Dziś jest:
Poniedziałek, 9 marca 2026

25 LAT FUNDACJI NAUTILUS!
organizacja pozarządowa Fundacja Nautilus powstała w 2001 roku i obchodzi właśnie 25 lat istnienia... czy możecie w to uwierzyć?! 25 lat!

FN 24
WIADOMOŚCI OD NASZYCH CZYTELNIKÓW
Wyślij do nas wiadomość - kliknij, aby rozwinąć formularz

Zachowamy Twoje dane tylko do naszej wiadomości, chyba że wyraźnie napiszesz, że zezwalasz na ich opublikowanie.
Adres email do wysyłania newsa do działu "FN 24": nautilus@nautilus.org.pl

Twoje imię i nazwisko lub pseudonim

Twój email lub telefon

Treść wiadomości

Zabezpieczenie przeciw-botowe

Ilość UFO na obrazie



Ognista kula nad Niemcami. Tajemniczy huk i spadające fragmenty z kosmosu
Dziś, 14:12 | komentarze: brak czytany: 197x

Mieszkańcy zachodnich Niemiec przeżyli niezwykłe chwile, gdy nocne niebo nagle rozświetliła ogromna ognista kula. Zjawisku towarzyszył potężny huk, który w wielu miejscach wywołał niepokój i lawinę telefonów do służb ratunkowych. Jak się okazało, nie była to katastrofa samolotu ani eksplozja na ziemi, lecz spektakularne wejście meteoru w atmosferę naszej planety.Jasny błysk i huk słyszany w wielu .......

czytaj dalej

Mieszkańcy zachodnich Niemiec przeżyli niezwykłe chwile, gdy nocne niebo nagle rozświetliła ogromna ognista kula. Zjawisku towarzyszył potężny huk, który w wielu miejscach wywołał niepokój i lawinę telefonów do służb ratunkowych. Jak się okazało, nie była to katastrofa samolotu ani eksplozja na ziemi, lecz spektakularne wejście meteoru w atmosferę naszej planety.



Jasny błysk i huk słyszany w wielu miejscach

Zjawisko zaobserwowano przede wszystkim nad krajem związkowym Nadrenia-Palatynat. Świadkowie relacjonowali, że na niebie pojawił się niezwykle jasny obiekt pozostawiający długi, świetlisty ślad. Kilka sekund później rozległ się potężny huk, który niektórzy porównywali do eksplozji lub katastrofy lotniczej.

W internecie niemal natychmiast pojawiły się nagrania i zdjęcia wykonane przez mieszkańców. Wiele osób było przekonanych, że doszło do tragedii w powietrzu. Policja w różnych regionach Niemiec otrzymała liczne zgłoszenia od zaniepokojonych ludzi, którzy pytali, czy na niebie nie rozbił się samolot.

Fragmenty z kosmosu spadły na ziemię

Okazało się jednak, że sprawcą całego zamieszania był meteor – kosmiczna skała, która z ogromną prędkością wpadła w ziemską atmosferę. Większość obiektu spłonęła podczas lotu, lecz niektóre fragmenty przetrwały i dotarły do powierzchni.

W miejscowości Koblenz-Güls jeden z odłamków przebił dach domu, pozostawiając w nim otwór wielkości ludzkiej stopy. Na szczęście nikt nie został ranny, choć w kilku miejscach odnotowano drobne szkody materialne.



Meteor, meteoryt czy meteoroid?

Warto przy tej okazji przypomnieć różnicę między pojęciami, które często są mylone:

meteoroid – niewielkie ciało skalne lub metaliczne poruszające się w przestrzeni kosmicznej,

meteor – zjawisko świetlne powstające, gdy taki obiekt wchodzi w atmosferę i zaczyna się spalać,

meteoryt – fragment, który przetrwał lot przez atmosferę i spadł na powierzchnię Ziemi.

W przypadku zdarzenia nad Niemcami mieliśmy do czynienia właśnie z takim scenariuszem: jasny meteor na niebie, a następnie spadające na ziemię meteoryty.



Kosmiczny spektakl nad Europą

Eksperci podkreślają, że podobne zjawiska zdarzają się stosunkowo rzadko, ale nie są wyjątkowe w skali globalnej. Ziemia każdego dnia bombardowana jest tysiącami drobnych fragmentów kosmicznych skał. Większość z nich spala się całkowicie w atmosferze i nigdy nie dociera do powierzchni.

Tym razem jednak część materiału przetrwała podróż przez atmosferę, co sprawiło, że mieszkańcy Niemiec mogli zobaczyć spektakl przypominający sceny z filmów science fiction – płonącą kulę na niebie, huk eksplozji i fragmenty kosmicznej skały spadające na ziemię.

 



zwiń tekst

USA: KALIFORNIA MA NAJWIĘCEJ ZGŁOSZEŃ O OBSERWACJACH UFO
Wczoraj, 09:36 | komentarze: brak czytany: 289x

Kalifornia pozostaje absolutnym liderem pod względem liczby zgłoszeń dotyczących UFO w Stanach Zjednoczonych. Najnowsze zestawienie przygotowane przez amerykańskie laboratorium Enigma Labs pokazuje skalę zjawiska – tylko w jednym stanie odnotowano około 30 tysięcy raportów o niezidentyfikowanych obiektach latających.Gdzie w USA widuje się UFO najczęściej?Jak wynika z analizy danych, zdecydowana większość.......

czytaj dalej

Kalifornia pozostaje absolutnym liderem pod względem liczby zgłoszeń dotyczących UFO w Stanach Zjednoczonych. Najnowsze zestawienie przygotowane przez amerykańskie laboratorium Enigma Labs pokazuje skalę zjawiska – tylko w jednym stanie odnotowano około 30 tysięcy raportów o niezidentyfikowanych obiektach latających.

Gdzie w USA widuje się UFO najczęściej?


Jak wynika z analizy danych, zdecydowana większość zgłoszeń pochodzi z kilku najbardziej zaludnionych stanów USA. Na pierwszym miejscu znajduje się Kalifornia, gdzie mieszkańcy zgłosili około 30 tysięcy obserwacji UFO. Na kolejnych miejscach znalazły się:

  • Floryda – ponad 16 tysięcy zgłoszeń,

  • Teksas – około 14 tysięcy przypadków,

  • Nowy Jork – ponad 11,6 tysiąca raportów.

W pierwszej dziesiątce stanów, w których najczęściej obserwuje się tajemnicze obiekty na niebie, znalazły się również Waszyngton, Pensylwania, Arizona, Ohio, Illinois oraz Michigan. W każdym z nich liczba zgłoszeń idzie w tysiące.

