Dziś jest:
Środa, 23 maja 2018

Ziemia, planeta ludzi.
/Jean Paul Sartre/

XXI Piętro
HISTORIE PRZESŁANE PRZEZ ZAŁOGANTÓW
Wyślij swoją historię - kliknij, aby rozwinąć formularz


Zachowamy Twoje dane tylko do naszej wiadomości, chyba że wyraźnie napiszesz, że zezwalasz na ich opublikowanie. Adres email do wysyłania historii do działu "XXI Piętro": xxi@nautilus.org.pl

Twoje imię i nazwisko lub pseudonim

Twój email lub telefon

Treść wiadomości

Zabezpieczenie przeciw-botowe

Ilość UFO na obrazie





"Prawdziwe nawrócenie i fałszywe opętanie" /tytuł autorki historii/
Wt, 13 luty 2018 01:09 | komentarze: 7 czytany: 1616x

Witam wszystkich!
Na początku chciałam wspomnieć, że jestem czytelniczką fundacji Nautilus od około 2009 roku, dziękuję Państwu za prowadzenie tego wszystkiego do tej pory!!
Przyznam się jednak, że do zakładki XXI piętro nie zaglądam regularnie, dzisiaj jednak postanowiłam nadrobić z niej wpisy. Zdecydowałam się przez to napisać do Państwa i opowiedzieć moją historię.

Zacznijmy od tego, że w marcu 2016 roku nawróciłam się. Wierząca byłam całe życie, ale w 2015 roku coś się zmieniło, zeszłam na złą drogę za sprawą nieodpowiedniego towarzystwa. Przestałam chodzić do kościoła, modlić się, właściwie przestałam w ogóle wierzyć, że coś tam na górze istnieje i nad nami czuwa. W marcu 2016 roku coś we mnie pękło, na religii puszczono nam kazanie księdza Piotra Pawlukiewicza o szczerej spowiedzi (wtedy dzień później zaczynały się rekolekcje). Coś przemówiło mi do rozsądku i następnego dnia poszłam się wyspowiadać. Był to nie lada wyczyn. Wyrzuciłam z siebie wszystko, wyznałam wszystkie swoje grzechy, również te najbardziej wstydliwe. Po wyznaniu ich wszystkich rozpłakałam się i płakałam do końca spowiedzi (trochę trwała, bo trafiłam na świetnego księdza, który długo ze mną w trakcie niej rozmawiał). Po przyjęciu Komunii Świętej poczułam wielkie ciepło i miłość w sercu, promieniujące na całe ciało, a jak już doszłam do ławki, to padłam na kolana i znowu zaczęłam płakać.

Po tamtym dniu zaczęłam aktywnie uczestniczyć w życiu Kościoła i uwierzyłam szczerze w Boga.
Sytuacja, którą chcę opisać miała miejsce jakieś 2 miesiące później. Zaznaczę teraz, że mniej więcej od 3 klasy podstawówki zaczęłam wierzyć w duchy i opętania, za sprawą nauczycielki tańca, która opowiadała nam historie z nimi związane (niezbyt mądre opowiadać o takich rzeczach dzieciom, ale to było w ramach przestrogi by nie bawić się w wywoływanie duchów). Rodzicie próbowali mi wmówić, że duchy i demony nie istnieją, dla mojego dobra bym się nie bała. Jednak ja nie byłam w stanie zwątpić w ich istnienie i najbardziej na świecie całe życie bałam się właśnie duchów, zjaw, zmor, a szczególnie demonów. Okropnie bałam się opętań. Jednak po nawróceniu się byłam przekonana, że Pan Bóg nade mną czuwa i nie dopuści do sytuacji, w której mogłabym zostać zniewolona duchowo. Jednak po części się myliłam.

