nadal będzie rosnąć, czasowo może wzrosnąć do ponad 1,5 stopnia Celsjusza powyżej średniej sprzed epoki przemysłowej - poinformowała w czwartek Światowa Organizacja Meteorologiczna (WMO). To oznacza, że konsekwencje będą odczuwalne niemal w każdym miejscu na Ziemi.

UFO24

więcej na: emilcin.com

Wt, 30 cze 2020 07:04 | Witam, Czy zgłosił się może do Was ktoś kto dokonał 'jakiejś' obserwacji z powiatu cieszyńskiego w nocy 27 na 28 czerwca (noc z soboty na niedziele)?Np. z gminy Brenna, bądź dalej Ustroń, Skoczów albo sam Cieszyn etc.? Albo i Bielsko-Biała? Jeśli można oczywiście prosić. Niekoniecznie spodziewam się twierdzącej odpowiedzi, ale... nie zaszkodzi zapytać, prawda? Takiej obserwacji mógł ktoś dokonać gdzieś w godzinach pomiędzy 22:50 a 00:20Nie miałem przy sobie zegarka, więc nie potrafię ...

Dziennik Pokładowy

Niedziela, 3 maja 2020 | Miałem zabawne spotkanie z moim wiernym słuchaczem sprzed lat. Wtedy młodym chłopakiem, a dziś poważnym panem z rodziną, dziećmi i siwiejącymi skroniami. Dopiero patrząc na niego zobaczyłem dyskretny urok upływu czasu, który dotyczy przecież każdego z nas. Zadał mi ciekawe pytanie... Panie Robercie, jak można utrzymać pasję przez tyle lat? Przecież reszta pasjonatów panu podobnych dawno odpadła od...

czytaj dalej

FILM FN

UFO - ten fenomen z roku na rok staje się coraz bardziej rzeczywisty

archiwum filmów

Archiwalne audycje FN

Playlista:

rozwiń playlistę




Właściwe, pełne archiwum audycji w przygotowaniu...
Będzie dostępne już wkrótce!

Poleć znajomemu

Poleć nasz serwis swojemu znajomemu. Podaj emaila znajomego, a zostanie wysłane do niego zaproszenie.

Najnowsze w serwisie

Wyświetl: Działy Chronologicznie | Max:

Najnowsze artykuły:

Najnowsze w XXI Piętro:

Najnowsze w FN24:

Najnowsze Pytania do FN:

Ostatnie porady w Szalupie Ratunkowej:

Najnowsze w Dzienniku Pokładowym:

Najnowsze recenzje:

Najnowsze w KAJUTA ZAŁOGI: OKRĘT NAUTILUS - pokład on-line:

Najnowsze w KAJUTA ZAŁOGI: Projekt Messing - najnowsze informacje:

Najnowsze w KAJUTA ZAŁOGI: PROJEKTY FUNDACJI NAUTILUS:

Informacja dotycząca cookies: Ta strona wykorzystuje ciasteczka (cookies) w celu logowania i utrzymywania sesji Użytkownika. Jeśli już zapoznałeś się z tą informacją, kliknij tutaj, aby ją zamknąć.