Na drugim końcu zestawienia znajdują się Wyoming, Dakota Południowa, Dakota Północna oraz Delaware, gdzie takich przypadków odnotowano najmniej. Badacze podkreślają jednak, że liczba raportów często koreluje z liczbą mieszkańców – im większa populacja, tym więcej potencjalnych świadków.

Skąd pochodzą dane?


Statystyki przygotowane przez Enigma Labs powstały na podstawie raportów przesyłanych przez zwykłych ludzi. Relacje trafiają do publicznej bazy poprzez specjalną stronę internetową oraz aplikację mobilną, uruchomione w latach 2022–2023.

W bazie znajduje się już ponad 33 tysiące współczesnych zgłoszeń z USA, a także setki tysięcy archiwalnych relacji zebranych z innych źródeł – między innymi z raportów organizacji ufologicznych, baz wojskowych i historycznych dokumentów.

Według twórców projektu celem jest stworzenie największej na świecie, otwartej bazy danych dotyczących obserwacji UFO, która pozwoli analizować zjawisko z wykorzystaniem nowoczesnych metod statystycznych i sztucznej inteligencji.

Rząd USA bada tysiące przypadków

Zjawisko UFO – ponownie znalazło się w centrum publicznej debaty.

Duże zainteresowanie wywołały m.in. wypowiedzi byłego prezydenta Baracka Obamy, który w jednym z wywiadów stwierdził, że we Wszechświecie najprawdopodobniej istnieje życie poza Ziemią. Podkreślił jednak, że chodzi o statystyczne prawdopodobieństwo wynikające z ogromnej liczby gwiazd i planet w kosmosie.

Jednocześnie administracja USA prowadzi intensywne badania nad niewyjaśnionymi zjawiskami powietrznymi. W Pentagonie działa specjalna jednostka – Biuro Rozwiązywania Anomalii we Wszystkich Domenach (AARO) – które analizuje przypadki zgłaszane przez pilotów wojskowych, marynarkę oraz cywilów.

Według oficjalnych informacji Departamentu Obrony analizowanych jest obecnie ponad 2000 przypadków obserwacji UFO.

Czy zostaną ujawnione tajne dokumenty?

Temat UFO dodatkowo podgrzały zapowiedzi Donalda Trumpa, który stwierdził, że możliwe jest ujawnienie części rządowych materiałów dotyczących niezidentyfikowanych obiektów oraz badań nad potencjalnym życiem pozaziemskim.

Na razie nie wiadomo, jakie dokładnie dokumenty mogą zostać odtajnione. Już wcześniejsze raporty Pentagonu pokazały jednak, że część obserwacji dokonywanych przez pilotów wojskowych wciąż pozostaje niewyjaśniona.

UFO – między nauką a tajemnicą

Eksperci podkreślają, że zdecydowana większość obserwacji UFO ma prozaiczne wyjaśnienia – mogą to być drony, balony meteorologiczne, satelity lub rzadkie zjawiska atmosferyczne.

Jednocześnie niewielka część przypadków wciąż wymyka się jednoznacznej interpretacji, co sprawia, że temat UFO nie znika z debaty publicznej.




zwiń tekst

CZARNE ZORZE NAD ALASKĄ? NAUKOWCY SĄ ZDUMIENI
Pt, 6 mar 2026 01:02 | komentarze: brak czytany: 337x

Naukowcy opisują je jako ciemne kształty poruszające się wewnątrz świecącej zorzy, które zmieniają kształt i przesuwają się wraz z całym zjawiskiem. Wygląda to tak, jakby w świetlistej kurtynie nagle pojawiły się „dziury” albo cienie płynące po niebie.Skąd biorą się czarne zorze?Zwykła zorza powstaje wtedy, gdy naładowane cząstki ze Słońca wpadają w atmosferę Ziemi i pobudzają atomy gazów, które zaczynają.......

czytaj dalej

Naukowcy opisują je jako ciemne kształty poruszające się wewnątrz świecącej zorzy, które zmieniają kształt i przesuwają się wraz z całym zjawiskiem. Wygląda to tak, jakby w świetlistej kurtynie nagle pojawiły się „dziury” albo cienie płynące po niebie.

Skąd biorą się czarne zorze?

Zwykła zorza powstaje wtedy, gdy naładowane cząstki ze Słońca wpadają w atmosferę Ziemi i pobudzają atomy gazów, które zaczynają świecić. Jednak w przypadku czarnej zorzy dzieje się coś odwrotnego – w danym miejscu strumień elektronów nagle słabnie lub odwraca kierunek.

W rezultacie w kurtynie światła powstaje obszar, który nie świeci – wygląda jak czarna plama lub cień w zorzy.

Naukowcy badają fenomen

Zjawisko jest na tyle zagadkowe, że NASA prowadzi specjalne misje badawcze. W lutym 2026 r. z ośrodka Poker Flat Research Range na Alasce wystrzelono rakiety naukowe, których zadaniem było przelecenie bezpośrednio przez zorzę i zbadanie jej elektrycznej struktury.

Badacze chcą w ten sposób zrozumieć, jak przepływ prądów elektrycznych w górnej atmosferze tworzy zarówno świecące kurtyny, jak i tajemnicze „ciemne struktury”.

Dlaczego to ważne?

Badanie zórz nie jest tylko ciekawostką astronomiczną. Procesy, które powodują zorze, są częścią tzw. pogody kosmicznej, która może wpływać na:

  • działanie satelitów,

  • komunikację radiową,

  • systemy GPS,

  • a nawet sieci energetyczne na Ziemi.

Zrozumienie mechanizmu powstawania czarnych zórz może więc pomóc naukowcom lepiej przewidywać skutki burz słonecznych.

 

Naukowcy z NASA uruchomili niedawno dwie rakiety badawcze, aby zbadać jedno z najbardziej zagadkowych zjawisk w atmosferze Ziemi – tzw. „czarne zorze”. Choć klasyczne zorze polarne zachwycają migotaniem zielonych, czerwonych i fioletowych świateł, czarne zorze to miejsca, w których światło nagle znika, tworząc ciemne plamy pośród tradycyjnej zorzy.


Jak podkreśla NASA:

„Czarne zorze to obszary, w których normalnie nadchodzący strumień elektronów odwraca kierunek i ucieka z powrotem w przestrzeń kosmiczną.”

Rakiety zostały wystrzelone 9 i 10 lutego 2026 roku z Poker Flat Research Range na Alasce. Ich zadaniem jest zebranie precyzyjnych danych o prądach elektrycznych i ruchu elektronów w górnej atmosferze, które odpowiadają za powstawanie tych ciemnych stref. Dzięki temu naukowcy będą mogli dokładnie sprawdzić, dlaczego w tych miejscach zorza nagle „gaśnie”, podczas gdy w sąsiednich obszarach światło pulsuje normalnie.