Tak jak wspomniałam wcześniej, sytuacja którą opiszę miała miejsce jakieś 2 miesiące po moim nawróceniu.
Obudziłam się w nocy, normalnie we własnym łóżku, tak jak zasnęłam. Odruchowo odwróciłam się i spojrzałam na zegar, który wisiał na ścianie. Zegar wskazywał 3.00 w nocy. Powiem szczerze - nieźle się obs*ałam, bo to przecież godzina demonów, a nigdy wcześniej się nie obudziłam równo o tej porze. Nagle poczułam, jak coś we mnie wstępuje, jak coś wchodzi we mnie, opanowuje mnie i moją duszę, jak jakaś diabelska siła mnie opętuje! O ile jest takie słowo. Byłam przekonana, że to demon. Automatycznie zostałam obrócona na brzuch (śpię na plecach albo na boku) i wygięło mnie w pół!!! Zgięło mnie jak naleśnika, powinnam sobie złamać kręgosłup!! Byłam tak przerażona, że zaczęłam wołać moją mamę (ma pokój za ścianą). Jednak nie mogłam z siebie wydusić żadnego dźwięku!!! Krzyczałam świszczącym szeptem, po wielu próbach piszczenia i krzyczenia zaczęłam w końcu krzyczeć, ale głosem demona "MAMO, MAMO!!!!". Brzmiał on jak z nagrań z egzorcyzmów Anneliese Michel. Byłam tak przestraszona, że nie opiszą tego żadne słowa.

I NAGLE OBUDZIŁAM SIĘ! TYM RAZEM NA PRAWDĘ - TAMTE PRZEBUDZENIE BYŁO FAŁSZYWE!!! (Bogu dzięki). Tak naprawdę to wszystko mi się śniło, jednak wszystko wydawało się mega realistyczne, a wrażenie tej realności zostało spotęgowane tym właśnie "przebudzeniem", które mi się wtedy przyśniło. Serce waliło mi jak oszalałe i do głowy przyszła mi jedna myśl - sprawdzić która jest godzina. Obróciłam głowę i spojrzałam na zegar. BYŁA RÓWNO TRZECIA W NOCY!!! TYM RAZEM NA PRAWDĘ! Byłam tak przerażona, że nie zastanawiając się nad niczym zerwałam się na równe nogi i prawie zapłakana pobiegłam do sypialni rodziców. Spałam z nimi do rana ze strachu.

Koszmar ten powtórzył mi się w krótkim odstępie czasu drugi raz, wszystko było identyczne i również obudziłam się potem o 3 w nocy. Przez te fałszywe przebudzenia te sny były milion razy straszniejsze, bo za każdym razem byłam przekonana, że to dzieje się na serio!

Zaczęłam się zastanawiać co te sny miały oznaczać. Często śni mi się coś związanego z poprzednim dniem lub z tym, który ma nadejść, ja jednak nie oglądałam wtedy żadnych filmów o demonach ani nie czytałam nic o nich. To mnie jeszcze bardziej zmartwiło i przeraziło.. Zasięgnęłam nawet rady u egzorcysty, kazał się nie przejmować.

Co miały na celu te sny? Czy Szatan chciał mi dać znak, że nie mogę się czuć wcale taka bezpieczna i że jednak coś może mi się coś stać mimo Bożej opieki? Bo on jest "silniejszy" i ma większą władzę? (nonsens). Przecież rzadko kiedy opętania dotykają mocno wierzące osoby, które nie igrały z szatańskimi mocami. Dodam, że nigdy nie wywoływałam duchów itd., nie miałam kontaktów ze złymi siłami. Oczywiście słyszałam o dręczeniach duchownych, ale nigdy jeszcze o opętaniu jakiegoś duchownego.

Sny te już nigdy się nie powtórzyły i chwała za to Panu. Co Państwo i czytelnicy o tym wszystkim sądzą? Oczywiście mogły być to zwykłe sny, jednak fakt budzenia się potem o 3 w nocy przekonuje mnie, że jednak coś jest grane.

Pozdrawiam serdecznie,

[dane do wiad. FN]




Komentarze (7)
Poniżej znajduje się lista komentarzy.

Śr, 14 luty 2018 09:13 | ocena: + 16

JamSon | Gość

Według mnie sytuacja o której pisze autorka historii, to coś w rodzaju OOBE z paraliżem sennym, wzmocnionym przez silny podświadomy lęk przed demonami i szatanem.
Kiedyś badałem OOBE i wielokrotnie zdarzało mi się wpadać w taki stan. Po którymś razie udawało mi się go opanować dzięki całkowitemu poddaniu i ufności w jedyną prawdziwą Siłę. Z czasem problemy znikły.

Co do nawrócenia i związanej z tym rzekomej podatności na opętania, to myślę, że jest to wynik wspomnianych wyżej podświadomych lęków, wynikających z takiej a nie innej wizji Boga prezentowanej przez Kościół.
Problemem religii jest indoktrynacja "umieszczająca" wiernych w stanie lęku, skazująca ich na nieustanną nerwową czujność i poddanie, pod rygorem wpadnięcia w sidła szatana. W ten sposób uzależnia się od rytuałów religijnych, kreuje się wizję Boga, który prowadzi nierówną walkę z szatanem o rządy nad duszami, odbierając mu atrybut Wszechmocy.

