Dziś jest:
Poniedziałek, 2 listopada 2026

W życiu bowiem istnieją rzeczy, o które warto walczyć do samego końca.
/Paulo Coelho (ur. 1947)/

XXI Piętro
HISTORIE PRZESŁANE PRZEZ ZAŁOGANTÓW

Sen, dzięki któremu uratowałam życie mojego syna
Pon, 6 mar 2017 08:40 | komentarze: brak czytany: 2827x

Miałam kiedyś sen, który uratował życie mojemu synkowi. Miał 1,5 miesiąca życia i ciągle pokaszliwał. Co drugi dzień byłam z nim u lekarza. Był osłuchiwany, wszystko dobrze. Nie mam temperatury, nie ma zmian na płucach, wszystko dobrze. Jakaś przewrażliwiona matka ze mnie. Ale do lekarza wracałam jak bumerang.

Pewnej nocy przyśniło mi się, że widzę taką starodawną kołyskę a w niej śpi mój synuś. Nagle pod kołyską rozsuwa się podłoga i kołyska zaczyna wpadać do ciemnej dziury. W ostatniej chwili jednak chwytam synka i tulę do piersi.
Przerażona snem wyskakuję z łóżka i biegnę do łóżeczka, a tam mój synuś ma kłopoty z oddychaniem. Jest prawie siny. Budzę męża, pędzimy do pobliskiego szpitala na pogotowie. Tam stwierdzają, że to zapalenie płuc, tzw. "zimne”, bez temperatury. Szybko podany tlen, antybiotyki. Mój synuś przeżył. Boję się pomyśleć, co byłoby gdybym zignorowała sen. Gdybym po prostu obróciła się na drugi bok.
„Sen mara, Bóg wiara” tak mówią. Ja mówię „sen wiara, Bóg wiara”, bo wiem za każdym snem stoi jakaś wiadomość lub przestroga.
Pozdrawiam, [dane do wiad. FN]


... i jeszcze jedna historia - opisana przez osobę korzystającą z portalu społecznościowego


[...] odszedl dzis moj kroliczy przyjaciel...dla niektorych tylko krolik...ja sie nie moge porbierac....prosze...powiedzcie, ze ta mała krolicza dusza tez odeszla gdzieś??? nie przepadła....
niedz. 22:22
[...]
Witam. Miałam dziwne zdarzenie w nocy . Mąż mówi ze to sen...ale ja jestem. Pewna że to się stało naprawdę  ....
we śnie usłyszałam jakby ktoś do mnie mówił. ...zaczęłam się wybudzac.  Juz nie spałam ale miałam zamknięte oczy i słyszałam kobiecy głos tuż nad swoją twarza- śpię na plecach .
Przestraszył mnie ten głos i otworzyłam. Oczy
nie mogłam się ruszyć a nade mną  widziałam  coś. ..
Jakby szary klab. ?  Wir...?
Na suficie...to się poruszalo
W pewnej chwili jakby zrozumiało  ze się patrze i nagle zniknęło. ..a ja znowu mogłam się ruszyć  Czy ja zwariowałam. ?  Czy to był sen. ...?   

                                                      





* Komentarze są chwilowo wyłączone.

Wejście na pokład

Wiadomość z okrętu Nautilus

[KONTAKT] To było w środku nocy. Przebudziłem się i podszedłem do okna. Zobaczyłem piękne, czyste niebo pełne gwiazd. Wśród nich coś się znacząco wyróżniało. Obiekt był optycznie wielkości gwiazdy. Najpierw poruszał się po linii falistej przez około 30 sekund, zmieniając kolory. Następnie zatrzymał się i wystrzelił z wielką prędkością w górę, pod kątem około 45 stopni względem wcześniejszego ruchu falistego, ale już bez zmiany kolorów...

Dziennik Pokładowy

Wtorek, 28 lipca 2026 | Wracam do publikacji w Dzienniku Pokładowym mocnym akcentem. A zresztą... przeczytajcie sami!

czytaj dalej

FILM FN

Czasami wystarczy trochę częściej spoglądać w niebo

archiwum filmów

Archiwalne audycje FN

Playlista:

rozwiń playlistę




Właściwe, pełne archiwum audycji w przygotowaniu...
Będzie dostępne już wkrótce!

Najnowsze w serwisie

Wyświetl: Działy Chronologicznie | Max:

Najnowsze artykuły:

Najnowsze w XXI Piętro:

Najnowsze w FN24:

Najnowsze Pytania do FN:

Ostatnie porady w Szalupie Ratunkowej:

Najnowsze w Dzienniku Pokładowym:

Najnowsze recenzje:

Najnowsze w KAJUTA ZAŁOGI: OKRĘT NAUTILUS - pokład on-line:

Najnowsze w KAJUTA ZAŁOGI: Projekt Messing - najnowsze informacje:

Najnowsze w KAJUTA ZAŁOGI: PROJEKTY FUNDACJI NAUTILUS:

Informacja dotycząca cookies: Ta strona wykorzystuje ciasteczka (cookies) w celu logowania i utrzymywania sesji Użytkownika. Jeśli już zapoznałeś się z tą informacją, kliknij tutaj, aby ją zamknąć.