Eksperci zwracają uwagę, że czarne zorze są bardziej fascynujące niż zwykła ciekawostka wizualna. Misje rakietowe mają na celu dokładniejsze zrozumienie mechanizmów powstawania czarnych zórz oraz różnic w stosunku do klasycznych zórz, które widzimy na niebie.

Czarne zorze pozostają tajemnicze, ponieważ mechanizmy ich powstawania są trudne do zmierzenia z powierzchni Ziemi. Są one obserwowane w bardzo wysokich warstwach atmosfery, gdzie działają silne prądy elektryczne i oddziaływania magnetosferyczne Ziemi z wiatrem słonecznym. Naukowcy mają nadzieję, że nowe dane pozwolą nie tylko lepiej zrozumieć zorze, ale także wpłyną na nasze rozumienie procesów energetycznych w górnych warstwach atmosfery, a być może nawet na przewidywania pogody kosmicznej, mającej wpływ na satelity i systemy komunikacyjne.



zwiń tekst

OBSERWACJA UFO 3 marca 2026 godz. 20.00
Śr, 4 mar 2026 06:23 | komentarze: brak czytany: 629x

Dnia 03 marca 2026 20:00 [...]  > napisał(a):Witam. Dzisiaj tj. 3 marca 2026 r. w nocy  od strony zachodniej na niebie o godz. 0.05 do 0.35 byłam świadkiem dziwnego zjawiska. Mieszkam  w Jasienicy w pow. bielskim. Lokalizacja: (szer. 49 48 46 N) (długość 18 55 14 E) przy drodze S 52Z daleka na niebie pojawiły się rozświetlone punkty, które przedstawiają zdjęcia zrobione.......

czytaj dalej

Dnia 03 marca 2026 20:00 [...]  > napisał(a):

Witam. Dzisiaj tj. 3 marca 2026 r. w nocy  od strony zachodniej na niebie o godz. 0.05 do 0.35 byłam świadkiem dziwnego zjawiska. Mieszkam  w Jasienicy w pow. bielskim. Lokalizacja: (szer. 49 48 46 N) (długość 18 55 14 E) przy drodze S 52

Z daleka na niebie pojawiły się rozświetlone punkty, które przedstawiają zdjęcia zrobione na moim smartfonie. W przybliżeniu przyjmują dziwne kształty, jakby były w ruchu. Ponieważ Państwo zajmujecie się takimi przypadkami, chciałam się z tym podzielić.

Z wyrazami szacunku  

[adres i telefon - do wiad. FN]







powiększenie poniżej




zwiń tekst

NIEWIDZIALNA GALAKTYKA? KOLEJNY FENOMEN WE WSZECHŚWIECIE
Wt, 3 mar 2026 02:01 | komentarze: brak czytany: 337x

Astronomowie ogłosili odkrycie wyjątkowo nietypowej galaktyki, która niemal nie emituje światła. Wykorzystano do tego Kosmiczny Teleskop Hubble’a (NASA/ESA), teleskop Euclid (ESA) oraz naziemny teleskop Subaru na Hawajach (Obserwatorium Mauna Kea).Galaktyka nosi oznaczenie Candidate Dark Galaxy-2 (CDG-2). Znajduje się w gromadzie galaktyk Perseus, około 300 milionów.......

czytaj dalej

Astronomowie ogłosili odkrycie wyjątkowo nietypowej galaktyki, która niemal nie emituje światła. Wykorzystano do tego Kosmiczny Teleskop Hubble’a (NASA/ESA), teleskop Euclid (ESA) oraz naziemny teleskop Subaru na Hawajach (Obserwatorium Mauna Kea).

Galaktyka nosi oznaczenie Candidate Dark Galaxy-2 (CDG-2). Znajduje się w gromadzie galaktyk Perseus, około 300 milionów lat świetlnych od nas.




To jedna z najsłabiej świecących galaktyk, jakie kiedykolwiek wykryto. Zawiera bardzo niewiele gwiazd - świecą one ekstremalnie słabo. Cała galaktyka emituje światło odpowiadające jasności około miliona Słońc (dla porównania: Droga Mleczna świeci jasnością miliardów Słońc i ma ponad 150 gromad kulistych - CDG-2 ma tylko cztery).

Najbardziej zaskakujące: około 99 procent masy CDG-2 to ciemna materia. Zwykła materia (gwiazdy, gaz, pył) stanowi zaledwie niewielki ułamek. Cztery gromady kuliste odpowiadają za 16 procent całej widocznej treści galaktyki.

Odkrycie zaczęło się od poszukiwania ciasno skupionych gromad kulistych. Zaawansowane techniki statystyczne wyodrębniły cztery takie gromady znajdujące się niezwykle blisko siebie. Hubble zarejestrował je dokładnie, a wokół nich pojawiła się delikatna, rozproszona poświata - to cała galaktyka.



„To pierwsza galaktyka wykryta wyłącznie dzięki samej populacji gromad kulistych” - mówi David Li, główny autor badań z University of Toronto.

Dlaczego galaktyka CDG-2 zawiera tak niewiele zwykłej materii? Prawdopodobnie większość - głównie gaz wodorowy, z którego mogłyby powstawać gwiazdy - została wyrwana przez silne oddziaływania grawitacyjne z innymi galaktykami w gęstej gromadzie Perseus. Pozostał niewidzialny szkielet z ciemnej materii, który utrzymuje te cztery gromady razem.

Galaktyka jest tak słaba, że Hubble wychwycił głównie gromady. Dane z Euclid potwierdziły delikatną poświatę wokół nich - to pierwszy raz, gdy teleskop ujawnił tak słaby obiekt.

„Dane z Euclid wyraźnie potwierdzają obecność niezwykle słabego, rozproszonego światła CDG-2, odsłaniając galaktykę ukrytą za gromadami kulistymi po raz pierwszy” - dodaje Francine Marleau, współautorka badań.

Naukowcy podejrzewają, że takich "prawie" niewidocznych galaktyk jest znacznie więcej. Odkrycie podkreśla, jak wielką zagadką pozostaje ciemna materia - substancja, której nie obserwujemy bezpośrednio, a która kształtuje strukturę całego Wszechświata.

