Dziś jest:
Poniedziałek, 2 listopada 2026

Bezinteresowna dobroć jest jedyną wartością absolutną.
/Zygmunt Mysłakowski/

XXI Piętro
HISTORIE PRZESŁANE PRZEZ ZAŁOGANTÓW

O DUCHU, KTÓRY RZUCA PRZEDMIOTAMI
Sob, 22 sty 2022 05:55 | komentarze: brak czytany: 3468x

[...] Serdecznie witam całą Załogę! Kilka razy już do Was pisałem, niektóre listy zostały nawet opublikowane, nie chciałbym jednak zostać posądzony o zmyślanie, bądź kłamanie.
 
 Przeczytawszy ostatnie artykuły o zjawach i widmach nawiedzające ludzi w różnych okolicznościach, postanowiłem podzielić się moimi doświadczeniami. Miało to miejsce w ubiegłoroczne wakacje. Nie jestem w stanie dokładnie określić dnia, gdyż działo się to na przestrzeni dwóch / trzech tygodni.
Otóż: pochodzę z niewielkiej miejscowości o nazwie [...] niedaleko Ostrowa Wielkopolskiego. Moja rodzina buduje dom we wsi [...]. Dom znajduje się na terenie ogrodu, który w XIX wieku należał do hrabiostwa zamieszkującego dwór znajdujący się tuż obok mojego domu. Swego czasu często tam przychodziłem, aby zrelaksować się i posiedzieć na słońcu. Będąc w środku - a konkretnie w salonie otwartym na piętro słychać było wyraźny tupot oraz walenie w sufit. Początkowo myślałem, że to jakieś zwierzę. Po 'zbadaniu' całego piętra i poddasza nic nie znalazłem. Żadnych śladów.
Któregoś dnia, gdy jak zwykle siedziałem w salonie rozmawiając przez komórkę usłyszałem ogromny huk, poprzedzony 'standardowym' tupotem, który starałem się ignorować.
Odgłos był tak głośny, że usłyszała go moja przyjaciółka, z którą wtedy rozmawiałem.
W związku z tym, że dom nie był wykończony w jednej z sypialni stało plastikowe wiadro. Usłyszałem jak to 'coś' wrzuca do tego wiadra jakieś przedmioty. Mocno zdenerwowany poszedłem na górę krzycząc, waląc w ściany, hałasując. W wiadrze leżało kilka kawałków drewna. Później, będąc już na dole, poczułem dotknięcie w ramię. To było zimne i przenikliwe.
To jednak nie koniec historii związanej z tym domem. Gdy byłem w ogrodzie (w kilka dni po zdarzeniu z wiadrem zobaczyłem postać wychodzącą zza rogu domu. Był to mężczyzna, około 40, był zgarbiony, jakby konał. Na sobie miał pożółkłą koszulę. Kojarzyła mi się z XIX-wiecznymi strojami. Jakieś 30 minut później zobaczyłem w oknie kuchni stojącą dziewczynkę. Miała pomięte, czarne włosy, ubrana była jakby w pożółkłą koszulkę nocną. Machała do mnie.

Proszę o anonimowość. Nie szukam rozgłosu, nie mam powodu by kłamać.
Podaję swój numer telefonu, gdyby był potrzebny.

[...]






* Komentarze są chwilowo wyłączone.

Wejście na pokład

Wiadomość z okrętu Nautilus

[KONTAKT] To było w środku nocy. Przebudziłem się i podszedłem do okna. Zobaczyłem piękne, czyste niebo pełne gwiazd. Wśród nich coś się znacząco wyróżniało. Obiekt był optycznie wielkości gwiazdy. Najpierw poruszał się po linii falistej przez około 30 sekund, zmieniając kolory. Następnie zatrzymał się i wystrzelił z wielką prędkością w górę, pod kątem około 45 stopni względem wcześniejszego ruchu falistego, ale już bez zmiany kolorów...

Dziennik Pokładowy

Wtorek, 28 lipca 2026 | Wracam do publikacji w Dzienniku Pokładowym mocnym akcentem. A zresztą... przeczytajcie sami!

czytaj dalej

FILM FN

Czasami wystarczy trochę częściej spoglądać w niebo

archiwum filmów

Archiwalne audycje FN

Playlista:

rozwiń playlistę




Właściwe, pełne archiwum audycji w przygotowaniu...
Będzie dostępne już wkrótce!

Najnowsze w serwisie

Wyświetl: Działy Chronologicznie | Max:

Najnowsze artykuły:

Najnowsze w XXI Piętro:

Najnowsze w FN24:

Najnowsze Pytania do FN:

Ostatnie porady w Szalupie Ratunkowej:

Najnowsze w Dzienniku Pokładowym:

Najnowsze recenzje:

Najnowsze w KAJUTA ZAŁOGI: OKRĘT NAUTILUS - pokład on-line:

Najnowsze w KAJUTA ZAŁOGI: Projekt Messing - najnowsze informacje:

Najnowsze w KAJUTA ZAŁOGI: PROJEKTY FUNDACJI NAUTILUS:

Informacja dotycząca cookies: Ta strona wykorzystuje ciasteczka (cookies) w celu logowania i utrzymywania sesji Użytkownika. Jeśli już zapoznałeś się z tą informacją, kliknij tutaj, aby ją zamknąć.