Dziś jest:
Poniedziałek, 2 listopada 2026

Bezinteresowna dobroć jest jedyną wartością absolutną.
/Zygmunt Mysłakowski/

XXI Piętro
HISTORIE PRZESŁANE PRZEZ ZAŁOGANTÓW

SEN O RESTAURACJI HUTONG
Czw, 12 mar 2026 01:53 | komentarze: brak czytany: 3763x

Szanowny Panie Robercie, Piszę do Pana, bo od lat śledzę Pana programy i bardzo cenię to, co Pan robi. Wierzę, że świat nie jest tylko taki, jakim go widzimy na co dzień. Sama w życiu przeżyłam rzeczy, których nie da się po prostu wytłumaczyć – czułam czyjąś obecność tuż obok siebie, choć nikogo nie było widać, dostawałam znaki od bliskich. Ale to, co wydarzyło się teraz, zupełnie mnie przerosło.

 Jestem kobietą twardo stąpającą po ziemi. Mam 54 lata, mieszkam na wsi i prowadzę skromne, tradycyjne życie. Moje podróże za granicę to tylko Słowacja i Węgry przy okazji sanatorium. Choć podróżowałam trochę po Polsce, to nigdy nie jadam w takich miejscach jak ekskluzywne restauracje azjatyckie – jestem tradycjonalistką i trzymam się polskiej kuchni. Nie miałam pojęcia o istnieniu restauracji o nazwie Hutong. A jednak tam byłam.


 W niedzielny poranek śniło mi się, że szykuję się do kościoła. Zamiast do świątyni, trafiłam do ogromnego wieżowca, do bardzo luksusowej restauracji. Pamiętam półmrok, wielką szklaną ścianę i okrągłe stoliki. Co było najbardziej niesamowite – ja w tym śnie czułam zapachy i smaki! Jadłam bulion z trzema pierożkami i bardzo chrupiące warzywa pokrojone w słupki (marchewkę i por). Zapamiętałam nazwę tego miejsca: Hutong. Obsługiwała mnie starsza Azjatka, o której we śnie wiedziałam, że jest żoną właściciela.

 Kiedy się obudziłam, nie mogłam o tym zapomnieć. Wpisałam tę nazwę w internet i zamarłam. Ta restauracja istnieje naprawdę. Na zdjęciach zobaczyłam dokładnie to wnętrze, które widziałam we śnie – te same stoliki, tę samą szklaną ścianę i perspektywę miejsca, w którym siedziałam. A na jednym ze zdjęć rozpoznałam tę samą starszą Azjatkę, która mi usługiwała.

 Jak to możliwe, że we śnie odwiedziłam miejsce, o którym nie miałam pojęcia, i to z takimi szczegółami jak smak potraw? Czy to możliwe, żeby człowiek naprawdę tam był, mimo że ciało spało w łóżku?

Będę bardzo wdzięczna, jeśli zechce Pan przeczytać moją historię. Może przyda się ona do Pana badań w Fundacji.

 





* Komentarze są chwilowo wyłączone.

Wejście na pokład

Wiadomość z okrętu Nautilus

[KONTAKT] To było w środku nocy. Przebudziłem się i podszedłem do okna. Zobaczyłem piękne, czyste niebo pełne gwiazd. Wśród nich coś się znacząco wyróżniało. Obiekt był optycznie wielkości gwiazdy. Najpierw poruszał się po linii falistej przez około 30 sekund, zmieniając kolory. Następnie zatrzymał się i wystrzelił z wielką prędkością w górę, pod kątem około 45 stopni względem wcześniejszego ruchu falistego, ale już bez zmiany kolorów...

Dziennik Pokładowy

Wtorek, 28 lipca 2026 | Wracam do publikacji w Dzienniku Pokładowym mocnym akcentem. A zresztą... przeczytajcie sami!

czytaj dalej

FILM FN

Czasami wystarczy trochę częściej spoglądać w niebo

archiwum filmów

Archiwalne audycje FN

Playlista:

rozwiń playlistę




Właściwe, pełne archiwum audycji w przygotowaniu...
Będzie dostępne już wkrótce!

Najnowsze w serwisie

Wyświetl: Działy Chronologicznie | Max:

Najnowsze artykuły:

Najnowsze w XXI Piętro:

Najnowsze w FN24:

Najnowsze Pytania do FN:

Ostatnie porady w Szalupie Ratunkowej:

Najnowsze w Dzienniku Pokładowym:

Najnowsze recenzje:

Najnowsze w KAJUTA ZAŁOGI: OKRĘT NAUTILUS - pokład on-line:

Najnowsze w KAJUTA ZAŁOGI: Projekt Messing - najnowsze informacje:

Najnowsze w KAJUTA ZAŁOGI: PROJEKTY FUNDACJI NAUTILUS:

Informacja dotycząca cookies: Ta strona wykorzystuje ciasteczka (cookies) w celu logowania i utrzymywania sesji Użytkownika. Jeśli już zapoznałeś się z tą informacją, kliknij tutaj, aby ją zamknąć.