Przylatują do nas i obserwują nas. Rozmawiałem z setkami wiarygodnych ludzi, którzy mieli z NIMI kontakt. Dysponują techniką nie do objęcia ludzkim umysłem, ale ona ich nie interesuje. ICH interesuje tylko i wyłącznie duchowość. Dziwią się, że ludzie pytają o jakiś napęd czy statek... dla NICH są to rzeczy trzeciorzędne. /Budd Hopkins, amerykański badacz UFO 1931 – zm. 2011/
Zachowamy Twoje dane tylko do naszej wiadomości, chyba że wyraźnie napiszesz, że zezwalasz na ich opublikowanie. Adres email do wysyłania historii do działu "XXI Piętro": xxi@nautilus.org.pl
Nie, 10 gru 202321:27
| komentarze: brak czytany: 4354x
[…] Witam FN, Bardzo lubię czytać XXI piętro i historie ludzi, którzy przeżyli różne dziwne rzeczy. Opowiem o jednej sprawie sprzed dwóch tygodni, która nie daje mi spokoju i pokazuje, że są pewne rzeczy w pewien sposób ze sobą połączone jaką dziwną nicią zdarzeń. To był dzień, kiedy musiałem wyjść na chwilę z pracy, aby załatwić formalność na parkingu, gdzie parkuję moje auto po przyjeździe do pracy. Nie wszystko da się załatwić on-line, więc konieczny był mój podpis. Idąc zwróciłem uwagę na mężczyznę ubranego w niebieską kurtkę i wojskowe buty, które trochę nie pasowały do tej kurtki. Ten człowiek skręcił w prawo i poszedł chodnikiem w swoją stronę. Ja załatwiłem, co miałem do załatwienia, po czym wróciłem do pracy. Potem miałem wizytę u lekarza w zupełnie innym końcu miasta.
Po znalezieniu miejsca do parkowania ruszyłem do przychodni, a nagle ku mojemu bezgranicznemu zdumieniu zobaczyłem, że tuż przede mną idzie ten sam człowiek w niebieskiej kurtce i ciężkich wojskowych butach. Pomyślałem sobie: rekord świata, co za zbieg okoliczności… jaki ten świat jest mały! Po zakończeniu wizyty u lekarza pojechałem do teściowej, aby odebrać pewną przesyłkę dla żony. Teściowa mieszka pod Warszawą w małej miejscowości, do której przez korki przebijałem się ponad godzinę.
Kiedy wjeżdżałem w bramę domu teściów nagle przede mną przeszedł… ten sam człowiek w niebieskiej kurtce i wojskowych butach! Tym razem nie wytrzymałem i wybiegłem z samochodu, aby z nim porozmawiać. Wyjaśniłem mu, o co chodzi i dlaczego o zatrzymałem. Był bardzo miły i zaskoczony tą sytuacją. Powiedział, że oczywiście mnie nie widział (zawsze ja byłem z tyłu), ale faktycznie ten dzień jest wyjątkowy, bo musiał jeździć po Warszawie i załatwiać różne sprawy, stąd jego obecność w tych trzech miejscach. Wymieniliśmy do siebie kontakt, umówiliśmy się na spotkanie „po pandemii”. Co w tym wszystkim jest niezwykłe? Mam cały czas wrażenie, że mimo spotkania po raz pierwszy w życiu w jakiś sposób ja go już znałem wcześniej. Nie wiem, czy jest jakaś siła przeznaczenia, która postawiła nas na swojej drodze, ale gwarantuje, że ten zbieg okoliczności jest czymś wyjątkowym i niezwykłym
Pozdrawiam i dziękuję za Waszą ciężką pracę.
[dane do wiad. FN]
From: […] Sent: Sunday, April 25, 2021 4:22 PM To: Fundacja Nautilus Subject: Synchroniczności pomniejsze
Hejka,
Czasem łapię w życiu takie małe synchroniczności że chwilę zastanawiam się czy to ja zaczynam wariować czy to rzeczywistość wokół robi mi 'psikusa' ;) - tym bardziej że 99% z nich nie sposób opisać
Teraz będąc w trakcie przesłuchiwania polecanych (w poprzedniej wiadomości) "Zwiastunach Świtu" będąc na ok 27 min wszedłem w Dziennik Pokładowy.
