Dziś jest:
Piątek, 30 stycznia 2026

Wojna stała się dzisiaj formą telewizyjnego programu rozrywkowego.
/Kurt Vonnegut/

XXI Piętro
HISTORIE PRZESŁANE PRZEZ ZAŁOGANTÓW
Wyślij swoją historię - kliknij, aby rozwinąć formularz

Zachowamy Twoje dane tylko do naszej wiadomości, chyba że wyraźnie napiszesz, że zezwalasz na ich opublikowanie.
Adres email do wysyłania historii do działu "XXI Piętro": xxi@nautilus.org.pl

Twoje imię i nazwisko lub pseudonim

Twój email lub telefon

Treść wiadomości

Zabezpieczenie przeciw-botowe

Ilość UFO na obrazie




Atak zmory nocnej, a nawet... coś gorszego!
Wt, 14 luty 2017 04:08 | komentarze: brak czytany: 1914x

To działo się dzisiejszej nocy 13 luty 2017 o godzinie 4 więc sprawa świeża. Przyznam się że jestem trochę w kłopocie, bo trudno znaleźć odpowiednie słowa aby opisać to co mi się przydarzyło. To było coś na wzór ataku nocnej zmory tylko trochę inaczej.
 
Moja świadomość budzi się. Czuję że to rzeczywistość ale nagle zaczyna się dziać coś "niezwykłego". Dostaje paraliżu, bardzo silnego i bolesnego. Zostaję tak jakby "wgniecona w łóżko" nie swoimi siłami, tylko coś (na razie niewidzialna dla mnie siła) unosi moją klatkę piersiową do góry jakby chciało mi ją  wyrwać, podczas  gdy reszta ciała pozostaje nieruchoma i sparaliżowana a nawet zdaje być się odciągana (w dół).
 
To silne uczucie skurczu i jeszcze z tą siła jakby wyciągającą coś z mojej klatki piersiowej było nie dozniesienia. Bardzo mnie to bolało a przy tym byłam zaskoczona co się takiego ze mną dzieje i oczywiście przerażona. Starałam ze wszelkimi siłami się z tego uwolnić. Udaje mi się podnieść z łóżka. Mimo nieporadnych ruchów "ciała" moja świadomość jest zupełnie trzeźwa razem z myślami i pamięcią.

Za chwile to co mi się dzieje skojarzyło mi się z filmem o opętaniu, jak demon wstępował w główną bohaterkę i ją w ten sam sposób "wykręcało". Strasznie się tego przestraszyłam, że coś do mnie przyszło więc chciałam się z tego uwolnić.
A więc udaje mi się wstać z łóżka (zdawało mi się że ciałem bo cały czas miałam wrażenie rzeczywistości) i chcę zapalić światło w pokoju. Dotykam  włącznika a tu nic! Nie mogę zapalić światła!

Nagle ktoś wchodzi do pokoju i staje obok mnie. Było ciemno więc myślałam, że to mąż. Mówie: "Marcin, weź zapal światło", a ta postać milczy. Ja staram się zapalić światło drugi raz. Dotykam włącznika a tu nic, tak jakbym to nie ciałem go naciskała tylko... mgłą.

Kiedy uniosłam ręke ten mężczyzna który stał obok mnie złapał mnie za żebra i zaczął mnie łaskotać. Myślałam jeszcze, że to mąż mówie Marcin no co ty wyprawiasz, weź przestań mnie łaskotać, ale ta postać nie chciała mnie słuchać tylko jeszcze bardziej mnie łaskotała. To było tak bolesne, nie do wytrzymania łaskotki, których nie znoszę. Powiedział mi telepatycznie że już zawsze mi to będzie robić i już nigdy się nie uwolnię Wtedy zobaczyłam na sobie jego ręce tak jakby w czarnych rękawicach. Będąc nieugiętym na moje prośby spostrzegłam, że to nie jest człowiek tylko jakiś byt, który do mnie przyszedł aby zaprezentować mi swoją "torturę" i swoje możliwości i to że istnieje naprawdę.
 
