Dziś jest:
Poniedziałek, 2 listopada 2026

W życiu bowiem istnieją rzeczy, o które warto walczyć do samego końca.
/Paulo Coelho (ur. 1947)/

XXI Piętro
HISTORIE PRZESŁANE PRZEZ ZAŁOGANTÓW

Proście, a będzie Wam dane...
Nie, 4 gru 2016 11:58 | komentarze: brak czytany: 2153x

Witam, Własnie przeczytałem artykuł "naukowcy na tropie Boga", otóż w swoim życiu miałem zdarzenie ktore odebrałem własnie jako idealną ilustracje wysłuchanej modlitwy. Działo się to prawie przed 2 laty, była to bodajże niedziela, jechałem z okolic Gorzowa wlkp do Berlina gdyż za mniej więcej 2,5 h miałem lot, przed lotem musiałem jeszcze oddać na lotnisku wypożyczony samochód. Bardzo zależało mi żeby się nie spóźnić i polecieć bo dwa dni później o 8 rano miałem zacząc nowa pracę a nieobecność spowodowała by nie podpisanie umowy co najmniej w ciągu miesiąca lub wcale.

Pech chciał ze przejeżdzałem przez Kostrzyn i frankfurt nad Odra a tego dnia kończył się przystanek Woodstock, dorogi zupełnie zapchane wracającymi tłumami, główna droga do miasta została zupełnie zamknięta a wszystkie samochody na rondzie cofane z powrotem w kierunku z którego nadjeżdzały. Brak jakiegokolwiek objazdu.

Proszę sobie wyobrazić moje zdenerwowanie, stracilem 40 minut w korku żeby nie dojechac do Kostrzyna z którego miałem conajmniej jeszcze godzinę drogi do Berlina. Pierwszą moją reakcją bylo oczywiście wielkie zdenerwowanie i wyklinanie w duchu braku organizacji. Zaczepiłem policjanta bo wszedzie było pełno Policji i zapytałem jak jechac na Berlin, otrzymałem odpowiedz że najlepiej w tym momencie przez Szczecin bo droga jest nieprzejezdna, przez Szczecin?! to dodtakowe 2-3h!

Nie pozostało mi nic tylko w duchu się modlić, pomóż mi Boże bo nie zdąrze a musze polecieć tym samolotem!
Szczęsliwy traf a może jakaś podświadoma sugestia, jadąc z powrotem po wydostanie się z korku pojechałem za kilkoma autami przez las i kierowani przez lokalnych mieszkańców dojechalismy do Kostrzyna, miałem już mało czasu ale przekroczyłem most na Odrze i udało mi się przedostac w kierunku Berlina.

Cudem zdążyłem na samolot w ostatnim momencie.
Proś a będzie Ci dane.





* Komentarze są chwilowo wyłączone.

Wejście na pokład

Wiadomość z okrętu Nautilus

[KONTAKT] To było w środku nocy. Przebudziłem się i podszedłem do okna. Zobaczyłem piękne, czyste niebo pełne gwiazd. Wśród nich coś się znacząco wyróżniało. Obiekt był optycznie wielkości gwiazdy. Najpierw poruszał się po linii falistej przez około 30 sekund, zmieniając kolory. Następnie zatrzymał się i wystrzelił z wielką prędkością w górę, pod kątem około 45 stopni względem wcześniejszego ruchu falistego, ale już bez zmiany kolorów...

Dziennik Pokładowy

Wtorek, 28 lipca 2026 | Wracam do publikacji w Dzienniku Pokładowym mocnym akcentem. A zresztą... przeczytajcie sami!

czytaj dalej

FILM FN

Czasami wystarczy trochę częściej spoglądać w niebo

archiwum filmów

Archiwalne audycje FN

Playlista:

rozwiń playlistę




Właściwe, pełne archiwum audycji w przygotowaniu...
Będzie dostępne już wkrótce!

Najnowsze w serwisie

Wyświetl: Działy Chronologicznie | Max:

Najnowsze artykuły:

Najnowsze w XXI Piętro:

Najnowsze w FN24:

Najnowsze Pytania do FN:

Ostatnie porady w Szalupie Ratunkowej:

Najnowsze w Dzienniku Pokładowym:

Najnowsze recenzje:

Najnowsze w KAJUTA ZAŁOGI: OKRĘT NAUTILUS - pokład on-line:

Najnowsze w KAJUTA ZAŁOGI: Projekt Messing - najnowsze informacje:

Najnowsze w KAJUTA ZAŁOGI: PROJEKTY FUNDACJI NAUTILUS:

Informacja dotycząca cookies: Ta strona wykorzystuje ciasteczka (cookies) w celu logowania i utrzymywania sesji Użytkownika. Jeśli już zapoznałeś się z tą informacją, kliknij tutaj, aby ją zamknąć.