Fragment
zjawisko Niezidentyfikowanych Obiektów Latających jest równie prawdziwe jak istnienie Antarktydy
Przeczytałem dosłownie chwilę po usłyszeniu
"Cywilizacjach które leżą pogrzebane pod grubymi czapami lodowymi..."
From: [...] Sent: Sunday, April 25, 2021 12:23 PM To: nautilus Subject: Dziwne obiekty na tle Księżyca
Szanowna Redakcjo,
Pod koniec marca przesłąłem Państwu zdjęcia obiektu, który uwidocznił się na tle Księżyca. Stwierdziliście Państwo, że to refleksy (lub BLIK). Przyjąłem na wiarę, że ten sam obiekt sfotografowany przeze mnie i żonę (na dwóch niezależnych aparatach telefonicznych) w dniu 28 marca około godziny 22 55 jest BLIKiem. Tymczasem w dniu 24 kwietnia około godziny 20 27 sfotografowałem jasno świecący Księżyc. Nic się wokół niego "kręciło". Około godziny 20 40 ten sam obiekt pojawił się na zdjęciach. Sfotografowała go moja żona i ja. Na dwóch niezależnych aparatach telefonicznych. Jak może uwidocznić się to samo??? Około 20 51 niebo się zachmurzyło i obiekt znikł. Może nasze aparaty telefoniczne mają jakieś skazy? Zaznaczam, że fotografowaliśmy Księżyc z balkonu na wysokości 9 piętra nie mając przed sobą nic oprócz nieba i jasno świecącego Księżyca. Zdjęcia z dnia 28 marca i 24 kwietnia przedstawiają identyczny obiekt.
Przekazyję Państwu tę informację jako ciekawostkę. Wiem, że to co piszę jest tak dziwne, że aż niewiarygodne. Cóż, świat lubi płatać figle.
Witam serdecznie Panie Robercie, piszę by opisać sytuację jaką miałam wraz z moją mamą w dniu 16.01.2026 r. Wieczór godzina 20:00 wyszłam wraz z moja mama na balkon żeby zapalić papierosa. Zainteresowała nad bardzo jasna gwiazda na niebie ( codziennie obserwuję niebo i tej gwiazdy dotąd nie zauważyłam) - była ona nieruchoma, nagle zaczęła się poruszać niczym samolot, leciała wolno jednostajnie bardzo mocno święciła, gdy pokazałam ją mojej mamie, nagle ta gwiazda gwałtownie przyspieszyła ...
Dziś, 08:46 | Witam serdecznie, piszę by opisać sytuację jaką miałam wraz z moją mamą w dniu 16.01.2026 r. Wieczór godzina 20:00 wyszłam wraz z moja mama na balkon żeby zapalić papierosa. Zainteresowała nad bardzo jasna gwiazda na niebie ( codziennie obserwuję niebo i tej gwiazdy dotąd nie zauważyłam) - była ona nieruchoma, nagle zaczęła się poruszać niczym samolot, leciała wolno jednostajnie bardzo mocno święciła, gdy pokazałam ją mojej mamie, nagle ta gwiazda gwałtownie przyspieszyła i zniknęła.
Środa, 27 sierpnia 2025 | 86-letni mężczyzna był gotowy poddać się operacji w gabinecie chirurgicznym. Chciał poznać tajemnicę związaną z objawieniem maryjnym, którego był świadkiem jako kilkuletni chłopiec.
Informacja dotycząca cookies: Ta strona wykorzystuje ciasteczka (cookies)
w celu logowania i utrzymywania sesji Użytkownika. Jeśli już zapoznałeś się z tą informacją, kliknij tutaj, aby
ją zamknąć.