Nie, 10 gru 202321:37
| komentarze: brak czytany: 4942x
Witam serdecznie.....po przeczytaniu artykułu na temat przeczuwania zbliżającej się śmierci chciała bym sie podzielić własnym przeżyciem.W grudni 2007r.zmarł mój mąż.Pół roku przed tym jadąc w tramwaju po córek,zamyśliłam się,praktycznie wyłączyłam się z otaczającego mnie gwaru,byłam zmęczona i chciało mi sie spać.Nagle przed oczami w wyobraźni zobaczyłam dwie karetki pogotowia,znajomych z pracy(ja i mąż pracowaliśmy w jednej firmie)na ziemi leży ubrany w ciemne spodnie i czerwony sweter mój mąż,jest reanimowany!przy nim klęczę ja!jakiś policjant mnie odciąga,jest zimno!Nagle oprzytomniałam,dalej jechałam w tramwaju,i płakałam!dosłownie zanosiłam się płaczem!pomyślałam sobie boże!zabierz ode mnie te okropne myśli......Wyobraźcie sobie sobie teraz!jest 10.12.2007.godzina 21/43 a to wszystko dzieje się naprawdę!mąż zmarł na zawał...wszystko wyglądało dokładnie tak jak w mojej wizji...........
[...] Niedawno czytałam artykuł o tym jak się umiera. Była to analiza popularnonaukowa z opisem zmian biochemicznych zachodzących w organach oraz wrażeniach psychicznych jakie temu procesowi (z dużym prawdopodobieństwem) towarzyszą. Użyto tam stwierdzenia "zapadać się w sobie". Tego samego określenia użył pan Jackowski opowiadając o kontakcie z nieżyjącym panem Rymuszko. Pan Marek pokazał mu moment odejścia jako zapadnięcie się w sobie. Załączam link do "podróży fraktalnej". Skojarzyła mi się z podróżą w głąb siebie... Kolejne odsłony fraktali jak kolejne wszechświaty. Może to jest jakiś klucz do zrozumienia złożoności rzeczywistości, w której żyjemy.
[KONTAKT] To było w środku nocy. Przebudziłem się i podszedłem do okna. Zobaczyłem piękne, czyste niebo pełne gwiazd. Wśród nich coś się znacząco wyróżniało. Obiekt był optycznie wielkości gwiazdy. Najpierw poruszał się po linii falistej przez około 30 sekund, zmieniając kolory. Następnie zatrzymał się i wystrzelił z wielką prędkością w górę, pod kątem około 45 stopni względem wcześniejszego ruchu falistego, ale już bez zmiany kolorów...
Informacja dotycząca cookies: Ta strona wykorzystuje ciasteczka (cookies)
w celu logowania i utrzymywania sesji Użytkownika. Jeśli już zapoznałeś się z tą informacją, kliknij tutaj, aby
ją zamknąć.