[...] Witam redakcję Nautilusa. Chciałem opisać dziwne wydarzenie, które było związana z moją pierwszą pracą, czyli miało to miejsce już 20 lat temu (opis trafił do FN w 2011 roku - przyp. red.).
Był to rok 1991, kiedy jako student dorabiałem sobie pracując jako nocny stróż czy jak to się dziś mówi ochroniarz. Było to proste zajęcie, naszym zadaniem było pilnowanie magazynów z towarami budowlanymi. Dyżury mieliśmy zawsze we dwóch z kolegą, choć zdarzało się, że dyżury trafiały się w pojedynkę. Mieliśmy prosty monitoring na trzy kamery, ale niestety bez nagrywarki. Dziś nagrywanie obrazu to standard, ale wtedy to były inne czasy.
Piszę o tym dlatego, że nie mam żadnego filmu czy zdjęcia, ale przysięgam, że widzieliśmy to coś na ekranie. Zauważył to kolega i natychmiast mnie obudził, bo była 2 w nocy, a ja się zdrzemnąłem. Jak spojrzałem na telewizor z monitoringiem, to był szok.
Jedna z kamer pokazująca magazyn położony tuż przy bramie wjazdowej pokazywała jakiś obiekt, rodzaj mgiełki, który bardzo się kręcił wokół własnej osi. Wiem, że często wspominacie o kulach orbs, ale to nie była kula. To była jakaś energia, z której wydawały się wystawać ramiona jak wiatrak. choć w środku może i była kula. Absurdalnie brzmi ten opis, ale dokładnie miałem wrażenie, że ramiona wiatraka umocowane na jakieś części urwały się z wiatraka i zaczęły się przemieszczać porwane przez wiatr, ale problem w tym, że tej nocy nie było żadnego wiatru. To trwało bardzo krótko, najwyżej 5 minut. Potem obiekt odleciał i już nie wrócił. Nie mieliśmy kamery czy aparatu fotograficznego, czego bardzo żałowaliśmy. Widok był taki, że nawet nie sposób tego dziwnego obiektu mi dziś po latach opisać. Nie wiem, czy kiedykolwiek spotkaliście się z takim opisem obserwacji czegoś na ekranie monitoringu, ale to nie było nic, co można by racjonalnie wyjaśnić. [...]
[dane do wiad. FN]

Przypominamy tego emaila przysłanego do FN w 2011 roku, gdyż w sieci zauważyliśmy film z czymś, co przypomina obiekt opisywany przez naszego czytelnika. Czy to jest twór AI? Nikt tego nie rozstrzygnie, mamy takie czasy, że nie można tego wykluczyć, ale po przeczytaniu opisu obiektu z 2011 roku trudno nie ulec wrażeniu, że mógł to być ten sam obiekt lub bardzo podobny. Do autora relacji został wysłany e-mail, niestety po latach autor relacji zmienił adres, gdyż wiadomość nie dotarła. Być może przeczyta tę wiadomość. Jeśli tak się stanie, prosimy o wiadomość: nautilus@nautilus.org.pl
Poniżej film, który pojawił się na portalu X.