Nie wiem co sprawiło że moja dusza uwolniła się z rąk tego demona i za chwile "wstąpiła" w ciało. Obudziłam się na łóżku cała i zdrowa, ale zostaje niepokój że istnieje coś co może wyrządzić dużo zła niewinnym istotom.
Teraz jak o tym myślę to uważam że ten byt z klatki piersiowej wyciągał moją dusze i chciał mi się pokazać i zaprezentować "co potrafi". Myślę że dostałam od nich kare za ostatni list do was o demonie z 24 stycznia 2016r
Chcę dodać że atak zmory oprócz dzisiejszego dnia (oczywiście dziś to było trochę co innego) miałam trzy razy w życiu.
Oprócz dzisiejszego, to miałam dwa standardowe paraliże senne. Każdy w innym miejscu. Pierwszy jak miałam 17 lat, drugi zdarzył się dwa lata temu, czyli jak miałam 24 lata. Wtedy myślałam, że to przypadek i złe ułożenie ciała podczas snu, ale teraz wiem, że jednak coś do mnie i wtedy przychodziło.
 
Pisze o tym aby uświadomić tych którzy to czytają, że prawdziwe zło istnieje, obserwują nas a przede wszystkim istnieje dusza to nasza  świadomość, która możliwe że jest nieśmiertelna.
 
Pozdrawiam, Monika.
 
 





* Komentarze są chwilowo wyłączone.

Wejście na pokład

Wiadomość z okrętu Nautilus

Spotkanie z autorami książki 'Jestem z Gwiazd', Warszawa 4 lutego godz. 18.00. EMPiK Marszałkowska 9

UFO24

więcej na: emilcin.com

Czw, 22 sty 2026 08:46 | Witam serdecznie, piszę by opisać sytuację jaką miałam wraz z moją mamą w dniu 16.01.2026 r. Wieczór godzina 20:00 wyszłam wraz z moja mama na balkon żeby zapalić papierosa. Zainteresowała nad bardzo jasna gwiazda na niebie ( codziennie obserwuję niebo i tej gwiazdy dotąd nie zauważyłam) - była ona nieruchoma, nagle zaczęła się poruszać niczym samolot, leciała wolno jednostajnie bardzo mocno święciła, gdy pokazałam ją mojej mamie, nagle ta gwiazda gwałtownie przyspieszyła i zniknęła.

Dziennik Pokładowy

Środa, 27 sierpnia 2025 | 86-letni mężczyzna był gotowy poddać się operacji w gabinecie chirurgicznym. Chciał poznać tajemnicę związaną z objawieniem maryjnym, którego był świadkiem jako kilkuletni chłopiec.

czytaj dalej

FILM FN

WIZYTA SAI BABY W LONDYNIE W ROKU 1993

archiwum filmów

Archiwalne audycje FN

Playlista:

rozwiń playlistę




Właściwe, pełne archiwum audycji w przygotowaniu...
Będzie dostępne już wkrótce!

Poleć znajomemu

Poleć nasz serwis swojemu znajomemu. Podaj emaila znajomego, a zostanie wysłane do niego zaproszenie.

Najnowsze w serwisie

Wyświetl: Działy Chronologicznie | Max:

Najnowsze artykuły:

Najnowsze w XXI Piętro:

Najnowsze w FN24:

Najnowsze Pytania do FN:

Ostatnie porady w Szalupie Ratunkowej:

Najnowsze w Dzienniku Pokładowym:

Najnowsze recenzje:

Najnowsze w KAJUTA ZAŁOGI: OKRĘT NAUTILUS - pokład on-line:

Najnowsze w KAJUTA ZAŁOGI: Projekt Messing - najnowsze informacje:

Najnowsze w KAJUTA ZAŁOGI: PROJEKTY FUNDACJI NAUTILUS:

Informacja dotycząca cookies: Ta strona wykorzystuje ciasteczka (cookies) w celu logowania i utrzymywania sesji Użytkownika. Jeśli już zapoznałeś się z tą informacją, kliknij tutaj, aby ją zamknąć.