Na łamach naszego serwisu nie po raz pierwszy wracamy do zagadki ciemnej materii - pisaliśmy już o jej możliwej roli w wyjaśnianiu tajemnic galaktyk.

https://nautilus.org.pl/artykuly,2006,odkrycie-ciemnej-materii-moze-wyjasnic-zagadke-galaktyk.html?LoFi=0



zwiń tekst

Uciekające czarne dziury – kosmiczny fenomen potwierdzony
Sob, 28 luty 2026 11:09 | komentarze: brak czytany: 364x

Najnowsze badania pokazują, że Wszechświat jest pełen niespodzianek. Okazuje się, że czarne dziury – najgęstsze i najpotężniejsze obiekty we Wszechświecie – nie zawsze zostają w centrach galaktyk. Niektóre mogą uciekać w przestrzeń kosmiczną z ogromną prędkością.Naukowcy podkreślają: Uciekające czarne dziury – poruszające się w przestrzeni z dużymi prędkościami – to prawdziwe zjawisko.Skąd się biorą.......

czytaj dalej

Najnowsze badania pokazują, że Wszechświat jest pełen niespodzianek. Okazuje się, że czarne dziury – najgęstsze i najpotężniejsze obiekty we Wszechświecie – nie zawsze zostają w centrach galaktyk. Niektóre mogą uciekać w przestrzeń kosmiczną z ogromną prędkością.

Naukowcy podkreślają: Uciekające czarne dziury – poruszające się w przestrzeni z dużymi prędkościami – to prawdziwe zjawisko.

Skąd się biorą takie obiekty? Jednym z powodów są fale grawitacyjne powstałe, gdy dwie czarne dziury zderzają się ze sobą. To działa jak potężny „kopniak”, który wyrzuca czarną dziurę w kosmos. Innym powodem mogą być skomplikowane grawitacyjne interakcje trzech ciał, w których jedno zostaje wyrzucone z układu. Dzięki temu czarne dziury mogą przemieszczać się przez kosmos z prędkościami setek, a nawet blisko tysiąca kilometrów na sekundę.

Jeszcze ciekawsze są ślady, które zostawiają po sobie takie obiekty. Tworzą one długie „ogony” gazu i pyłu, w których mogą powstawać nowe gwiazdy. To tak, jakby niewidzialny olbrzym przesuwał się przez kosmos i pozostawiał po sobie znak swojej obecności.

Do tej pory uważano, że supermasywne czarne dziury muszą znajdować się w centrach galaktyk. Teraz wiemy, że mogą opuszczać galaktykę i wędrować przez kosmos, co zmienia nasze wyobrażenie o tym, jak działa Wszechświat.

Choć zjawisko uciekających czarnych dziur było przewidywane teoretycznie i obserwowane pośrednio już wcześniej, dopiero w grudniu 2025 r. – a konkretnie 15 grudnia – astronomowie po raz pierwszy bezpośrednio potwierdzili taki obiekt. Obiekt, nazwany RBH-1, to supermasywna czarna dziura, czyli gigantyczny obiekt o masie milionów razy większej niż Słońce. Znajduje się w systemie galaktyk zwanym „Cosmic Owl” („Kosmiczna Sowa”) i leży około 8,8 miliarda lat świetlnych od Ziemi. RBH-1 porusza się z prędkością około 950–1000 km/s i zostawił za sobą długi ogon gazu i młodych gwiazd o długości około 200 000 lat świetlnych – mniej więcej tyle, ile wynosi średnica Drogi Mlecznej lub nieco więcej.

Dla tych, którzy dopiero zaczynają przygodę z astronomią, warto wyjaśnić, czym w ogóle są czarne dziury. Według Wikipedii: czarna dziura to obiekt astronomiczny o tak silnym przyciąganiu grawitacyjnym, że nic, nawet światło, nie może się z niego wydostać. Powstają zwykle w wyniku zapadnięcia się bardzo masywnej gwiazdy po zakończeniu jej życia. Chociaż nie możemy zobaczyć czarnej dziury bezpośrednio, możemy obserwować, jak oddziałuje na otaczającą materię, gaz i pobliskie gwiazdy.




zwiń tekst

NIEZWYKŁE ZJAWISKO NA SŁOŃCU. PO RAZ PIERWSZY OD 2022 ROKU.
Czw, 26 luty 2026 15:22 | komentarze: brak czytany: 420x

Pod koniec lutego 2026 roku wydarzyło się coś wyjątkowego - tarcza Słońca przez trzy kolejne dni (22–24 lutego) była całkowicie pozbawiona plam słonecznych. To pierwszy taki przypadek od 8 czerwca 2022 roku i pierwszy raz od czterech lat, gdy na widocznej z Ziemi stronie naszej gwiazdy nie było ani jednej plamy przez trzy dni z rzędu.Dla wielu osób to tylko ciekawostka, ale dla astronomów i specjalistów.......

czytaj dalej

Pod koniec lutego 2026 roku wydarzyło się coś wyjątkowego - tarcza Słońca przez trzy kolejne dni (22–24 lutego) była całkowicie pozbawiona plam słonecznych. To pierwszy taki przypadek od 8 czerwca 2022 roku i pierwszy raz od czterech lat, gdy na widocznej z Ziemi stronie naszej gwiazdy nie było ani jednej plamy przez trzy dni z rzędu.

Dla wielu osób to tylko ciekawostka, ale dla astronomów i specjalistów od pogody kosmicznej jest to wyraźny sygnał, że aktywność Słońca zaczyna spadać po okresie maksimum.


Plamy słoneczne to ciemniejsze i chłodniejsze obszary na powierzchni Słońca, powstające w miejscach o wyjątkowo silnym polu magnetycznym. Im więcej plam, tym większe prawdopodobieństwo rozbłysków i wyrzutów masy koronalnej, które mogą zakłócać działanie satelitów, sieci energetycznych, komunikacji radiowej, a jednocześnie wywoływać spektakularne zorze polarne.

Słońce przechodzi naturalne cykle aktywności trwające średnio około 11 lat. W każdej z nich występują okresy maksymalnej aktywności (dużo plam, rozbłysków, burz geomagnetycznych) oraz spokojniejsze fazy, gdy plam jest bardzo mało lub nie ma ich wcale. Obecnie trwa cykl słoneczny 25, który osiągnął maksimum w 2024–2025 roku (oficjalnie uznane maksimum przypada na październik 2024). Teraz Słońce stopniowo wchodzi w fazę spadkową.

Pojedyncze dni (nawet trzy dni) bez plam nie oznaczają jeszcze pełnego minimum cyklu – tego można spodziewać się dopiero około 2029–2030 roku, a według niektórych prognoz nawet nieco później. Jednak fakt, że po ponad trzech latach ciągłej obecności plam pojawił się taki „czysty” okres, jest ważnym sygnałem zmian w aktywności naszej gwiazdy. Dane obserwacyjne (m.in. NOAA, NASA/SDO) potwierdzają, że po maksimum liczba plam systematycznie spada.

