Dziś jest:
Poniedziałek, 2 listopada 2026

Bezinteresowna dobroć jest jedyną wartością absolutną.
/Zygmunt Mysłakowski/

XXI Piętro
HISTORIE PRZESŁANE PRZEZ ZAŁOGANTÓW

I nagle usłyszała głos z obrazu...
Sob, 9 gru 2023 23:34 | komentarze: brak czytany: 5998x

Drodzy moi,
Ostatnio gdzieś przeczytałem art. nt." przeskoków w czasie" i przypomniała mi się historia, która miała miejsce jakieś 4 lata temu a którą opowiedziała mi ( i doświadczyła ) moja mama. Mama jest łodzianką od urodzenia tzn. od 1941 roku, więc można przyjać że trochę miasto zna.  Jak już wspomniełem, ok. 4 lata temu, mama wybrała się z wizytą do mojej firmy, która mieściła się wtedy w samym centrum.
Było tak : wysiadła z tramwaju i przejściem podziemnym udała się w kierunku ul. Piotrkowskiej ( jak wiele razy ). Gdy wyszła na powierzchnię, poczuła się jakoś dziwnie obco. Nie mogła zoriętować się gdzie jest i dokąd iść. Co najdziwniesze, zobaczyła jakiegoś faceta w liberii (?) stojącego przed wejściem do jakiegoś budynku, więc zapytała go o drogę, a gość jakby nic nie rozumiał - robił dziwne miny i nic nie dopowiedział. Wróciła więc tą samą drogą do przejścia podziemnego i na przystanek. Jak już wyszła z powrotem okazało się że wszystko jest tak jak być powinno.
Nie specjalnie przykładałbym wagę do tej relacji gdyby nie była to moja mama - bardzo rzutka i rozsądna osoba i gdyby nie fakt innej jeszcze historii rodem z końca wojny.
Otóż pod konie wojny mama miała 4 lata i została sama w domu. Dziwić się trudno - małe dziecko wystraszone - płakało, ale nagle przestało. Jak babcia wróciła do domu, zastała moją mamę w iście "anielskim" humorze - bez śladu łez, strachu itd. Spytała więc co się stało, a mama powiedziała że usłyszała głos Matki Boskiej ( z obrazu który wtedy wisiał na ścianie ) : "nie płacz dziecko, wojna skończy się za 2 tygodnie " . Co się faktycznie stało. Kilka osób powiadomili o tym zajściu wcześniej więc zaskoczenie było jeszcze większe.
Co Wy na to ?
 
Pzdrawiam.
Andrzej.     
 



[...] Witam!!! Jestem Waszą załogantką. Jeszcze Żyła moja Mama - a było to w Swięto ZMARŁYCH - MAMA NIE zYJE JUŻ 15 LAT - wieczorem weszłyśmy do dużego pokoju - a mieszkałyśmy na Górskiego 4 w Warszawie - w doniczce róża złamała się na pół,  za łóżkiem były z drewna jak łóżko obiciwe, trzy razy podnosiło się samo ( nikt tym nie ruszał), róża sama się w wazonie wyprostowała. Ktoś powiedział, że dusza prosi o modlitwę. Z mamą pomodliłyśmy się i odtąd to się nie powtórzyło. Z podziękowaniem i pozdrawiam załogę Nautilus. Liliana





* Komentarze są chwilowo wyłączone.

Wejście na pokład

Wiadomość z okrętu Nautilus

[KONTAKT] To było w środku nocy. Przebudziłem się i podszedłem do okna. Zobaczyłem piękne, czyste niebo pełne gwiazd. Wśród nich coś się znacząco wyróżniało. Obiekt był optycznie wielkości gwiazdy. Najpierw poruszał się po linii falistej przez około 30 sekund, zmieniając kolory. Następnie zatrzymał się i wystrzelił z wielką prędkością w górę, pod kątem około 45 stopni względem wcześniejszego ruchu falistego, ale już bez zmiany kolorów...

Dziennik Pokładowy

Wtorek, 28 lipca 2026 | Wracam do publikacji w Dzienniku Pokładowym mocnym akcentem. A zresztą... przeczytajcie sami!

czytaj dalej

FILM FN

Czasami wystarczy trochę częściej spoglądać w niebo

archiwum filmów

Archiwalne audycje FN

Playlista:

rozwiń playlistę




Właściwe, pełne archiwum audycji w przygotowaniu...
Będzie dostępne już wkrótce!

Najnowsze w serwisie

Wyświetl: Działy Chronologicznie | Max:

Najnowsze artykuły:

Najnowsze w XXI Piętro:

Najnowsze w FN24:

Najnowsze Pytania do FN:

Ostatnie porady w Szalupie Ratunkowej:

Najnowsze w Dzienniku Pokładowym:

Najnowsze recenzje:

Najnowsze w KAJUTA ZAŁOGI: OKRĘT NAUTILUS - pokład on-line:

Najnowsze w KAJUTA ZAŁOGI: Projekt Messing - najnowsze informacje:

Najnowsze w KAJUTA ZAŁOGI: PROJEKTY FUNDACJI NAUTILUS:

Informacja dotycząca cookies: Ta strona wykorzystuje ciasteczka (cookies) w celu logowania i utrzymywania sesji Użytkownika. Jeśli już zapoznałeś się z tą informacją, kliknij tutaj, aby ją zamknąć.