Dziś jest:
Poniedziałek, 2 listopada 2026

W życiu bowiem istnieją rzeczy, o które warto walczyć do samego końca.
/Paulo Coelho (ur. 1947)/

XXI Piętro
HISTORIE PRZESŁANE PRZEZ ZAŁOGANTÓW

Historia o zaginionej kotce i niezwykłym śnie
Nie, 10 gru 2023 00:11 | komentarze: brak czytany: 5229x

[...] Zgadzam się w 100%, że ze zwierzęciem, z którym jesteśmy emocjonalnie mocno związani można nawiązać kontakt, mało tego, to zwierzę bardzo często samo nawiązuje ten kontakt. Aby nie być gołosłowną przytoczę zdarzenie, które sama przeżyłam tydzień temu. Posiadam w domu 3 koty, dwa syberyjskie to jeszcze młodzież, żyją w swoim świecie łobuzowania i zabaw i kotkę, czarnego dachowca, mającą 19 lat zwaną przez domowników babcią Kundzią.

Wszyscy zgodnie twierdzą, że Kundzia jest moim osobistym kotem, znalazłam ją jako umierające kocię pod śmietnikiem i udało się uratować, jest bardzo nieufna na wszystkich fuka i nie daje się dotknąć ale do mnie jest prawie przylepiona i często musi mi położyć łapy i głowę na kolanach i tak sobie siedzimy, śpi mi pod pachą w łóżku, woła mnie do sypialni jak za długo siedzę wieczorem w salonie i zawsze się pojawia nie wiadomo skąd jak wracam z pracy.

Latem nie lubi mieszkać w domu, sypia na tarasie i przebywa w okolicy domu w ogrodzie, ponieważ jest już stara i trochę schorowana nie oddala się. Tydzień temu nie przyszła się przywitać jak wróciłam z pracy, nie było jej półtorej doby. W nocy miałam straszny sen, śniło mi się, że obok mnie w łóżku są takie jakieś robale i muchy w kształcie czarnego kota, wyglądało to tak jakby rozkładało się jakieś zwierzę, i ja wołam mojego męża: chodź szybko, my szukamy wszędzie babci Kundzi, a ona tu leży nieżywa i zaczęłam płakać w tym śnie, mąż podchodzi, żeby spróbować to sprzątnąć, a to coś nagle zaczyna strasznie głośno miauczeć i wzywać pomocy no i się obudziłam.

Opowiadam mój sen i mówię, coś się jej stało i trzeba jej szukać ona mnie woła, tak to czułam. Obszukaliśmy cały ogród w każdym zakamarku i nic, w ogrodzie mamy jeszcze taki domek na narzędzia, myślę sobie, że jeszcze tam zajrzę, otwieram , a tam siedzi kupka nieszczęścia i i cicho miauczy bo nie miała już siły. Teraz jest już wszystko dobrze i moja ponad 100 letnia babcia( według ludzkiej miary) znowu mnie wita codziennie po pracy.

[dane do wiad. FN]

/poniżej grafika z Archiwum FN/








* Komentarze są chwilowo wyłączone.

Wejście na pokład

Wiadomość z okrętu Nautilus

[KONTAKT] To było w środku nocy. Przebudziłem się i podszedłem do okna. Zobaczyłem piękne, czyste niebo pełne gwiazd. Wśród nich coś się znacząco wyróżniało. Obiekt był optycznie wielkości gwiazdy. Najpierw poruszał się po linii falistej przez około 30 sekund, zmieniając kolory. Następnie zatrzymał się i wystrzelił z wielką prędkością w górę, pod kątem około 45 stopni względem wcześniejszego ruchu falistego, ale już bez zmiany kolorów...

Dziennik Pokładowy

Wtorek, 28 lipca 2026 | Wracam do publikacji w Dzienniku Pokładowym mocnym akcentem. A zresztą... przeczytajcie sami!

czytaj dalej

FILM FN

Czasami wystarczy trochę częściej spoglądać w niebo

archiwum filmów

Archiwalne audycje FN

Playlista:

rozwiń playlistę




Właściwe, pełne archiwum audycji w przygotowaniu...
Będzie dostępne już wkrótce!

Najnowsze w serwisie

Wyświetl: Działy Chronologicznie | Max:

Najnowsze artykuły:

Najnowsze w XXI Piętro:

Najnowsze w FN24:

Najnowsze Pytania do FN:

Ostatnie porady w Szalupie Ratunkowej:

Najnowsze w Dzienniku Pokładowym:

Najnowsze recenzje:

Najnowsze w KAJUTA ZAŁOGI: OKRĘT NAUTILUS - pokład on-line:

Najnowsze w KAJUTA ZAŁOGI: Projekt Messing - najnowsze informacje:

Najnowsze w KAJUTA ZAŁOGI: PROJEKTY FUNDACJI NAUTILUS:

Informacja dotycząca cookies: Ta strona wykorzystuje ciasteczka (cookies) w celu logowania i utrzymywania sesji Użytkownika. Jeśli już zapoznałeś się z tą informacją, kliknij tutaj, aby ją zamknąć.