Spadek aktywności oznacza mniejsze ryzyko silnych burz geomagnetycznych i rzadsze występowanie zórz polarnych na niższych szerokościach. Nie oznacza to jednak, że Słońce całkowicie „ucichło” - nawet w fazie spadkowej mogą pojawiać się pojedyncze silne zjawiska.

Trzy dni bez plam można więc potraktować jako symboliczny początek spokojniejszego etapu cyklu 25. To naturalny rytm naszej gwiazdy i jeden z tych momentów, które naukowcy badający Słońce i jego wpływ na Ziemię obserwują z szczególną uwagą.


I jeszcze kilka ciekawostek przysłanych przez czytelników serwisu.

Oto, co się dzieje, gdy potężny strumień deszczu działa jak gigantyczny pryzmat. Gdy światło słoneczne pada na gęstą kolumnę spadającej wody pod idealnym kątem, załamuje się i rozprasza, zamieniając lokalną burzę w potężne widmo światła. 

Poniżej przykład ciekawego efektu świetlnej smugi, która pojawiła się przy okazji słonecznego halo.



zwiń tekst

NIEBIESKIE ŚWIATŁO NA NIEBIE NAD DUNDEE (Szkocja)
Czw, 26 luty 2026 06:41 | komentarze: brak czytany: 730x

Dzień dobry,  Od dłuższego czasu obserwuje niebo w swojej okolicy (Dundee, Szkocja) przez ostatnich pare dni zauważyłam dziwne światło na niebie jakby pomarańczowe za chmurami. Na początku uznałam to za taki dziwny zachód słońca, jednak wczoraj o godzinie 20:50 czasu Brytyjskiego pojawiło się na niebie niebieskie światło. Przygasało i ponownie się nasilało jak światełko w samolocie jednak było.......

czytaj dalej


Dzień dobry,  Od dłuższego czasu obserwuje niebo w swojej okolicy (Dundee, Szkocja) przez ostatnich pare dni zauważyłam dziwne światło na niebie jakby pomarańczowe za chmurami. Na początku uznałam to za taki dziwny zachód słońca, jednak wczoraj o godzinie 20:50 czasu Brytyjskiego pojawiło się na niebie niebieskie światło. Przygasało i ponownie się nasilało jak światełko w samolocie jednak było to zbyt duże jak na samolot. Trwało to około dwie minuty i przemieszczało się po niebie, po czym po prostu zniknęło. Poniżej załączam zdjęcia, zrobione telefonem nie są najlepszej jakości. 

Pozdrawiam 
[dane do wiad. FN]









zwiń tekst

Kosmiczny Teleskop Webba odkrywa najdalszą galaktykę
Nie, 22 luty 2026 03:38 | komentarze: brak czytany: 515x

Kosmiczny Teleskop Jamesa Webba odkrył najdalszą potwierdzoną galaktykę - MoM-z14. Pokazuje nam ona Wszechświat takim, jaki był zaledwie 280 milionów lat po Wielkim Wybuchu, kiedy rodziły się pierwsze gwiazdy i galaktyki.Światło tej galaktyki podróżowało do Ziemi około 13,5 miliarda lat, zanim teleskop Webba je uchwycił. Oznacza to, że widzimy ją taką, jaka była na samym początku historii kosmosu........

czytaj dalej

Kosmiczny Teleskop Jamesa Webba odkrył najdalszą potwierdzoną galaktykę - MoM-z14. Pokazuje nam ona Wszechświat takim, jaki był zaledwie 280 milionów lat po Wielkim Wybuchu, kiedy rodziły się pierwsze gwiazdy i galaktyki.



Światło tej galaktyki podróżowało do Ziemi około 13,5 miliarda lat, zanim teleskop Webba je uchwycił. Oznacza to, że widzimy ją taką, jaka była na samym początku historii kosmosu.

MoM-z14 okazała się jaśniejsza i bardziej rozwinięta, niż przewidywały wcześniejsze modele. Według naukowców zawiera więcej cięższych pierwiastków, niż spodziewano się w tak młodym Wszechświecie. Sugeruje to, że proces powstawania gwiazd mógł przebiegać szybciej i intensywniej, niż zakładały dotychczasowe teorie.

„Pojawia się coraz większa przepaść między teorią a obserwacjami dotyczącymi wczesnego wszechświata, co stawia fascynujące pytania, które trzeba będzie zbadać w przyszłości” - powiedział współautor badania Xuejian (Jacob) Shen z MIT.




Podobne wrażenie mają inni badacze.

„Dzięki Webbowi jesteśmy w stanie zobaczyć dalej, niż kiedykolwiek wcześniej udało się to ludziom, i wcale nie wygląda to tak, jak przewidywaliśmy, co jest zarówno trudne, jak i ekscytujące” - stwierdził główny autor badania, Rohan Naidu.

Przed startem teleskopu Webba wielu naukowców uważało, że wykrycie tak odległych galaktyk będzie niezwykle trudne. Tymczasem teleskop nie tylko spełnił oczekiwania, ale je przekroczył, odkrywając obiekty z bardzo wczesnych etapów istnienia Wszechświata.



„Mimo że liczyliśmy na odkrycie bardzo wczesnych obiektów, nie sądzę, aby ktokolwiek z nas spodziewał się pobicia rekordu przesunięcia ku czerwieni!” - powiedział Pieter van Dokkum z Uniwersytetu Yale.

„To niezwykle ekscytujący czas” - podkreślił Yijia Li z Pennsylvania State University - „Webb ujawnia wczesny wszechświat w niespotykany dotąd sposób i pokazuje nam, jak wiele jeszcze pozostaje do odkrycia”.

źródło informacji: earthsky.org, space.com



zwiń tekst

Astronomowie: ten układ planet jest inny niż wszystkie
Pt, 20 luty 2026 04:04 | komentarze: brak czytany: 505x

Astronomowie odkryli niezwykły układ planetarny wokół gwiazdy LHS 1903, chłodnego czerwonego karła, znajdującego się około 116 lat świetlnych od Ziemi w gwiazdozbiorze Rysia. Samo istnienie kilku planet nie jest niczym wyjątkowym - do tej pory potwierdzono już ponad 6 tysięcy egzoplanet. Tym razem zaskoczyło jednak ich nietypowe rozmieszczenie.Obserwacje przeprowadził międzynarodowy zespół naukowców.......

czytaj dalej

Astronomowie odkryli niezwykły układ planetarny wokół gwiazdy LHS 1903, chłodnego czerwonego karła, znajdującego się około 116 lat świetlnych od Ziemi w gwiazdozbiorze Rysia. Samo istnienie kilku planet nie jest niczym wyjątkowym - do tej pory potwierdzono już ponad 6 tysięcy egzoplanet. Tym razem zaskoczyło jednak ich nietypowe rozmieszczenie.