Wt, 13 luty 2018 19:34 | ocena: + 13

Evii | Gość

"Coś przemówiło mi do rozsądku i następnego dnia poszłam się wyspowiadać." Co wspólnego ma sugestywny wykład księdza z rozumem? Myślę, że autorka jest jeszcze bardzo młodą osobą, która zbyt mocno ma wryty obraz opętań czy demonów i jej lęki znajdują ujście w tych nocnych snach o opętaniu. Ta młoda osoba wydaje się byc "wytresowana do wiary" dlatego jej podświadomośc wpaja jej poczucie winy manifestujące się w ten sposób.
Faktycznie, nauczycielka nie powinna tam małym dzieciom opowiadac historii, które tak mocno je przeżywają - może nie ten wiek, może nie ta wrażliwośc, a może ta nauczycielka tak mocno wierzy w opętania itp, że opowiadając o nich chce przed nimi przestrzec?
Jakkolwiek, opisane zdarzenia mają raczej, w mojej ocenie ma więcej wspólnego z młodzieńczą egzaltacją - najpierw co do opętań, potem co do wiary, a wiadomo, że młodzi ludzie inaczej odbierają tego typu rzeczy.

Wt, 13 luty 2018 16:37 | ocena: + 8

Margot7 | Gość

Bruce Moen fajnie opowiada o tym co moglo sie tobie przytrafic.
Masz tak sielne przekonania , tak bardzo boisz sie zlego,ze ze wzruszeniem i na kolanach idziesz do Kosciola , doBoga.
Wszystko to tworzy , ze podswiadomie sama wytwarzasz ten lek, ktory wlasnie tak sie u ciebie obrazuje.
Co znaczy, ze czulas, ze cos wstepuje w ciebie?
Moze doswiadczalas OOBE i twoje przekonania , strachy religijne pokazaly ci to jako cos zlego?
Skad wiesz ze to godzina duchow? To bzdura jakas jest wedlug mnie...


Niektore wrazliwe osoby sa teraz przeprogramowywane i roznie to u nich wychodzi, takie czasy ;-) ;-)

Wt, 13 luty 2018 13:20 | ocena: -1

Mateusz | Gość

Nie jestem ekspertem ale ponoc liczba 3 przedstawia nasmiewanie sie z trojcy swietej przez szatana. Mialem kiedys podobnie tak jak Ty, tylko ze Moj problem byl taki ze przez kilka tygodni powtarzam kilka tygodni ,budzilem sie o uwaga. 3.33 ,tez sie balem i tez czulem czyjas obecnosc, na szczescie Mnie nie wygielo ;). Zdarzaja sie takie chwile moze kiedy masz chwile zwatpienia w wlasna wiare albo za duzo o tym myslisz? Nie wiem :). To byl okres w Moim zyciu ktory mam za soba, za dluga moja historia z tym zwiazana i zbyt wiele negatywnych czynnikow sie nakladalo na ten czas. Bedzie dobrze.
Pozdro

Wt, 13 luty 2018 13:08 | ocena: + 5

papa | Gość

Jeśli coś jest grane, to znowu OBE :)

Wt, 13 luty 2018 09:42 | ocena: -2

Kasia | Gość

Ja miałam bardzo podobna sytuacje, jak czytałam Twój wpis to aż mnie ciarki przeszły. Podobnie jak Ty byłam wychowana w wierze katolickiej ale był okres w moim życiu, w którym oddaliłam się od Boga. Również przeżyłam nawrócenie ( był to dłuższy i trudny proces) i zaczęłam NAPRAWDĘ wierzyć. Zaczęłam się szczerze i gorliwie modlić, czułam jakby mi się oczy otworzyły. I wtedy zaczęły się potworne dręczenia złego ducha do tego stopnia że nie kładłam się spać bez Różańca, bo tylko z nim mogłam spokojnie przespać noc. Te ataki odbierałam jako wyraz wściekłości czegoś lub kogo, że "wymknęłam mu się". Czułam to bardzo wyraźnie. Ktoś kto tego nie przeżył nigdy w takie coś nie uwierzy.

