Zachowamy Twoje dane tylko do naszej wiadomości, chyba że wyraźnie napiszesz, że zezwalasz na ich opublikowanie. Adres email do wysyłania historii do działu "XXI Piętro": xxi@nautilus.org.pl
Nie, 10 gru 202321:37
| komentarze: brak czytany: 4536x
Witam serdecznie.....po przeczytaniu artykułu na temat przeczuwania zbliżającej się śmierci chciała bym sie podzielić własnym przeżyciem.W grudni 2007r.zmarł mój mąż.Pół roku przed tym jadąc w tramwaju po córek,zamyśliłam się,praktycznie wyłączyłam się z otaczającego mnie gwaru,byłam zmęczona i chciało mi sie spać.Nagle przed oczami w wyobraźni zobaczyłam dwie karetki pogotowia,znajomych z pracy(ja i mąż pracowaliśmy w jednej firmie)na ziemi leży ubrany w ciemne spodnie i czerwony sweter mój mąż,jest reanimowany!przy nim klęczę ja!jakiś policjant mnie odciąga,jest zimno!Nagle oprzytomniałam,dalej jechałam w tramwaju,i płakałam!dosłownie zanosiłam się płaczem!pomyślałam sobie boże!zabierz ode mnie te okropne myśli......Wyobraźcie sobie sobie teraz!jest 10.12.2007.godzina 21/43 a to wszystko dzieje się naprawdę!mąż zmarł na zawał...wszystko wyglądało dokładnie tak jak w mojej wizji...........
[...] Niedawno czytałam artykuł o tym jak się umiera. Była to analiza popularnonaukowa z opisem zmian biochemicznych zachodzących w organach oraz wrażeniach psychicznych jakie temu procesowi (z dużym prawdopodobieństwem) towarzyszą. Użyto tam stwierdzenia "zapadać się w sobie". Tego samego określenia użył pan Jackowski opowiadając o kontakcie z nieżyjącym panem Rymuszko. Pan Marek pokazał mu moment odejścia jako zapadnięcie się w sobie. Załączam link do "podróży fraktalnej". Skojarzyła mi się z podróżą w głąb siebie... Kolejne odsłony fraktali jak kolejne wszechświaty. Może to jest jakiś klucz do zrozumienia złożoności rzeczywistości, w której żyjemy.
Wczoraj, 08:46 | Witam serdecznie, piszę by opisać sytuację jaką miałam wraz z moją mamą w dniu 16.01.2026 r. Wieczór godzina 20:00 wyszłam wraz z moja mama na balkon żeby zapalić papierosa. Zainteresowała nad bardzo jasna gwiazda na niebie ( codziennie obserwuję niebo i tej gwiazdy dotąd nie zauważyłam) - była ona nieruchoma, nagle zaczęła się poruszać niczym samolot, leciała wolno jednostajnie bardzo mocno święciła, gdy pokazałam ją mojej mamie, nagle ta gwiazda gwałtownie przyspieszyła i zniknęła.
Środa, 27 sierpnia 2025 | 86-letni mężczyzna był gotowy poddać się operacji w gabinecie chirurgicznym. Chciał poznać tajemnicę związaną z objawieniem maryjnym, którego był świadkiem jako kilkuletni chłopiec.
Informacja dotycząca cookies: Ta strona wykorzystuje ciasteczka (cookies)
w celu logowania i utrzymywania sesji Użytkownika. Jeśli już zapoznałeś się z tą informacją, kliknij tutaj, aby
ją zamknąć.