Obserwacje przeprowadził międzynarodowy zespół naukowców, któremu przewodzi Dr Thomas Wilson z University of Warwick w Wielkiej Brytanii, przy współpracy m.in. z badaczami z Canary Islands Institute of Astrophysics (IAC) w Hiszpanii. Dane wykorzystano dzięki satelicie CHEOPS należącemu do Europejskiej Agencji Kosmicznej (ESA), co podkreśla współpracę międzynarodową w badaniach egzoplanet.

W naszym Układzie Słonecznym planety skaliste (jak Ziemia czy Mars) krążą blisko Słońca, a gazowe olbrzymy (jak Jowisz) znajdują się dalej. Podobny schemat obserwowano także w wielu innych systemach planetarnych.

W przypadku LHS 1903 jest inaczej.

Najbliżej gwiazdy znajduje się planeta skalista. Dalej krążą dwa gazowe światy. Jednak na samym końcu układu odkryto kolejną planetę skalistą. I to właśnie ona jest największą zagadką.

„To dziwne zaburzenie sprawia, że jest to wyjątkowy odwrócony system. Planety skaliste zazwyczaj nie powstają daleko od swojej macierzystej gwiazdy, za światami gazowymi” - wyjaśnia Thomas Wilson.

Badania wykazały, że najbardziej zewnętrzna planeta jest skalista i przypomina rozmiarami Wenus.

Zgodnie z dotychczasowymi teoriami, planety skaliste powstają bliżej gwiazdy, ponieważ tam silne promieniowanie usuwa lekkie gazy. Dalej, w chłodniejszych obszarach, mogą tworzyć się gazowe olbrzymy. Tymczasem tutaj mała, skalista planeta znajduje się poza nimi. Naukowcy wykluczyli możliwość, że planety zamieniły się miejscami w wyniku zderzeń. Zamiast tego zaproponowali inną teorię - że planety powstawały kolejno, od wewnątrz na zewnątrz.

„Zanim powstała ta ostatnia, zewnętrzna planeta, w układzie mogło już zabraknąć gazu, który jest uważany za niezbędny do ich formowania się. Jednak mamy tu mały, skalisty świat, który przeczy oczekiwaniom. Wydaje się, że znaleźliśmy pierwsze dowody na istnienie planety, która powstała w środowisku pozbawionym gazu” - dodaje naukowiec. 

Odkrycie pokazuje, że proces powstawania planet może być bardziej złożony, niż dotąd sądzono.

„Historycznie rzecz biorąc, nasze teorie dotyczące powstawania planet opierają się na tym, co widzimy i wiemy o naszym Układzie Słonecznym. Ponieważ obserwujemy coraz więcej różnych układów planet pozasłonecznych, zaczynamy ponownie analizować te teorie” - podsumowuje Isabel Rebollido z ESA.

Nowy układ wokół LHS 1903 może być rzadkim wyjątkiem. Może też być sygnałem, że takich „odwróconych” systemów jest we Wszechświecie więcej.



zwiń tekst

Afera Epsteina – w sieci wybuchła fala fejków
Wt, 17 luty 2026 05:52 | komentarze: brak czytany: 601x

Po tym, jak amerykański Departament Sprawiedliwości opublikował ogromną część akt dotyczących afery Jeffreya Epsteina – setki tysięcy maili, zdjęcia, nagrania i dokumenty – internet został zalany przez falę fałszywych informacji, zdjęć i teorii spiskowych, które nie mają związku z rzeczywistymi ustaleniami śledztwa.Poważne materiały – które dotyczą m.in. kontaktów Epsteina z najważniejszymi postaciami.......

czytaj dalej

Po tym, jak amerykański Departament Sprawiedliwości opublikował ogromną część akt dotyczących afery Jeffreya Epsteina – setki tysięcy maili, zdjęcia, nagrania i dokumenty – internet został zalany przez falę fałszywych informacji, zdjęć i teorii spiskowych, które nie mają związku z rzeczywistymi ustaleniami śledztwa.

Poważne materiały – które dotyczą m.in. kontaktów Epsteina z najważniejszymi postaciami świata biznesu, polityki i nauki – zostały szybciej przyćmione przez sensacyjne, ale nieprawdziwe treści, powielane w mediach społecznościowych i aplikacjach.

Wśród najbardziej rozpowszechnianych fejków były m.in.:

  • obraźliwe kompilacje zdjęć sugerujące, że były prezydent Barack Obama miał związek ze sprawą w sposób, który nigdy nie został udowodniony;

  • zmanipulowane obrazy i grafiki z rzekomymi ofiarami – takimi jak dziewczynka z obrazka, którego druga część pokazuje ciało porzucone na śmietniku (w rzeczywistości to zdjęcia z zupełnie innej tragedii z 2015 roku);

  • fałszywe zdjęcia sportowców czy polityków – np. rzekome ujęcia piłkarzy i brytyjskich postaci publicznych – które miały dowodzić ich obecności na wyspie Epsteina lub w dokumentach aktowych;

  • teorie o rzekomych planach globalnych spisków lub dowodach na udział w aferze osób, które z Epsteina nigdy się nie zetknęły.


Wiele z tych materiałów to efekt manipulacji narzędziami sztucznej inteligencji, wyrwanych z kontekstu cytatów, montowanych zdjęć czy spreparowanych maili – które łatwo rozprzestrzeniają się w sieciach społecznościowych, ponieważ generują emocje i kliknięcia.

Eksperci od dezinformacji tłumaczą, że takie treści powstają nie tylko z powodu błędów użytkowników, lecz są też wykorzystywane przez grupy działające strategicznie, w tym przez prorosyjskie źródła, które starają się podważyć zaufanie do demokracji Zachodu i wykorzystać aferę do narracji antyzachodnich. Często fałszywe przekazy sugerują np. rzekome zamieszanie ukraińskich elit w handel ludźmi czy pedofilskie praktyki, co służy osłabieniu poparcia społecznego dla pomocy humanitarnej i politycznej wobec Ukrainy. 

