Dziś jest:
Piątek, 30 stycznia 2026

Wojna stała się dzisiaj formą telewizyjnego programu rozrywkowego.
/Kurt Vonnegut/

XXI Piętro
HISTORIE PRZESŁANE PRZEZ ZAŁOGANTÓW
Wyślij swoją historię - kliknij, aby rozwinąć formularz

Zachowamy Twoje dane tylko do naszej wiadomości, chyba że wyraźnie napiszesz, że zezwalasz na ich opublikowanie.
Adres email do wysyłania historii do działu "XXI Piętro": xxi@nautilus.org.pl

Twoje imię i nazwisko lub pseudonim

Twój email lub telefon

Treść wiadomości

Zabezpieczenie przeciw-botowe

Ilość UFO na obrazie




POWTARZAJĄCE SIĘ SNY O KATAKLIŹMIE
Czw, 5 cze 2014 15:35 | komentarze: brak czytany: 1987x

Czytelniczka serwisu FN opisała nam swoje sny.

 Powtarzające się sny o kataklizmie

Dobry wieczór
Długo zastanawiałam się, czy zawracać państwu głowę, jednak po dzisiejszej nocy doszłam do wniosku, że to, co chciałabym opowiedzieć, może komuś wydać się ciekawe. Bez zbędnych wstępów przejdę do sedna - od wielu lat towarzyszą mi sny, w których mnie i moją rodzinę zaskakuje straszny kataklizm. Nie brzmi to może na razie zbyt dramatycznie. Sny zaczęły się kiedy jeszcze byłam dzieckiem i zaskakujące jest w nich to, że za każdym razem wyglądają praktycznie identycznie, a rozwój wydarzeń zależy od tego, jakie decyzje podejmę.

Wyobraźcie sobie proszę zwykłe popołudnie spędzane w domu z rodziną. Jedno z tych najnudniejszych i najbardziej standardowych. W pewnej chwili zauważacie przez okno (a widok macie świetny, bo z 10 piętra) śmiertelne niebezpieczeństwo - gigantyczną trąbę powietrzną, kłębiące się czarne chmury, ogromne kłęby dymu, etc. Chociaż, zauważacie to nie do końca właściwie określenie. Wiecie, że trzeba uciekać, zanim jeszcze ktokolwiek cokolwiek zauważy - wtedy zawsze jest już za późno. Każdy ze snów, które można by już praktycznie liczyć na setki (potrafiły powtarzać się kilka razy w tygodniu i "zanikać", jednak jestem pewna, że większości po prostu nie pamiętam), zaczynał się właśnie w ten sposób. Na początku próbowałam zwrócić uwagę wyśnionej rodziny, że chyba coś jest nie tak. Że może należałoby się spakować, zejść do piwnicy, ukryć. Sen zawsze kończył się w momencie, kiedy udało mi się udowodnić, że coś się zbliża - zupełnie jakbym przegrywała jakąś idiotyczną senną grę, bo nie zdążyłam wykonać "zadania". Przy każdym kolejnym śnie próbuję postępować inaczej, im szybciej działam i mniej się waham, tym "dalej" docieram. Nigdy jeszcze nie udało mi się uratować ani siebie, ani rodziny, choć parę razy było blisko. Wrażenie ogólnie jest przerażające, bo sny są niesamowicie realistyczne. Jakby własna podświadomość (czy cokolwiek innego) robiła mi szkolenie jak postępować, kiedy nagle świat zacznie się walić.

Z reguły bardzo sceptycznie podchodzę do takich spraw. Ot, różne dziwne rzeczy potrafią mi się śnić. Jednak z każdym kolejnym powtórzeniem się snu, z każdym kolejnym rozegranym "scenariuszem" przypomina mi się, jak wiele tego "przeżyłam". Napisałam akurat dzisiaj, bo tej nocy przyśniły mi się jedne z najsilniejszych i najbardziej szczegółowych wydarzeń. Odczułam wszystko, jakby działo się naprawdę i oczywiście znów nie udało mi się dotrzeć do jakiegokolwiek azylu, bo przygotowania zajęły za dużo czasu. Z każdym kolejnym snem czuję się trochę mniej zdezorientowana i zaczynam wiedzieć, co powinnam robić. I prawdę mówiąc to przeraża mnie najbardziej.
Pozdrawiam, [...]

(e-mail i nazwisko do wiadomości redakcji)





* Komentarze są chwilowo wyłączone.

Wejście na pokład

Wiadomość z okrętu Nautilus

Spotkanie z autorami książki 'Jestem z Gwiazd', Warszawa 4 lutego godz. 18.00. EMPiK Marszałkowska 9

UFO24

więcej na: emilcin.com

Czw, 22 sty 2026 08:46 | Witam serdecznie, piszę by opisać sytuację jaką miałam wraz z moją mamą w dniu 16.01.2026 r. Wieczór godzina 20:00 wyszłam wraz z moja mama na balkon żeby zapalić papierosa. Zainteresowała nad bardzo jasna gwiazda na niebie ( codziennie obserwuję niebo i tej gwiazdy dotąd nie zauważyłam) - była ona nieruchoma, nagle zaczęła się poruszać niczym samolot, leciała wolno jednostajnie bardzo mocno święciła, gdy pokazałam ją mojej mamie, nagle ta gwiazda gwałtownie przyspieszyła i zniknęła.

Dziennik Pokładowy

Środa, 27 sierpnia 2025 | 86-letni mężczyzna był gotowy poddać się operacji w gabinecie chirurgicznym. Chciał poznać tajemnicę związaną z objawieniem maryjnym, którego był świadkiem jako kilkuletni chłopiec.

czytaj dalej

FILM FN

WIZYTA SAI BABY W LONDYNIE W ROKU 1993

archiwum filmów

Archiwalne audycje FN

Playlista:

rozwiń playlistę




Właściwe, pełne archiwum audycji w przygotowaniu...
Będzie dostępne już wkrótce!

Poleć znajomemu

Poleć nasz serwis swojemu znajomemu. Podaj emaila znajomego, a zostanie wysłane do niego zaproszenie.

Najnowsze w serwisie

Wyświetl: Działy Chronologicznie | Max:

Najnowsze artykuły:

Najnowsze w XXI Piętro:

Najnowsze w FN24:

Najnowsze Pytania do FN:

Ostatnie porady w Szalupie Ratunkowej:

Najnowsze w Dzienniku Pokładowym:

Najnowsze recenzje:

Najnowsze w KAJUTA ZAŁOGI: OKRĘT NAUTILUS - pokład on-line:

Najnowsze w KAJUTA ZAŁOGI: Projekt Messing - najnowsze informacje:

Najnowsze w KAJUTA ZAŁOGI: PROJEKTY FUNDACJI NAUTILUS:

Informacja dotycząca cookies: Ta strona wykorzystuje ciasteczka (cookies) w celu logowania i utrzymywania sesji Użytkownika. Jeśli już zapoznałeś się z tą informacją, kliknij tutaj, aby ją zamknąć.