Rozwiń odpowiedzi (1)

Czw, 15 luty 2018 02:42 | ocena: + 8

magda | Gość

@Kasia, mialas to bo w to wierzylas proste

Wyświetl według: Chronologicznie Ocena
w kolejności: rosnąco malejąco

* Informujemy, iż treści zamieszczane w komentarzach, lub innych rubrykach, w których internauta może dodać swój wpis nie są stanowiskiem Fundacji Nautilus i nie stanowią one odzwierciedlenia naszych poglądów, upodobań bądź sympatii. Fundacja Nautilus nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy zamieszczanych przez Użytkowników.

Aby dodać komentarz, zaloguj się.
szukaj:  

Najbliższy czat z FN

Ostatnie miesiące przyniosły falę fantastycznie ciekawych informacji związanych ze zjawiskiem UFO z terenu Polski. Kilka z nich zaprezentujemy w LIVE-STREAM z pokładu okrętu Nautilus. Rejs rozpocznie się już 2 lipca o godzinie 20.00 Zapraszamy!

Wejście na pokład

Zapamiętaj mnie

Wiadomość z okrętu Nautilus

Czy czeka nas zamach na papieża Franciszka? Nasz czytelnik zauważył niepokojącą zbieżność wydarzeń - piszemy o niej w KAJUCIE ZAŁOGI w dziale PROJEKT MESSING ON-LINE.

UFO24

więcej na: emilcin.com

Pon, 21 maj 2018 11:22 | 20 maja 2018 mieszkaniec Legionowa k. Warszawy zauważył, jak niebo przemierza ogromny pojazd z kształcie dysku. Jego relacja znajduje się w serwisie www.emilcin.com w dziale RELACJE

Dziennik Pokładowy

Piątek, 4 maja 2018 | Dawno nie pisałem do Dziennika Pokładowego, choć obiecałem sobie, że będę to czynił częściej niż kiedyś. I znowu chcę słowa dotrzymać, choć teraz muszę opisać historię z… białym piórkiem.

czytaj dalej

FILM FN

10 maja 2018 roku w Emilcinie tuż po piątej rano - krótki materiał w 40-tą rocznicę wydarzeń w Emilcinie

archiwum filmów

Informacje z Hydepark "N"



25 sierpnia :: Dowód na to, że żyjemy w hologramie? Nauka dochodzi do coraz bardziej zaskakujących wniosków na temat natury naszej rzeczywistości. Czy jest możliwe, że świat to hologram?: viewtopic.php?f=33&t=5532
25 sierpnia :: Paradoks bilardowy - podróże w czasie Dyskusja na temat hipotez dotyczących podróży w czasie od trochę innej strony. Możliwe, czy nie? Oto jest pytanie: viewtopic.php?f=53&t=5626
2 listopada :: Cybernetyka, SI i etyka maszyn - do czego zaprowadzi nas przyszłość? Dyskusja o kierunku rozwoju świata i możliwych scenariuszach. Sztuczna inteligencja, technologie i wynalazki, które zaważą na naszym gatunku: viewtopic.php?f=28&t=4291

wejdź na forum i dołącz do dyskusji

Archiwalne audycje FN

Playlista:

rozwiń playlistę




Właściwe, pełne archiwum audycji w przygotowaniu...
Będzie dostępne już wkrótce!

Poleć znajomemu

Poleć nasz serwis swojemu znajomemu. Podaj emaila znajomego, a zostanie wysłane do niego zaproszenie.

Najnowsze w serwisie

Wyświetl: Działy Chronologicznie | Max:

Najnowsze artykuły:

Najnowsze w XXI Piętro:

Najnowsze w FN24:

Najnowsze Pytania do FN:

Ostatnie porady w Szalupie Ratunkowej:

Najnowsze w Dzienniku Pokładowym:

Najnowsze recenzje:

Najnowsze w KAJUTA ZAŁOGI: OKRĘT NAUTILUS - pokład on-line:

Najnowsze w KAJUTA ZAŁOGI: Projekt Messing - najnowsze informacje:

Najnowsze w KAJUTA ZAŁOGI: PROJEKTY FUNDACJI NAUTILUS:

Informacja dotycząca cookies: Ta strona wykorzystuje ciasteczka (cookies) w celu logowania i utrzymywania sesji Użytkownika. Jeśli już zapoznałeś się z tą informacją, kliknij tutaj, aby ją zamknąć.