Oto przykład z naszej poczty:





I jeszcze sprawa asteroidy - poniżej  tekst, który trafił do jednego z portali społecznościowych.





zwiń tekst

Obserwacja UFO 16 stycznia 2026
Czw, 22 sty 2026 08:54 | komentarze: brak czytany: 1137x

[...] Witam serdecznie, piszę by opisać sytuację jaką miałam wraz z moją mamą w dniu 16.01.2026 r. Wieczór godzina 20:00 wyszłam wraz z moja mama na balkon żeby zapalić papierosa. Zainteresowała nad bardzo jasna gwiazda na niebie ( codziennie obserwuję niebo i tej gwiazdy dotąd nie zauważyłam) - była ona nieruchoma, nagle zaczęła się poruszać niczym samolot, leciała wolno jednostajnie bardzo mocno.......

czytaj dalej

[...] Witam serdecznie, piszę by opisać sytuację jaką miałam wraz z moją mamą w dniu 16.01.2026 r.
Wieczór godzina 20:00 wyszłam wraz z moja mama na balkon żeby zapalić papierosa. Zainteresowała nad bardzo jasna gwiazda na niebie ( codziennie obserwuję niebo i tej gwiazdy dotąd nie zauważyłam) - była ona nieruchoma, nagle zaczęła się poruszać niczym samolot, leciała wolno jednostajnie bardzo mocno święciła, gdy pokazałam ją mojej mamie, nagle ta gwiazda gwałtownie przyspieszyła i zniknęła.
[....]  co w ostatnim czasie dzieje się na niebie?
Mój mąż dotąd sceptycznie nastawiony na tego typu zjawiska, pracując na nocne zmiany, również często zauważa dziwne niewyjaśnione ruchy na niebie. Niestety wraz z chęcią wyciągnięcia telefony celem udokumentowania danego zjawiska, ono nieoczekiwanie znika.

OD FN

Tego typu zgłoszeń jest sporo, choć tzw. nocne obserwacje jasnych punktów zawsze są obciążone dużym ryzykiem pomyłki (satelity, przeloty i rozbłyski małych meteorytów itp.)






zwiń tekst

WILKI Z PREHISTORII WRACAJĄ! WSZYSTKO DZIĘKI INŻYNIERII GENETYCZNEJ I DNA
Pt, 15 sie 2025 09:08 | komentarze: brak czytany: 4623x

Pierwsze na świecie „wskrzeszone” wilki straszne – naukowcy odtworzyli gatunek wymarły od tysięcy latFirma biotechnologiczna Colossal Biosciences ogłosiła przełom w dziedzinie tzw. de-extinction – przywracania do życia wymarłych gatunków. W poście opublikowanym w serwisie X zaprezentowano dwa szczenięta o imionach Romulus i Remus, które są pierwszymi na świecie zwierzętami odtworzonymi dzięki wykorzystaniu.......

czytaj dalej

Pierwsze na świecie „wskrzeszone” wilki straszne – naukowcy odtworzyli gatunek wymarły od tysięcy lat

Firma biotechnologiczna Colossal Biosciences ogłosiła przełom w dziedzinie tzw. de-extinction – przywracania do życia wymarłych gatunków. W poście opublikowanym w serwisie X zaprezentowano dwa szczenięta o imionach Romulus i Remus, które są pierwszymi na świecie zwierzętami odtworzonymi dzięki wykorzystaniu DNA sprzed 72 000 lat.


Te wyjątkowe osobniki to wilki straszne (dire wolves), gatunek drapieżników zamieszkujących Amerykę Północną w plejstocenie, który wyginął około 10 000 lat temu. Naukowcy z Colossal Biosciences pozyskali i odsekwencjonowali DNA z doskonale zachowanych skamieniałości, a następnie – korzystając z zaawansowanych technik inżynierii genetycznej – odtworzyli materiał genetyczny wystarczający do stworzenia żywych organizmów.

Według firmy, narodziny Romulusa i Remusa stanowią kamień milowy w historii biologii, otwierając drogę do odtwarzania kolejnych gatunków, które zniknęły z powierzchni Ziemi. Colossal Biosciences zapowiedziało, że planuje informować opinię publiczną o dalszym rozwoju szczeniąt oraz ujawni wkrótce, nad jakim kolejnym gatunkiem pracują.

Choć projekt budzi ogromne zainteresowanie, wywołuje też dyskusję etyczną – niektórzy eksperci ostrzegają przed nieprzewidzianymi skutkami ekologicznymi i moralnymi przywracania wymarłych gatunków. Zwolennicy podkreślają jednak, że technologia ta może uratować zagrożone wyginięciem gatunki i przyczynić się do odbudowy ekosystemów.

Wpis firmy spotkał się z lawiną komentarzy internautów, w których dominują podziw, ciekawość, ale i ostrożny sceptycyzm wobec tego, co jeszcze może przynieść era wskrzeszania wymarłych gatunków.



zwiń tekst

MARYNARZE BRALI JE ZA LEGENDARNE SYRENY
Sob, 2 sie 2025 13:39 | komentarze: brak czytany: 2928x

Przez stulecia marynarze przemierzający lodowate wody północy opowiadali historie o tajemniczych syrenach wynurzających się z głębin. W rzeczywistości wiele z tych legend mogło mieć swoje źródło w spotkaniach z bieługą arktyczną – niezwykłym wielorybem, którego sylwetka i sposób poruszania się potrafiły pobudzić wyobraźnię.Bieługa, dzięki swojej jasnej, niemal mlecznobiałej skórze, gładkiemu ciału.......

czytaj dalej

Przez stulecia marynarze przemierzający lodowate wody północy opowiadali historie o tajemniczych syrenach wynurzających się z głębin. W rzeczywistości wiele z tych legend mogło mieć swoje źródło w spotkaniach z bieługą arktyczną – niezwykłym wielorybem, którego sylwetka i sposób poruszania się potrafiły pobudzić wyobraźnię.

Bieługa, dzięki swojej jasnej, niemal mlecznobiałej skórze, gładkiemu ciału i „ludzkiemu” wyrazowi pyska, wygląda zupełnie inaczej niż większość wielorybów. Jej brak grzbietowej płetwy, zaokrąglony kształt oraz elastyczne ciało sprawiały, że z oddali mogła przypominać postać człowieka o rybim ogonie. Gdy marynarze widzieli, jak bieługa wynurza się, by zaczerpnąć powietrza, a następnie zanurza z wdziękiem w falach, łatwo było im uwierzyć, że mają do czynienia z mityczną syreną.

Tak narodziły się legendy, które przetrwały wieki – a bieługa arktyczna, choć jest pięknym i łagodnym stworzeniem, na zawsze już będzie częścią magicznej opowieści o syrenach.


To zdjęcie przedstawia białuchę arktyczną (ang. beluga whale).

Białuchy to gatunek wielorybów z rodziny narwalowatych, które wyróżniają się:

  • jasnym, białym kolorem (u dorosłych osobników),

  • „giętkim” ciałem – mają grubą warstwę tłuszczu (tzw. tran), przez co wydają się „miękkie”,

  • brakiem grzbietowej płetwy (zamiast niej mają niewielki grzbietowy wał tłuszczowy),

  • charakterystycznym, „ludzkim” wyrazem pyska – często sprawia wrażenie, jakby się uśmiechały.

