Dziś jest:
Poniedziałek, 2 listopada 2026

Bezinteresowna dobroć jest jedyną wartością absolutną.
/Zygmunt Mysłakowski/

XXI Piętro
HISTORIE PRZESŁANE PRZEZ ZAŁOGANTÓW

Prześladowała mnie myśl, że ta moja frustrująca podróż nie była zupełnie pozbawiona sensu...
Sob, 9 gru 2023 23:03 | komentarze: brak czytany: 4307x

Witam Szanowną Fundację,

Ja również przed 2 tygodniami poczułem ten "powiew kosmosu na plecach". I to dosłownie, nie mogąc długo przestać o tym myśleć...

Tego upalnego niedzielnego dnia (jeden z najbardziej upalnych w ostatnich tygodniach) musiałem pilnie wypłacić większą ilość gotówki z bankomatu. Potrzebowałem skorzystać z bankomatu konkretnie mojego banku, gdyż przy tak dużej kwocie wypłata z obcego bankomatu kosztowałaby mnie majątek.

Moja żona podpowiedziała mi, że zaledwie 2-3 kilometry od naszego miejsca zamieszkania (południowa część Warszawy) znajduje się bankomat, z ktorego ona od czasu do czasu korzysta i abym tam właśnie podjechał. Tak też zrobiłem, jednak na miejscu okazało się że bankomat jest nieczynny. Lekko sfrustrowany wróciłem do samochodu i postanowiłem skorzystać z Map Google do wyszukania najbliższej placówki mojego banku, przy której będzie dostęp do bankomatu. Tak też udałem się pod kolejny adres, jednak nie byłem w stanie do niego się dostać, gdyż oddział znajdował się na terenie dużego osiedla i musiałbym poświęcić 5-10 min na piesze dotarcie na miejsce. Przy ówczesnym upalem nie miałem najmniejszej motywacji, by to zrobić.

Wróciłem więc do moich Map Google i namierzyłem kolejną najbliższą placówkę banku - tym razem bardzo dobrze mi znaną gdyż mieszczącą się w małym centrum handlowym. Niestety po dojechaniu na miejsce okazało się, że pomieszczenie w którym stoi bankomat jest niedostępne ze względu na remont. Już mocno wkurzony postanowiłem obejść tą niewielką galerię handlową z nadzieją na odnalezienie innego takiego bankomatu. Wówczas zaczepiła mnie starsza, zmęczona upałem kobieta. Wyglądała na mocno zagubioną. Kobieta ta zapytała mnie o konkretny adres (pod nim mieścił się szpital), wskazując że nie może go odnaleźć. Okazało się, że ten adres jest mi bardzo dobrze znany ponieważ znajduje się zaledwie 200-300 m od bloku, w którym mieszkam. Poinformowałem panią, że adres którego szuka znajduje się w zupełnie innej dzielnicy. Moje słowa przeraziły starszą kobietę bo teraz zupełnie nie wiedziała, jak ma się tam dostać. Postanowiłem, że pomogę odnaleźć jej najszybsze połączenie w komunikacji miejskiej. Pożegnaliśmy się a ja pojechałem szukać kolejnego bankomatu. W drodzę nieustannie prześladowała mnie myśl, że ta moja frustrująca podróż nie była zupełnie pozbawiona sensu. I że jakimś cudem znalazłem się w odpowiednim miejscu i w odpowiednim czasie. I pomimo, że nie załatwiłem tam swoich spraw, to okazałem się wybawieniem dla starszej, zmęczonej lejącym się z nieba żarem kobiety.

Kiedy wreszcie załatwiłem swoje sprawy na wszelki wypadek podjechałem autem w miejsce, z którego Pani miała pojechać pod wskazany przez siebie adres. Pomyślałem, że jeśli ta pani wciąż się tam znajduje, to po prostu podwiozę ją w miejsce, do którego chce się dostać. Niestety (albo stety) starszej pani już tam nie było. Jednak została satysfakcja, że mogłem komuś pomóc...

Oczywiście dane do wiadomości Fundacji.

Pozdrowienia,

[dane do wiad. FN]

 


 

 

 

[…] kiedyś  miałam realistyczny sen w którym trzeba było się ukrywać gromadzić wodę...znowu się powtórzył tym razem trzeba było gromadzić wodę lekarstwa jedzenie było mało żywych ludzi A jak jacyś byli to zachowywali się podobnie do zombie. Po przebudzeniu o 3.20 zapisałam wszystko na kartce koło łóżka tak postanowiłam że wszystkie sny będą zapisywane.

 Mialam parę snów przepowiadajacych niedawno dotyczących mojego życia - do tygodnia czasu się sprawdzały ale tamten się nie sprawdził (poprzedni odnośnie ukrywania się przed powietrzem i gromadzenia wody). W sumie już parę razy się powtarzał, mam nadzieję, że się nie spelni. Dzis wracając z pracy rowerem do domu gdzieś o godzinie 21.20-25 widziałam błysk na niebie myślałam że to burza ale niebo było spokojne było już prawie ciemno. Nie potrafię go wytłumaczyć w inny sposób, nie było tam drogi ani nic innego co by to spowodowało .Był podobny do błyskawicy ale to nie to ..

[wiadomość dostaliśmy 1 lipca 2019]

 





* Komentarze są chwilowo wyłączone.

Wejście na pokład

Wiadomość z okrętu Nautilus

[KONTAKT] To było w środku nocy. Przebudziłem się i podszedłem do okna. Zobaczyłem piękne, czyste niebo pełne gwiazd. Wśród nich coś się znacząco wyróżniało. Obiekt był optycznie wielkości gwiazdy. Najpierw poruszał się po linii falistej przez około 30 sekund, zmieniając kolory. Następnie zatrzymał się i wystrzelił z wielką prędkością w górę, pod kątem około 45 stopni względem wcześniejszego ruchu falistego, ale już bez zmiany kolorów...

Dziennik Pokładowy

Wtorek, 28 lipca 2026 | Wracam do publikacji w Dzienniku Pokładowym mocnym akcentem. A zresztą... przeczytajcie sami!

czytaj dalej

FILM FN

Czasami wystarczy trochę częściej spoglądać w niebo

archiwum filmów

Archiwalne audycje FN

Playlista:

rozwiń playlistę




Właściwe, pełne archiwum audycji w przygotowaniu...
Będzie dostępne już wkrótce!

Najnowsze w serwisie

Wyświetl: Działy Chronologicznie | Max:

Najnowsze artykuły:

Najnowsze w XXI Piętro:

Najnowsze w FN24:

Najnowsze Pytania do FN:

Ostatnie porady w Szalupie Ratunkowej:

Najnowsze w Dzienniku Pokładowym:

Najnowsze recenzje:

Najnowsze w KAJUTA ZAŁOGI: OKRĘT NAUTILUS - pokład on-line:

Najnowsze w KAJUTA ZAŁOGI: Projekt Messing - najnowsze informacje:

Najnowsze w KAJUTA ZAŁOGI: PROJEKTY FUNDACJI NAUTILUS:

Informacja dotycząca cookies: Ta strona wykorzystuje ciasteczka (cookies) w celu logowania i utrzymywania sesji Użytkownika. Jeśli już zapoznałeś się z tą informacją, kliknij tutaj, aby ją zamknąć.