Dziś jest:
Poniedziałek, 2 listopada 2026

Bezinteresowna dobroć jest jedyną wartością absolutną.
/Zygmunt Mysłakowski/

XXI Piętro
HISTORIE PRZESŁANE PRZEZ ZAŁOGANTÓW

'ODGŁOS ELEKTRYCZNY' (2017)
Czw, 30 sty 2025 15:33 | komentarze: brak czytany: 3706x

Szanowny Panie Robercie,
Chcę opisać historie, która miała miejsce 13 września 2017 roku, kiedy razem z moim ojcem i siostrą wybraliśmy się na pieszą wycieczkę popularnym szlakiem „tam i z powrotem” w pobliżu Świętej Katarzyny w górach Świętokrzyskich. To bardzo fajny szlak dla turystów, który jest otwarty przez cały rok i praktycznie cały czas idzie się przez las. Jestem pewien, że wydarzenie które przeżyliśmy ma związek z czymś, o czym często opowiada Pan w programach, czyli zjawiskiem UFO.  
Na miejsce nasza trójka razem jeszcze z moim wujkiem i ciocią przyjechaliśmy bardzo wcześnie, bo ok. 7.00. Na parkingu zostawiliśmy samochody i poszliśmy dalej pieszo. Plan był taki, aby mniej więcej po godzinie zrobić sobie w lesie śniadanie. Po mniej więcej 40 minutach mój ojciec zapytał, czy słyszymy jakiś "odgłos elektryczny" pracującego urządzenia. Faktycznie miał rację, a ten odgłos był trochę cichy, ale wyraźny i przypominał działający transformator elektryczny. I teraz najciekawsze - on wyraźnie dobiegał z góry.

Nie ma mowy o pomyłce, bo zarówna ja, ciocia, wujek, a także moja siostra i ojciec nie mieliśmy wątpliwości, że coś wydające z siebie ten odgłos elektryczny jest w powietrzu nad lasem. Było to tak dziwne, że nawet nie bardzo było wiadomo, czy ktoś zawiesił na drzewach jakieś głośniki, bo było to tak wyraźne. Po chwili zaczęliśmy iść dalej i kolejna dziwna sprawa, bo ten odgłos elektryczny podążał wraz z nami i cały czas dobiegał z góry. Ten odcinek szlaku jest mocno zalesiony i wujek zaproponował, że wszyscy wejdziemy na polanę i zobaczymy, czy nadal go słychać. I tak dokładnie zrobiliśmy. Wtedy stało się coś bardzo dziwnego.

Nad nami było czyste niebo absolutnie bez jednej chmurki, a odgłos elektryczny było słychać jeszcze wyraźniej niż nad drzewami i wydawał się dobiegać z punktu tuż nad nami, a przynajmniej ja miałem takie wrażenie. Staliśmy tak kilkanaście sekund całkiem nieruchomo i patrząc do góry, kiedy nagle wszystko ucichło. Stało się to w ułamku sekundy, ten dźwięk był i nagle go nie było, jakby ktoś go wyłączył. Nie potrafię do dziś tego wyjaśnić i bardzo chciałem Panu to opisać. Może kiedyś ktoś przeżył coś równie dziwnego jak my tamtego dnia.
Pozdrawiam
[...]






* Komentarze są chwilowo wyłączone.

Wejście na pokład

Wiadomość z okrętu Nautilus

[KONTAKT] To było w środku nocy. Przebudziłem się i podszedłem do okna. Zobaczyłem piękne, czyste niebo pełne gwiazd. Wśród nich coś się znacząco wyróżniało. Obiekt był optycznie wielkości gwiazdy. Najpierw poruszał się po linii falistej przez około 30 sekund, zmieniając kolory. Następnie zatrzymał się i wystrzelił z wielką prędkością w górę, pod kątem około 45 stopni względem wcześniejszego ruchu falistego, ale już bez zmiany kolorów...

Dziennik Pokładowy

Wtorek, 28 lipca 2026 | Wracam do publikacji w Dzienniku Pokładowym mocnym akcentem. A zresztą... przeczytajcie sami!

czytaj dalej

FILM FN

Czasami wystarczy trochę częściej spoglądać w niebo

archiwum filmów

Archiwalne audycje FN

Playlista:

rozwiń playlistę




Właściwe, pełne archiwum audycji w przygotowaniu...
Będzie dostępne już wkrótce!

Najnowsze w serwisie

Wyświetl: Działy Chronologicznie | Max:

Najnowsze artykuły:

Najnowsze w XXI Piętro:

Najnowsze w FN24:

Najnowsze Pytania do FN:

Ostatnie porady w Szalupie Ratunkowej:

Najnowsze w Dzienniku Pokładowym:

Najnowsze recenzje:

Najnowsze w KAJUTA ZAŁOGI: OKRĘT NAUTILUS - pokład on-line:

Najnowsze w KAJUTA ZAŁOGI: Projekt Messing - najnowsze informacje:

Najnowsze w KAJUTA ZAŁOGI: PROJEKTY FUNDACJI NAUTILUS:

Informacja dotycząca cookies: Ta strona wykorzystuje ciasteczka (cookies) w celu logowania i utrzymywania sesji Użytkownika. Jeśli już zapoznałeś się z tą informacją, kliknij tutaj, aby ją zamknąć.