Na zdjęciu sylwetka belugi pod wodą może w pierwszej chwili przypominać człowieka czy nawet „syrenę” – dlatego takie fotografie często krążą w internecie jako „dowód” na istnienie morskich legend.



zwiń tekst

Przepowiednia, która odstrasza turystów. Japońskie biura podróży notują falę rezygnacji
Czw, 24 lip 2025 06:00 | komentarze: 1 czytany: 3526x

Coraz więcej turystów rezygnuje z wyjazdów do Japonii, a powodem nie jest wcale sytuacja geopolityczna, ceny czy pandemia. Tym, co budzi niepokój wśród podróżnych, jest... przepowiednia.Wszystko zaczęło się od szeroko komentowanego wpisu japońskiego mistyka i duchowego nauczyciela, który zapowiedział, że 25 lipca 2025 roku dojdzie do potężnego trzęsienia ziemi w Japonii, mogącego doprowadzić do zniszczenia.......

czytaj dalej

Coraz więcej turystów rezygnuje z wyjazdów do Japonii, a powodem nie jest wcale sytuacja geopolityczna, ceny czy pandemia. Tym, co budzi niepokój wśród podróżnych, jest... przepowiednia.

Wszystko zaczęło się od szeroko komentowanego wpisu japońskiego mistyka i duchowego nauczyciela, który zapowiedział, że 25 lipca 2025 roku dojdzie do potężnego trzęsienia ziemi w Japonii, mogącego doprowadzić do zniszczenia znacznej części kraju. Choć przepowiednia nie ma żadnych naukowych podstaw, to jej rozgłos w mediach społecznościowych sprawił, że wiele osób zaczęło traktować ją poważnie.

W efekcie, biura podróży notują rosnącą liczbę anulowanych rezerwacji. Turyści z zagranicy, szczególnie z Chin, Korei Południowej i Tajwanu, rezygnują z planowanych wakacji w Kraju Kwitnącej Wiśni. Część z nich przesuwa terminy wyjazdów na późniejsze miesiące, inni całkowicie porzucają plany podróży do Japonii.


Sytuacja jest zaskakująca. Nie spodziewaliśmy się, że ludzie będą traktować tego typu przepowiednie tak poważnie – przyznaje pracownik jednego z japońskich touroperatorów.

Władze Japonii podchodzą do sprawy z dystansem, ale lokalne media odnotowują wpływ zjawiska na branżę turystyczną. Dla wielu osób przypomina to sytuacje znane z historii, gdy proroctwa czy astrologiczne przewidywania wpływały na masowe decyzje społeczne.

Co ciekawe, niektórzy Japończycy również traktują przepowiednię poważnie. W mediach społecznościowych pojawiają się głosy zachęcające do duchowego przygotowania się na nadchodzące wydarzenia. Popularność zyskują też kanały YouTube i blogi analizujące możliwe scenariusze nadchodzącej katastrofy.

Japońscy sejsmolodzy podkreślają, że nie ma żadnych dowodów na to, iż w najbliższym czasie miałoby dojść do trzęsienia ziemi o wyjątkowo dużej sile. Choć Japonia leży na styku płyt tektonicznych i regularnie doświadcza wstrząsów, naukowcy nie potwierdzają żadnych nadzwyczajnych zagrożeń związanych z końcem lipca 2025 roku.

Tymczasem przepowiednia żyje własnym życiem w Internecie. Jak długo jeszcze będzie wpływać na decyzje turystów – trudno przewidzieć. Pewne jest jedno: strach, nawet irracjonalny, potrafi mieć realne konsekwencje gospodarcze.



zwiń tekst

STRONA
1 2 3 4 50 65
Nowsze Nowsze
Strona 1 / 65

Wejście na pokład

Wiadomość z okrętu Nautilus

25 LAT FUNDACJI NAUTILUS! ******    organizacja pozarządowa Fundacja Nautilus powstała w marcu 2001 roku i obchodzi właśnie 25 lat istnienia... czy możecie w to uwierzyć?! ***** 25 lat!

UFO24

więcej na: emilcin.com

Wczoraj, 17:35 | Ostrów, gmina Olszówka. Powiat Kolski, Województwo wielkopolskie . Rok 2008 lub 2009, sierpień. Jest godzina 23. Jestem na podwórku. Na niebie widzę podłużny obiekt, od którego bije niebieskie światło. Przemieszcza się powoli, zaczyna zwalniać, aż w końcu się zatrzymuje. Po chwili znowu rusza, zmienia kolor na czerwony i gwałtownie przyspiesza. Następnie wykonuje „bączka”, wylatuje w górę i znika. 

Dziennik Pokładowy

Sobota, 7 marca 2026 | To Bliskie Spotkanie Trzeciego Stopnia z UFO miało mieć naprawdę szokujący przebieg. Obce istoty doskonale wiedziały, że mają do czynienia z małym chłopcem, który z ciekawością rozglądał się po pomieszczeniu pojazdu UFO. Po chwili milczenia z wyraźnym rozbawieniem jedna z humanoidalnych istot złożyła mu niezwykłą propozycję.

czytaj dalej

FILM FN

Prawdziwe nagranie czy AI? UFO 2026 |

archiwum filmów

Archiwalne audycje FN

Playlista:

rozwiń playlistę




Właściwe, pełne archiwum audycji w przygotowaniu...
Będzie dostępne już wkrótce!

Poleć znajomemu

Poleć nasz serwis swojemu znajomemu. Podaj emaila znajomego, a zostanie wysłane do niego zaproszenie.

Najnowsze w serwisie

Wyświetl: Działy Chronologicznie | Max:

Najnowsze artykuły:

Najnowsze w XXI Piętro:

Najnowsze w FN24:

Najnowsze Pytania do FN:

Ostatnie porady w Szalupie Ratunkowej:

Najnowsze w Dzienniku Pokładowym:

Najnowsze recenzje:

Najnowsze w KAJUTA ZAŁOGI: OKRĘT NAUTILUS - pokład on-line:

Najnowsze w KAJUTA ZAŁOGI: Projekt Messing - najnowsze informacje:

Najnowsze w KAJUTA ZAŁOGI: PROJEKTY FUNDACJI NAUTILUS:

Informacja dotycząca cookies: Ta strona wykorzystuje ciasteczka (cookies) w celu logowania i utrzymywania sesji Użytkownika. Jeśli już zapoznałeś się z tą informacją, kliknij tutaj, aby ją zamknąć.